Posty zatagowane jako ‘Miroslav Klose’

Wybieramy Dream Team – napastnicy

Wybieramy Dream Team - napastnicy
Pozostały nam już tylko dwie ostatnie pozycje do obsadzenia w naszym Dream Teamie. Dziś wybieramy napastników. Miałem spore problemy z wytypowaniem listy piłkarzy zasługujących na miano „zawodników marzeń”. Nie z powodu deficytu, lecz nadmiaru klasowych snajperów.
(więcej…)



Nowa jakość reprezentacji Niemiec

Nowa jakość reprezentacji Niemiec
Na Mistrzostwach Świata w RPA zdobyli brązowe medale. W ojczyźnie naszych zachodnich sąsiadów trzecia pozycja na podium ogólnie traktowana jest jako sukces. Pomimo to, jednak każdy obywatel niemiecki liczył na ‘coś’ więcej, na kolejny sukces we wspaniałej historii futbolu reprezentacji Niemiec. Niestety, z Mundialu przywieźli tylko brązowe medale…

Na wstępie zaznaczę, że nigdy nie kibicowałem drużynie zza naszej zachodniej granicy, nie podobała mi się ich gra, taktyka, sposób i styl w jakim zwyciężali swoje mecze. Nie lubiłem niemieckich piłkarzy, z Michaelem Ballackiem na czele. Przed Mistrzostwami Świata w RPA łudziłem się, że podopieczni Joachima Loewa szybko pożegnają się z turniejem, a my kibice efektywnej i efektownej gry będziemy mogli delektować się grą innych ekip na Mundialu żegnając nudnych, nieciekawie (jak to zazwyczaj) grających Niemców. Tak się jednak nie stało…

Brązowy medal, siedem spotkań, pięć zwycięstw, dwie porażki, szesnaście strzelonych goli i pięć oficjalnie straconych oraz statuetka najlepszego strzelca dla Thomasa Muellera – o to dorobek teamu Joachima Loewa w RPA. Droga reprezentacji Niemiec do meczu o trzecie miejsce nie była łatwa. Dość trudna grupa z Serbią i Ghaną, kontrowersyjna, ale okazała wygrana z reprezentacją Albionu i strzeleckie show w spotkaniu z Argentyną przyprawiało o chwałę ekipę niemiecką. Pomimo porażki w półfinale z Hiszpanią i ciężki mecz z Urugwajem postawa i wysiłek piłkarzy Niemiec został doceniony przez fanów i ukoronowany trzecim stopniem na podium najlepszych drużyn świata.

Joachim Loew, czyli kreator sukcesu niemieckiego jest obecnie jednym z najbardziej cenionych trenerów na świecie. Wyniki przemawiające za szkoleniowcem są fantastyczne, medale z Mistrzostw Świata i Europy to marzenie każdego trenera kadry narodowej. Jego myśl taktyczna odmieniła styl i sposób gry reprezentacji Niemiec. Kibice na całym świecie mogli zobaczyć drużynę grającą, piękny i miły dla oka futbol, okraszony dużą ilością bramek, a do tego niezwykle efektywny. Dobór zawodników do kadry był strzałem w dziesiątkę. Loew to trener lubiący stawiać na młodzież, która na Mundialu w RPA spłaciła kredyt zaufania swojego szkoleniowca. Pomieszanie młodości i rutyny w ekipie niemieckiej przyniosła znakomite i zamierzone przez trenera efekty.

Na turnieju w Republice Południowej Afryki dzięki ekipie niemieckiej mogliśmy dostrzec kilku ciekawych i utalentowanych piłkarzy, którzy pomimo swojego młodego wieku już teraz decydują o sile reprezentacji. Thomas Mueller, Mesut Ozil, Sami Khedira, Jerome Boateng to nazwiska, które po Mistrzostwach zna każdy przeciętny kibic piłki nożnej. To nazwiska, które odegrały wielką rolę z sukcesie niemieckiej reprezentacji w RPA. Doliczając jeszcze Holgera Badstubera, Andreasa Becka, Marko Marina czy Toniego Kroosa łatwo dostrzec, że Joachim Loew stworzył zespół na lata.

Trzeba również zauważyć, że podczas Mundialu reprezentacja naszych zachodnich sąsiadów pozbawiona była gwiazd. Oczywiście należy docenić takie nazwiska jak Miroslav Klose, Bastian Schweinsteiger czy Łukasz Podolski, lecz większość piłkarzy Loewa to zawodnicy, którzy dopiero kreują swój talent, kształtują się piłkarsko, zdobywają szacunek kibiców i chwałę. Przez cały turniej media i dziennikarze próbowali doszukiwać się w ekipie niemieckiej zawodnika, którego mogliby nazwać gwiazdą. ‘Ofiarą’ stał się ten, który dzielił w drugiej linii teamu Loewa – Bastian Schweinsteiger. Trener stworzył monolit, drużynę, która bez podziału na gwiazdy i ‘zwykłych’ zawodników odniosła wielki sukces w postaci brązu na Mistrzostwach Świata.

Wielu zarzucało Niemcom, że w swojej kadrze mają piłkarzy, którzy nie są krwi ‘czysto niemieckiej’. Można przypuszczać, że gdyby drużyna Joachima Loewa nie osiągnęłaby sukcesu na Mundialu, na głowę trenera poleciałyby gromy za zły dobór piłkarzy i stawianie na zawodników, którzy niekoniecznie są Niemcami, a posiadają tylko obywatelstwo tego kraju. Mimo to, że Mesut Ozil ma korzenie tureckie, Jerome Boateng afrykańskie, Cacau brazylijskie czy na przykład Sami Khedira tunezyjskie, dołączając do tego rutynowanych Polaków w drużynie naszych zachodnich sąsiadów Łukasza Podolskiego i Miroslava Klose, to wszyscy ci piłkarze grali pod flagą reprezentacji Niemiec i nieprzypadkowo zostali wybrani przez Joachima Loewa do drużyny, która w RPA miała odnieść sukces. Po zajęciu trzeciego miejsca na Mundialu nikt tym młodym chłopakom nie zarzuca odmienności lub nie przynależności do niemieckiej ojczyzny. Są oni bohaterami swojego kraju…

Na Mistrzostwach Świata w RPA zobaczyliśmy nową jakość niemieckiego futbolu, nową jakość w piłkarskiej Europie. Ekipa Joachima Loewa, dzięki Mundialowi, po części zerwała z wizerunkiem nudnej i nieciekawej, ale obrzydliwie skutecznej gry niemieckiej machiny. Piłkarze, którzy stanowili o grze naszych sąsiadów krok po kroku swoją postawą i zaangażowaniem na boisku kreują się na wielkie gwiazdy futbolu, które czeka świetlana przyszłość. Na koniec nie zawaham się stwierdzić, że ‘nowa’ reprezentacja Niemiec będzie głównym faworytem nadchodzącego EURO 2012 w Polsce i Ukrainie.

PS Czy podczas Mundialu, komukolwiek brakowało w szeregach drużyny niemieckiej Michaela Ballacka?



Euro 2008: co się stało, Portugalio?

Co się stało Portugalio?
Można powiedzieć, że pierwsza większa niespodzianka mistrzostw Europy. Ale z drugiej strony – podobno futbol to taka gra, w której za piłką biega 22 facetów, a na końcu wygrywają Niemcy, jak powiedział niegdyś angielski napastnik, Gary Lineker. Dzisiaj to się właśnie sprawdziło i wynik, mimo wszystko, nie powinien aż tak szokować.
(więcej…)



Lukas Podolski – zdrajca Polski czy ofiara PZPN?

Duma
Nie zamierzam zastanawiać się nad tym, czy Polacy stracili bramkę rzeczywiście po błędzie siedziego liniowego. Nie zamierzam zastanawiać się czy Błaszczykowski opuścił reprezentację z powodu kontuzji, bądź z innej przyczyny. Nie zamierzam krzyczeć jak co poniektórzy „Szwaby do gazu”. Powoli zaczynam mieć dosyć… Dlaczego? Większość z nas spodziewała się niewątpliwie innego startu, innego początku w tym naiwnie rzecz ujmując, sportowym niebie. Nie przeraża Was to, że Euro 2008 w naszym wykonaniu powoli zamienia się w jeden wielki skandal? Wszędzie są podejrzenia, choćby o przyczyny kontuzji kluczowych zawodników, wszędzie pojawiają się osądy etc. Nie nazwałbym tego pozytywnymi emocjami… To tylko zalążek problemów. Dziś jednak chciałbym mówić o czymś, a właściwie o kimś innym… Poldi – tak właśnie nazywany jest Łukasz Podolski. Polak? Niemiec? Zdrajca, czy może idealny wzór patriotyzmu? Jak jest naprawdę? Może to Miroslav Klose nam imponuje? Może skryta radość Podolskiego po zdobyciu bramek to czyste aktorstwo i fałsz? Pytań padnie wiele moi Drodzy, dlatego już teraz zachęcam do zapoznania się z dalszą częścią artykułu.
(więcej…)



Kto mnie kupi? Transferowe okienko dla reprezentacji otwarte?

Roger oraz Lukas Podolski
Cóż, chciałbym poruszyć sprawę, która staje się często przedmiotem dyskusji. Sprawę, która budzi wiele wątpliwości i kontrowersji. Niedawno byliśmy świadkami czegoś, co można uznać za idealny przykład sytuacji, o której chcę dzisiaj napisać. W niedzielę odbył się mecz Polska – Niemcy. Spotkanie długo wyczekiwane przez obie strony. Zarówno Polacy, jak i Niemcy, byli pewni swego zwycięstwa i podjudzali przeciwników. Skończyło się, jak się skończyło. 2:0 dla Niemców. Wynik może nie cieszy, ale postawa „naszych” chłopaków na boisku była całkiem niezła. Dwoma wyróżniającymi się piłkarzami byli:

1. Polak, który zagwarantował swojej niemieckiej reprezentacji zwycięstwo – Lukas Podolski.
2. Najlepiej grający Polak – Brazylijczyk Roger Guerreiro.

Czy nie brzmi to trochę dziwnie?
(więcej…)



..