Nie przegap
Strona główna / Multimedia / Video / Audi Cup część pierwsza – wideo z meczu Manchester United – Boca Juniors

Audi Cup część pierwsza – wideo z meczu Manchester United – Boca Juniors

Audi Cup część pierwsza - wideo z meczu Manchester United - Boca Juniors
Carlos Tevez cieszył się zapewne na myśl zagrania przeciwko swojemu byłemu klubowi. Niestety nie będzie mu to dane. Przynajmniej nie dziś i nie z diabełkiem na piersi. Czerwoną koszulkę Manchesteru United Argentyńczyk zamienił na niebieski trykot Manchesteru City. Jego byli koledzy zagrają dziś przeciwko zespołowi Boca Juniors, w którym popularny Carlitos zaczynał karierę seniorską.

Wszyscy fani, którzy pozostawali sceptyczni po meczach rozegranych przez „Czerwone Diabły” w Azji już w ciągu dwóch najbliższych dni będą mieli okazję przekonać się jak ich ulubieńcy spisują się w spotkaniach z bardziej utytułowanymi rywalami. Dzisiaj podopieczni sir Alexa Fergusona rozegrają spotkanie przeciwko argentyńskiemu Boca Juniors, jutro zaś zmierzą się ze zwycięzcą meczu AC Milan – Bayern Monachium. Będzie to także wspaniała sytuacja do udowodnienia krytykom, że życie – oj, przepraszam – drużyna po odejściu Cristiano Ronaldo nadal może grać na najwyższym poziomie. Po dokładniejszy opis całego turnieju odsyłam do tekstu: Azja podbita, czas na Audi Cup! Piotrka Stokłosińskiego.

Boca Juniors jest klubem niezwykle utytułowanym – 28-krotnie zdobywał Mistrzostwo Argentyny, 20-krotnie zaś zostawał wicemistrzem kraju. Trzykrotnie zdobywał Puchar Interkontynentalny i Recopa Sudamericana oraz jednokrotnie sięgał po Copa Master de Supercopa i Copa de Oro Sudamericana. Jednakże dzisiejsza drużyna to nie jest już ten sam zespół co kilka lat temu. Co prawda w Apertura zajął pierwsze miejsce, jednak po zakończeniu Clausura znajdował się dopiero na 14 miejscu. Obok nazwy klubu w tabelce widniało także: porażki – 9, zwycięstwa – 6, remisy – 4. Natomiast w rozgrywkach Copa Libertadores zawodnicy „Xeneizes” odpadli już w 1/8 finału. Nie jest to zapewne wynik satysfakcjonujący zarówno kibiców, jak i ludzi ściślej powiązanych z ekipą z Buenos Aires. Wszyscy jednak z optymizmem patrzą w przyszłość i mają nadzieję, że w tym sezonie uda im się odbudować zespół i po trzech latach przerwy sięgnąć po Mistrzostwo Argentyny.

Głównym powodem optymistycznego nastawienia może być fakt, iż na La Bombonera zostaje jeden z najlepszych zawodników Boca, Hugo Ibarra. El Negro miał propozycję z kilku europejskich klubów i wydawało się, ze sprawa odejścia jest już przesądzona. Szczególnie takie wnioski wyciągnąć można było kilka dni temu, kiedy to zawodnik odrzucił propozycję nowego kontraktu. Podczas ostatniej konferencji prasowej Carlos Bianchi ogłosił jednak, że piłkarz jednak zostanie w klubie. -Mam dobrą wiadomość: Hugo Ibarra podpisze nowy kontrakt na jeden rok. Dziękuję, dobranoc – powiedział menedżer Boca, kończąc spotkanie.

Gwiazdą Boca Juniors jest jednak Juan Roman Riquelme. Argentyńczyka raczej nie powinno się przedstawiać. Zawodnik ten znany jest zapewne większości kibiców, szczególnie tych śledzących ligę hiszpańską. Środkowy pomocnik występował m.in. w drużynie FC Barcelony (29 meczów, 3 bramki) oraz Villarrealu (102 występy, 36 goli). Jednakże po przygodzie z europejską piłką ponownie wrócił do Argentyny. Od 2007 (okres wypożyczenia) do 2008 roku rozegrał łącznie 40 meczów i strzelił 7 bramek. Gracze United będą musieli dopilnować Riquelme, jeżeli chcą zagrać w finale.

United ma za sobą już wyprawę do Azji. Podsumowanie? Cztery mecze, cztery zwycięstwa. Szesnaście strzelonych goli, sześć straconych. Pierwsze spotkanie z ekipą Malaysia XI wygrane 3:2, drugie 2:0. Następnie 3:2 z FC Seoul i 8:2 na pożegnanie z zespołem Hangzhou Greentown. Szczególnie cieszy bramkostrzelność naszych zawodników: Michael Owen – 4 bramki, Ryan Giggs – 3, Kiko Macheda – 2, Dimitar Berbatow – 2, Wayne Rooney – 2, Nani – 2 i Zoran Tosic – 1. Fakt – sześć straconych goli straconych z tak słabymi przeciwnikami nie świadczy dobrze. Nie zapominajmy jednak o tym, że na środku obrony brakowało podstawy defensywy – Nemanji Vidica.

Na szczęście leczący kontuzję Serb dołączy już do zespołu w Monachium. Obok niego wystąpić będzie mógł także Antonio Valencia. Ekwadorczyka zabrakło w kadrze na Asia Tour z powodu braku pozwolenia na pracę. Dzisiaj jest już gotowy do walki o pozycję w wyjściowej jedenastce i pokazanie się z jak najlepszej strony kibicom United. Wydaje się, że „Czerwone Diabły” po odejściu Cristiano Ronaldo aż tak mocno, jak lamentowali kibice nie ucierpiały. W Azji dobrą postawą wykazywał się Nani, jest Valencia, nie wiem którą już młodość przeżywa Ryan Giggs, na objawienie sezonu rośnie Darron Gibson. Panie i panowie! CR7, oj przepraszam, CR9 nie jest niezbędny w odnoszeniu sukcesów! Mam nadzieję, że podopieczni sir Alexa Fergusona dziś i jutro potwierdzą moje słowa swoją postawą na boisku.

Wypowiedzi przedmeczowe

Sir Alex FergusonCzujemy, że teraz wchodzimy w prawdziwy piłkarski świat. Dopiero spędziliśmy 10 dni w Azji i, mimo że doceniamy tamte zawody – pomogły nam one osiągnąć nasze tempo i rytm – dopiero tutaj będzie wszystko na poważnie. Najważniejsze jest to, że przybyliśmy tu bez kontuzji. Wciąż jesteśmy na etapie, gdzie każdy jest zdrowy. Jesteśmy szczęśliwi, że tu jesteśmy i wyczekujemy na oba mecze.

Mecz z argentyńską drużyną może być okazją do debiutu Antonio Valencii. Valencia nie dołączył do nas na Dalekim Wschodzie, ponieważ nie był jeszcze tak dobrze przygotowany fizycznie, jak reszta składu. Był w Carrington, gdzie pracował nad szybkością i wytrzymałością, aby nadrobić zaległości.

Straciliśmy w lecie Ronaldo, piłkarza, który strzelił dla nas 26 goli w ubiegłym sezonie. Ciężko będzie go nam zastąpić, ale mamy nadzieję, że uda nam się to. Kupiliśmy Valencię, który ma ogromny potencjał. Myślę, że w wieku 23 lat może się rozwinąć w naszym klubie.

Sir Alex Ferguson

Składy obu zespołów

Manchester United:
Kuszczak – O’Shea, Cathcart, Vidić, Fabio – Valencia, Carrick, Anderson, Park – Rooney, Macheda.

Boca Juniors:
Roberto Abbondanzieri; Medel, Cáceres, Forlín, Morel Rodríguez; Díaz, Sebastián Battaglia, Federico Insúa; Juan Román Riquelme; Noir i Palermo.


Filmiki video z najciekawszymi akcjami spotkania

Anderson 0:1

Valencia 0:2

Insua 1:2

1-0 Anderson
2-0 Antonio Valencia


Zapraszamy do dyskusji na temat meczu!

Przewiń na górę strony