Wideo z meczu Manchester United – Bayern Monachium

Już dzisiaj o 20:45 Manchester United będzie bronić honoru angielskich klubów w tegorocznej edycji Ligi Mistrzów. Czy podopiecznym Sir Aleksa Fergusona uda się odrobić straty ze spotkania na Allianz Arena? Chyba każdy kibic United w to gorąco wierzy. Jeśli nie będziecie mogli obejrzeć tego spotkania w TV lub pubie to gorąco zapraszamy do relacji wideo z tego meczu oraz do wspólnego kibicowania na naszym czacie.
» Spotkania kibiców – sprawdź gdzie mecz oglądają fani z Twojego miasta!
» Mapa kibiców – poszukaj fanów United w Twojej okolicy
Niestety przed tygodniem mimo wspaniałego początku Manchester United musiały uznać wyższość Bayernu Monachium przegrywając 2:1. Nie dość tego, właśnie wtedy Wayne Rooney doznał kontuzji, która wyeliminowała go z gry w meczu przeciwko Chelsea oraz najprawdopodobniej także z dzisiejszego spotkania.
Największym atutem Czerwonych Diabłów na pewno będzie Old Trafford i magia Stretford End, musimy jednak pamiętać, że Teatr Marzeń nie pomógł nam podczas pojedynku z Chelsea (może kibice ładowali akumulatory, aby lepiej zdzierać gardła podczas Ligi Mistrzów?). Jeśli chodzi o sytuację naszych przeciwników to nie mają oni powodów do zmartwień. W sobotę wygrali 2:1 z Schalke 04 Gelsenkirchen i zajęli fotel lidera Budesligi. Oprócz tego trener Niemców będzie miał do dyspozycji Arjena Robbena oraz Bastian Schweinsteiger.
Statystyki oraz sytuacja kadrowa
Manchester United
Kontuzjowani: Anderson (kolano), Wes Brown (śródstopie), Michael Owen (ścięgno udowe)
Niepewni występu: Wayne Rooney (kostka), John O’Shea (udo), Jonny Evans (kolano)
Zawieszeni: brak
O jedną żółtą kartkę od zawieszenia: Nemanja Vidić, Paul Scholes, Wayne Rooney
Najwięcej występów w LM:
117 – Ryan Giggs
115 – Paul Scholes
109 – Gary Neville
87 – Edwin van der Sar
70 – Rio Ferdinand
64 – John O’Shea
61 – Wes Brown
Najwięcej bramek w LM:
25 – Ryan Giggs
24 – Paul Scholes
20 – Wayne Rooney
11 – Michael Owen, Dymitr Berbatow
3 – Park Ji-Sung, Michael Carrick
2 – Gary Neville, Rio Ferdinand, Nemanja Vidić, John O’Shea, Antonio Valencia
1 – Patrice Evra, Wes Brown, Darren Fletcher, Nani
Bayern Monachium
Kontuzjowani: brak
Niepewni występu: Arjen Robben (łydka), Daniel Van Buyten (kolano)
Zawieszenie: brak
O jedną żółtą kartkę od zawieszenia: Holger Badstuber, Mark van Bommel, Danijel Pranjić
Najwięcej występów w LM:
64 – Mark van Bommel
53 – Hans-Jörg Butt
46 – Arjen Robben
43 – Bastian Schweinsteiger
37 – Martín Demichelis, Philipp Lahm
35 – Miroslav Klose
29 – Daniel Van Buyten
Najwięcej bramek w LM:
13 – Miroslav Klose
8 – Arjen Robben
6 – Mark van Bommel
5 – Bastian Schweinsteiger, Franck Ribéry, Daniel Van Buyten
4 – Ivica Olić, Mario Gómez
3 – Hans-Jörg Butt, Thomas Müller
2 – Martín Demichelis
Bramki ze spotkania
1:0
2:0
3:0
3:1
3:2
Lubisz ten wpis?
Oceń ten wpis:


(3 głosów, średnia: 3,67 na 5)







Bardzo wiele zależeć będzie od obrony, kolejny słabszy dzień defensorów United nie wchodzi w grę, jeśli poważnie myślimy o awansie.
Większość pewnie będzie oglądać mecz w polsacie, ale jeśli ktoś ma możliwość to zapraszam na czat
Na czacik moze po 19, tak przed studiem i w ogole ?
Ok ja postaram się być
Rooney od pierwszej minuty!! :) C’mon United, c’mon!!
Roooooooooooooooooney!
jasne , gdzie jest taka informacja ?
Zostały dodane nowe streamy – odświeżcie sobie Redloga ;-)
Zapraszamy na czat http://redlog.pl/czat.php (jak działa, spróbujcie go włączyć kilka razy!)
GOOOOOOOOOOOOOL! GIBSON!
Czyżby powtórka z Romą !
2:0
UWS! Glory, glory Man United! Nie wierzę! :D
cos pieknego:)
Mam przeczucie, że Macheda dzisiaj strzeli jak wejdzie na boisko…
Awans United bedzie duzym zaskoczeniem…
Kto tak mówił? Ja wierzyłem, wierzę i jestem pewien że ten mecz już wygrany
3:0 GOOOOOOOOOOOOOOL!!
3:1 NIEEEEEEEEEEEEEEEEEE!
Zapowiada się nerwowa 2 połowa…
dokładnie. przydałoby się strzelić jeszcze z 1 bramkę żeby bayern przypadkiem w ostatniej czegoś nie ustrzelił
ax1d, Silvan, zwracam honor…
tylko tyle mam do powiedzenia
luz, ziom.
I ty, Rafale, przeciwko nam?
Nie wiem co napisać :(
Jeszcze nie powiedziałem słowa po tym meczu… nadal nie jestem w stanie… ledwo coś jestem w stanie napisać… ehhh… nie wierzę… nie chcę wierzyć…
Moja psychika siadła :( jak można „przegrać” wygrany mecz :[:[ bramke kontaktową strzelili z niczego i co gorsza do szatni. Myślę, że gdyby nie bezmyślny faul Rafaela, który miał już na swoim koncie żółtą kartkę to wygralibyśmy bez problemu a tak… no szkoda gdybać. Szlak mnie trafił :(:(:(:( NIE WIERZĘ :[:[ nie mogę się z tym pogodzić. Chyab dziś nie zasnę :[ Ledwo co mówię, a jutro pewnie przestanę mówić ;(
Alex ustawił fenomenalnie drużynę od początku spotkania! Gdyby nie indywidualne błędy(czytaj czerwona kartka Rafael) bylibyśmy już w półfinale. Wielkie brawa należą się chłopakom za walkę do ostatniej minuty! Ogromny ukłon w stronę SAF’a za odważne decyzje! Dumni po zwycięstwie, wierni po porażce!
A lepszych 41 min nie można było sobie wymarzyć :(:(:(:(:((:(:(;(;(;(
Wygrać, a przegrać nie wiem czy może być coś bardziej bolesnego w futbolu… Pierwsza połowa meczu była niesłychana w wykonaniu United. Pokazali coś niesamowitego, pięknego. Mecz ułożył nam się znakomicie.Nie wiem co myślał sobie Rafael… jest młody, poniosło go i nie ma o czym mówić.
Jak dla mnie momentem zwrotnym meczu nie było zejście młodego Brazylijczyka, ale stracona bramka pod koniec pierwszej połowy, gdyby nie to poradzilibyśmy sobie nawet w 10ciu. Nie winię Alexa za zmianę. Rooney najprawdopodobniej nie był gotowy na 90min. Udowodniliśmy jednak że jesteśmy drużyną a nie grupą ciągniętą przez jednego zawodnika, i że United ma ogromny charakter skoro podnieśli się pod dwóch dotkliwych porażkach i zagrali takie spotkanie !
Dramaturgia była niesamowita, ale dziękuję United za ten mecz, za trzy przepiękne bramki, i walkę do końca mimo przewagi rywala który obrońcami wchodził nam w pole karne żeby tylko mieć przewagę liczebną. Jestem dumny z United ! na tym pragnę zakończyć !
To jest fakt. I tutaj wielkie brawa dla SAFa. Szkoda, że poszło się to wszystko paść.
Aha. Liga Mistrzów dla mnie się skończyła. W tym sezonie do oglądnięcia zostało niestety tylko 5 meczów…
Tomek, Jędrek… 100% racji. Problemy zaczęły się po ‘czerwonej’ Rafaela. Trzeba przyznać, że desygnowany w 1. połowie skład Fergie’go radził sobie znakomicie i wspaniale oglądało się to spotkanie.
Mam dokładnie te same przemyślenia (jeśli ten natłok myśli można tak nazwać), że spotkanie potoczyłoby się zupełnie inaczej gdyby nie bezmyślny (a właściwie 2 bezmyślne, bo obydwie kartki Rafaela aż „bolały” głupotą) faul Rafaela, który wymusił przedwczesne zejście Roo i całkowitą przebudowę grającego zespołu…
Ehh… a tak szczerze nadal nie wierzę w to co się stało i mam nadzieję, że zaraz się obudzę i ten koszmar tylko się przedłuża… ;/
to zemsta za final kiedy w doliczonym czasie man.u.strzelilo 2 bramki.niema juz angielskich druzyn w LM ,moze za slabi w tym roku
Tak… trzeba oddać to, że zrobili co mogli. Szkoda tej bramki do szatni. Mimo wszystko glory glory Man Utd… Pozostaje walka o mistrza Anglii
Było blisko, ale najbardziej szkoda niewykorzystanej szansy, a takowa była na wyciągnięcie ręki. Nie zagrali źle… to Bayern bezlitośnie wykorzystał indywidualne, małe błędy 2 naszych zawodników :/
Chciałbym jeszcze dodać, że potwornie żal mi Rafaela, bo chłopak naprawdę grał fantastycznie przez 45 minut! Mam nadzieję, że ta lekcja zaprocentuje w przyszłości. Sam wiem jak ciężko gra się na tej pozycji i jak trudno uniknąć kartonika.
Mam nadzieję, że SAF zostanie z nami chociaż przez jeszcze rok i kupi jeszcze jednego klasowego napastnika, bo jeden Rooney to stanowczo za mało. Berbatov to fenomenalny piłkarz ale lepiej wychodzi mu rozgrywanie piłki aniżeli strzelanie bramek.
Czuje sie jak gówno. Zajebista pierwsza połowa, Valencia, Nani i Rafael kozaki. Szkoda ostatniego, bo jezdzil Riberyego jak chcial. Kartka ustawila mecz, bylo wiadomo ze broniac sie przy 3:1 w koncu wpadnie. Szkoda, bo Bayern to cieniasy. Jestem wkurwiony, morale upadnie i mistrza nie bedzie. (niech nikt nie wyskakuje z wiara, bo nawet w 90 minucie mowilem ze strzela)
Też wierzyłem do ostatnich 93minut że w trafią nawet w ostatniej akcji ;]
Od dawna mówiłem, iż jeśli zdobędziemy Ligę Angielską, to Champions League można olać.
W Europie koniec, w Anglii niewesoło. Skończyć się może tym, iż pomimo naprawdę dobrej gry na początku i w drugiej części sezonu będziemy musieli się zadowolić Carling Cup. Ehhh…
może ci „kibice”, co zostali nam jeszcze po Ronaldo, odejdą wraz z tym nieudanym sezonem? jeśli tak, to przeboleję tę ligę mistrzów. o ligę i 4iar walczmy do końca, bo jest o co!
Jestem załamany, bo jak inaczej można nazwać odpadnięcie MUFC z Champions League, gdzie awans mieliśmy na wyciągnięcie ręki. Popieram Tomka, też cholernie żal mi Rafaela, zagrał świetny mecz i niestety wyleciał z boiska. Carrick mnie dobił. O ile w zeszłym sezonie prezentował się przyzwoicie teraz ma czasem przebłyski. Szkoda, że wszedł Berbatov, a nie Kiko. Ale cóż, trzeba przetrwać ten trudny okres czasu i liczyć na wzmocnienie środka pola, ewentualnie dokupienie/wypożyczenie napastnika. Forever MUFC !
Ligę wygramy jeżeli Wazza wróci do zdrowia. Nie wierzę, że Smerfy nie stracą punktów! Dzisiaj było widać, że uraz kostki uniemożliwiał mu grę na maksymalnych obrotach. Moim zdaniem graczem meczu jest Nani. Jeszcze musi sobie poukładać w głowie i gracz z niego będzie znakomity.
Panowie… Rafael jest mlody, nie mozna tez wszystkiego na niego zwalac, po prostu nie pomyslal, zapomnial ze ma zoltka, nie wiem, w kazdym razie popelnil blad. Ale ja tak naprawde wieksze pretensje mam do Carricka. Chlopak gra taki piach, ze az mi zal na niego patrzec. To on zawinil przy pierwszym golu ! To on ustawil mecz, a czerwona kartka juz wszystko zrujnowala… ALe niestety carricka w ogole nie bylo widac.. co gorsza, nie widac go juz od dawna.. ledwo jeden strzal, zreszta dosc mierny, to za malo jak na taki mecz, na taki klub, jakim jest Manchester United! Nie wiem co Alex sobie mysli, mowiac ze mamy silny sklad.. prawda jest brutalna, nie mamy ! Berbatov – to jest niesamowity grajek, jednak zupelnei nie pasujacy obecnie jako napastnik, jest to typowy ofensywny pomocnik lub second striker! ale nie jedyny! Giggs niestety nic nie pokazal, poza wejsciem na boisko.. A wracajac do Rafaela, to w pierwszej polowie gral fantastycznie, to bylo cos niesamowitego jak Ribery zniknal, po prostu go nie bylo.
W kazdym badz razie, wierze, ze zdobedziemy to mistrzostwo ligi. Chelsea na pewno sie potknie, a my to musimy bezlitosnie wykorzystac i grac tak samo, jak dzis w pierwszej polowie! WE’ll NEVER, NEVER DIE! UNITED!
Spoko, wiem, iż nie można od niego wymagać tego doświadczenia i chłodu, co od Rio czy hmmm Neville’a (sic!). Ale popełnił przynajmniej trzy głupie błędy, o których już pisałem, za które powinien dostać w skórę od Fergiego, aby w przyszłości się to nie zdarzało.
Popełnił trzy błędy, a liczyłeś może błędy Carricka ? I czemu Carrick nie „dostanie w skórę”, tylko zobaczymy go w następnym meczu?
Tego nie powiedziałem.
A dlaczego bardziej powinien dostać Rafael? Bo Carrick popełnił jeden błąd, który bezpośrednio zaważył na ostatecznej klęsce. Te trzy faile Rafaela miały zdecydowanie większą wartość.
Nie zawsze błąd1 = błąd2. W tym wypadku 3*(błąd Rafaela)>>wiele błędów innych (w tym Carricka przy pierwszej bramce)
nie zgadzam się! nie zgadzam się i nie zgodzę się!
jeżeli młody, grający agresywnie, waleczny i szybki BOCZNY OBROŃCA, w dodatku kryjący Ribery’ego dostaje żółtą kartkę, a później łapie faul (między kartkami był jeszcze jeden faul Rafaela), to jest to pierdolony obowiązek trenera, żeby go zmienić! jak miał grać? miał odpuścić? uważać na drugą kartkę? wyobrażasz sobie, co by się działo wtedy, jakby Ribery go przeszedł i strzelił/zaliczył asystę?!? moim zdaniem Rafael nie ponosi ŻADNEJ winy ponad głupi, bo daleki od strefy zagrożenia, faul. taka wina, to żadna wina w obliczu innych „win”.
Wino winu nierówne, true. Dobranoc.
Muszę się zgodzić z AX1D. Faktycznie Saf mógł wcześniej zareagować. Zna Rafaela przecież nie od dziś i wie dobrze, że jest bardzo ambitny i czasami zachowuje się jak jeździec bez głowy.
Nie ponosi żadnej winy?
Pierwszy faul był skrajnie idiotyczny i spokojnie mógł już za niego czerwo zobaczyć. Nie nazywajmy haka od tyłu bez piłki ambicją!
Od tego momentu Bayern zamknął nas na naszej połowie, coś musiało wpaść. Trzymam wersję Krisa.
Rozumiem. Napisałem już wcześniej, że szkoda mi Rafaela, świetnie zagrał w pierwszej połowie, a wolę nie myśleć ile błędów popełniłby Neville. Może za bardzo uwziąłem się na tego Carricka, ale nie mogę zrozumieć tej porażki…
Ale zobaczcie czemu Rafael popelnil ten ostateczny blad – z pilka biegl ribery od srodka boiska, bo stracilismy pilke i z tego mogla sie wywiazac bardzo niebezpieczna sytacja, bo bylo chyba 4 na 4, gdyby nie zlapal riberego moglo by byc naprawde groznie, czyli moglaby pasc bramka na 3:2, czyli na stan meczu gdy Diably odpadaja! Oczywiscie, popelniel blad z ta niepotrzebna zolta kartka w pierwszej czesci spotaknia. Ale naprawde, chlopak jest bardzo mlody, perspektywiczny, twardy jak na swoj wiek, szybki, agresywnie kryjacy! To bedzie dla niego olbrzymia lekcja, ktora na pewno da mu duzo do myslenia. A ja dalej bede sie upieral, ze to blad Carricka, to byl wielblad, ktory zawazyl tak naprawde na calym spotkaniu
na całym spotkaniu zaważyło to, że „zasługi” Fergusona, czy jego dobry wpływ na drużynę, skończył się wraz z pierwszym gwizdkiem. WSZYSTKIE podjęte w trakcie meczu decyzje, a szczególnie ta jedna niepodjęta, o której napisałem wyżej, czynią go najbardziej odpowiedzialnym za porażkę!
zgadzam sie, ze powinien zdjac rafaela. Ponadto nie wiem czy byl sens wystawiac Roo od poczatku, chociaz moze i przynioslo to jakas przewage psychologiczna i to ze bylo podwajanie krycie, co doprowadzilo do goli pozostalych Diablow. Zmiany tez wg mnie nie trafione, zamiast giggsa SAF mogl wprowadzic machede, co razem z Berba moze by odnioslo jakis skutek, ale to tylko i wylacznie dywagacje. Wyjsciowa jedenastka super, jednak w trakcie meczu… niestety cos mi sie zdaje ze SAF powoli zmierza na emeryture i mam nadzieje ze sie myle i Alex udowodni mi i nie tylko mi, ze on jeszcze dlugo bedzie prowadzil MU do sukcesow i mam nadzieje ze zdobedziemy Premiership w tym roku… oj jak bym bardzo tego chcial…
No nie, masakra :( Szwaby już dawno powinni odlecieć ! Każdy pamięta mam nadzieje, jak Viole oszukali skur******, i proszę są w półfinale :/ Jeb** Churchera !
witam
czytam Redloga już dłuższy czas i dzis w tym czarnym dniu dołącze się do komentowania/lamentowania…
przyznam, że takiego czegoś sie nie spodziewałem, po prostu mecz niszczący psychike, podcinający skrzydła najgorszy jaki mógł się przytrafić…
zaczęło sie pięknie gol Gibsona zreszta bliźniaczo podobny do bramki Carricka na 1:0 w wygranym 7-1 meczu z Romą tez strzał z czuba w wydawałoby się nie groźnej sytuacji, póżniej wrażenie deja vu z meczu z Włochami bylo jeszcze silniejsze kosmiczna gra United, całej drużyny i kolejne świetne bramki…jest 3:0 wszystko pięknie się układa a tu nagle ten Olić strzela bramke no nie wiem jak to nazwać to nawet na miano bramki z du*y nie zasługuje…VDS juz drugi zawodnik strzelil z 0 kąta pierwszym był Kaka 3 lata temu i tez na Old Trafford:/
wiadomo bylo, że druga połowa bedzie trudna…i tu zdecydowanie zgadzam się z AX1D, że saf walnął strasznego babola wypuszczając Rafaela na boisko po przerwie…chłopak ma juz żółtą kartke wiadomo, że Bayern bedzie atakowal tylko i wylacznie skrzydlami ktore ma znakomite…Riberiego grającego z takim zaangażowaniem naprawde ciężko jest pilnować przez 90 minut bez żółtej kartki:/no i stało się niestety to czego wszyscy po zejściu Rafaela się bali ta bramka po prostu musiała wpaść a, że Robben popycha Bayern do kolejnej rundy drugim z rzędu strzałem życia to juz inna sprawa…przez ostatnie 15 minut nasi zawodnicy nie wiem czy 5 razy kopnęli piłke bayern zagral niestety wyrafinowanie bez zadnego ryzyka…Berbatov owszem nie zrobil nic ale zadanie miał ultratrudne zważywszy, że praktycznie u nas już nikt nie biegał na najwyższych obrotach i zrobienie jakiejkolwiek akcji bylo naprawde utrudnione…nie żebym był wielbicielem talentu Bułgara, ale tu akurat go nie obwiniam…chociaz na taka końcowke napewno przydałby sie napastnik z większą charyzmą który sam wróciłby sie po pilke itd itd…
mam nadzieje, że Lyon wyeliminuje Niemców, którzy po prostu się wślizguja do kolejnych rund czy to z pomocą Robbena czy sędziów…a lige mistrzów wygra ta pchła na sterydach chyba, że stanie sie coś bardzo dziwnego…
UNITED
witamy
i mam nadzieję, że zostaniesz na dłużej, bo po poście wnoszę, że masz do powiedzenia więcej, niż „jebać szwabów”, i „sędzia chuj” ;)
pozdro
Zgodziłbym się z Alexem który po spotkaniu powiedział „I think the key issue was losing the goal just before half-time and then the young boy being sent off.” Faktycznie gol przed przerwą bardzo skomplikował naszą sytuację i jeszcze później ta czerwona kartka…
moim zdaniem gol przed przerwą nic by nie znaczył, gdyby Ferguson zmienił Rafaela, i gralibyśmy w 11. obiektywnie patrząc, zmiażdżyliśmy Niemców w pierwszej połowie i jestem przekonany, że druga, w pełnym składzie, wyglądałaby podobnie. szczególnie z tak dysponowanymi Valencią i Nanim. cóż, nigdy się już tego nie dowiemy. a to, że stracona bramka i stracony zawodnik były kluczowe, to dość oczywista sprawa w kontekście odpadnięcia. Fergie się nie wysilił i wydaje mi się, że rozmywa odpowiedzialność. trudno, stało się. w moim odczuciu to trener zawalił mecz w jego trakcie, bo drużyna przygotowana była doskonale, ale przy zmieniającej się sytuacji na boisku, Ferguson reagował zbyt późno, lub wcale. takie jest moje zdanie i przy nim zostanę. nie mam zamiaru jednak tego nikomu udowadniać i mam nadzieję nie wracać już do tego meczu i smutnego wieczoru.
dobranoc
No i sprawdziło się to,że bayern to jeden z wielu słaby ,niemiecki klub.
Niestety, czasami w futbolu największymi zwycięzcami są sędziowie.
A może to kaprys platiniego ? Może tym meczem dopiął swego? spełnił marzenie o równej LM dla KAŻDEGO.
Niemniej jednak,na dzień dzisiejszy barcelonka ma otwartą drogę do sukcesu.
Jedyną i tak niezbyt wielką przeszkodą jest Inter.
MA uefa,co chciała.
IT’S A FUCKING DISGRACE !
Dlatego lubię ten zespół nigdy się nie poddaje, walić że nie przeszli ,walić że nie zagrają w finale LM ,ale te 330 miliomów fanów zawsze będzie z nimi wymawiając słowa: Glory Glory ManUtd.Więc nie mam im za złe że nie przeszli ale jestem pewien że jeszcze pokażą na co ich stać i wiem że niedługo będziemy świętować MISTRZOSTWO ANGLI. Mam nadzieje że ta porażka będzie tylko mobilizacją.
nie wiem jak Wy, ale ja mam dzis zajebistego kaca…mentalnego:)jeszcze do mnie chyba nie do końca dotarło to co się stało wczoraj na Old Trafford…wygraliśmy mecz, zremisowaliśmy dwumecz i odpadliśmy…juz wolałbym przegrac chyba tak jak Arsenal z Barcą oni mogą sobie powiedzieć „trudno jesteśmy o ileś tam gorsi po prostu piłkarsko, trzeba jeszcze tyle i tyle pracować” i nikt nie ma do nikogo pretensji…a u nas to była jakaś masakra do TVNu do „Nie do wiary”…w pierwszym meczu mamy wynik gramy słabo Niemcy strzelają z wolnego po jakimś farfoclu a póżniej tracimy brame kandydującą do „frajerstwa roku”, drugi mecz gramy rewelacyjnie i podobna sytuacja nagle wszystko sie odwraca przeciw nam…dochodze do wniosku, że to fortuna, ślepy los wyeliminował United bo po prostu tak fatalne zbiegi okoliczności w obu meczach to sie często nie zdarza…
burn-> aż takiego spisku bym się nie doszukiwał choć oczywiste jest, że sędziowie w tym sezonie naprawde przechodzą samych siebie…ale jeśli Twoja teoria jest prawdziwa to najlepszym tajnym agentem UEFY jest bez wątpienia Ovrebo:D:Dw tamtym roku popchnął Barce w tym roku wygrał dzieki niemu Bayern z Fiorentiną:)
UNITED
Hej. Totalna załamka, najpierw Chelsea teraz Bayern:(. Pierwsza połowa super ale druga… Ta cholerna czerwona kartka i Robben który miał w sumie jeden świetny moment. Końcówka gdy Niemcy grali tyle piłką, żadnej furii, zaciętości, jakby odpuścili. Gdzie ta gra do końca:(.
Trzeba powiedzieć sobie szczerze że zgubiło nas nic innego jak CHCIWOŚĆ. Tak naprawdę demony pierwszego spotkania wróciły by się na nas mścić. Chytry traci dwa razy jak to mówią. I takie powiedzenie nasz Gaffer, pomimo że jest Szkotem powinien wziąć sobie do serca. Przypomnijmy sobie pierwszy mecz, prowadzimy 0:1 na wyjeździe i co robi Ferguson ?. Zmienia ustawienie na ofensywne z 4-5-1 nagle robi się 4-4-2 po zdjęciu zawodnika ze środka, wprowadzeniu skrzydłowego i drugiego napastnika. Nie przypominam sobie żeby KIEDYKOLWIEK Ferguson zrobił coś takiego w meczu wyjazdowym (jeszcze w Europie !) i do tego mając prowadzenie ! Odkąd pamiętam a kibicem United jestem od lat 13stu Ferguson w takich sytuacjach robił jedyną rozsądną rzecz czyli zabezpieczał tyły. Chyba oczywiste że chciał rozstrzygnąć pojedynek już w Monachium, i myślami tak on jak i reszta zespołu była już przy meczu z Chelsea. Niestety jedyne czego Bayern wtedy potrzebował to więcej miejsca w środku które podarował im nasz szkoleniowiec. W ten sposób Sir Alex zdradził swoją własną dwudziestoletnią filozofię gry, i w imię czego ?… teoretycznie świeższego składu na mecz z Chelsea, lub zrobienia 5ciu zmian w meczu z Bayernem na Old Trafford który byłby z góry wygrany i spokojnemu nastawianiu się na zwycięstwa w premiership. Jeszcze raz to powtórzę, chytry traci dwa razy Panie Ferguson.
rozpisałem się na devilpage,
więc tu tylko wkleję tamtą wypowiedź
(odnośnie słów, że byliśmy lepsi):
moim zdaniem United NIE byli lepsi, bo mimo, że lepiej grali, pokazali brak doświadczenia (mimo wszystko wczoraj grał bardzo młody zespół), nie dobijając przeciwnika. NIE GRAMY DO KOŃCA! NIE GRAMY, JAK UNITED! jestem pewien, że przy 0-0 Rafael podawałby w pole karne, ale przy 3-0 pomyślał „też sobie strzelę”.
żeby zasłużyć na miano drużyny lepszej nie wystarczy strzelić 3, czy 5 bramek, ale też zapobiec, żeby przeciwnik strzelił tyle, ile potrzebuje.
klęska United w obu tych meczach spowodowana jest głównie jedną rzeczą – zbyt wcześnie odpuścili. w meczu w Monachium była to 20 minuta, co jest kompletnym wstydem. dlatego byłem pewien, że w tym meczu tego nie zrobią… i co? totalny brak koncentracji zaowocował bramką na 3-1, a wcześniej zlekceważenie możliwości przeciwnika spowodowało strzały, których nie powinno być. gdyby wszystkie akcje do 45 minuty United rozgrywało tak, jak potrafi NAJLEPIEJ, byłoby 6-0. ale przy 3-0 każdy chciał strzelić sam i mamy efekt.
Ferguson chyba przesiedział przerwę na trybunie, zamiast zejść do szatni, bo tak źle, bezmyślnie nastawionej drużyny wychodzącej na drugą połowę nie widziałem dawno.
zagraliśmy lepszą piłkę, ale żeby BYĆ lepszą drużyną, powinniśmy jeszcze mieć lepszą taktykę i, przede wszystkim, nie pozwolić Bayernowi grać ich piłki. nie zrobiliśmy tego. chyba nikt nie wierzył, że w 60 minucie, stojąc 7 piłkarzami na 16 metrze, i dwoma na 25 metrze, dowieziemy ten wynik. kojarzy mi się ta sytuacja z Indiana Jones’a, kiedy ten arab machał mieczami dookoła głowy, żeby zaraz po tym dostać kulkę. przecież zamiast machać, mógł już poszatkować naszego bohatera. zlekceważył przeciwnika i to samo zrobiliśmy my wczoraj. pomachaliśmy szabelką do 42 minuty, a później dostaliśmy dwie kulki i po awansie.
użalanie się na sędziego jest po prostu dziecinadą. za oba faule Rafaela można było pokazać żółtą. sędzia nie popełnił żadnego błędu (nie tak, jak w meczu z Chelsea). straszenie Bayernu, że I TAK NIE WYGRA PUCHARU jest jeszcze większą dziecinadą. my też go nie wygramy, i to przez ich lepszą taktykę i chęć walki do końca.
z żalem muszę napisać, że nasz młodszy skład przypomina mi dzieciaki z Arsenalu, które tak właśnie, bez pomyślunku grają. rzucają się na przeciwnika, żeby nastrzelać im bramek, a później tracą, albo jeśli im się nie uda, są bezsilni. powszechnie uważa się, że przetrwanie 1 połowy z Arsenalem z dobrym rezultatem gwarantuje sukces (choć ostatnio się to powoli zmienia). my zaczynamy grać tak samo. kiedyś, jeszcze nie tak dawno, United grało zawsze do końca i za to się ich kochało. w tym sezonie jedyny mecz zagrany do końca, który pamiętam, do debry z City z września. z Milanem w pierwszym meczu odpuściliśmy, z Bayernem w obu, i to wszystko się mściło. Milan na Old Trafford rozmył nieco ten błąd taktyczny z pierwszego meczu, ale Niemcy już nie omieszkali go wykorzystać i ukarać nas najsurowiej, jak tylko mogli.
mam nadzieję, że ten ćwierćfinał zaowocuje doświadczeniem dla naszego młodego składu i zmianą nastawienia w kluczowych momentach meczu. oby, bo jeśli nie, będzie to najgłupiej stracony półfinał w naszej ostatniej historii. mamy sporo czasu, żeby wszystko przemyśleć. mam nadzieję, że nie olejemy tego, jak tych meczów, o których napisałem wyżej.
i błagam, nie piszcie „może za rok”, albo „wracamy w następnym sezonie”, bo to teksty kibiców Scousers! nie chcemy być tak żałośni, jak oni! grajmy i pokazujmy, na co nas stać.
Miejmy nadzieję że nasi młodzi zawodnicy wyciągną z tego lekcję. Ja jednak stoję przy swoim i uważam że zgubiła nas pazerność Pana Fergusona w pierwszym meczu. Spokojnie można było zastąpić Rooneya Berbą, i odświeżyć pomoc, lub obronę kiedy jeszcze wygrywaliśmy i w moim odczuciu najgorsze co mogło się wtedy stać to był remis. Z drugiej strony trochę współczuję Fergusonowi, jak wystawia weteranów to pół świata po nim jeździ że są za starzy, że to już nie to co grali kiedyś, jak ich zastępuje młodymi zawodnikami to druga połowa się żali że zabrakło doświadczenia w kluczowych momentach.
jednak trochę przykro:( – gol Naniego to po prostu uczta dla oka :), choć w pełni zgadzam się z wypowiedzią AX1D…Teraz trzeba się skupić na tych meczach, które nam jeszcze zostały i walczyć do końca, a nie osiadać na laurach po 20- 40 min…
Nie można mieć pretensji do Rafaela! Zagrał bardzo dobry mecz… te jego przechwyty piłki, kilka drobnych błędów (młody w końcu jest). Ale spisał się jak dla mnie na 5+.
Dostał żółtą kartke i może zapomniał, ale Ribéry moim zdaniem też powinien dostać kartkę w ostatnim starciu z Rafaelem kiedy to właśnie Rafael dostał druga kartkę. Bo okey Rafael faulował ale od tego jest sędzia by wymierzyć wyrok, ocenić sprawiedliwie i zatrzymać grę. A Ribéry tam oddał Rafaelowi (odpychając go z agresją) ale jeżeli już to powinien oby dwu ocenić tak samo, bez wyjątków. Druga sprawa to tyle fauli na Valencii, za faule na nim nikt nie odtrzymał kartki. Nie które faule też nie zostały uznane. Paranoja ;(
AX1D —>za cholerę się z Tobą nie zgodzę.
Brak doświadczenia? Co rok gramy w LM i zachodzimy bardzo daleko, w lidze wygrywaliśmy przez 3 ostatnie lata.
„jestem pewien, że przy 0-0 Rafael podawałby w pole karne, ale przy 3-0 pomyślał “też sobie strzelę”.
Spójrz na powtórkę na chłodno – Rafael patrzył w bok ale jeszcze wtedy obok Rooneya biegli obrońcy, więc zdecydował się na strzał. Co prawda mógł spojrzeć jeszcze raz, ale jest młody i jest obrońcą (bocznym ale jednak). Z drugiej strony gdyby strzelił to byśmy go chwalili. Okazja (do strzału) mnbyła dobra.
„klęska United w obu tych meczach spowodowana jest głównie jedną rzeczą – zbyt wcześnie odpuścili.”
W pierwszym meczu tak. W drugim imo nie. Graliśmy przez pół godziny w 10, broniąc się. Nasi byli bardzo zmęczeni. Poza tym gdybyśmy wyszli presingiem to zaraz by nam wbili trzecią.
„gdyby wszystkie akcje do 45 minuty United rozgrywało tak, jak potrafi NAJLEPIEJ, byłoby 6-0. ale przy 3-0 każdy chciał strzelić sam i mamy efekt.”
Które jeszcze tak mogliśmy rozegrać? Nani w swojej najlepszej (tej po której był sam na sam ale pod kątem) nie miał do kogo grać. Carrick miał wspaniałąpiłkę, ale strzelił nad poprzeczką. A strzały z dystansu po golu Gibsona dawały nadzieję.
„chyba nikt nie wierzył, że w 60 minucie, stojąc 7 piłkarzami na 16 metrze, i dwoma na 25 metrze, dowieziemy ten wynik.”
Graliśmy w 10 wyjście presingiem byłoby głupotą, próby utrzymania się przy piłce mogłyby się udać, ale mogły także przynieść odwrotny efekt. Tu możemy gdybać.
„lekceważył przeciwnika i to samo zrobiliśmy my wczoraj.”
Nie rozumiem, gdzie ich zlekceważyliśmy. Wcale nie prowadziliśmy. Gol na 3-1 był indywidualnym błędem Carricka, na 3-2 chwilą nieuwagi. O co mi chodzi? Strzał Robbena był świetny jak dośrodkowanie Riberyego, ale też bardzo fartowny. Przy krótkim słupku na rożnym powinien stać Rafael (co robił zanim zszedł). Nasi nie dopatrzyli tego. W polu karnym podczas rożnym każdy ma przydzielone zadania, każdy przejmował się swoim. Gapiostwo, mało czasu i wpadło.
„użalanie się na sędziego jest po prostu dziecinadą. za oba faule Rafaela można było pokazać żółtą.” true
„z żalem muszę napisać, że nasz młodszy skład przypomina mi dzieciaki z Arsenalu, które tak właśnie, bez pomyślunku grają.” Nie zauważyłeś, że w LM gramy tak czasów (co najmniej)CR7. Po strzeleniu jednej bramki na wyjeździe cofamy się i gramy z kontry. Może Ci się to podobać lub nie, ale tak już gramy.
W pierwszym meczu z Bayernem nasz „młody skład” był najstarszym, jakim kiedykolwiek graliśmy w LM. W drugim wszedł Rafael i Gibson i gra od razu przyspieszyła, ruszyła do przodu w końcu coś graliśmy. Może gdyby Rafael dostawał więcej szans na grę byłby bardziej opanowany. Tutaj też możemy gdybać. W tym dwumeczu zadecydował przypadek. Superfart Bayernu w pierwszym meczu i nasze błędy indywidualne w drugim.
Nasza największa wada imo? Gramy Carrickiem (który w tym sezonie gra piach), kiedy jest Gibson, Nevillem jak mamy Rafaela, Berbą gdy jest Macheda itp. Za mało szans dla młodych. Nie chcę żebyśmy byli Arsenalem, ale nasza młodzież gra za mało. Ten akapit tyczy się ogólnie całego sezonu.
Z resztą się zgadzam. Pozdro i miłego (chociaż to raczej niemożliwe) dnia.
mówię o składzie, nie o drużynie. Rafael, Gibson, Nani, Valencia – oni nie grają od 3 lat w LM. poza nimi został nam w pomocy Nani, grający wczoraj kosmiczne zawody, i wciąż nie do końca sprawny Rooney z przodu. w linii pomocy brakło doświadczenia, a Wazzie sprawności i swobody.
właśnie – graliśmy tylko broniąc się. w 10 też się da grać, trzymać piłkę, konstruować akcje, mniej lub bardziej skuteczne. United za to wczoraj postawiło 7 zawodników na 16 metrze, a trener zdjął jedynego napastnika, zastępując go obrońcą. próbowaliśmy zaparkować autobus przed bramką, ale Robben strzelił nam przez okno. ten moment – zmiany Roo na O’Shea był kluczowy. Bayern przeszedł całą drużyną na naszą połowę. nie mieliśmy szans utrzymać tego wyniku. a gdybyśmy wyszli pressingiem…? no, tego się nie dowiemy, ale ja będę utrzymywał, że granie więcej piłką (a nie wykopy byle dalej) i mimo wszystko zaganianie Niemców na ich połowę, czy też pod pole karne, chociażby od czasu do czasu, dałoby o niebo lepszy rezultat.
tak, tylko wczoraj nie cofnęliśmy się, żeby grać z kontry – cofnęliśmy się, żeby doczekać 90 minuty. jak możemy grać z kontry bez napastnika, a później, o zgrozo, z Berbatovem?!? co innego mieć na boisku Ronaldo, czy nawet Rooneya, a co innego Berbatova, albo grać zupełnie bez napastnika. to nie jest algorytm – mecz uzależnia grę, a nie to, jak gramy od 3, 5 czy 15 lat. mecz w Monachium to w ogóle dla mnie zagadka. graliśmy, jakby naprzeciw nas wyszli bogowie wojny, albo jakbyśmy właśnie stracili nie jednego, a trzech graczy.
zgadzam się. w szkicach wisi mój tekst o błędach Fergusona – pojawi się zapewne jutro. zapraszam do lektury i dyskusji. poruszyłem w nim między innymi politykę transferową i pozycję młodych, aczkolwiek legendarny już „brak doświadczenia”, to pomysł na kolejny felieton. myślę, że napiszę go w weekend.
pozdr.
Rafaela nie mozna usprawiedliwiac tylko dlatego ze jest mlody.
Świetnie krył Riberego ale 1 faul bez sensu. Na drugi faul mogl sobie pozwolic tylko wtedy jezeli by mial czyste konto jezeli chodzi o kartki a tez faul nie potrzebny gdyz Ribery miał daleko. Nie musiał odpuszczać ale nie musiał faulować. Ja mam przemyślenia takie, że po golu Olica pewnym jest że trzeba bronić i nadziewać się na kontry. Jednak trudno kontrowac gdy ma się tylko 10 zawodników i bardzo dobrych i przede wszystkim konsekwentnych Niemców. Myślę, że zostawianie piłkarza młodego z zółtkiem przeciwko jednemu z najlepszych skrzydłowych świata jest jednak nierozsądne. Szkoda, że O’shea nie mógł wejsc zamiast Rafaela aniżeli za Roo. No cóż… sezon nie jest jeszcze stracony. W koncu 2 polfinaly i 2 finaly to wynik nie najgorszy. Teraz trzeba sie skupic na 4 mistrzoswie Anglii i sezon tak czy siak bedzie udany
jasne, że trzeba sie skupić na lidze w tej chwili, ale to bedzie bardzo trudne zadanie…śmiem twierdzic, że trudniejsze niz wygranie LM w tym sezonie bo w tej losowania były dla nas raczej łaskawe, półfinał z Francuzami (teoretycznie oczywiscie) byłby do wygrania…
a teraz pozbierać się po tak podłamującym morale meczu będzie strasznie ciężko…tym bardziej, że moim zdaniem United urządza tylko i wyłącznie 5 zwycięstw w 5ciu meczach a wszystkie mecze oprócz ostatniego bodajże ze Stoke (teoretycznie:)) sa naprawde trudne…no ale nadzieja umiera ostatnia:)
UNITED