Na sześć lat, w drodze do Hiszpanii…

Sir Alex Ferguson
Zapewnienia Sir Alexa Fergusona, że Manchester United w letnim okienku transferowym skupi się na poszukiwaniu młodych (i tanich) zawodników, którzy utrzymają bądź podniosą swoją cenę w kolejnych latach, pokazuje tak naprawdę, że i władze klubu i sam manager okłamywali kibiców w sprawie pieniędzy przeznaczanych na zakupy. Ciągłe powtarzanie, że ceny zawodników są zbyt wysokie okazuje się być zwykłą przykrywką i próbą zamydlenia oczu.

Na Sześć Lat…

Co więcej, jeszcze większą uwagę przyłożyć należałoby do słów Fergusona na temat strategii dotyczącej zawodników. Najbardziej przerażającym bowiem wydaje się fakt, że United, już oficjalnie, z przekonania (czy też musu) staje się klubem sprzedającym. Na marne szukać więc młodych graczy, którzy mogą przywiązać się do Manchesteru, jak wielu innych przed nimi, i zostać jego wychowankami, pomimo różnic w pochodzeniu i innych miejscach rozpoczynania kariery. Teraz ci gracze przychodzą, żeby Ferguson ich ugniótł, zrobił z nich świetnych piłkarzy, ale nie dla gry w United, a dla zasilenia konta. Nic nie jest w stanie mnie przekonać, że tak wspaniały i doświadczony manager, jakim jest Szkot, nie widzi potrzeb tego klubu; nie widzi, że transfer ogranych już, klasowych zawodników na przynajmniej trzy pozycje, to minimum, żeby wciąż liczyć się w światowej czołówce. Nie uwierzę w to, nigdy!

Oczywiście, co innego samo wyszukiwanie talentów… Ferguson jest z tego słynny i po prostu lubi to robić. Jest pyszny i dumny i wyszukanie jakiegoś talentu tylko go pobudza. Dlatego powitaliśmy w United dwudziestojednoletniego Javiera Hernándeza. Jednak, żeby dopełnić drużynę i wyjść na przeciw potrzebom, Ferguson przyprowadziłby na Old Trafford napastnika sprawdzonego, bramkostrzelnego, rzetelnego – drogiego. To samo uczyniłby z ofensywnym pomocnikiem, czy bramkarzem. Nie robi tego jednak, bo nie dostał pozwolenia = pieniędzy. Jest to szczególnie widoczne po tym, jak 30 milionów funtów zostało utopionych w Berbatovie. Sam Szkot mówi, że „kiedy kupujesz gracza za takie pieniądze wiesz, że cena w przypadku odsprzedaży nie będzie satysfakcjonująca, jeśli pogra u nas sześć lat. Zawsze masz to w pamięci”. Może chociaż 15 milionów, które dostalibyśmy za Berbatova, poszłoby na kupno Stevena Defour’a – 21 lat, już epizod z opaską kapitańską, fan United i podobno Ferguson uwielbia jego styl gry… Na pewno przydałby się dla umęczonego Scholesa i zagubionego Carricka. No i wpisuje się poniekąd w politykę – można sprzedać za 6 lat z zyskiem. Wygląda więc na to, że United stało się sześcioletnim przystankiem do klubów mających właścicieli, którzy wolą wydawać, niż zarabiać; dla klubów, dla których trofea, kibice, piękna gra – to są najważniejsze korzyści. Sześć lat – na tyle kupujemy piłkarzy? I przede wszystkim nie za drogo. Dzięki temu klub ignoruje takie, sprawdzone już talenty, jak David Villa, czy Higuain. Przez to grają oni, lub zaraz będą grać, dla Chelsea, Citeh, Barcelony czy Realu.

Tanio Kup – Drogo Sprzedaj

Różnie wiodło się United, jeśli chodzi o efektywność transakcji „młodo/tanio kup – drogo sprzedaj”. Oczywiście, na myśl od razu przychodzi Ronaldo, ale to chyba jedyny tak spektakularny biznes zrobiony przez Szkota. Inne zakupione młodo ‘złote cielce’ wciąż jeszcze nie udowodniły swojej wartości, a niektóre wręcz, jak Anderson, w desperacji próbują wydostać się z klubu, chociaż na wypożyczenie. W końcu klub musi też wygrywać, żeby marka podbijała cenę. Odrzucona nie tak dawno oferta 8 milionów funtów za Naniego, która przyszła z Juventusu świadczy, że Portugalczyk jeszcze nie zyskał oczekiwanej ceny. Wciąż wychowujemy sobie jeszcze całą zgraję potencjalnych graczy do odsprzedaży – Gabriel Obertan, Mame Biram Diouf i Zoran Tošić (razem kosztujący ok 15 milionów funtów), a także Federico Macheda, czy bracia da Silva (a może nawet Ritchie de Laet) prędzej czy później zamiast zasilać skład, zasilą konto Glazera.

Pospieszne kupno Hernándeza w obawie przed jego występami w reprezentacji narodowej, które mogłyby zwrócić na niego uwagę innych klubów, a przez to podnieść cenę, także wydaje się potwierdzać te przypuszczenia. Ferguson wprost powiedział, że chcieli poczekać ze sprowadzeniem go do Anglii, ale po mistrzostwach mogliby go stracić. Nie kupić drożej – stracić. United za piłkarzy nie płaci, ale pobiera opłaty. Płacąc około 8 milionów funtów i wycieczką do Meksyku (w końcu mamy nowego sponsora – latamy za darmo), Szkot ma nadzieję, że Chicharito będzie miał większy, a przede wszystkim, szybszy wpływ na drużynę, czego nie pokazali Obertan czy Diouf. No i jeszcze jeden subtelny fakt – Meksyk to duże państwo, z dużą liczbą mieszkańców (podobnie, jak Korea), a Meksykanina w United jeszcze nie było. Wypadałoby wspomnieć o Jonnym Evansie, którego prośba o podwyżkę mogłaby spowodować jego odejście z Old Trafford… Mogłaby, ale nie spowoduje, bo w tym roku kończy mu się kontrakt i odszedłby za darmo. Nijak ma się to do obecnej polityki klubu, więc pewnie na rok, dwa możemy być spokojni. Ostatnim przykładem na potwierdzenie tezy o polityce „tanio kup – drogo sprzedaj” jest Karim Benzema. Ferguson jest podobno wielkim fanem talentu Francuza (podobnie, jak ja), ale United odmówiło dołożenia za niego jeszcze 5 milionów euro, i tak Benzema znalazł się w Realu.

Business is Business

Z drugiej strony, trudno się dziwić oficjelom. Przecież każdy wie, a niektórzy broniący właścicieli powtarzają wręcz głośno, że futbol to teraz biznes. Na biznesie trzeba zarabiać, a obecny, zadłużony Manchester United przynosi straty rzędu niemal 50 milionów funtów rocznie (w 2008). Co prawda Red Football Joint Venture Ltd, firma-matka Manchesteru United, podała w tym roku, że w 2009 United udało się wyjść o 6,4 miliona funtów „ponad kreskę”, ale spora w tym zasługa przegonienia na Bernabeu Cristiano Ronaldo za niebagatelną sumę 80 milionów funtów. Prosta matematyka każe nam sądzić, że z roku na rok jest coraz gorzej. Jeśli więc sprzedaż piłkarzy aż tak poprawia sytuację, co mają robić? Dziękujemy i żegnamy Vidića, a wkrótce zapewne kolejnych.

Kto Teraz…?

Relatywnie dobre wyniki United w tym roku to głównie zasługa nadzwyczajnego sezonu, jaki rozgrywa Wayne Rooney. Szczęśliwie dla nas – kibiców, i Fergusona, Wayne dołączył do United przed przyjściem Amerykanów. Wtedy cena nie grała takiej roli, jak talent, przydatność, perspektywy… Aż boję się pomyśleć, czy przypadkiem i na naszego Białego Pelego Glazerowie wyznaczyli już cenę. Tak, tak – wiem, że mówił, że nigdzie się nie rusza, ale czy Cristiano tak nie mówił? Czy zostanie, jak obetną mu płace, albo przestaną płacić zupełnie? Raczej nie, a problemów ze znalezieniem pracodawcy na pewno nie będzie miał. W końcu jest Madryt, a Rooney zdążył już sobie wyrobić markę w United. Przecież gra u nas już… O NIE! TO JUŻ SZEŚĆ LAT!


Oceń ten wpis:
SłabyTaki sobieŚredniDobryBardzo dobry (14 głosów, średnia: 2,50 na 5)
Loading ... Loading ...



Be social
Wykop Gwar Dodaj do zakładek CafeNews



48 komentarzy do “Na sześć lat, w drodze do Hiszpanii…”

  1. Hubert pisze:

    zajmijcie sie kibicowaniem manu a nie marudzeniem

  2. Silvan pisze:

    Bardzo ciekawe założenie że Ronaldo został sprzedany tylko ze względu na zysk, pomimo niedawnego ujawnienia przez Fergusona kulisów jego odejścia które nastąpiło po otwartej prośbie zainteresowanego o transfer. Rozumiem że zdaniem autora Sir Alex wtedy też kłamał, i w ogóle prawda w jego wypowiedziach to absolutna rzadkość, ze względu na tajny sojusz z rodziną amerykańskich właścicieli którzy zagrozili mu zwolnieniem, i/lub przelewają dodatkowo okrągłą sumkę na jego konto w ramach wdzięczności za mydlenie oczu mediom i kibicom. Kolejna sprawa to transfer Benzemy, który nie doszedł do skutku ze względu na domniemaną skąpą ofertę Fergusona, na którego autor wygodnie zrzuca całą winę. Oczywiście zdanie samego piłkarza który jasno powiedział że chce grać w Realu, zostało przez autora przemilczane. Tak jak w przypadku Ronaldo, cóż znaczy wola piłkarza skoro kluby mogą się dogadać lub nie, przecież oni są od kopania piłki, a nie myślenia, a nie daj Boże wyrażania własnej woli która i tak się nie liczy.

    Rozumiem że artykuł jest tak mocno kontrowersyjny nie tyle ze względu na poglądy autora, ale dyskusję i zainteresowanie jakie miał wywołać. Przyznam że już w trakcie czytania krew się we mnie zagotowała. Wiele można zarzucić Fergusonowi, szczególnie w kontekście tego sezonu, ale patrząc na ostatnie artykuły można stwierdzić że autor prowadzi prywatną kampanię przeciwko Sir Alexowi Fergusonowi, dość topornie starając się go uwikłać w „amerykański spisek” mający na celu rzucić klub na kolana, oczywiście po wyciśnięciu z niego ostatniego funta. To już jest cios poniżej pasa, i w tym autor posunął się za daleko przekraczając granice przyzwoitości. Stawianie tak daleko idących wniosków na przykładzie własnych przypuszczeń i tak bezczelne oczernianie Fergusona nie przystoi kibicowi kibicowi Manchesterowi United.

  3. goomc pisze:

    ciekawy tekst sfrustrowanego do granic mozliwosci prostego kibica, ktory na poczatku sezonu wicemistrzostwo z takim skladem bral z pocaleowaniem reki, a ze Fergie robil cuda, kiedy polowa skladu byla kontuzjowana, to sie w glowie autorowi namieszalo..
    teraz United mieli jeden z gorszych tygodni w ostatnich latach, nastapila kumulacja braku szczescia (los zabral to co dal samobojami), a szanowny autor zneca sie na czym/kim tylko moze bo musi sie wyladowac, a porazki nie jest w stanie przelknac (to tez dziwne, bo sezon sie jeszcze nie skonczyl..)

    marudz sobie dalej, poplacz patrzac na bilans i rachunek wynikow MU, poprzeklinaj Glazerow, oskarzaj Fergiego, nie ogladaj juz koncowki rozgrywek, tylko skup sie na okienku transferowym, bedzie kolejna okazja by wbic szpile nam i SAFowi..

    polemika pod tym tekstem chyba nie ma sensu, bo niby czemu mamy leczyc argumentami (zapewne nieprzemawiajacymi) problemy emocjonalne autora?

    • Apache pisze:

      [b]Goomc[/b] ma wiele racji.

      Sam powtarzam od ponad roku, że MU cierpi na brak klasowego, ofensywnego, rozgrywającego pomocnika, ale bez przesady – mam wrażenie, że rozgoryczenie i frustracja przesłoniły trochę autorowi tekstu prawdziwy obraz sytuacji.

      Nawiasem mówiąc, z rozbawieniem obserwuję (bo prawie nigdy – co łatwo zauważyć – nie zabieram głosu), jak zmieniają się nastroje dyskutantów i redaktorów na blogu.

      Jeszcze parę miesięcy temu, jak ktoś marudził na grę MU i punktował nasze najważniejsze braki – to z miejsca był oskarżany o sianie defetyzmu i brak wiary w zespół.

      Teraz – jak kilka ważnych meczy przegrzmociliśmy i straciliśmy (chyba) szanse na kolejne trofea, to się z kolei zaczęła jazda w drugą stronę – paniczne nawoływania do zakupów, tak jakby wydanie kilkudziesięciu milinów funtów było wystarczającą receptą na „całe zło”(vide: Real Madryt).

      Mnie się wydaje, że wielu kibicom MU po prostu – że zacytuję klasyka – „w dupach się po przewracało”. Co poniektórzy chyba uwierzyli, że będziemy już wygrywać bez końca. Wszystko i wszędzie. No, a już w Anglii, to co najmniej przez kolejne 10 sezonów.

      Opamiętajcie się. Prędzej, czy później musieliśmy zostać strąceni ze szczytu. W tak konkurencyjnej lidze jak angielska, to była tylko kwestia czasu.
      Drużyna jest ewidentnie w przebudowie. Całe pokolenie naszych podstawowych graczy (Scholes, Giggs, Neville plus Van der Sar) przechodzi właśnie na emeryturę. Potrzeba czasu, aby wyłonić ich następców, poukładać zespół, itd.

      A Wy byście chcieli co sezon mistrzostwo i najlepiej – co najmniej – finał Ligi Mistrzów.

      Easy…

      Ja tam osobiście – choć oczywiście bolą mnie ostatnie porażki – popieram to, co robi SAF. Rynek piłkarski po ostatnim letnim oknie transferowym totalnie zwariował. Nie widzę sensu wydawania na ŻADNEGO piłkarza 40-50 milionów funtów. To jest po prostu nielogiczne. Nawiasem mówiąc, przypadek Berbatova powinien wielu z Was dać do myślenia – zawodnik w Tottenhamie grał znakomicie, wyrobił sobie markę jednego z czołowych napastników PL, wyłożono na niego naprawdę sporą sumę i… jednak zawodzi (nie piszę, że jest do niczego – jak wielu z Was – ale jednak nawet jego najzagorzalsi obrońcy czują, że coś jest nie tak, że nie spełnia pokładanych w nim nadziei). Jakie macie gwarancje, że Villa, Silva, Gourcuff, Ribery, czy inny Benzema sprowadzony za gigantyczną kasę nagle odmieni – z dnia na dzień – oblicze zespołu?

      Jak się na spokojnie przyjrzycie obecnej kadrze, to do Was dotrze, że cierpimy raczej na nadmiar potencjalnych gwiazd niż niedostatek. Trzeba wreszcie zrobić dla nich miejsce w zespole i przetestować. Nawet licząc się z 1-2 nieudanymi sezonami.

      Ci z Was, którzy histerycznie nawołują teraz do wielkich zakupów, potem będą narzekać, że te wszystkie Andersony, Dioufy, Obertany, Tosice i inni nie grają (ok, wiem, że Anderson jest aktualnie kontuzjowany) i nie spełniają pokładanych w nich nadziei. A jak mają, k…, spełniać, jak sprowadzimy teraz na ich pozycje wielkie gwiazdy?

      To tyle ode mnie.
      Pozdrawiam!

  4. szysiek83 pisze:

    Hubert, Silvan oraz goomc – zgadzam się z Wami w 100% – nic dodać nic ująć :)

    GLORY MAN UTD !!!

  5. grzesiek32p pisze:

    brawa dla panow powyzej…nareszcie ktos kto potrafi docenic prace Fergusona a nie tylko wypominac co sie da po kazdej porazce

  6. enigmatyk pisze:

    AXID – 100% poparcia .

    Zobczymy co bedzie jak latem odejdzie Vidic…a byc moze i Roo, a za 2,3 lata zapuka komornik do wrót OT – czy wtedy ” bezkrytyczni” wobec Fergusona fani z klapkami na oczach beda wypisywac komentarze podobnej tresci ? Wykonales kawal dobrej roboty z tym arykulem – odwaznie , konkretnie i niezaleznie . Brawo!!!!

    • goomc pisze:

      zapomniales dodac, ze wszystko zostalo poparte niepodważalnymi argumentami i w zadnym wypadku autor nie nagina rzeczywistosci, by historyjka miala rece i nogi.

      z tym komornikiem jest podobnie jak z waszym rozumem – moze zapuka do glowy za 2,3 lata..

  7. AX1D pisze:

    największą, lub jedną z największych zmór naszego (ale nie tylko naszego) społeczeństwa, jest tzw. „kreatywne czytanie”. po tym, jak opuszcza się szkołę/uczelnię, nie ma już nikogo obok, kto mógłby podpowiedzieć, jak należy interpretować tekst. jeśli nie nauczy się tej niewątpliwie trudnej umiejętności za młodu, do końca będzie się z nią miało problemy, niestety. „racjonalizowanie” rzeczywistości i dorabianie do słów, być może zbyt zawile ułożonych, teorii i ideologii jest łatwe. trudniej przeczytać dwa, trzy razy i zastanowić się nad prawdziwym wydźwiękiem tekstu, nad jego sensem, który być może nie został podany na tacy, ale trzeba pomyśleć, żeby go odnaleźć. piszę na redlogu właśnie, a nie gdzieś indziej, bo miałem nadzieję, że czytelnicy tu są bardziej uważni, staranniej czytają tekst, ostrożnie go interpretują i dyskutują z faktami w nim zawartymi, a nie ze swoimi domysłami. sprowokowany ostatnimi konkurami z niejakim M, postanowiłem napisać coś z nieoczywistą tezą i z wykorzystaniem możliwości, jakie daje nam wspaniałe narzędzie, jakim jest język. niestety, tym razem się rozczarowałem, obnażając was przy okazji.
    Silvan, wystarczyło napisać jedno kontrowersyjne zdanie, i to na samym początku tekstu, żebyś poszedł, jak po sznurku, do obalania tezy, której nie ma. dziwne, bo wydawało mi się, czytając wiele Twoich komentarzy, że akurat Ty tego nie zrobisz…
    goomc, kibicuję United od 13 lat. uwierz, że niejedną porażkę przełknąłem już razem z drużyną i tym managerem. a teraz ochłoń, przeczytaj tekst jeszcze raz i spróbuj jeszcze raz wymyślić, o czym jest ten tekst i nad kim się „znęcam”. ach, i możesz się ze mną nie zgadzać, oczywiście (jeśli już dotrzesz do tezy i wydźwięku moich słów, „może za trzy lata”), ale nie nazywaj mnie „sfrustrowanym do granic możliwości”, bo jedyne, co mnie frustruje, to takie podejście, jakie zaprezentowałeś Ty i w zasadzie każdy, kto tu cokolwiek napisał (do reszty nie odnoszę się osobiście, bo nie znam)..

    i nie – nie ma łatwo. ja napisałem tekst – nie będę pisał, o czym on jest. to już wasza działka – dojrzałych, uważnych i świadomych czytelników.

    dzięki za uwagę.

    pozdrawiam
    ax

    • Silvan pisze:

      Przecież napisałem

      „Rozumiem że artykuł jest tak mocno kontrowersyjny nie tyle ze względu na poglądy autora, ale dyskusję i zainteresowanie jakie miał wywołać.”

      Wiedziałem że takich poglądów nie prezentujesz bo czytam i mam w pamięci wiele Twoich wypowiedzi, ale mając na uwadze ostatni artykuł stwierdziłem że coś musi być na rzeczy jeśli chodzi o Twoją delikatnie mówiąc „niechęć” do Fergusona. Reszta mojej wypowiedzi to emocjonalna reakcja na tą prowokację. Gratuluję, bo chyba o to właśnie Ci chodziło. Nadal jednak mam wielki niesmak jeśli chodzi o treść tego artykułu, bez względu na cel jaki przyświecał Ci podczas pisania.

      • AX1D pisze:

        kolego
        (chyba mogę się tak do Ciebie zwracać),
        wspaniale, że masz w pamięci moje słowa,
        i że wiedziałeś. pochopnie zatem Cię osądziłem, wybacz.
        co do samego tekstu zaś, jeśli chcesz, odezwij się do mnie na @, wymienimy się numerami gg i powiesz mi, czemu czujesz niesmak. później, jeśli pozwolisz, wyręczę Cię, zdejmę obowiązek uważnego czytania i pokażę, że w kontekście całego tekstu, a nie jednego znadnia nie masz najmniejszych powodów, żeby czuć się zniesmaczonym, słowo!

      • AX1D pisze:

        i jeszcze jedno napiszę…
        widzisz, Silvan. masz dużo racji. boli mnie fakt, że przy kontrowersyjnym, obrazoburczym nawet tekście (albo wydającym się mieć taki charakter), w Polsce nikt nie ma ochoty dyskutować z tezami, obalać je, potwierdzać, whatever. narodową cechą polaków jest rzucanie się na autora i jak najszybsze, najmocniejsze i najefektywniejsze umniejszenie jego postaci wszystkimi możliwymi środkami. podobny tekst (tylko napisany inaczej, mniej „zawile”) pojawił się na jednym z angielskich portali i dyskusja była zgoła odmienna. szczerze mówiąc, czytając i udzielając się w tamtej dyskusji, przeszło mi przez myśl, żeby spróbować zrobić „to samo” tu. efekt widać. to mnie boli, jako dyskutanta z zamiłowania.

        pozdrawiam
        ax

    • goomc pisze:

      goomc, kibicuję United od 13 lat. uwierz, że niejedną porażkę przełknąłem już razem z drużyną i tym managerem. a teraz ochłoń, przeczytaj tekst jeszcze raz i spróbuj jeszcze raz wymyślić, o czym jest ten tekst i nad kim się “znęcam”. ach, i możesz się ze mną nie zgadzać, oczywiście (jeśli już dotrzesz do tezy i wydźwięku moich słów, “może za trzy lata”), ale nie nazywaj mnie “sfrustrowanym do granic możliwości”, bo jedyne, co mnie frustruje, to takie podejście, jakie zaprezentowałeś Ty i w zasadzie każdy, kto tu cokolwiek napisał (do reszty nie odnoszę się osobiście, bo nie znam)..

      i nie – nie ma łatwo. ja napisałem tekst – nie będę pisał, o czym on jest. to już wasza działka – dojrzałych, uważnych i świadomych czytelników.

      ja kibicuje od 18 i nie ma to zadnego znaczenia.

      po co piszesz „ochlon” skoro ja jestem bardzo spokojny.
      ja sezon odbieram po swojemu i nie dramatyzuje.

      o wielki autorze zagadkowego tekstu dzieki, ze dajesz mi druga probe „zgadniecia” o czym on jest, ale mam to gdzies.

      jak juz wyzej napisalem nie bede o nim dyskutowal, bo nie mam zamiaru czytac go po raz kolejny. powiem krotko – wkurwia mnie to co i jak piszesz i tyle.
      na Twoja frustracje nic nie poradze – proponuje jedynie troche zluzowac bagiete, nie udawac jedynego majacego racje i niosacego przeslanie w zaszyfrowanym artykule, bawiacego sie z ukryte tezy, czy zagadki.

      PS. mnie tez nie znasz.

      • AX1D pisze:

        ja Ciebie nie znam, ale i nie oceniam.
        Ty mnie nie znasz, a mnie oceniasz.
        nie masz pojęcia, a nazywasz frustratem.
        jesteś bardzo spokojny, ale się wkurwiasz.
        tym się różnimy.

      • AX1D pisze:

        ach,
        znaczenie ma to takie, że nie jestem jakoś wyjątkowo przywiązany do sukcesów i nie to było powodem napisania tego tekstu. a co do dyskusji – jeśli Ci na niej nie zależy, udowadniasz, że to Ty z nas dwóch jesteś tym sfrustrowanym, któremu zależy tylko, żeby wylać kubeł żółci i wyjść, mając wszystko gdzieś. w sumie też sposób. jeszcze nigdy nikogo, oprócz mojej narzeczonej, nie namawiałem na dyskusję ze mną i nie zamierzam.

        pozdrawiam

      • goomc pisze:

        po co Ty to ciagniesz?

        nie znasz mnie – nie oceniasz. choc wyzej napisales, jakbys znal..
        ja nie znam Ciebie – nie oceniam.
        oceniam autora tekstu, jego emocje, podejscie do tematu, sposob pisania czy dobierania slow, a to w/g mnie wskazuje na to, ze autor jest sfrustrowany juz nie wazne czym, bo nie o to chodzi. a to jak pisze mnie wurwia, wiec nie czytam. czemu nie moge tego tak odbierac? czemu nie moge miec racji? przeciez to moje odczucia, a nie Twoje. „moja racja jest mojsza..”
        najwyrazniej to Tobie nie udalo sie sprowokowac we mnie odbioru takiego, na jaki liczyles, a nie ja zle interpretuje tekst, a co za tym idzie – banalne stwierdzenie, ze do wszytskich nie trafisz identyczna mowa.

        2. nic nie udowadniam, bo i nie mam zamiaru. ale masz wolne prawo uwazac tak, ze to ja sie frustruje (poza stylem tekstu to sam nie wiem czym moglbym(?)..)

        blagam Cie nie zgrywaj jedynego sprawiedliwego, bo to zalosne.

      • AX1D pisze:

        widzę, że „żałosne”, to ostatnio najpopularniejsze słowo wśród braci kibicowskiej. ok, przyjąłem.
        udało mi się sprowokować w Tobie dokładnie taki odbiór, na jaki liczyłem/jakiego się spodziewałem. miałem jednak nadzieję, że po poślizgnięciu się na powierzchowności odbioru tekstu, (który udało mi się skomponować wyśmienicie, czego dowodzi Twoja i innych reakcja, przez moimi tu komentarzami), jednak spróbujesz drugi raz. Ty masz to gdzieś. Twój wybór, żałosny ;)

    • eit pisze:

      Znaki interpunkcyjne też wymagają kogoś stojącego obok i podpowiadającego?

      Poprzednie okienko to był szał ciał Realu i Barcy i oba te kluby przyczyniły się do niebagatelnego wzrostu cen. Pamiętamy, jakie ceny rzucano m. in. za Aguero po transferach Realu. Rynek transferowy oszalał i gorączka utrzymywać będzie się nadal, zwłaszcza patrząc na nieporadność i ‘słabe’ wyniki Realu.

      Z resztą, nie rozumiem co niby ma zrobić Ferguson. Szkot nigdy nie kupował gwiazdeczek i ludzkości nigdy to nie przeszkadzało. Inna sprawa, że w ostatnich latach transfery Fergusona są coraz gorsze – bo nikt nie powie, że patrząc z perspektywy czasu Nani, Anderson, Owen H. czy Berbatov byli warci pieniędzy, jakie na nich wydano.

  8. Fanka MU pisze:

    poszłoby na kupno Stevena Defour’a – 21 lat, już epizod z opaską kapitańską, fan United i podobno Ferguson uwielbia jego styl gry… Na pewno przydałby się dla umęczonego Scholesa i zagubionego Carricka.


    nie zgadzam się z tym, bo Scholesy i Carrick wcale nie są zagubieni i w mojej ocenie służa United wiernie i sie chociaz staraja!!!
    czy myslicie ze jeden zly mecz to powod aby oczerniac SAF’a i druzyne? wiecie ze pieniedzy nie ma bo glazer pakuje je sobie do kieszeni! ale przyznaje racje ze to mydlenie nam oczu, bo artykul ukazuje smutna prawde…
    mam mieszane uczucia

    • AX1D pisze:

      świetnie.
      i tak wypadłaś najlepiej.
      a co do Scholesa i Carricka – napisałem „zagubiony” tylko o tym drugim, bo jego ostatnie półtora sezonu dobitnie to uwydatnia. co do Scholesa, uważam, że jeszcze 4 lata temu był najlepszym środkowym pomocnikiem w historii angielskiej piłki, i w pierwszej piątce świata. niestety, czas leci. Scholes to mój ulubiony piłkarz Man Utd ostatnich lat, ale obiektywnie patrząc, coraz mniej w nim tego geniuszu… albo inaczej – geniusz drzemie, tylko ułomne ludzkie ciało nie pozwala już w pełni go wykorzystać. taka jest moja opinia. mimo to, oddaję hołd Paulowi, jako piłkarzowi, bo jest dla mnie chodzącą legendą.

      pozdr.

  9. Grzesiek pisze:

    Nie wiem czy dobrze zinterpretowałem tekst,ale ja odczuwam to tak, że autor ewidentnie nie ma pretensji do Alexa, lecz do Glazerów, którzy jedynie chcą zrobić świetny biznes na Man United.
    W sumie po części zgadzam się z autorem jeżeli chodzi o te transfery i staram się zrozumieć jego podejście do sprawy.

  10. hadaszyszek pisze:

    Metoda przeprowadzania transferów, którą stosował sir Alex od początku swojej kariery managerskiej – i dalej stosuje – przestała działać jakieś 4 lata temu. Napisałem nawet na miniczacie – robienie z siebie piłkarskiej szkółki talentów i ewidentny przystanek do klubów z Hiszpanii w dziesiejszym, futbolowym świecie jest samobójstwem. Oczywiście niektóre tezy autora są naciągane, co nie zmienia faktu że nie można być ślepym i patrzeć przez różowe okulary na to co się dzieje.

    Nie jestem przywiązany do trofeów, bo też już swoje mam i swoje pokibicowałem by wiedzieć jak smakuje i smak zwycięstwa, i smak porażki. Boli mnie jednak tylko ta obojętność kibiców: „Co tam, sezon posuchy czy dwa i znów wrócimy na szczyty”. Gwarantem tego jest bez wątpienia sir Alex. Są jednak jeszcze dwa powody dla którego sześć lat temu można było tak myśleć, a teraz już nie do końca: metody Fergiego ewidentnie zaczynają się nie sprawdzać (chodzi mi o transfery). Dwa – Szkot się starzeje. I teraz już nie ma „sezon czy dwa posuchy i znów rządzimy” bo za ten sezon czy dwa Fergusona może już nie być. Chyba wszyscy wiemy co się będzie z tym wiązało. Jeżeli Ferg zostawi klub, który zawodzi to nowemu trenerowi będzie w chuj trudno wyciągnąć go znów na czołówkę światowej piłki – jeżeli zaś zostawi go będąc już na szczycie to nowy trener musi „tylko” utrzymać poziom drużyny. To zasadnicza różnica, bo wtedy te jeden czy dwa sezony posuchy mogą się zamienić w 5,6,7… i tak dalej.

    Oczywiście jeżeli wcześniej przez Glazerów nie skończymy jak Leeds. I nie pierdolcie mi tu, że jestem tu jakimś hurapesymistą, albo że jak nie ma sukcesów to od razu mówię to, co najgorsze. Bo to żaden argument. Nie jestem sfrustrowany, doceniam wielkość tego klubu i Alexa, ale czy naprawdę nie widzicie jakich mamy piłkarzy w składzie? I co nimi chcemy zawojować? Kocham ten klub, ale tym samym muszę mieć o nim jakąś aktualną opinię. Jeżeli coś się nie zmieni nie będzie ciekawie, bo samo nic się nigdy nie naprawia. Nie mi wróżyć z fusów, ale zamiast tryskać optymizmem w świetle tego co się stało w ostatnich dwóch tygodniach może lepiej jednak przeanalizować jeszcze raz sytuację naszego klubu i nie zakładać wszystkiego na ‘hura, zajebiście’ z góry.
    Pozdrawiam.

    • AX1D pisze:

      apisałem nawet na miniczacie – robienie z siebie piłkarskiej szkółki talentów i ewidentny przystanek do klubów z Hiszpanii w dziesiejszym, futbolowym świecie jest samobójstwem.

      to było pośrednim katalizatorem ;)

      Oczywiście niektóre tezy autora są naciągane

      bo dokładnie takie miały być :))

      pozdr.

    • AX1D pisze:

      Boli mnie jednak tylko ta obojętność kibiców: “Co tam, sezon posuchy czy dwa i znów wrócimy na szczyty”.

      brzmi, jak Scousers, nie?
      żal mi takich kibiców, wciąż powtarzających „przyszły sezon będzie nasz”. nieważne, czy to kibice United, LFC, czy WBA.

      Oczywiście jeżeli wcześniej przez Glazerów nie skończymy jak Leeds.

      ciepło, ciepło :)

      pozdr.

    • AX1D pisze:

      dodam jeszcze, żeby nie być źle zrozumianym i znów wyzwanym od żałosnych frustratów – żal mi takich kibiców, jeśli tylko to powtarzają, nie krytykując błędów, nie wytykając ich. myślenie życzeniowe jeszcze nikomu nie przyniosło korzyści. głos kibiców jest słyszalny, uwierzcie. niestety, większość woli czekać z założonymi rękami, aż Ferguson wyczaruje nam kolejny tytuł. w pewnym momencie (w tym sezonie) szczęście się kończy, a czary na nic się zdają. bez zmian będziemy osuwać się w dół, a bez zmian właścicieli spadniemy na dno. wszyscy mówią, że Leeds to fantastyka, ale ja pamiętam ich silną ekipę w Premiership. pamiętam rywalizację, jak równy z równym. a teraz? oczywiście, ograli nas, ale wciąż zmagają się w 3 lidze i to nie przez umiejętności, czy ich brak. rozumiem młodych kibiców, którzy tego nie pamiętają (chociaż wystarczy spojrzeć, gdzie przez finansistów znalazł się West Ham, nie mówiąc o Portsmouth), ale dziwię się ‘starym’ kibicom – jakby przykład Leeds nie istniał, albo niczego ich nie nauczył. widzicie, co się dzieje z Liverpoolem przez złą i niezmienianą sytuację finansową? bez zmian, to samo czeka nas, bo czym niby się różnimy od LFC, żeby przychodzili do nas grać wyśmienici piłkarze za grosze? niczym, Panowie, niczym i boję się, że jeśli kilka osób nie uderzy w stół, nasza sytuacja w niedalekiej przyszłości też nie będzie się różniła niczym od tej Liverpoolu, a w dalekiej przyszłości może i Leeds.

  11. schokan pisze:

    bardzo ciekawy artykuł ale czy wsyztsko w nim napisane potoczy sie taka droga zobaczymy,

    w dobie szalonych zakupow realu i barcelony, dodajac do tego moze znowu chelsea i inter bedzie naprawde ciezko kupic kogos dobrego za pieniadze ktourych jest naprawde wart bo brzez te wariacje realu aby tylko jakis wielki klub zapukla po zawodnika jego cena odrazu skacze o 300%

    Alex uwazany jest juz za starego a niekiegy przestazalego trenera ja uwazam ze jest to najpelniejsza encyklopedia wiedzy trenerskiej obecnie funkcjonujaca w pilce noznej

    co do tego sezonu i walki o majstra gdyby chlopaki caly czas byli zdrowi nie mowie ze odrazu wszyscy ale chociaz polowa z tych co czasami siedziaal na trybunach swietowalibysmy juz mistrzostwo i pewnie nadal walczylibysmy w lm

    ale w nastepnym sezonie wrocimy mocniejsi i wcale nie musi byc to moc zwiazana ze wzmocnieniam ipersonalnymi co niektorzy pilkarze dorosna dojrzeja i beda prowadzic United od wygranej do wygranej beda z nich ludzie poczekajmy jeszcze troszke

  12. kkk pisze:

    Fank MU – nie zgadzam się z tym, bo Scholesy i Carrick wcale nie są zagubieni i w mojej ocenie służa United wiernie i sie chociaz staraja!!!”

    Typowe podejście kibica (przeważnie kobiety),któremu nie można powiedzieć złego,konstruktywnego zdania:

    „Starają się,walczą,kochają klub i to liczy się przedewszystkim,czego nam więcej trzeba?United się nigdy nie poddaje i to jest najważniejsze glory,glory!!!” – nóż mi się otwiera w kieszeni jak takie teksty czytam.

    Martwie się o United i zgadzam się w części z autorem tekstu bo każdy kibić United,który ma troche obiektywizmu w sobie dostrzeże,że klub stacza się po równi pochyłej.
    Chwała Alexowi,że takimi grajkami jak Gibson,Carrick,Berbatov,Scholes i Giggs(w obecnym wieku),czy Nani jesteśmy na drugim miejscu w lidze i dopiero co odpadliśmy z LM.
    Ewidentnie widać,że klub przygotowuje się na chude długie (zapewne)lata i zaopatruje się w średniawych grajków,żeby zachowywać pozory,a jednocześnie żeby nie płacic 120 tys.tygodniowo.od łebka
    Zapewne zaraz ktoś mnie zjedzie za opinie o Giggsie i Scholesie,ale taka jest smutna prawda powinni zawiesić buty na kołkach bo nic nie wprowadzają do tej drużyny (prócz 1 na 7 meczy błysku geniuszu) jednocześnie blokując miejsce komuś bardziej wartościowemu.
    Carrick i Berbatov to jedna i ta sama półka – coś pokroju Aston Villy.Nie wydaje mi się,żeby ich dwuletnie(!) stagnacje były „obniżka formy”.A jeśli nawet to taki klub jak United nie może sobie pozwolić na przechowywanie takich piłkarzy.
    O Gibsonie chyba nie musze wspominać.Choć ja osobiście jestem w miare z niego zadowolony,ale czy to jest ktoś kto może w przyszłości stanowić o sile środka pola UTD? I znów: nawet jeśli ma być drugim Fletcherem to szkoda 5-ciu lat czasu na wykluwanie się takiego grajka bo przez ten czas będzie kulą u nogi.
    I najważniejsze: Nani.
    Co niektórzy w nim widza to ja nie wiem.Koleżka ma 23 lata,jest u nas 3 i stoi w miesjcu w pełnym słowa tego znaczeniu.Zgoda zagrał pare lepszych meczy w tym sezonie (bo o tamtym nie wspomne – on był wogóle zgłoszony do rozgrywek?),ale ile ich było? 5,6? To ma być zawodnik na miare takiego klubu? Który poza tymi paru minutowymi epizodami dostaje co mecz note 4,5 nic nie wnosząc do teamu – tak potrafi zaasystować ale skrzydłowy ma nękać obrone przez 90 minut (Vlencia),a nie czekać na „może ktoś przetnie”.Za dwa lata będzie można go porównywać z Brożkiem – młody zdolny,a wieku 26 lat jorgniemy się,że nic z niego jednak nie będzie.
    Valencia doskonale pokazuje,Naniemu jak grać w takim klubie.Potencjał ma podobno mniejszy,ale wszedł do składu i gra na max.swoich umiejętności,nie trzeba czekać,nie musi być warunków typu „nie ta strona,za mało minut,za duża presja” itp.
    Mógłbym jeszcze pisać i pisac,ale nie na tym to polega.Teraźniejsze United nie jest za dobre i strach pomyśleć co będzie gdy SAF odejdzie bo tylko on jedyny na świecie potrafi zdobywać puchary takimi grajkami jak Gibson czy Park.
    I nie wydaje mi się,że SAF i cała reszta nie widzi porażającej gry,niektórych graczy.Widzą to doskonale tylko sęk w tym,że oni muszą tu być bo lepszych mieć nie będziemy,więc wygląda to tak jakbyśmy na siłę chcieli z kogoś zrobić gwiazde.

    Moim zdaniem powinniśmy przemeblować drużyne kompletnie,teraz po mojemu jest na to najlpeszy moment.
    Carrick,Berbatov,Nani,Giggs,Scholes,Neville powinni sobie odpuścić,czy też zostać sprzedani,nie są to piłkarze,którzy są w stanie utrzymać klub na szczycie,a zmiast nich powinnien być sprowadzony :
    -lewoskrzydłowy,
    -środkowy pomocnik
    -napastnik
    -prawy obrońca.
    Wiem,że przy obecnej sytuacji klubu jest to nierealne i to właśnie mnie boli.
    W ataku gdzie oprócz Rooneya przy jego kontuzji nie mamy dosłownie nikogo kto by nas prowadził.To jest normalnie szok,że w atki klubie jest jeden klasowy napastnik,a zamiast Benzemy,zatrzymania Teveza czy Bóg wie kogo sprowadzamy jakiegoś Hernandeza (czy jak to tam sie pisze),którego zapewne będziemy widzieć tyle co Obertana.To jest naprawde niepoważne i przerażające.
    Nie chce,żebyście mnie posądzili o jakieś wyimaginowane transferowe marzenia,ale naprawde potrzeba nam 3-4 zawodników światowej klasy,żeby ta maszynka funkcjonowała.
    Lipy daliśmy z Benzema (wiadomo dlaczego – długi,ale zawsze)
    Snejder (bądź Van der Vaart) był do wzięcia za 20 mln Ł.Z Fletcherem załatali by nas jak dziurawą skarpete,a i Wesley zapewnił obsługe Rooneya i zwolnił by jednocześnie z męczarni Carricka.Do tego na lewe skrzydło Silve,Mate,Younga wybierajcie,ale kogoś kto by trzymał poziom i pokazywał swoją klase przy jednosczesnym pewnym zagrożeniu bramki.I jeszcze prawy obrońca.
    To wszystko snucie niespełnionych marzeń,ale winny nie jest SAF i ogólna głupota w polityce klubu tylko nasze długi,choć i do klubu można mieć pretensje bo jeśli kupuje się:
    -Naniego za 17 mln
    -Carricka za 18
    -Andersona za 18
    -Berba za 30,
    a sprzedaje się:
    -Beckhama za 25 mln(!)
    -RVN za 6 mln(!)
    -Silvestre’a za 800 ty.s(!) itp.itd,
    przy jednoczesnym mówieniu,że piłkarze jak Snaejder,VDV,Gourcouf,Rooben warci każdy z osobna max.25 mln Ł to piłkarze tylko na kieszeń Pereza to coś musi być nie tak (hipokryzja?)……………………………………….

    • goomc pisze:

      Martwie się o United i zgadzam się w części z autorem tekstu bo każdy kibić United,który ma troche obiektywizmu w sobie dostrzeże,że klub stacza się po równi pochyłej.
      Chwała Alexowi,że takimi grajkami jak Gibson,Carrick,Berbatov,Scholes i Giggs(w obecnym wieku),czy Nani jesteśmy na drugim miejscu w lidze i dopiero co odpadliśmy z LM.
      Ewidentnie widać,że klub przygotowuje się na chude długie (zapewne)lata

      Rownia pochyla.. nie mam sil tego dalej czytac..
      juz pamietam, dlaczego nie zagladalem tu od 2 tyg.

      po 4-0 z Milanem byl MU bez skazy i „polityka transferowa” byla cacy, nikt nie narzekał, bo euforia byla zbyt intensywna. ale jeden tydzien zmacil tak Wasze umysly, ze nagle sklad niczym nie rozniacy sie od tego, ktory rozbijal Milan Arsenal czy Bayern po 40 minutach, zostal okrzykniety banda sredniakow i staruszkow do wymiany. a to wszystko przeciez przez wlascicieli, macie racje! jak nie kupia 5 konkretnych grajkow (ktorych SAF od razu wkomponuje w druzyne! takie zabiegi to przeciez pol sekundy – co widac w Realu) to skonczymy jak Leeds! tak! 3 liga czeka, a Glazerowie uciekna z workami pieniedzy! straszcie sie dalej nawzajem, mam nadzieje, ze przez te wizje nie spicie po nocach..

      AX1D piszesz: „boję się, że jeśli kilka osób nie uderzy w stół, nasza sytuacja w niedalekiej przyszłości też nie będzie się różniła niczym od tej Liverpoolu, a w dalekiej przyszłości może i Leeds.”

      smialo uderzaj! wal codziennie ile wlezie! na forach, w gazetach, pod stadionem! nie chce Cie urazic, nie chcialbym zniechecac, ale jako dorosly i doswiadczony jak mniemam czlowiek zdajesz sobie sprawe jak bardzo utopijne jest to co piszesz? napisalbym nawet, ze pierdolisz glupoty, ale to moze byc za mocne i spowodowac dyskusje stricte zwiazana z tym tematem, ktorej od poczatku unikam, bo fantasy to nie moj gatunek..
      Kibice L’poolu nie uderzali (bo mieli „zyciowy” sezon :D) i nie bylo transferow – kupili tylko Aquilaniego za „marne” 20 baniek..w sumie tez bym tak chcial w ostatnim okienku.

      Ja rozumiem, ze kazdy tu kocha United i chcialby jak najlepiej dla swojego klubu, ale sianie takiego fermentu naprawde kibicom United nie przystoi. teraz wszystko jest beee – transfery, mlodzi, starzy, latynosi, wychowankowie.. sami nie wiecie czego chcecie! tzn. poza obrona Ligi i finalem LM! radze dlugi rozbieg i glowa w sciane, powinno pomoc.
      AX1D – pisales, ze Polacy potrafia tylko krytykowac. Tak, skrytykowalem Twoj tekst, bo nie dalo sie go czytac, ale co robi teraz wiekszosc tu piszaca? to samo tylko w strone klubu, zarzadu, zawodnikow, trenera! zawsze wiedzialem, ze mamy w kraju 40 mln trenerow ale teraz widze, ze sa i managerowie, a moze nawet ekonomisci sie pojawia. wiesz co AX1D- skoro masz doswiadczenie w umieszczaniu tu swoich tekstow oraz niebagatelna wiedze oraz przeczucie, to moze napisz kolejny pt. „jak uzdrowic Manchester United”? z checia przeczytam i wezme udzial w rzeczowej dyskusji na temat polityki klubowej, transferow czy finansow, a Ty na pewno masz jakas konkretna wizje naprawy tej „rowni pochylej”. Bo przestrzegasz, ze moze byc zle, boisz sie o przyszlosc, narzekasz na to i tamto – w takim razie musisz na to miec rozwiazanie, skoro poruszasz takie tematy jak ten. Zakladam – znasz sie na temacie.

      Zbyt wielu z Was sie po prostu w glowach poprzewracalo od tytulow i jak juz napisalem – po NAJBARDZIEJ niefartownym tygodniu od wielu lat szukacie kozla ofiarnego albo sam nie wiem czego (tak czy siak pachnie to frustracja..)
      Wystarczylo czerwo dla Rafaela, a na redlogu przewrot tak wielki jak w realu co sezon!
      Czekam na porazke The Blues z Tottenhamem i L’poolem i komplet punktow United i Wasze komentarze. licze, ze beda w podobnym tonie, jak dzis, czyli wszystko be.

      Aha – ja specjalnie nie wchodze na temat wlascicieli klubu. Uwielbiam to Wasze slodkie pierdolenie o Glezerach i uwierzcie mi badz nie – rozbawiacie mnie do rozpuku.
      I wcale nie myslac o nich, a o sytuacji kadrowej i nosie SAFa pisalem tu na redlogu gdzies okolo listopada/grudnia, ze wierze, ale mistrzostwo graniczy z cudem z taka forma i kadra Chelsea. szybko zostalem zrugany przez elite tu piszaca, bo Roo byl w sztosie, ale nadal jako jeden z niewielu naprawde wierze, ze uda sie tytul obronic.
      Lubie dyskutowac na temat futbolu, ale glownie na temat faktow i przepraszam, ale staram sie nie pierdolic glupot zanim sezon sie nie skonczy i to samo Wam radze. Tak jak AX1D radzi by kilka osob uderzylo w stol, tak ja radze, aby nie kilka osob, a wszyscy wzieli sie za kibicowanie do konca – chyba od 1999r.(co raczej wszyscy pamietaja) to powinno byc nasza domena!
      a na podsumowanie na pewno przyjdzie czas. o to mam nadzieje zadba nasz szanowny autor, a wtedy juz podsumujemy wszystko, nawet Glazerow.

      i chcac nie chcac ale nasze wnioski czy rady i tak wlasciciele klubu oraz SAf beda mieli gdzies.

      • desdinova pisze:

        Wybacz goomc, ale nie kumam Twojego pseudoluzu i postawy „I don’t give a fuck” w połączeniu z apelem o kibicowanie do końca. Oczywiście, nie raz sam siebie ganiłem za zbyt pochopną krytykę Fergiego i nie raz obiecywałem sobie że tego nigdy więcej nie zrobię… ALE.. poza pełnym nadzei wspominaniem dokonań SAFa naprawdę nie widzę innych źródeł optymizmu.
        Jak słusznie zauważył kkk, TYLKO Sir Alex Ferguson potrafi średnimi piłkarzami (poza Rio, Vidiciem, Evrą i Roo) wygrać tyle spotkań ile wygrał. Prawda jest bowiem taka że żaden z pozostałych nie miałby miejsca w pierwszej jedenastce Barcy, Realu, CFC czy Interu. Nie mamy silnego skladu. Mamy zdeterminowany sklad i fenomenalnego motywatora w osobie Fergusona. Mamy niestety tez świadomość chybionych praktycznie wszystkich „doroslych” transferów w ostatnich latach oraz faktu że z najbardziej rentownego klubu na świecie stalismy sie najbardziej zadluzonym.
        Na domiar zlego Fegie sie starzeje i czasem robi dziwne rzeczy.. Porazka z Blackburn byla najlepszym tego przykladem, bo przegralismy na wlasne zyczenie dajac odpoczac Fletchowi, Rafaelowi i Evrze. Mam wrazenie ze SAF zrobil to specjalnie bo nie trzeba byc Nim zeby skonstatowac ze O’Shea i Gary na bokach obrony i dwoch emerytow w srodku to marne wsparcie dla skrzydlowych (ktorzy grajac w przewadze, bez szans na kontry nie sa tak efektywni) , Berby i wracajacego po kontuzji juniora Machedy. Taka postawa w sytuacji gdzie kazde 3 pkty sa na wage zlota!

        No ale przecież to nie jest racjonalna analiza tylko sianie defetyzmu i brak wiary. Jeżeli brak mi wiary to tylko w zakresie braku wiary w cuda! A cudem bedzie powrot na pierwsze miejsce w tabeli po tym jak sami pozwolilismy je sobie odebrać, podobnie jak oddalismy Bayernowi wygrany dwumecz. Gdyby Carrick nie byl Carrickiem ale Essienem to moze by nie odpuscil Olic’owi i moze by trafil z 8m do siatki. Gdyby Berba byl Drogba to moze by dal 3pkty z Rovers. Gdyby Scholes byl młodszy to moze by gral prostopadle pilki i strzelal z 18m…etc…

        Od dwoch sezonow uciekamy od reform w zespole ktore sa nieuniknione. Teraz gdy zaczynaja grac skrzydlowi (Val i Nani) to okazuje sie ze mamy dziure w pomocy bo Carrick osiagnął nowe dno w swojej przeciętności, a Fletch w pojedynke nie wygra bitwy o srodek pola.
        Poza tym mamy tylko jednego klasowego napastnika co w klubie o wielkosci i ambicjach United jest absurdalne.
        Gdy odejdą weterani to kto będzie grał?
        Hargo , ktory kupiony za spore pieniadze tak dlugo leczy kontuzje (co robil nasz sztab medyczny gdy go kupowali!!!) ze juz zapomnial imion kolegow z boiska?
        A może Carrick który coraz mniej się różni od Johna O’Shea? Ba, O’Shea przynajmniej oferuje przewagę siłową w środku pola…
        Anderson? Najlepsze 15minut w tym sezonie zagral tuż przed zejsciem z kontuzją.
        Gibson? Poza dobrym uderzeniem z dystansu niewiele ma do zaoferowania przez nablizsze pare lat..
        Cleverley? Może…

        Mam nadzieje ze widzisz do czego zmierzam.. Nie widzę długoterminowej perspektywy dla tego skladu, co wobec imminentnej emerytury Fergusona napawa mnie obawami o przyszlosc, bo jak zostalo wczesnej to wspomniane, TYLKO Ferguson potrafi poskladac ze średnich piłkarzy zespół wygrywający ligę. Na domiar zlego wlascicielami United nie sa szaleni szejkowie tylko zadluzeni po uszy kombinatorzy, dla ktorych klub nie znaczy nic ponad aktywa. Dlatego interesuje mnie odlegla perspektywa. Chybione, przeplacone transfery, wysokie tygodniowki i zadluzenie to konfiguracja która nie pozwala spokojnie patrzeć w przyszlosc i która zmusza do refleksji majac w pamieci losy Leeds..

        Oczywiście mam świadomość jak wiele wygraliśmy w ostat nich latach, ale na tych sukcesach trzeba budowac, a nie czekać az odejdą w niepamięc! Vide Barca – rozwalili nas w CL i co robią? Sprzedaja Eto’o , kupuja Ibrahimovica by być jeszcze silniejszymi. Co my robimy? Pozbywamy się połowy siły ofensywnej licząc na to że baletnica strzelając same nieistotne bramki, nie potrafiąca wziąć na siebie cieżaru gry, nam to zrekompensuje. Co wiecej placimy rok wczesniej za baletnice 30mln i 90K co tydzien… To się nazywają błedy strategiczne i teraz odczuwamy ich skutki.

        Realizm to nie pesymizm i sprawia że mniej jest przykrych niespodzianek. Klapki na oczach, różowe okulary i grupy hydroksylowe to środki o krótkim okresie dzialania.

        GLORY MAN UTD

      • goomc pisze:

        zgadzam sie prawie ze wszystkim co napisales.
        ALE – powiedz mi co Ci dalo pogdybanie, stwierdzenie kilku faktow i wyrazenie zmartwienia o przyszlosc? bo mi by nic nie dalo. ja rozliczaniem sezonu i mysleniem o kolejnym zajme sie po ostatniej kolejce, Ty zaczales juz teraz.. po co?
        Kwestie stabilnosci klubu odlozmy w kat, bo co tydzien walkowanie tego samego staje sie nudne jak flaki z olejem. Tyle, ze niektorzy frustruja sie za kazdym razem, gdy pilkarzom cos nie wyjdzie i zawsze dodaja ten glazerowski argument, ktory ponoc ma wage asa.
        (dyskusja na redlogu niedlugo nie bedzie miala sensu bo bedzie tylko glazer i glazer.. no i bedzie tylko glazer, bo oni sa wlascicielami i raczej klubu nie sprzedadza, wiec po ch** ciagle o tym nawijac?! AX1D uderza w stol, zlamie jedna reke, potem druga, glazerowie nadal beda i nawet odszkodowania za zlamanie nie wyplaca. moj luz polega na tym, ze co prawda sporo mi w kwestiach wlasnosciowych nie pasuje, ale na mysl o tym ze klub jest zadluzony spokojnie zasypiam, a wiekszosc tu cierpi na bezsennosc. osiwiejecie ze stresu i co Wam to da? nic. Glazerowie nadal beda wlascicielami klubu.)

        to, ze druzyna jest slaba nie okazalo sie wczoraj, czy po meczu z Chelsea. to bylo widac w maju w Rzymie. wiec dramatyzowanie na 4 kolejki przed koncem i wyliczaniem kto sie nadaje, a kto nie zajmuja sie 12latkowie na przerwach w podstawowce ogladajac bravo sport.
        tym bardziej, ze w grudniu panowala tu euforia!
        i po raz kolejny napisze, ze totalny niefart wyeliminowal nas z LM, czego oczywiscie nikt nie bierze pod uwage, tylko narzekacie na Carricka.. to narzekajcie dalej, tylko jaki to ma kurwa sens???

        oczywiscie tak jak ja martwisz sie o poziom druzyny – ale czemu akurat teraz? co Ci zmieni narzekanie teraz? gdyby to SAF uslyszal to by sie pochlastal, ze kibice MU marudza zamiast dopingowac do konca!!

        kto nie robi kroku do przodu cofa sie. my go nie zrobilismy w lato i trzeba bylo to zaakceptowac. moim zdaniem Fergie dobrze zrobil, ze w tamtym szalonym okienku nie kupowal za jakis kosmiczny hajs, bo a noz by sie transfer nie sprawdzil i byscie plakali przez niego jak przez Berbe. a szczerze mowiac to i tak nie bylo kogo wyjac rozsadnego. L’pool chcial sie wzmocnic i co?
        a naszej druzynie nawet bez wzmocnien bardzo malo brakowalo do 1/2 LM, a w lidze nadal jestesmy w grze.

        1.aha, a ze Fergie sie starzeje to wiadomo od dzis? co to za argument i po co? o tym wiedza wszyscy.

        2.Ja rowniez nie widzę długoterminowej perspektywy dla tego skladu. Ale jesli wygramy lige, a w lecie kupimy (strzelam) Ville + Silve + Gourcouffa to wiesz co bedziesz Ty i reszta tu marudzaca mogl zrobic z tym i innymi komentarzami i artykulami..?
        Jesli nie wygramy Ligi to czy myslisz, ze SAF jest slepy czy glupi i nie wzmocni skladu? JASNE, ze wzmocni! Perez nie wyda kolejnych 300 baniek na transfery bo nie ma na kogo tyle wydac, wiec okienko bedzie „normalne” i ceny rowniez. A jesli sie okaze, ze wlasciciele przykrecaja kurek i sprzedajemy Roo to co zrobisz/zrobicie? wszystkie artykuly beda tak wygladaly? bo rozumiem ze wiecej ludzi bedzie mialo polamane rece od walenia w stol, ale to nadal nic nie zmieni. nie zmieni, ze jestem z United czy graja o majstra czy o utrzymanie i nawet jak beda w trzeciej lidze to wtedy na sopcascie bede ich ogladal. a Wy bedziecie wylewac zale na redlogu, tylko ciekawe w jaki sposob, skore rece beda w gipsie?

        PS. Bolton wlasnie zmarnowal 2 setki :/

      • AX1D pisze:

        desidinova,
        świetny post. nie mam w zasadzie nic do dodania. cieszę się, że się tu pojawił.

        goomc,
        widzisz, moja frustracja (jak to nazywasz), albo zmartwienie (jak ja bym to nazwał) ma swoje korzenie w trosce o klub. podzieliłbym kibiców na dwie główne kategorie – takich, którzy przywdziewają różowe okulary mówiąc „jakoś to będzie”, „wrócimy w przyszłym roku” i takich, którzy krytykują, myślą, martwią się. moje pisanie o tym, czy walenie w stół to może przejaw jakiegoś poczucia misji, żeby uświadomić ludzi, pokazać im, często na przerysowanych przykładach, że nie jest różowo wbrew temu, co podobni Tobie piszą. oczywiście, zdaję sobie sprawę, że wpływ na ludzi decyzyjnym mam żaden, ale nie zmienia to faktu, że widząc zło dziejące się w klubie, nie będę pisał „jest/będzie dobrze”. mówisz, że pierdolę głupoty? może… dla mnie jednak pierdolenie głupot to ciągłe powtarzanie, że wygramy z Berbatovem na szpicy, grając przeciw Chelsea; że mamy dobry, kompletny skład; że jest przecież przyszły sezon. to są głupoty, po prostu. piszesz, że przyzwyczaiłem się do trofeów i „poprzewracało mi się w dupie”? nie, nie przyzwyczaiłem się do trofeów – przyzwyczaiłem się do piłki na światowym poziomie granej przez United – z Gibsonem, Carrickiem, Nevillem, Berbatovem, Machedą, Parkiem nie mamy na to szans i powtórzę za desdinovą – tylko Fergusonowi zawdzięczamy to, co mamy. ach, i pierdolenie głupot, moim zdaniem, to też powtarzanie, że są dobrzy, bo SAF ich wybrał, albo dlatego, że grają w United. to są dla mnie głupoty, a życzeniowe myślenie nie mające nic wspólnego z rzeczywistością, to tych głupot pierdolenie.
        i jeszcze jedno – musimy rozgraniczyć dwie sprawy, albo wyjaśnić je: po pierwsze, kibicowanie, to nie robienie lodów wszystkim, którzy kiedykolwiek założyli koszulkę United, albo mają coś wspólnego z klubem, bez względu na ich przydatność w drużynie i poziom, jaki prezentują. kibicowanie to również wytykanie błędów, które czasem mogą zostać przeoczone. a krytyka nie równa się zaprzestaniu kibicowania – wręcz przeciwnie. nie pisz mi więc, proszę, żebyśmy kibicowali do końca, bo ja właśnie to robię takimi tekstami, jak ten – krytykując finansistów, „wspierając” Fergusona i upraszając o wymianę zawodników nie nadających się do tak wielkiego i wspaniałego klubu na takich, którzy poziomem umiejętności sprawią, że będą przydatni i będą mieli swój udział w ewentualnych sukcesach.

        aha, i dziecinnym wręcz jest argument, że po meczach z Milanem wszyscy się cieszyli – przecież to jest żenujące. jak boli Cię przez tydzień głowa, a później przestaje, to też narzekasz, że Cię bolała, a nie cieszysz się, że przestała? po pierwsze – „waga” wydarzeń (po chuj nam mecz z Milanem teraz? tylko po to, żeby móc powiedzieć, że w końcu wygraliśmy z nimi na San Siro i to wysoko). po drugie – sekwencja tychże. i, żeby być precyzyjnym – widziałeś tu jakiś mój tekst opiewający skład, czy politykę transferową po meczach z Milanem? nie odpowiadam za to, co piszą inni. ja takiego czegoś nie napisałem, więc nie sugeruj, że zmieniam zdanie po tygodniu, bo to szczeniackie zagranie, mające na celu podważyć moją wiarygodność.
        dobrze, że SAF nie kupował, bo może transfer by się nie sprawdził i płakalibyśmy?!? to niech idzie w pizdu – niech nie trenuje i nie wysyła drużyny na mecze, bo może przegramy. co to za logika? kto nie ryzykuje, nie może wygrać. głupotą jest jednak upieranie się przy swojej nieomylności, szczególnie po wysokich transferach – Carrick, Berbatov, powinni już dawno zostać pogonieni za to, co pokazują w Man Utd.
        gdybym znał lekarstwo na uleczenie Man Utd, nie pisałbym tu, tylko pojechał do Manchesteru ubiegać się o pracę, jako CEO assistant. nie znam, ale dzięki poruszeniu dyskusji o problemach, którą Ty nazywasz „narzekaniami frustratów”, można zbliżyć się razem do jakichś konstruktywnych wniosków. mówisz, że ja/my jesteśmy sfrustrowani i tylko narzekamy, Ty za to wszedłeś tu i w zasadzie nie napisałeś nic w temacie, oprócz narzekania na nasze narzekanie. jeśli uważasz to za bardziej produktywne, to gratuluję.
        aha, i ja, wbrew temu co sugerujesz, nie uważam się za jedynego sprawiedliwego. piszę tekst i mam nadzieję poruszyć dyskusję, która uczyni mnie mądrzejszym. niestety, zawsze znajdzie się jakiś malkontent, jak Ty, który zamiast wyrazić swoje zdanie, będzie pisał, jaki to autor jest głupi. każdy ma takie hobby, jak lubi. ja lubię słuchać ludzi i się od nich uczyć – Ty lubisz wchodzić i krytykować wszystko, nie wysilając się nawet, żeby zrozumieć tekst, bo przecież „masz to gdzieś”. z takimi rozbieżnościami w podejściu nigdy się nie „spotkamy w połowie”, tak więc to moja ostatnia w Twoim kierunku wypowiedź. dzięki za uwagę.
        pozdr.
        ax

  13. benzopiren pisze:

    „Na marne szukać więc młodych graczy, którzy mogą przywiązać się do Manchesteru” – Dlatego też nigdy nie byłem zwolennikiem sprowadzania wszelkiego rodzaju Latynosów do United. Po tych aferach z poprzednich lat z Ronaldo itp. jakoś z góry zakładam, że Anglie to oni traktują jako kolejny etap kariery, gdzie się można dobrze pokazać. A Real i Barca pozostają szczytem marzeń, niestety.

    „‘złote cielce’ wciąż jeszcze nie udowodniły swojej wartości, a niektóre wręcz, jak Anderson, w desperacji próbują wydostać się z klubu, chociaż na wypożyczenie” – skąd masz takie informacje?

    „Szkot ma nadzieję, że Chicharito będzie miał większy, a przede wszystkim, szybszy wpływ na drużynę, czego nie pokazali Obertan czy Diouf.” To jest ciężka sprawa. Z jednej strony Diouf coś pokazywał (w rezerwach, a jakże) a mimo to nie gra. Obertan wg mnie jest materiałem na dobrego skrzydłowego. Tak jak ktoś już wspomniał, szkoda że nie dostawał szans jak Nani grał piach.

    „ Aż boję się pomyśleć, czy przypadkiem i na naszego Białego Pelego Glazerowie wyznaczyli już cenę.” A pamiętacie może jak Ferguson zapowiadał, że jeśli Ronaldo odejdzie do Realu, to on kończy z trenerką? Ostatecznie Portugalczyk rok później odszedł, ale sądze że Rooneyowi odejść by tak łatwo nie pozwolił.

    Swoją drogą, ostatnio zastanawiałem sie nad polityką dotyczącą napastników. W ostatnich latach mieliśmy Welbecka, Machede, Dioufa, Manucho, teraz dołączy Chicharito, jeśli mowa o tych młodych tzw. talentach. Szumne zapowiedzi, że mogą sie stać ważnymi ogniwami w United. I co z tego mamy? Gramy jednym napastnikiem, ustawiając cały zespół pod Rooneya, w obwodzie Berbatova i Owena. A ja ostatnio miałem wrażenie, że chłopaki sprawiali wrażenie, jakby grali ze sobą pierwszy raz. A jak widziałem Bebrbatova wydzierającego sie na kolegów z zespołu, to zwątpiłem zupełnie w naszą siłe ofensywną. Natomiast Fergusona uważam za geniusza, że przy takim składzie i jednym Rooneyu (z przebłyskami geniuszu kilku innych, przyznaje) tak daleko nas doprowadził W TYM SEZONIE. Pytanie tylko, czy w następnym będzie lepiej, jeśli okaże sie że sprowadzimy tylko kilka kolejnych talentów na ławke?

  14. daniel pisze:

    Troche ciężko jest podejść zarówno do samego tekstu, jak i całej sytuacji jaka ostatnio ma miejsce…i w sumie nie ma sie co dziwić. Ten sezon to totalna huśtawka nastrojów, od huraoptymizmu po skrajny pesymizm. Wiele dziwnych rzeczy sie dzieje w tym sezonie, a może jednak nie są to rzeczy aż tak dziwne w świecie futbolu a jedynie tymczasowo omijało to United…
    Począwszy od słabego wejścia w sezon, poprzez utratę tylu obrońców, eksplozje formy Roo, kończąc no kontuzji Roo…
    Jeszcze nie tak dawno po gładkim ograniu Milanu wszyscy przekonani byli, że finał na Bernabeu to tylko formalność. Podobnie było po meczu z Boltonem: Roo kontuzjowany, zastępuje go Berba, strzela dwie bramki, super! bez Roo też sie da! …jak sie okazało – nie da sie. Ponownie /niestety/ Manchesterowi przypisuje sie etykietke ‘jednego zawodnika’ i w zasadzie z perspektywy czasu ciężko sie z tym nie zgodzić. Oczywiście cieszy fakt, że Wayne pokazał wreszcie pełnie swoich możliwości, ale wystarczył ‘drobny’ uraz by uzmysłowić wszystkim czym jest /a właściwie nie jest/ Manchester bez Rooneya w składzie /aż strach pomyśleć co by było gdyby tfu tfu Wayne złapał podobną kontuzję do tej jaką Ando/

    Na pewno potrzebne są transfery, co do tego zgodzi sie każdy i nie ważne czy mamy tu na myśli Ville, Pałace czy inne Baseny… nie może być przecież tak, że Fletcher odpowiedzialny jest za ofensywe i destrukcje /oczywiście chwała mu za to, że z jednym i drugim radzi sobie bardzo dobrze/ ale tu, tak samo jak w przypadku Roo, nie mamy godnego zastępstwa, jakieś alternatywy, co z tego że pomocników jest 48miu skoro tylko czasami zdarzają im sie przebłyski

    do tego dodałbym jeszcze taktyke, która leży kwiczy wykwikując o pomste do nieba, brak jest elastyczności, dostosowania składu i taktyki do konkretnego przeciwnika, chyba że za taką taktyke przyjmie się: „zagrywamy piłke do Wazzy a on wali na brame bo coś na pewno i tak wpadnie”

    Reasumując, jeżeli wciąż mamy zamiar sie liczyć zarówno w PL jak i w Europie i nie podzielić choćby losu Juventusu, który jest karykaturą klub sprzed lat to coś sie musi zacząć dziać. I nie mówie tego jako frustrat rozgoryczony tym co sie zdarzyło w ciagu ostatnich 2 tygodni, ale mam na uwadze to, że PL staje sie coraz bardziej wyrównana, dług rośnie, transfery ostatnimi czasy mamy byle jakie a kilku zawodnikom bardzo blisko do zawieszenia butów na kołku a niestety potencjalnych następców jakby nie widać…

    /przepraszam za bałagan w tekście, pisany w emocjach i na szybko bo zaraz nikam spać;]/

    pzdr

  15. kkk pisze:

    goomc – „po 4-0 z Milanem byl MU bez skazy i “polityka transferowa” byla cacy, nikt nie narzekał, bo euforia byla zbyt intensywna. ale jeden tydzien zmacil tak Wasze umysly, ze nagle sklad niczym nie rozniacy sie od tego, ktory rozbijal Milan Arsenal czy Bayern po 40 minutach, zostal okrzykniety banda sredniakow i staruszkow do wymiany. a to wszystko przeciez przez wlascicieli, macie racje! jak nie kupia 5 konkretnych grajkow (ktorych SAF od razu wkomponuje w druzyne! takie zabiegi to przeciez pol sekundy – co widac w Realu) to skonczymy jak Leeds! tak! 3 liga czeka, a Glazerowie uciekna z workami pieniedzy! straszcie sie dalej nawzajem, mam nadzieje, ze przez te wizje nie spicie po nocach..”

    Każdy mierzy swoją miarką być może ty tryskałeś optymizmem po tych meczach,ale nie ja.Jeśli uważasz,że nikt z obecnej drużyny nie jest do wymiany to chyba z deka coś ci się uroiło.A pisanie,że napisałem to po ostatnim słabszym tygodniu jest załosne.
    Ja mam swoje zdanie i go nie zmienie,ty możesz sie tu spinac,bulwersować i myśleć,że masz jako jedyny racje,ale to jest właśnie problem takich kibiców jak ty.Jedno słowo,nawet nie krytyki tylko chłodnego poglądu na sprawe i już ciśnienie w góre,tak jak by to było równoznaczne z brakiem wiary i obrażaniem klubu (super zrozumienie),no ale widze,że:

    „…tak ja radze, aby nie kilka osob, a wszyscy wzieli sie za kibicowanie do konca – chyba od 1999r.(co raczej wszyscy pamietaja) to powinno byc nasza domena!” – zaliczasz sie do tej grupy kibiców co FankaMU…czyt.post wyz.
    Czy zdobędziemy mistrza czy nie uważam,że źle się dzieje w klubie i mam takie zdanie od lat dwóch,a nie od tygodnia.I niestety,ale jakoś bardziej sprawdza się moja teza (no ale czego się tu bać długi Glazerów to ich długi my nie mamy się czego bać)niż pieprzenie takich słodkich głupot w stylu „nie z takich kłopotów wychodziliśmy,musimy wierzyć glory,glory 99r.,68r.jupi!”
    Czy jedno wyklucza drugie?
    Mam wrażenie,że jakbyśmy zajmowali 10 miejsce w lidze to dla niektórych będzie wszystko ok.No ale jak się ma tyle sukcesów to nie dziwne,że kilku oszołomów wymaga jakiejś stabilizacji drużyny i tym samym są mega wymagający,prawda?
    Dla niektórych ona poprostu ma tylko byc więć inne rzeczy schodzą na drugi plan
    A co do tych nowych zawodników i sprzedaży co po niektórych:
    Jak juz napisałem.Przez tą żałosną polityke transferową w niektórych momentach dla,niektórych kibiców transfer,który by coś zmienił i troche kosztował to grzech i zapędy w strone Realu,ale przecierz lepiej wyjebac 20 baniek na Carricka czy Andersona lub 30 na Berbatova niż 25 na kogoś „medialnego” kto nie ma osteporozy i z kogo byłby pozytek.
    Ale to są już oczekiwania 13-letniego chłopczyka grającego w fife,który ocenia piłkarzy po kolorze korków…
    No ale cóz wierzmy drodzy kibice dalej,wiara czyni cuda piłkarze nic nie zmienią,a my nie jesteśmy Real,żeby pozwolić sobie na zakup następców Giggsa,Nevilla czy Scholesa bo oni przecierz maja dopiero 35 lat i są sercem klubu,które nas poprowadzi do hosanny…

    • desdinova pisze:

      LOL :D Zgadzam sie z Tobą… Przy całej powadze i dramaturgii , końcówka Twojego postu i zawarty tam „wulgarny sarkazm” rozbawił mnie do łez. :))) Masz jednak rację:wiara w drużynę – tak , wiara w cuda – nie.

  16. michumich pisze:

    ten artykuł jest tendencyjny do granic możliwości, brzmi jakby autor miał 12 lat i za dużo się w fife nagrał. aż nie chce się błędów wytykać bo są zbyt oczywiste. żenua.

  17. Queiroz pisze:

    W pewnej czescie sezonu mowilem glosno, ze ten sezon jest lepszy od poprzedniego. Pamietamy, ze pkt wiecej niz rok temu w tej czesci sezonu, gra wcale nie brzydsza, zachwyt Fletchem, Evra, Giggsem (tak, pierwsza czesc sezonu genialna) … Pozniej kontuzje, rotacja, gra w kratke… Troche slepo wierzylismy, ze damy rade i po prostu nieszczesliwie sie zlozylo ze zmeczenie materialu przyszlo na Chelsea czy Blackburn…

    Nigdy nie bylismy zespolem wielu indywidualnosci, ktore same wygrywaly mecz i o naszej sile stanowila druzyna. (i nie chcialbym by to sie zmienialo) Tak samo w tym sezonie, jeden Rooney a reszta to zgrane solidniaki. Starczalo. W przyszlym sezonie nie starczy. Z chwiejna forma weteranow, z rotacja w srodku co spotkanie w zwiazku z tym, oraz z jednym zawodnikiem, ktory wezmie na siebei ciezar gry bedziemy sie bic o 3-4 miejsce. Fergie jest lisem, nie wierze ze nie bedzie transferow znaczacych. Nie wierze! I w tym trza szukac nadziei bo czas karików sie skonczyl, nie mozna cale zycie czekac i moze wypada pierwszy raz w zyciu przyznac sie do bledu (patrz sprzedac za mniejsza cene niz kupilismy, czyli nie status gwiazdy tylko zawodnika, ktory nie spelnil oczekiwan )

  18. desdinova pisze:

    Off-topic: fragment „Rumour mill” z Guardiana czyli plotki transferowe: Tak dla poprawy humoru… ;)

    „Manchester United will be trying to offload Dimitar Berbatov, who doesn’t even look as smouldering, cool and handsome as he once did, now that his hairline is receding at a speed fans can only dream of seeing him run at. Despite having proved an overwhelming success in his role as club scapegoat for everything that goes wrong in matches in which he features and some in which he doesn’t, the languid Bulgarian will be sold in order to raise much-needed funds to pay for something or someone that costs considerably less than the £30m Sir Alex Ferguson paid for him.” LOL!! ;DD

  19. Queiroz pisze:

    now that his hairline is receding at a speed fans can only dream of seeing him run at.


    genialny fragment :)

Dodaj komentarz

Komentarze zawierające wulgaryzmy, obrażające czytelników lub właściciela bloga zostaną skasowane.
Moderacja komentarzy jest aktywna. Nie wysyłaj swojej wiadomości dwa razy.
Możesz skorzystać z następujących tagów XHTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote> <code> <em> <i> <strike> <strong>

Chcesz mieć swój własny avatar na Redlogu? Przeczytaj FAQ, to tylko kilka minut!

..