W złocie i w zieleni póki właściciel się nie zmieni!

Green and gold
Dusza United nigdy nie będzie towarem
Chodźmy więc dumnie pod zielono-złotym sztandarem
Nigdy nie włożymy naszej słynnej czerwieni
Póki Glazer nie odejdzie bądź nie pójdzie do ziemi
Więc wznieśmy w górę dawnych czasów ślad
I zjednoczmy się w nim jak w United od lat
Jesteśmy pewni że przyjdzie dzień
Gdy znów włożymy naszą czerwień!

Viva la Revolution!

Złość i bezradność kibiców Manchesteru United skierowana pod adresem rodziny Glazerów, obecnych właścicieli klubu, którzy znacznie przyczynili się do fatalnej kondycji finansowej firmy, znalazła swoje ujście w nowej inicjatywie. Chcąc pokazać światu nasze niezadowolenie z rządów Glazerów w Manchesterze, postanowiliśmy odejść od legendarnego już czerwonego koloru, który nieodłącznie kojarzył się z United, i zamienić go na inny. Dzięki zmianie barw, tak charakterystycznych dla United, mamy nadzieję na zwrócenie uwagi całego świata piłkarskiego na, w naszym odczuciu zatrważającą sytuację United. Koncepcji na zademonstrowanie naszego sprzeciwu było wiele, ale stowarzyszenia kibiców na czele z MUST (The Manchester United Supporters Trust, do którego w ostatnich dniach przyłączyło się kilka tysięcy nowych kibiców w celu jednoczenia się pod sztandarem sprzeciwu wobec Amerykańskich rządów na Old Trafford) i iMUSA (Independent Manchester United Supporters Association), oraz inne osoby, między innymi redagujące i udzielające się na największych blogach fanów United, zadecydowały o zmianie kolorów, jako tej najbardziej widocznej, przez co, mamy nadzieję, najbardziej zauważalnej. Można powiedzieć, że jesteśmy nosicielami anty – glazerowego wirusa (i jesteśmy z tego dumni!).

Duncan Drasdo, przewodniczący The Manchester United Supporters Trust, mówi:

“Musimy wykorzystać wszystkie dostępne w 21 wieku metody, żeby rozreklamować akcję. Oczywiście, wciąż mamy zamiar organizować protesty tradycyjnymi metodami, ale aby pozyskać dużą liczbę osób zaangażowanych w przedsięwzięcie, musimy wykorzystać nowoczesną technologię i stworzyć kampanię, która raz spuszczona ze smyczy, stanie się nie do powstrzymania”.

Mark Longden, przewodniczący The Independent Manchester United Supporters Association, wypowiada się w podobnym tonie:

Uważam, że to [zielono-złote szaliki] jest dobrym sposobem, innym niż bojkotowanie meczów, na pokazanie najwyraźniej, jak się da, co zostało uczynione z United przez fatalną sytuację finansową. W ten sposób wysyłamy w świat naszą wiadomość. Jednakże, będzie bardzo trudno koordynować akcję teraz, gdy jest Facebook, Twitter i bóg wie, co jeszcze. Dziel i Zarządzaj, jak głosi stara maksyma. Czujemy się srodze zawiedzeni przez władze i bardzo chcielibyśmy zobaczyć jakiś ich ruch, jako, że tu nie chodzi o samo United. Nasi wielcy rywale z East Lancashire road [Liverpool] są w bardzo podobnej sytuacji, jak również Portsmouth I wiele innych klubów. Protest szalikowy zjednoczy kibiców, jednak pozostaje pytanie – zjednoczy kibiców by coś zrobili… Co? To pytanie wciąż czeka na odpowiedź.

Ile głów – tyle pomysłów

Pomysłów było wiele. Najbardziej popularnym i najczęściej wymienianym był kolor czarny, dość neutralny, oraz symbolizujący żałobę. Szybko jednak doszliśmy do wniosku, że będzie on mało widoczny i mało rozpoznawalny, szczególnie w transmisjach medialnych, przez co skala wywołanego przez niego efektu znacznie się zmniejsza. Stanęło więc na koncepcji Green and Gold – Zieleni i Złota. Kolory te reprezentują powrót do korzeni – klubu Newton Heath LYR, który właśnie te kolory wybrał na swoje barwy.

Jak zapewne wielu z Was wie, ‘The Heathens’ było pierwszą nazwą zespołu Manchesteru United zaraz po jego utworzeniu, w 1878 roku. Skrót LYR został dodany po jakimś czasie i odnosił się do ‘Lancashire and Yorkshire Railway’. Skrót ten dodany został do nazwy klubu, żeby odróżnić go od istniejącej już drużyny z Newton Heath Loco. Newton Heath LYR zostało utworzone przez pracowników firmy, jako oddolna inicjatywa i właśnie do tego ducha chcieli odnieść się, między innymi, pomysłodawcy protestu. Newton Heath grało w zielono-złotych trykotach (jedyny sezon, w którym United zaadoptowało te barwy, jako third kit, był rozgrywany w roku 1992, w rocznicę po tym, jak Newton Heath LYR zmieniło się w Manchester United Football Club).

FCUM i LUHG

Pomysły na wyrażenie sprzeciwu od czasów przejęcia klub przez rodzinę Amerykanów trudno policzyć. Jednym z nich jest FCUM – Football Club United of Manchester – zarządzany przez kibiców i pozostający w ich rękach i odnoszący coraz większe sukcesy, oczywiście na razie na szczeblu lokalnym. Zespół, założony przez fanów, zabrał też ze sobą sporą rzeszę najwierniejszych kibiców United. Nie odżegnali się oni jednak od swojego ukochanego klubu – zapowiadają powrót w momencie, gdy Glazerowie opuszczą Old Trafford. FCUM rozgrywa swoje mecze w pobliskim Bury, odcinając się tym samym od klubu MUFC pod obecnymi rządami.

Kibice FCUM są bezlitośni, jeśli chodzi o Glazerów…

Obok Football Club United of Manchester powstała akcja LUHG (Love United Hate Glazers), niezwykle wymowna i dosłowna, ale niestety z różnych względów skazana na porażkę, albo przynajmniej na mały odzew. Jednym z tych powodów jest fakt regulacji zawartych w statucie klubu odnośnie flag i banerów, oraz ich treści zamieszczanych na stadionie. Wszystkie akcje mające na celu przemycenie flag LUHG na mecz i pokazanie ich na Old Trafford spełzły na niczym, same flagi były natychmiast usuwane i konfiskowane, a ich właściciele usuwani ze stadionu (nie wiadomo mi nic o jakichś zakazach na dłużej, ale nie wykluczam i takiej sytuacji).

Pokażmy nasz sprzeciw światu!

Pierwszymi, którzy wprowadzili pomysł w życie, byli redaktorzy znanej i docenianej wśród czytelników strony fanów Manchesteru United – Red Issue – voice of the fans (http://www.redissue.co.uk/ ). Odzew do kibiców, wraz z przygotowaną przyśpiewką, odbił się szerokim echem nie tylko w Internecie, i akcja nabiera rozpędu. Redlog postanowił nie pozostawać obojętnym na to, co się dzieje. Jesteśmy zdania, że wszelkie inicjatywy należy wspierać w miarę możliwości i postanowiliśmy przyłączyć się do akcji, przybliżając przy tym jej powody i cele Wam, czytelnicy. Zdając sobie sprawę, że zakup legendarnych już, czerwonych trykotów United także przyczynia się do wzmacniania sytuacji Glazerów, oraz napełnia im kieszenie, popieramy wybór koloru zielonego bądź złotego, jako obowiązującego wśród kibiców, dopóki sytuacja w klubie nie ulegnie zmianie.

Częścią protestu jest też bojkot Megastore i innych źródeł dochodu Glazerów. Kibice, wchodząc na mecz, nie kupują nic poza biletem w obrębie stadionu. Przed stadionem i w sklepach nieopodal Old Trafford już przed meczem z Hull pojawiły się zielono-złote szaliki w cenie jedynie 2,5 funta i z zastrzeżeniem, że jedna osoba może kupić (na razie) jeden szalik, oraz koszulki (200 sztuk rozeszło się błyskawicznie). Z racji tego, że większość z naszych czytelników nie bywa regularnie na Old Trafford, zawsze mogą poprzeć sprzeciw względem złego zarządzania klubem przez Amerykanów, wspierając akcję Green and Gold.

Niniejszym zachęcamy każdego z Was do zmiany barw na zielono-złote! Każdy, kto zapyta Was o to, przy jakiejkolwiek okazji, jest kolejną osobą, która dowie się o naszym sprzeciwie. Kto wie, może niektórzy z nich znajdą się na OT i pozyskana od Was wiedza sprawi, że przyłączą się do protestu, który już będzie widzialny.

Nie Ma Kompromisu!
Green & Gold ‘Till They Die or Fold!
W złocie i w zieleni póki właściciel się nie zmieni!


Oceń ten wpis:
SłabyTaki sobieŚredniDobryBardzo dobry (11 głosów, średnia: 4,18 na 5)
Loading ... Loading ...



Be social
Wykop Gwar Dodaj do zakładek CafeNews



47 komentarzy do “W złocie i w zieleni póki właściciel się nie zmieni!”

  1. Rossinho pisze:

    Jeśli ma ktoś do sprzedania taką koszulkę (np UMBRO) żółto-zieloną byłbym pierwszy który się po nią zgłosi!

    • AX1D pisze:

      nikt nie ma do sprzedania takiej koszulki, ponieważ takie koszulki, jak napisałem w artykule, pojawiły się tylko raz, w 1992 roku. koszulki są produkowane i dostępne, w innych wzorach, od nowa. można więc sprowadzać je z Anglii. myślę, że niebawem powinny też dotrzeć do Polski jakimiś oficjalnymi kanałami.

      póki co, zamiast zieleni i złota, można wybrać samą zieleń, bądź samo złoto (żółć) – koszulki Manchesteru United są dostępne w takich kolorach (bluzy bramkarskie – przez wcześniejsze kilka sezonów zielone, teraz z kolei żółto-złote).

  2. manfan pisze:

    Mam nadzieję, że ta akcja jakoś pomoże United ;/ bo Glazerowie ładnie spier** sprawę ;/

  3. Luciano pisze:

    Bardzo dobrze ,że tak się stało klub zarabia miliony a dalej tonie w długach. To jest chore po prostu. Mam nadzieje że sobie pójdą stąd i nigdy nie wrócą.

  4. Artur pisze:

    tylko podziwiać zjednoczenie i inicjatywę fanów United

  5. Silvan pisze:

    Green and Gold to świetna inicjatywa, i z tego co widziałem w końcówce meczu z Hull, część kibiców już się przyłączyła i rzuca się to w oczy. Dobrze też że podjęto taką właśnie formę protestu, bez dalszego bojkotowania spotkań. Gdybym mieszkał w Manchesterze, lub odwiedzał to miasto w najbliższym czasie to na pewno na złoto-zielono !

  6. Sayper pisze:

    Moze redlog zorganizuje jakąś sprzedaż takich koszulek, i/lub szalików? Niekoniecznie takie jak te sprzedawane w anglii ale zeby miały odpowiednie barwy i kojarzyły się z tą akcją. I może jakieś hasło na plecach?

  7. AX1D pisze:

    dziwne, że niczyjej uwagi nie przyciągnęły gustowne wąsidła i kapelution Sir Alexa Fergusona na zdjęciu z 1992 roku :-)

  8. Maniek pisze:

    Inicjatywa bardzo dobra :) pochwale sie, ze nie dawno kupilem ta koszulke z 1992 roku na allegro i jest to najlepsza koszulka w mojej kolekcji, kosztowala nie malo ale warto bylo :)(sory za brak polskich znakow cos mi nie wchodza :/)

  9. AX1D pisze:

    “Tony Lloyd, członek parlamentu Partii Labour z okręgu Manchester Central, wczoraj we wczesnych godzinach zapowiedział złożenie wniosku w the House of Commons w tym tygodniu, dotyczącego zaniepokojenia niewypłacalnością angielskich klubów piłkarskich i struktur praw własności klubów, jak Manchester United”.

    więc jednak władze zaczynają reagować. na razie władze lokalne,
    ale wierzymy, że kampania G&G przeniesie problem na poziom krajowy,
    bądź międzynarodowy.

  10. Piootek pisze:

    http://redcafe.pl/post83240.html#p83240

    Zapraszam na forum. Akcja GREEN & GOLD ‘TILL THEY DIE OR FOLD!

  11. Dominik.MUSC pisze:

    Fajnie że taki tekst pojawił się na RL, bo dla znacznej rzeszy United w Polsce blog ten jest opiniotwórczy, jest to oczywiście powód do dumy, ale mnie i zapewne nie tylko mnie co nie co w tym tekście martwi:
    Po pierwsze
    Wierszyk w języku polskim na górze.
    Nigdy nie byłem zwolennikiem tworzenia chantów United w naszym ojczystym języku. Chanty tworzy się po to aby zagrzewać chłopców do boju, a nie po to by przyszpanować kumplom w pubie. Tworzenie takowych po polsku jest imo żenujące i kojarzy mi się z gimnazjalną gówniarzerią, która jedyne co umie po angielsku to Glory Glory Man United, które i tak nie jest śpiewane (w dodatku 95% myśli że to hymn…).
    Nie ma co naprawdę się silić na takie talenty, lepiej nauczyć się tego co zostało wymyślone już dawno temu, lub jest wymyślane obecnie przez Boyle’a i innych songwriterów.
    Po drugie:
    Autor pisze takim patosem jakby sam był jednym z twórców akcji G&G. Więc pytam się gdzie byłeś kiedy powstawało LUHG, a FC zaczynało swój pierwszy sezon?
    Smutne jest to że LUHG istnieje od początku gdy Glazerowie przejęli klub, a ludzie zaczynają angażować się w akcję dopiero gdy do roboty pełną parą włączyły się MUST i IMUSA. Kondycja finansowa jest niewiele gorsza niż przed dwoma laty, tyle że wtedy wszyscy mieli zamydlone oczy zwycięstwem w CL. Teraz gdy odszedł Ronaldo, a kasa z jego transferu została przeznaczona na pokrycie odsetek obudziliście się że jest źle.
    Tekst niby jest napisany jakbyś drogi autorze wspierał akcję całym sercem, szkoda że z perspektywy osoby którą ten burdel martwi już od dawna, tekst po prostu pokazuje że autor znalazł sobie temat na czasie…
    W ramach podsumowania…
    …pragnę zaapelować do wszystkich kibiców którzy to czytają: Nie kupujcie nic w Megastore, macie tyle fajnych sklepów (Red Legends, RoM). Możecie sobie myśleć że wydając te 100-200 złotych ratujecie w minimalnym stopniu United przed bankructwem, ale tak naprawdę spłacanie dług Glazera (nie United!). To samo tyczy się obligacji United. Pieniążki przez nie generowane nie biorą się znikąd – po prostu odkładają dług w czasie, powiększając go.
    United to nie tylko marka, ale przede wszystkim wspaniała tradycja, która jest nie tylko w stadionie czy w zawodnikach, ale przede wszystkim w nas. Jeśli kochasz United na prawdę, to cokolwiek by się nie stało, nasz klub nie zginie.
    Jeszcze zdanek parę na sam koniec :)
    Jeśli ktoś chciałby odkomentować/podjąć polemikę ze mną, czułbym się zaszczycony. Niemniej jednak zaznaczam że sesja wielgachnymi krokami się zbliża i nie będę mógł odpisywać na bieżąco;)
    Jeśli chodzi zaś o samą akcję, lecę na Fulham w marcu i mam nadzieję że uda mi się zrobić parę fotografii i zebrać jakieś ciekawe opinie z pierwszej ręki, co może uda mi się przetworzyć na jakiś tekścik, który pod szyldem MUSC wywiesiłbym na RL. Nie obiecuję, ale jeśli uznam że mam coś ciekawego do przekazania, nie zawaham się tego zrobić.
    UWS!
    Dominik

    • AX1D pisze:

      Wierszyk w języku polskim na górze

      wierszyk jest w formie zabawowej, dodany dla rozjaśnienia rzeczonej „gównarzerii”, o co chodzi. nie było moim zamysłem tworzenie chantu, nie ma to ani rytmiki, ani odpowiednio ułożonych sylab. była to luźna forma ‘innego’ przybliżenia akcji. jednak nie wszyscy kibice United znają angielski i nie zamierzam traktować tych, którzy nie znają, jako gorszych. dlatego pozwoliłem sobie frywolnie przetłumaczyć tę rymowankę. nie aspiruje ona do bycia hymnem, czy czymkolwiek podobnym. zarzut wysoce nietrafiony.

      Autor pisze takim patosem jakby sam był jednym z twórców akcji G&G.

      autor czuje się kibicem United, a akcja przez kibiców została stworzona. autor pisze ‘my’ w znaczeniu ‘my – kibice’. nigdzie nie przypisał sobie autorstwa, czy współtworzenia akcji G&G. co więcej, wyraźnie napisał o jej autorach i osobach, które pierwsze wprowadziły ją w ‘życie’ – do Internetu, załączając linki i cytaty. kolejna kula w płot.

      Tekst niby jest napisany jakbyś drogi autorze wspierał akcję całym sercem, szkoda że z perspektywy osoby którą ten burdel martwi już od dawna, tekst po prostu pokazuje że autor znalazł sobie temat na czasie…

      tekst przede wszystkim traktuje o akcji G&G. nic mi nie wiadomo, żeby istniała ona od początku obecności Glazerów w United. napisałem także, że już wcześniej powstały inne akcje sprzeciwu wobec Glazerów, m. in. LUHG i FCUM. do tego załączony jest film prezentujący drogę FCUM od początku do niedawna. akcja G&G swój kształt osiągnęła zaledwie parę dni temu, więc jest czas na pisanie o niej. swoją drogą, skąd wiesz, że mnie ten burdel nie martwi od dawna? napisałem zaledwie kilka tekstów na redloga do tej pory i rzeczywiście żaden z nich nie traktował o sytuacji finansowej (m. in. dlatego, że równocześnie pojawiały się teksty innych autorów o długu, finansach itp). nie wiem, na jakiej podstawie wysnuwasz swoje wnioski, że interesuję się sprawą od teraz, ale są one, delikatnie mówiąc, nietrafione.

      Więc pytam się gdzie byłeś kiedy powstawało LUHG, a FC zaczynało swój pierwszy sezon?

      kiedy FC zaczynało pierwszy sezon, byłem w Anglii, konkretnie w Bury i Bolton naprzemiennie. nie udało mi się dotrzeć na sam mecz, bo zanim projekt ruszył na boiska, już mnie nie było. wiem jednak o jego istnieniu od samego początku, a ograniczone możliwości nie pozwalają mi na chociażby oglądanie meczów (za to stronę http://www.fc-utd.co.uk śledzę od dawien dawna). nie rozumiem trochę Twojego podejścia i ‘zarzutów’. co chcesz udowodnić swoim postem? że wcześniej tego nie napisałem – nie napisałem, bo nie pisałem w ogóle (zacząłem w listopadzie); że temat na czasie? – na czasie i to bardzo. niestety, wcześniej trudno było przekonać ludzi do tego, jak źle dzieje się w United i dopiero bond’y otworzyły oczy ludzi na te sprawy. i dobrze. lepiej późno, niż później. też trafiał mnie szlag, kiedy można było wykupić kontrolną część udziałów Man Utd, ale niewielu kibiców chciało w ogóle przeznaczyć te kilkaset funtów na ten cel. teraz, między innymi dzięki tym akcjom, MUST i iMUSA zyskali wielu nowych członków, w tym prominentnych ludzi biznesu, którzy już przygotowują się do działania (na razie, niestety teoretycznie, bo póki co, nie wiadomo jeszcze, co można zrobić). tylko czy błędy z przeszłości sprawiają, że teraz powinno się zaniechać wszelkich starań? bardzo dobrze, że MUST i iMUSA włączyli się do akcji oficjalnie, bo dzięki nim nabiera ona rozgłosu i przechodzi z mało zorganizowanych zrywów do oficjalnej inicjatywy. a co MUSC zrobiło w rzeczonej sprawie, jeśli już się czepiamy? macie baner na stronie? zmieniliście szatę? cóż to w ogóle za zarzuty…? czy to nie MUSC powinno, jako oficjalny klub, zareagować pierwsze w Polsce? zamiast tego przychodzisz tu i krytykujesz, że piszę o tym teraz.. Wy nie napisaliście w ogóle. chyba jasnym jest, co jest gorsze.

      pozdr.

    • AX1D pisze:

      krytyk:

      …pragnę zaapelować do wszystkich kibiców którzy to czytają: Nie kupujcie nic w Megastore, macie tyle fajnych sklepów (Red Legends, RoM). Możecie sobie myśleć że wydając te 100-200 złotych ratujecie w minimalnym stopniu United przed bankructwem, ale tak naprawdę spłacanie dług Glazera (nie United!). To samo tyczy się obligacji United. Pieniążki przez nie generowane nie biorą się znikąd – po prostu odkładają dług w czasie, powiększając go.

      autor:

      Zdając sobie sprawę, że zakup legendarnych już, czerwonych trykotów United także przyczynia się do wzmacniania sytuacji Glazerów, oraz napełnia im kieszenie, popieramy wybór koloru zielonego bądź złotego, jako obowiązującego wśród kibiców, dopóki sytuacja w klubie nie ulegnie zmianie…
      Częścią protestu jest też bojkot Megastore i innych źródeł dochodu Glazerów. Kibice, wchodząc na mecz, nie kupują nic poza biletem w obrębie stadionu (…)

      • dominik.MUSC pisze:

        Trafione lub nie – to tylko moje subiektywne odczucia po przeczytaniu tekstu. Wiem że piszesz od niedawna, bo RL czytam od początku istnienia.
        Nie było moim zadaniem ośmieszenie Ciebie, lecz raczej zwrócenie uwagi na to że burdel trwa już od dłuższego czasu, a ludziom dopiero teraz (czytaj gdy nie wygrywamy wszystkiego jak leci) łaskawie zachciało się ruszyć dupy i coś z tym fantem zrobić.
        Przechodzenie w kontrofensywę na MUSC jest trochę nie na miejscu, bo jako oficjalny SC jesteśmy zależni od OT, więc nie możemy sobie na stronie głównej pierdolnąć szaty protestu G&G. Niemniej jednak członkowie akcję w pełni popierają i jeśli wcześniej ktoś nie miał koszulki/szala w tych kolorach to sobie na własną rękę je nabywa.
        Co do twojego drugiego posta, miło że się zgadzamy, ale to że mam coś do napisania i robię to w taki a nie inny sposób, nie znaczy że jestem krytykiem.
        Bądź co bądź, przyświeca nam jeden cel.
        UWS!

      • AX1D pisze:

        a MUSC to nie Manchester United Supporter Club ? nie mam pojęcia, co witryna ma do OT, ale w sumie nie znam się na tym, więc nie będę kontynuował. ‘czepienie się’ witryny MUSC było tak samo racjonalne, jak czepianie się mnie, że teraz o tym piszę. tak samo, jak Wy rzekomo popieracie akcję LUHG i FCUM poza MUSC, tak ja wiem od niej od 2005 roku, i wspieram ją, wcześniej tylko w słowach, a teraz, mając możliwość pisania tu, także w czynach.

        pozdr.

      • dominik.MUSC pisze:

        Owszem, SC to Supporter Club i naszym głównym celem jest zrzeszanie kibiców United w Polsce oraz wspieranie United na meczach domowych oraz wyjazdowych.
        Od kiedy jesteśmy Official SC musimy spełniać różne wymogi na OT, aby łatwiej ogarniać mecze ligowe (na każdy ligowy mecz domowy 10 biletów bez losowania). Walczono o to od początków istnienia SC (historycznie od 1991), dlatego lekkomyślnością było tracić takie udogodnienie, przez przyłączanie się jawnie do tej słusznej akcji.
        Każdy z członków ma wolną rękę co do posiadania własnej opinii na LUHG i MUFCUM, jednak jesteśmy w tej sprawie zgodni. Stopień „fanatyzmu” jest tutaj chyba jedyną cechą indywidualną ;)
        UWS!

      • AX1D pisze:

        lekkomyślnością było tracić takie udogodnienie, przez przyłączanie się jawnie do tej słusznej akcji

        z tego, co wiem, żadne barwy nie są zabronione na Old Trafford, więc nie wiem, w jaki sposób moglibyście zostać pociągnięci do odpowiedzialności. tak, czy inaczej, myślę, że sprawa się wyjaśniła i dalsza dyskusja jest zbędna ;)

        pozdr.

      • dominik.MUSC pisze:

        z tego, co wiem, żadne barwy nie są zabronione na Old Trafford


        Owszem żadne barwy nie są zabronione, ale co innego gdybyśmy walnęli hasło Green and Gold till they die or fold.
        a jak z czymś jechać to tylko na pełnej ;)

  12. średni pisze:

    Bardzo dobra akcja, popieram.
    Jeśli chodzi o koszulki, to przypomniała mi się taka anegdota.
    Kilka miesięcy temu kupiłem za 10 PLN starą koszulkę Liverpoolu. Mój młodszy brat skomentował to mówiąc „poj**ało cię, po co ci koszulka poolu?” Wiedziałem wtedy tylko tyle, że zrobie na niej interes. Nie pomyliłem sie, bo niebawem kolega z drużyny w której grałem (Koliber Uciechów – ósma liga) przyszedł na trening w zielono-złotej koszulce Manchesteru z 92 roku. Zaproponowałem zamiane. Był jednak pewien problem, tą koszulkę kupiła mu żona na pierwszy trening. Jednak gdy zobaczył w moich oczach, że nie przestanę go maltretować do póki się nie ugnie. Musiał się zgodzić. W taki oto sposób stałem się właścicielem tej koszulki :D

  13. PanŚliw9. pisze:

    Coraz ostrzej się robi… I dobrze! :) Czekam na te zielono-złote t-shirty. Pokażmy, że polscy kibice również nie pozostają obojętni.

  14. Queiroz pisze:

    Prosze chociaz polowe uzytkownikow by pod tym komentarzem napisali dlaczego popieraja ta akcje… Mam wrazenie, ze niektórzy chca byc po prostu solidarni z kibicami lub na sile szukaja problemu by jechac po Glazerach… Z gory przepraszam tych, ktorzy maja wieksza wiedze z dziedziny ekonomii ode mnie, i wlasnie tych prosze o wyjasnienie sytuacji.

    O co mi chodzi? O to, ze zaden przedsiebiorca nie chce by jego firma upadla. Troszczy sie o nia, bo to jego interes, jego pieniadze. Kazdy z Was, jak jeden mąż, ma znikoma wiedze nt. naszych finansow bo opiera sie tylko na tym co pisza w angielskich mediach… Dlug jest, ale czy to dlug klubu czy wlascicieli? Nie wiem. Sa pieniadze na transfery czy nie? Nie wiem.

    Częścią protestu jest też bojkot Megastore i innych źródeł dochodu Glazerów. Kibice, wchodząc na mecz, nie kupują nic poza biletem w obrębie stadionu.


    Czyli jasnym jest, iz kazdy funt wydany w obrebie stadionu idzie do kieszeni Glazerow? Nie wiem w jaki sposob ma to pomoc klubowi, procz szumu nie widze tu nic innego…

    Dziwna ta nagła nienawiść, w koncu „nie wtracaja sie w transfery”, „nie sa jak Gillete i Hicks (czy jakos tak)”. Argument o cenie biletu to jakis absurd, bo 99 % z Was tego nie odczuwa gdyz- nie jezdzi na mecz, poza tym od 2005 roku bilety wszedzie podrozaly.

    W czym przejawia sie dla pilkarzy i dla kibicow ta zla sytuacja finansowa klubu? Jeszcze raz prosze o wyjasnienie fenomenu „nienawisci do Glazerów” i dzieki za ciekawy tekst do dyskusji.

    • Piootrek pisze:

      Glazer traktuje United jako rzecz materialną. Uważa nasz klub za biznes. A dla kibiców ( mam taką nadzieję ) Manchester United to więcej niż zwykły klub. To coś, w co wierzymy. Prawdą jest, że Glazer kupując [sic!] United zaciągnął wielki dług przez który tylko mu, kibice tracimy. Na szczęście, jak to powiedział Fergie, Manchester United to coś więcej niż klub.

      • Queiroz pisze:

        Glazer traktuje United jako rzecz materialną. Uważa nasz klub za biznes. A dla kibiców ( mam taką nadzieję ) Manchester United to więcej niż zwykły klub. To coś, w co wierzymy.


        Dla mnie to dobrze jesli uwaza klub za biznes. Damn, pokaz mi wlasciciela jakiegos klubu, ktorzy zarzadza nim z milosci, a nie dla kasy. To cos wiecej niz klub dla nas- kibicow. Dla wlasciciela to biznes- proste.

    • AX1D pisze:

      odpowiem Ci później, w miarę szczegółowo. teraz muszę lecieć do pracy. napiszę to, co ja wiem, za ok 2,5h.
      i masz rację – ludzi, którzy bezpośrednio nie uczestniczą w życiu United, nie chodzą regularnie na mecze, polityka Glazera obecnie dotyka w bardzo niewielkim stopniu. czyli po części to akt solidarności. tak samo wysyłamy ratowników na Haiti, ale polaków jakoś bardzo mocno katastrofa nie dotknęła, nie? w ogóle nie dotknęła. różnica jest taka, że przy obecnej polityce władz, jest wysoce prawdopodobnym, że United wkracza na bardzo długą i zapętloną ścieżkę zadłużenia, a Glazer przygotowuje sobie wyjście z klubu za kilka lat, przy tym spłacając swoje prywatne długi. szczegóły napiszę później.

      pozdr.

    • AX1D pisze:

      ok.
      Glazer, kupując United, zaciągnął dług na klub. zrobił to mniej więcej tak, jak zaciąga się kredyt pod hipotekę. ergo – nabył klub, który od razu stał się obciążony. ponad £500mln to dług klubu, a dodatkowe, według różnych szacunków, £220-260mln to osobisty dług Glazera. obciążając klub, uciekł się do różnych umów, w tym PIK (payment in kind – rozliczeń bezgotówkowych), i innych zobowiązań (które w znacznej mierze wciąż obciążają United). z długu klubu trzeba było płacić ok £40mln odsetek, co przy ok £190 mln dochodu (nie zysku – dochodu brutto) powodowało, że prawie 1/3 pieniędzy była regularnie wyprowadzana na pokrycie zobowiązań. wyłączam z tego umowy sponsorskie, bo te ciężko wyliczyć (np. Nike, czy Audi Budweiser, Kumho Tires, czy XFM Radio, lub linie lotnicze). wyprzedając obligacje klubu, pokryto dług w bankach – ucięto odpływ gotówki na odsetki. dług sprzedany United posłuży jednak tylko Glazerowi, czyniąc go bardziej przewidywalnym podmiotem. niestety, już padły zapowiedzi, że Glazerowie teraz, po odciążeniu (tymczasowym) klubu, mają zamiar wyprowadzać z niego setki milionów pieniędzy nie tylko z dywidend, żeby zacząć spłacać swój dług wartości prawie £300mln. w zasadzie więc sytuacja United na dzień dzisiejszy się nie zmienia – musimy przygotować się na potężny odpływ gotówki z klubu rok rocznie, Z TYM, że za te 7 lat trzeba będzie dodatkowo wykupić obligacje + oddać ponad 8% odsetek, bądź wypuścić nowe, żeby z nich pokryć te wypuszczone w tym roku. Forbes podał, że wartość klubu szacowana była w 2008r na ok £900 milionów, więc widać, jak niebezpiecznie zbliżamy się do granicy. co za tym idzie – dwa katastrofalne skutki dla klubu:
      1) nie będzie pieniędzy na transfery, rozbudowę, rozwój (co wydaje się, mimo wszystko) być mniejszym złem; i
      2) siedem lat spokoju może okazać się katastrofalne dla klubu -
      nikt raczej nie zamierza przygotowywać się do spłaty obligacji w 2017. raczej klub będzie chciał wypuścić nowe obligacje, na mniejszy procent, ponieważ będzie oddłużony i bardziej stabilny finansowo (teoretycznie). sam klub czekają więc dłuugie lata drążenia w długu, fakt, z coraz mniejszymi odsetkami, ale za to przy jednoczesnym systematycznym odpływie gotówki na cele nie związane z Man Utd. przez 8 lat instytucja Manchester United nie upadnie i nie zmniejszy znacząco wpływów nawet przy spadku z ligi – umowy sponsorskie opiewają na setki milionów i są podpisywane przynajmniej na 4 lata. własność OT i kilku drogich piłkarzy pozwoli załatać każdą dziurę na krótki czas. jeśli Glazerowie pogodzili się z odejściem z United i zamierzają wycisnąć z niego tyle, ile będą w stanie, mogą faktycznie zniszczyć ekonomiczną podstawę klubu przez 5-8 lat. jak wiadomo – pieniądze wyjęte z obrotu są podwójną stratą, więc przychylam się do zdania analityków takich, jak David Bick, że ruch był z dwóch stron idealny dla Glazera (NIBY dba o klub i ma wolną rękę na dysponowanie zyskami na SWOJE, nie klubowe potrzeby) i z dwóch stron katastrofalny dla Man Utd (zmniejsza odsetki,
      ALE mocno ogranicza perspektywę rozwoju na jakimkolwiek polu oraz pakuje Man Utd w być może nieskończoną pętlę wiecznych zobowiązań finansowych u nieprzewidywalnych podmiotów biznesowych). do tego przedstawiony przez rzecznika rodziny plan sugeruje, że zyski odprowadzane z United na pokrycie długów Glazerów nie będą szły w parze ze zmniejszaniem wydatków. przez to, jeśli wydatki wyraźnie nie spadną, a zyski zostaną mocno okrojone przez odpływ przychodów, to grozi to poważnym zachwianiem stabilności finansowej United.

      tyle mojej wiedzy.
      jeśli w którymś momencie się pomyliłem, proszę o sprostowanie. jednak kluczowa sprawa, w której nie da się pomylić, to taka, że Glazer zmierza do zapętlenia długu United. co więcej, to samo stało się w Buccaneers (drużynie futbolu amerykańskiego, której właścicielem jest Malcolm), gdzie wyprzedano zawodników oraz trenera, a sam klub skazany został na miernotę.

      • Queiroz pisze:

        Mniej wiecej o to chodzilo, dzieki. Bede czytal to codziennie przez tydzien az zrozumiem o co chodzi oraz, ze sytuacja jest naprawde powazna. Nie mniej jednak uwazam, ze wiekszosc nie rozumie tej sytuacji tylko idzie za tlumem, a warto czasem posluchac zdrowego rozsadku.

        Mimo tego co napisales, nie wyobrazam sobie zadnego z tych dwoch scenariuszów i dalej będe nosil czerwona koszulke… Z mała nutką niepokoju zaczynam przygladac sie obecnej sytuacji, ale nie panikuje.

      • AX1D pisze:

        szczerze mówiąc ja nie chcę sobie wyobrażać żadnego ze scenariuszy. boję się myśleć, bo jak myślę, wszystko przemawia za tym, że szybko nie będzie lepiej…

  15. Piootrek pisze:

    @Queiroz:

    Dla mnie to dobrze jesli uwaza klub za biznes. Damn, pokaz mi wlasciciela jakiegos klubu, ktorzy zarzadza nim z milosci, a nie dla kasy. To cos wiecej niz klub dla nas- kibicow. Dla wlasciciela to biznes- proste.

    Problem tkwi w tym, że my, jako kibice i ogólnie społeczność United tylko na tym tracimy. Weź pod uwagę, że Manchester w sensie biznesowym jest wielką marką więc dlaczego jest tak źle? Glazer traktuje nasz klub jak zabawkę. Podwyższa cenę biletów, sprzedaje obligacje, zabiera śniadanie [sic!] pracownikom. Coś jest nie tak i trzeba z tym jak najszybciej skończyć.

    • Queiroz pisze:

      Dobra, konkrety. Ze sniadaniami sie zgadzam- haniebna sprawa. Bilety, jak juz wspomnialem wiekszosci nie dotykaja, a podwyzki funt na sezon za bilet to nie tak dużo. Wszyscy trabia jak jest źle, bo widza nagłowek „Dług 700 mln” lub „Obligacje sprzedane” ale czy ktos to naprawde rozumie? Podobnie jak Tomasz, nie uwierze dopóki nie zobacze (sprzedaz OT czy sytuacja jak Leeds sprzed paru lat)

      • AX1D pisze:

        jak zobaczysz = jak sprzedadzą Old Trafford, to nie będzie po co organizować akcji. OT to pasywa klubu. każdy mało rozgarnięty ekonomicznie człowiek wie, że naruszenie pasyw jakiejkolwiek firmy to pierwszy krok do bankructwa. bilety nie zdrożały funt na sezon. doczytaj. do tego dochodzi opcja płacenia za mecze na których Cię nawet nie ma. resztę później, bo wychodzę ;)

        pozdr

      • Queiroz pisze:

        Tego funta rzuciłem z głowy, ale:

        22 kwietnia 2009 roku zaplaciłem 34.26 funa za bilet na East Stand Tier 2. Teraz ta cena wynosi 36 funtów. Wczesniejszych cen nie kojarze, ale nie sadze by w 2005 roku wchodzono na ta trybune za mniej niz 30 funtow, chodz moge sie mylic.

        do tego dochodzi opcja płacenia za mecze na których Cię nawet nie ma


        Jesli juz jestem na meczu, bilet czy po cenie sprzed kilku lat czy po obecnej jest niczym wobec kosztów wyprawy na lotnisko w Berlinie i samolotu do Liverpoolu.

        pozdro i czekam na odpowiedz

      • grzesiek32p pisze:

        AX1D-> niestety nie masz racji…OT to budynek czyli srodek trwaly a te zaliczane sa do aktywow. Pasywa to przede wszystkim kredyty, zobowiazania, kapital własny. Zreszta sprzedaz OT nie miala by zadnego wplywu na bilans, bylaby to operacja aktywno-aktywna, zmalaly by srodki trwale ale wzrosly naleznosci lub rachunek biezacy. Aktywa zawsze musza byc rowne pasywa, a im wieksze one sa tym lepiej dla przedsiwbiorstwa, zwiekszanie obrotow zwieksza mozliwosci firmy. Dlatego wlasnie firmy biora kredyty, wieksze obroty daja wieksze mozliwosci dzialania, Firmy daza do zwiekszania aktywow/pasywow bo to obrazuje ich rozwoj….ale co do OT i tej „rachunkowosci” te wszystkie zyski i straty nie biora sie z wielkosci pasywow czy aktywow, tu chodzi o roznice miedzy kosztami i przychodami a co za tym idzie wynik finansowy.

        Oczywiscie sprzedaz OT miala by duze wplyw na pasywa ale nie „bezposrednio” tak jak ty to napisales, pewnie bym sie nie doczepil ale „kazdy malo rozgarniety ekonomicznie czlowiek wie ze…” musialem odp:D Pzdro

      • AX1D pisze:

        true.
        dzięki za sprostowanie i wyjaśnienie. niestety, ekonomię miałem już… hmm… 9 lat temu – miałem prawo coś pokręcić. oprócz pomylenia aktyw z pasywami, wszystko inne widziałem tak, jak to opisałeś :-) jednakże dzięki za przytyk. pozdr.

      • AX1D pisze:

        za guardian.co.uk:

        Ceny biletów na United od 2005 roku (przejęcia przez Glazera klubu) wzrosły o… 50% !! tymczasowa obniżka VATu na ceny biletów nie wpłynęła na ostateczną kwotę, choć przedstawiciele rodziny twierdzą, że po tym, jak VAT wróci do normalnego poziomu 17,5%, nie podniosą cen (różnica to kolejne 59p)…
        i
        Chelsea, Arsenal i Wigan ogłosiły, że ceny biletów na ich mecze nie ulegną zmianie w następnym sezonie, podczas gdy Bolton, Manchester City, West Ham, Sunderland, Everton i Blackburn potwierdziły, że będą obniżać ceny wejściówek. Manchester United zapowiada z kolei kolejną podwyżkę, tłumacząc to wzrostem wartości „siedzenia” na Old Trafford.

        Glazerowie korzystają z pozycji monopolisty (brak równych, czy choćby w jakikolwiek sposób decyzyjnych innych udziałowców) i zmieniają ceny biletów, jak im się podoba. uważasz, że wzrost o 50% w cztery lata, to mało? dodaj do tego nowe przepisy, że z karty odciągane są pieniądze za mecze pucharowe, nawet, jeśli na nich nie byłeś. płacisz za miejsce, które sprzedawane jest 2 razy (jeśli Cię nie ma, ktoś może tam siąść, po zakupie biletu chociażby w kasie). dlatego złość kibiców jest jak najbardziej uzasadniona. dlatego odbija się to, wraz z innymi działaniami władz, i wydarzeniami bieżącymi, na frekwencji, którą mamy zniżkową, podczas, gdy pozostałe wymienione drużyny odnotowują wzrost widowni między 5.5% a 6.6%.

  16. mlody.gryzek pisze:

    Nie chciałbym być sceptyczny, ale jestem.
    Wierze, że nawet działania pojedynczej osoby mogą zmienić świat. Wierzę, że mój głos w wyborach ma znaczenie. Wierzę, że nie kupując w mięsnym, pomału przyczyniam się do bankructwa korporacji, która sprzedaje w nim swoje wyroby.
    Jeżeli jednak kibice United nie daliby zarobić Glazerom: nie kupując koszulek i pamiątek w Megastore, nie chodząc na mecze (a może i nie oglądając MU w TV, bo mniejsza oglądalność równa się mniejszym zyskom z reklam), to Amerykanie mają inne źródła dochodów, Manchester nie. Jednym zdaniem: nie chcę pozbyć się Glazerów niszcząc to, co kocham.
    Jednak wyrażać swoje niezadowolenie z ich obecności mogę i zamierzam, więc jeżeli macie jakieś pomysły jak mogę zamanifestować swoją opinie to podzielcie się nimi ze mną.

    Co się zaś tyczy tej akcji, to po pierwsze cieszę się, że została ona tutaj opisana. Jestem zmartwiony sytuacją w klubie od dłuższego czasu, ale to dzięki temu artykułowi dowiedziałem o tej inicjatywie. Teraz rozumiem te ujęcia na kibiców z żółto-zielonymi szalikami podczas meczu z Hull. Uważam, że jest to dobry pomysł, ponieważ, póki co, jedynie w dawaniu Glazerom jasnego znaku, że nie są mile widziani w naszym klubie widzę sposób na zniechęcenie ich i ewentualne odejście.
    Tyle tylko, że wątpię, żeby Amerykanie w jakikolwiek sposób dowiedzieli się o tym, że nie ubrałem czerwonej koszulki z diabłem na piersi. Gdy ktoś nie ubierze jej idąc na mecz, a zamiast tego przywdzieje zielono-żółte barwy, mogą zobaczyć to w telewizji. Nie słyszałem jednak, żeby sprawdzali w czym chodzą przechodnie we Wrocławiu. Niestety.

  17. Skower pisze:

    Już jakiś czas temu wrzuciłem na Redloga krótki artykuł o problemach finansowych United. Wtedy jeszcze traktowałem to z lekkim przymrużeniem oka,a sami użytkownicy apelowali, żeby nie siać paniki.. No cóż.. Przykro, że czarny scenariusz narazie się sprawdza. Jako kibic MU najbardziej obawiałem się do tej pory odejścia Fergusona, teraz ten problem schodzi na drugi plan. Moim zdaniem SAF póki co robi dobrą minę do złej gry i zapewne jest to spowodowane odgórnym zarządzeniem. Deklaracje typu ” Mamy pieniądze na transfery,ale na rynku nie widać wartościowych graczy za rozsądną cenę” chłonąłem. do tej pory, jak woda gąbkę. Niestety wiele spraw było tuszowanych, ale powoli ponura rzeczywistość zdaje się wychodzić na światło dzienne.
    Jedyną nadzieją są kibice, którzy poprzez determinację i oddanie klubowi mogą wiele zdziałać. Ta akcja jest tego genialnym przykładem i mam nadzieję, że pociągnie za sobą lawinę pozytywnych wydarzeń w obozie Manchesteru United.
    Podczas następnych meczów na OT i nie tylko, protest będzie przybierał na sile i jakieś kroki będą musiały zostać podjęte. Wierzę, że wyjdzieMY ( tak MY – piłkarze,trenerzy,kibice i wszystkie osoby związanie z klubem) z kryzysu i wszystko zakończy się jak w starym dobrym amerykańskim(sic!) filmie.

    Glory Glory Man United!

  18. KEANOmufc pisze:

    Akcje jak najbardziej pochwalam! Trzeba sobie zda ć sprawę, ze w tym momencie z Glazerwami nie bedzie już lepszych dni dla UNITED, mogą być tylko gorsze. sportowo raczej nie osiągniemy tego co w zeszłym roku, więc i zyski klubu bedą niższe. Klub bedzie stał w miejscu, albo się cofał co gorsze. Już widać spadek zainteresowania meczami na OT, bo coraz łatwiej jest kupić bilety na mecze rozgrywane na Old Trafford.
    totalny sprzeciw fanów UNITED na każdym kroku, może coś zmienić, ale nie musi…
    Teraz pytanie jeśli nie Glazer to kto? No i czy będzie wtedy lepiej??? Nie ma zdych na to gwarancji, bo może być rownież gorzej… Problemem mogą się okazać te cholerne obligacje, bo to będzie wrzód na tyłku.

    P.S. Głosujecie na UNITED w Bitwie Kibiców? Prowadzimy z Barcą 143 : 68, ale to dopiero poczatek:
    http://www.ligamistrzow.com/beka/live/1.html

  19. AX1D pisze:

    http://therepublikofmancunia.com/red-knights-to-rescue-manchester-united/

    pojawia się światełko w tunelu. trzymajcie kciuki.
    i, co warte podkreślenia, akcja G&G zaczyna żyć swoim życiem
    i być wyraźnie rozpoznawana przez obserwatorów.

  20. Queiroz pisze:

    „Seventy five pence of every pound (fans) are spending is now going to the Glazers either for themselves or to pay debts.”

    Ulalala

  21. AX1D pisze:

    widzę, że coraz bardziej Cię przekonuję i ja i mi podobni do tego, że jednak warto reagować na to, co wyprawiają Glazerowie i każda akcja jest warta zachodu, jeśli tylko ma minimalne szanse na przyniesienie zmiany ;)

  22. Queiroz pisze:

    Liczby nie klamia i to jest w stanie do mnie przemowic. Na OT coraz „żółtozieleniej” także :)

  23. AX1D pisze:

    szczerze mówiąc, nie wiem, czy jest ktoś inny, niż Keith Harris, komu chciałbym powierzyć ‘załatwienie’ tej sprawy. jestem bardzo optymistycznie nastawiony, bo ten człowiek wie, co robi. jeśli tylko Glazerowie nie okażą się twardogłowymi, niereformowalnymi tłukami, naprawdę może to się skończyć dobrze. i wierzę, że akcje kibiców, w tym G&G, znacznie się do tego przyczyniły, angażując chociażby MUST i iMUSA do oficjalnego działania. Keith Harris jest blisko, żeby być naszym zbawcą, a wiedząc, że sam jest wielkim fanem United, prawdopodobnie łatwo nie odpuści. trzymajmy kciuki i szykujmy pieniądze na wykupienie klubu, ci, których na to stać ;)

  24. Fanka MU pisze:

    która jedyne co umie po angielsku to Glory Glory Man United, które i tak nie jest śpiewane (w dodatku 95% myśli że to hymn…).

    A jeśli nie Glory, to co jest hymnem United?! każdy wielki klub ma swój hymn i to jest nasz!!!
    Poza tym jest śpiewane (pewnie nie oglądasz meczy jeśli nie wiesz)…

    moim zdaniem pomysł jest świetny i już w meczu z City widziałam kibiców odzianych na zielono – złoto…

  25. marcin pisze:

    Witam.
    Chciałbym kupić szalik Man Utd ale w złocie i zieleni.Czy jest ktoś kto mógłby pomóc mi w jego nabyciu?.

Dodaj komentarz

Komentarze zawierające wulgaryzmy, obrażające czytelników lub właściciela bloga zostaną skasowane.
Moderacja komentarzy jest aktywna. Nie wysyłaj swojej wiadomości dwa razy.
Możesz skorzystać z następujących tagów XHTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote> <code> <em> <i> <strike> <strong>

Chcesz mieć swój własny avatar na Redlogu? Przeczytaj FAQ, to tylko kilka minut!

..