Nie przegap
Strona główna / Multimedia / Video / Najważniejsze z najważniejszych! – wideo z finału Champions League Manchester United – FC Barcelona

Najważniejsze z najważniejszych! – wideo z finału Champions League Manchester United – FC Barcelona

Najważniejsze z najważniejszych! - wideo z finału Champions League Manchester United - FC Barcelona
Mecz wyczekiwany od początku sezonu. Spotkanie, o którym mówi każdy. Wszyscy fani Manchesteru United i FC Barcelony żyją tym wydarzeniem od kilku(nastu) dni. Chwila wyjątkowa dla którejś z tych drużyn. Dla kogo? My chyba już wiemy, a na pewno mamy nadzieję, że dla „Czerwonych Diabłów”!

» Otwórz interaktywną relację tekstową w okienku pop-up.
» Przejdź do relacji video

» Zapraszamy do dyskusji na temat meczu na naszym forum!
» Obejrzyj przedmeczową galerię – konferencja prasowa, trening, kibice United w Rzymie!
» Manchester United vs FC Barcelona, czyli wymarzony (?) finał Ligi Mistrzów
» Manchester United vs Barcelona: historyczne pojedynki
» FC Barcelona vs Manchester United – rozliczenie z finałów

26 maja to data wyjątkowa dla klubu z Old Trafford, przynosząca niesamowite chwile. Tego dnia 1909 roku urodził się sir Matt Busby. W 1999 roku, dokładnie dziesięć lat i jeden dzień temu, po niesamowitym finale na Camp Nou Manchester United zdobywał puchar Ligi Mistrzów. „To powinny być już 90. urodziny sir Matta Busby’ego, ale ja myślę, że on tam na górze grał razem z nami” – powiedział wówczas sir Alex Ferguson. Rok temu natomiast „Diabły” zdobywały mistrzostwo Europy 50 lat po katastrofie w Monachium i 40 po wygraniu tego trofeum przez „Dzieci Busby’ego”. Wszystko składa się w piękną całość – United po porostu potrafią pieczętować wielkie jubileusze wielkimi wygranymi.

Rok temu, zanim United znalazło się w finale LM pokonało w półfinale właśnie FC Barcelonę. „Diabły” wygrały w dwumeczu 1:0, a jedyną bramkę strzelał Paul Scholes. Ten gol Anglika zapewne zapisał się w pamięci wszystkim fanom – wspaniałe, precyzyjne, piekielnie mocne uderzenie w samo okienko. Victor Valdes nie miał najmniejszych szans.

Manchester United jest pierwszym zespołem, który może zdobyć drugi raz z rzędu zdobyć Ligę Mistrzów. Wcześniej ostatnia taka okazja nadarzyła się Juventusowi Turyn. Włosi triumfowali 1996 roku, pokonując w finale, po rzutach karnych, Ajax Amsterdam. Rok później zmierzyli się z Borussią Dortmund. Polegli wówczas 3:1. Jeżeli więc po dzisiejszym meczu świętować będą „Czerwone Diabły”, będą one pierwszym zespołem, który od początku istnienia Ligi Mistrzów UEFA (od sezonu 1992/93) sięgnie po puchar dwa razy z rzędu. Będą także pierwszym, który dokona tego od 1990 roku – wówczas trofeum zdobyte w 1989 roku obronił AC Milan. Warto dodać także, że ostatnim triumfatorem za czasów istnienia Pucharu Europy Mistrzów Krajowych była FC Barcelona.

Tegoroczny finał będzie już piątym z rzędu z udziałem angielskiej drużyny. W 2005 roku po niesamowitym meczu w Stambule i słynnym „Dudek Dance” po puchar sięgnął Liverpool. Rok później dotarł tam Arsenal, jednak mimo prowadzenia do przerwy 0:1, przegrał z FC Barceloną 2:1. Następnie triumfował AC Milan, pokonując 2:1 z Liverpool. Finału sprzed roku nikomu nie trzeba przypominać. Remis 1:1 po regulaminowym czasie gry, dramatyczne rzuty karne, trofeum wzniesione przez piłkarzy Manchesteru United i łzy graczy Chelsea.

Wówczas „Diabły” cieszyły się z tego pucharu po raz trzeci. Był to dla nich także trzeci finał. United podobnie jak dwa inne angielskie zespoły – Aston Villa i Nottingham Forest, nie przegrali jeszcze żadnego finału tych elitarnych rozgrywek. Barcelona natomiast smak porażki i wyższość rywala musiała uznać w roku 1961, 1986 i 1994. Finałów zagrała już pięć. Triumfowała w sezonach 1991/92 i 2005/06.

Arena finału, włoskie Stadio Olimpio nie pierwszy raz na swoich boiskach przyjmuje dwie najlepsze europejskie drużyny. Będzie to już czwarty taki mecz na tym stadionie. Co ciekawe dwa pierwsze z nich (25 maja 1977 roku i 30 maja 1984 roku) wygrywała angielska drużyna. Był nią Liverpool, pokonując Borussię Mönchengladbach i AS Romę. Trzeci dotychczasowy finał na tym terenie odbył się 22 maja 1996 roku pomiędzy Juventusem, a Ajaxem, który Włosi wygrali po rzutach karnych.

Co ciekawe bilans meczów pomiędzy Barceloną, a Manchesterem United jest bardzo wyrównany. Do tej pory rozegrano dziewięć spotkań, z czego cztery razy padał remis. Szala przechyla się jednak minimalnie na stronę „Diabłów”, gdyż to oni wygrali trzy spotkania, podczas gdy „Duma Katalonii” dwa. Jednak Hiszpanie strzelali nieco więcej goli, a dokładniej 15. United – 14. Ostatnie pięć meczów to także wyrównany bilans – trzy remisy i po jedno zwycięstwo. Jeżeli chodzi o finały rozgrywek, oba zespoły spotkały się już w jednym. 15 maja 1991 roku, na Feyenoord Stadion w PZP United pokonało Barcę 2:1.

Faktem jest, iż Barcelona ma najlepszy dorobek bramkowy w tegorocznych rozgrywkach, bo jej zawodnicy strzelali aż 30 goli. Także najwięcej razy uderzali na bramkę – 165. United natomiast ma świetny bilans, jeżeli chodzi o grę w defensywie. Na 18 ostatnich meczów w Champions League zachowywało czyste konto aż w 13 z nich. Edwin van der Sar natomiast zachował czyste konto najwięcej razy – siedem – w tegorocznej edycji Champions League.

Barcelona w Rzymie walczyła będzie nie tylko o zwycięstwo w Lidze Mistrzów, ale także o zdobycie Potrójnej Korony, co nie udało się dotąd żadnej hiszpańskiej drużynie. Niedawno zapewnili sobie bowiem mistrzostwo Hiszpanii, a także Puchar Króla. Mimo to, Pep Guardiola przyznał, iż na początku sezonu jego drużynie nie szło i nikt nie sądził, że uda im się dotrzeć tak daleko w europejskich rozgrywkach. Dodał także, że chyba żaden, nawet najbardziej zapalony fan w to nie wierzył.

Później przyszło otrzeźwienie i Barca zaczęła grać jak z nut. Tak jak w przypadku United, mówiło się, że „Dumę Katalonii” dopadł kryzys. Wielka forma niedługo powróciła i podopieczni Guardioli wygrywali takie mecze, jak ten na Estadio Santiago Bernabeu, kiedy pokonali Real Madryt 6:2. Po tym spotkaniu sprawa mistrzostwa Hiszpanii była już niemalże przesądzona. Barcelona miała 7 punktów przewagi nad Realem i tytuł zapewnić mogła sobie już w następnym ligowym meczu, z Villarrealem. Wydawało się, że są na najlepszej do tego drodze i zaczęto już świętowanie, kiedy zawodnicy „Żółtej Łodzi Podwodnej” strzelili dwa gole i koronacja została odłożona.

Barcelona będzie musiała radzić sobie w dzisiejszym meczu z mocno przemeblowaną obroną. Zawieszeni są Eric Abidal (czerwona kartka w półfinałowym meczu z Chelsea) i Daniel Alves (trzy żółte kartki), a kontuzjowany jest Rafael Marquez. Miejsce Alvesa na prawej obronie zajmie zapewne Carlos Puyol, a na środku ustawią się Pique i Toure, zastępujący Marqueza. Defensywę dopełni zapewne Sylvinho, gdyż Keita zadeklarował, że nie czuje się pewnie na tej pozycji i nie chce ryzykować występowania na niej w tak ważnym momencie. W pomocy zagrają prawdopodobnie Keita (bądź Busquets), Xavi i Iniesta, który wraca do gry po kontuzji, jakiej nabawił się w meczu z Villarrealem. W ofensywie zagrać powinni Messi, Eto’o oraz Henry. Francuz zagra swój pierwszy mecz od czasu meczu z Realem, w którym doznał urazu.

Sir Alex Ferguson jest w o tyle dobrej sytuacji, że może wystawić swoją najmocniejszą jedenastkę. Po tym jak po kontuzji wrócili Rio Ferdinand oraz Wes Brown, szkocki trener nie będzie mógł skorzystać tylko z zawieszonego Darrena Fletchera i kontuzjowanego od dłuższego czasu Owena Hargreavesa. Najbardziej spodziewany skład „Diabów” to w bramce Edwin van der Sar, wspierany przez obronę z Rio Ferdinandem i Nemanją Vidicem na środku oraz Johnem O’Shea i Patricem Evrą na bokach. Wielkim znakiem zapytania jest dalsza część ustawienia. Być może United wyjdzie w ustawieniu 4-5-1, a wówczas w pomocy zagrają Ryan Giggs, Anderson, Cristiano Ronaldo, Park Ji-Sung i Michael Carrick, a na szpicy Wayne Rooney.

Manchester United znajduje się obecnie w niesamowitej formie. W Europie jest niepokonany od 25 spotkań. Nie przegrał także w żadnym z ostatnich dwunastu meczów ligowych i europejskich pucharów. Podczas tych rozgrywek zaliczyli tylko dwa remisy – z FC Porto i Arsenalem. Ponad tydzień temu zapewnili sobie także tytuł mistrza Anglii.

Jaki będzie wynik – nie wie nikt. Kto wzniesie puchar także. Jest jednak rzecz, której możemy być pewni: będzie to niesamowite widowisko. To przecież finał, na który piłkarska Europa czekała latami. Pozostaje nam mieć nadzieję, że po dzisiejszym meczu będzie nam dane radośnie odśpiewać GLORY GLORY MAN UNITED!!

Składy obu zespołów

Manchester United:

FC Barcelona:

Sędzia:
Massimo Busacca


Wypowiedzi przedmeczowe

To, co najbardziej cenię w ich grze, to właśnie ciężka praca, jaką wykonuje chociażby Wayne Rooney. Rok temu przeciwko nam pracował na lewej flance. W finale nie liczy się do końca ustawienie taktyczne. Można mieć tysiące założeń przed meczem, a żadne się nie spełnią, jeśli popełnimy najmniejszy błąd, który spowoduje utratę bramki.

Andrés Iniesta

Edwin van Der SarWystęp w finale daje doświadczenie. Rok temu wygraliśmy te rozgrywki, a dodatkowo byliśmy w Japonii, gdzie rozegraliśmy dwa trudne mecze i udowodniliśmy, że jesteśmy najlepszą drużyną na świecie. To fajne doświadczenie dla młodych zawodników, którzy już wiedzą co oznacza zwycięstwo w finale. Doświadczenie w takich meczach, jest bardzo ważne.

Edwin van Der Sar

Carlos TevezChcę wygrać Ligę Mistrzów dla klubu i dla kibiców. Dopiero potem będę mógł rozmawiać na temat mojej przyszłości. Lubię być tutaj i móc być częścią tej drużyny, ale teraz nie chcę odrywać się od spraw związanych z najbliższym meczem.

Carlos Tevez


Kompilacja przedmeczowa


Relacja tekstowa na żywo!

Zapraszamy do wspólnego przeżywania spotkania. Zapewniamy zdwojoną dawkę emocji, profesjonalny komentarz i możliwość wymiany myśli na temat spotkania z innymi Czytelnikami Redlog.pl. Relację poprowadzi nasz redaktor – Łukasz Sawala! Początek relacji już o 19:30!

» Otwórz interaktywną relację tekstową w okienku pop-up.


Filmiki video z najciekawszymi akcjami spotkania

Eto’o 1:0

Messi 2:0


Zapraszamy do dyskusji na temat meczu!

Przewiń na górę strony