Nie przegap
Strona główna / Manchester United / Azja podbita, czas na Audi Cup!

Azja podbita, czas na Audi Cup!

Manchester United Audi Cup
Przed nami Audi Cup, organizowany przez Bayern Monachium niewielki turniej przedsezonowy, w którym oprócz gospodarzy zobaczymy piłkarzy Boca Juniors, AC Milanu oraz oczywiście Manchesteru United. Dla „Red Devils” będzie to pierwsza okazja do zmierzenia się z rywalami z najwyższej półki przed rozpoczęciem nowego sezonu Premier League.

Turniej odbędzie się z okazji 100-lecia jednego z największych sponsorów Bayernu – Audi. Losowanie par półfinałowych odbyło się 3 marca właśnie w stolicy Bawarii. W wyniku tego losowania w półfinałach zmierzą się Manchester United z Boca Juniors, natomiast gospodarze podejmą AC Milan. W ceremonii losowania brał udział Tom Kristensen, ośmiokrotny zwycięzca rajdu LeMans. Oprócz tego każdy z uczestników turnieju wysłał swojego reprezentanta. Z ekipy „Czerwonych Diabłów” zobaczyliśmy Wesa Browna, z Milanu Genaro Gattuso, natomiast Boca Juniors reprezentował Carlos Bianchi. Zespół gospodarzy oddelegował Willy Sagnola. Na koniec ceremonii wypowiedział się sam Ruper Stadler:

Jesteśmy bardzo dumnie z tego, że udało nam się sprowadzić tak znane i lubiane na całym świecie kluby. Myślę, że wszystkie drużyny zadbają o naprawdę wysoki poziom turnieju, a my będziemy mieli świetną okazję do świętowania 100-lecia naszej marki.

Ruper Stadler – szef Audi

Nie ma wątpliwości, że szefowie Audi zadbali o sprowadzenie naprawdę solidnych marek na turniej z okazji 100-lecia firmy. Wszystkie kluby są naszpikowane wielkimi gwiazdami, więc fani zgromadzeni na trybunach Allianz Areny powinni obejrzeć fantastyczne spotkania. Na murawę stadionu „Bawarczyków” wybiegną największe gwiazdy ostatnich lat – Franck Ribery, Ronaldinho, Wayne Rooney. Niestety, mimo wcześniejszych prognoz na Audi Cup nie zdąży wykurować się były pomocnik 21-krotnego mistrza Niemiec, Owen Hargreaves. Urodzony w Kanadzie reprezentant Anglii wielokrotnie podkreślał, że chciałby pojawić się w dobrej formie podczas Audi Cup, mimo że gospodarze tego turnieju skutecznie, przez bardzo długi okres czasu wstrzymywali jego transfer do ekipy sir Alexa Fergusona. Na grę przeciwko swojej ukochanej drużynie, Boca Juniors, liczył także Carlos Tevez, niestety Argentyńczykowi także nie będzie dane wystąpić w tym turnieju.

Przyjrzyjmy się teraz nico bliżej zespołom, z którymi podopieczni sir Alexa Fergusona będą musieli się zmierzyć podczas Audi Cup. Nasz półfinałowy rywal, Boca Juniors, z pewnością nie zaliczy ostatniego sezonu do udanych. Ostatni sezon w lidze zakończyli dopiero na 14 (!) miejscu, a w Copa Libertadores odpadli już w 1/8 finału. Fani najpopularniejszego argentyńskiego klubu w ostatnich latach mają zresztą znacznie więcej powodów do niepokoju w ostatnich sezonach. Mistrzostwo Argentyny jest dla Boci celem nieosiągalnym już od 3 lat, nieco lepiej powodzi im się w Copa Libertadores. Klub zwyciężył w tych rozgrywkach w 2007 roku pokonując w finale brazylijskie Gremio Porto Alegre. Ostatnio wiele mówiło się, że klub opuści Hugo Ibarra, ten prawy obrońca jest jedną z największych gwiazd zespołu, którego kontrakt wygasa już w tym roku. Mimo sporego zainteresowania ze strony europejskich klubów wszystko wskazuje na to, że popularny El Negro zostanie w klubie przedłużając kontrakt na kolejny sezon.

Powróćmy jednak do Europy. W wypadku pokonania ekipy z Ameryki Południowej Manchester zmierzy się z AC Milanem, lub Bayernem Monchium. Przyjrzyjmy się nieco bliżej ostatnim dokonaniom ekipy z Włoch. Ostatnie niepowodzenia jednego z najbardziej utytułowanych klubów europejskich spowodowały, że zarząd zakończył współpracę z Carlo Ancelottim, a na jego miejsce zatrudnił byłego zawodnika Milanu oraz reprezentanta Brazylii, Leonardo. Priorytetem dla nowego trenera w nadchodzącym sezonie z pewnością będzie odzyskanie tytułu mistrzowskiego, który pozostaje nieosiągalny dla „Rossonierich” od sezonu 2003/2004. Ostatnio klub boryka się z olbrzymimi problemami finansowymi. Pieniądze, które klub uzyskał ze sprzedaży Kaki nie zostały przeznaczone na zakup nowych zawodników, a na załatanie dziury budżetowej. Kibice włoskiego klubu są tym faktem wybitnie zniesmaczeni. Klub opuścił najlepszy piłkarz, a zarząd nie ma zamiaru zakupić w jego miejsce żadnego klasowego zawodnika, ten fakt rozwścieczył fanów do tego stopnia, że w ostatnim czasie wielokrotnie słyszeliśmy o protestach kibiców pod siedzibą klubu. Zachowanie fanów może wydawać się skandaliczne, jednak nie da się ukryć, że sprowadzanie na zasadzie wolnego transferu zawodników pokroju Oguchi Onyewu może nie wystarczyć do zdobycia osiemnastego w historii klubu mistrzostwa.

Gospodarzem i chyba najmocniejszą obok Manchesteru drużyną na tym turnieju jest Bayern Monachium. Zatrudnienie nowego szkoleniowca, Louisa van Gaala, ma podobnie jak w przypadku Milanu pomóc w odzyskaniu prymatu w kraju oraz w Europie. Po ostatnich nieudanych sezonach, a nawet występie w Pucharze UEFA Bayern chce w końcu udowodnić, że wciąż należy do ścisłej europejskiej czołówki. Niewątpliwie van Gaal liczy na to, że w zdobyciu mistrzostwa pomogą nowi piłkarze sprowadzeni do klubu z Bawarii. Bayern wydał już w tym okienku transferowym ponad 50 mln euro, ściągając takich zawodników jak Ivica Olić, Mario Gomez czy Danijel Pranijc. Oczywiście Bayern stracił także kilku swoich znanych piłkarzy, którzy byli już chyba zniesmaczeni kiepską formą zespołu. Mowa tu o Ze Roberto, Lucio czy Lukasu Podolskim, który nie spełnił pokładanych w nim nadziei.

Historia pojedynków z wyżej wymienionymi zespołami jest bardzo bogata. O ile z Bocą „Czerwone Diabły” nie miały zbyt często okazji grać, o tyle z Milanem i Bayernem podopieczni sir Alexa mają „na pieńku”. Ostatnie spotkania z tymi zespołami kończyły się porażkami, lub remisami MU. Bayern zwyciężył Manchester w ćwierćfinale Champions League w sezonie 2000/2001 (3-1 w dwumeczu), a sezon później w fazie grupowej padły dwa remisy (1-1 i 0-0). Milanowi Mistrzowie Anglii ulegli w półfinale Ligi Mistrzów 3 lata temu po bardzo bolesnej porażce na San Siro (3-0), był to najgorszy mecz tamtego sezonu. Patrząc na ostatnie osiągnięcia i formę zespołów, Audi Cup jest świetną okazją do rewanżu za tamte spotkania, choć ranga spotkania z pewnością mogłaby być wyższa.

Przyzwoita postawa Nani’ego sprawiła, że fani nieco zapomnieli o Antonio Valencii, który przecież został przez wielu naznaczony na następcę Ronaldo. Ekwadorczyk nie uczestniczył a Asia Tour z powodu braku pozwolenia na pracę, teraz jest już gotowy do gry i do walki o pozycję w wyjściowej jedenastce w przyszłym sezonie. Pod tym kątem spotkania na Allianz Arena zapowiadają się niezwykle ciekawie, fani, którzy grzmieli, że będziemy mieli problem z obsadzeniem skrzydeł po azjatyckim tournee chyba są nieco uspokojeni, Ryan Giggs pokazuje się ze znakomitej strony, Nani pokazał, że ostatni sezon był jedynie wypadkiem przy pracy, a Darron Gibson czy Darren Fletcher pokazali, że też potrafią zagrać dobre spotkanie na skrzydle (co ciekawe na ich nominalnych pozycjach szło im już znacznie gorzej). Oprócz Valencii do ekipy sir Alexa w Monachium dołączy także Serb Nemancja Vidic. Z powodu kontuzji nie zobaczymy Gabriela Obertana, który jest wyłączony z gry na 3 miesiące (zastanawiam się po co są testy medyczne ;) ).

Jeżeli ktoś narzekał na jakość przeciwników podczas Asia Tour teraz będzie mógł przekonać się, jak „Diabły” poradzą sobie z zespołami z najwyższej półki. Pozostaje mi już tylko wyrazić nadzieje, że ten turniej zamknie usta tym, którzy uważają, że United bez Ronaldo nie istnieje na dobre, a także zaprosić was na relacje z tego turnieju, które będzie oczywiście można zobaczyć na naszej stronie.

Przewiń na górę strony