Harry Enfield – The Scousers

Dzisiaj całkiem przypadkowo natrafiłem na świetne parodie kibiców Liverpoolu. Są pełne angielskiego humoru, trafnych spostrzeżeń i niebanalnych żartów. Zapraszam gorąco do oglądania!
Jednak zanim przejdziemy do parodii Scouserów muszę podziękować mojemu współlokatorowi (pozdrowienia Kuba!), który pokazał mi dzisiaj dwa poniższe filmy o kobietach:
Zupełnie przez przypadek zauważyłem, że ten sam autor (Harry Enfield) stworzył także parodie kibiców Liverpoolu, które możecie obejrzeć poniżej :-).
Mam nadzieję, że parodie przypadły Wam do gustu ;-).
Lubisz ten wpis?
Oceń ten wpis:

(3 głosów, średnia: 4,33 na 5)







Dobre to. Angielski humor – niewielu ludzi go lubi, mi on nawet odpowiada. Tylko, że skubańce mają makabryczny akcent. Trudno cokolwiek zrozumieć ‘^^.
No fakt akcent jest makabryczny ;D, ale Scouserzy na plaży i w Londynie to majstersztyk :D
Dobra ekipa;D Ciekawe, czy mój brat (też kibic Poolu) będzie za kilka lat wyglądał jak tamci panowie „na plaży” xD
Shame on you! Jak mogłeś nie zadbać o wczesną edukację brata i o to aby został kibicem United!
Tata mu przywiózł kiedyś koszulkę Owena z Anglii i już tak mu zostało:-( Jeszcze jest młody to może się nawróci, choć na razie żadne porażki nie zachwiały jego wiarą, a kibicuje Poolowi od mniej więcej 4-5 lat.
Pomyśl o tych, którzy czekają od 19 lat na mistrzostwo :P.
Jest co oglądać, jest się z czego pośmiać. Londyn najlepszy :)
Akcent rzeczywiście przesrany, ale nawet bez fonii można by się uśmiać. Ta mina Scosersa gdy budzi się obok ‘przyjaciela’, miazga :)
Akcent zabójczy (i dziwić się potem, że Londyńczycy śpiewają do takich „speak fucking English!”;), ale taki właśnie podoba mi się najbardziej ze wszystkich angielskich „dialektów” (no, może poza tym stosowanym w Tyneside).