Nie przegap
Strona główna / Ogólne / Przydomki drużyn piłkarskich

Przydomki drużyn piłkarskich

Popularne nazwy klubów piłkarskich goszczą na ustach kibiców coraz częściej, niż nazwy oficjalne. I tak na przykład idąc ulicami Gdańska częściej słyszy się „Biało-zieloni” niż „piłkarze gdańskiej Lechii”, częściej na wielkich meczach przyjaźni „Szlachta z Wrocławia” niż „Śląsk Wrocław”. Nazewnictwo wymyślone przez kibiców mniej lub bardziej oryginalne utarło się na przestrzeni lat i zadomowiło na dobre w języku potocznym, ale funkcjonuje także jako zbiór synonimów do nazw klubów. I choć my skupimy się w tej pracy wyłącznie na piłce nożnej, to nie można zapomnieć, że to zjawisko popularne jest we wszystkich sportach drużynowych.

O popularnych wśród kibiców chrematonimach, czy – jak nazwał to zjawisko Kazimierz Jaruszewski – ideonimach nie ma chyba żadnej rozległej pracy. O ile można znaleźć publikacje związane z oficjalnym nazewnictwem klubów piłkarskich, o tyle o ich przydomkach niewiele zostało powiedziane. Ciekawostką pozostaje to, dlaczego właściwie temat ten nie cieszy się posłuchem wśród ludzi zajmujących się onomastyką – to przecież kopalnia ciekawych określeń, które nie zawsze nawiązują tak logicznie i bezpośrednio do klubu, by móc samodzielnie wywnioskować, skąd się wzięły.

1. Przydomki pochodzące od barw klubowych/narodowych.

Jedne z najbardziej rozpowszechnionych na całym świecie. Przydomki utworzone w ten sposób najczęściej pojawiają się wtedy, kiedy w herbie danego klubu nie widnieje żaden symbol czy postać, od której można by utworzyć nazwę nieoficjalną. Do takich przydomków zaliczamy:
Biało-czerwoni – powstałe od koloru flagi polskiej, nazwa alternatywna wystąpi jeszcze w dalszych opisach.

Biało-zieloni – przydomek piłkarzy Lechii Gdańsk, pochodzący od barw występujących w herbie klubu, który przełożył się na barwy ich koszulek.

Czarne koszule – Polonia Warszawa. Piłkarze od lat wybiegają na murawę w czarnych trykotach.

Canarinhos – od canarinha, które w urzędowym języku Brazylii – portugalskim – oznacza nazwę trykotu reprezentacji; powiązane i powstałe z auri-verde, oznaczające żółto-zielone – odwieczne barwy reprezentacji Brazylii.

Niebiescy – przydomek Ruchu Chorzów i Chelsea Londyn (ang. The Blues), pochodzący od strojów, w jakich drużyny te występują oraz od kolorystyki ich herbów.

The Reds – pol. czerwoni; przydomek Liverpool FC, pochodzący od koloru trykotów; nazwa alternatywna wystąpi w dalszych opisach.

Rosso-neri – pol. czerwono-czarni; przydomek piłkarzy AC Milan, którzy w herbie nie mają żadnego symbolu. Część herbu zajmują czarne i czerwone paski, stąd też przyjęła się popularna nazwa klubu.

Blaugrana – pol. niebiesko-purpurowi; przydomek piłkarzy FC Barcelony, utworzony od barw występujących w herbie zespołu. Barcelona, podobnie jak Milan, nie ma w herbie żadnego z symboli. Nigdy też nie mieli głównego sponsora na przedzie koszulki, tak więc utarło się nazwanie klubu według barw występujących w herbie; nazwa alternatywna wystąpi w dalszych opisach.

2. Przydomki pochodzące od symboli widniejących w herbie.

Są to zdecydowanie najbardziej rozpowszechnione nieoficjalne nazwy klubów piłkarskich. Wiele z nich umieściło bowiem w swoich herbach różnego rodzaju symbole, Od których powstały te przydomki. Wśród nich możemy wyróżnić te z tendencjami do:

Personifikacji, a wśród nich:

Święci – piłkarze angielskiego Southamptonu; przydomek od aureoli widniejącej nad piłką w herbie.

Kanonierzy – piłkarze londyńskiego Arsenalu, których przydomek pochodzi od armaty widniejącej w ich herbie.

Królewscy – piłkarze madryckiego Realu; w ich herbie widnieje od jakiegoś czasu na samym szczycie korona, stąd też ich przydomek. Poza tym Real wspierany był wcześniej przez hiszpańską monarchię. Stąd nad herbem pojawiła się korona bardzo podobna do tej, która widnieje obecnie w herbie Hiszpanii.

Górnicy – piłkarze na przykład Górnika Zabrze. Wiele drużyn ze Śląska dostało taki właśnie przydomek.

Animalizacji, a wśród nich:
Śledzie – niezbyt chlubna w ustach gdańszczan, ale dumnie brzmiąca w ustach gdynian nazwa tamtejszej Arki; w herbie w widniejącej tam kotwicy ma umieszczone dwa przebite mieczem śledzie, podobne do tych występujących w herbie miasta.

Orły – często nazywa się tak kadrę reprezentacji Polski, ale także Benfikę Lizbona. Tradycją na Estadio da Luz od lat pozostaje, że przed każdym meczem wypuszczany przez włodarzy orzeł zatacza krąg nad boiskiem, po czym na nie zlatuje.

Nietoperze – przydomek piłkarzy Valencia CF; ich herb „przytrzymywany” jest od góry przez dużego czarnego nietoperza.

Czarne koty – przydomek piłkarzy angielskiego Sunderlandu, który pochodzi od dwóch kotów przytrzymujących po lewej i prawej stronie herb.

Lwy terangi – piłkarze Senegalu; przydomek od lwa widniejącego w herbie, teranga to określenie senegalskiej gościnności.

Pustynne sokoły lub Pustynne jastrzębie – przydomek reprezentacji Sudanu; w herbie państwa widnieje ptak podobny do sokoła lub jastrzębia.

Wilki – angielski Wolverhampton ma w swoim herbie umieszczonego groźnie patrzącego wilka, stąd też ich przydomek. Taki sam ma zresztą AS Roma – klub ze stolicy Włoch ma w swoim herbie mityczną wilczycę.

Koguty – piłkarze Tottenhamu Hotspur Londyn

Reifikacji, a wśród nich:

Czarna „elka” – popularna nazwa stołecznej Legii; niegdyś utworzona od małego
czarnego „L” widniejącego w herbie; dziś natomiast herb został
zupełnie zmieniony – widnieje tylko biała litera „L” na czarnym tle, ale przydomek klubu od dawien dawna istniał i istnieć będzie na pewno jeszcze długo.

Biała gwiazda – taki przydomek noszą piłkarze Wisły Kraków; od zawsze w wiślackim herbie widnieje biała gwiazda – trudno więc się dziwić, że klub otrzymał właśnie taki przydomek.

Młoty – piłkarze West Ham United, w których herbie widnieją skrzyżowane dwa młoty.

Serca – tak kibice szkockiego Heart of Midlothian nazywają swoich ulubieńców.

3. Przydomki związane z pochodzeniem zespołu.

Jeśli wymienione zostały już przydomki powiązane w sposób bezpośredni z utworzonym klubowym herbem, trzeba jeszcze koniecznie nadmienić o przydomkach o proweniencji regionalnej. Wiele klubów, zwłaszcza wtedy, kiedy w danym mieście utworzone były dwie drużyny, tworzyło swoje przydomki od regionów miasta, inne zaś od regionów kraju. Do takich drużyn należą na przykład:

Wiślacy – drugi przydomek Wisły Kraków.

Twierdza Wrocław – w taki prosty sposób wraz z nazwą miasta nazywana jest czasem drużyna drugoligowego Śląska Wrocław. Kibice zaś dostali przydomek Fanatycy z Oporowskiej, gdyż stadion znajduje się przy ul. Oporowskiej.

Wilki Morskie – przydomek Pogoni Szczecin. Pochodzacy, rzecz jasna, od nadmorskiego położenia Szczecina.

Odrzańscy – przydomek Odry Wodzisław, powiązany z rzeką Odrą.

Katalończycy – wspomniana wcześniej FC Barcelona ma drugi przydomek oprócz Blaugrany; pochodzi on właśnie od regionu, w którym leży to miasto, czyli od Katalonii. Jest to jednocześnie przydomek dużo wynioślejszy, niż ten stworzony od klubowych barw, jako że ludzie mieszkający w Barcelonie najpierw nazywają siebie Katalończykami, a dopiero później Hiszpanami. Warto zaznaczyć, że kilkakrotnie miały miejsce kłótnie między znakomitymi zawodnikami pochodzącymi z Katalonii, którzy nie chcieli grać dla reprezentacji Hiszpanii nawet na… Mistrzostwach Świata.

Baskowie – przydomek piłkarzy Athletic Bilbao; Athletic jest jedynym klubem w Europie, który w swoich szeregach od lat wystawia tylko i wyłącznie baskijskich wychowanków. Inni zawodnicy nie mają wstępu do drużyny, nawet jeśli są po prostu z innego regionu Hiszpanii. I choć zarząd teraz zmienia swoje rygorystycznie nastawienie do tej zasady, to z całą pewnością setki kibiców na trybunach, którzy przychodzą nawet na mecz w tamtejszych charakterystycznych czarnych berecikach, nadal z dumą będą manifestować swoją odrębność wobec reszty hiszpańskiego narodu.

Bawarczycy – popularna nazwa Bayernu Monachium. Pochodzi ona rzecz jasna od regionu Niemiec – Bawarii – gdzie znajduje się Monachium.

Lwy Atlasu – przydomek reprezentantów Maroka, pochodzący od gór Atlas.

The Citizens – aby odróżnić piłkarzy Manchesteru United od piłkarzy Manchesteru City, City dało sobie właśnie taki przydomek – ich stadion nosi bowiem nazwę „City of Manchester Stadium”.

Nadreńczycy – piłkarze Vitesse Arnhem – miejscowość położona nad Renem.

The Scousers – jako ciekawostkę można nadmienić, że Liverpool ma w mieście dwie drużyny – Liverpool FC i Everton Liverpool. Jednak tylko ci pierwsi nazywają siebie i swoich podopiecznych takim mianem. Jest to przydomek alternatywny to The Reds. „Scouserem” nazywa się bowiem rdzennego mieszkańca Liverpoolu. Jest to więc także przydomek w pewien sposób „prestiżowy” i używany tylko przez kibiców Liverpoolu, mimo że, paradoksalnie, to Everton jest zespołem starszym.

Szerszenie – przydomek zespołu Watford podobno wziął się stąd, że w okolicach miejsca położenia stadionu niegdyś było strasznie dużo szerszeni. Ich bzyczenie było tak donośne, że z czasem przyjęło się właśnie tak nazywać piłkarzy Watford, a i same stroje zrobić w „szerszeniowych” kolorach.

4. Przydomki o zupełnie innym pochodzeniu.

Czasami zdarza się, że ani położenie miasta czy państwa, ani to jakie barwy prezentuje, ani też to, co ma w herbie, nie ma wpływu na tworzenie się przydomku jakiejś drużyny. Jak można się domyślić, są one niezwykle oryginalne, niekiedy bardzo humorystyczne, a niekiedy najzwyklejsze, ale po prostu inne. Oto kilka z nich:

Rycerze Wiosny – ten przydomek piłkarzom ŁKS Łódź nadał 7 kwietnia 1957 r. nieżyjący już red. Jerzy Zmarzlik. Doceniając wspaniałą grę piłkarzy ŁKS w wygranym 5:1 meczu z Górnikiem w Zabrzu, napisał w „Przeglądzie Sportowym”: „Panowie, kapelusze z głów! Tak grają Rycerze Wiosny”*.

The Bhoys – przydomkiem oznaczającym tyle co „chłopaki” zagrzewają do walki swoich piłkarzy kibice Celtic Glasgow. Co ciekawe, Celtic pomimo biało-zielonych barw i koniczyny w herbie nie doczekał się żadnego innego przydomku, oprócz jednego okolicznościowego Lwy Lizbony, na cześć jednego z pamiętnych i znamienitszych zwycięstw.

Bafana Bafana – bardzo ciekawy i egzotyczny przydomek nadano reprezentacji RPA. Oznacza również słowo „chłopcy”.

Cim Bom* – chyba najbardziej oryginalny przydomek, jaki udało nam się usłyszeć. Jest to przydomek Galatasaray Stambuł. Kiedyś w Galatasaray jako napastnik grał Amerykański bokser o imieniu Jim (tureckie Cim). Po jednym z meczów w Szwajcarii i kibice, i piłkarze nauczyli się tamtejszej piosenki „Jim Bom”. Napastnik strzelił w tym meczu dwie bramki i poproszony o wywiad po meczu powiedział: „To było, wiesz, oś jak Cim Bom Bom” – było to wydarzenie w mediach dość popularne I od tamtej pory właśnie taki przydomek pozostał przy Galatasaray.

Miedziane kule – tak na swoich rodaków wołają z kolei kibice Zambii. Być może nazwa ta wzięła się stąd, że w tym kraju występują bogate złoża miedzi. Tak naprawdę jednak dla nikogo nie jest do końca jasne, skąd ta nazwa się wzięła.

Żółta Łódź Podwodna – dopiero przed kilku laty kibice małomiasteczkowego Villarreal wpadli na to, aby właśnie tak „po swojemu” nazwać rodzimy klub; przydomek ten skojarzyli z bardzo intensywną żółcią koszulek drużynowych. Ale skąd ta łódź podwodna? Tego również chyba nie wie nikt.

Choć niektóre z wymienionych wyżej przydomków mogą wydawać się śmieszne czy wręcz ośmieszające, to jednak są one na swój sposób ujmujące. Każdy z nich został wymyślony przez kochających klub kibiców mniej lub bardziej twórczych, ale oddanych. Dzięki tym przydomkom ten piękny sport nabiera zdecydowanie kolorytu i jest, trzeba przyznać, dużo ciekawszy. Każdy z nich bowiem jest w większości wypadków powiązany w jakiś sposób z historią klubu, któremu kibicujemy, dlatego też zdobycie wiadomości na temat danego przydomku często dostarcza kibicowi pewną dawkę nowych, ciekawych i ważnych dla niego informacji z początków istnienia klubu. Jednocześnie czasami może on być tworzony nie tylko dla samej rozrywki, dla urozmaicenia, ale także wynikać z dumy, z jaką kibice podchodzą do swojego klubu i regionu – jak choćby w wypadku drużyn hiszpańskich. Dlatego przydomek to nie tylko materiał na synonim do artykułów prasowych, ale także coś co wyodrębnia jednego kibica od drugiego i coś, co czasem wcale nie jest tworzone na zasadzie tak płytkiej i oczywistej, jak mogłoby się wydawać.

Katarzyna Wirkowska (Vtg87)

  • Miszczu

    Bardzo fajny i rzeczowy artykuł o, wydawało by się, dość błachym temacie. Na dodatek świetnie uporządkowany, pozazdrosić takiej umiejętności pisania niechaotycznego.

    Mam jedynie parę uwag.
    Mianowicie – równie popularnym, jeśli nie bardziej, przydomkiem Górnika Zabrze jest – „trójkolorowi”, właśnie od herbu, w którym nie ma żadnej postaci, są natomiast trzy kolory (biały, niebieski, czerwony).
    O ile w przypadku Ruchu, faktycnzie Niebiescy są chyba najpopularniejszym nazewnictwem, warto było wspomnieć o „niebieskiej eRce”. W przeciwieństwie do Legii, u Chorzowian wszystko pasuje ;)
    Na koniec – nic mi nie wiadomo aby City of Manchester Satdium przestał być domem Citizens. Nie wiem więc skąd się wzięło „był” w artykule :P

    Ale to tylko drobiazgi, ogólnie świetna robota. Idę sprawdzić do słownika co znaczy onomastyka :o

  • XkarolaX

    Mi także podoba sie artykuł. Musze przyznać, że sporo sie z niego dowiedziałam :)
    A jeśli chodzi o treść to pomysł Benfiki Lizbony (z tym orłem) strasznie mi się spodobał-moim zdaniem to coś kapitalnego! Swoją drogą gdzieś usłyszałam,że Katalończycy mają coś w podobnym stylu…
    Pozdrawiam!

  • http://mufc.pl NiLok

    nie no, pani Kasiu, a gdzie najważniejszy przydomek, który powinien się tutaj pojawić, czyli „Czerwone Diabły”? ;)

    poza tym, w samej Anglii na Manchester United też wołają „Reds” albo „The Reds”, rzadziej „Red Devils”. (przynajmniej tak słyszałem). no i przydałoby się dodać takie przykłady, jak np. Fulham Londyn („Wieśniacy”, „Wieśniaki”? :P) czy Derby County („Barany” – choć ich nazwa ma związek z herbem).

  • Krzychu

    Co do żółtych łodzi podwodnych to po części chodzi o yellow sub marine z piosenki beattelsów i dlatego jest tam łódź podwodna

  • Christ

    ciekawy wpis.
    ale widze ze ktos nie zna tu klasyki Beatelsów;D
    Yellow Submarine.
    Z tego co mi wiadomo miejscowosc ta lezy niedaleko morza.

    a The Blues to jeszcze Birmingham;-)

  • kastro

    widze ze sesja sie skończyła i odzyskalismy vtg87:D bardzo mnie to cieszy,artykuł ciekawy i bardzo dobrze zrobiony:D pozdrawiam tez kibiców niebieskich oczywiście nie z chelsea :D

  • http://vtg87.redlog.pl Vtg87

    Już spieszę z odpowiedziami :)
    Ta praca jest moją praca zaliczeniową z przedmiotu zwanego onomastyką, która zajmuje się zaś badaniem pochodzenia nazw :) Tyle względem wyjaśnienia zagadnienia ogólnego.
    @Miszczu – o „City of Manchester Stadium” fakt, przepraszam, popierniczyło mi się coś :P Zaraz zmieniam :)
    Co do „niebieskiej eRki” rzecz jasna znam, ale zapomniałam :P Ta praca i tak będzie jeszcze trochę ubogacona, bo zmieniono termin jej oddania :)
    @Niloku – cóż… Czerwone Diably miały znaleźć sie w pracy, aczkolwiek nikt nie umiał stwierdzić, czy zaliczyć je do personifikacji, reifikacji czy animalizacji :) No bo czym jest właściwie Diabeł? Jedynie „częścią tej siły, która wiecznie zła pragnąc wiecznie czyni dobro” :) Dlatego nie zdecydowałam się umieścić w pracy Diabłów :( O Fulham zaś dopiszę w pracy akapit :)
    @Christ – oczywiście, ze znam klasykę. Aczkolwiek nie słyszałam wersji, by przydomek pochodził akurat od piosenki Beatlesów. Tzn. no trudno, żeby nie był powiązany, ale to bardziej zapożyczona sama nazwa niż pomysł DLACZEGO akurat piosenka Beatlesów :) Trudno wyjaśnić tak tutaj, ale jest subtelna różnica :)

    Swoją drogą dobór przydomków był nieco ograniczony, bo w necie jest jeden artykuł, który sobie podobierał fajne przydomki… Ja, nie chcąc być posądzoną na studiach o plagiat, wybrałam częściowo inne przykłady :)

    I apeluję do wszystkich, aby wypisywali nowe przydomki, szczególnie polskich drużyn! Jest ich bardzo mało w mojej pracy i bardzo bym chciała, by było dużo więcej :)
    Niektórych pochodzenia np. nie znam i dlatego nie ma ich w pracy, jak np. Scyzory na Koronę Kielce. Wpisujcie – od Ekstraklasy po okręgówki :) Na pewno bardzo mi się to przyda, no i będę edytowała pracę, więc będzie ona możliwie bardzo rozbudowana przez nasz wszystkich :)

  • Pawłoch

    Czemu Gornicy sa w kategorii symboli w herbie? gornik zabrze i „inne zespoly ze slaska” maja gornika w herbie? i czemu sa wyroznieni w personifikacji?

    co do Legii… nie wydaje mi sie zeby ktokolwiek mowil ze „dzisiaj mamy mecz z czarna eLka” albo „czarnej eLce cos slabo idzie” …. czarnej eLki bym nie dawal do przydomku klubu… bo raczej nim nie jest.

    artykul spoko. mozna sie dowiedziec kilku nowych rzeczy… tylko tez nie do konca rozumiem pomysl…bo ilosc tych przydomkow to ani to przyklad kazdej grupy ani wypisanie wszystkich (nawet tych wazniejszych). albo za malo albo przy duzo ;] w zaleznosci od zalozenia artykulu…

    Chcialas zaprezentowac jakis podzial na pochodzenie przydomkow i do tego przyklady? Czy chcialas dac ludziom ciekawostki do poczytania i je posegregowalas?

  • Pawłoch

    co do Czerwonych Diabłow to dalbym oddzielna czesc poswiecona przypomkom podpierdolonym innym klubom ;]
    Z tego co mi wiadomo to Sir Matt Busby postanowil zmienic z Busby Babes na cos powodujacego wieksze zatrwozenie wsrod przeciwnikow i spodobal mu sie przydomek jakiejs druzyny Rugby i poprostu postanowil tak nazwac swoich podopiecznych.

  • http://vtg87.redlog.pl Vtg87

    Ponieważ maja dwa skrzyżowane kilofy. A kilof jest symbolem górnika :)
    Pawloch, co chciałam z tym zrobić – zapraszam do lektury wcześniejszego komentarza.
    Może magisterkę z tego napiszę ;-) A „czarna eLka” jak najbardziej, przynajmniej w „moich” kręgach funkcjonuje :) Zresztą w gruncie rzeczy mogą to tez być przydomki już nie istniejące. Onomastyka bada wszystkie nazwy. A o ile coś funkcjonuje w gazetach czy języku popularnym – o tyle można to podciągnąć pod przydomek.

  • Christ

    Ciekawa sprawa. Na El Madrigal jest śpiewana sama piosenka. Hiszpanskie „Submarino Amarillo”.
    ale tak jak mowisz, nie wiadomo czy to jest źródłem nazwy czy późniejszym dodatkiem.

    http://www.youtube.com/watch?v=-A8aLfcmosc ;-)
    Pozdrawiam

  • http://vtg87.redlog.pl Vtg87

    O, to bardzo dobrze wiedzieć :) O tym tez można napomknąć oczywiście.

  • Miszczu

    Jakie Ty tam skrzyżowane kilofy widzisz Kasiu :) To, nieco zniekształcone co prawda, godło górnicze: perlik i żelazo ;)

    A CoMS pewnie pomyliłaś z Maine Road, które wcześniej było domem City i faktycznie leżało w środku miasta. CoMS jest chyba we wschodniej części Manchesteru.

  • http://vtg87.redlog.pl Vtg87

    Jednak co faceci, to faceci :P Nigdy Was nie dogonię z wiedzą niestety. Ale z tejże okazji nie mam pojęcia, skąd się wzięło The Citizens. Już w ogóle straciłam pewność czy od CoMS :P

  • fidain

    Czemu Scyzory na Koronę Kielce? To raczej przyszło „z góry” od tego, że generalnie część Kielczan nazywa się scyzorykami. Głownie chyba ze względu na panującą w mieście przestępczość chociaż mogę się mylić, nigdy nie badałem pochodzenia tej nazwy.

    Artykuł niezły :)

    Pozdrawiam,

  • Pawłoch

    co do czarnej elki popytalem kumpli kibicow legii (generalnie mieszkam bardzo niedaleko lazienkowskiej wiec tu kazdy jest kibicem legii) i wszyscy utwierdzili mnie w przekonaniu ze „czarna eLka” to nie przydomek ;p zrob z ta wiadomoscia co chcesz… tak tylko mowie ;]

  • fidain

    A „The Citizens” nie wzięło się po prostu od nazwy zespołu? Manchester City ?

  • http://vtg87.redlog.pl Vtg87

    Fidain – dzięki :D Właśnie zwróciłeś moją uwagę na epokę „Liroya”, którą pamiętam i przecież on sam mówił/śpiewał „Scyzoryk tak na mnie wołają” :D No to wreszcie wiem :) A co do City, ok, to idźmy dlaje, a czemu Manchester (akurat) City? :)

  • Luki

    Ciekawy artykuł. Rzeczywiście przydomek Galatasaray jest najdziwniejszy. Chociaż ‚miedziane kule’ mogą rywalizować o zaszczytne miano najdziwniejszego:D

    Z ciekawych, jakie jeszcze słyszałem to:
    ‚Trędowaci’ Newell’s Old Boys
    ‚Zabójcy Szczurów’- niestety nie pamiętam nazwy klubu, ale też jakiś argentyński;)

    Artykuł – piąteczka;)

  • http://mufc.pl NiLok

    Vtg: to tak, jakby zapytać dlaczego Birmingham jest City ;) po prostu, może to kwestia rozróżnienia (choć przed 1945 rokiem klub nazywał się po prostu Birmingham FC). w Birmingham mamy już Aston Villę, w Manchesterze było już United. są jeszcze drużyny, które nazywają się Cardiff City itp. dużo jest tych „miastowych” i właśnie od tego „City” wzięli się, w przypadku Man City, „The Citizens”.

    z tą „czarną eLką” też mi coś nie pasowało, ale widziałem, że kumpel w opisach często używa skrótu L-ka, tudzież eLka pisząc o Legii.

    na Pogoń Szczecin chyba mówią „Portowcy” i „Duma Pomorza” – chyba wiadomo dlaczego ;)

    w zasadzie to polecam wpisywanie różnych nazw klubów do Wikipedii – tam z boku jest z reguły podana ksywka danej drużyny :)

  • http://vtg87.redlog.pl Vtg87

    Tak Nilok, próbowałam :P Nie sztuka znaleźć przydomek – sztuka go wytłumaczyć :)

  • Miszczu

    Bardzo możliwe jest, że wyszło to od powszechnego jeszcze nie tak dawno stereotypu, jakoby fanami City byli głównie „rdzenni” mieszkańcy Manchesteru, podczas gdy United mieliby kibicować głównie ludzi z obrzeży miasta.

    Ale to tylko moja hipoteza. Nigdy się nie zastanawiałem nad tym. Nilok ma rację, zespołów „City” jest całe mnóstwo w Anglii.

  • Miszczu

    Btw. oczywiście ów stereotyp jest nie prawdziwy :P Podział chyba maluje się tak: północ i zachód miasta jest czerwone, podczas gdy wschód i połiudnie głownie niebieskie. Generalizując rzecz jasna.

  • Man maniak

    Pawłoch=> Busby Babes to raczej nie był przydomek klubu, tylko piłkarzy grających dla Busby’ego, a zwłaszcza wychowanych, trochę by było dziwne, żebyśmy do dziś się tak nazywali (choć jakby sie utarło to pewnie by przeszło). A Red Devils to wymyślili chyba sami kibice, później się to utarło i wrzucono to na herb. A czy zerżnięte?? Rugby to ja ni kojarzę, wiem, że Czerwone Diabły są też przydomkiem reprezentacji Belgii (ale nie wiem kto był pierwszy), tak się też nazywała jakaś jednostka komandosów.

  • http://mufc.pl NiLok

    The devil on the club badge stems from the club’s nickname „The Red Devils”, which was adopted in the early 1960s after Matt Busby heard it in reference to the red-shirted Salford rugby league side.

    no to przynajmniej w tym przypadku wiemy skąd wzięły się „Czerwone Diabły” – Busby „podpatrzył” taką ksywkę w odniesieniu do drużyny rugby, Salford. to tylko na potwierdzenie słów Pawłocha :)

  • dantek

    Heh tekst fajny ale widac, ze jeszcze nie do konca doprawcowany.

    Tak apropo – jutro uzytkownicy mobile redlog dostana jakies wiadomosci o losowaniu LM ? Lekcje koncze o 16, a losowanie jest o 13 wiec byloby to bardzo pomocne i napewno by mnie uspokoilo ;P.

  • Pawłoch

    ha mialem racje ;p

  • Christ

    Z nazwami „City” itp nie są czasami powiązane aspekty religijne?
    np. Man City, Liverpool FC-anglikanizm
    United czy Everton – katolicyzm?

  • Miszczu

    Christ – nie, zdecydowanie nie. Derby Manchesteru nigdy niue miały przecież podłoża religijnego. To nie Old Firm Derby :)

  • MK

    nasza Pogon to raczej Portowcy, mozna sie tez spotkac z bardziej obrazliwym okresleniem -”paprykarze”, ktore czasem jest mylnie przypisywane arce gdynia. przeciez wszyscy wiedza, ze mamy „Paprykarz Szczecinski”:)(pychota:D)

  • CannaDaro

    Śpiące Lamery – taką nazwę nosi młodzieżowa drużyna z mojej miejscowości, nazwa była powstała w ten sposób że pomysłodawca o założeniu klubu miał sen i ten sen stał się prawda! pozdrawiam…

Przewiń na górę strony