Nie przegap
Strona główna / Manchester United / Wcale nie jest tak źle…

Wcale nie jest tak źle…

Wcale nie jest tak źle - Cristiano Ronaldo
Witam wszystkich smutnych, spragnionych pocieszenia kibiców United. Kłaniam się pięknie i zapraszam do lektury felietonu, który dla Was przygotowałem. Felietonu, który, mam nadzieję, doda Wam choć trochę otuchy w tych kiepskich dla Manchesteru United chwilach. Ale do rzeczy.

Chociaż założeniem tego tekstu było pokrzepienie Waszych dusz, to jest kilka smutnych, niepodważalnych faktów. Pierwsze trzy mecze na pewno nie ułożyły się tak, jak chcieli tego kibice i piłkarze United oraz sam sir Alex Ferguson. Dwa remisy – z Reading i Portsmouth – i przegrana 0:1 z Manchesterem City, stawia United na 16. pozycji w tabeli, z dwoma punktami i bilansem bramek -1. Powiem krótko – dobry początek to nie jest. Zwłaszcza, że poprzedni, zwycięski dla United, sezon rozpoczął się zwycięstwem 5-1 nad Fulham, a w tym sezonie Ferguson chciał zdobyć Potrójną, a nawet Poczwórną Koronę! Można przypuszczać, że ten ostatni kiepski wynik może wynikać z braku dwóch podstawowych zawodników – Cristiano Ronaldo (pauzującego za kartki) i Wayne’a Rooneya (kontuzja) – oraz masy niewykorzystanych sytuacji. Mecze z Reading i Portsmouth nie były rewelacyjne. Jaki był tego powód? Kiepska motywacja? Złe zgranie? Zmęczenie? Któż to wie? Pozostaje nam tylko trzymać kciuki za Diabły wiedząc, że w kolejnych meczach może być już tylko lepiej.

Teraz nadeszła chwila, aby spojrzeć w przeszłość i przypomnieć sobie jeszcze jeden, niezbyt udany dla Manchesteru United sezon. Mowa tutaj o sezonie 1989/90.

Ferguson chciał, aby w tym sezonie United zaszło daleko, więc w letnim okienku transferowym 1989 r. wzmocnił skład takimi zawodnikami, jak Neil Webb (który przeszedł z Nottingham Forest) i Paul Ince (z West Ham United). Na Old Trafford zawitał również 24-letni środkowy obrońca – Gary Pallister – z Middlesbrough za rekordową wtedy sumę 2.3 miliona funtów. I chociaż zaczęło się dobrze, bo zwycięstwem w pierwszym meczu aż 4-1 nad mocnym rywalem – Arsenalem, to później było już tylko gorzej. W kolejnym meczu, Czerwone Diabły przegrały 5-1 z… Manchesterem City! Kolejne spotkania w 1989 r. również nie były pomyślne dla podopiecznych Fergusona. W listopadzie w Teatrze Marzeń pojawił się transparent głoszący: Trzy lata obietnic i ciągle nic. Ta ra Fergie. Po tym incydencie wielu dziennikarzy zaczęło pisać o rzekomym zwolnieniu Szkota. W kolejnych ośmiu meczach Manchester United przegrał sześć razy, a dwa razy zremisował. Sprawiło to, że Czerwone Diabły znalazły się w dolnej części tabeli w strefie spadkowej. Sam sir Alex powiedział o grudniu 1989 r.:

To był najgorszy okres w całej mojej karierze.

W styczniu 1990 r. Manchester United zremisował na wyjeździe z Nottingham Forest. Był to mecz trzeciej rundy FA Cup. Jako iż Forest było wtedy klubem, na jaki każdy bał się natrafić w Pucharze, spodziewano się, że United przegra, a sam Ferguson wreszcie zostanie zwolniony. Jednak na przekór wszystkim Czerwone Diabły wygrały kolejny mecz 1:0 i awansowały do finału! Ten mecz często nazywany jest spotkaniem, które uratowało Fergusonowi skórę.

W finałowym meczu tych prestiżowych rozgrywek Manchesterowi przyszło się spotkać z Crystal Palace. W pierwszym meczu padł remis 3:3, a o wynik obwiniano ówczesnego bramkarza Manchesteru UnitedJima Leightona. Nie ma co się dziwić, bo nie popisał się zbytnio podczas całego sezonu. Ferguson, jak to zwykł robić, zaskoczył wszystkich wystawiając na rewanż drugiego bramkarza DiabłówLesa Sealeya. Swoją decyzję skomentował tak:

Leighton nie jest wystarczająco przygotowany psychicznie, by zagrać w tym meczu.

To musiało wystarczyć kibicom. I wystarczyło, bo United wygrało 1:0, zdobywając tym samym FA Cup! Zwycięską bramkę strzelił wtedy obrońca – Lee Martin.

Mimo wspaniałego wyniku w Pucharze, Manchester nie zabłysnął w lidze. Tabela prezentowała się tak:


1. LIVERPOOL (C)
2. Aston Villa
3. Tottenham Hotspur
4. Arsenal
5. Chelsea
6. Everton
7. Southampton
8. Wimbledon
9. Nottingham Forest
10. Norwich City
11. Queen's Park Rangers
12. Coventry City
13. Manchester United
14. Manchester City
15. Crystal Palace
16. Derby County
17. Luton Town
18. SHEFFIELD WEDNESDAY (R)
19. CHARLTON ATHLETIC (R)
20. MILLWALL (R)

Ponieważ piłkarze United wygrali FA Cup, Czerwone Diabły zostały reprezentantami Anglii w Pucharze Zdobywców Pucharów. Mialo to być pewnego rodzaju pocieszenie po słabych występach w First Division (najwyższa liga angielska w latach 1888 – 1992). I pocieszeniem faktycznie było – wygrali to trofeum.

Cóż, już teraz wszyscy wiemy, że sir Alexowi Fergusonowi trudno będzie wprowadzić w życie swoje plany, ale piłka nożna jest tak zaskakującym sportem, że nie zdziwiłbym się, gdyby mu się udało. Mecz z Tottenhamem będzie na pewno meczem kluczowym. Nam, kibicom, pozostaje jedynie mocno wierzyć w Czerwone Diabły oraz pamiętać, że od dna też można się odbić!

Przewiń na górę strony