Kiko namieszał, czyli o napastnikach w United

Kiko namieszał, czyli o napastnikach w United
Federico Macheda. 17-letni włoski napastnik, który nieco ponad tydzień temu zaliczył debiut w drużynie Manchesteru United. Dzięki niemu podopieczni Fergusona zgarnęli w ostatnich dwóch meczach sześć punktów, a nie dwa. To on zapewnił ostatnie dwie wygrane Diabłów… oraz niemały ból głowy Fergusona.

Obejrzymy po raz enty dwa gole napastnika Diabłów:

Decydująca bramka Machedy w meczu z Aston Villą

Cudowne zachowanie włoskiego młodzika w polu karnym. Niesamowity zwód i dobre uderzenie. Zapierająca dech w piersiach bramka. Ósmy cud świata!

Decydująca bramka Machedy w meczu z Sunderlandem

Nieco przypadkowa bramka Włocha. “Lekki fuks”, jak to opisał mój znajomy, ale to drugi mecz tego napastnika w barwach United i drugi gol. Niesamowite.

sir Alex FergusonJest w nim coś niezwykłego. Zdołał już tego dowieść. Ta zdolność szybkiego myślenia, którą posiada każdy, kto często zdobywa bramki. On po prostu ma instynkt. Kiko zna swoją rolę na boisku. Chcemy, by przenikał poza linię obrony. Dobrze się porusza, jest szybki i pokazuje to, gdy wchodzi na boisko. Nie czuł żadnej tremy.
sir Alex Ferguson

Trzeba przyznać, że Macheda swoimi dwiema bramkami sprawił, że Ferguson ma kłopot. Jak rozwiązać problem z napastnikami? Zastanawiałem się dość długo nad tą kwestią i przedstawiam moje przemyślenia odnośnie “napadziorów” w Manchesterze United.

Rooney i Berba? Nietykalni!

Wayne Rooney i Dimitar Berbatov
Tutaj komentarz jest chyba zbędny. Anglik jest napastnikiem numer jeden w United i nie zapowiada się, że to ulegnie zmianie. Świetny przegląd pola, “petarda w nodze”, waleczność, a przede wszystkich charakter boiskowego zabijaki. Przy okazji zamieszczam fragment wywiadu z Rooneyem sprzed kilku dni.

Wayne RooneyZawsze mówię, że dopóki klub będzie mnie chciał, będę tutaj z entuzjazmem grał. Nie chcę stąd odchodzić. Kocham Manchester United i nie mam żadnego powodu, żeby myśleć o odejściu. Jestem pewny, że będę grał tutaj przez długie lata.
Wayne Rooney

Trzymam za słowo, Wayne! A Berbatow? Chodzący po boisku leń, który niesamowitą techniką, przeglądem pola i myśleniem, gra często za dwóch. Niedoceniany Bułgar nie gra tak, jak za najlepszych lat z Bayerze czy Tottenhamie. Ciągle powtarzam – poczekajmy, a później go oceniajmy. Nie zapowiada się na to, że kupiony za 30 milionów funtów Berbatov opuści Old Trafford. Co ciekawe, po ostatnim meczu z Sunderlandem otrzymał od Sky Sports notę 4 w 10-stopniowej skali. Nijak ma się to do meczu, bo zaliczył świetny mecz po powrocie, rozgrywał wspaniałe piłki i był jednym z lepszych na murawie. Oczywiście po Rooneyu, który w ostatnich meczach błyszczy jak mało kto w United.

Tevez < 25 milionów

Carlos Tevez
Ciężko się nie zgodzić ze stwierdzeniem, że Tevez nie jest wart 30 milionów funtów. Nawet kupiony ostatnio Berbatov, nie był wart takiej sumy. Argentyńczyk, który jest obecnie trzecim napastnikiem Fergusona, nie zachwyca formą. W poprzednim sezonie świetnie rozumiał się z Rooneyem. Teraz gra więcej w pucharach lub wchodzi w drugiej połowie meczu. Cenię charakter i waleczność Teveza. Właśnie takich piłkarzy uwielbiam – takich, którzy wkładają w mecz więcej niż przewiduje norma. Tevez jest w stanie biec ponad 80 metrów za piłką, gdy ją straci, a następnie pobiec za akcją pod bramkę rywala. A Ronaldo? Straci bezsensownie piłkę i nie raczy pobiec kilku metrów za rywalem. Rozłoży wymownie ręce i ironicznie uśmiechnie się do sędziego sugerując, że był faul. Nie tędy droga. Nie umniejszam zasług i wyjątkowości Ronaldo. Świetny piłkarz z niesamowitymi umiejętnościami.

Wróćmy jednak do Teveza. Fenomenalny piłkarz, który zostawia na boisku wszystkie swoje siły. Nie jest jednak wart tak dużej sumy pieniędzy, jaką żąda firma MSI. Z całego serca liczę na to, że Tevez pozostanie na Old Trafford. Jego wypowiedzi wskazują na to, że on też tego chce, a to będzie miało największy wpływ na rozwój sytuacji.

Carlos TevezMoje wypożyczenie wygasa w czerwcu, ale nie jestem w stanie myśleć o innej drużynie niż United. Kibice mnie kochają, a moja rodzina jest w Manchesterze szczęśliwa. Nie chcę grać dla innej drużyny. Zawsze słucham głosu serca, a ono mówi mi, że opuszczenie Anglii nie wchodzi w grę.
Carlos Tevez

Manucho out!

Manucho
Nie oszukujmy się – napastnik rodem z Angoli to jednak niewypał. 26-letni zawodnik przebywa obecnie na wypożyczeniu w Hull City i specjalnie nie błyszczy w zespole prowadzonym przez Phila Browna. Zdobył dwa gole w ośmiu meczach dla Tygrysów, ale nie spisuje się tak, jak chciałby tego Ferguson. Moim zdaniem sir Alex posłuchał Carlosa Queiroza, który obserwował zawodników w Angoli i sprowadził tego napastnika. W Petro Atletico zdobył 34 bramki w 78 spotkaniach. Jak widać – nie jest to żadnym wyznacznikiem, a MANUcho, który miał być wzmocnieniem, okazał się niewypałem. Nie skreślam go, ale jeśli mam wybierać między 26-letnim angolijskim napastnikiem, a 17-letnim Machedą – bez zastanowienia wybieram Włocha. No cóż… Djemba-Djemba czy Dong też nie dali rady.

Dajmy szansę Campbellowi.

Fraizer Campbell
Na wypożyczeniu w Tottenhamie przebywa obecnie Fraizer Campbell, angielski wychowanek United. Co ciekawe, podobnie jak Manucho, ma za sobą epizod w Hull City – rozegrał tam 34 mecze strzelając 15 goli i zapewniając awans do Premier League. Ostatnio media sugerowały, że po sezonie powróci na Old Trafford, gdzie otrzyma propozycję przedłużenia kontraktu. Na White Hart Lane sprawował się przyzwoicie do momentu, kiedy do zespołu powrócił Defoe i Keane. Tym samym Campbell stracił miejsce w pierwszej jedenastce (a potem na ławce rezerwowych) i nie zapowiada się na to, że to się zmieni. Mam nadzieję, że Ferguson nie sprzeda tego zawodnika, a da mu szansę (bądź wypożyczy do klubu z Anglii, gdzie będzie grał regularnie i zdobywał cenne doświadczenie). Potencjał ma, a w dodatku jest wychowankiem, co dla mnie jest dużym plusem.

Welbeck i Macheda – jeszcze poczekajmy.

Danny Welbeck
18-letni Anglik i 17-letni Włoch to mało doświadczeni zawodnicy. Lepiej niech ogrywają się w rezerwach, a Ferguson będzie ich umiejętnie wprowadzał do pierwszego zespołu. Nie ma co wypuszczać ich na głęboką wodę. Szkocki trener będzie nadzorował ich karierę, a nie zapominajmy, że pod jego okiem rozwijali się najlepsi piłkarze globu. Welbeck ma inną charakterystykę niż Macheda, a w tym sezonie grywał już na skrzydle i to może właśnie tam za kilka lat Fergie będzie go wystawiał.

Nie może zabraknąć małego bonusa:

Kiko Macheda!
Scores winners like Cantona,
Then kisses the camera.
Kiko Macheda!

Wszystko w rękach (a raczej w głowie) Fergusona. Mam przede wszystkim nadzieję, że Tevez pozostanie (za odpowiednią kwotę), a trójce: Macheda, Welbeck oraz Campbell powiedzie się i nadal będą się polepszać pod okiem sir Alexa Fergusona. Tevez po bramkach 17-letniego Włocha był widocznie niezadowolony i mógł pod głosem zaklnąć: “Macheda, jasna cholera!“. Tak samo jak Ferguson, który po chwili musiał wziąć jeszcze jedną orbitkę, głęboko odetchnąć i poważnie się zastanowić, co ma robić z kłopotem bogactwa w ataku Manchesteru United.


Oceń ten wpis:
SłabyTaki sobieŚredniDobryBardzo dobry (10 głosów, średnia: 3,90 na 5)
Loading ... Loading ...



Be social
Wykop Gwar Dodaj do zakładek CafeNews

Udostępnij



37 komentarzy do “Kiko namieszał, czyli o napastnikach w United”

  1. simpleton mówi:

    Jaki kłopot bogactwa, toż to totalna bzdura, wystarczy spojrzeć na ilość bramek w PL.

    Campbell nie łapie się do składu Kogutów, wychowanek no dobrze, wolę jednak, aby na lewej obronie śmigał Evra (choć ostatnio to i różnie z nim bywa), niż wychowanek O’Shea.

    Mówiąc krótko i zwięźle, bogactwa nie ma na pewno, a już bardziej nieurodzaj, co właśnie pokazuje fakt, iż Macheda w ogóle cokolwiek pograł. Zawieszenie i kontuzja, zostajemy z jednym napastnikiem. Czytając również komentarze o wystawieniu Włocha z Porto, hmmm, to już byłby totalny głos rozpaczy Fergusona.

    Dodatkowo Berbatov, który ostatnio niesamowicie może człowieka zirytować, gra, no właśnie jak on gra, gdzie tu bogactwa szukać Panie, gdzie. Dygresyjnie jeszcze, co do Bułgara, myślę, iż do końca sezonu pokaże jeszcze coś, co kibice będą mogli zapamiętać.

  2. simpleton mówi:

    Aaaa jeszcze jedno, Berbatov zagrał świetny mecz z Sunderlandem? Jakby to ująć: nie.

  3. Wiktor Marczyk mówi:

    Pierwszym argumentem już kiepsko nastawiłeś mnie do dalszej części wypowiedzi. A czy widziałeś, ile bramek strzelili w tym czasie nasi rywale z tabeli, grając o jeden mecz więcej? Gwoli przypomnienia wszystkim:
    Liverpool – 59 (głównie za sprawą ostatnich kilku spotkań)
    Chelsea – 55
    Arsenal – 54 (to samo, co Liverpool)
    United – 54.

    Czy United mając jeden zaległy mecz naprawdę wypada aż tak słabo? To nie jest kwestia słabości Diabłów w ataku a zmian, jakie zaszły w filozofii i taktyce gry od poprzedniego sezonu. Najnowszy trend jest taki, że wygrywa się obroną. A w tym aspekcie wszyscy przyglądają się Chelsea i United, bo to te drużyny dopracowały rok temu ten element do perfekcji (i to te dwie drużyny wraz z Liverpoolem straciły najmniej bramek w sezonie).

    Z tego samego powodu krytykuje się Ronaldo, który strzelił “zaledwie” 15 bramek. Może to nie są 32 trafienia, ale gość jest liderem klasyfikacji strzelców w PL.

    To nie Diabły osłabły, to reszta ligi się znacząco wzmocniła – głównie mentalnie i taktycznie.

    Bogactwo jest, bo dysponujemy: trzema nominalnymi napastnikami – młodymi, acz doświadczonymi; trzema młodymi i perspektywicznymi; jedną zapchajdziurą z Angoli; dwoma skrzydłowymi, którzy mogą grać jako cofnięci napastnicy (a jeden z nich jest liderem klasyfikacji strzelców).

    To jest dużo. 9 zawodników mogących z powodzeniem występować na danej pozycji to ilość, którą nie dysponuje wiele klubów. Oczywiście, zaledwie trzech z nich grało dotychczas fragmentami regularnie i są nominalnymi napastnikami, ale nie wolno zapominać, że i Welbeckowi zdarzało się w tym sezonie grać od początku, podobnie Fraizerowi w Hull i Tottenhamie.

    Komentarze o wystawieniu Kiko z Porto. Emocjonalne – to z pewnością. Kiko na razie niech gra rolę super-rezerwowego. Mógłby zostać drugim Ole, nie mam nic przeciwko. Może nawet grać z 20, a Fabio z jakimś innym numerkiem :P. Jednak miejsce na ławce mógłby dostać, bo w dwóch ostatnich występach naprawdę sporo pokazał, nie tylko dwie decydujące bramki.

    Bogactwo jest, tylko że z uwolnieniem jego siły są problemy, do tego głównie natury zewnętrznej. Myślę, że Tevez zostanie (sądzę, że MSI obniży cenę) i w przyszłym roku będziemy świadkami bardzo ciekawej batalii o miejsce w składzie. I coraz częściej będziemy widzieli Danny’ego, Fraizera i Kiko. Bo każdy z nich udowodnił już swoją wartość dla zespołu i perspektywy, jakie dadzą oni Fergusonowi.

  4. Skądinykrt mówi:

    Na papierze może i wygląda to ciekawie, ale po bliższej obserwacji: Rooney to podstawa w ataku, Berba to rozgrywania akcji potrzebuje partnera, Tevez zgubił formę a reszta to melodia przyszłości… Czyli wychodzi że po stracie Berby albo Roo (zwłaszcza tego drugiego) pierwsza linia leży i kwiczy…

  5. Grzesiek mówi:

    Simpleton ma troche racji.U nas jeżeli chodzi o atak, niema zadnego bogactwa.Macheda,Welbeck i Campbell niesą gotowi by grać na poziomie Manchesteru, trzeba jeszcze troche poczekać. Co do Berby wiazałem z nim wielkie nadzieje, bo w końcu przyszedł napastnik,podobny do gry Ruuda.O Roo to nie trzeba nic mówić.Jeżeli wygramy LM to będzie głównie jego zasługa.Jeśli chodzi o Teveza, argentyńczyk rok temu grał bardzo dobrze, a teraz jakby uleciało z niego powietrze.Ja bardzo żałuję rok, bądź dwa lata temu, czemu SAF nieściągnoł na Old Trafford Torresa, który jest teraz najważniejszym, oczywiście zaraz po Gerrardzie piłkarzem Liverpoolu, od którego zależy funkcjonowanie ataku.Teraz w naszej sytuacji Torres byłby dla nas jednym z kluczowych zawodników.Rok temu obowiązek strzelania bramek wzioł na swoje barki CR7, ale że teraz jest bez formy, Rooney godnie go zastępuje. Gdyby na Old Trafford przybył Torres, mielibyśmy najwiekszą siłę ognia w Europie, albo zaraz bo Barcelonie.Torres i Roo można by powiedzieć atak marzeń wielu trenerów, a takze prezesów klubów.Jezeli chodzi o CR7, to macie racje, z tym lezeniem, rozkładaniem rak i wmawianie sędziemu, ze byl faul, to tez mnie bradzo, i to bardzo denerwuje, ale on zawsze tak robił. Przeciesz rok temu było wiele takich samych sytuacji i co? Nikt niemiał do niego problemów, bo strzelał i dawał nam zwyciestwo, prawie w każdym meczu.Teraz, gdy CR7 jest bez formy wszyscy go besztają. A jezeli nagle w tym roku się przebudzi i zacznie pokazywać forme z przed roku, wszyscy będą go nosić na rekach i ubustwiać.To jest moje zdanie.

  6. Wiktor mówi:

    Świetna tutaj argumentacja Wakaru ;) Jeśli mamy świetnych napastników to nie oznacza, że będziemy strzelać 100 goli w lidze. Bo do tego dochodzi jeszcze mentalność, taktyka i siła innych formacji na boisku. Bo jak Rooney, Berbatov czy Ronaldo zdobywaliby bramki, gdyby nie podania Scholesa, Giggsa czy Carricka?

    Ja napisałem, że “w dodatku jest wychowankiem, co dla mnie jest dużym plusem” – nie napisałem nigdzie, że wolę go jak np. Teveza. Po prostu jest to dla mnie artybut :)

    O kłopocie bogactwa będziemy mogli mówić za sezon, gdy powróci Manucho oraz Campbell z wypożyczenia :) Debiut Machedy był związany z kontuzją Berby i zawieszeniem Roo, ale w meczu z Sunderlandem każdy napastnik był do dyspozycji Fergusona :) Co do wystawiania go do pierwszego składu to skrajna głupota. Póki co niech ogrywa się w rezerwach.

    Moim zdaniem rozegrał bardzo dobre zawody z Sunderlandem. Leniwie, jak zawsze, ale rozdzielał piłki, rozgrywał i utrzymywał się przy futbolówce (zupełnie inaczej jak Ronaldo, który często ją traci). A Berbatov ma ciekawy styl, cżesto się cofa i rozprowadza akcje. Cóż – era gry na Van Nisterlooya się skończyła i nie mamy typowego snajpera w zespole :)

    Bogactwo jest, bo dysponujemy: trzema nominalnymi napastnikami – młodymi, acz doświadczonymi; trzema młodymi i perspektywicznymi; jedną zapchajdziurą z Angoli; dwoma skrzydłowymi, którzy mogą grać jako cofnięci napastnicy (a jeden z nich jest liderem klasyfikacji strzelców).

    Zgadzam się tutaj w zupełności. Gdy wróci Manucho i Campbell to będzie ich nadmiar :) Co do Giggsa i Ronaldo – mimo wszystko, wystawiałbym ich na skrzydło, a nie kombinował w ataku.

    Pozdrawiam :)

  7. Wiktor mówi:

    Tevez zgubił formę, ale jest w stanie ją odzyskać :) I w to wierzę w następnym sezonie. Welbecka, MAchedę i Campbella nalezy powoli wprowadzać do zespołu już :)

  8. Wiktor mówi:

    Z Machedą, Welbeckiem i Campbellem należy poczekać, fakt. Ale to kwestia dwóch sezonów i wtedy się okaże co z nimi :)

    Berbatov nigdy nie był podobny w grze do Ruuda. Dwa inne typy napastników. Nie wiem, czy widziałeś ich grę, że wysnuwasz taki wniosek, że to podobni zawodnicy. Ja tam w Berbatova wierzę dalej i mam nadzieję, że pokaże na co go stać.

    Co do Torresa – nie żałuję, nie zamieniłbym go za Teveza. Nie lubię go, ale przyznaję, że gra bardzo dobrze i atak Rooney-Torres byłby niesamowity.

    Ronaldo bez formy? Jest, jak to wspomniał Wakaru, najlepszym strzelcem. Nie pracował w części przygotowawczej do sezonu, a i tak strzela. A że nie strzeli 42 bramek w tym sezonie, to nie oznacza, że jest bez formy. Gra gorzej niż rok temu, ale nie jest bez formy.

    Jeśli chodzi o Ronaldo to zawsze irytowało mnie jego zachowanie, w tamtym sezonie również. Denerwował i ciągle denerwuje mnie to, co robi po stracie piłki. Nadal doceniam jego grę i nadal strzela, bo JEST W FORMIE, choć nie w takiej jak rok temu. Strzelił najwięcej bramek w United przecueż. Nikt, przynajmniej tutaj, go nie beszta, więc nie trafiłeś, drogi Kolego, z drugą częścią swojego komentarza :) Tak samo jak z podobieństwem do Ruuda.

  9. Anna mówi:

    Moim zdaniem atak Manchesteru ani nie jest za biedny ani wcale za bogaty. Osobiście nie podoba mi się gra Teveza w tym sezonie, doceniam jego wolę walki oraz ogólne umiejętności.
    Popieram zdanie kolegów, że na młodych zawodników trzeba poczekać, trzeba ich odpowiednie wyszkolić i przygotować.
    Rooney i Berbatov to wspaniali gracze.
    W obecnym sezonie strzelamy dość mało bramek, a to mnie trochę smuci, ale liczą się zwycięstwa.

  10. simpleton mówi:

    To, że inni strzelają mało, niewiele więcej bramek nie znaczy, że my strzelamy dużo. Kłopot bogactwa byłby wtedy, gdy Ferguson nie wiedziałby kogo wystawić na mecz z Chelsea, LFC, czy Arsenalem.

    Czy Ferguson ma problem kogo wystawić z Porto? Tak, oczywiście, ale z tego powodu, że beznadzieja się kręci. No może za mocne słowo, ale uwierz mi, że nie ma dużego pola do popisu, a już na pewno nie rozważa kandydatury Welbecka, czy też Machedy. Jeśli Berbatov jest kontuzjowany, a siedział z okładem na stopie, gdy zszedł w meczu z Sunderlandem, to Ferguson już nawet nie ma co wybierać.

    Tak samo przyjdzie mecz z Arsenalem, czy uważasz, że Ferguson będzie miał kłopot bogactwa, to jest bzdura, to właśnie nazywam bzdurą. Tevez, Berbatov, Roo, a tylko ostatni z nich gwarantuje nam ostatnio coś więcej niż przeciętność.

  11. Ba$ka mówi:

    wg mnie Ronaldo juz taki jest i sie nie zmieni. Zawsze uwielbiał zwracac na siebie uwage i nawet wtedy, kiedy nie było to potrzebne. No bo ile można robić z siebie idiote? te ciągłe udawanie fauli i ten jego płacz. Nie ma chyba meczu, na którym Ronaldo nie uroniłby łezki.. Pamiętam jak pare lat wstecz kibice United wygwizdywali Ronaldo jak tylko dotknął piłki. Jak tak bardzo chce odejść do Realu to prosze bardzo, mamy innych piłkarzy, którzy mogą go dobrze, żeby nie powiedzieć, że lepiej zastąpić(np Tevez, Rooney, Nani a teraz nawet Macheda).

  12. mmmmmlody mówi:

    Moim zdaniem aktualna sytuacja United jeżeli chodzi o skład wygląda dobrze. To samo tyczy się linii ataku. W tym sezonie mamy Rooneya, Berbatova, Teveza oraz Welbecka i Machede. Dla mnie Rooney jest najlepszym aktualnie grającym piłkarzem na świecie (i nie chodzi mi o formę, ale o styl i umiejętności) i jest kimś takim jak Raul w Realu – ma grac! :) Berbatov dopiero co zagrał jeden mecz po kontuzji, i to wrócił z niej przed planowanym powrotem. Może Ferguson tak bardzo potrzebuje go na Porto, że wpłynął na niego, by szybciej zaczął grać i mecz z Sunderlandem należy chyba traktować jako przetarcie przed środowym spotkaniem. W tym sezonie Berba ratował nam ważne punkty i chyba nie słyszałem, że nie nadaje się on na Manchester i należy go sprzedać. Tevez gra może słabiej jak rok temu, ale nie zapomniał jeszcze zupełnie jak się bramki zdobywa. Wydaje mi się, że spadek formy jest związany zarówno ze stratą miejsca w wyjściowej jedenastce, jak i z przedłużającą się sprawą podpisania przez niego kontraktu. Taki spadek formy nie może też trwać wiecznie, ale nawet jeżeli nie gra tego co prezentował rok temu to i tak zwykle stanowi zagrożenie dla przeciwnika. Dodatkowo zarówno Welbeck jak i Macheda pokazali, że potrafią piłkę kopać. Zgodzę się, że to jeszcze nie to, czego trzeba by regularnie grać, ale też nie wydaje mi się, żeby Ferguson był zmuszony często ich wystawiać w tym sezonie. Czyli mamy 3 bardzo dobrych napastników i 2 utalentowanych nastolatków, a także Giggsa i Ronaldo, którzy mogą zagrać w napadzie (czego nie lubię i mam nadzieję, że nie będzie takiej potrzeby).
    Aktualnie kontrakt Teveza wygasa po tym sezonie i póki nie zostanie on wykupiony, to zakładam, że w przyszłym sezonie nie będzie on naszym graczem (:/ :(). Powrócą za to z wypożyczeń Campbell i Manucho. O ile Manucho nie jest dość dobry i chyba należałoby go sprzedać, tak Campbell mógłby być napastnikiem numer 3 w przyszłym sezonie. Przyznaje, że na papierze: Rooney, Berbatov, Campbell, Welbeck, Macheda prezentuje się gorzeje od tego czym dysponujemy w tym sezonie, to dramatu jeszcze nie ma (Giggs, Scholes, Rooney – też kiedyś musieli zacząć grać w pierwszym składzie), a jeżeli tylko Tevez zostanie z nami na dłużej to moim zdaniem jest dobrze i atakiem przejmować się raczej nie mamy co. Bez popadania w zachwyt i mówienia o nadmiarze napastników, ale też bez niepokoju możemy patrzeć w przyszłość.

  13. m85 mówi:

    Kibice United kiedykolwiek wygwizdywali Ronaldo? Ludzie, skąd Wy takie bzdury bierzecie? Ronaldo ZAWSZE miał duże wsparcie wśród kibiców United, ZAWSZE. Pomimo tego, że niejden raz odwalał dziwne akcje.

    Nie rozumiem jak można twierdzić, że taki Tevez, Nani, czy Mahceda mogą zastąpić Portugalczyka. Nie dorastają mu do pięt.

    Nie jestem fanem Ronaldo, ale trochę szacunku nalezy się piłkarzowi, który przez ostatnie sezony tyle dla nas zrobił. Przyjdą jeszcze czasy, że będziecie wspominać i opowiadać dzieciom jakiego to świetnego Portugalczyka mieliście okazję oglądać.

  14. szogun mówi:

    Moje zdanie – Berbatov out a w zamian za niego walczyc o pozyskanie… Zlatana Ibrahimovicia!!!

  15. kont mówi:

    simpleton
    o’shea zagral tylko dlatego ze evra musi opoczac na mecz z porto osttanio caly cza gral bez przerwy na lewej stronie, to tyle

  16. Wiktor mówi:

    A czy gdzieś Simpleton napisał, że jest inaczej? :>

  17. Wiktor mówi:

    Podobny styl mają ci zawodnicy, ale Zlatan nie jest wyjątkowy, a nie wiadomo jak wpasowałby się w zespół. Wolę zostawić Berbatova za którego daliśmy 30 milionów. Nie wiem co ludzie widzą w Szwedzie, ale naprawdę on nie jest taki wspaniały jak się wydaje ;)

  18. Wiktor mówi:

    Ba$ka – Zastąpić i grać nawet lepiej jak Ronaldo? Kibice United wygwizdywali? Coś Ci się pomieszało chyba, bo to jakieś bzdury ;)

    m85 – zgadzam się w zupełności. Kibice United zawsze go szanowali.

  19. simpleton mówi:

    Ehhh, przecież to był tylko przykład, no nic, no nic… (O’Shea)

    Koncentrując się jeszcze na notce, czy jak to tam nazwać. Widać, że piszesz i tak naprawdę nie wiesz, co chcesz przez to osiągnąć, bo miejscami logika nie jest najwyższych lotów, otóż co mam na myśli:

    - piszesz na początku, iż przez Machedę Ferguson ma ból głowy, no i argumentujesz jak to on zagrał i używasz, w stosunku do wyboru przed jakim staje Szkot, słowa kłopot. Potem kontrargumentujesz sam siebie, iż Kiko ma jeszcze czas, a no ma. Jednakże znowu kończąc wpis napomykasz o bogactwie. No to albo jest bogactwo, albo go nie ma, albo znowu jest.

    - podobnie rzecz ma się z Manucho, sam podtytuł jest bardzo sugestywny, potem pierwsze zdanie – niewypał, i kilka wersów niżej znów niewypał, a potem “wpierasz”, że go nie skreślasz :).

    Ja mam tu na myśli tylko pewną konsekwencję wypowiedzi, jak już coś się robi to do końca, no albo wcale, tak też można.

    O co mi chodzi? O to, co mi nie pasuje. Z notki naprawdę ciężko zgadnąć, jaka jest Twoja opinia, patrząc oczywiście na cały tekst, rozumiem, zostanie powiedziane, że to jak rozprawka argumenty i kontr, ale zaprzeczanie pewnymi kwestiami samemu sobie, to już nie to. Spójność, spójność…

  20. Ba$ka mówi:

    nic mi sie nie pomieszało wiem co mówie. Podac przykład? mecz Middlesbrough- Manchester United z grudnia 2006 roku, siedziałam w sektorze, w którym siedzieli kibice United na Riverside Stadium i przy każdym dotknięciu piłki przez Ronaldo z naszego sektora słyszec można było gwizdy, takich spotkań było więcej. Możecie mi wierzyc lub nie ja wiem swoje:)

  21. Ba$ka mówi:

    hmm… podałam dowód na to co wczesniej napisałam i usuneli komentarz..:/

  22. Wiktor mówi:

    Ja tam nie słyszałem nigdy w TV niczego takiego i nie mogę uwierzyć, że kibice United wygwizdywali swojego zawodnika.

  23. Wiktor mówi:

    Dziękuję za krytykę, miejscami faktycznie może nieco pomieszałem.

    Chodziło mi o to, że Ferguson musi się zastanowić, co ma zrobić z Machedą – czy dawać mu szanse kosztem Teveza/Welbecka czy może ponownie dać go do rezerw i nie powoływać na mecze.

    Zdanie odnośnie Manucho, że go nie skreślam może nieco na wyrost, żeby mi ktoś nie zarzucił, że się nastawiam negatywnie. Chodziło mi raczej o to, żeby Ferguson dał mu może jednak szansę, że nie wszystko stracone.

    Dziękuję jeszcze raz, bo naprawdę dużo mi to daje. Na następny raz się poprawię :) Serdecznie pozdrawiam :)

  24. Wiktor mówi:

    No fakt. Zgadzam się z Tobą.

  25. Wiktor mówi:

    Ale jeśli Nani czy Macheda mogą go zastąpić, to ja nie wiem, skąd to wzięłaś :)

  26. Wiktor mówi:

    “nie nadaje się on na Manchester i należy go sprzedać” – a ja takie opinie czytałem, uwierz mi :)

    Co do Teveza – może faktycznie, gdy podpisze kontrakt to trochę się uspokoi i zacznie grać na swoim poziomie. Być może to ma na niego duży wpływ. Jednak mam nadzieję, że zostanie w United.

  27. Ba$ka mówi:

    hehe ja sądze, że mogą;P nie lubie Ronaldo i tego nie da sie ukryć, ale kazdy ma swoje zdanie na ten temat:) pozdro:)

  28. Grzesiek mówi:

    Wiktor mi chodziło, że tak jak Ruud będzie tym głównym strzelcem.Myslałem tak, gdyż jest wysoki i mógłby zamykać dośrodkowania kolegów, a ze nasza ukochana druzyna gra głównie skrzydłami, oczywiście według mojej opini, byłby wyśmienity, ale jak widać SAF zrobił co innego, to znaczy, że byłem w błędzie bo niebęde poprawiał jednego z najlepszych o ile nie najlepszego trenera na świecie.Jak widze Wiktor uwielbiasz graczy z sercem do gry, ja też takich uwielbiam ale licząc te prawie dwa sezony Tevez wychodzi blado w porównaniu do Torresa.Podoba mi sie styl gry Carlosa, ale widać różnice jego gry w ManUtd a w Boca Juniors.Można znów, tez mówić o tym, że jest wielka przepaść między ligami, to prawda, ale Tevez o tym wiedział bardzo dobrze.W West Ham spisywał sie dobrze. To przeciesz on strzelał nam bramki.Pierwszy sezon w ManUtd był bardzo dobry, wyśmienita współpraca z Rooneyem, bramki itp. Wracajac do CR7. Dobra jest najlepszym strzelcem, ale jest duża różnica między jego grą w tamtym sezonie, a w tym . Rok temu, tak mi sie wydaje miał wiekszą skuteczność dryblingów i innych rzeczy. Ale wrócił od razu po kontuzji na boisko, to tez jest jedna z przyczyn słabszej gry Ronaldo, w tym roku , chociaż nie spodziewałem się by powtórzyl ten niesamowity wynik, więc niemam do niego żalu. No z tym leżeniem masz racje, ale on gra jako taki jakby trzeci napastnik, a że Roo często się wraca Ronaldo zostaje z przodu, ponieważ sam Berba nic nie zdziała a można, ba! Powinno się wykorzystać jego szybkość w kontrataku.I prosze niemówić, ze jestem jakimś jego zagorzałym fanem, tylko przypuszczam czemu Cris niewraca sie do obrony.

  29. Tom mówi:

    Kłopoty bogactwa? Zdecydowanie nie. “Kiko”, Welbeck to melodia przyszłości. Czy nikt nie widział że Welbeck grał piach w meczu z Kogutami w finale pucharu ligi? Spalił się psychicznie. Macheda ma szczęście, mam nadzieję że zostanie “nowym” Ole. Manucho na sprzedaż. Campbell koniecznie musi zostać. Idealny rezerwowy. Zresztą szykują nowy kontrakt dla Niego i słusznie.
    Tevez – wszyscy lubimy zawodników którzy harują na boisku a jeszcze potrafią zdobywać bramki. Niestety, podwyżka kontraktów dla Roo, CR, Campbella, “Kiko” nie weźmie się z powietrza. Ktoś musi odejść i zwolnić swoją tygodniówkę. Dokładając że Apacza trzeba by było wykupić a Glazerowie nie mają kasy, niestety nie zobaczymy Carlosa w następnym sezonie w barwach MU. Szkoda tym większa że idealnie pasuje do systemu 4-3-2-1, gdzie Roo i Tevez grają przed Berbatowem.

  30. Tom mówi:

    Chyba że sprzedamy Cristiano, wykupimy Carlosa, i jeszcze zostanie na np. Ribery’ego…

  31. Kris1908 mówi:

    Tamten sezon to dominacja ofensywy Wazza-Carlitos-Ronaldo. tym sezonie do meczu z LFC wydawałoby sie, że to defensywa gra zdecydowanie pierwsze skrzypce. Widać, iż klasowa drużyna to nie dwóch czy trzech zawodników, ale kolektyw 11 sportowców działających razem. Ale na temat:
    Rooney – Wazza jaki jest, każdy widzi. nie ma się co rozpisywać. Oby przegonił w tym sezonie ronaldo w ilości bramek, bo naprawdę mu sie to należy.
    Carlitos – temat tez oklepany. W dyspozycji z tamtego sezonu powinien zostać na Old Trafford. Jednak jeśli MSI nie obniżą kwoty, to niestety nie zobaczymy go w sierpniu, co nie będzie złym posunięciem. szkoda, bo zawodnik wspaniały, o ogromnej woli walki i niebywałych umiejętnościach, ale cóż. Bez gry nie pozostaje się w UTD.
    Berba – rozdzielmy dwie rzeczy: nie lubię go, jego stylu gry, ale w pełni szanuję, doceniam i cieszę się z jego pobytu w MU. Co więcej, twierdzę, że w tym sezonie bije Teveza (którego darze dużo większą sympatią) na głowę – o ile jest to sprawa mniejszej ilości występów Argentyńczyka niż zwykle, nie wiem, ale nie to jest ważne. Ważna jest dyspozycja, a ta nie pozostawia wiele do życzenia.
    Manucho – zgadzam się z autorem – out. Sorry, ale to nie ten poziom, może brak szczęścia, ale drugim Drogbą przynajmniej u nas nie będzie.
    Kiko – chłopak utalentowany, bramka pierwsza wspaniała, druga fartowna, ale obie neizwykle ważne. Już zapisał się wielkimi literami w tym sezonie, lecz co z niego będzie – zobaczymy. Euforia jest zrozumiała, jednak to tylko dwa mecze, a Kiko to nie jest pewnie talent pokroju rooneya i prędko od pierwszych minut w lidze grac nie będzie mógł.
    Welbeck, Campbell – osobiście na nich liczę najbardziej. Zawsze mam słabośc do wychowanków, a szczególnie Anglików. Jednak po dobrym początku Fraizer się zagubił w Tottenhamie, a Danny usuwa się chcąc nie chcąc w cien Machedy. Szkoda, bo myślę, że przynajmniej jeden z nich mógłby wkrótce z powodzeniem wchodzić do składu.

    Problem bogactwa jest, jednak niekoniecznie przekłada on sie na formę strzelecką w danym dniu. Jak juz ktoś wyżej zauważył: 3 zawodników doświadczonych i pewnych, 3 walczących o skład + ofensywni pomocnicy. Gdyby nie to, że prawie każdego zawodnika, który w MU odchodzi lub pozostaje w cieniu innych (patrz: Darren Fletcher) jest mi zwykle ogromnie żal, to powiedziałbym o naszej sytuacji: “Oj będzie ciekawie!”.

  32. mallyn mówi:

    O kłopocie bogactwa mogliśmy mówić gdy mieliśmy CYSS, albo nawet w formie Sahacza, Wazzę i Ruuda. Teraz to takie średnie bogactwo. Rooney i Berbatov klasa światowa. Tevez w tym sezonie jest przeciętny. Macheda i Welbeck to wiadoma sprawa. W Anglii atak mamy najlepszy, ale… zawsze może być lepiej. ;)

  33. kisia92 mówi:

    hmmm ta sprawa jest bardzo gorąca od dawna, od przybycia Berbatova.
    Uwielbiam go (co już niejednokrotnie pisałam), ale sprzeczać się nie mogę, bo Bułgara stać na wiele więcej, ale rilax on sobie poradzi. To taki Ronaldo, który krytykę ma głęboko w d. a kiedy trzeba gra swoje. To pierwszy sezon, więc wybaczam mu wszystko. I nadal jest naszym numerem 2 w ataku.

    Rooney? Oczywiście, niezaprzeczalny numer 1, nie trzeba się nad tym rozwodzić i udowadniać.

    Tevez, irytuje mnie on już od dłuższego czasu. Nie mogę patrzeć na jego błędy, nieogarnięcie, dzikość wręcz na boisku. Zatrzymałabym go i owszem by dać mu szansę, ale za cenę ok 15mln. Na chwile obecną to przeciętniak, który dla drużny znaczy mało. Taktycznie można go łatwo przejrzeć, w polu karnym strzela zazwyczaj dzięki wielkiemu fartowi bo wzrostem nie grzeszy, co może być albo idealne- trudny do opanowania, lub tragiczne- łatwo go stłamsić. Duzo zalezy od obrońcy przeciwnika.

  34. kisia92 mówi:

    kurwww…. przypadkiem to wysłałam^^ niedokończone…^^^^^^^^

    Czyli kontynuując o Tevezie.
    Jego forma jest bardzo niska i skłaniam się ku młodzikowi jako numer 3.

    Macheda, hmm człowiek zagadka, wiem że wielu podchodzi bardzo emocjonalnie do tej sprawy. Mnie fascynuje to, że jest zagadką. Nikt go jeszcze nie “przejrzał”, nie wiadomo jak się ustawi, jak strzeli, co zrobi. Ponad to jest młody i tacy piłkarze najbardziej chcą grać, się wybić. Nie lubię Włochów, ale skoro od tak młodego wieku szkolą go Angole to coś z niego ulepią;)

    Manucho, papa;***

    Fraizer i Welbeck. Tutaj nie mam pewnej opinii. Według mnie jeśli uda się zatrzymać Teveza to czworo napastników nam wystarczy i ci panowie mogliby udać się na wypozyczenie do PIERWSZOLIGOWEJ drużyny. Coca-cola odpada, już lepiej by zostali w klubie. Muszą się ogrywać na najwyższym poziomie a championship, sporo odbiega standardem.

    I nie wiem dlaczego Welbecka cenie niżej od Machedy, chyba tylko dlatego, że Kiko strzelał ważne gole, niedawno i to jakaś forma nagrody^^

  35. zbigniew19 mówi:

    Ja jak zwykle do oceny Berbatowa posłużę się suchymi statystykami. Porównam tego “geniusza” z “beznadziejnym grajkiem” wypożyczonym do Hull. Pod uwagę wezmę tylko mecze ligowe.

    Berba
    2207 minut
    8 goli
    Daje nam to 1 bramkę na 276 minut.

    Manucho
    421 minut
    2 gole
    Tutaj wynik to 1 gol na 211 minut.

    Tym bardziej jestem zdziwiony, gdy czytam, że Bułgar jest nietykalny, a Angolańczyka możemy już żegnać. Wracając do statystyk, warto zaznaczyć, że dla Tygrysów zdobycie w tym ich przedłużającym się kryzysie jakiejkolwiek bramki w meczu jest sukcesem. U naszych chłopaków strzelanie goli jest na porządku dziennym. I nie obchodzi mnie, że Berbatow jest bardzo dobry technicznie. Ja wymagam od niego strzelania goli, a jeśli to mu nie idzie, to chociaż zaangażowania. Tymczasem jemu nawet do główek nie bardzo chce się skakać. Przyznaję, że zyskał moje uznanie, gdy robił to co do niego należy, czyli ratował nam tyłki ze Stoke, Boro i Newcastle. Niestety ostatnimi czasy znowu jest tylko cieniem na boisku, a jego występy świetnie podsumowuje strzał w trybuny po wyłożeniu piłki przez Scholes’a w meczu z Sunderlandem.
    Jestem cięty na Berbatowa, ale nic nie poradzę na to, że od kilku ładnych podań wolę zostawienie serca na boisku.
    Co do Manucho to ja wierzę, że dostanie u nas jakąś konkretną szansę wykazania się i to wykorzysta, bo gdzie jak gdzie, ale w Manchesterze okazji do zdobycia gola nie brakuje.

  36. Benia mówi:

    Mi też jest się ciężko przekonać do Berbatova… ale to może kwestia tego,że lubię jak piłkarze biegają po boisku ;)…Ufam jednak Fergusonowi i jego instynktowi…Chciała bym,żeby po Old Trafford biegał ten sam piłkarz, który tak mnie wkurzał podczas meczy z Tottenhamem. To jest bardzo dobry piłkarz,i pasuje do duetu z Rooneyem, ale do główek mógłby czasem podskoczyć…;)

    Jeśli chodzi o resztę tej wesołej gromadki, to zgadzam się z tym, że młodzi piłkarze powinni być powoli wprowadzani na wyższy poziom gry- metodą małych kroczków- min przebywając na wypożyczeniach, ale trzeba się liczyć z tym, że drużyna to 11 zawodników, i nie może być tak, żeby każdy z nich będzie napastnikiem, dlatego jeśli już- to ja bym podziękowała za współpracę Manucho i Campbellowi.

    Trudno nie wspomnieć nic o Kiko …Generalnie, to nie mam konkretnej opinii na jego temat… Mój brat sądzi, że to właśnie on jest tajną bronią United- wystarczy, że wyjdzie na boisko, i zwycięstwo murowane… Jak dla mnie- to po prostu ma szczęście (mecz z Sunderlandem), choć umiejętności też mu nie brak- w końcu gra w Man United…

  37. Pk mówi:

    zbigniew19 – jak juz podajesz statystyki, dodaj ze Berbatov z 9 asystami jest na drugim miejscu w klasyfikacji PL – Manucho jest na 219 miejscu z jedna asysta. O golach w LM nie mowie bo Manucho tam nie gra.

Dodaj komentarz

Komentarze zawierające wulgaryzmy, obrażające czytelników lub właściciela bloga zostaną skasowane.
Moderacja komentarzy jest aktywna. Nie wysyłaj swojej wiadomości dwa razy.
Możesz skorzystać z następujących tagów XHTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote> <code> <em> <i> <strike> <strong>

Chcesz mieć swój własny avatar na Redlogu? Przeczytaj FAQ, to tylko kilka minut!

..