Morderczy kwiecień

Morderczy kwiecień
Wielkimi krokami zbliża się wiosenny miesiąc kwiecień. Wraz z jego nadejściem świat pokryje się zielenią, ptaki zaczną śpiewać radośnie, a większość z nas w końcu schowa ciepłe kurtki do szafy. Dla nas zapewne istna wiosenna sielanka, a dla United najcięższy i prawdopodobnie decydujący okres w obecnym sezonie. Od początku kwietnia Czerwone Diabły rozpoczynają morderczy maraton, który dzięki Football Association został niedawno zawalony wzbogacony o starcie wyjazdowe z Newcastle na Saint James Park. Pewnie część kibiców United z ulgą odebrała wiadomość o terminie tego meczu, ponieważ Sir Alex Ferguson będzie mógł zakończyć karę i powrócić na ławkę trenerską w meczu z Arsenalem. Czy jednak nasza radość nie okazała się przedwczesna i trochę naiwna? Czy FA rzeczywiście poszła nam na rękę?

Oto jak na chwilę obecną przedstawia się terminarz spotkań Manchesteru United w przyszłym miesiącu:

Sobota, 2 Kwietnia, 13:45

Premiership – West Ham United (wyjazd)

Zespół West Ham walczący o przetrwanie w najwyższej klasie rozgrywkowej w Anglii na pewno nie będzie łatwym dostarczycielem punktów, w szczególności na własnym boisku. Podopieczni Avrama Granta, znajdujący się na pograniczu strefy spadkowej, niedawno byli w stanie pokonać u siebie Liverpool, a w poprzedniej kolejce udało im się urwać bezcenny punkt Tottenhamowi na White Hart Lane. Łatwo nie będzie.

Środa, 6 Kwietnia, 20:45

Liga Mistrzów – Chelsea (wyjazd)

Nikomu nie trzeba wyjaśniać rangi tego meczu (poza redakcją sportową Polsatu…) – wielki rewanż za finał Ligi Mistrzów w Moskwie z udziałem dwóch najlepszych drużyn w Anglii ostatnich kilku sezonów. Dla Chelsea i jej właściciela Romana Abramowicza puchar Champions League to jak powszechnie wiadomo cel nadrzędny. United z kolei nie byli w stanie zwyciężyć na Stamford Bridge od 9-ciu lat… Celem minimum w tym meczu jest bramkowy remis, aby zapewnić względny spokój przed meczem rewanżowym.

Sobota, 9 Kwietnia, 16:00

Premiership – Fulham (Old Trafford)

Z Fulham czeka podopiecznych Fergusona względnie łatwe spotkanie w gorącym okresie epickich batalii. Ekipa „Wieśniaków” piastuje spokojną pozycję w środku tabeli, nie grozi jej spadek, ani raczej walka o najwyższe cele lub rozgrywki europejskie. Brak noża na gardle rywali jest niewątpliwie atutem, ale nie czynnikiem decydującym. Poza tym zdecydowanie lepiej gra się United z tym zespołem na własnym boisku, w przeciwieństwie do Craven Cottage. Szansą drużyny Marka Hughesa może być zmęczenie rywali i ich chęć oszczędzania sił i środków na decydujące starcie z Chelsea.

Wtorek, 12 Kwietnia, 20:45

Liga Mistrzów – Chelsea (Old Trafford)

Finał „Bitwy o Anglię” której stawką jest miejsce w półfinale Ligi Mistrzów. Bardzo wiele zależy od wyniku pierwszego meczu, ale według ostatnich wieści na to spotkanie gotowy będzie już Rio Ferdinand, który byłby dla Czerwonych Diabłów ogromnym wzmocnieniem. Na pewno będzie to trudne i wyniszczające starcie dla United, jednak przed pierwszym meczem nie ma co gdybać.

Sobota, 16 Kwietnia, 18:15

FA CUP – Manchester City (Wembley)

Pierwsze derby Manchesteru od 85-ciu lat odbywające się poza miastem, co nadaje im wymiar symboliczny. Jest to także ostatnia szansa klubu szejka Mansura na jakiekolwiek trofeum w tym sezonie, a na ich drodze staje nie kto inny jak znienawidzony rywal z czerwonej części Manchesteru. Można się spodziewać, że Mancini da swoim podopiecznym w tygodniu 1-2 dni wolnego i obierze strategię zakładającą szybką grę z mnóstwem podań, aby zabiegać zmęczonych rywali. Wiele też zależy od nastrojów po meczu z Chelsea…

Wtorek, 19 Kwietnia, 20:45

Premiership – Newcastle United (wyjazd)

Mecz wyjazdowy ze średniakami ligowymi z Newcastle jest na chwilę obecną wielką niewiadomą, ponieważ wszystko zależy od tego, czy Manchester United będzie w tym momencie niesiony sukcesami w poprzednich decydujących pojedynkach z wielkimi rywalami, czy też rozbity i piekielnie zmęczony…

Sobota, 23 Kwietnia, 13:45

Premiership – Everton (Old Trafford)

Analogiczna sytuacja do meczu z Newcastle, ale rywal zdecydowanie wyższych lotów, który po wyraźnym kryzysie rozpoczął marsz w górę tabeli. Jedno jest pewne – United będą na tym etapie piekielnie zmęczeni, ale może chociaż w pozytywnych nastrojach. Niezbędna będzie rotacja składu i z tego względu prawdopodobnie nie zobaczymy w tym meczu kilku kluczowych zawodników Czerwonych Diabłów.

Ewentualnie Manchester w przypadku awansu w Lidze Mistrzów podejmie jeszcze Inter Mediolan lub Schalke Gelsenkirchen (26 albo 27 kwietnia).

Czy United grający rytmem 2 meczów w tygodniu będą w stanie nadal grać na najwyższym poziomie?

Manchester United jest obecnie jedyną angielską drużyną, która nadal liczy się w walce na trzech frontach, dzięki czemu utrzymuje przy życiu marzenie powtórzenia swojego własnego wyczynu z sezonu 1998/99. Trzeba pamiętać, że jeżeli podopieczni Sir Alexa Fergusona dotrą do półfinału Champions League, to w nagrodę czeka ich jedynie przedłużenie morderczej serii dwóch meczów w tygodniu systemem sobota – wtorek/środa – sobota. Żeby nie było zbyt łatwo, ewentualne starcia półfinałowe elitarnych rozgrywek o Puchar Europy przedzieli nam kolejny arcytrudny mecz z gatunku tych o „być albo nie być” z Arsenalem na The Emirates.

W obliczu tak trudnego terminarza rozgrywek nie sposób nie wspomnieć o sytuacji kadrowej zespołu z Old Trafford, która przedstawia się jak na razie niezbyt ciekawie. Jest to głównie spowodowane kontuzjami w formacji defensywnej. Uśmiechem losu wydaje się być trwająca obecnie przerwa reprezentacyjna, w czasie której kilku kluczowych zawodników pozostanie w Manchesterze lecząc kontuzje. Zakładając, że nikt nie wróci z meczów reprezentacyjnych z nowym urazem, a czas pozwoli sztabowi medycznemu United postawić kilku zawodników na nogi, to Sir Alex Ferguson będzie miał prawo być optymistą i skupić się nad największą bolączką tego sezonu czyli formą wyjazdową. Czy przy tak napiętym terminarzu Czerwone Diabły stać na zgarnięcie wszystkich trzech trofeów w obecnym sezonie?


Oceń ten wpis:
SłabyTaki sobieŚredniDobryBardzo dobry (2 głosów, średnia: 4,50 na 5)
Loading ... Loading ...



Be social
Wykop Gwar Dodaj do zakładek CafeNews



12 komentarzy do “Morderczy kwiecień”

  1. Mubinio pisze:

    Dobrze zaczniemy, to i dobrze skończymy. Ja będę spokojny o wyniki kwietniowe wtedy, gdy wróci część obrony, a nikt inny nie dostanie kontuzji. W przeciwnym razie może być różnie. I tak jak mówię: kluczowy będzie mecz z West Hamem po dość długiej przerwie reprezentacyjnej, a po nim pierwszy mecz z Chelsea. Zwycięstwo i remis w tych meczach powinno dać kopa na dalsze mecze.

  2. Monika pisze:

    Strach się bać. Czeka nas nerwowy miesiąc więc chyba trzeba się zaopatrzyć w mellisę:). Byle do czwartku, obyśmy mieli powody do radości i optymizmu.

  3. Silvan pisze:

    No właśnie, kończy się sranie po kątach – spokojnie ciułanie ligowych punktów w weekendy urozmaicone jedynie raz na jakiś czas jakimś tam meczem pucharowym. Zaczyna się okres do którego prowadziły wszystkie drogi… albo United zwyciężają i udowadniają że słusznie należy im się miejsce wśród najlepszych, albo nie dają rady i ktoś inny zajmuje ich miejsce.

    Po kwietniu mamy kolejno :

    - 1 maja Arsenal na Emirates (Premiership)
    - 3 lub 4 maja ewentualny rewanżowy mecz półfinałowy Schalke/Inter (Liga Mistrzów)
    - 8 maja Chelsea na Old Trafford (Premiership)

  4. albrecht pisze:

    Też mi nowość. Kwiecień od zawsze jest ciężkim miesiącem dla każdego czołowego klubu ze względu na duże natężenie gier z ciężkimi przeciwnikami (końcowe fazy pucharów europejskich i krajowych).

    • Silvan pisze:

      A czy ktoś twierdzi że jest to nowość, lub ważne odkrycie czegoś takiego jak terminarz ? To że pokusiłem się o generalne przedstawienie spotkań w tym miesiącu ze względu na ich wielkie znaczenie jakoś kole Cię w oczy? Nie rozumiem w czym problem.

  5. Hubercik pisze:

    U siebie mecze – jestem spokojny. Jezeli Arsenal potraci punkciki to moglbym przebolec porazke z Newcastle na wyjezdzie, chociaz po stracie Carolla moze nie bedzie to tak ciezki mecz.
    Jeden mecz trzeba zakladac porazke, jezeli w kwietniu nie przegramy ani jednego meczu bede wniebowziety.

    Jedyne co mnie martwi to fakt, ze jezeli nie damy rady to beda teksty, że kadra jest za wąska, że trzeba hipersuper gracza do środka pola. W sumie to byłbym w stanie podjąć ryzyko, żeby odpuścić mecz z WHU czy Newcastle aby lepiej wypaść w LM i Pucharze Anglii no bo mecz z Arsenalem i tak jest w naszych rękach. Może znów Diaby czy inny Koscielny sobie wbije samoboja, natomiast tak jak na SB nie umiemy ostatnio grac, tak na OT Chelsea ostatnio tez sobie nie radzi zbyt dobrze.

    W tamtym sezonie zapewne bylibysmy w gazie. Teraz natomiast ciezko jest taka teze postawic, no i brak tego moze nam przeszkodzic. Tak czy siak mamy w krwi zwycięstwa no i wygramy wszystko :)

  6. Queiroz pisze:

    Teraz albo nigdy. Mozemy ten sredni sezon zakonczyc naprawde w mistrzowskim stylu. Na 3 puchary nie licze, po prostu Europy nie zwojujemy, nie chce tylko odpasc z CFC. Kluczem motywacja i szeroka kadra. To bedzie strasznie ekscytujace, koszulka juz w szafie wyprasowana czeka bo bedzie mocno eksploatowana na przemian w domu i roznego rodzaju pubach :) Napalam sie juz na sobote, a tu pewnie sie przelicze bo 3pkt naprawde wydaja mi sie mniej prawdopodobne od remisu… A tekst bardzo fajny, spójny, milutki :)

    • Hubercik pisze:

      Ja licze na wszystko i sie nie chce rozczarowac. Co jest priorytetem, no wiadomo kazdy ma inny, jak dla mnie LM powinna nim byc. Giggs, Scholes czy sam Ferguson wygrywając LM z jednym zespołem. Ktos taki jak Mourinho czy Seedorf wygrywajac LM w 3 innych zespolach mogli by buty czyscic. Czegos takiego nie osiagnelo by sie tak latwo. Pozatym Scholes w przyszlym sezonie moze juz nie miec szans na wygranie LM, a Giggs moze miec tych szans jeszcze dwie… Lige wygrywali multum razy, wiec przegonienie Liverpoolu teraz czy pozniej to w sumie zadna roznica, bo to i tak kazdy wie ze to nastapi predzej lub pozniej.

      • Queiroz pisze:

        Gdy Mourinho objął Chelsea, w samolocie spytał Terry’ego :

        - „Wazniejsza jest dla Ciebie LM czy mistrzostwo Anglii?”
        - „Mistrzostwo Anglii” – odpowiedział.
        - „Będziesz moim kapitanem” – zakonczył Mourinho

        :) U mnie tez hierarchia przedstawia sie w ten sposob, nie zniósłbym teraz straty mistrzostwa, ktore w Anglii jest numero uno :) pozdrawiam.

      • Hubercik pisze:

        Tak tak, oczywiście, ale wygranie LM 3x w jednym klubie to osiągnięcie które mogą osiągnąc jedynie gwiazdki z Barcelony. Wolałbym, żeby to było United. A z resztą i tak Mistrzostwo Anglii jest wygrywane cyklicznie przez United. Nie twierdze, że Mistrzostwo jest mniej ważne od Pucharu, ale Giggs ma 2-3 lata gry a Scholes jeszcze rok, więc mogli by wygrać 3 raz LM niż 12 raz Mistrzostwo. Pozatym Chelsea wygrała mistrzostwo raz, gdy Mourinho pytał o to Terry’ego ;]

        Oczywiscie najlepiej by bylo gdyby trafila sie Potrójna Korona i ja z całego serca w to wierzę.

      • Silvan pisze:

        No właśnie, panowie ! LM nie wyklucza mistrzostwa kraju :) ba nie wyklucza nawet FA Cup :P

  7. Julo pisze:

    Fajny artykuł, rzeczywiście morderczy ten kwiecień, średni gramy co 4 dni :/ piłkarze będą wykończeni :/

Dodaj komentarz

Komentarze zawierające wulgaryzmy, obrażające czytelników lub właściciela bloga zostaną skasowane.
Moderacja komentarzy jest aktywna. Nie wysyłaj swojej wiadomości dwa razy.
Możesz skorzystać z następujących tagów XHTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote> <code> <em> <i> <strike> <strong>

Chcesz mieć swój własny avatar na Redlogu? Przeczytaj FAQ, to tylko kilka minut!

..