Manchester United – jeśli zwycięża to zasłużenie

Zwycięstwo w rodzimej lidze oznacza, że jest się najlepszym w swoim kraju – jest to oczywiste i chyba każdy się z tym zgodzi. W końcu trzeba walczyć w 38 kolejkach nie licząc meczów pucharowych oraz oczywiście Ligi Mistrzów. Jeśli chodzi jednak o Champions League to czasami wygrana tych prestiżowych rozgrywek wcale nie oznacza, że drużyna jest najlepsza w Europie.
Warto zauważyć, że niejednokrotnie w rozgrywkach typowo pucharowych nie zawsze wygrywa najlepsza drużyna. Nie trzeba sięgać pamięcią zbyt daleko – w poprzednim sezonie w finale FA Cup spotkały się drużyny, które nie błyszczały (Portsmouth 8. miejsce w lidze, Cardiff 12. pozycja w Championship). Jeśli przyjrzymy się Lidze Mistrzów bez trudu da się zauważyć podobne zjawisko. Jestem skłonny nawet stwierdzić, że wygrana Champions League nie musi oznaczać wcale , że drużyna jest najlepsza na Starym Kontynencie.
Kiedy AC Milan wygrał Ligę Mistrzów rok temu zajął 4. miejsce w Serie A i to ze stratą 36 punktów do pierwszego Interu Mediolan. Z naszym ‘ulubionym’ Liverpoolem jest podobnie. Gdy ostatni raz wygrali w tych elitarnych rozgrywkach zajęli 5 miejsce w lidze z 37 punktami straty do Chelsea.
Na szczęście Manchester United nie ma z tym problemu. Gdy popatrzymy na nasze 2 ostatnie europejskie sukcesy to bez wątpienia możemy stwierdzić, że Czerwone Diabły były wtedy najlepszą drużyną na Starym Kontynencie.
1999 – Manchester United
Każdy kibic wie co wtedy się wydarzyło – legendarna Potrójna Korona. Manchester United był pierwszym angielskim zespołem, któremu udało się w jednym sezonie wygrać rozgrywki ligowe, FA Cup oraz Champions League. Nie ma żadnych wątpliwości, kto był wtedy najlepszy w Europie, ale można to poprzeć jeszcze silniejszymi argumentami.
W fazie grupowej Manchester United musiał zmierzyć się z Barceloną oraz Bayernem Monachium, obie te drużyny wygrały mistrzostwo w swoich krajach. Jak widać była to bardzo trudna grupa, ale Czerwone Diabły nie przegrały ani jednego meczu.
Jeśli chodzi o ćwierćfinał United pokonało Inter Mediolan (1999 roku zajęli 2. miejsce w lidze włoskiej), a następnie w półfinale ówczesnego Mistrza Włoch – Juventus Turyn. W finale, jak każdy doskonale wie, Manchester United pokonał w ostatniej chwili Bayern Monachium. Widać było, że piłkarze sir Alexa Fergusona byli bardzo zdeterminowani i nawet bez Paula Scholesa czy Roya Keane’a udało się zwyciężyć.
Najlepszy zespół w Europie? United.
Przegrane mecze: 0
2005 – Liverpool
Pora na naszych ulubieńców – Liverpool. Co tu dużo pisać, może w Lidze Mistrzów potrafią dojść całkiem daleko, ale jeśli chodzi o Premier League… to podopieczni Beniteza nie mają się czym chwalić. Przegrali prawie jedną trzecią wszystkich meczów w lidze i według zasad Champions League nie mogli wziąć udziału w rozgrywkach w 2006 roku. W swoim rodzinnym mieście wyprzedził ich Everton (3 punkty przewagi).
W tym roku było podobnie. Benitez dawał odpocząć swoim kluczowym zawodnikom w lidze, aby byli wypoczęci na Champions Leage.
Liverpool przegrał w fazie grupowej z Olympiakosem oraz AS Monaco. Nie dość tego do ćwierćfinałów przeszedł dzięki różnicy w strzelonych golach.
W półfinale na drodze stanęła Chelsea i nawet tutaj nie obejdzie się bez dłuższego komentarza. Pamiętacie może „sławny” gol Luisa Garcia? Do dziś tak naprawdę nie wiadomo czy został on słusznie zaliczony…
Oczywiście chłopcy z Liverpoolu tłumaczą się, że powinien być podyktowany rzut karny po faulu na Milanie Barosu, w każdym razie mieli bardzo dużo szczęścia.
Finał w wykonaniu podopiecznych Beniteza… w pierwszej połowie AC Milan strzelił 3 bramki, ale Steven „nie nurkuję” Gerrard w iście aktorskim stylu wymusił rzut karny:
Zmotywowało to kolegów z drużyny i Liverpoolowi udało się wyrównać. W dogrywce żadna drużyna nie potrafiła strzelić gola więc o wyniku miały zdecydować rzuty karne.
Najlepszy zespół w Europie? Barcelona miałaby prawo do roszczeń w tej sprawie. W końcu Barca wygrała ligę oraz Superpuchar Hiszpanii. Liverpool? Bez komentarza.
Przegrane mecze: 3 (Liebherr GAK, Olympiacos, Monaco)
2007 – AC Milan
W związku ze skandalem korupcyjnym (Afera Calciopoli) AC Milan nie mógł wystąpić w Lidze Mistrzów, ale UEFA cofnęła swoją decyzję. Serie A rozpoczęli z 8 odjętymi punktami, ale mimo tego AC Milan zakończył rozgrywki na 4 miejscu wygrywając tylko 19 z 38 spotkań…
Jeśli chodzi o Ligę Mistrzów to Milan przegrał z AEK Ateny oraz OSC Lille w fazie grupowej. W półfinale na Old Trafford przegrali z Manchesterem United, ale w rewanżowym meczu AC Milan na własnym stadionie pokonał Czerwone Diabły 3-0. Co ciekawe 4 dni wcześniej United przegrywając 2:0 z Evertonem potrafiło wygrać 2:4. Zwycięskie 3 punkty były kluczowe w pojedynku o tytuł mistrza kraju. Dla porównania Milan dał odpocząć kluczowym zawodnikom…
Najlepszy zespół w Europie? Inter Mediolan wygrał Serie A oraz doszedł do finału z Coppa Italia oraz Superpucharze Włoch. Podobnie jak wLiverpool w 2005 roku AC Milan nie był nawet najlepszą drużyną w swoim rodzimym mieście.
Przegrane mecze: 3 (Lille, AEK, United)
2008 – Manchester United
Sezon 2007/2008 w wykonaniu Manchesteru United był wyjątkowy. Podopieczni sir Alexa Fergusona wygrali Premier League strzelając najwięcej goli, tracąc przy okazji najmniej. Faza grupowa Ligi Mistrzów – 0 przegranych. W ćwierćfinale Czerwone Diabły pokonały AS Romę na Old Trafford oraz we Włoszech. W półfinale natomiast defensywa United przygasiła wielkie talenty takich graczy Barcelony jak Messi, Eto’o, Henry oraz Deco, a gol Paula Scholesa był tylko „kropką nad i”.
W finale pierwsze połowa należała do Manchesteru United. Chelsea nie miała nic do powiedzenia. Dopiero Frank Lampard wyrównującą bramką zmienił oblicze spotkania, ale sporo w tym zasługi także należy przypisać śliskiej murawie na której poślizgnął się Edwin van der Sar (John Terry także się poślizgnął – jest remis ;-)).
Najlepszy zespół w Europie? United.
Przegrane mecze: 0
Piłkarskim ideałem jest wygranie Ligi Mistrzów podparte zwycięstwem we własnej lidze. Jest to naprawdę miarodajne bo nie wielu zespołom udało się to osiągnąć – w ostatnich 10 latach tylko pięciu zespołom (Manchester United 2008 oraz 1999, Barcelona 2006, Bayern Monachium 2001, FC Porto 2004).
Kibice Manchesteru United mogą z dumą mówić, że ostatnie 2 zwycięstwa w Champions League są podparte nie tylko tytułami Mistrzów Anglii, ale i statusem niezwyciężonych w Europie.
Źródła: Wikipedia.org, Goal.com, RoM.com
Lubisz ten wpis?
Oceń ten wpis:

(30 głosów, średnia: 4,50 na 5)







Wszyscy kibice United doskonale wiedzą, że jak Diabły wygrywają, to bezapelacyjnie i że tytuł najlepszej drużyny należy im sie zasłużenie. Dobrze jednak uświadomić to fanom tych wszystkich Liverpoolów i Milanów. Olewanie rozgrywek krajowych kosztem LM, nawet przy ostatecznym zwycięstwie w Europie powodem do dumy nie jest i drużyna, która tak robi nigdy nie będzie mogła sie nazwać najlepszą. Fani The Reds i Milanu powinni zdawać sobie z tego sprawę.
A tekst sympatyczny – zawsze przyjemnie poczytać o wyższości United nad Poolem:)
Bo LFC czy Milan to drużyny turniejowe. Tak było zawsze. Jeszcze odnośnie tej bramki Garcii. Sędzia miał dwa wyjścia: uznać bramkę lub nie uznać, podyktować rzut karny i wywalić z boiska Cecha. Tekst dobry, 4.
Mistrzostw Europy, czy Świata też nie zawsze wygrywa najlepsza drużyna (np. Grecja). Po prostu wygrywają i tyle, taki turniej. Można się buntować, sprzeciwiać, snuć własne teorię, ale zwycięzca jest tylko jeden i on ma trofeum- temu się nie da zaprzeczyć. My wygrywamy Premiership, oni LM- wszyscy są zadowoleni. A to, że United jest lepsze od Liverpoolu to nie da się zaprzeczyć, bo po prostu weryfikuje to własne podwórko:). Każdy kibic i tak zawsze wie swoje, ja np. zawsze zwycięstwo w Premiership stawiałem ponad Ligę Mistrzów.
Zgadzam się w 100% z autorem artykułu i komentarzem van_dera. Ale wg mnie rok temu to chyba myśmy byli lepsi od Interu – w kraju osiągneliśmy to samo (Serie A rok temu stała na żenująco niskim poziomie) a w Europie doszliśmy znacznie dalej.
Troche nie podobał mi sie dwumecz z barcą (bo zbyt czesto sie bronilismy, za mało ‘Manchesterowskich’ akcji) ale jak najbardziej zasłuzone zwyciestwo w LM!
Śmiesznie brzmi to „zasłużenie”, patrząc szczególnie na nasze zwycięstwa w LM, kiedy wygrywamy wychodząc z beznadziejnych sytuacji w ostatnich sekundach. Albo strzelamy 2 gole w 3 minuty albo Terry bawi się w Pluszczenkę. Mimo wszystko jednak wygrywamy. I przecież właśnie za tą grę do końca i wiarę w sukces kochamy Czerwone Diabły.
Aby wyjść z beznadziejnej sytuacji trzeba wykazać się wielką determinacją i wolą walki. Zresztą czym różni się prawidłowo strzelony gol w 45 i 90 minucie? Odpowiedź brzmi – niczym. A to, że Terry bawił się w Pluszczenkę… wcześniej zabawił się w to Ronaldo, może gdyby Cris strzelił swojego karnego gracze Chelsea szybciej przegraliby psychicznie?
Nie ma co porównywać naszej wygranej z Chelsea do wygranej chociażby L’poolu z Chelsea (polecam filmik w tekście o golu, którego nie było).
Z tym się nie zgodzę nigdy. Inter nie prezentuje nic specjalnego. Podobnie jak rok temu. A obecny sezon wygrali dzięki sędziom. I tyle ;-)
A co do tekstu – to ciekawy, trafne spostrzeżenia. Zgadzam się z autorem i uważam, że sukces w LM bez pucharu na własnym podwórku mało znaczy.
Fakt, tamtej bramki nie było. Żeby było śmiesznie, nawet rzut wolny powinien zostać podyktowany bo Baros zbyt wysoko nogą piłkę zaatakował, ach ten Lubos Michel:) Ale po części to była wina nasza i Mourinho, bo bał się zaatakować mocniej, nie ryzykował z uwagi na kontry LFC, które i tak by nic na SB nie zdziałały po rozsądnej grze:)
no, ale zdefiniujmy pojecie (coroczne): „najlepsza druzyna w Europie”, to ta co zdobywa mistrzostwo w swoim kraju, a potem zdobywa w Europie ? Czy to ta, co nie zdobywa mistrzostwa kraju, a potem wygrywa w Europie?
Wielu nie docenia Manchesteru,ale zwycięstwo w Lidze Mistrzów i Premiership powinno im w końcu przemówić do rozumu.Wszyscy wiedzą że Man.Utd to jeden z najlepszych klubów na świecie,inni się z tym nie zgadzaja bo są po prostu zazdrosni.
@Lucas
bzdury pleciesz…
lpool loil wszystkich jak chcial, gdzie chcial i ile chcial w latach 70 i 80. wiec nie mow, ze to byla zawsze druzyna turniejowa jak o tym nie masz zielonego pojecia.
to samo tyczy sie milanu i ery van bastena.
@cris
nie ma co plakac… sa bardziej zasluzone druzyny na tym kontynencie, ktore ciesza sie mniejsza slawa niz my…
w europie jest 5 klubow ktore maja prawo umieszczac na swoich koszulkach ‘badge of honour’. umiesz wymienic wszystkie 5 bez zagladania do wiki? (podpowiedz: united nie ma takiego prawa)
@van_der_
no w 99 to na pewno nie bylismy najlepsi. pokonalismy bardzo mocne zespoly, ale bayern byl lepsza druzyna, i w fazie grupowej i w finale. pisanie o barcy, ze byli tacy swietni – ok. tylko zapomniales o pewny szczegole, o ktorym nie wiem czy wiesz. barca nie zarejestrowala patricka(bo nie zdazyla), ktory wymiatal w la lidze w sezonie 98/99.
united wygrali dzieki niezlomnosci woli i szczesciu. nie mowie, ze pilkarsko ustepowali komukolwiek. bo nie ustepowali zadnej druzynie. ale bayern gral lepiej. i rowniez mogl zdobyc potrojna korone w tamtym sezonie.
w tym sezonie chelsea mogla wygrac UCL bo jednak slupek i poprzeczka to o wiele wiecej niz strzal carricka i prawie-strzal teveza… a gniotli nas rowno od poczatku 2 polowy do karnych.