Kryzys?

Manchester United w dwóch ostatnich spotkaniach nie zdobył ani jednego punktu. Stracił 6 bramek i strzelił tylko jedną, z karnego. Martwią również statystyki kartek – podopieczni Fergusona w dwóch meczach zostali ukarani indywidualnie 3 iście diabelskiego koloru kartonikami. Czy to kryzys? Dotychczasowa przewaga siedmiu punktów (plus mecz zaległy, czyli teoretycznie dziesięciu) stopniała niczym kostka lodu na upale do czterech oczek.
14 marca Manchester zmierzył się z Liverpoolem. Co zawiniło? Na początku indywidualne błędy, potem brak szczęścia. Na koniec czerwona kartka dla Vidica przez którą wpadły dwie bramki. Mecz z Liverpoolem przegrany – Blamaż, klęska, dramat, nie wierzę…
Tydzień później, 21 marca, Fulham podejmowało u siebie Mistrzów Anglii. W 18. minucie czerwoną kartkę dostał Scholes, sędzia podyktował rzut karny, który wykorzystał Murphy. Ta sytuacja ustawiła przebieg meczu. W pierwszej połowie Manchester przypominał zespół jedenastu dziesięciu niezgranych grajków. Van der Sar bronił świetnie, a Evra ciągle zostawiał kogoś bez krycia. Mieliśmy szczęście, że na tablicy wyników widniał do połowy rezultat 1:0 dla gospodarzy. W drugiej połowie Manchester, grający w dziesiątkę, przejął inicjatywę. Zabrakło szczęścia, bo goście mieli kilka sytuacji. Później Gera ustalił wynik meczu na 2:0, a Rooney dostał niesłuszną czerwoną kartkę.
Źle, gorzej i… jeszcze gorzej?
Tydzień. 7 dni. W ciągu tych 7 dni Manchester roztrwonił przewagę nad rywalami. Wcześniej murowany kandydat do mistrzostwa, teraz jedna z trzech drużyn walczących o prymat w Anglii. Dlaczego tak się stało? Najpierw indywidualne błędy obrońców, potem instynktowne zachowanie Scholesa i brak szczęścia. Dwie porażki pod rząd w tym jedna 1:4 z Liverpoolem na Old Trafford. Coś się nie zgadza. Przed 14 marca Manchester przegrał dwa ligowe spotkania – z Liverpoolem na Anfield i z Arsenalem. Teraz po passie 11 wygranych meczów przyszedł kryzys, zniżka formy. A do tego zawieszenia Vidica, Rooneya i Scholesa. Nasze Diabły United będą pauzować w najbliższych spotkaniach. Można usłyszeć głosy, że Manchester jest przemęczony. Spotkanie z Fulham było już 51. (sic!) meczem Diabłów w tym sezonie. Do mnie to jednak ten argument nie dociera. Ferguson dobrze rotował składem podczas spotkań, a w Carling Cup dawał pograć młodszym. Zmęczenie? Taki kryzys może dopaść Liverpool, który ma wąską kadrę. Mają teoretycznie trudniejszego rywala w Lidze Mistrzów. W Manchesterze zmiennicy dają radę i nie ma tutaj słabszych ogniw. Bo gdy Torres nabawi się kontuzji, N’Gog go tak dobrze nie zastąpi.
Niczym Feniks z popiołów
Trudno się pogodzić z tym, co się stało. Ten klub słynie jednak z tego, że we wspaniały sposób potrafi podnieść się po takiej porażce. Gdy przegrywa się mecz, trzeba odpowiedzieć. I właśnie tego musimy teraz dokonać
- powiedział sir Alex Ferguson po meczu z Liverpoolem.
Manchester musi teraz odpowiedzieć. Bo później może być za późno. Przed nami blisko 2 tygodnie przerwy od futbolu w wykonaniu United. 4 kwietnia Diabły będą podejmować Aston Villę na Old Trafford. Wtedy nadarzy się niezwykła okazja do odpowiedzi na ostatnie wyniki i zażegnania kryzysu. Trzeba się podnieść i walczyć o wygraną na wszystkich frontach. W końcu tego słynie United. Nieraz Manchester pokazywał swój charakter i po porażkach wygrywał ważne spotkania. Oto niektóre z nich:
Przegrana: 0:1 z Derby County
Odpowiedź: 3:0 z Chelsea
Manchester zawiódł w meczu Pucharu Ligi Angielskiej na Pride Park. Odpowiedział 4 dni później na Old Trafford, kiedy rozgromił Chelsea 3:0. Wspaniałe zawody rozegrał Ryan Giggs, a strzelcami zostali Nemanja Vidic, Wayne Rooney oraz Dimitar Berbatov.
Przegrana: 1:2 z Arsenalem
Odpowiedź: seria 14 ligowych meczów bez przegranej i straty bramki
Po przegranej z Arsenalem na Emirates Manchester wział się do roboty. Van der Sar śrubował rekord ligi angielskiej bez straty gola, natomiast Manchester wyszedł na prowadzenie w Premier League.
Przegrana: 1:2 z Chelsea
Odpowiedź: 1:0 z Barceloną
Podopieczni Fergusona mogli sobie zapewnić wygraną w Premier League podczas meczu na Stamford Bridge. Przegrali jednak 1:2. Kilka dni później na Old Trafford przyjechała paczka Messiego, Henry’ego i Eto’o. Paul Scholes pokazał jednak jak powinno się strzelać i zapewnił awans do finału Ligi Mistrzów, w którym Manchester wygrał właśnie z Chelsea. Świetnie zagrała wtedy też obrona United – Ferdinand i spółka spisywali się bez zarzutu.
Przegrana: 1:2 z Manchesterem City
Odpowiedź: 4:0 z Arsenalem w Pucharze Anglii, 6 wygranych ligowych spotkań, 9 bez przegranej
Mecz, który miał uczcić 50. rocznicę tragedii w Monachium zakończył się blamażem United. W derbach górą byli jednak The Citzens. Tydzień później Manchester rozniósł Arsenal 4:0 po golach Rooneya, Naniego i dwukrotnie Fletchera. Potem Diabły spisywały się bez zarzutu w lidze, wygrywając 6 spotkań. Sam Ferguson po sezonie stwierdził, że porażka w derbach zainspirowała jego podopiecznych do tak wspaniałej końcówki sezonu.
Czy Manchester teraz się przebudzi i zgarnie komplet punktów? Oto terminarz zbliżających się spotkań ligowych United:
05.04 – Aston Villa (D)
11.04 – Sunderland (W)
22.04 – Portsmouth (D)
25.04 – Tottenham (D)
02.05 – Middlesbrough (W)
09.05 – Man City (D)
13.05 – Wigan (W)
16.05 – Arsenal (D)
24.05 – Hull City (W)
Przez te dwa tygodnie Ferguson może na spokojnie przemyśleć, jak zagrać w najbliższych spotkaniach. Piłkarze natomiast mają czas, by dojść do formy. Niektórzy z nich mogą odpocząć, inni natomiast jadą na zgrupowania reprezentacji. Przez ten czas nieco odpoczną od ligowej rutyny, a później (oby bez kontuzji!) powrócą do rozgrywek klubowych.
Miejmy nadzieję na to, że Diabły wygrają z Villą i zaczną swój marsz po najwyższe trofeum w Anglii. A na koniec sezonu będziemy wraz z nimi świętować zdobycie tytułu Mistrza Premiership.
He goes by the name of Wayne Rooney!
Czy rzucił piłkę w kierunku sędziego? Piłka poleciała przecież w miejsce, gdzie miał być wykonywany rzut wolny. Czy trafiła w sędziego? Nie. Czy Wayne rzucił piłkę z agresją? Tak, ponieważ chciał przyspieszyć grę. Rzucił ją, bo chciał wznowienia meczu. Jak inaczej to wytłumaczyć?
sir Alex Ferguson

Jeszcze słówko odnośnie Anglika. Dostał drugą żółtą kartkę, a w konsekwencji czerwoną. Był wściekły i miałem wrażenie, że arbiter będzie w poważnych tarapatach, gdy Roo zacznie go okładać pięściami. Nie jest wzorem i często go ponosi. Taki był Keane, Cantona czy jest nadal Scholes. Moim zdaniem – oby więcej takich zawodników w koszulce United. Jego wyraz twarzy, sportowa złość i zachowanie. Może nieco nieokrzesane, brutalne, ale takie, jak przystało na prawdziwego Diabła. Kocham go.
Lubisz ten wpis?
Oceń ten wpis:
Trudno się pogodzić z tym, co się stało. Ten klub słynie jednak z tego, że we wspaniały sposób potrafi podnieść się po takiej porażce. Gdy przegrywa się mecz, trzeba odpowiedzieć. I właśnie tego musimy teraz dokonać
Czy rzucił piłkę w kierunku sędziego? Piłka poleciała przecież w miejsce, gdzie miał być wykonywany rzut wolny. Czy trafiła w sędziego? Nie. Czy Wayne rzucił piłkę z agresją? Tak, ponieważ chciał przyspieszyć grę. Rzucił ją, bo chciał wznowienia meczu. Jak inaczej to wytłumaczyć?

(9 głosów, średnia: 3,89 na 5)







„Dotychczasowa przewaga siedmiu punktów stopniała niczym kostka lodu na upale do jednego oczka. Plus mecz zaległy.”
Przegapiłem coś?
Aj, wybaczcie. Wziąłem pod uwagę najgorszy scenariusz, czyli jak L’pool wygra z Villą. Już poprawiam :)
Trochę optymizmu jeszcze nikomu nie zaszkodziło ;-), Chelsea też wtopiła ;-)
No to Carling Cup czy Curling Cup ? :P
Carling Cup. Nie wiem co ja takie błędy O_o. Może to efekt tych porażek United, wybaczcie, poprawione już.
Uratowała by nas taka kolejka jak miały miejsce do tej pory… Jak United traci punkty to wszyscy dookoła też xD Nie obraziłbym się jak by L’pool dostał albo przynajmniej zremisował z Villą bo w kolejne wysokie ich zwycięstwo jakoś nie chce mi się wierzyć…
Co? No chodzi o to, że United mieli 7 punktów przewagi nad pozostałymi rywalami o tytuł tj. Chelsea i Liverpoolem.
Jedynym plusem tego, że United przegrali z Liverpoolem 14 marca, a wczoraj z Fulham i roztrwonili tą przewagę 7 punktów, którą mieli do zaledwie jednego punkciku jest to, że mają jeden mecz zaległy.
Oj nie można mówić o kryzysie po dwóch spotkaniach.Po prostu nasi są przemęczeni co pokazała dobitnie pierwsza połowa w której Fulham grało jak chciało i to oni nam dyktowali warunki a nie my im jak to powinno być.W drugiej połowie chłopcy się przebudzili i ciśneli ich jednak brakowało takiego zawodnika który by postawił kropkę nad „i”.No i Fulham miało świetnie dysponowanego bramkarza we wczorajszym meczu i to też im pomogło.Moim zdaniem w następnym meczu na ławce powinien usiąść Fletcher bo to co on robił wczoraj na boisku to głowa mała.Niedokładne podania(Choć nie tylko jemu)i te niedokładne dośrodkowania…
Powiem tak, The Blues stracili wczoraj wyborną okazję aby doskoczyć do Diabłów na wyciągnięcie ręki. Dzisiaj czuję, że Liverpool swoją szansę niestety wykorzysta. Jak parę tygodni temu twierdziłem, że sprawa mistrzostwa nie jest jeszcze ostatecznie rozstrzygnięta to większość pukała się w głowę. I co? Wystarczył tydzień i znów wszystko jest możliwe. Jak mówię – walka do samego końca!
Nie mówimy o kryzysie. Taki tylko tytuł i ewentualne rozważania, czy dopadło coś takiego Manchester. Fletcher nie zagrał wczoraj rewelacyjnie, ale w innych spotkaniach grał bardzo dobrze. Po jednym meczu nie można wyciągać takich wniosków na przyszłość.
Co ciekawe (i przykre) – Manchester w tym sezonie w lidze stracił 18 bramek – 1/3 z nich wpadła w ostatnich dwóch spotkaniach. Coś tu nie pasuje, United musi się jak najszybciej przebudzić!
mnie tam sie najbardziej zakonczenie podoba, a wlasciwie ostatnie zdanie :D :D
Rooney przynajmniej próbował ratować „Honor” klubu, zrobił to głupio, ale przynajmniej coś robił…
Dobrze, że nie jestem Rooneyem bo bym tą piłką trafił w sędziego, albo jakiegoś zawodnika Fulham ;|
Iv – Tą czerwoną kartką nie wiem jaki honor uratował ;) Gdyby np strzelił to juz inna sprawa. Teraz będzie pauzował z Villa (nie chcę myśleć,że zostanie ukarany na wiecej niż 1 meczu) Dodajmy do tego i fakt,że Berbatow podobno doznał kontuzję kostki i też nie zagra w najbliższych 2-3 spotkań, a maluję nam się całkiem nieprzyjemny obrazek.
berba fan- a Ty rozumiesz, co to jest „honor” ? Bo jeśli przy Tobie bedą gwałcic Twoja kobiete, a Ty potem powiesz, ze było trzech bandytów, i dlatego Ty byłeś bezsilny… to nie wiesz co to jest „honor”.
„honor” to jest umiejętność zginięcia w walce”, jeżeli to jest konieczne.
a gdzie wczoraj był honor naszych pilkarzy „od strzelania bramek” ?
Roo i Scholesy, to byli wczoraj jedyni, którym zależało na meczu i jego wyniku :(
No… rozumiem,że emocje Cię jeszcze nie opuszciły :) Dobra.
p.p. Wiem co jest „honor”,także co jest „przegrać z honorem”
radzio- dzięki za link, na youtube cięzko znaleźć (prawa autorskie), ale po zobaczeniu akcji Roo lepiej mi się na sercu zrobiło:)
Widzę, ze naszym jednak „zależy”. No to teraz pozostaje kwesti” „jak sie podnieść z kryzysu”?
berba fan- „honor” kibicowski, to jest taka rzecz, że sie przeżywa porażke swojego zespołu, czasami i przez tydzień, ale Roo mnie troche pocieszył… im sie ( w szatni MU) tam chce wygrywać, ale nie wychodzi… bywa i trzeba przeczekać!
Iv – a mnie się raczej wydaje, że zachowanie Roo to była już taka kompletna bezsilność i frustracja nią spowodowana. Sorry, ale takie zachowanie nadaje się do piaskownicy, a nie na mecz piłkarski. W moim odczuciu było to co najmniej żałosne, jak widzę każdy widzi to jednak inaczej. Jak mówią: punkt widzenia zależy od punktu siedzenia ;)
Jasix- a jak wytłumaczyśz zachowanie innych piłkarzy MU, bedących wczoraj na boisku?
Roo przynajmniej walczył… no, nie wyszło, ale walczył!
Doskonale rozumiem o co chodzi Iv ;-), Rooney chociaż nie ukrywał swojej frustracji, że reszta drużyny daje za przeproszeniem dupy. Z drugiej strony zachowanie – owszem żalowe, ale właśnie to kocham w Rooneyu – jego diabelski temperament ;-)
Oczywiście wolałbym, aby swoją frustrację wyładował przypierdzieleniem z całej siły w bramkę i strzeleniem gola, no ale… :D
Rooney ostatnio duże postępy zrobił i dużo rzadziej odwala coś głupiego. Ronaldo za to jest ‘walczak’ tyle, że nikogo to chyba nie cieszy? :]
Szkoda, że wyszło jak wyszło. Wszystko jednak w naszych nogach.
radzio- pamiętasz kung-fu Cantony. To był wynik fustracji, ale pokazywał ( mi jako kibicowi) że zawodnikowi nie tylko zależy na tygodniówce wypłacanej przez MU. Mozna mieć inne poglady na piłke nożna, jako rodzaj sportu, ale mi jako -kibicowi zalezy na tym, aby piłkarze mojego klubu rozumieli takie słowa jak „honor” i „duma”
Oni do „jasnej kurwy nędzy” nie graja w Realu Madryt!
Dokładnie ;-) widać było, że Rooney chce to cholernie wygrać jeszcze. Rooney to walczak pełną parą i niech taki już zostanie ;-)
mallyn- a cieszy cie forma C. Ronaldo lub Rio Ferdinanda
radzio- wiem, ze jestem „cholernie wkurwiona”, ale ja bym chciała, zeby nasi chłopcy w szatni byli też ” cholernie wkurzeni”. Po tym co widziałam na nielegalnym youtube, to Roo dostanie z 5 meczów.Vida ma dwa, Scholesy z 3.
Myślę, że Rooney ładną wiązanką pojechał w szatni „Fuck, fuck, motherfucker, fuck, fucking shit etc. etc. Chciałbym zobaczyć Fergusonową suszarkę ;-).
Iv o jakim youtube mówisz :>? Jakiś link może być podała ;D?
radzio – wiązanka, to mały pikuś, pewnie jeszcze korka w dupę dostaL (mam nadzieje:). Ale ja na dziś sie zastanawiam ile bramek moze nam C. Ronaldo do końca sezonu ustrzelić.
jak ogladam to video, to sie zastanawim,, jak Roo nie trafił sędziego ? Troszke precyzji…
@Iv może lepie, że nie trafił bo wtedy by dostał o wiele większą karę… Zresztą Rooney chciał (raczej) tylko przyspieszyć rzut wolny, a nie kogoś uszkodzić ^^
radzio- ale przynajmniej coś „chciał” ?
Nie wyszło mu, ale ale co wyszło wczoraj C. Ronaldo, czy Berbie?
to jak mozesz kibicowac klubowi, w ktorym 9 pilkarzy wychodzi na mecz pobiegac?
zgadzam sie, fajnie, ze pokazal sportowa zlosc itd ale teraz nie wiem kto zagra z aston villa
kiedys mielismuy”dopalaczy” Cantonę, Roya Keane, a teraz mamy… nic nie mamy, o przepraszam: sześc punktów straty w dwóch meczach plus trzech kluczowych piłkarzy.
to wyobraz sobie jaka wiazanke puscil do sedziego…
ewidentny brak precyzji… Rooney musi poćwiczyć… no ja bym trafila w sędziego?
Nie no jaki kryzys? Dwa mecze przegrane i już kryzys, wygramy u siebie z AV i wróci pewność siebie. Ludzie nie lamentujcie, przewaga jest spokojna rywale też będą tracić punkty.
przepraszam, ale mamy 4 punkty przewagi nad Liverpoolem i Chelsea. Jeżeli Liverpool dziś przegra, to będziemy mieć 4 punkty i zaległy mecz, natomiast jeżeli wygra to 1 punkt i zaległy mecz… nie wiem skąd wzięło się 7, chyba stawiałeś Wiktorze (jak każdy z nas) na wygraną w meczu z Fulhamem ;pp
Jeden mecz zaległy i 1 punkt plus bak trzech „kluczowych” piłkarzy.
Mam nadzieje, ze C. Ronaldo zacznie man wygrywać mecze?
jako kobita – kibicka- za czerwień Rooney’a daje mu w skali do dzisięciu ósemkę, a…. C. Ronaldo… niech idzie golić nogi…
A Ronaldo nie musi pauzowac za 5 zolta kartke?
I jeszcze Berbatov kontuzja, no rewelacja! Buehehehe, i tak damy radę.
nie wiem co za pajac mógł dać Rooneyowi drugą żółtą kartkę… za co?! Bosingwa może kopać plecy „scousera”, ogrodnicy mogą wyzywać piłkarzy, a Rooney nie może rzucić piłką w miejsce wykonania rzutu wolnego. Brawo. Wszyscy nas kochają, i nie mamy powodów do frustracji.
Jasix masz racje, piłkarz Chelsea przy wyniku 0-2 popatrzyłby się na wyciąg z konta bankowego i nie musiał się złościć i zachowywać jak gówniarz. Trzeba zachować klasę, nie? Rooney, do piaskownicy!
kartka dla Roo jest „czysta”, nie ma się o co kłócić,a z przepisami się nie wygra.
Napad na sędziego, to minimum cztery mecze banu…. ale szkoda, ze go nie trafił:)
Nie widać pytajnikia w tytule? To są jedynie rozważania.
Przed meczemz L’poolem mieliśmy 7 punktów przewagi ;)
mocne :D
Dwa tygodnie przerwy, Berba (oby!) zagra z Villą ;) Spokojnie.
Właśnie. Boswinga nie dostał żadnej kary za tego „partyzanta” z zawodnika L’poolu. A Evra cztery mecze za to, że się bronił, jak mówili świadkowie ;-)
Pk- C. Ronaldo musi nam teraz wygrywać mecze!
A.D. -> chyba można się obejść bez takich osobistych „wycieczek”… rozumiem, że emocje po wczorajszym jeszcze nie opadły. A co do twoich zarzutów zobacz co zrobił Bosingwa z Benayounem przy stanie 0-2 na Anfield Road. To powinna być czysta czerwona kartka, ja jednak wpływu na sędziego nie mam. Uważam, że było to żałosne zachowanie i chociaż potrafię to przyznać… co jak co ale chamstwa nie znoszę.
Jasix-”chamstwo” to dla ciebie Rooney, a obronisz mnie jak bedzie mnie atakowało czterech napalonych kibiców Chelsea ( z trzema sobie dam rady:)?
Będziesz (jak podejrzewam) stał „obok” jak dupa i potem według Ciebie to juz nie będzie chamstwo ?
Iv -> możesz na mnie liczyć ;) Jak mówię chamstwa nie toleruję ani u siebie ani u nikogo innego. Przecież wyraźnie powiedziałem, że nie toleruję zachowania Bosingwy… i nie bardzo rozumiem jak się ma sfrustrowany Rooney rzucający ze złością piłką i rzucający k*****i w stronę sędziego do trzech zboczeńców chcących Cię zaatakować ;)
Jasix,
„sfrustrowany Rooney rzucający ze złością piłką i rzucający k*****i w stronę sędziego”
Być może Wayne był sfrustrowany, nie dziwię się mu. Przegrywać z Fulham to nie jest miła sprawa. Jednak gdy Rooney usłyszał gwizdek po prostu złapał piłkę i odrzucił ją szybko w stronę arbitra, ażeby szybciej wznowić grę. Za takie postępowanie nie powinno się przyznawać żółtych kartek, tym bardziej, że najpierw, gdy piłka przelatywała obok jednego z graczy Fulham Wayne trochę spanikował, bowiem nie chciał, by ta w kogoś trafiła (mógł za to dostać żółtą kartkę), a gdy sędzia i tak mu ją pokazał rozłożył bezradnie ręce. Przecież doskonale wiedział, że ma na swoim koncie żółtko, nie rzucałby tej futbolówki byle jak i byle gdzie, żeby tylko pokazać, że sędzia nie ma racji. A bluzgi poleciały dopiero, gdy z kieszonki Pana Dowda „wybiegła sobie” czerwień. W pełni uzasadniona złość i frustracja Rooneya.
Gdy ktoś mówi, że Wayne najbardziej starał się tego dnia i chciał uratować honor United, a druga osoba kontrargumentuje pisząc, że mu się to nie udało, gdyż zgarnął tylko czerwoną kartkę, nie zgadzam się. Chciał ciągnąć grę, chciał walczyć do końca. Kartkę załatwił nie on sobie, tylko arbiter mu. Niesłusznie.
Jasix- mieliśmy Cantone, Roya Keane’ea i teraz mamy Rooneya, a Wy macie Romka Abramowicza.
ale niektórzy tu pieprzycie a Live prowadzi 3:0 do przerwy… :/
Dobra fajna dyskusja, wybaczcie ze przerywam, ale w lidze angielskiej po 5 zoltych kartkach sie nie pauzuje jednego meczu? ronaldo dostal piata. Jesli tak, to mecz z AV marnie widze, bez Rooneya, Vidica, Scholesa, Ronaldo i Berbatova. Biorac pod uwage wirus FIFA moze byc jeszcze gorzej. A Liverpool cisnie 3-0 do przerwy.
Już 4:0 jest. Jest jakiś przepis, że te kartki się anulują po iluś meczach. A w osttanich 10 spotkaniach w sezonie w ogóle się nie liczą chyba. Ale nie wiem dokładnie. A Berbatov się wykuruje na Villę.
viroos,i czym dokladnie się nie zgadzasz? (bo rozumiem,że to do mnie) Uratował wg Ciebię ten honor? Jednocześnie nie zaprezeczam,że wyglądało jakby się najbardziej starał, lecz takie rzucanie piłką sędzia miał prawo odebrać jako prowokację… nie musiał,ale mogł i to zrobił. Prynajmniej można było tego odebrać w sposób niejednoznaczny. A że Rooney ma zwyczaj czasem najpierw działać,a potem myśleć tego chyba wiemy wszyscy (ja osobiście go nie obwiniam,bo taki po prosto jest)
No i już mamy 5:0 :|
I punkt straty oraz gorszy bilans bramkowy od Liverpoolu.
@ IV – mi nie chodzi o to, że to Ronaldo. :) Ronaldo walczy, ale głupio. Te wszystkie kopanki jak sędzie nie patrzy, jakieś chaczenie, przecież to jest głupie. Plus taki, że niektórych piłkarzy może to rozdrażnić, ale póki co to tylko Ronaldo z siebie robi ciamajde.
Jasix a teraz grzecznie włączysz filmik z youtube’a i go obejrzysz. Następnie podejdziesz do drzwi i p*****lniesz się głową o futrynę na tyle mocno, że dotrze do Ciebie to co tam zobaczyłeś i przestaniesz wypisywać głupot.
Swoją drogą, nie wiedziałem, iż FA wprowadziła przepis uniemożliwiający piłkarzowi podanie piłki na miejsce wykonywania rzutu wolnego. Dobrze wiedzieć.
Co do Rooneya, nie ma co dyskutowac, frustracja pokazujaca walecznosc, cenicie to, lub nie. Ja cenie.
Wole Rooneya z czerwona i brak jego obecnosci na Ville, niz zawodnika, czy tez w liczbie mnogiej, zawodników, którzy wygladaja bezsilnie, jakby mieli wysrane.
To jest kryzys, ale nie w nogach, a w głowach. Sposób na Ville to Tevez, który ma charakter podobnie jak Roo, niestety narazie niezauważalny u naszego „Lazy Berby” ;/
P.S. Co z Nanim? Nie bylo go nawet na lawce, niby jest bez formy, ale zawsze jak gra sieje troche zamentu
liverpool 5 aston 0 :/ Koniec Świata. Bedzie ciężko:)
Friedel czerwona,co daje nam 1/100000000 nadziei na dobry rezultat z Villą.Bez Roo,Scholesa i Vidy….Czyli zagra Carrick,Evans i Tevez+/Welbeck??!! jakby Berba też nie mógł/
Queiroz też jestem za wpuszczeniem Naniego. Nie lubię go, uważam, że nie ma przyszłości jak np Welbeck czy Evans, ale jedno jest pewne – to piłkarz z gatunku tych, który niezależnie od tego co sobą prezentuje, w ułamek sekundy może strzałem z dystansu zapewnić wygraną, gdy cała drużyna gra jak na morfinie.
Ma przyszlosc, w przeciwienstwie do Ronaldo, na jego zwody jeszcze sie nabieraja, a Ronaldo juz jest chyba tak rozpracowany, ze…no widzimy co sie dzieje. A co do strzalu z dystansu, zgadza sie, tego mi brakuje w calej druzynie, bo wchodzenie z pilka do bramki nie zawsze wychodzi…
Ta druga kartka nie potrzebna była bo gdyby Roo chciał zaj*bać piłką dla sędziego to pewnie by to zrobił dokładniej.United powinno się od tej decyzji odwołać i FA powinna odwiesić go…A jak będzie..to chyba każdy kibic United się domyśla.Wczoraj Ronaldo pokazał to co my kibice MAnUtd u niego nie lubimy.Nie potrzebne zwody,symulowanie i wymachiwanie rękami do sędziego że był faul…Nie potrzebnie,ja się tylko modliłem żeby sędział nie dał mu czerwa za te symulowanie i dyskusje…POwinien zająć się granie a nie wymuszaniem wolnych czy karnych.No i niech on k*rwa wreszcie poćwiczy te j*bane wolne bo jak widzę jak Ronaldo systematycznie napieprza z rzutu wolnego w mur to mnie krew zalewa i czasami mam zamiar wyj*bać laptopa za okno…Niech poćwiczy je albo niech nie próbuje strzelać i piłkę zostawić dla Giggs’a albo Rooney’a który potrafi uderzyć:)
24.05 ;) ostatni mecz w lidze, moje urodziny :P chciałbym mieć miłe urodziny :P:D
Becks, poruszyłeś istotną kwestię. Każdy mówi „Ronaldo ma wykonywać wolne, skoro jest dobrze to nie trzeba tego zmieniać”. No bo przecież jest świetnie, 2 gole po rzutach wolnych w ciągu całego roku to chyba nie powód do wstydu…. nie?
:-|
tez juz kiedys o tym mowilem, zwrocmy uwage, ze w LM sytuacja nieco odmienna, w meczu z Interem na San Siro, jego strzaly byly niezwykle groźne. W lidze, powinien sie tym czasem zajac wlasnie Giggs, bo to jest strasznie irytujace ;/
„Jasix- mieliśmy Cantone, Roya Keane’ea i teraz mamy Rooneya, a Wy macie Romka Abramowicza.” -> jeśli już taki argument podnosisz to widzę, że dalsza dyskusja nie ma żadnego sensu.
A.D. -> chciałem coś napisać, ale najlepiej będzie jak Twój komentarz pozostawię po prostu bez komentarza.
A tak na marginesie – rozumiem, że porażki bolą, wrócę więc może na blog jak wszyscy ochłoną, bo jak widzę przez większość przemawiają jeszcze niezdrowe emocje…
Carefree
Brak szczęścia i zmęczenie psychiczne. Odwrotnie jest teraz w L’poolu. Są na fali i tylko kontuzja Gerarda może zniszczyć ich determinację. Tak przy okazji w meczu z Fulham było widać jak bardzo w zespole brakuje Carricka. Ani Rudy ani Giggs nie potrafili rozegrać piłki. Zostali stłamszeni fizycznie przez Traktorzystów. Inna sprawa to Ronaldo który zamiast biegać po prawej stronie wolał upadać i spoglądać na sędziego. Nic dziwnego że Fletcher nic nie pokazał jeśli miał grać na prawej flance bo z niego skrzydłowy jak z Kuszczaka napastnik.
2 sprawa to taktyka Fergusona. 4-5-1? Berbatow jako samotny napastnik? WTF? Przecież jest za wolny na szybką kontrę. Lubi się cofać po piłkę więc kto miał grać ZA nim?? Ronaldo??, który się przewraca, Giggs?, który musiał się cofnąć do rozgrywania bo Rudy nie dawał rady. I co zrobił Fergie jak Paul dostał czerwo? NIC. Czy wstał i coś krzyknął? Dał jakieś znaki? NIE. Czekał na przerwę. To oznacza że został zaskoczony przez Fulham. Zawodnicy nie wiedzieli jak mają grać. A to tylko Fulham. Jasne, po przerwie było lepiej, ale na boga, przecież wszyscy wiemy jak gramy z Roo, a jak bez niego.
Jasix, niezdrowe emocje to chyba Twoja domena, skoro nie widzisz tego co zrobił Rooney, a tego co zrobił później sędzia. Pozdrawiam. Wrócę na forum jak ludzie zaczną oglądać mecze, a później będą je komentować.
Nie wiem,czy można nazwać to kryzysem,ale na pewno maszyna,która od początku roku spisywała się bez zarzutu nagle się zacięła. Mam jednak nadzieję,że trybiki znowu zaczną działać prawidłowo i nie stracimy lidera. I nie rozumiem po co niektórzy się tak spinają.
Nie popadajmy w panikę. Nie wiem czy może być mowa o kryzysie. Mecz z Liverpoolem Wcale nie był taki zły, zadecydowały indywidualne błędy i szczęście The Reds którego im ostatnio nie brakuje. We wczorajszym meczu z The Villans Liverpool faktycznie lepszy ale nie zasłużył na tak pokaźną wygraną. Faule po których sędzia podyktował wolne i 11-stki są co najmniej kontrowersyjne, a już czerwona kartka dla Friedela to już kpina. Wszyscy jeżdżą na Cristiano, że nurkuje a Torres zrobił to samo. Co wszystko nie zmienia faktu o dobrej formie The Reds. Przed nami 2 tygodnie przerwy od ligi więc miejmy nadzieje ,że United wreszcie dopną swego i pokonają rywala. Życze więcej szczęścia…
Zgadzam się z dwoma pierwszymi akaptami w stu procentach ;)
Co za różnica – wole w PL czy LM? O_o Bramkarze lepsi w LM, a że w meczu z Interem dobrze strzelał wolne to może przypadek albo mobilizacja.
Do dalekich wolnych – Ronaldo. Do tych z bliska – Hargreaves (kiedy wróci), Rooney albo Giggs ;-)
Carrick też ostatnio nie prezentował najwyższej formy. Jest na pewno trochę zmęczony. Mimo wszystko, po Giggsie nasz najlepszy pomocnik w tym sezonie :) A Fletcher w pierwszej połowie słabo, bo najpierw skrzydło, a potem nie wiedział gdzie grać. A w drugiej go Fergie ustawił i lepiej to już wyglądało ;-)
Ja tego nie nazwałem kryzysem. To jedynie rozważania. Zgadzam się, że coś się zaczęło, ale mam nadzieję, że za dwa tygodnie znów zaczniemy wygrywać.
kartka dla rooneya niesłuszna? proszę nie robić sobie jaj, widział pan tą sytuację?