Nani pomoże czy rozczaruje?

Wszyscy już zapewne wiemy, że nowym Czerwonym Diabłem został portugalski skrzydłowy – Nani. Muszę przyznać, że gdy dowiedziałem się, iż 20-latek zasili nasz skład, skakałem z radości. Wielu z Was również się cieszyło. Obejrzawszy kilka meczów Sportingu, wiedziałem, że chłopak ma wielki potencjał.
Wszystko było super, dopóki Piet de Visser nie skłonił mnie do przemyśleń. Holender skrytykował United za transfer Naniego. Stwierdził, że nasze pieniądze poszły w błoto, a sam Nani w ogóle się nie rozwija. Pierwsza reakcja? Zaśmiałem się i pomyślałem: „Człowieku, co Ci do naszych pieniędzy”? Jeżeli tak uważasz, to powinieneś się raczej cieszyć, że klub wyrzucił forsę, a nie udzielać nam reprymendy. Sądziłem, że za tym wszystkim stoi Mourinho i za kilka dni sam wyśmieje transfer Portugalczyka. Nie myliłem się – niedługo po wypowiedzi de Vissera, natknąłem się na newsa, gdzie Mourinho wyrażał swoją opinię o Nanim. Jednak nie krytykował transferu, wręcz przeciwnie – pochwalił go! Bardzo mnie to zdziwiło. Jak to możliwe? W sztabie Chelsea doszło do kłótni? Mourinho obraził się na de Vissera? Przez menedżera The Blues przemawiał patriotyzm? Tę trzecią wersję od razu odrzuciłem – skoro potrafi krytykować Cristiano Ronaldo, to nie chodziło o przywiązanie do Portugalii. Teraz, zacząłem się zastanawiać kto ma rację. Czy wielkiej sławy Piet de Visser, który wypatrzył takie talenty jak Romário i Ronaldo, czy będący jednymi z najlepszych menedżerów na świecie Mourinho i Ferguson, który sam sprowadził Naniego? Postanowiłem prześledzić karierę młodziutkiego Portugalczyka i samemu spróbować ocenić jego „użyteczność”.
Nani, a właściwie Luís Carlos Almeida da Cucha, urodził się 17 listopada 1986 r. Ma 175 cm. wzrostu i waży 66 kg. Nani zaczynał swoją karierę piłkarską w małym klubie Real Sport Clube de Massamá. Nie musiał długo czekać na grę na „wyższej półce”. Wkrótce został dostrzeżony i ściągnięty do młodzieżowego zespołu Sportingu Lizbona. Następnie przebił się do pierwszej drużyny, a w 2005 r. zagrał w swoim pierwszym meczu u boku starszych kolegów. Dostał numer 18, dobrze mu się wiodło (zdobył 6 bramek – 5 w lidze, a 1 w rozgrywkach pucharowych), jednak w sezonie 05/06 był głównie zmiennikiem Carlosa Martinsa. Dopiero w następnym sprawił, że zaczęto go porównywać z takimi gwiazdami jak Cristiano Ronaldo czy Ricardo Quaresma. Od początku Nani pokazywał klasę, a gdy trafił do bramki, robił efektowne salta (które na Old Trafford mają być jeszcze bardziej olśniewające). Już w pierwszych dwóch meczach zdobył gole – w zwycięskim spotkaniu 3:2 z Boavistą Porto i 1:0 z CD Nacional. Zaczęło „szumieć” w mediach na temat portugalskiego skrzydłowego. Nani nie tylko wspierał swoją drużynę w Portugalii, ale także w Europie! Przecież to dzięki niemu Sporting uniknął porażki, w drugiej kolejce Ligi Mistrzów, ze Spartakiem Moskwa.
Trzeba przyznać, że Zielono – Biali wiele zawdzięczają Luísowi. To jednak jeszcze nie koniec! Nie można zapomnieć o jego występach w reprezentacji PortugaliI.
Tak, jak w przypadku klubu z Lizbony, Nani rozpoczął swoją „znajomość” z reprezentacją, grając w drużynie młodzieżowej. Najpierw występował w zespole do lat 21, na Młodzieżowych Mistrzostwach Świata, organizowanych właśnie w Portugalii. Nie czuł się tam samotnie – Moutinho i Custódio, którzy grali z Nanim w klubie, dotrzymywali mu towarzystwa. Gdy z seniorskiej kadry zdecydowali się odejść Luís Figo i Pedro Pauleta, Scolari sięgnął właśnie po skrzydłowego Sportingu. Nasz nowy Czerwony Diabeł zadebiutował w meczu z Danią, który zakończył się przegraną Portugalii 4:2. Jednak młody skrzydłowy zagrał od początku spotkania i zdobył gola z rzutu wolnego, więc może wspominać ten mecz całkiem dobrze. Luís Carlos Almeida da Cucha zagrał także w kolejnych meczach eliminacji do Mistrzostw Europy 2008. We wszystkich spotkaniach wchodził na boisko dopiero w drugiej połowie.
Jak na tak młody wiek i niewielkie doświadczenie Nani, według mnie, spisywał się wspaniale. Nie ma co się oszukiwać – niewielu tak potrafi. W Portugalii był rewelacyjny, ale Premiership to „inna bajka”. Tutaj gra się inny football. Mimo to sądzę, że Portugalczyk poradzi sobie w Anglii. Zapewne w pierwszym sezonie nie będzie jeszcze „błyszczał”, ale w kolejnych może pokazać pazur. Myślę, że skoro Cristiano Ronaldo nauczył się grać w Premiership, to nie ma dyskusji, iż Nani też się przystosuje. Czy, tak jak powiedział de Visser – Nani „stoi w miejscu”? Myślę, że nie. To tylko nieoszlifowany diament, który pod okiem Fergusona i przy pomocy nowych kolegów z United stanie się prawdziwym, błyszczącym brylantem.
Na koniec video, które pokazuje umiejętności naszego nowego Diabełka.
Lubisz ten wpis?
Oceń ten wpis:

(8 głosów, średnia: 4,00 na 5)







Myśle że narazie nie będzie puszczany na głęboką wode… jest Giggs musi się przystosowac do Premiership jeśli mu się uda to wtedy będzie musiał zastąpić Giggsa
Oj Ferguson, Ferguson…
To co nasz kochany „dziadek” pokazal w tym okienku jest cudowne, gdy przypominam sobie poprzednie okienka i newsy ze Robben, Ronaldinho, Diarra byli na OT sa bliscy podpisania kontraktu z United – i jak sie okazywalo byla to totalna klapa, widac Szkot wyciagnol wnioski i to jak…
Przed okienkiem zapowiadal ze nie bedzie wielkiego szumu, Gill mowil ze beda pieniadze na transfery, ze przejda wartosciowi gracze…Chodzily ploty ze Glazer daje 50 mln na transfery…
Podchodzilem do tego spokojnie, az tu nagle…
Wchodze na strony internetowe patrze Owen w MU, minelo troche czasu patrze, przecieram oczy – Mu pozyskalo Andersona i Naniego, a na dzien dzisiejszy jestesmy blisko porozumienia z WHU i pozyskania Teveza.
Czy to dobrze ze United sprowadza tylu graczy z poludnia?? To pokaze czas, ale pilka sie zmienia, nie da sie wygrac CL samymi Angolami;]
Ferguson buduje nowe United, juz prawie wszystko poukladal, Tevez bedzie ostatnim elementem tej ukladanki, a tacy gracze jak Anderson, Tevez, Nani pomoga United w osciagnieciu wymarzonych celow, to jest pewne, teraz rozwiazania taktyczne United bedzie naprawde ciezko rozwiazac takiemu Jose badz Rafie, Manchester posiada w swych szeregach pilkarzy nieobliczalnych, mogacych jednym podaniem wygrac mecz, jednym strzalem zapewnic cenne ligowe punkty…
Mozna powiedziec ze nasz staruszek wykonal kawal solidnej roboty w letnim okresie, pytanie jak to pouklada, i czy spelni sie jego marzenie i wygra Champions League jak w 1999 roku, bo nieoszukujmy sie, Fergie sprowadzajac poludniowcow pokazuje ze celuje w sukces w Europie, bo na obrone mistrzowskiego tytulu to United sklad mialo pelny juz po transferze Owena…
Sklad pelny, mozna ruszac;]
Jak dla mnie Nani bedzie stopniowo zastepowal Giggsa, lecz niemamowy ze odrazu czarodziej z United usiadze na lawce, trzeba z pewnoscia dac Naniemu sporo czasu na poznanie Angielskiego stylu gry, tej specyfiki ligi, talentu portugalczykowi odmowic nie mozna, ale jak narazie podchodze ze spokojem do jego przenosin na OT, zdecydowanie wiecej uwazam mozna „wykrzesać ” z Andersona.
prośba do autorów redloga
nie bójcie się komentować, bo nic tak bardzo nie przyciagnie fanów MU do tej stronki, jak ciekawe dyskusje z jej autorami :)
Przeprazam, że spytam, pozatym, ze artykuł bardzo ciekawy, jak cała strona, to jak już chcecie mieć to samo zdjęcie co manusite.pl to albo, usuńcie ten napis, albo weźcie z innej strony ;)
Anrin – ciekawa notka, jestem pewien że będzie coraz lepiej i niedługo napiszesz coś jeszcze lepszego ;)
@Zoemr: żyjemy w wielkiej globalnej wiosce, więc fotki mogą się powtarzać, jeżeli chcesz wiedzieć skąd ja ją wziąłem proszę o kontakt ;-), podam linki do zagranicznego serwisu skąd została wzięta. Cóż w tym złego, że redlog i manusite mają tą samą fotkę? Tym bardziej jeśli jeden serwis od drugiego jej nie wziął ;-)? Ale dzięki za cenną uwagę.
@redloger: to dopiero początki i musimy się dotrzeć ;-), ale dobry pomysł, ponownie dzięki za sugestię.
radzio – naprawde nie widzisz co pisze w prawym górnym rogu na tej fotce? Przecież wyraźnie widać napis ‘MANUSITE.PL’ fotka nie jest nasza, ale skopiowana z naszego seriwsu i widać to po napisie.
Chłopaki bez przesady. Zdjęcie nie jest własnością żadnego z nas to jedna sprawa. A druga jest taka, że nic nie tracimy na kopiowaniu zdjęcia. Niedługo będziecie płakać jak ktoś tego samego słowa w newsie użyje :/
Myślę, że sprawa tego zdjęcia powinna się na tym zakończyć ;) Ja ze swojej strony nie mam nic przeciwko ;-)
@Miłosz: lol, google mnie okłamało :O, powiem szczerze, że nie widziłem, gdybym widział to bym nie dał przecieć ;], coś mi się popierniczyło że fotkę brałem z http://tinyurl.com/yrrvdn ;]
Każdemu się zdarzy errorek ;-), mam nadzieję że ostatni ;-).
skoro wszyscy już tak pytają to i ja pozwolę sobie odbiec od tematu :)
zastanawia mnie dlaczego nie macie banera do devilpage? wynika to wcześniejszcyh animozji i dlatego nie chcecie mieć już z nimi nic wspólnego czy może to oni odrzucili wasze zapytanie?
jak kolwiek odbierzecie to, mam nadzieje nie negatywnie.
redloger – Nie, nie chcieliśmy mieć banera na DevilPage. Nie chcemy mieć z nimi nic wspólnego (gdybyśmy chcieli, to zapewne nie odłączalibyśmy się od nich, tylko dalej byli częścią DP).
w takim razie ok, wolałem zapytać, bo w końcu wasze hasło to „we are united” ;) tak czy inaczej podoba mi się to co robicie i od początku waszego istnienia dajecie mi wiele radości. (troszke wazeliny)
@redloger: Anirin wszystko wyjaśnił. Nie było rozmowy z DP w sprawie wymiany buttonami/linkami.
Co do tekstu „we are united” – doskonale pasuje on do Redloga – raz że jest to miejsce gdzie każdy fan United (nie ważne, czy lubi ManuSite.pl,Mufc.pl,DevilPage.pl czy inną stronę o Manchesterze United) znajdzie coś dla siebie. A to że nie wymieniliśmy się linkami/buttonami… w końcu żyjemy w wolnym kraju ;-) nikt nikogo do niczego nie zmusza ;-). Ja bym potraktował to jako symbol czegoś… Imo warto już ten temat zamknąć… Było, minęło.
nie chcę być natrętny, ale czy cała sytuacja nie wygląda tak, że ci którzy zostali na dp nie lubią się z wami (wszyscy) i odwrotnie? // będzie forum?
ok zamykam, nie będę więcej pytał
@redloger: teraz mówię w swoim imieniu – ja do redaktorów dp nic nie miałem i dalej nie mam. Wyjątkiem są 2 osoby. Co do reszty osób, które odeszły – musiałbyś się ich spytać, ale przecież to, że nie mamy buttona DP nie oznacza, że nie utrzymujemy kontaktów koleżeńskich ze starymi znajomymi z redakcji devilpage.pl ;-).
Zostawmy ten temat ;-), koniec offtopicu.
Dobra, spoko ;) Zdarza sie i juz ;]
P.S. zna ktoś tytuł piosenki z tej kompilki?
@edyyy – Muse – Hysteria
Co do tego pana, to w jednym mnie rozczarował… Nie wiem w jakim celu (wiedząc o zainteresowani United) podpisał kontrakt ze Sportingiem? Czy tylko po to, aby oddać klubowi ostatnią przysługę, czy jednak do końca nie był pewny swojej przyszłości, ale jeśli tak, to dlaczego nasi działacze odpowiednio go nie nakierowali? Wiecie mi robi różnice te 18 a nie 4 mln Ł jak się wczęśniej wspomniało.
@redloger – Myślę, że mogło to być spowodowane dwoma powodami:
1. Nie był pewny czy United zdecyduje się po Niego sięgnąć i wolał się zabezpieczyć.
2. Sporting skusił go nowym kontraktem, pewnymi występami, a On uległ. Wd. mnie działacze Sportingu wiedzieli, że Nani odejdzie do United i po prostu chcieli na Nim więcej zarobić.
To moje własne zdanie, ale wydaje mi się, że dosyć trafne :)
Ja do tych transferów podchodzę sceptycznie. Wszyscy są zaskoczeni, że przyszło do nas aż 4 graczy (licząc Teveza), ale racjonalnie rzecz ujmując, to kluczowe dla drużyny w przyszłym sezonie okazać się mogą występy dwóch z nich: Owena i Teveza.
Odnosząc się do samego Naniego. Z pewnością to nie jest piłkarz z nikąd, ale też nie otrzymał miana jakiegoś niebywałego talentu. Podobnie było z C.Ronaldo, ale przyszłość Naniego wcale nie musi się powtórzyć i potoczyć tak samo. Przed nim sporo czasu, by udowodnił, że jest coś wart. Może być mu trudno, choć wszystko zależy od managera. Prawdopodobnie jednak będzie grywał rzadziej, tzn. nie jako zawodnik „żelaznej 11-stki”.
Bardzo podobne odczucia mam, co do Andersona. On jest za to jeszcze młodszy niż Nani i szczerze mówiąc nie zdziwię się, jeśli nie zagra choćby jednego pełnego ligowego meczu o stawkę. Alex nie posyła pochopnie „nieopierzonych” nastolatków na boisko. Ale, ale…, o Andersonie może już napiszę gdzie indziej :D
Co do jakichś okresów przystosowawczych dla Latynosów. Z tego, co mi wiadomo, to naukowcy Brytyjscy nie przeprowadzali żadnych badań dowodzących, że Latynos doskonały sezon zaliczy jak C.Ronaldo, dopiero za trzecim razem. Portugalczyków już gra/grało „paru” w Premiership, a skutki były mieszane, faktycznie bez rewelacji (głównie chodzi mi o poczynania zawodników ofensywnych). No a Ronaldo… Cóż początki są trudne, więc pierwszy sezon rzeczywiście mógł być aklimatyzacyjny. Reszta jest kwestią oczekiwania. Jak ktoś ma talent, to on w końcu eksploduje.
Nani równie dobrze może zaskoczyć już w pierwszym sezonie wchodząc z ławki. Każdy przypadek trzeba jednak rozpatrywać oddzielnie. Tak naprawdę to nikt nie ma pojęcia jak się potoczy jego kariera na OT tym bardziej, że wciąż za mało o tym graczu wiemy, a on sam musi się jeszcze piłkarsko rozwijać, oby ze skutkiem pozytywnym jak w przypadku Ronaldo.
Według mnie Nani jest za młodym zawodnikiem, by wróżyć my jakąkolwiek przyszłość. Ale to chyba dlatego, że różnie może być. Mamy młodziutkich Rossiego i Pique, którzy grają w rezerwach, nie wiemy, czy Nani tez się nie będzie „czaił” gdzieś z tylu, nie znamy koncepcji Fergusona.
Według mnie potencjał to on ma, ale co dalej, to zobaczymy. Boję się, by skład nie był ZA młody w decydujących formacjach.
Sam tekst jest według mnie dobry, ale (muszę dać to ale) według mnie choć sygnalizujesz wyrażenie swojego zdania, artykuł jest taki hmmm „suchy”. Ale… Tak jak w Nanim jest w Tobie potencjał i ja wiem, że jak nabierzesz wprawy to będzie rewelacyjnie, bo pamiętaj, że już jest dobrze :)
„Jednak młody skrzydłowy zagrał od początku spotkania i zdobył gola z rzutu wolnego”
a nie z rożnego?