Ciężkie chwile Akademii

Ciężkie chwile Akademii
Akademia Manchesteru United – niegdyś legendarna „maszynka” do robienia klasowych piłkarzy, teraz… miejsce szkolenia zawodników dla ligowych średniaków. W ciągu kilku ostatnich lat klub z Manchesteru nie rozpieszczał nas z „wydawaniem na świat” wielu solidnych wychowanków. Owych graczy można zliczyć na palcach jednej ręki. Dlaczego tak się dzieję? Co jest nie tak z piłkarzami ze szkółki juniorów? Spróbuję na te pytania poniżej odpowiedzieć i wspomnieć o paru graczach, którzy na Old Trafford kariery nie zrobili.

Ryan Shawcross

Ryan Shawcross
Wielce utalentowany walijski obrońca. Swoje początki w profesjonalnej karierze rozpoczynał na Old Trafford. Z powodzeniem grał w drużynach U-17, potem U-18 i w końcu w drużynach rezerw, gdzie miał niemały wkład w potrójną koronę, wywalczoną przez drugi skład. Następnie został wypożyczony do belgijskiego Anwerp, gdzie pomógł im zająć miejsce premiowane barażami o 1 ligę. Kolejnym wypożyczeniem, na jakie udał się Ryan, było Stoke City w lecie 2007 roku. Walijczyk tak się spodobał włodarzom angielskiego klubu, że w 2008 roku zdecydowali się na transfer definitywny i do dziś w tym klubie występuje. Obecnie grywa tam dalej i stanowi o sile Stoke, zaliczając bardzo dobre występy. Dobrą grą przykuł sobie uwagę, chociażby Liverpoolu. Gdyby został w rodzimym klubie, to nie mielibyśmy takich problemów w defensywie, jak w okresie grudzień-styczeń…

Danny Simpson

Danny Simpson
Kolejny zawodnik z formacji defensywnej. Angli wielokrotnie był typowany na zastępcę Gary’ego Nevilla. Tak się jednak nie stało, bo jak ostatnio się dowiedzieliśmy, Newcastle zakontraktowało 23-letniego zawodnika i wydaje się, że więcej nie ujrzymy Danny’ego w koszulce z diabłem na piersi. Jak przebiegła jego kariera? Najpierw zaliczał występy w rezerwach, lecz potem tułał się na wypożyczeniach w innych klubach kolejno: Anwerp, Sunderland, Ipswich, Blackburn i ostatecznie Newcastle United. Sądzę, że w przyszłości będziemy żałowali straty Simpsona, jednak nie ma się co dziwić młodemu piłkarzowi, bo przy takich zawodnikach jak Gary Neville, Brown, O’Shea czy Rafael da Silva, miał marne szanse na regularne występy.

Fraizer Campbell

Fraizer Campbell
Z olbrzymim potencjałem angielski napastnik także nie przebił się do podstawowej jedenastki. Jak poprzednicy, na początku swojej przygody z United został wypożyczony do Anwerp , gdzie zaliczył udany okres. Potem powędrował do Hull City, a tam pokazał pełnię swoich umiejętności. W
34 występach zaliczył 15 bramek i miał wielki wkład w awans swojego zespołu do Premier League. Następnie przyszedł czas na nieudany pobyt w Tottenhamie, w którym nie przekonał do siebie trenera, stąd mała ilość rozegranych meczów w ekipie „Kogutów”. Po powrocie do Manchesteru nie zagrzał tam długo miejsca i przeniósł się do Sunderlandu, tym razem na zasadzie transferu definitywnego. Na tą chwilę 23-letni Anglik dość średnio radzi sobie w ekipie „Czarnych Kotów”. Moim zdaniem lepszym wyborem przenosin byliby „Tygrysy”, którzy za wszelką cenę widzieliby Campbell’a w swoich szeregach lub pozostanie pod wodzą Sir Alexa Fergusona i czekać na swoją szansę.

Gerard Pique i Giuseppe Rossi

Gerard Pique & Giuseppe Rossi
Tym razem piłkarze z innej beczki, bo początek futbolu zaczynali w innych klubach, ale do teamu „Czerwonych Diabłów” trafili w bardzo młodym wieku. Pierwszy z nich – Pique – wychował się w szkółce FC Barcelony, ale działacze „Barcy” nie przekonali się do jego umiejętności i sprzedali hiszpańskiego obrońcę do Manchesteru United. Tam jednak także nie miał łatwego życia i został wypożyczony do Realu Saragossy. W tym właśnie klubie czarował kibiców solidną grą, jednak potem zgodnie z umową powrócił do prawowitego klubu. Ostatecznie 23-latek nie znalazł uznania w oczach Fergusona i został sprzedany do swojego rodzimego zespołu – FC Barcelony. Tu w pełni rozwinął swój talent i po wspaniałym sezonie jest obecnie jednym z najlepszych stoperów na świecie. Chyba przez długi czas będzie nas dręczyć pytanie „Czy wystarczyło dać więcej okazji do wykazania się i cierpliwości, czy po prostu Gerard nie poradziłby sobie w lidze angielskiej?”

Drugi z nich – Rossi także ma niemały talent. Gracz urodzony w USA swoją przygodę z piłką nożną zaczynał w Parmie. W 2004 przeszedł do ówczesnego mistrza Anglii, a tam średnio wspomina swój pobyt młody Włoch. W 2006 został wypożyczony do Newcastle, jednak w ekipie „Srok” niczego wielkiego nie pokazał. Następnie wrócił do Parmy, gdzie spisywał się znakomicie: w 19 spotkaniach strzelił 9 bramek. Po powrocie na Old Trafford jego hierarchia w klubie się nie zmieniła, z czego Giuseppe nie był zadowolony. W 2007 roku po Rossiego zgłosił się Villareal i kupił reprezentanta Włoch. Szkocki manager był bezsilny, nie mógł nie zgodzić się na transfer, bo gracz potrzebował regularnej gry, czego nie gwarantował mu ówczesny team. W „Żółtej Łodzi Podwodnej” 23-letni napastnik występuje do dnia dzisiejszego, a gra tam wyśmienicie i chyba możemy żałować jego sprzedaży.

Takich piłkarzy, którzy nie zaimponowali działaczom „Reds Devils”, jest dużo więcej. Przykładami są: Lee Martin, Kieran Richardson, Chris Eagles czy Sean Evans. Wydaje mi się, że kolejnym będzie Tom Cleverley, któremu spodobało się w angielskim Watford, a także Darron Gibson, bo poza dobrym uderzeniem z dystansu niczego więcej pożytecznego Irlandczyk nie robi. Dlaczego zawodnicy nie przebijają się do pierwszego składu?

Brak cierpliwości, chęć częstej gry, klątwa wypożyczeń.

W większości przypadkach zbyt długi okres pobytu na ławce, bądź występowanie w rezerwach nie wystarcza do spełnienia żądzy i pragnienia gry „młodym wilkom”. Ci zawodnicy najczęściej są notorycznie wypożyczani, a tam czują się potrzebni, ważni, zaczynają wierzyć w swoje możliwości i bardzo często decydują się na pełny transfer – takich przypadków jest wiele. Wiadome, iż potrzebują ogrania, doświadczenia, ale jak mogliśmy przez parę lat ostatnich widzieć, jeżeli dany młodzik od początku udaje się na kilka wypożyczeń, to „traciliśmy” go. Moim zdaniem, naszym wychowankom trzeba dawać więcej szans na pokazanie się, aby potem nie opłakiwać straty uzdolnionych graczy.

Rodzynki

Darren Fletcher
Są także tacy zawodnicy, którym ta sztuka się udała. Jednym z nich jest Darren Fletcher, od dłuższego czasu grywający z powodzeniem w pierwszej drużynie, a także Johnny Evans – jeszcze nie podstawowa „opoka” defensywy, ale powoli zbliżający się do tego celu i zaliczając coraz więcej meczy. Z niego w niedalekiej przyszłości będziemy mieli dużo korzyści, ale czy takiego zespołu, jakim jest Manchester United, nie stać na więcej wychowanków?

Nowy, lepszy(?) nabór

W obecnej chwili w akademii znajduje się wiele, obiecujących talentów. Takimi są, np. Joshua King, Magnus Eikrem, Corry Evans, Ritchie De Leat, a także tacy, którzy już na stałe próbują gościć w kręgi starszych kolegów: Bracia da Silva, Frederico Macheda czy Danny Welbeck. Mam wielką nadzieję, że niedługo coraz większej ilości „swoich” będziemy mogli oglądać w szeregach „Czerwonych Diabłów” zamiast wydawać miliony na piłkarzy z innych drużyn.

Autor: Paweł Sędłak (Pawlo)

Strata którego z powyższych zawodników boli najbardziej?

Pokaż wyniki

Loading ... Loading ...


Oceń ten wpis:
SłabyTaki sobieŚredniDobryBardzo dobry (4 głosów, średnia: 4,00 na 5)
Loading ... Loading ...



Be social
Wykop Gwar Dodaj do zakładek CafeNews



57 komentarzy do “Ciężkie chwile Akademii”

  1. m85 pisze:

    Czytając tytuł myślałem, że chodzi o wczorajszy mecz naszych młodzików w Blackburn ;)

    Myślę, że autor przesadza. Taka plejada fenomenalnych zawodników jaka przytrafiła nam się na początku lat ’90 to fenomen. Nie wiem czy jakikolwiek inny wielki klub w ostatniej dekadzie potrafił w tak krótkim czasie wyprodukować tylu znakomitych zawodników. To był jednak ewenement…

    Jeśli co roku to drużyny wchodziłby jakiś utalentowany zawodnik, to byłoby świetnie. U nas być może tak nie jest, ale na tle innych wielkich zespołów i tak wyglądamy dobrze. Brown, FLetcher, O’Shea czy Evans to zawodnicy, którzy w ostatnim 10-cio leciu weszli na stałe do pierwszego zespołu. Całkiem niezły wynik, a wydaje się, że to właśnie teraz na zapleczu mamy najbardziej utalentowaną grupę od kilkunastu lat.

    ps mówię o wychowankach, a nie zawodnikach podkupionych z innych klubów w wieku 16-17 lat :)

    • Lapeno pisze:

      Myślę, że autor przesadza. Taka plejada fenomenalnych zawodników jaka przytrafiła nam się na początku lat ‘90 to fenomen. Nie wiem czy jakikolwiek inny wielki klub w ostatniej dekadzie potrafił w tak krótkim czasie wyprodukować tylu znakomitych zawodników. To był jednak ewenement…


      a chociażby Barcelona… ;>

  2. EthaN pisze:

    Zawodnicy najczęściej są notorycznie wypożyczani, a tam czują się potrzebni, ważni, zaczynają wierzyć w swoje możliwości i bardzo często decydują się na pełny transfer

    W moim odczuciu to tu tkwi największy problem United. Takie wypożyczanie piłkarzy jest bardzo mało opłacalne dla samego klubu. W opinii wielu kibiców panuje przekonanie „wypożyczyć go do słabszego klubu, niech tam nabierze doświadczenia, po czym wróci do nas i będzie gwiazdą”. Niestety. W ostatnich latach nie przypominam sobie gracza, który wracając z wypożyczenia ze słabszego klubu stał się podstawowym zawodnikiem. Albo talent jest na tyle dobry by dawać mu, w miarę regularnie, szanse pokazania się, albo powinien odejść definitywnie. Spójrzmy na przykłady Ronaldo i Rooneya. Obaj trafili do klubu w bardzo młodym wieku( jeśli dobrze kojarzę to Ronaldo miał 17, a Rooney 18 lat). W tych przypadkach Fergie praktycznie od zaraz starał się ich wkomponować w zespół. I takie właśnie posunięcia dały wymierne korzyści dla „Czerwonych Diabłów”. Może to trochę zbyt radykalne, ale obowiązywać powinna zasada: wóz albo przewóz. Bo po co całymi latami czekać, i żyć złudzeniami, że a może w końcu jego talent eksploduje? Dla przykładu: Darren Fletcher jest w zespole od wielu lat. Ale na swoją aktualną pozycje w kubie musiał czekać bardzo długo. Szkot nie był na wypożyczeniu w innym klubie. Wolał być rezerwowym w jednym z najlepszych klubów na świecie, a kiedy tylko dostał szansę, chociażby kilku minutową, wykorzystywał ją. I tak też powinno się postępować z innymi. Przykład? Bracia Da Silva. Powinni występować z tak dużą częstotliwością, jak to tylko możliwe. Nie potrafię zrozumieć dlaczego Ferguson „tłamsi” talent Obertana? Już w kilku meczach pokazał się z dobrej strony, dlatego nie widzę powodów, dlaczego kolejnych szans miałby nie dostawać. Nawet dziesięcio, piętnastominutowe epizody powodowały by u niego rozwój sportowy.
    Rzeczą oczywistą jest, że nie każdy młodzik występujący w akademii United, nadaję się do tego seniorskiej drużyny klubu. Jeśli ktoś się sprawdza, gra dalej, jeżeli nie, to wypad i inwestujemy w kogoś innego.

    „Czy wystarczyło dać więcej okazji do wykazania się i cierpliwości, czy po prostu Gerard nie poradziłby sobie w lidze angielskiej?”

    Bardzo trafne pytanie. Gdyby Pique miał wystarczającą ilość szans pokazania się, odpowiedź nie sprawiała by tyle problemu co teraz. W chwili obecnej możemy zrobić tylko to, co Polacy lubią najbardziej, czyli… gdybać…

    • Kris1908 pisze:

      W ostatnich latach nie przypominam sobie gracza, który wracając z wypożyczenia ze słabszego klubu stał się podstawowym zawodnikiem


      Esz… A Foster miał taaaaką szansę…

  3. tasma1985 pisze:

    Legendarna to nasza akademia była na początku i w połowie lat … 90-tych. Teraz to jest przeciętna akademia, „produkująca” nadmiar rzemieślników, która w już coraz mniejszym stopniu może zasłaniać się takimi wychowankami, jak Giggs, Scholes, Bechkam czy Nevillovie. Trzeba powiedzieć jasno – trafiło nam się genialne pokolenie, które przypięło „akademii” łatkę świetnej piłkarskiej szkółki.

    Mamy teraz rok 2010, a nasza szkółka nie „wypuściła” żadnego świetnego ofensywnie usposobionego gracza od … no prawie 15 lat.
    Wystarczy prześledzić, jacy wychowankowie – pomijając pozostałości z genialnego pokolenia – grają obecnie w MU:
    - Brown – obrońca
    - o`Shea – nominalny obrońca
    - Evans – obrońca
    - Fletcher – defensywny pomocnik
    - Gibson – defensywny pomocnik (zawodnik, delikatnie mówiąc, słaby, a rocznik 87, więc ma już prawie 23 lata)
    - Welbeck – jedyny napastnik w gronie naszych wychowanków, który jednak musi najpierw udowodnić, że w ogóle posiada jakieś atuty poza warunkami fizycznymi i metryką urodzenia, wskazującą na Manchester (takich Welbecków na przestrzeni ostatnich lat było wielu, np. ten Fraizer Campbell).

    Co widzimy z powyższego? Żadnego b. dobrego, bądź świetnego zawodnika usposobionego ofensywnie ta nasza „świetna” akademia nie wychowała.

    Niektórzy pewnie zechcą zapytać w tym momencie, gdzie ten Rossi, gdzie ten Macheda? Ale przecież każdy wie, że tacy zawodnicy jak Rossi, Macheda, bracia da Silva, Pique to nie są nasi wychowankowie, tylko „ukradzione” młode talenty, które piłkarskich szlifów nabierały w innych klubach.

    Podsumowując – akademia MU potrafi wychować JEDYNIE dobrych zawodników z nastawieniem defensywnym (sporadycznie do tego, patrz ilość wychowanków obecnie). Ten precedens możemy obserwować już od ponad 10, żeby nie powiedzieć 15 lat. Nasi „ofensywni” wychowankowie (Martin, Campbell etc.) nadają się do Hull, Burnley, a przy odrobinie szczęścia do Sunderland.

    Jakiekolwiek porównanie naszej akademii do akademii np. Barcelony (o takim Krkicu czy Pedro to my możemy pomarzyć), zakończy się dla nas kompromitacją. Czy to nie dziwne, że od ponad 15 lat w Manchesterze nie objawił się ofensywny talent czystej krwi? Tu nawet nie chodzi o zawodników pokroju Messiego, ale choćby pokroju Giovinco, Balotelliego… .

    Nie mam pojęcia, ile funduszy rocznie pochłania nasza akademia, ale jeśli jest to podobna suma jak w Barcelonie, to kilka osób w tej akademii powinno zostać wywalonych na bruk. Bo to jest akademia Manchesteru United, która ma „wypuszczać” zawodników prezentujących poziom godny dla takiego klubu jak MU.

    Zamiast tego jedyną naszą nadzieją jest „ukradnięcie” młodych i zdolnych piłkarzy, którzy i tak z niezrozumiałych przyczyn zostają później sprzedani. Albo inaczej – powodem jest Ferguson, ale jakimi kieruje się przesłankami (sprzedając np. Rossiego), tego nie wie chyba nikt.

    Jeśli zaś chodzi już o sam felieton, szkoda, że autor nie pofatygował się przedstawić nam krótkiego rysu historycznego naszej akademii (choćby od roku 2000, albo 1999, bo to data dla naszego klubu kultowa), tj. zawodników, którzy byli przedstawiani za „wielkie talenty”, a skończyli marnie. Rozumiem jednak, że takie zadanie byłoby bardzo czasochłonne, a felieton ten, ma poruszyć problem jedynie obecnych czasów.

    Podsumowując: Sytuacja, jaka ma miejsce w akademii, wyłaniała się stopniowo, a tacy zawodnicy jak Giggs, Scholes czy Beckham służyli za ciągłe usprawiedliwienie braku nowych świetnych wychowanków. Jednak Giggs, Scholes czy Beckham powoli kończą kariery, a godnych następców nie widać żadnych… .

    • Tom pisze:

      Zapomniałeś albo nie wiedziałeś że w Anglii jest przepis który nakazuje klubom że mogą szkolić tylko te dzieciaki które mieszkają w promieniu 60km od klubu?
      Tu masz odpowiedź dlaczego „kradniemy” wychowanków z Włoch, Hiszpanii, Francji.
      Według tych przepisów Beckham nigdy nie mógł by grać w United. Co najwyżej został by kupiony za np. 30mln funtów.

      • tasma1985 pisze:

        Ale to w sumie jakiegoś wielkiego znaczenia nie powinno mieć. Bo nie uwierzę, że przez 15 lat nie pojawił się w okolicach Manchesteru żaden wyjątkowo utalentowany skrzydłowy.

      • Tom pisze:

        tasma1985
        ma znaczenie i to kolosalne, przepisy które miały chronić małe kluby spowodowały że wielkim opłaca się ściągać gracza z Francji, Włoch niż szkolić własnego.
        widocznie nie pojawił się żaden skrzydłowy

      • tasma1985 pisze:

        Ja bym jednak upatrywał przyczyny tego stanu rzeczy w naszej akademii i jakości szkolenia. Bo spójrz – zawodników usposobionych defensywnie możemy wychować (Brown, Evans, O`shea) na wysokim poziomie, a jakoś porządnego skrzydłowego, playmaykera czy napastnika już nie… .

      • Tom pisze:

        Zwróć uwagę że kreatywnych zawodników się nie szkoli. To „coś” piłkarz ma albo nie. Tym czymś na pewno jest też boiskowa inteligencja (Giggs najlepszym przykładem).
        I z podanych przez Ciebie piłkarzy wybrał bym tylko Evansa jako ostatniego wychowanka który przebił się do składu United.

      • tasma1985 pisze:

        To się zgadza, jednak kreatywność można łatwo „zabić” w zawodniku i moim zdaniem z takim procederem mamy do czynienia w naszej szkółce. Bo, jak już wspomniałem, niemożliwe jest, aby przez 15 lat nie było kreatywnych młodych juniorów, którzy by mogli prezentować tę kreatywność już w piłce seniorskiej.

      • AX1D pisze:

        tym bardziej, że akurat okolice Manchesteru są bardzo zagęszczone i promień 60km to nie są wiochy. miasta takie, jak Bolton, Wigan, Bury, Leigh, wszystkie leżą w sąsiedztwie Manchesteru. wydaje mi się niemożliwym, żeby taki promień był jedynym powodem naszych problemów z kreowaniem playmakerów.

    • Tom pisze:

      Zwróć uwagę że kreatywnych zawodników się nie szkoli. To „coś” piłkarz ma albo nie. Tym czymś na pewno jest też boiskowa inteligencja (Giggs najlepszym przykładem).

      • Tom pisze:

        coś się pomieszało i dodało 2 razy :)
        kreatywność łatwo pomylić z ekstrawagancją, a ekstrawagancje mógł mieć tylko jeden człowiek w United pod panowaniem Fergusona – Cantona.
        Każdy inny wylatywał.

  4. benfa pisze:

    bardzo dobry tekst, mnie też boli że nie ma ostatnio rodzynków w naszej akademii.. a gdy już mamy jakieś talenty, to je oddajemy. Błędem było oddanie Rossiego, na pewno wolałbym jego niż Owena i Dioufa razem wziętych. Pique też należało zostawić. Simpson na pewno nie jest gorszy od Rafaela, a Showcross.. no cóżnie musielibyuśmy teraz wydawać 10 milionów na Smallinga. Campbella też mi szkoda wolę go od Dioufa.
    całe szczescie że nie sprzedaliśmy Fletchera, bo było blisko. Evans na szczescie też sotał, bo Sunderland go o mały włos nie wykupił od nas dwa lata temu. Welbeck jest dobry, ale zobaczymy jak sie rozwinie.

    • Silvan pisze:

      A co Ty możesz o Dioufie powiedzieć na chwilę obecną że zdecydowanie wolałbyś Rossiego ?… Zagrał kilka minut, parę razy kopnął piłkę, a Ty już masz na jego temat wyrobione zdanie ? A może regularnie oglądałeś ligę norweską że wiesz o nim wszystko ? Pomyśl zanim coś napiszesz bo ręce opadają…

      • benfa pisze:

        Rossi jest już praktycznie ukształtowany, widze jak gra w Villarreal i idealnie pasowałby do nas na 3 napastnika, a Diouf? Zanim bedzie dobry długo czasu minie

  5. tasma1985 pisze:

    Dla przykładu: Darren Fletcher jest w zespole od wielu lat. Ale na swoją aktualną pozycje w kubie musiał czekać bardzo długo. Szkot nie był na wypożyczeniu w innym klubie. Wolał być rezerwowym w jednym z najlepszych klubów na świecie, a kiedy tylko dostał szansę,

    I tu się nie zgodzę. Historia z Fletcherem wyglądała nieco inaczej. Z racji pochodzenia, Darren był forowany przez Fergusona i „nazywany” nawet następca Davida Beckhama. Tyle, że Ferguson robił z niego skrzydłowego (ba, nawet wystawiał w kluczowych meczach kosztem młodego Ronaldo), a skrzydłowym Fletcher był b. słabym, prezentował się jeszcze gorzej niż w późniejszym okresie inny skrzydłowy, K.Richardson. Powiem więcej – Fletcher na prawym skrzydle spisywał się na podobnym poziomie co Dhemba-Djemba w środku, czy L. Miller. Jednym słowem – NIE NADAWAŁ SIĘ. Przypadek jednak sprawił, że wielu naszych środkowych pomocników było kontuzjowanych i nagle…chyba nawet ku zaskoczeniu Fergusona, Fletcher okazał się solidnych środkowym pomocnikiem. Kolejne kontuzje środkowych pomocników sprawiły, że Fletcher mógł się rozwinąć na środku pomocy i nagle okazało się, że może być z niego dobry pomocnik.
    To nie (tylko) dzięki Fergusonowi Fletcher jest tam gdzie jest (powtarzam – Fergie robił z niego przez wiele lat skrzydłowego), ale sprawił to zbieg okoliczności. Gdyby Hargraeves nie doznał kontuzji, to niewykluczone, że Fletcher grał by już w innym klubie.

    • EthaN pisze:

      Zapewne masz wiele racji. Przyznaje się, że to niedopatrzenie z mojej strony. Ale głównie chodziło mi o to, że lepiej trzymać kogoś w zespole, niż w nieskończoność wypożyczać.

    • Tom pisze:

      heh, to akurat prawda, pamiętam jak się irytowałem jak tylko Fergie wpuszczał swojego krajana. Darren nie ma szybkości ani techniki żeby grać jako skrzydłowy.

  6. m85 pisze:

    - Welbeck – jedyny napastnik w gronie naszych wychowanków, który jednak musi najpierw udowodnić, że w ogóle posiada jakieś atuty poza warunkami fizycznymi i metryką urodzenia, wskazującą na Manchester (takich Welbecków na przestrzeni ostatnich lat było wielu, np. ten Fraizer Campbell).


    Campbell na poziomie Welbecka? Frazier w kadrze narodowej zaczął grać dopiero w wieku bodaj 21 lat. Welbeck za to jest w niej od u-16 i obecnie jest w u-21. Welbeck już w wieku 17-stu lat potrafił strzelić dla nas bramkę. To inna skala talentu – Frazier to rzemieślnik, a Danny to nieoszlifowany diament. Być może skończą podobnie, ale potencjał jest nieporównywalny.

    Mówiłem zresztą, że nie sposób jest wychowywać notorycznie świetnych graczy. Barcelona też zawsze nie produkowała całego stada Messich. Zresztą radzę obserwowac obecnych młodych zawodników, bo furorę robi teraz w Watford Cleverley, a zapewniam, że w następnych sezonach podobnych zawodników będzie więcej.

    Albo inaczej – powodem jest Ferguson, ale jakimi kieruje się przesłankami (sprzedając np. Rossiego), tego nie wie chyba nikt.


    Pisałem to już 100 razy i napiszę po raz 101. Rossi chciał odejść.

    Albo talent jest na tyle dobry by dawać mu, w miarę regularnie, szanse pokazania się, albo powinien odejść definitywnie. Spójrzmy na przykłady Ronaldo i Rooneya. Obaj trafili do klubu w bardzo młodym wieku( jeśli dobrze kojarzę to Ronaldo miał 17, a Rooney 18 lat). W tych przypadkach Fergie praktycznie od zaraz starał się ich wkomponować w zespół. I takie właśnie posunięcia dały wymierne korzyści dla “Czerwonych Diabłów”. Może to trochę zbyt radykalne, ale obowiązywać powinna zasada: wóz albo przewóz. Bo po co całymi latami czekać, i żyć złudzeniami, że a może w końcu jego talent eksploduje?


    Takich piłkarzy jak Ronaldo, czy ROoney to jest kilka, a takich jak Scholes(który stosunkowo późno debiutowali i doszli na szczyt) są setki.

    Bardzo trafne pytanie. Gdyby Pique miał wystarczającą ilość szans pokazania się, odpowiedź nie sprawiała by tyle problemu co teraz. W chwili obecnej możemy zrobić tylko to, co Polacy lubią najbardziej, czyli… gdybać…


    Evans wyglądał lepiej i wtedy nie mieliśmy miejsca, aby trzymać dwóch świetnie rokujących defensorów. Postawiono na brytyjczyka, fana United od dzieciństwa. Źle ?

    • EthaN pisze:

      Takich piłkarzy jak Ronaldo, czy ROoney to jest kilka, a takich jak Scholes(który stosunkowo późno debiutowali i doszli na szczyt) są setki.

      Ap ropo Scholesa. W ogóle nie zgadzam się z tą opinią, przeczytaj sobie jego „CV”. A co do duetu RR- liczy się jakość a nie ilość! Ci dwaj mieli dziesięć razy więcej umiejętności niż dziesięć innych „talentów” razem wziętych.

      Evans wyglądał lepiej i wtedy nie mieliśmy miejsca, aby trzymać dwóch świetnie rokujących defensorów. Postawiono na brytyjczyka, fana United od dzieciństwa. Źle ?

      Typowe polskie myślenie: bo kiedyś było tak a tak. co mnie obchodzi „kiedyś”? Chodzi o to jaki poziom obaj zawodnicy prezentują teraz! Z całym szacunkiem na Evansa, mimo wszystko Pique jest chyba lepszy. No ale kto mógł to wiedzieć, skoro obaj grzali ławę?

  7. m85 pisze:

    Z siedzenia na ławce rzadko który piłkarz się wyrabia. Fletcher akurat trafił na okres, kiedy w środku pomocy nie mieliśmy dużo konkurencji, a i tak wielu twierdziło, że jest żałosny i powinniśmy go się pozbyć.

    Obecnie dużo trudniej o szansę dla młodych, bo jesteśmy od kilku lat jedną dwóch/trzech z najlepszych drużyn na Kontynencie. Na eksperymenty nie ma czasu, więc lepiej wypozyczać. Szczególnie jeśli widzi się żałosny poziom rezerw. Tam się niczego nie nauczą.

  8. tasma1985 pisze:

    Pisałem to już 100 razy i napiszę po raz 101. Rossi chciał odejść.

    Ja też pisałem już 100 razy – to w takim razie, dlaczego ten Rossi chciał odejść? Dlatego, że nie dostawał szans pomimo tego, że prezentował się fenomenalnie w rezerwach. Rossi skalą talentu przewyższał Welbecka nieporównywalne. Ty uważasz, że Welbeck to wielki, nieoszlifowany talent – ok.
    Ja uważam, że nigdy nie będzie stanowił o sile United.
    Obecnie jest na wypożyczeniu w słabym klubie Championship. Jeśli nie będzie tam odgrywał pierwszoplanowej postaci, to kiedy i gdzie będzie? Wrócimy do tematu w czerwcu.

  9. wojteksg90 pisze:

    Gerard Pique- chciał sam odejść do Barcelony, i nie ma sie co dziwić bo to jego klub.
    No i Katalonia a Anglia to jednak duża różnica.

    Obecnie ciężko się komukolwiek przebić do pierwszego składu bo mamy bdb zespół i długą ławkę rezerwowych.
    Na sprzedaży tych piłkarzy zarobiliśmy też troche pieniędzy.

    A Evans to najlepszy przykład na to że można, bracia Silva też ale to już trochę co innego.
    No i Welbeck to taki prawdziwy wychowanek, tyle że nie wiadomo co z nim będzie.

  10. m85 pisze:

    Ja też pisałem już 100 razy – to w takim razie, dlaczego ten Rossi chciał odejść? Dlatego, że nie dostawał szans pomimo tego, że prezentował się fenomenalnie w rezerwach.


    Rezerwy to żenujący poziom. Tam błyszczeli Eagles, czy Martin. Rossi był po prostu za bardzo niecierpliwy. Ferguson musi również patrzeć przez pryzmat zespołu i nie mógł zapewnić Rossiemu ilości meczów, jakie on oczekiwał.

    Obecnie jest na wypożyczeniu w słabym klubie Championship. Jeśli nie będzie tam odgrywał pierwszoplanowej postaci, to kiedy i gdzie będzie? Wrócimy do tematu w czerwcu.


    A czego to dowiemy się w czerwcu ? Chłopak ma dopiero 19 lat i jest na dobrą sprawę na początku swojej przygody z piłką. Wszystko okaże się za kilka lat – ja jedynie mówię, że porównywanie do do innych zawodników typu Campbell mija się z celem, bo analogii jest naprawdę niewiele(mówimy o klasie sportowej).

    • tasma1985 pisze:

      No chwila – ok, rezerwy to poziom niski, ale ten koleś strzelał tam bramki fenomenalne i strzelał ich bardzo dużo. Rossi w rezerwach grał nieporównywalnie lepiej, niż np. Welbeck w rezerwach, który wcale nie odgrywa tam pierwszoplanowej roli. Sporadycznie coś strzeli, sporadycznie coś wypracuje… . Żadnego szału.

      Czas pokazał (a dokładniej występy Rossiego w Villareal), że jego zniecierpliwienie było w pełni uzasadnione. Rossi prezentował już poziom, który powinien zapewnić mu ok. 20-25 meczów w sezonie w MU. A fakt, że Ferguson go puścił, zdaje się potwierdzać tylko hipotezę, że Rossi pozostając dalej w MU, wielu szans by nie otrzymał. Bo jeśli Ferguson by pokładał w nim wielkie nadzieje, to za Chiny Ludowe by go nie sprzedał.
      Więc każdy rozsądny zawodnik, myślący poważnie o swojej karierze (priorytetem jest moja kariera, a nie MU), podjąłby taką samą decyzję. Skoro jestem dobry, a nie gram, to nie jest to uczciwe. Swoją drogą interesuje mnie, skąd Ty wiesz, że Rossi chciał odejść???

      Rossi miał ważny kontrakt, a więc Villareal składając ofertę transferową, przedkładał ją zarządowi MU. Dopiero po zaakceptowaniu oferty przez zarząd, zainteresowany klub miał prawo przedłożyć ofertę samemu Rossiemu – tak to funkcjonuje. Każdy zawodnik na jego miejscu – widząc, że klub zaakceptował za niego ofertę – by odszedł. Więc zastanawia mnie, skąd masz informację, że Rossi sam chciał odejść (i tu dodam od siebie – chciał odejść przed złożeniem oferty ze strony Villareal zarządowi MU)? Bo jeśli Twoje „chciał odejść” dotyczy okresu pomiędzy złożeniem i zaakceptowaniem przez zarząd oferty za Rossiego, a samą decyzją o odejściu, to owe „chciał odejść” nabiera całkiem innego znaczenia.

      Co do Welbecka – tak, ma już 19 lat, jeśli to jest wielki talent, to w słabej championship powinien ustrzelić z 6-10 bramek. Bo 19 lat, to wiek, w którym taki Owen, czy Rooney byli już wielkimi gwiazdami. Więc wymaganie od niego odgrywania czołowej roli w słabym klubie w słabej lidze, nie jest chyba żadnym przegięciem?

  11. m85 pisze:

    No chwila – ok, rezerwy to poziom niski, ale ten koleś strzelał tam bramki fenomenalne i strzelał ich bardzo dużo. Rossi w rezerwach grał nieporównywalnie lepiej, niż np. Welbeck w rezerwach, który wcale nie odgrywa tam pierwszoplanowej roli. Sporadycznie coś strzeli, sporadycznie coś wypracuje… . Żadnego szału.


    Zacznijmy od tego, że Welbeck tam sporadycznie grywa. Jak grywał regularnie w wieku 17-18 lat to błyszczał.

    Swoją drogą interesuje mnie, skąd Ty wiesz, że Rossi chciał odejść???


    Ferguson mówił o tym w wywiadzie.

    „‘It was a difficult decision to let him leave. I had several meetings with him to try and convince him that he would get plenty of football with us this season and all he needed was a bit of patience.

    ‘But, having been on loan last season, he wanted first-team football all the time.’ ”

    Co do Welbecka – tak, ma już 19 lat, jeśli to jest wielki talent, to w słabej championship powinien ustrzelić z 6-10 bramek. Bo 19 lat, to wiek, w którym taki Owen, czy Rooney byli już wielkimi gwiazdami. Więc wymaganie od niego odgrywania czołowej roli w słabym klubie w słabej lidze, nie jest chyba żadnym przegięciem?


    Różni zawodnicy rozwijają się różni i chyba co do tego nie musimy się spierać. Welbeck wydaje się jeszcze nieprzygotowany fizycznie do dorosłego grania na wysokim poziomie, więc niewykluczone, że w jego przypadku dłużej będziemy musieli czekać na chwilę, kiedy potwierdzi swój nieprzeciętny talent.

    • tasma1985 pisze:

      No więc co do Rossiego – nie miał zbyt wygórowanych żądań, chciał być cały czas zawodnikiem pierwszej drużyny (nie pierwsze 11-stki, ale pierwszej drużyny). Do tego posiadał on umiejętności, które uprawniały go, by mieć taki status w drużynie. Więc – moim zdaniem – zawinił Ferguson, a Rossi chciał jedynie zadbać o swoja karierę. Widząc, że w MU ma problemy, które ciężko wyjaśnić jego słabą formą, postanowił odejść, grać i rozwijać się. Bardzo racjonalne podejście… .

      Piszesz, że Welbeck w rezerwach grywa sporadycznie. Sorry, to gdzie on grywa sporadycznie? W pierwszym składzie – nie, w rezerwach (tak piszesz), też nie (?). To gdzie w końcu?

      No nie mogę się zgodzić z Twoją opinią, wedle której Welbeck jest nieprzygotowany fizycznie do gry w dorosłej piłce. Moim zdaniem, on ma warunki fizyczne bardzo dobre, które go wyróżniają na tle innych zawodników, nawet tych w dorosłej piłce. Moim zdaniem, Welbeck dysponuje przeciętną techniką i słabym, chaotycznym dryblingiem oraz podejmuje często samolubne decyzje, pomimo tego, że ma lepiej ustawionych partnerów w drużynie. Welbeck to kawał chłopa, więc mówienie o jego nieprzygotowaniu fizycznym jest dla mnie co najmniej dziwne.

      Wypożyczenie to dla niego najlepsza opcja moim zdaniem. Ma okazje pokazać kilka nieprzeciętnych zagrań, na których podstawie można będzie stwierdzić, że ten chłopak posiada nieprzeciętny talent. Jeśli nie pokaże nic wartego uwagi, to … nastepne wypożycznie powinno go czekać, a jesli znów niczym szczególnym sie nie wykaże, to powinien zostać wówczas sprzedany… .Bo ileż można czekać, aż (rzekomy) talent eksploduje? 21, 22 lata, to max moim zdaniem dla zawodnika.

      • m85 pisze:

        I had several meetings with him to try and convince him that he would get plenty of football with us this season and all he needed was a bit of patience.

        ‘But, having been on loan last season, he wanted first-team football all the time.


        Co mógł Ferguson zrobić więcej? Chyba jedynie zapewnić Rossiego, że będzie graczem pierwszej 11-stki. Bądźmy poważni.

        Piszesz, że Welbeck w rezerwach grywa sporadycznie. Sorry, to gdzie on grywa sporadycznie? W pierwszym składzie – nie, w rezerwach (tak piszesz), też nie (?). To gdzie w końcu?


        W CC, niekiedy w lidze. Podobnie zresztą jak Gibson. Jeżdżą z pierwszą drużyną i się uczą. Doszli u nas zapewne do wniosku, że to dla młodych lepsze rozwiązanie.

        Welbeck to kawał chłopa, więc mówienie o jego nieprzygotowaniu fizycznym jest dla mnie co najmniej dziwne.


        Oglądałem go w kilkudziesięciu meczach na różnym poziomie (reprezentacja u-16,u-19,u-21 akademia, rezerwy i pierwszy zespół) i gołym okiem widać, że siłowo nie jest przygotowany. Częstokroć przy grze bark w brak jest rozstawiany po kątach. Również z faktu, że widziałęm go tak wiele razy moge powiedzieć, że jest szybki i technikę ma bardzo dobrą. Trudno to jednak pokazać grając notorycznie na innej pozycji. To jest jednak proces nauczenia, podobny przeszedł wyklinany przez wielu FLetcher, i podobny przechodzi chociażby Wallcot.

      • tasma1985 pisze:

        Co mógł Ferguson zrobić? Wszystko mógł. Rossi miał ważny kontrakt – wystarczyło krótkie NIE ze strony managera.
        Fakty są takie, że go sprzedał, że nie dawał mu szansy w pierwszym składzie, chociaż Rossi – to gołym okiem było widać – posiadał wielki talent.

        Jeśli zaś chodzi o ten wywiad – zauważ, że Ferguson jest tu stroną zaangażowaną. Czy należy mu ufać w 100%? Moim zdaniem, nie. Obiektywnie patrząc – takie wytłumaczenie Fergusona, jest mu bardzo na rękę: Rossiego sprzedaliśmy, bo sam chciał odejść, a nie dlatego, że nie byliśmy w stanie go włączyć do pierwszej drużyny.

        Ostatnie odniesienie do Welbecka – czekam na jego nieprzeciętne zagrania, bo tylko z nieprzeciętnych zagrań można wysnuć, że zawodnik prezentuje nieprzeciętny talent.

        Jeżdżą z pierwszą drużyną i się uczą.

        Siedząc na ławie, w takim wieku, wiele się człowiek nie nauczy. Młody zawodnik, rozwijający się, potrzebuje przede wszystkim regularnych wystepów.

        Wybacz, ale porównanie jakiekolwiek Welbecka do Wallcota to gruba przesada. Wallcat robi różnicę w wielkich meczach, a Welbeck w wielkich meczach (o ile gra) jest statystą.

  12. m85 pisze:

    Ap ropo Scholesa. W ogóle nie zgadzam się z tą opinią, przeczytaj sobie jego “CV”. A co do duetu RR- liczy się jakość a nie ilość! Ci dwaj mieli dziesięć razy więcej umiejętności niż dziesięć innych “talentów” razem wziętych.


    Co mam przeczytać? Wiem przecież kiedy debiutował. Welbeck już w tym wieku co Rudy debiutował miał na swoim koncie kilka bramek dla United. I to teraz, kiedy liga angielska jest nieporównywalnie lepsza.

    To, że zawodnik w wieku 17/18 lat nie jest gotów do gry na światowym poziomie nie oznacza, że nie będzie gwiazdą siatowego futbolu. Przypadki Ronaldo, Messiego, Cesca, czy Roo to przypadki zawodników fenomenalnych. Nie oznacza jednak, że reszte trzeba odsyłąć na stos.

    Typowe polskie myślenie: bo kiedyś było tak a tak. co mnie obchodzi “kiedyś”? Chodzi o to jaki poziom obaj zawodnicy prezentują teraz! Z całym szacunkiem na Evansa, mimo wszystko Pique jest chyba lepszy. No ale kto mógł to wiedzieć, skoro obaj grzali ławę?


    Polskie czy nie polskie…Mało mnie to obchodzi. Może być nawet mongolskie. Wróżką jednak nikt nie jest i decyzje podejmowane były na podstawie występów w przeszłości. A lepiej rokował Evans i postanowiono, że dla United to będzie lepszy wybór. Ja tej decyzji nie żałuję i w pełni ją popierałem i popieram nadal. Pique jest niewątpliwy lepszy dla Barcelony, dla nas niekoniecznie.

  13. mlody.gryzek pisze:

    Moim zdaniem Pique zdał sobie sprawę z tego, że jego umiejętności pozwolą mu grać na najwyższym poziomie. Jego umiejętności, które były zbliżone do tych Evansa. Lepsze, ale zbliżone. Różnica jest taka, że Pique zdając sobie sprawę, że duet Vidic – Ferdinand stanowi najlepszą parę środkowych obrońców na świecie, wiedział, że się nie przebije i będzie grał tylko w razie kontuzji Nemanji lub Rio. Uświadomił sobie, że ma zdolności wystarczające by grać w najlepszych klubach świata, a dodatkowo w Barcelonie, z którą jest emocjonalnie związany, miał mniejszą konkurencje. Tam tylko Puyol ma niepodważalne miejsce w pierwszej jedenastce, a dodatkowo Milito doznał długotrwałej kontuzji. Z tego co pamiętam Gerardowi kończył się kontrakt i to, że udało się na nim jeszcze coś zarobić jest zarówno sukcesem jak i wyrazem wdzięczności młodego Hiszpana za lata spędzone w United. Jego przejście do Barcelony było wiadome i mógł poczekać do końca kontraktu i przejść za darmo.

    Istnieją poza tym różnice miedzy prowadzeniem szkółki piłkarskiej w Anglii, a w Hiszpanii. Kluby angielskie mogą „podkradać” zawodników szkółek europejskich zespołów, którym regulacje prawne często zabraniają podpisywać profesjonalnych kontraktów z młodymi piłkarzami (Pique, Macheda, Fabregas).
    Jednak ściągnąć ludzi do Anglii może być trudniej przez potrzebę załatwienia pozwolenia na prace (powód dlaczego nie udało się Wengerowi ściągnąc Ronaldinho zanim trafił do PSG).
    Największą przeszkodą wydaje się być jednak ograniczenie zabraniające klubom przyjmować zawodników do szkółek, z których dojazd do miejsca zamieszkania trwałby więcej jak 1,5 godziny. Ferguson wypowiadał się, że gdyby takie same regulacje funkcjonowały na początku lat 90. nie byłby wstanie ściągnąć do Manchesteru Beckhama.
    No i dodatkowo trzeba wziąć pod uwagę umiejętności młodych Anglików i Hiszpanów. Myślę, że ogólnie więcej młodych zdolnych piłkarzy ma korzenie na półwyspie iberyjskim niż na brytyjskiej ziemi. Więc procentowo nie wypadamy tak źle nawet za sukces przyjmując samego tylko Evansa, dla porównania z Messim i Krkićem z Barcelony (Pique ciężko uznać za wychowanka dumy Katalonii).

  14. Pawlo pisze:

    Rzeczywiście zupełnie zapomniałem przedstawić ten wielki, wspaniały nabór wychowanków, którymi byli Beckham, bracia Neville i inni.Tak się rozpędziłem, że zapomniałem o tym napisać, a szkoda.

    Co do Pique to mogliśmy go zostawić, gdyby grał dużo więcej to może nie miałby na myśli chęć to przeprowadzi, ale jak pisałemw tekście to niewiadomo czy sprawdziłby się w Premier League, bo jego występy były dośc średnie…

  15. Tom pisze:

    tasma1985
    masz dużo racji, tłumaczenia Fergusona są mało przekonujące. Ale co miał powiedzieć? Przyznać się do błędu? ON? :)
    Temat jest o wiele szerszy, zwróć uwagę że w Barcelonie Pedro gra tylko jeśli nie gra Ibrahimović, podobnie reszta „nowych” wychowanków.

  16. Pawlo pisze:

    Moim zdaniem najlepiej jakby został wprowadzony limit wydawania pieniędzy na transfery, wtedy na pewno wzrosła by w każdym klubie ilość wychowanków, bo po co inwestować w swoich piłkarzy, jak równie dobrze można kupić dużo lepszego:/

    Wielu piłkarzy, których sprzedaliśmy uważam, że w końcu taki zawodnik rozwinąłby umiejętności na miarę United, ale do tego trzeba czasu, którego zawsze brakuje…

  17. mally pisze:

    Kolejny kiepski artykuł. Nic ciekawego nie wyczytałem, a powinienem. Czytało się ciężko, a to przez błędy, a to przez „kulawe” pióro autora. Krótko mówiąc kiepsko i mam nadzieję, że następnym razem bardziej się postaramy. ;)

  18. Tom pisze:

    Najbardziej brakuje Chrisa Eagles’a.
    Mógł grać jako skrzydłowy, albo ofensywny pomocnik, kreować grę. Idealny zastępca Giggsa albo (bardziej) Scholes’a.
    W Burnley kreuje grę, świetnie grał przeciw Chelsea. Pamiętam jak dobrze grał przeciw Chelsea na Old Trafford kiedy zagraliśmy 2 składem. Gdyby Dong (pamiętacie tego Chińczyka? Legia go testuje lol) wykorzystał jego podanie prowadzilibyśmy wtedy 1:0 z The Blues pod wodzą Mourinho!

    • Kris1908 pisze:

      Gdyby Dong (pamiętacie tego Chińczyka? Legia go testuje lol)


      Już bramkę strzelił dla Legii!

      • Tom pisze:

        jest dobry w „wolnych” zespołach, gdzie nie trzeba myśleć, w naszej pożal się boże „ekstraklasie” pewnie będzie gwiazdą.

  19. mally pisze:

    No proszę Cię, Eagles jako kreator gry United? ;D

  20. originalsant pisze:

    Gibson, bo poza dobrym uderzeniem z dystansu niczego więcej pożytecznego Irlandczyk nie robi

    Chwała ci za te słowa gościu w końcu ktoś normalny normalnie ocenia grę Gibsona i nie robi z niego na siłę następcy Scholesa.
    Naprawdę podoba mi się ten artykuł.
    Co do wychowanków to wydaje mi się że szkółka United nastawiona jest nie na szukanie nowych talentów do pierwszego składu tylko do zarabiana pieniążków na młodych i zdolnych.
    Przykłady sam podałeś znakomite.
    A od siebie dorzucę że Welbeck nie w tym i może nie w następnym sezonie ale opuści United na rzecz jakiegoś Sunderlandu cz tez Portsmouth które prawdopodobnie spadnie w ligowej hierarchii.

  21. Tom pisze:

    heh, to w ogóle jest temat na wypracowanie, dlaczego wychowankowie super klubów nie grają w tych klubach?
    Na usta ciśnie się jedno – presja. Mało kto sobie radzi z młodych z czymś takim. I o ile w pierwszym sezonie jesteś klepany po plecach za każde dobre zagranie (w Anglii) to w następnym nie ma taryfy ulgowej. Dla mnie np. regres rozwoju ma tak chwalony przez Was Gibson. Zupełnie nie rozumiem co On jeszcze robi w United? Chłopak nie ma szybkości, techniki, podania. Gdyby chociaż walczył o piłkę.
    Wracając do presji, najlepszym przykładem Foster.

    • m85 pisze:

      Podobne opinie czytałem kilka lat temu o Fletcherze i mówiłem – spokojnie. Teraz mogę się tylko powtórzyć.

      • Tom pisze:

        Hmm, jakoś sobie nie przypominam żebyś bronił Fletchera kiedy jechali go wszyscy „kibice” United. I nie wydaje mi się żebyś w ogóle pamiętał Fletcha jak „kaleczył” na prawym skrzydle.
        Daruj sobie opinie i nie udawaj że się powtarzasz.

      • m85 pisze:

        A znamy się, żebyś sobie mógł przypomnieć ? Fletchera broniłem zawsze, a dokładniej – od momentu kiedy stał się obiektem drwin (pseudo) kibiców United.

  22. pawel pisze:

    a scholes ile mial lat jak zaczal grac regularnie w 1 skladzie MU? mniej wiecej w wieku fletchera. oczywiscie mielismy rodzynka giggsa, ale reszta „talentow” to typowe rzemieslniki, wyuczeni. miejsce w 1 skladzie United zawsze mozna bylo sobie wywalczyj tylko ciezka praca, tylko ze teraz mowi sie o utalentowanej mlodziezy, zlotym pokoleniu itd. faktem jest tez, ze w tamtych czasach na MU nie pokladalo sie takich wymagan jak teraz, ferguson nie mial nic do stracenia, postawil na wychowankow i tak sie wlasnie wyrobili, ale zawsze w druzynie mieszal mlodych z doswiadczonymi graczami. teraz nie ma czasu na ogrywanie dzieciakow najbezpieczniej kupowac juz sprawdzonych. zreszta sami kibice spisuja na strate kazdego swiezaka po jednym meczu, ogolnie jestesmy troche hipokrytami.
    pozdo

  23. Kris1908 pisze:

    Parę mądrych rzeczy zostało powiedziane. Wspomnę o dwóch zawodnikach.

    Pique – koleś b. dobry, ale, niczym w greckiej tragedii, nie można było nic zrobić. Jedyną szansą utrzymania Gerarda było częste wystawianie go do składu, co musiałoby usunąć albo Vidicia albo Ferdinanda, nie mówiąc o miejscu dla Evansa. Co więcej, i tak zapewne przeszedłby do Barcy góra rok później. Czy to z kontraktem czy bez, bo, nie oszukujmy się, jest to jej wychowanek, z nią związany i innej opcji nie mogliśmy się spodziewać. Szkoda byłoby wypromować Barcelonie zawodnika blokując miejsce Jonny’ego.

    Gibson – obecnie rzeczywiście poza pewnym elementem w nodze nie prezentuje niczego szczególnego. Mimo wszystko wciąż pokładam w nim spore nadzieje (tak, jak od dawna forowałem Fletchera) i wydaje mi się, że jeszcze nie raz przyniesie nam sporo radości.

  24. leolon pisze:

    Pierwszy z nich – Pique – wychował się w szkółce FC Barcelony, ale działacze „Barcy” nie przekonali się do jego umiejętności i sprzedali hiszpańskiego obrońcę do Manchesteru United.

    Jak wielkim ignorantem trzeba być, by pisać takie bzdury?

  25. etk87 pisze:

    co do pique uwazam, ze mimo wszystko evans jest od niego graczem lepszym. poza tym ma niepodwazalne zalety mentalno-socjalno-psychologiczne. jest brytyjczykiem, wychowankiem klubu i nie ma problemow z porozumiewaniem sie z kolegami z druzyny – bo raz, ze dzieli z nimi wspolny jezyk a dwa, ze wspolnym mianownikiem jest wyspiarska mentalnosc.
    pique jest fajny na barcelone, a nie premiership gdzie obroncami czyni sie twardych zakapiorow a nie technicznicznych elegancikow.

    pique owszem, jest niezlym zawodnikiem, ale to po prostu gosc z innego swiata, i decyzje fergusona o sprzedaniu go i daniu szansy evansowi uwazam za bardzo trafna.

    @originalsant:

    Gibson, bo poza dobrym uderzeniem z dystansu niczego więcej pożytecznego Irlandczyk nie robi

    z tym strzelaniem gibsonowi tez idzie srednio, bo przylozyl pare razy w brame naprawde elegancko, rozochocil sie jednak przez to i probuje strzelac na chama ze wszystkich pozycji, nawet nieprzygotowanych. stad biora sie tez jego kuriozalne torpedy wysylane Panu Bogu w okno, o wiele czestsze zreszta niz bramki.
    ten gosc po prostu podejmuje za duzo blednych decyzji, a w dodatku nie starcza mu skilli, ktore moglby go w jakis sposob przed krytyka obronic. nie ma ani podania ani techniki, nie wspominajac juz o wczesniej wymienionej wizji gry.

    [b]@tasma1985[/b]

    z fletchem swieta racja, pamietam go jako 18 latka czy 19 latka, ktorego fergie wystawial na skrzydle w koncowkach meczow ligi mistrzow.
    szpakowski sie podniecal, ze oto nowy david beckham.

    a co do samej akademii. jesli juz nie umie wychowywac mlodych ofensywnych graczy, to powinna sie skupic na wylapywaniu ich w najrozniejszych miejscach manchesteru i okolic.
    beckham czy rooney wychowali sie grajac ciagle w pilke czy to w parku czy na ulicy od najmlodszych lat. zreszta, wielu swietnych zawodnikow grajacych ofensywnie wlasnie najczesciej rodzi sie ‘na ulicach’. kwestia, to ich wylapanie i oszlifowanie. a to nie idzie naszej szkolce zbyt dobrze. podobnie jak ich ‘tworzenie’ od podstaw.

    ale cieszmy sie tym evansem. bo to jedyny zawodnik klasy europejskiej, ktorego tak naprawde wychowala nasza akademia w ostatniej dekadzie.

  26. mally pisze:

    Fletcher też jest z ostatniej dekady i jeżeli Evans jest klasa europejska to Flet też.

  27. Adam96 pisze:

    Brakuje nam zawodników z charakterem. Którzy wychodzą na boisko i walczą. Takich zadziornych, tylko tacy ludzie mogą coś w footbalu osiągnąć. Zamiast tego mamy takiego Machede – ma talent zgadzam się – ale już gwiazdorzy. Jedno wspaniałe przyjęcie oraz jeden jeszcze lepszy strzał na miarę 3 pkt w meczu z Villą i on czuje się gwiazdorem. Piłkarzom MUSI zależeć bardziej na grze, rozwijaniu umiejętności niż na pieniądzach i sławie, a w dzisiejszych czasach jest z tym kłopot.

  28. koparica pisze:

    obecnie to brakuje nam ogólnie w zespole kreatywnego ofensywnego pomocnika, playmakera..

    Mogę się założyć, że w okolicach Manchesteru jest sporo młodych kopaczy z potencjałem.. Pewnie część z nich, obiera inną drogę kariery zawodowej niż kopanie „nadmuchanego balona”.
    Nie zapominajmy, że mamy lokalnego rywala który też ma szkółkę.. przykładowo Micah Richards trafił do nich w wieku lat 13..

    Problemem Man United we wprowadzaniu młodzików do pierwszego składu, wydaje się być wspomniana już presja i ciągła walka o mistrzostwo, niemożność tracenia punktów..
    Nie chodzi mi o presję spoczywającą bezpośrednio na zawodniku, ale o presję wygrania jako zespół.
    Ferguson niechętnie daje szanse zawodnikom z rezerw, sporadycznie, mocno wyselekcjonowane mecze, bądź z musu.

    Potwierdzają to przykłady Machedy, poza błyskiem z Villą, chyba jeszcze jeden mu się tylko trafił niezły występ.

    Ciekawym doświadczeniem róznież dla tej dyskusji był mecz LM z Wolsburgiem wygrany 3:0. Niby bez obrony niby drugi zespół, a tak na prawdę to SAF nie wprowadził na boisko, żadnego zawodnika rezerw, a była to bardzo dobra okazja żeby dać się któremuś zaprezentować.

    Przy zdrowej kadrze skład jest naprawdę szeroki, nie są to gracze wybitni ale jest ich trochę, więc ciężko Fergusonowi wprowadzać młodych..

    Niekorzystna dla wprowadzania zawodników do pierwszej 11, może być strata kilku punktów do lidera PL na początku rozgrywek i ogólne go gonienie, tym samym presja wyniku. W Barcelonie trochę z tym łatwiej jak od początku mają te 2-3 czy więcej pkt przewagi.

    Gibson nie wiem co on tu jeszcze robi.. 23 lata i ani pomysłu na grę ani techniki, tyle że kilka uderzeń mu wyszło..
    to tak jak lansował SAF przez parę spotkań Possebona- nieprzystaje nawet na angielskiego średniaka.

    Evans raz że talent, to 2 dostał szanse z powodu kontuzji Vidy oraz Rio. Zaliczył chyba w tamtym sezonie koło 20 występów, co pozwoliło mu nabrać przekonania że warto tu zostać.. oraz pozwoliło się rozwinąć

    Mam nadzieję, że Obertan będzie tak wprowadzany do składu jak R7.

  29. enigmatyk pisze:

    Ludzie…czy ja dobrze widzę?
    Evans lepszy od Pique?
    Kto to pisał?
    Może jeszcze dodajcie , że Gibson ma większy talent niż Fabregas? Pique i Rossi to dwa diamenty, których SAF pozbył się zbyt szybko.Tyle.
    Zgadzam się z tasmą1985( którego serdecznie pozdrawiam) , że szkółka MU jest obecnie na marnym poziomie. Osobiście zastanawiam się , czemu zarząd nie ściągnie kilku speców pracujących kiedyś np. w Ajaxie i nie pozwoli im utworzyć nowego systemu szkolenia? Przecież gołym okiem widać, że nasza młodzież gra na miernym poziomie .

  30. mlody.gryzek pisze:

    E, sorry, ale to kto ma w takim razie dobrą młodzież? Barcelona, West Ham i Legia (jeśli chodzi o bramkarzy). Ktoś jeszcze? Powinniśmy zazdrościć Chelsea czy Liverpoolowi? Sposób na wychowywanie młodzieży zgapić od Realu, City czy Ajaxu? Nie, nie jest idealnie, ale nie jest źle.

Dodaj komentarz

Komentarze zawierające wulgaryzmy, obrażające czytelników lub właściciela bloga zostaną skasowane.
Moderacja komentarzy jest aktywna. Nie wysyłaj swojej wiadomości dwa razy.
Możesz skorzystać z następujących tagów XHTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote> <code> <em> <i> <strike> <strong>

Chcesz mieć swój własny avatar na Redlogu? Przeczytaj FAQ, to tylko kilka minut!

..