Liga Mistrzów: W walce o półfinały…

W stawce pozostało już tylko osiem ekip starego kontynentu. Po najbliższej środzie w tym ekskluzywnym gronie najlepszych drużyn Europy pozostaną tylko cztery teamy. Komu bliżej do półfinału Ligi Mistrzów? Kto ma większe szanse na przejście do kolejnej rundy Champions League? Przyjrzyjmy się najbliższym meczom ćwierćfinałowym i uczestnikom najbardziej prestiżowego turnieju drużyn klubowych na świecie.
FC Barcelona vs Arsenal Londyn
Po fantastycznym spektaklu na Emirates Stadium, przez niektórych nazywanym najlepszym meczem Ligi Mistrzów od momentu powstania tych rozgrywek, wynik wciąż jest otwarty. Rewanż między tymi zespołami odbędzie się na Nou Camp, co daje przewagę Barcelonie. Własne boisko, ogromna liczba kibiców, która zasiądzie na trybunach to jest to, co powinno sprzyjać Katalończykom. Czy będziemy świadkami kolejnego wysokiego zwycięstwa podopiecznych Pepa Guardioli? Pamiętajmy jednak, że przeciwnikiem Blaugrany jest ekipa z północnego Londynu, prowadzona przez wysokiej klasy trenera, czyli Arsenal. Obie drużyny charakteryzuje to, że uwielbiają utrzymywać się przy piłce, wymieniać dużą ilość podań i wykonywać niekonwencjonalne zagrania.
Istotnym aspektem wydaje się więc opanowanie środka pola… i tu pojawia się problem po stronie Arsenalu Londyn, otóż, kapitan Kanonierów – Cesc Fabregas nie wystąpi w powodu kontuzji w rewanżu na Nou Camp. Nie bez strat kadrowych nie jest również FC Barcelona, gdyż z powodu kartek nie zagrają Carles Puyol, jak również Gerard Pique. Można się spodziewać, ze obaj trenerzy przygotują ciekawe schematy taktyczne dla swoich piłkarzy, lecz pamiętajmy, że piłka nożna jest tak nieobliczalnym sportem, w którym nawet najlepsze merytoryczne przygotowanie drużyny, niekiedy „bierze w łeb” z pierwszym gwizdkiem sędziego. Barca strzeliła dwa gole na wyjeździe, dlatego biorąc pod uwagę rewanż na własnym stadionie zdaje się być bliżej awansu do półfinału Ligi Mistrzów. Czy Katalończycy będą mieli okazję obronić tytuł sprzed roku? O tym przekonamy się już w najbliższy wtorek…
Mój typ: awans FC Barcelony
CSKA Moskwa vs Inter Mediolan
Po losowaniu par ćwierćfinałowych wydawało się, że Mediolańczykom trafiło się jak ślepej kurze ziarno, gdyż Rosjanie typowani są za „słabeuszy” tej rundy Ligi Mistrzów.. Należy jednak pamiętać, że w Champions League nie ma lekkich i przyjemnych meczów na tym etapie rozgrywek i drużyna, która w nich uczestniczy nie jest tu przypadkowo. Przekonali się o tym piłkarze Jose Mourinho w pierwszym meczu z ekipą CSKA Moskwa. Niskie zwycięstwo (1:0 po golu Diego Milito – przyp. red.) pokazuje, że walka o półfinał nie będzie spacerkiem Mediolańczyków. Twardzi w swojej grze, jak również mądrze ustawieni taktycznie zawodnicy Leonida Słuckiego pokazali, że im również niezwykle zależy na awansie szczebel wyżej turnieju najlepszych drużyn starego kontynentu.
Rewanż odbędzie się w Moskwie, dlatego piłkarze Mourinho będą musieli zmierzyć się nie tylko z talentem piłkarzy CSKA, ale również z wielotysięczną grupą kibiców miejscowych. Inter to zespół, który ostatnio traci wiele punktów w Serie A, a jego forma z początku sezonu mocno się obniżyła. Rosjanie mają szansę pokonać Mediolańczyków, lecz będzie to niezwykle trudne zadanie, gdyż Inter jest teamem znacznie bardziej doświadczonym na arenie międzynarodowej, jak również posiada niezwykle charyzmatycznego i świetnego trenera w postaci Jose Mourinho. Piłka jest okrągła, a bramki są dwie mawiał Kazimierz Górski, dlatego w ostatecznym rozstrzygnięciem poczekajmy do ostatniego gwizdka sędziego. Czy CSKA Moskwa będzie czarnym koniem rozgrywek w tym sezonie Ligi Mistrzów?
Mój typ: awans Interu Mediolan
Girondins Bordeaux vs Olympique Lyon
Dwumecz obu zespołów można nazwać bratobójczym pojedynkiem, gdyż w ćwierćfinale Ligi Mistrzów stanęły naprzeciwko siebie dwie najlepsze francuskie drużyny ostatnich lat. Przed pierwszym starciem obu ekip trudno było wskazać faworyta, lecz po ponad 90 minutach pierwszego spotkania ćwierćfinałowego przekonaliśmy się, że drużyną lepszą w danym dniu był team Claude Puela. Piłkarze Lyonu wygrali dość gładko 3:1, po dwóch bramka Lisandro Lopeza i jednej Bartosa. Oczywistym faktem wydaje się więc, że to Olympique jest teraz faworytem awansu do ½ Ligi Mistrzów. Team Puela po wyeliminowaniu Realu Madryt jest wyraźnie rozpędzony na arenie europejskiej, jak również w lidze francuskiej, gdzie uzyskuje coraz lepsze rezultaty i goni z tabeli właśnie Bordeaux, które jest liderem Ligue 1.
Nadzieją dla kibiców drużyny Laurenta Blanca jest gra na własnym stadionie oraz gol strzelony na wyjeździe z pierwszego meczu. Może być to jednak zbyt mało na dobrze dysponowany w ostatnim czasie Olympique. Ligue 1 ma to do siebie, że w meczach francuskich ekip niekiedy padają bardzo zaskakujące wyniki, być może Girondins Bordeaux stanie na wysokości zadanie i pokona z Lyonu.
Mój typ: awans Olympique Lyonu
Manchester United vs Bayern Monachium
Po porażce United z Bayernem w pierwszym meczu, gdzie gol padł w ostatnich chwilach meczu, wielu dziennikarzy pisało o zemście Monachijczyków za finał Champions League z 1999 roku.
Biorąc pod uwagę absencję Wayna Rooneya i porażkę Czerwonych Diabłów w ostatnim ligowym meczu z Chelsea Londyn coraz głośniej usłyszeć można, że faworytem najbliższego meczu tych drużyn są piłkarze Louisa van Gaala. Pomimo kryzysu w szeregach United należy pamiętać, że rewanż odbywa się na Old Trafford, gdzie piłkarze Sir Alexa Fergusona niesieni będą dopingiem „diabelskich” kibiców. Gol strzelony na wyjeździe pozwala na niewielkie zwycięstwo Manchesteru promujące tę drużynę do półfinału Champions League. Przypomnę, że United w ostatnich latach są bywalcem półfinałów Ligi Mistrzów i zapewne zawodnicy charyzmatycznego Szkota zrobią wszystko by po raz kolejny znaleźć się w gronie najlepszych czterech drużyn Europy.
Bayern na pewno będzie doskonale przygotowany taktycznie do meczu z Czerwonymi Diabłami. Trener Bawarczyków zdaje sobie sprawę, że to United musi zaatakować od samego początku, dlatego kibice Bayernu liczą na szybkie kontry Robbena i Riberego. Gwiazdy Fegusona będą chciały przełamać złą passę ostatnich wyników i awansować do zaszczytnego grona najlepszych drużyn Europy. Bayern po ostatniej wygranie z Schalke umocnił się na szczycie niemieckiej Bundesligi, co pokazuje, że Bawarczycy są w formie. Rewanż obu ekip zapowiada się fantastycznie.
Mój typ: awans Manchesteru United
Moim zdaniem pary półfinałowe wyglądać będą następująco: FC Barcelona – Inter Mediolan oraz Olympique Lyon – Manchester United. Typowanie teamów, które awansują do półfinału Ligi Mistrzów, jest tylko czystą spekulacją. O wszystkim przekonany się już w najbliższy wtorek i środę, kiedy to piłkarscy giganci wybiegną na murawy stadionów. Jedną z cech futbolu jest jego nieprzewidywalność, dlatego każde spotkanie tak elektryzuje kibiców i cały świat piłkarski. Pomimo tego, kibice czy dziennikarze lubią przed spotkaniem wybierać swoich faworytów i zwycięzców spotkań, dlatego zachęcam Wam do wypowiedzenia się i wskazania drużyn, które Waszym zdaniem awansują do ½ Champions League.
Zapraszam również na mój prywatny blog
Lubisz ten wpis?
Oceń ten wpis:

(3 głosów, średnia: 4,67 na 5)







A ja dalej wierze w arsenal, poprostu nienawidzę Barcelony – i wierze, ze arsenal zagra tak jakby byla sesja na studiach – nie wazne jak, poprostu musi sie udac ;)
Oczywiscie tego, ze bede calym sercem za Manchesterem United nie musze nawet pisac. Wiadomo ;)
Ja też za Barceloną nie przepadam i mam nadzieje ze to Arsenal wygra na Camp Nou… i oczywiscie latwiej bedzie Manchesterowi wygrac z Arsenalem niz z Barcelona w finale ;)
Zgadzam sie z opiniami PRAWIE. Mysle ze Bordo moze zaskoczyc i jednak awansowac:D
Biorąc pod uwagę formę obu drużyn i sytuację kadrową, awans United będzie dla mnie zaskoczeniem.
I to dużym!! Ale póki ostatni gwizdek sędziego nie zabrzmiał, to sprawa pozostaje całkowicie otwarta…
myślałem, że tym tekstem zasiejesz ziarno niepewności w naszych sercach, typując do awansu drużyny na teoretycznie gorszych, albo straconych pozycjach po 1st leg. Ty jednak poszedłeś na łatwiznę i napisałeś to, czego wszyscy się spodziewają + awans United, no bo jak można napisać co innego w TAKIM miejscu, jak redlog… rozczarowałem się.
AX1D a co miał innego napisać? że typuje awans Bayernu? Który kibic United w jutrzejszym meczu obstawia na monachijczyków?
Ciekawostka LM jest to, ze zazywczaj sa niespodzianki, dlatego tak ciezko ugrac cos u bukow na Lidze Mistrzow… ja zaraz ide postawic:
Arsenal strzeli
Bordeaux wygra (wlasnie, w tekscie jest ze Lyon wygral gladko, a to nieprawda)
CSKA awansuje
MU awansuje (tu juz ślepa wiara i zeby sie lepiej mecz ogladalo)
Nie ma to jak wiara we własny zespół. Ojej Rooney sie skaleczył i klubik przegra meczyk… Dramat to co widze. Awans United duzym zaskoczeniem… Moj Boze…
Ja nawet nie zamierzam wyobrazac sobie jak wy macie zamiar ogladac mecz. Moze od razu postawcie ze Bayern awansuje to przynajmniej bedzie jakas korzysc z tego klubu w tak slabej formie (mimo ze porazki dwie ostatnie to czysty pech, a nie brak formy czy umiejetnosci). I zapamietajcie sobie ze na jednym zawodniku sie swiat nie konczy. U szwabów może nie zagrać Robben który jest ważny dla nich tak jak dla nas VDS..
omg
Zgodze sie prawie ze wszystkim co napisales, prócz :
To chyba prowokacja jakas.
Musze Cię niestety rozczarować, wszechwiedzący nie jesteś. Nie chodzi o brak Rooneya, ale o brak pewnego napastnika. Gdyby mógł grać Owen, byłbym w lepszym nastroju, kiedy było pewne że nie zagra do końca sezonu trzymałem mocno kciuku za zdrowie Rooneya, bo w Berbatova nie wierzę, więc nie chodzi o brak wiary w moją drużynę, ale brak wiary w jej siłę ataku którą reprezentuje osamotniony Berbaldinho. Mówiąc o formie United miałem też na myśli to że w obu ostatnich arcyważnych spotkaniach United dali się zepchnąć i zdominować przez dłuższą cześć obu meczów. Mówienie o tym że ostatnie porażki to czysty pech to jakieś nieporozumienie i chyba oglądaliśmy inne mecze.
I jeszcze jedno, nigdy nie obstawiałem i nie mam zamiaru obstawiać żadnych wyników. Będę jutro całym serduchem z United, ale patrząc realistycznie będą musieli wznieść się na wyżyny i pokazać coś czego już dawno nie widzieliśmy w ich wykonaniu aby awansować. Nie możliwe ? absolutnie nie, mało prawdopodobne ? w moim odczuciu jak najbardziej.
A pokiego grzyba patrzeć realistycznie?? Gramy na Old Trafford w miejscu gdzie osoba Coperfielda nie robi większego znaczenia jeżeli wychodzi 11 facetów z logiem MU na koszulce. To jest istna magia i realistyka jest niczym w starciu z tą siłą. Dlatego wiara panowie w zespół. Wszkaże Scholes i Fletcher czy też Nani lub Park a może i Valencia mogą spokojnie załatwić nam awans.
Glory Glory Red Devils
a przypomnisz może użytkownikom redloga, jak United wypadało, zwykle grając w optymalnym składzie, na arenie europejskiej, grając z niemieckimi drużynami ?
VfB (03/04), Dortmund (96/97), Leverkusen (02), Bayern (01/02)?
oczywiście, nie znaczy to od razu, że dziś przegramy, ale takie czarowanie, że Old Trafford, że niemcy, że pewny awans, wyprowadza mnie z równowagi. jakoś ta „istna magia” miała sporo okazji, żeby się uwidocznić, i jak na razie niezbyt wiele z nich postanowiła wykorzystać.
mam nadzieję, że przejdziemy Bayern, ale patrząc na zapowiedzi Fergiego, że Kiko wejdzie pod koniec, raczej nie mam zbyt wielkiej nadziei. nie to, żebym nie wierzył w Berbę ;) chyba, że któryś z pomocników rozmontuje rywali…
oby.
Dobra meczu z Bayernem nie widziałem więc nie wiem nic. I zwracam honor. Ale napewno porażka z Chelsea nie była zasłużona. I nie uważam, żeby z naszą formą było naprawdę tak bardzo źle, zeby przed meczem na własnym stadionie obawiać się jakiś patałachów z niemiec
LM bywa nieprzewidywalna. Nie ma co stawiać jednoznacznie na którąś z drużyn.
Pamiętam dobrze rewanże 1/4 w sezonie 2003/04.
Kupowałem wtedy jeszcze „Piłkę Nożną” i tam jeszcze przed rewanżami typowali, kto wygra LM. Brali pod uwagę tylko 3 drużyny (z 8): Milan, Real i Arsenal. W ciągu jednej rundy wszystkie te zespoły odpadły, a na końcu wygrali FC Porto, którym nawet akapitu nie poświęcili.
1. Barca – Arsenal
Subiektywnie: 100% AFC
Obiektywnie: 85% Barca
Przy takich osłabieniach Arsenal nie ma większych szans na wyciągnięcie remisu, co dopiero wygranej. Szkoda, że zawalili pierwszy mecz. Mogłoby być ciekawiej.
2. CSKA – Inter
Subiektywnie: 80% CSKA
Obiektywnie: 60% CSKA
Tutaj wynik już znamy. Miałem nadzieję, że po tym, co pokazali w Sewilli, ruskie dadzą radę, tym bardziej u siebie. Szkoda.
3. Bordeaux – Lyon
Subiektywnie: 65% Bordeaux
Obiektywnie: 70% Bordeaux
Jedyne, co mnie trzyma przy jednej z drużyn to osoba trenera Żyrondystów – pana Blanca. Ceterum senseo, że Bordeaux większe szanse na awans ma. Nawet ze skrótów wynika, iż w Lyonie równie dobrze mogli wygrać goście (i to wysoko) i wtedy byłoby już pozamiatane. Bordeaux to drużyna naprawdę dobra i wygrana 2:0 jest spokojnie w ich zasięgu.
4. Manchester – Bayern
Obiektywnie: Bayern 55%
No cóż. Sprawa krótka. Bez solidnego napastnika w United, powrót Robbena do ekipy niemieckiej. Z osamotnionym Berbatowem (na co się zanosi) będzie bardzo nieprzyjemnie.
Jak zobaczyłem wiadomość, że Robben wraca pędem wróciłem do was. Już myślałem że następna tragedia będzie z powodu dwóch zawodników. Pisałem wyżej już na odpowiedź Silvana i słowa swoje podtrzymuję. I nie jestem tu po to żeby się z wami burzyć wyrażam tylko swoje zdanie i proszę mi nie mowic czy mysle nad tym co pisze czy nie i ze pisze zle.
Śmieszycie mnie na potęgę :)
Bayern faworytem ? To przecież jeden z wielu – słaby niemiecki klub.Nic ciekawego nie pokazał na własnym stadionie i tym bardziej niczego nadzwyczajnego nie spodziewam się na OT.
Drugą połowę meczu z bayernem, United najzwyczajniej przespali,myśląc pewnie o sobotnim meczu z chelsej.
Niestety WY niesieni falą corocznych sukcesów i zapatrzeni ślepo w wyczyny MAGICZNEJ barcelony najzwyczajniej przestaliście doceniać klub któremu kibicujecie.
Zamiast upatrywać prawdziwych powodów porażki w ostatnich meczach,skreślacie United tylko dlatego ,bo nie mają konsekwencji(może składu ) Chelsea i kosmicznej taktyki barcelony.
Poczekamy,zobaczymy.Mam tylko nadzieje,że czas potwierdzi to,co myślę.
A czy dawanie większych szans na awans Bayernowi to skreślanie United ? Czy np. kibice Grecji w czasie pamiętnego Euro, dając większe szanse rywalom nie wierzyli w swój zespół ?. Nie myl pojęć
Poza tym ja również mam nadzieję że stanie się coś nieprzewidzianego i zadziała magia Old Trafford, ba ! nawet zadziałać MUSI jeśli mamy awansować dalej. Nie chodzi tu o Berbatova, który wystarczy że zagra przyzwoicie, ale o całą drużynę która niesiona dopingiem musi koniecznie wrzucić wyższy bieg w porównaniu do ostatnich meczów, i dać z siebie 200%
koledzy optymiści, może przypomnicie użytkownikom redloga, jak United wypadało, zwykle grając w optymalnym składzie, na arenie europejskiej, grając z niemieckimi drużynami ?
VfB (03/04), Dortmund (96/97), Leverkusen (02), Bayern (01/02)?
oczywiście, nie znaczy to od razu, że dziś przegramy, ale takie czarowanie, że Old Trafford, że słabi Niemcy, że pewny awans, wyprowadza mnie z równowagi. jakoś ta “istna magia” miała sporo okazji, żeby się uwidocznić, i jak na razie niezbyt wiele z nich postanowiła wykorzystać.
mam nadzieję, że przejdziemy Bayern, ale patrząc na zapowiedzi Fergiego, że Kiko wejdzie pod koniec, raczej nie mam zbyt wielkiej nadziei. nie to, żebym nie wierzył w Berbę ;) chyba, że któryś z pomocników rozmontuje rywali… liczę na dobry mecz od pierwszych minut Naniego. jeśli dziś przejdziemy, twierdzę, że to on będzie the man who saves the day.
oby.
Z Milanem też z reguły dostawaliśmy baty.
I jeżeli masz zamiar powiedzieć, że pierwszy mecz był
a) z Rooneyem
b) wygrany na wyjeździe
to mimo wszystko z Milanem szło jak po grudzie.
Man Utd widzi się w 1/2 z żyrondystami. A potem tylko Barcelona (znaczy Messi)