Kilka słów o Berbatovie – ciąg dalszy

Kilka słów o Berbatovie - ciąg dalszy
Jeszcze przed świętami na Redlogu pojawił się tekst pt. „I na co Ci to było? – Kilka słów o Berbatovie„. Mój redakcyjny kolega, Krzysiek, stwierdził, że czeka na mój komentarz w sprawie formy Berbatova. Czekał stosunkowo długo, ale było to jedynie związane z brakiem czasu, za co go serdecznie w tym miejscu pragnę przeprosić. W każdym razie – swój komentarz i zgoła odmienne zdanie odnośnie Bułgara pragnę opublikować właśnie dziś. Zachęcam do lektury!

Na początku chciałbym uprzedzić, że wszelkie uwagi mają związek jedynie z wartością merytoryczną wpisu i poglądami na temat Berbatova. Także no offence ;-)

Komentarzy do wpisu nie czytałem, ponieważ nie chciałbym się sugerować zdaniem innych, a wyrazić jedynie swoje budowane na własnych spostrzeżeniach i oglądaniu gry United. Tak więc do dzieła!

Owen a Berba

Dość szybko okazało się jednak, że Anglik dużo bardziej od Bułgara pasuje do gry United i to on stał się “drugim” atakującym.

Po tym fragmencie miałem ochotę skończyć czytać tekst. W żadnym momencie sezonu Owen nie był tym „drugim atakującym”, gdy sprawny do gry był Berbatov. Od początku Bułgar ma problemy z kontuzjami, ale to nie świadczy o tym, że Anglik jest lepszy.

W tym sezonie Berbatov był jednym z równiej grających zawodników. Za każdym razem gdy grał, prezentował równy, wysoki poziom. Jedynym jego mankamentem są kontuzje, które go prześladują w tym sezonie. Media spekulują nawet, że może zostać operowany, w wyniku czego musiałbym odpocząć od piłki 3 miesiące.

Nie po raz pierwszy spotykam się ze stwierdzeniami, że Berbatov średnio pasuje do gry United. A ja się z tym zupełnie nie zgadzam. Pasuje. Manchester lubi grać piłką szybko, atakować z kontry, grać na jeden kontakt. Berbatov w tych elementach jest świetny.

Wiem, że gdybym na tym zakończył ten wątek, w komentarzach zostałbym zlinczowany. „Manchester lubi grać piłką szybko” i „Berbatov w tych elementach jest świetny”?! Dlatego spieszę z wyjaśnieniami. Choć Berbatov sprawia wrażenie powolnego, mozolnego niczym zdechły wieloryb-szachista to pasuje do szybkiej gry. Przyjmie piłkę, poholuje ją, a po chwili zagra piłkę między dwóch zawodników uruchamiając Valencię, Obertana czy innego Usaina Bolta w koszulce United. Jak stwierdziłem wcześniej – United cechuje szybka i płynna gra w okolicach pola karnego – ile razy byliśmy świadkami pięknej klepki w wykonaniu Giggsa, Rooneya, Carricka czy własnie Berbatova? Jeśli chodzi o jego first-touch to Berbatov jest w tym mistrzem świata, poważnie. A podczas gdy United w swoim stylu rozgrywają na wysokości 20 metra, klepiąc rywali, Berbatov pokazuje się do grania i uczestniczy w akcjach jak nikt inny.

Owen i jego forma

Poza tym – Owen poza swoim doświadczniem w polu karnym nie pokazał nic szczególnego. Potrafi się znaleźć, bramki strzela, zaliczył nawet hat-tricka w Lidze Mistrzów, ale czy prezentuje coś nadzwyczajnego? Żeby nie było – nie krytykuję go, bo za takie pieniądze darmo nie pozyskalibyśmy takiego lisa pola karnego z tak wielkim doświadczniem. Cenię jego umiejętności i uważam go za bardzo dobry transfer. Owen jest potrzebny i cieszę się, że jest naszym zawodnikiem, ale w żadnym wypadku nie jest lepszy niż Berbatov.

30 milionów funtów

Nie można nie wspomnieć tutaj o cenie, za jaką został sprowadzony Berbatov. Mam często wrażenie, że to własnie jego cena sprawia, że tak często jest krytykowany. Nawet jeśli, gdy rozegra całkiem dobre spotkanie. Niestety, ale tutaj trzeba przyznać, że piłkarz, za którego płaci się 30 milionów funtów powinien czarować, prowadzić zespół do zwycięstw. Jednocześnie musimy pamiętać, że ceny piłkarzy zmieniają się. Transferowy szał, ciągły rozwój fubtolu i komercjalizacja piłki nożnej sprawiają, że trzeba będzie płacić. I to płacić dużo.

Przyszłość Berbatova

Wydaje się, że Berbatov nie pogra długo dla United [...] Wayne Rooney jest sercem i duszą tej drużyny i chyba nie ma takiego kataklizmu, który spowodowałby jego odejście z Old Trafford. Owen dopiero co dołączył do zespołu i, wbrew mediom, skłonnym do popadania w skrajności, twierdzę, że w tych meczach, w których zagrał, nie wyglądał wcale źle. Pozostaje więc Berba.

A czy Berbatov wyglądał źle, tudzież gorzej od Owena? I czy w ogóle ktokolwiek z napastników musi odchodzić? Czy Ferguson powiedział kiedyś, że musi sprzedać któregoś z napastników, bo… tak? Nie ma żadnego sensownego powodu dla którego któryś atakujący miałby żegnać się z Old Trafford. Argumenty typu „pozostaje więc” są w tym wypadku wręcz idiotyczne. Linia ataku została niedawno wzmocniona niedawno przez Mame Biram Dioufa, dość obiecującego zawodnika. Ferguson widzi w nim solidnego zawodnika, daje mu szanse, co mnie cieszy.

Dlatego też wszelkie takie dywagacje są lekko mówiąc bez sensu. I dopóki Berbatov będzie prezentował taki poziom, do którego nas przyzwyczaił od momentu przyjścia na Old Trafford, będę o bronił.

Jeśli odejdzie, to dlatego, że nie pasuje do zespołu mistrzów Anglii. Nie sprawdził się i chyba nie ma więcej czasu na zastanawianie się, czy wreszcie się przełamie, czy otworzy worek z bramkami, czy będzie podobnie istotnym graczem, jak w Londyńskim Tottenhamie.

Tak, jak wcześniej napisałem – Berbatov pasuje do zespołu mistrzów Anglii. To, że nie strzela bramek, nie świadczy o tym, że się nie sprawdza. Argument, jaki wytaczają przeciwnicy Berby, mówiąc „napastnik musi strzelać” jest nieco bezsensowny. Dopóki Manchester będzie zdobywał bramki, będzie dobrze i Berbatov nie będzie musiał strzelać ponad 40 bramek w sezonie, tak jak to robił Ronaldo.

Berbatov jest istotnym graczem. W Tottenhamie był największą gwiazdą, w United jest jedną z nich. To natomiast nie neguje faktu, że jest istotnym graczem. Obecnie nie znajdziemy napastnika, który będzie gwarantem lepszej gry za nieduże pieniądze. Sprzedaż Berbatova byłaby, moim zdaniem, głupotą.

Choć może Berbatov nie jest wart tych 30 milionów – spróbujmy przestać krytykować, przyjrzeć się i dostrzec jego grę oraz to, jak ciężko pracuje na boisku.


Oceń ten wpis:
SłabyTaki sobieŚredniDobryBardzo dobry (26 głosów, średnia: 4,15 na 5)
Loading ... Loading ...



Be social
Wykop Gwar Dodaj do zakładek CafeNews



120 komentarzy do “Kilka słów o Berbatovie – ciąg dalszy”

  1. goomc pisze:

    Argument, jaki wytaczają przeciwnicy Berby, mówiąc “napastnik musi strzelać” jest nieco bezsensowny.


    Argument, jaki wytaczają zwolennicy Berby, mówiąc, że „napastnik nie musi strzelać” , jest nieco bezsensowny.
    Dopóki Manchester bedzie strzelal bramki..
    Hmm.. wydaje mi sie, ze tych 40, a nawet 20 dodatkowych bramek Cristiano czy teraz Berby by sie przydalo.
    Gołym okiem widać, że różowo nie jest.
    A grajac Roo – Berba, przy slabszej dyspozycji tego pierwszego, praktycznie nie mamy kim trafiac do siatki wtywala.

    Dla mnie sytuacja jest prosta – Berba jesli nie zacznie odgrywać wiekszej roli w zespole, powinien zostac wymieniony na napstnika innego typu.
    Argument typu „ciezko pracuje na boisku” jest lekko bez sensu. To jest jego zawod i obowiazek zapieprzac na boisku, jesli nosi czerwona koszulke z herbem MU i 9 na plecach i zarabiajac krocie tygodniowo!

    Szkoda, ze nie rozwinales zdania: „Niestety, ale tutaj trzeba przyznać, że piłkarz, za którego płaci się 30 milionów funtów powinien czarować, prowadzić zespół do zwycięstw.”

    a jak wyglada rzeczywistosc?

    • Wiktor pisze:

      Rzeczywistość wygląda tak, że Berba czaruje, ale bardzo rzadko. I nie jest zawodnikiem czołowym, który prowadzi zespół.

      Dlatego właśnie wziąłem to pod obronę, stwierdzając, że ceny piłkarzy się zmieniają, a 30 milionów funtów w tych czasach to nie jest nie-wiadomo-ile.

      Masz rację, że czasem brakuje typowego egzekutora. Ale uważam, że można grać bez niego i całkiem nieźle sobie radzić. Dlatego też zaznaczyłem – „Dopóki Manchester będzie strzelał bramki”.

      • goomc pisze:

        „Całkiem nieżle sobie radzić” czyli drugie miejsce w lidze, tylko dlatego, że brakuje typowego egzekutora? Całkiem nieżle, czyli odpadnięcie z FA cup w styczniu? czy calkiem nieźle to nadchodzący wielkimi krokami łomot od Milanu?

        Piszesz „Dopóki Manchester będzie strzelał bramki” – rozumiem, że jesli przestanie, to przyznasz, że nie ma kto strzelać i trzeba wymienic niestrzelajacych, czyli Berbę?

        A może by pójsc dalej i zrobic ten ruch wczesniej, zeby strzelac wiecej, a nie bać sie czy w koncu z takim Burnley wpadnie czy nie wpadnie..

        Bronisz Berby, nastawiajac sie na minimalizm, zamiast wzorowac sie na naszej drużynie sprzed 2 lat. A to błąd.

      • Wiktor pisze:

        Napisałem, iż „uważam, że można grać bez niego i całkiem nieźle sobie radzić.”

        Drugie miejsce w lidze poodejściu Ronaldo i Teveza to wręcz BARDZO DOBRY WYNIK.

        Jeśli sugerujesz, że United dostanie ‘wielki łomot Milanu’ to jesteś dupa, nie kibic. Wybacz za ostry kolokwializm. Ale pcozekajmy, zobaczymy. Ja wspomnę te słowa i ten „wielki łomot od Milanu” ;-)

        Manchester ma obecnie więcej bramek niż w tamtym sezonie na tym etapie ligi z tego co czytałem. Strzela bramki i to dość dużo.

        Bronię Berbatova, al eni enastawiam się na żaden minimalizm. Drużyna sprzed dwóch lat to MISTRZ EUROPY, a to niełatwo utzrymać przez kilka lat, przypominam.

      • goomc pisze:

        „Drugie miejsce w lidze poodejściu Ronaldo i Teveza to wręcz BARDZO DOBRY WYNIK.”

        jesli akceptujesz drugie miejsce (w sezonie, kiedy Arsenal i Chelsea graja w kratke, a Liverpool juz odpadl z rywalizacji) to jestes dupa, nie kibic. no offence.
        ciekawe co na to sir Alex, albo Rooney?
        moim zdaniem podchodza do drugiego miejsca tak jak Ibrahimovic, ktory w ostatnim wywiadzie powiedzial „być drugim jest jednoznaczne z byciem ostatnim. Liczy się tylko zwycięstwo”..
        tym bardziej dla takiego klubu jak United!!!

        Staram sie byc realista. Widze jak gramy, widze jak gra Milan. oczywiscie, poczekamy zobaczymy.

        Moim zdaniem piszac, ze Berba ma takie a takie zalety i ze wcale nie trzeba go rozliczac ze strzelonych bramek, to jest minimalzm w stosunku do tak drogiego transferu.

        Skoro twierdzisz, ze MU strzela bramki i to dosc duzo, to jak marny ich procent strzelil Berba?! To majac tego przyslowiowego lisa pola karnego mielibysmy ich jeszcze wiecej i bylibysmy przed Chelsea, a nie za nia.
        7 bramek Berby to tyle co strzelil Valencia, ktory gra w United od niedawna, oraz Owen – rezerwowy..

        no tak, ale ta technika Bułgara.. Tobie wynagradza wszystko..

        ja jestem mimo wszystko spokojny. Berba odejdzie, przyjdzie taki Huntelaar i wszystko wroci na dobre tory. Wierze w Fergusona.

      • Wiktor pisze:

        Drugie miejsce po półmetku sezonu z tyloma kontuzjami obrońców, perspektywą gry z Chelsea u siebie i faktem, że w drugiej części sezonu gramy zazwyczaj lepiej, Kolego ;-)

        Więc jest to bardzo dobry wynik, tym bardziej poo dejściu kluczowych zawodników. Na koniec liczę tylko na pierwsze miejsce, al etrzeba pamiętać, że jest styczeń, a liga kończy się w maju.

        Trzeba także zaznaczyć, że Ferguson buduje chyba zespół od nowa. Po odejściu Ronaldo bowiem cała taktyka z grą wokół Prtugalczyka legła w gruzach.

        Technika Berby nie wynagradza mi wszystkiego. Widzę jego słabe strony, owszem. Ale słabszy występ to nie powód by go krytykować i mieszać z błotem, jak to w zwyczaju mają polscy kibice United.

        „przyjdzie taki Huntelaar i wszystko wroci na dobre tory.”

        Wybacz, ale śmieszą mnie takie zdania i postrzeganie Huntelaara jako napastnika najwyższej światowej półki. Gość jest przeciętny. I nie chcę żadnego zawodnika podobnego do Huntera, bo po prostu nie będzie on pasował do United. Oczywiście to moje zdanie, więc proszę bez zbędnych komentarzy ;-)

      • goomc pisze:

        „taki Huntelaar” czyli nie on konkretnie, tylko zawodnik tego typu.
        ja o takim mowie – ziumnokrwisty skurwiel..
        taki RvN.

        Berbatova nie mieszam z błotem, ja go nawet lubie. Tyle, ze na United jest za slaby, bo przed prawie 2 lata nie potrafi pokazac swoich umiejetnosci..

        „Drugie miejsce po półmetku sezonu z tyloma kontuzjami obrońców”
        Skupmy sie na grze ofensywnej, za ktora jest odpowiedzialny nasz bohater i ktora w tym sezonie wyglada wyjatkowo slabo..
        moze dzis cos pokaze..

      • Wiktor pisze:

        Uważam jednak, że taki napastnik typowy nie jest zupełnie nam potrzebny. Bramki rozkładają się równomiernie. Nie chcę Huntelaara czy innego van Nisterlooya.

        Berbatov nie jest za słaby na United i przez dwa lata pokazał bardzo dużo swoich umiejętności.

        Dziś chyba nic nie pokaże. Wątpie, że występi, bo Ferguson postawi raczej na bardziej rezerwowy skład.

  2. goomc pisze:

    PS. Kapitalna fotka Berby! Uwielbiam te jego „sesje” zdjęciowe :)

  3. Silvan pisze:

    Jakoś bardziej przemawiają do mnie argumenty autora poprzedniego tekstu który był bardzo krytyczny wobec Bułgara. Z całym szacunkiem, ale argument o tym że Berba jest przydatny bo ładnie gra z klepy, mimo że nie strzela wielu bramek dla mnie jest trochę idiotyczny. Pewnie że napastnik powinien potrafić potrafić podać, ale napastników rozlicza się ze zdobywania bramek, a nie pięknych podań, tego nie zmienimy i z tego jest Berbatov rozliczany przede wszystkim – co jest jak najbardziej normalne. Klepa to jedna z niewielu pozytywnych cech Berbatova, można do tego dodać nietuzinkowe podania i świetny przegląd pola (czyli cechy raczej pomocnika) poza tym niewiele ma on do zaoferowania na chwilę obecną. Wystarczy porównać go do napastników innych europejskich potęg piłkarskich, a wypadnie bardzo blado. Ciągłe usprawiedliwianie go przez pewne osoby staje się też powoli męczące, a to że pierwszy sezon, a to że kontuzje, a to że klepą nadrabia impotencję strzelecką… Ileż można ?! Nie wierzę też że Ferguson kupując go myślał o tym że pasuje do drużyny bo będzie się jako tako odnajdywał na 20tym metrze… Trenerowi nie wypada krytycznie się wypowiadać o swoim podopiecznym, (tym bardziej że wywalił na niego ponad 30 baniek, bo się uparł) ale z pewnością oczekiwał i oczekuje od niego więcej… Nie jestem jakiś uprzedzony do Berby, i po przemyśleniu sprawy chciałbym go jeszcze zobaczyć w United w którym będzie też produktywny ofensywny pomocnik, może wtedy Berba zmieni swój styl gry i będzie bardziej efektywny.

    • Wiktor pisze:

      Chciałem tylko zaznaczyć, że nie można go jedynie oceniać przez pryzmat strzelonych bramek, bo to bez sensu.

      We współczesnym futbolu występuje tak duża wymiennośc pozycji (która jest de facto niekiedy sukcesem do wygranych), że napastnik może ciągle asystować pomocnikom.

      Gra ‘z klepki’ to jego zdecydowany atut. Berbatov jest świetny w grze kombinacyjnej. I jest to jedna z jego WIELU pozotywnych cech, a te które wymieniłeś to te najważniejsze.

      Zgadzam się, że Ferguson oczekuje od niego więcej, ale krytyka, jaka na niego spada jest nie do przyjęcia czasem. Ja również oczekuję od niego więcej bramek i większego zaangażowania, lecz nie krytykuję, bo nie ma powodów.

      Twój argument z brakiem kreatora – ofensywnego pomocnik ma sens i masz dużo racji. Ciekawe jak by wyglądał, gdyby miał za sobą świetnego rozgrywającego. Może rzeczywiście pokazałby, że potrafi strzelać i grać jak typowy napastnik.

      Nie zgadzam się jednak, że napastników rozlicza się ze zdobywania bramek. Rozlicza się ich ogólnie z całej gry. I wolałbym mieć niestrzelającego Berbę zaliczającego asysty niż innego – stojącego w polu karnym i zdobywającego bramki od czasu do czasu.

  4. m85 pisze:

    Nie zapominajmy na jakiej pozycji Berbatov występuje. Rozliczanie go wobec tego tylko z bramek jest niepoważne.

    Berbatov umie wszystko, jest naszych najlepiej wyszkolonym technicznie piłkarzem i jednym z najlepszych w całej lidze. Ma podobny problem jak Arshavin – nierzadko przechodzi obok meczu, ale w tym sezonie widać poprawę w stosunku do porpzedniego. Przynajmniej było widac do czasu kontuzji.

    • tasma1985 pisze:

      Umie wszystko? Polemizowałbym… .
      Tak na szybko, czego Berbatov nie umie:
      1. Grać głową i strzelać w ten sposób bramki (pamiętacie takich gości, jak Cole, Yorke czy niedościgniony wzór w tym elemencie- Zamorano?)
      2. Strzelać z dystansu (zza pola karnego w barwach MU nie strzelił ŻADNEJ bramki).
      3. Drybling na pełnym biegu (Berbatov to drybler „na stojąco”, czyli mając gościa na plechach, czasem ładnie go okiwa, wyjdzie spod presji), w pojedynkach 1 na 1 – będąc ustawionym przodem do bramki – jest mało efektywny.
      4. Przyspieszenie/Sprint. Element także bardzo ważny, a Berba jest po prostu wolny.

      Te 4 przytoczone przeze mnie atrybuty powinny być domeną napastnika/snajpera. Berbatov ich nie ma, dlatego egzekutorem jest takim, jak widać… .

      I mój standardowy zarzut wobec Berbatova:

      - Nie potrafi grać na wysokim poziomie z drużynami z Topu. Jest „geniuszem” w meczach z ogórkami, wystarczy prześledzić, w jakich meczach strzela bramki.

      • Graku pisze:

        5. on przecież widzi wszystko ;p szkoda, że nie bramki ;p
        6. w defensywie jest …., każdy wie jaki, ale to napastnik, co z tego, że cofnięty
        7..
        8..

        ok koniec z jechaniem
        popatrzmy teraz na Jasną strone Berby
        1. fajki/cygara pewnie lighty pozwalają mu szybciej i dłużej biegać ;p

        ok jeszcze raz :
        1. inteligencja, a raczej przebłyski – ma i to jest w nim bardzo dobre :)
        2. 50% bajecznej techniki to i jak bardzo dużo :)
        3.fart – też jest ważny
        4…. ktoś pomoże ??

      • Wiktor pisze:

        Myślę, że Berbatov umie wszystko jest nieco na wyrost. Była to raczej generalizacja. I nie ma piłkarza doskonałego, niestety. Przytoczone przez Ciebie cechy zdecydowanie sprawiają, że nie będzie on nigdy strzelcem doskonałym. Nie oznacza to jednak, że jest słaby i trzeba go sprzedać.

    • Graku pisze:

      Technika – dla mnie w przypadku berby pojęcie względne ;p, technike ma Messi, Kryśka, Ronaldinho, robią coś i zawsze im to wychodzi ;p, ok 80%, Berbie przydarzają się niekiedy okropne, ale to okropne babole ;p w stosunku 50%(czasem więcej czasem mnie), wiec jego Bajeczna Technika jak dla mnie jest porównywalna z umiejętnościami Valencij lub Evry, którzy też mogą czasami zrobić jakiś bajer, w stylu piętki czy siatki przeciwnikowi.

      Wielki minus Berby to jego strzały – nie wiadomo czy te które mu wychodzą to tylko przypadek czy właśnie jego Technika ;p, ale chłopak lubi czasami strzelić na VIVAT w końcu kocha fanów ;p

      Niechce powiedzieć, że bułgar jest słaby, bo ma kilka zalet, niechce porównywać go do Teveza (choć mi go brakuje, i mam w dupie innych zdanie), a ni o 30milionów, ale chce powiedzieć żeby Berba wziął się w garść bo Diouf go wywali ze składu ;p lub inny lepszy napastnik ;p

      • Wiktor pisze:

        Technika Ronaldo i Berbatova to zupełnie inny rodzaj, jeśli można to tak nazwać.

        Bułgar ma świetną kontrolę nad piłką i klej w nodze, a Ronaldo czy Messi – fantastyczny drybling. To i to technika, a ile ich różni :) Jeśli chodzi o panowanie nad piłką to w United nie ma równych Berbatovowi.

        Ze strzałami ma problem, to fakt :)

    • Wiktor pisze:

      Zgadzam się z Tobą, m85 :) Berbatov jest naszym najlepiej wyszkolonym technicznie zawodnikiem. Jest jednak dość często niewidoczny, przez co może być też niedoceniany.

      • Graku pisze:

        nie mogłem odpowiedzieć na wyższy Twój post, ale przyznasz, że czasmi jak zle przyjmie piłkę to od niego jakoś tak się odbija i wypada, że ma się wątpliwości do tej techniki (a murowa na Old Traffor jest idealna, byłem!!). Messiemy też nikt nie zabiera łatwo piłki, a jak już traci to jakoś odrazu odzyskuje ;p, piłka jakoś sama go szyka (krasnal jeden ;p). No Berba jest takim technikiem w starym stylu, oby najnajwięcej razy nas Czarował!!

  5. AX1D pisze:

    hoho
    no to, Panie, mamy beef.
    lubię dyskutować i bronić swoich tez, ale dopóki dyskusja stoi na poziomie.
    jak się do mnie pisze, że używam „idiotycznych argumentów”,
    to momentalnie coś się we mnie gotuje.
    przez to nie omieszkam wystosować odpowiedzi w wolnej chwili,
    w której postaram się udowodnić, kto tu patrzy przez „pryzmat”,
    używając naiwnych, żeby nie używać Twojej nomenklatury, argumentów.

    • Wiktor pisze:

      Uważam, że dyskusja dalej stoi na poziomie. Nie stwierdziłem, że używasz argumentów idiotycznych, bo są mądre, ale się po prostu z nimi nie zgadzam. Chodziło mi o teksty typu „zostaje więc Berbatov, bo każdy inny jest cacy”. To jest idiotyczne. Tak jakby ktoś chciał wymienić coś w aucie zaraz po przeróbce i wizycie u najlepszego mechanika – zostaje więc silnik i trzeba go wypierniczyć, bo wszystko inne jest dobre bądź nowe (niekoniecznie lepsze jak silnik).

      Tak jak napisałem wcześniej – no offence, bo naprawdę nie zamierzałem tutaj się kłócić, a jedynie przedstawić swoje zdanie. Twoje przemyślenia (czy innych), jakże odmienne od moich, szanuję.

      Oczywiście czekam na Twój komentarz w sprawie tekstu i liczę na ciekawą dyskusję.

      Pozdrawiam serdecznie i jeszcze raz powtarzam, że moim celem nie było obrażenie nikogo, tylko rzeczowa dyskusja.

  6. AX1D pisze:

    Argumenty typu “pozostaje więc” są w tym wypadku wręcz idiotyczne.

    ja tego nie napisałem.

  7. Graku pisze:

    Ach jeszcze sobie popisze na temat Berby :)
    Porównam sobie kilku wysokich zawodników, no to może takich: Anelka, Drogba, Crouch, Berba(oczywiście),

    1. Anelka(17 meczy/7 bramek/31 lat) ostatnio w formie,
    zalety – strzał z dystansu, gra głową, siła i szybkość z zastawianiem się do obrońcy(nie mówie o szybkości Wolcota, Lennona, Agbena), czasem nawet cofa się bronić
    Wady – przepłyski samolubności, długie przerwy w zdobywaniu bramek(ale długie passe w strzelaniu),

    kosztował 22,5 miliona euro (15 milionów funtów) w wieku 29 lat

    2. Drogba(18/14/31 jeszce)
    zalety – strzał z dystansu, gra głową, szybkość z obrońcą na plecach, technika, zaangażowanie
    wady – agresywny(zaangażowanie), samolubny (każdy napastnik musi być, ale chodzi mi o to jak się lubi kłócić się z Balakiem;p),

    kosztował 36mil euro (24mil funtów)

    3.Crouch(21/4/28)
    Zalety – gra głową (wzrost), mimo wysokiego wzrostu potrafi kiwnąć obrońce i oddać strzał, dla mnie strzał ma nawet w pytkę ;p, zastawianie się, może zastępować bramkarza ;p, albo słupek bramki!!
    Wady – chudzielec ;p, szybkość

    kosztował 11,5 mil euro (dla ciekawości wpisze ile w sumie kosztował wszystkie kluby które go posiadału ;p 48,5 miliona!! no euro tylko ;p ale i tak za 201cm kości to dużo ;p)

    4. Berbatov (18/7/28)
    Zalety – niech bedzie ;p technika – statyczna czasem dynamiczna ;p, asysty (to znaczy podania ;p, ale nie zawsze)
    Wady – strzał z dystansu, szybkość, gra głową, brak zaangażowania (albo ja tego niewidzie ;p), chimeryczny (raz mu się udaje, a raz d.pa)

    Kosztował 38,5 miliona euro (30,75mil funtów)

    To moje zadanie w porównaniu tych 4 graczy, nie bede pisał który jest pierwszy, czy ostatni (kolejność wpisywania jest przypadkowa), poprostu takie widzę u tych graczy wady i zalety :)
    pozdrawiam

    • AX1D pisze:

      masz 98% racji.
      2% to niedoceniania Croucha.
      o ile w loserpoolu grał przeciętniaka, i miał tylko skakać i strzelać głową, tak w Spurs szaleje, a jego technika (!!) jest niesamowita. co ten chłopak wyrabia w tym sezonie, to jest niemożliwe. akurat często oglądam Spurs, bo mam kumpla zapalonego kibica, i Peter zadziwia mnie z meczu na mecz, a 3-4 kolejki temu przechodził sam siebie. stukrotnie wolałbym te „kości”, grające tak, jak gra w tym sezonie w Spurs, niż Berbatova grającego tak, jak gra u nas od początku. najbardziej jednak wolałbym Berbatova grającego tak, jak grał w Spurs, co chyba jest już niemożliwe do doścignięcia.

      • Tom pisze:

        hehe, Crouch szaleje? chyba w zaliczaniu blond lasek i w robot dance :) oglądanie w obecności fana Spurs grozi WIELKIM obiektywizmem

  8. Graku pisze:

    Zrobi ktoś jakiś artykuł o naszej kiepskiej taktyce, dla mnie to ona sprawia, że taki Berba nie może się wstrzelić i jesteśmy przewidywalni ;/, przynajmniej w większości akcji . Oglądając powtórkę z meczu Chelsea to muszę powiedzieć, że są naprawdę dobrzy, niestety po nas tego niewidać choć graliśmy z gorszym rywalem

    lub o naszej dziurawej obronie, która jest statyczna, i pozwala na wejścia na setkę, dobrze, że ostatnim meczu nikt tych zaproszeń na bramkę nie wykorzystał :), już nie mowie o Garym, szkoda mi go, czasami gra świetnie odgrywa, wchodzi w na skrzydło, ale w obronie zawodzi, i fauluje ;/;/

    Tak mi się jakoś dziś zebrało ;p,
    Pozdro ;p

    • tasma1985 pisze:

      Graku, ale co tu się rozpisywać o taktyce:)

      4-5-1 wpierdol po nudnej grze, ewentualnie wymęczone zwycięstwo
      4-4-2 gra składna, chyba że na skrzydle gra Park – wtedy gramy jednym skrzydłem
      4-3-3 ściema Fergusona, bo jak mówi, że gramy taka taktyką, to gramy w rzeczywistości 4-5-1

      I tyle tak w skrócie:)

    • AX1D pisze:

      jak to zrobię, to dostanę po głowie, że znów narzekam i kim ja jestem, żeby krytykować wybory Fergusona ;) taka mentalność wśród polskich fanów. a w skrócie powiedziałeś już wszystko.

  9. Grizz pisze:

    Nie powinniśmy od Berbatowa wymagać gry na poziomie „piłkarza za 30mln funtów”. To nie on ustalał cenę, nic również nie obiecywał. Gra dobrze, możemy mieć pretensje jedynie do Fergusona, że wydał na niego tyle kasy. Ten piłkarz najzwyczajniej nie jest tyle wart, co nie zmienia faktu że radzi sobie i jest przydatny. Podchodzicie do tego od złej strony. Założe się że gdyby SAF wydał na niego 5mln funtów to nikt by nie narzekał na grę Bułgara. Niby czemu? Jest taka sama, to Ferguson zawalił sprawę i wydał na niego za dużo. To tak jakby wydać na okulary warte 5 złotych 2 miliony i na tej podstawie oczekiwać od nich że będą strzelały laserami, nagrywały obraz w HD i kroiły pomidory.

  10. AX1D pisze:

    ok, Wiktorze.
    nie będę pisał nowego „artykułu” odnośnie Twoich słów, szczególnie, że miałbym go opublikować na tym samym blogu. odniosę się zatem do Twoich słów tutaj, tak na szybko. mam nadzieję, że mimo, że pod moim marnym tekstem nie czytałeś komentarzy, przeczytasz je tu i może nawet zaszczycisz odpowiedzą. oto więc moje zdanie na temat Twojego zdania:

    W żadnym momencie sezonu Owen nie był tym “drugim atakującym”, gdy sprawny do gry był Berbatov. Od początku Bułgar ma problemy z kontuzjami, ale to nie świadczy o tym, że Anglik jest lepszy.

    - Cóż za argument. Idąc takim tokiem rozumowania, dojdziemy do wniosku, że naszym pierwszym pomocnikiem jest Hargreaves, a to, że nie gra, to tylko mały szczegół. Berbatov, może z racji dokonań w Spurs, może ze względu na cenę, a może przez wrodzoną dobroduszność sporej części fanów United, zawsze ma jakiś powód do taryfy ulgowej. Nowy sezon, aklimatyzacja, złe ustawianie go na boisku przez Fergusona, kontuzja, hemoroidy, trzęsienie ziemi na Haiti, albo odwołanie Kropiwnickiego. Wszystko to to niezaprzeczalnie poważne powody, aby wciąż czekać, aż może w wieku 35 lat Berba odnajdzie się dla tej drużyny i zacznie grać na miarę oczekiwań. Ja aż tak cierpliwy nie jestem.

    Manchester lubi grać piłką szybko, atakować z kontry, grać na jeden kontakt. Berbatov w tych elementach jest świetny.

    - Tak, Dimitar to światowej sławy sprinter, do tego z bajeczną techniką i, co cechuje większość graczy United, odwagą i siłą, w pojedynkach 1v1 ogrywający każdego, po czym w zabójczym tempie znajdujący się z piłką pod bramką, bądź oddający wspaniałe uderzenie zza pola karnego, które, nawet jeśli obronione, umożliwia innym dobitkę, czyli złapanie tak zwanych ochłapów. Wiadomo, że Berbatov świetnie otwiera akcje, te idące do tyłu, bądź wszerz. Niezaprzeczalną cechą Berby jest też nieprzewidywalność. Szkoda, że nieprzewidywalny jest zarówno dla obrońców, jak i swoich kolegów z ataku, a jego podania, jeśli już nie idą wszerz, bądź do tyłu, trafiają w próżnię. Tak nieprzewidywalny zawodnik nie opanował jeszcze niestety zdolności telepatii, przez co tępi i przewidywalni partnerzy (jak już ktoś sugerował pod moim tekstem) nie wiedzą, co, gdzie i kiedy zagra. W ataku z kontry też jest świetny, szczególnie wtedy, kiedy nie zdążył wrócić na swoją połowę (czyt. nie nadążył za akcją) i szczęśliwie jakiś obrońca został z nim, przez co nie jest na spalonym (Berba na spalonym…?). Jego udział w kontrze ogranicza się do przyjęcia piłki gdzieś na środku boiska i oddania jej dalej (często bardzo ładnie). Nasz bohater chyba nie nauczył się w szkółce, co to znaczy grać z kontry, i ile znaczy chociażby przewaga liczebna.

    Jeśli chodzi o jego first-touch to Berbatov jest w tym mistrzem świata, poważnie.

    - rzeczywiście, nie jest najgorszy. Często da się wyłowić na cały mecz ze dwie piłki, które przemawiają geniuszem Berby. Dwie piłki. Reszta ląduje z tyłu, lub nigdzie. First touch (bez myślnika) jednak to chyba nie najpotrzebniejsza cecha zawodnika, który ma stanowić o ataku United. Mógł sobie rozgrywać, gdy w składzie był CR i Tevez. Teraz ma strzelać. Czyli o ile First Touch w wykonaniu Bułgara wygląda całkiem nieźle, pomyślmy o Final Touch. Pomijając ostatnią bramkę, strzeloną przeciwko Burnley, nie pamiętam w tym sezonie gola autorstwa Berby, który dałby mi do myślenia, że ma on większe predyspozycje do strzelania, niż (tfu!) Carrick, Giggsy, Scholes, czy nawet Fletcher, oczywiście nie wspominając o Rooneyu, czy Owenie.

    Jednocześnie musimy pamiętać, że ceny piłkarzy zmieniają się. Transferowy szał, ciągły rozwój futbolu i komercjalizacja piłki nożnej sprawiają, że trzeba będzie płacić. I to płacić dużo.

    - znów masz rację, ale znów naciągasz rzeczywistość na swoje potrzeby. Berbatov przyszedł do zespołu w czasach, gdy 30 mln funtów to była kupa pieniędzy, jeśli chodzi o zakup piłkarza. Co więcej, twierdzę, że i teraz nie jest to cena przeciętna. W końcu Ronaldo jest jeden, i jeden jest Kaka, czy Robinho. Spójrz na ceny piłkarzy i przemyśl ten argument jeszcze raz. Jeśli po namyśle stwierdzisz, że nie ma teraz (nawet teraz) na rynku piłkarza w podobnej cenie, lepszego od Berbatova (biorąc oczywiście pod uwagę wszystkie proporcje – ligę/klub w którym gra, wiek itp.), to nie mamy o czym gadać. Oznacza to dla mnie tylko tyle, że jesteś nieobiektywny. częściowo odpowiedział na to kolega wyżej, porównując wysokich napastników EPL. każdy kosztował mniej, niż Berba, i wszyscy, moim zdaniem, są od niego bardziej przydatni w swoich drużynach (umyślnie nie piszę „lepsi”, bo to pojęcie niewymierne, natomiast wpływ piłkarza na grę drużyny, czy końcowe rezultaty, już tak).

    A czy Berbatov wyglądał źle, tudzież gorzej od Owena? I czy w ogóle ktokolwiek z napastników musi odchodzić? Czy Ferguson powiedział kiedyś, że musi sprzedać któregoś z napastników, bo… tak? Nie ma żadnego sensownego powodu dla którego któryś atakujący miałby żegnać się z Old Trafford.

    - Jest nieskuteczny, jak cholera. Często zawodzi. Jego ‘genialne’ piłki w 80% przypadków nie są genialne i lądują tam, gdzie nie ma nikogo. Jego wyskoki do strzałów nożycami często są niedolotami. Połowę sezonu nie gra. Tak – wyglądał źle. Czy gorzej od Owena? – Inaczej, bo to inni zawodnicy z innymi zadaniami, ale patrząc na występy, w których Michał grał od początku, śmiem twierdzić, że co najmniej porównywalnie. Czy powiedział Ferguson? Nie wiem. To, co dziadyga mówi, a co robi, to dwie różne kwestie. Czy jest powód? Jest – mamy jednego napastnika zdobywającego bramki, jednego nie zdobywającego bramek i jednego rzekomo starego i mogącego wchodzić jedynie z ławki. Spójrz, ile bramek strzeliło w tym sezonie United i ile z nich strzelili napastnicy, to uzyskasz odpowiedź na pytanie. Mam nadzieję, że darujemy sobie rozmowy o dawnym Ronaldo jako strzelającym pomocniku, bo każdy wie, że spełniał on rolę najbardziej wysuniętego napastnika.

    Berbatov pasuje do zespołu mistrzów Anglii. To, że nie strzela bramek, nie świadczy o tym, że się nie sprawdza.

    - no tak – wszyscy zapomnieliśmy już o jego światowej sławy działaniach w destrukcji, pressingu, o jego wszechstronności, a uczepiliśmy się tego, że biedak strzelić gola nie umie. Co to w ogóle za zdanie. Mówimy o NAPASTNIKU! Napastnik, to człowiek strzelający bramki. Wszystko, co robi dodatkowo, jest tylko atutem (jak w przypadku Rooneya), ale jest robione dodatkowo. W ogóle nigdy nie słyszałem/czytałem/widziałem poważnej dyskusji odnośnie jakiegokolwiek innego piłkarza, której tezą było, że napastnik nie musi strzelać. Ktoś wymyślił to względem Berbatova (ach, ta bułgarska logika) i teraz jego zwolennicy powtarzają to, jak mantrę, a to bzdura jest. Bokser ma bić. Jeśli umie robić uniki, to zajebiście, ale ma bić. Rajdowiec ma być szybki, bramkarz ma bronić, a skoczek ma skakać wysoko. Napastnik ma strzelać bramki i to jest jego podstawowe zadanie. Koniec tematu.

    spróbujmy przestać krytykować, przyjrzeć się i dostrzec jego grę oraz to, jak ciężko pracuje na boisku.

    - Ciężko na boisku pracuje też Gibson, Park i inni. Czego to dowodzi? Niczego. Akurat moim zdaniem Berba pracuje najmniej, ale zostawię to. Pracowitość się nie liczy. Liczą się efekty. To, że ciężko pracuje, przypomina mi argumenty dzieciaków w szkole „Proszę Pani, ale ja naprawdę się uczyłem!”. Uczyłeś, czy zaliczyłeś to, co miałeś do zaliczenia? Pracujesz, czy strzelasz bramki i decydujesz o losach meczów? Got the point? Hopefully, you do.

    i na koniec – prosiłbym Cię o zmianę tytułu, bo sugeruje on, że w swoim artykule kontynuujesz to, co ja napisałem, albo masz z tym coś wspólnego. artykuł jest zgoła inny i o innym wydźwięku, więc może coś w stylu „inne spojrzenie”, czy „polemika”…?

    • AX1D pisze:

      aha,
      nie chciałbym wyjść na takiego, co to wszystko krytykuje z góry na dół. gdybyś chciał mi zarzucić coś podobnego, odsyłam do mojego artykułu, oraz, mimo wszystko, komentarzy pod nim, w których napisałem o wszystkich dobrych cechach Bułgara, jako piłkarza. nie jest tego mało i uważam go za ponad-przeciętnego zawodnika, tyle, że nie w United.

    • Wiktor pisze:

      Argument z Hargreavesem jest bezsensowny, naprawdę, bo gościa trapią kontuzje już drugi rok. To tak jakbyś napisał o Kuszczaku:
      Dość szybko okazało się jednak, że Polak dużo lepiej od Holendra broni w United i to on stał się pierwszym bramkarzem w zespole.
      Rozumiesz? Owen grał tylko dlatego, że kontuzjowany był Berba. A pisanie, że stał się dlatego drugim napastnikiem odwołując się do ich formy i umiejętności jest niezgodne z prawdą. Berbatov odnalazł się w tej drużynie i gra na wysokim poziomie.

      Tak, Dimitar to światowej sławy sprinter, do tego z bajeczną techniką i, co cechuje większość graczy United, odwagą i siłą, w pojedynkach 1v1 ogrywający każdego, po czym w zabójczym tempie znajdujący się z piłką pod bramką, bądź oddający wspaniałe uderzenie zza pola karnego, które, nawet jeśli obronione, umożliwia innym dobitkę, czyli złapanie tak zwanych ochłapów. Wiadomo, że Berbatov świetnie otwiera akcje, te idące do tyłu, bądź wszerz. Niezaprzeczalną cechą Berby jest też nieprzewidywalność. Szkoda, że nieprzewidywalny jest zarówno dla obrońców, jak i swoich kolegów z ataku, a jego podania, jeśli już nie idą wszerz, bądź do tyłu, trafiają w próżnię. Tak nieprzewidywalny zawodnik nie opanował jeszcze niestety zdolności telepatii, przez co tępi i przewidywalni partnerzy (jak już ktoś sugerował pod moim tekstem) nie wiedzą, co, gdzie i kiedy zagra. W ataku z kontry też jest świetny, szczególnie wtedy, kiedy nie zdążył wrócić na swoją połowę (czyt. nie nadążył za akcją) i szczęśliwie jakiś obrońca został z nim, przez co nie jest na spalonym (Berba na spalonym…?). Jego udział w kontrze ogranicza się do przyjęcia piłki gdzieś na środku boiska i oddania jej dalej (często bardzo ładnie). Nasz bohater chyba nie nauczył się w szkółce, co to znaczy grać z kontry, i ile znaczy chociażby przewaga liczebna.

      Nigdzie tego nie napisałem, bo to są bzdury, a ironia na marnym poziomie. Napisałem, że pasuje do stylu United, świetnie gra z klepki i nieźle operuje podczas rozprowadzania szybkich akcji.

      Ja tam widziałem znacznie więcej piłek przemawiających za geniuszem bądź dobrą, kombinacyjną grą Berbatova. Cecha najpotrzebniejsza czy nie – tutaj można mieć tysiąc zdań, bo wszystko zależy od typu napastnika. Berbatov jest akurat takim zawodnikiem, któremu jest to potrzebne i świetnie z tym sobie radzi.

      Teraz ma strzelać.

      Nazywasz się sir Alex Ferguson, że sugerujesz co Berbatov ma robić na boisku? :-) On ma grać dobrze – a na to składa się mnóstwo czynników, nie tylko bramki.

      Masz rację, że jego wykończenie stoi na niskim poziomie i inni, których wymieniłeś, są w tym lepsi i mają większe predyspozycje do strzelania. Zgadzam się z Tobą.

      Zgadzam się również co do kwestii pieniędzy. 30 milionów to kupa pieniędzy. Chciałem tylko zwrócić uwagę, że 30 milionów to nie jest już tak duża suma jak np. 3 lata temu. Trzeba się przyzwyczajać, a że nie przemawia tutaj obiektywizm – cóż, cały artykuł jest subiektywny.

      …umyślnie nie piszę “lepsi”, bo to pojęcie niewymierne, natomiast wpływ piłkarza na grę drużyny, czy końcowe rezultaty, już tak.

      Właśnie. Jakim gwarantem jest, że kupując Villę zamiast Berbatova grałby lepiej i strzelał bramki? Nie ma takiej gwarancji i podczas transeru nigdy nie ma – zawsze jest ryzyko.

      Jest nieskuteczny, ale nie tylko z tego należy go rozliczać. Moim zdaniem nie zawodzi w tym sezonie (poza pojedynkiem z Leeds, w którym.. zawiódł chyba każdy). I nie wyglądał źle. A już na pewno lepiej od Owena. Co do jego piłek – przeanalizuj sobie mecze z jego udziałem, kiedy grał w wymiarze pełnych 90 minut i zwróć uwagę na jego piłki i to jak rozgrywa.

      Mówisz rówież, że to „inni zawodnicy z innymi zadaniami” a zarzucasz mu mało goli etc. Berbatov nie musi masoow strzelać. „jest Cię dwóch?” :-)

      Moim zdaniem pwoodu żadnego nie ma i mam nadzieję, że Ferguson nie kupi żadnego napastnika tej zimy jak w lecie.

      Spójrz, ile bramek strzeliło w tym sezonie United i ile z nich strzelili napastnicy, to uzyskasz odpowiedź na pytanie.

      Moim zdaniem całkiem sporo strzelili napastnicy. I nie obchodzi mnie o to, że Rooney i Berba nie strzelają, a zamiast nich bramki zdobywa Valencia czy Carrick. Dla mnie nie ma to znaczenia, dopóki United zdobywa gole. A strzela ich niemało.

      Napastnik ma strzelać bramki i to jest jego podstawowe zadanie.

      Chyba się dopiero obudziłes i przespałes jakieś 20 lat wstecz. Napastnik może spełniać fukncję pomocnika. Tak samo jak Ronaldo spełniał funkcję napastnika. Berbatov gra cofniętego, bierze się za rozgrywanie. Napastnik nie musi strzelać bramek, jeśli dobrze się wywiązuje z innych zadań. Ferguson ustawia o bardzo głęboko, gra nim jak ofensywnym zawodnikiem i uważam, że tak powinniśmy go rozgrywać. Bo Berbatov nie jest typowym napastnikiem w United. Na papierze tak – ale na boisku jest zupełnie inaczej ustawiony. I nie muszę mówić tego Tobie, skoro sam zauważyłeś, że Ronaldo grał najbardziej wysuniętego.

      W końcówce chodziło mi o to, aby zwrócić uwagę, że Berbatov to nie jest zawodnik, który wyłącznie stoi na boisku, narzeka, marudzi i nic nie robi. Pracuje – może mniej jak inni, ale pracuje. Liczą się efekty, masz 100% racji. I gra Berby daje efekty.

      Dla Ciebie jednak strzelanie bramek = decydowanie o losach meczów, co jest bzdurą. Keano decydował o losach meczów, a bramek dużo nie strzelał. Może niecelne porwnanie, bo inne pozycje, inne czasy. Ale Berbatov nie musi strzelać, żeby decydować o losach meczów i dawać efekty.

      • Kris1908 pisze:

        Nazywasz się sir Alex Ferguson, że sugerujesz co Berbatov ma robić na boisku? :-)


        W złym czasie Wiktor to napisałeś :) Właśnie jestem pod wpływem książki pt. „Nauka świata dysku II” autorstwa Sir Terry’ego Pratchetta (polecam!). Ów fizyk jądrowy zdecydowanie krytykuje postawę wyznawania danej teorii z powodu jej autora. Z czym się zgadzam, ale możliwe, że to się zmieni, choć nie sądzę :)

        Chciałem tylko zwrócić uwagę, że 30 milionów to nie jest już tak duża suma jak np. 3 lata temu.


        No tak, ale Berba był kupiony 3 lata temu i to w kontekście warunków ówczesnych nalezy tę cenę rozpatrywać.

        Za Keane’a daliśmy 3,75 mln Ł – czy to sporo? Dziś nie.

        Jakim gwarantem jest, że kupując Villę zamiast Berbatova grałby lepiej i strzelał bramki?


        Nikt tu nie napisał, ze Sir Alex nie miał prawa się pomylić podczas transferowania Bułgara. Ba! Po tym, co Dymitar pokazywał w Tottenhamie, większość kupno Berby chwaliła. Jednak teraz okazuje się, że Berba taki świetny w United już nie jest.

        Moim zdaniem całkiem sporo strzelili napastnicy. I nie obchodzi mnie o to, że Rooney i Berba nie strzelają, a zamiast nich bramki zdobywa Valencia czy Carrick


        Przypieprzam się, ale… Wazza prowadzi w klasyfikacji króla strzelców ex aequo z Bentem :D

        I ogólnie. Obaj macie sporo racji. Ja fanem Berbatowa nie jestem. Nie ten typ zawodnika, co Wazza i Twat; mimo wszystko mała skuteczność; sławetne 30mln Ł; tylko pojedyncze błyski geniuszu. Ten ostatni czynnik utwierdza mnie w przekonaniu, iż Bułgar mógłby grać wspaniale, ale to niestety zdarza się rzadko. Za rzadko.

      • Wiktor pisze:

        Ów fizyk jądrowy zdecydowanie krytykuje postawę wyznawania danej teorii z powodu jej autora.

        Po polsku proszę :D

        Berba był kupiony półtora roku temu, a nie 3 jeśli mamy być dokładni :-)

        Wstawka o Keano nie odnosiła się do jego cechy, a do stwierdzenia, że strzelanie bramek = decydowanie o losach meczów, co jest nieprawdą.

        A ja tam dalej uważam, że Berbatov jest bardzo dobry w United :-)

        I nie obchodzi mnie o to, że Rooney i Berba nie strzelają, a zamiast nich bramki zdobywa Valencia czy Carrick

        Miałem tu na myśli, że jeśli nadejdzie taka sytuacja, jaką wyimagował AX1D – brak bramek ze strony napastników, nie będzie to miało dla mnie znaczenia dopóki United będzie zdobywało gole.

      • AX1D pisze:

        miałem odnosić się do Twoich akapitów po kolei, ale wystarczy mi za odpowiedź to, co napisali Kris i A.D. tym bardziej, że wciąż zaklinasz rzeczywistość, pisząc „Berbatov odnalazł się w tej drużynie i gra na wysokim poziomie”, „pasuje do stylu United”, czy „gra Berby daje efekty”, nie podając żadnych wymiernych i sensownych argumentów na poparcie swoich życzeń.

        natomiast tekst „Nazywasz się sir Alex Ferguson, że sugerujesz co Berbatov ma robić na boisku?” odebrał mi zupełnie chęć dalszego uczestnictwa w rozmowie. mam nadzieję, że wciąż będziesz wspierał Bułgara w jego poczynaniach, ale już w innym klubie, a na pozycji napastnika w United będzie grała osoba przynosząca więcej korzyści drużynie i więcej pociechy fanom, niż jedno piękne podanie w nicość na mecz i kilka ładnych przyjęć i wycofań piłki. hadaszyszek powiedział kiedyś mi na czacie, że dopóki punkty decydują o mistrzostwie, nie liczy się dla niego, czy gramy ładnie (sry, uprościłem, ale taki był przerysowany sens), więc parafrazując jego słowa – dopóki o zwycięstwie decydują strzelone gole, będę ich wymagał od napastników. póki Berba nie zacznie strzelać, albo nie zostanie przesunięty na ofensywnego pomocnika/cofniętego napastnika (tylko w przypadku 4-3-3), dla mnie marnuje się w tej drużynie, a samej drużynie zabiera miejsce dla kogoś, kto będzie robił to, czego oczekuje się od graczy na tej pozycji.

      • Wiktor pisze:

        Argumentów nie muszę podawać – są to po prostu tylko moje spostrzeżenia oparte na tym, co widzę oglądając spotkania United :-)

        Berbatov gra przecież jako cofnięty napastnik :| Ty natomiast mówisz „póki Berba [...] nie zostanie przesunięty na ofensywnego pomocnika/cofniętego napastnika (tylko w przypadku 4-3-3), dla mnie marnuje się w tej drużynie.”. Gra jako cofnięty w 4-4-2. Gra widocznie za Rooneyem.

      • AX1D pisze:

        mogłeś napisać na początku „UWAGA! BĘDĘ CZAROWAŁ!” – wtedy nie marnowałbym swojego czasu na próby wyeliminowania Twoich wątpliwych zarzutów wobec moich argumentów użytych w tamtym tekście. jeśli jednak chcesz w jakikolwiek sposób dyskutować, to musisz podawać argumenty, bo jeśli jeszcze nie wiesz, na tym polega dyskusja – na wymianie argumentów. teraz jest jednak jasne, że na żadnej dyskusji Ci nie zależy, ale na poprawieniu sobie humoru kilkoma ładnymi zdaniami o ulubionym piłkarzu i przeczytaniu kilku przyklaśnięć. mnie takie gierki nie bawią, więc oficjalnie mówię pas.

      • Kris1908 pisze:

        Wstawka o Keano nie odnosiła się do jego cechy, a do stwierdzenia, że strzelanie bramek = decydowanie o losach meczów, co jest nieprawdą.


        Nie zrozumiałeś mnie. Ja o Keano napisałem odniesieniu do zacytowanego fragmentu o 30mln Ł. I tylko w tym kontekście powinno być to rozpatrywane.

        Po polsku proszę :D


        Wieczorem zacytuję ci dokładnie, o co kaman :)

      • Wiktor pisze:

        To nie jest mój ulubiony piłkarz, to po pierwsze.

        Po drugie, wymieniłem argumenty, dla których uważam, że Berbatov pasuje do United i gra na wysokim poziomie ;]

        Po trzecie, zależało mi na dyskusji, co udało się osiągnąć. Straciłem jednak już ochotę na dyskusje z Tobą.

        Pozdrawiam ;-)

      • Wiktor pisze:

        @Krzysiek – na gadu w takim razie zapraszam :D

  11. Kris1908 pisze:

    O Dymitarze rozpisałem się zapewne pod tekstem AX1D, więc kopiować się nie będę. Zauważę jeszcze jedną rzecz.
    Berba jest świetny w wykorzystywaniu stosunkowo łatwych sytuacji. Tak, jak widzieliśmy to w sobotę vs. Burnley. Nie mówię tu o sytuacji kilka minut wcześniej, bo po fantastycznym przyjęciu, jego błędnik nie utrzymał pełnej równowagi :) Myślę, iż inaczej ocenialibyśmy Bułgara, gdybyśmy posiadali w szeregach pomocy kogoś, kto potrafiłby świetnie rozgrywać piłki i uruchamiać napastników niczym Ryan z City („…Giggs. What a pass!”). Wtedy na pewno byłby skuteczniejszy i to w tym miejscu leży problem. Podobnie sytuacja ma się zresztą z Wazzą.

    Berba byłby geniuszem. Nie jest, bo udowadnia to zbyt rzadko. Takie zagranie raz na ruski rok to trochę za mało.

  12. A.D. pisze:

    O dżizz, pany, się tak nie rozpisywać w komentarzach, bo jak ja przy Was wyjdę.. ;/

    Przeczytałem większość wpisów, więc nie wiem czy ktoś już o tym wspomniał, goni mnie czas, więc pozwolę sobie skrobnąć krótko – z Berbatovem jest jeden problem, ile by o nim dobrego i złego nie mówić, ile by o nim nie napisać i ile argumentów by o nim nie powiedzieć to jest to piłkarz skąpy w okazywaniu swoich umiejętności.
    I szczerze mówiąc, wolę rzemieślnika, który poda 10 razy przeciętnie, ale połowę z tego zagrozi bramce rywala, niż geniusza, który puści jedną arcymegapiłkę w meczu, a nic z niej nie wyjdzie. Trochę przekoloryzowałem, ale myślę, że wiecie co mam na myśli.

  13. PanŚliw9. pisze:

    Nie mam nic d Berby, jest dobrym piłkarzem, ale większą sympatią darzę Teveza – mimo wszystko…

    Był waleczny, prawdziwy fighter, który nie dał sobie dmuchać w kaszę. Jeżeli miałbym wybierać, do kogo chciałbym być bardziej podobny na boisku, to rzekłbym, że właśnie do Carlosa. Być może nie jest lepszym piłkarzem od Dymitara, bo statystyki raczej przemawiają na korzyść tego drugiego, ale żałuję, że nie ma go teraz w United.

    • Kris1908 pisze:

      Taaaaak. Na boisku też wolałbym być Twatem.
      Jednak jeśli chodzi o ogół, w tym psychike i osobowość delikwenta – apage Twat!

  14. enigmatyk pisze:

    Skoro mowa o Bułgarze to i ja się włączę .
    Nie chcę odnosić się do jego minusów , ale spróbuję napisać parę słów o jego „boskiej” technice użytkowej .
    Moim skromnym zdaniem nie mamy na dzień dzisiejszy jakiegoś fenomenalnego technika w zespole i na tle drużyny Berba wygląda pod tym względem najlepiej . Tymczasem jest to zawodnik technicznie przeciętny. Znacznie lepszą technikę prezentują średni pomocnicy czy napastnicy czołowych klubów europejskich .
    Czym naprawdę jest technika użytkowa można powiedzieć oglądając Fabregasa , Joe Cola czy Van der Vaarta .Ktoś bardzo dobrze zauważył, że na razie gra się układa , bo Rooney dzieki bogu strzela. co jednak będzie jak Anglik zatraci formę? Sądzicie, że Berba weźmie na siebie obowiązek strzelania bramek? Ja tego nie widzę.

    • m85 pisze:

      Berbatov to jeden z najlepiej wyszkolonych technicznie zawodników w lidze i przyzna to każdy obiektywny obserwator, kto ma trochę większe pojęcie o futbolu :)

    • sebos_krk pisze:

      Oczywiście zgodzę się ze zdaniem m85, że Berba należy do najlepiej wyszkolonych piłkarzy w lidze i o przeciętności nie może być mowy.
      Chciałem tylko dopisać i może przypomnieć Ci, że wciąż piłkarzem Manchesteru United jest Ryan Giggs. Dla Ciebie on też nie należy do wybitnych techników?

  15. ZiP pisze:

    zalosni Ci, ktorzy nie doceniaja talentu Berbatova… nie rozumiem troche argumentu, ze musi strzelac gole bo to napastnik. a kto powiedzial w ogole ze to napastnik?! w metryce ma tylko zapisane napastnik. Myslicie ze gramy ustawieniem 4-4-2? z Rooneyem i Berba z przodu? bzdura! gramy 4-5-1. Berbatov robi za ofensywnego pomocnika, jest takim wolnym elektronem, raz jest tu, raz tam, raz na lewym skrzydle potem schodzi do srodka znowu. Kiedys juz gralismy podobnym ustawieniem, gdzie niby bylo 2 napastnikow, a za tego falszywego napastnika robil Scholes (z dobrym skutkiem). Do tego argumenty, ze strzela malo goli. Fanatycy Teveza… spojrzcie ile argentynczyk strzelil goli w najlepszym sezonie u nas i porownajcie z tym co strzelil u nas Berba. Przez 2 lata Tevez strzelil 19 bramek, a przez te 1.5 ktore Dymitr jest u nas juz dawno pobil Malego Zdrajce (;)). Argument wykonywanej pracy tez mnie smieszy. Co poniektorzy tesknia za tevezem bo duzo biegal. No i co z tego biegania wynikalo? hm? ze przeciwnicy musieli grac szybciej pilka? no sorry, ale pressingi w takim stylu nie daja za wiele w starciach z druzynami tymi dobrze wyszkolonymi technicznie. Owen naszym 2gim napastnikiem? xD no to sie niezle usmialem xD. Zwlaszcza po tym jak w meczu z Birmingham, gdy Diouf wchodzi na boisko, a nie Maly Ale Dobry Zdrajca(^^). Nie to zebym nie lubil Owena, ale nie widac u niego tej szybkosci jaka mial kiedys, a nie jest przeciez starym dziadem (31lat ma chyba). Powinien smigac jak sarenka, no i dosc czesto gubi pilke, albo ta plocze mu sie pod nogami. Na koniec chce zwrocic uwage na wlasnie GENIUSZ, jak to nazywamy czasem, Berbatova. W dzisiejszych czasach, aby cos wygrac trzeba miec mogna druzyne i czastke tej magii, geniuszu, czegos co pozwoliloby zaskoczyc tych najlepszych. Takie potegi jak Chelsea, Barcelona doskonale znaja nasz zespol i wiedza na co nas stac i jaka jestesmy druzyna, ale nie wiedza co za pomysl siedzi w glowie takiego Berby, ktory moge sobie holowac pilke i nagle chlasnąć takie prostopadle podanie ze galy wszystkim wychodza. Takiego geniusza mielismy w 08 roku kiedy wygrywalismy LM, byl nim Ronaldo, w zeszlym roku niestety taki geniuszem byl dla Barcelony Messi, no i pomalu sie zbliza era Berbatova mysle ;>. Zaraz ktos powie: hola! mamy Rooneya! on jest naszym najlepszym zawodnikiem! no ok… jest najlepszym zawodnikiem, jednak kreatywnosc i technika u bulgara stoi mimo wszystko na lepszym poziomie. Mam jeszcze pare argumentow za tym ze Berba jest nam bardzo potrzebny, no ale fajnie ze dyskusja sie toczy dalej ^^

    (ciekawe czy ktos to przeczytal w ogole? xD)

    • Silvan pisze:

      Pomęczyłem się i przeczytałem do końca. Z tą nie przewidywalnością Berbatova to trochę przegiąłeś. Jak ktoś wyżej stwierdził, czasem jest tak samo nieprzewidywalny dla kolegów z drużyny, co dla przeciwników. Poza tym Berba grał przecież przeciwko wielkim zespołom w LM (w tym przeciwko Barcelonie) w poprzednim sezonie i jakoś wszystkich nie poraził swoim geniuszem jak to sugerujesz że potrafi. Wniosek jest prosty i zdiagnozowany ze sto razy – Berba ma jedynie PRZEBŁYSKI geniuszu, a to zdecydowanie ZA mało !. Jeśli tak ubóstwiasz Bułgara to zastanów się co by się stało jeśliby (odpukać) Rooney złapał kontuzję i nie mógł zagrać przeciwko najlepszym ?. Zastanawiam się czy nadal twierdziłbyś Ty i inni że napastnik strzelać bramek nie musi. Zbyt wiele w tym sezonie zależy od formy i szczęścia Wazzy, warunkiem sukcesu w tym sezonie było i jest to że napastnicy wezmą na siebie ciężar zdobywania goli, Berbatov tego nie robi i to czy wygrywamy mecze w 90% zależy od formy Rooneya.

      • ZiP pisze:

        Wiem, że Rooney jest najwazniejsza postacia w druzynie. O tym nie musisz nikogo przekonywac. I dlaczego zakladasz ze Roo dostanie kontuzje. Jesli by dostal, to tak naprawde nikim na swiecie bysmy go nie zastapili ;]. Niezaleznie czy bylby to Messi czy ktos inny. Wayne ma w sobie to COS, tą moc.

        Jesli chodzi o te przeblyski geniuszu, to ja je dosc czesto jednak zauwazam, czesto wypracowuje dobre akcje podbramkowe, czy nawet akcje 100%. Podejrzewam, jakby chociaz polowa z nich byla wykorzystana, to Berba molby byc liderem asyst w druzynie ;). Co do meczy z topowymi druzynami, to fakt. 1 mecz z Chelsea i chyba 1 z l’poolem to nic wielkiego. No ale Krystyna tez nie od razu grala dobrze z Barcelonami czy Arsenalami. Dopiero chyba jego ostatni sezon byl tak dobry pod tym wzgledem. Miejmy nadzieje, ze bulgar sie wreszcie odblokuje ;]

      • Kris1908 pisze:

        No ale Krystyna tez nie od razu grala dobrze z Barcelonami czy Arsenalami. Dopiero chyba jego ostatni sezon byl tak dobry pod tym wzgledem. Miejmy nadzieje, ze bulgar sie wreszcie odblokuje ;]


        Sorry, ale Krystynka był młody. Bułgar ma ~30 lat, to kiedy ma się odblokować?

  16. Sami1993 pisze:

    Wnioski – Berba gra dobrze, Rooney jeszcze lepiej. Tak naprawde nie ma problemu z atakiem. Przydałby się rozgrywający, taki Scholes z przed paru lat. Berba potrafi grać jak prawdziwy Snajper, ale współpraca z pomocą nie układa mu się tak, jak w Londynie, gdzie grali ze sobą na pamiec.

  17. Silvan pisze:

    Dyskusję o Berbatovie można toczyć bez końca. Chciałbym zwrócić jednak uwagę na coś innego, a być może najważniejszego – w tym sezonie polegamy na Rooneyu trochę za bardzo, praktycznie od niego zależy to czy wygrywamy mecze czy nie. Boję się w ogóle myśleć co by było gdyby Wayne musiał rozstać się z piłką na miesiąc lub dwa… Tylko ja widzę pewne analogie ? Mieliśmy stać się drużyną która pracuje zespołowo po odejściu Ronaldo, a znowu stajemy się drużyną której sukces zależy od jednego zawodnika, ponieważ Wazza nie dostaje wystarczającego wsparcia ze strony pomocy i Berbatova. W tym aspekcie Bułgar moim zdaniem zawodzi na całej linii. Takie jest moje zdanie.

  18. EthaN pisze:

    Jestem tolerancyjny ale bez przesady! Po tekście AXa mimo wszystko jeszcze tolerowałem obecność Berby w zespole, ale kiedy czytam te WSZYSTKIE komentarze, a przede wszystkim te o tym, że napastnik nie musi strzelać goli, to w momencie skacze mi ciśnienie i rodzi się we mnie olbrzymia niechęć do niego! Tego typu argumentacje są tyle warte ile śnieg zalegający na moim podwórku! To tak jakby bramkarz nie był odpowiedzialny za obronę strzałów, tylko chwalilibyście go za efektowne wykopy i kolor słupków na bramce! Skoro nie przeszkadza wam napastnik który strzela bardzo, bardzo, bardzo mało, to i pewnie bramkarz, który wpuszcza po trzy gole na mecz też jest OK. Dlatego też ogłaszam na forum redloga, że Bułgar jest jedną z największych wpadek Fergusona! Odwołam to tylko wtedy, gdy na zakończenie sezonu na jego koncie będą widniały minimum 22 gole.

  19. goomc pisze:

    Takie potegi jak Chelsea, Barcelona doskonale znaja nasz zespol i wiedza na co nas stac i jaka jestesmy druzyna, ale nie wiedza co za pomysl siedzi w glowie takiego Berby, ktory moge sobie holowac pilke i nagle chlasnąć takie prostopadle podanie ze galy wszystkim wychodza.


    alez sie usmialem.. :)
    Szkoda, ze nie popisal sie takim podaniem w maju, jak z nim Puyol i Pique w dziada grali..

    no chyba, ze chodzilo Ci o Xaviego, a nie Berbe..

  20. viroos pisze:

    „To tak jakby bramkarz nie był odpowiedzialny za obronę strzałów, tylko chwalilibyście go za efektowne wykopy i kolor słupków na bramce!”

    Z dupy porównanie. Tu nie chodzi o to, że napastnik ma goli nie strzelać, ale o to, że ma te gole dla zespołu wypracowywać. Jakoś w ogóle mnie nie interesuje to czy gracz strzela dla zespołu 155 goli, czy może 5 zdobywa i notuje 150 asyst. Efekt taki sam i przede wszystkim MAN UNITED ma zarówno z jednego i jak i drugiego typu grajka taki sam pożytek. MAN UNITED, bo to o klub i jego dobro tutaj chodzi. Fakt jest taki, że Berbatowowi w tym sezonie zawdzięczamy już 13 bramek, a to jak na półmetek zatrważająco mało nie jest.

    Ktoś tam napisał wcześniej jeszcze, że Berbatow pokazał, że jest dobry technicznie ale tylko „okazyjnie”, bo np. w meczu z Barceloną nic nie pokazał. Raz, że wszedł z ławki, a dwa – cały zespół jedno wielkie gie pokazał, łącznie z Fergusonem i panem asystentem, który po dziś dzień nie wiem co robi u nas na ławce obok Ferga (oprócz tego, że udaje owego asystenta) :P

    • Kris1908 pisze:

      Jakoś w ogóle mnie nie interesuje to czy gracz strzela dla zespołu 155 goli, czy może 5 zdobywa i notuje 150 asyst. Efekt taki sam


      W momencie, gdy zabraknie z losowych przyczyn Rooneya, do kogo będzie asystował Berba? Idąc tym tokiem rozumowania, możemy ściągnąć trzech świetnych asystentów i żadnego snajpera. Będą sobie podawać. A co.

  21. EthaN pisze:

    Moje porównanie jest równie debilne jak hasła o tym, że napastnicy nie muszą strzelać goli.

    Fakt jest taki, że Berbatowowi w tym sezonie zawdzięczamy już 13 bramek,

    ale gole na treningach się nie liczą. A pod względem asyst też przodownikiem nie jest.

  22. EthaN pisze:

    A jak ktoś ma jeszcze jakieś problemy z określeniem funkcji napastnika odsyłam tutaj: http://pl.wikipedia.org/wiki/Napastnik

    • Wiktor pisze:

      Berbatov gra jako baaaaaaaaardzo cofnięty napastnik. Często bliżej bramki są nasi pomocniy jak Bułgar, który nierzadko znajduje się daleko za polem karnym rywali.

      cofnięty napastnik – SS (ang. second striker), czasami zaliczany i do napastników, i do pomocników.

      Tak gra Berbatov, a jak ZiP ładnie to zauważył – a kto powiedzial w ogole ze to napastnik?! w metryce ma tylko zapisane napastnik.

  23. viroos pisze:

    Do pierwszego się odnosił nie będę, bo napisałem, że tak nie jest i nie tak to pojmuję, ale jeżeli chodzi o drugą część wypowiedzi, to nie wiem co chciałeś osiągnąć tym stwierdzeniem o treningach…

    Fakt jest taki, że wypracował już dla zespołu 13 bramek. A mam gdzieś czy strzelił 1 i asystował przy 12. czy na odwrót. 13 to 13. I żadnym przodownikiem być nie musi, ważne by robił to, czego chce od niego Ferg.

    • goomc pisze:

      Fakt jest taki, że wypracował już dla zespołu 13 bramek. A mam gdzieś czy strzelił 1 i asystował przy 12. czy na odwrót. 13 to 13. I żadnym przodownikiem być nie musi, ważne by robił to, czego chce od niego Ferg.


      No jesli w ten sposob liczysz, czyli bramki+asysty, to Berba wypada baaardzo blado.
      United strzelili w tym sezonie juz 66 bramek. Nie wszyscy strzelcy mieli asystentow (rzuty wolne czy karne), wiec liczmy w takim razie 66 + ok. 55 = 121 punktow w punktacji kanadyjskiej calego United.
      Berba dal nam cale 13, czyli niecale 11%, czyli tyle ile niemal przypada PO RÓWNO na każdego zawodnika z pola!
      Wydaje mi sie, ze od zawodnika ofensywnego, nie klasyfikujac go juz napastnik/pomocnik, wymaga sie „ciut” wiecej, tym bardziej jesli ten posiada genialna technike i operuje bajecznymi no look pasami!
      Ja tego wymagam i nie wierze, ze Fergie nie.

      [Szkoda, ze juz pozno, bo z checia bym policzyl taki wklad procentowy kazdego z dwojki podstawowych napastnikow w najlepszych teamach PL jak i innych lig (nie uwzgledniajac zawodnikow, ktorzy graja w danej ekipie pierwszy sezon) i porownal do kwoty transferu z oczywistym uwzglednieniem uplywajacego czasu i zmian rynkowych:) ]

  24. m85 pisze:

    A mnie się wydaję, że co niektórzy przeceniają zasługi Rooney’a. Wayne już bowiem nie decyduje o obliczu drużyny w takim stopniu jak do niedawna. Teraz głównie ogranicza się do bramek i trzeba uczciwie przyznać, że prócz nich wnosi już całkiem niewiele. Fakt, strzelił dużo bramek, ale ubóstwiałem trochę innego Wayne’a. Zresztą Wayne obecnie to egzekutor, który wykorzystuje tylko świetne sytuacje stwarzane przez kolegów. Czy Waza strzelił w tym sezonie bramkę z niczego? Ja nie pamiętam.

    • Kris1908 pisze:

      Może nie z niczego, ale gol vs. Spurs to błysk jego dawnego stylu…

    • goomc pisze:

      Czy Waza strzelił w tym sezonie bramkę z niczego? Ja nie pamiętam.


      no właśnie! a skoro nie ma CR, Wayne nie potrafi strzelic z niczego, to powinien ktos inny. W tym wypadku „magiczny technicznie” Berba, no bo nie oczekujmy tego od Carricka czy Giggsa..
      I w tym momencie pojawił sie na moich ustach lekki usmieszek politowania..

    • Wiktor pisze:

      To już nie ten Rooney co kilka lat temu, niestety. Ale czy gorszy? Inny to nie znaczy zawsze gorszy :-)

      • goomc pisze:

        ja nawet nie chce myslec co by sie stalo z nasza pierwsza linia, jesli jakims cudem Roo by odszedl (w co kompletnie nie wierze, bo nie ufam pismakom. slepo wierze w jego przywiazanie do MU)..

        musielibysmy kupic za niego ze 2 zawodnikow.
        i nie wiem czy by starczylo.
        brakowaloby i snajpera (Berbatov nie da rady) i walczaka (Berbatov nie da rady) i sprintera (Berbatov nie da rady) i goscia od wszystkiego wlacznie z charakterem (Berbatov nie da rady)..

        wystarczy odejscie Roo, by sobie uswiadomic jak ubogi stanie sie nasz atak!
        Berba i Owen to tylko „uzupelnienie” naszej obecnej ofensywy.
        Michal – ok. za darmo taki dodatek w razie kontuzji.. ale sytuacja Bułgara zgoła odmienna..

        oczywiscie mozna w takiej hipotetycznej sytuacji Roo zastapic, najlepiej kims kto by pasowal do Berby, ale to i czas i pieniadze..

        ehh.. za duzo teorii.. ;)

  25. Tom pisze:

    goomc
    wyluzuj kolego bo żyłka pęknie.

    Chyba wszyscy zapominają że walczymy o CZWARTE mistrzostwo z rzędu. Walczymy pomimo kontuzji, pomimo odejścia najlepszego i najważniejszego zawodnika z drużyny, praktycznie bez wzmocnień.
    Jeśli jakimś cudem uda się zdobyć mistrzostwo to będzie największe osiągnięcie Fergusona. I nie będzie miało znaczenia czy Berbatow strzelił 30 bramek czy 30 razy podawał magicznie.

    • Wiktor pisze:

      Dokładnie, Tom. Trzeba się przyzwyczajać, że mogą przyjść sezony posuchy, tak jak przed tymi trzema mistrzostwami, kiedy Fergie budował zespół. Żadna mocna i licząca się w Europie drużyna nie ma tak fantastycznych serii, żeby zdobywać kilka lat z rzędu tytuł w świetnym stylu (Interu nie liczę, bo jak to powiedział Mourinho pięknie – pierwsze mistrzostwo mieli przy zielonym stoliku, drugie zdobyli bez konkurencji, a trzecie w ostatniej chwili. i są kupą gówna – słowa Jose podobno :D ). A ludziom się w dupach poprzewracało, że United będzie wygrywać w nieskończoność. Wtedy smak tych zwycięstw nie byłby tak wspaniały. Jeśli Ferguson buduje nowy zespół, grający tak jak United przez ostatnie 3 lata to jestem gotów czekać.

      Mimo wszystko, liczę na majstra w tym sezonie! I wierzę, że to się uda.

  26. Hubercik pisze:

    Ja sądzę, że jeżeli Wayne zmienia swoją charakterystykę to tylko na lepsze. Co do Berbatova i jego asyst to w tamtym sezonie był on bodajże jednym z dwóch najlepiej dających ostatnie podanie. W tym sezonie gdyby nie kontuzja (znowu ten argument nie?) to moze goli nie musialby miec wiecej ale napewno ogolnie nie bylo bo to tylko to pechowe 13. Wracajac do Roo, to teraz wlasnie on powinien byc egzekutorem i nie latac bezsensownie po obronie szczegolnie jesli nie wygrywamy. Zwrocmy tez uwage, ze wczesniej Rooney mial asekurowac Ronaldo i gral na lewym skrzydle tez czasem, mecz typu Arsenal w 1/2 finalu LM bodajze (jak sie myle, poprawcie). A wiec zeby byc takim snajperem na 100% tez potrzebuje czasu. W koncu nigdy wczesniej tak duzo nie zalezalo od niego w tej druzynie. Ale co racja to racja, jego zaslugi czasem sie przecenia za bardzo, kosztem najczesciej partnera z ataku.

    Jeszcze jedna kwestia. Ronaldo strzelal duzo, ale jego bramki tez nie braly sie tylko z jego umiejetnosci a w duzej mierze z podan partnerow. Liczba koncowych passow w wykonaniu Berbatova w tym sezonie napewno byla by lepsza gdyby Rooney tez potrafil wykorzystywac 100 takie jak np w meczu z Birmingham. Jak inni nie strzelaja to Bułgar sam sobie asyst zaliczać nie będzie.

    Jak wyjdzie, czas pokaze. Ja wierze w naszych.

  27. Tomek pisze:

    przyznam szczerze, że nie przeczytałem wszystkich komentarzy, bo po tych pierwszych po prostu mi się odechciało. Chciałbym, żebyście zwrócili uwagę na nasze statystyki gdy Berba grał i gdy był poza składem. To jest jeden z naszych zawodników, których nie oddałbym za żadne skarby.

    • Wiktor pisze:

      Były gdzieś takie statystyki, ale nie mogę ich znaleźć. W meczach kiedy Berba grał więcej jak 60 minut w meczu (w tym sezonie, of kors) – Manchester wygrywał. Kiedy Bułgar nie występował nie było tak różowo. Jak poszukam to na pewno to wrzucę.

      • Kris1908 pisze:

        Istnieją kłamstwa, wierutne kłamstwa i statystyka.

        Większość ludzi odbierze to tak (populistycznie):
        - Skoro w meczach, gdzie Berba grał dłużej, wygrywaliśmy, to oznacza, ze on jest super i wygrywamy m. in. dzięki jego obecności.

        Zinterpretować to należy tak:
        - W meczach, w których nam nie szło – jako pierwszy zmieniany był Berba (najmniej efektywne ogniwo siły ofensywnej?) lub wpuszczano go na zmianę. Z tego wynika, że to nie on decydował o losach spotkania.

        Statystyka to nie tylko liczby i kolumienki, ale przede wszystkim INTERPRETACJA!

      • Wiktor pisze:

        A ja zinterpretuję to tak ;-)

        Berbatov gdy gra pełne 90 minut (w każdym razie więcej jak 70) to drużyna nieźle pracuje, gra się układa i wygrywamy.

        Berbatov nie został nigdy zmieniony w pierwszej połowie. Faktem jest, że Berba wpuszczony z ławki jest całkiem niewydajny i lepiej już wpuścić 12-latka z juniorów niż Berbę, który potrzebuje trochę czasu by wejść w mecz.

        Interpretacja, którą zaproponowałeś jest całkowicie bez sensu.

        W meczach którym nam nie szło – nie było Berbatova. – taki powinien być wniosek. I to należy już interpretować na swoje sposoby.

      • mlody.gryzek pisze:

        Rozmawiacie o statystyce, która jest nieaktualna od 8! kolejki. Następną mamy 23. Wtedy to Berbatov zagrał cały mecz, a my zremisowaliśmy z Sunderlandem 2-2. W 10. kolejce w meczu przeciwko The Reds, Bułgar zagrał został zmieniony przy stanie 1-0 dla Liverpoolu.

      • Wiktor pisze:

        Nie przytoczyłem dokładnych statystyk, jednak mam wrażenie, że czytałem je całkiem niedawno.
        A będę szczery – nie chce mi się sprawdzać tego :-)

      • mlody.gryzek pisze:

        P.S. W 74 minucie.

  28. grzesiek32p pisze:

    Ja przychylam sie jednak do opinii Wiktora choc moze nie w 100% ale jednak uwazam Berbatova za bardzo dobrego pilkarza dla ktorego miejsce w United jest i bedzie, a pozbycie sie go byloby glupota.

    Nie czytałem wszystkich komentarzy ale chce nawiazac do tego za co bułgar jest najbardziej krytykowany czyli „nie strzela”. Wg mnie porownywanie go do Owena jest po prostu bez sensu, bo to inny typ zawodnika ktory ma calkiem inne zadania na boisku. Widac to w kazdym meczu United – Bułgar stara sie wychodzic po pilke cofa sie w okolice srodka pola, spelnia zadania „odgrywajacego” natomiast Owen na Boisku czai sie zawsze tuz przy ostatnim obroncy czekajac na podanie od partnerow. Porownywanie tych zawodnikow to tak jak byscie chcieli porownywac Essiena do Lamparda, bo przeciez obaj to pomocnicy, i wyszlo by na to ze Essien jest nie potrzebny bo strzela duzo mniej niz Lampard…Pozatym co bardzo mi sie w berbie podoba to wlasnie ta jego nieprzewidywalnosc, jedno zagranie dzieki ktoremu potrafi stworzyc sytuacje bramkowa, NIE JEST TO OCZYWISCIE RONALDO CZY MESSI ale wiele razy te jego podania stwarzaly znakomite sytacje partnerom z zespolu. Jak chociaz w tym nieszczesnym meczu z Leeds gdzie swietne odegral do Rooneya ktory wyszedl sam na sam z bramkarzem.

    Oczywiscie Berba ma tez swoje wady ktore zostaly juz tu oczywiscie przez wszystkich jego przeciwnikow wymienione i ciezko sie nie zgodzic z niektorymi, jednak mysle ze jest to udany transfer Fergusona.

    Sam bylem przeciwny transferowi bulgara na OT kiedy SAF wydawal na niego 30 baniek i jak wielu z was bylem zwolennikiem transferu innego napastnika jednak Bulgar przez te 2 lata przekonal mnie do siebie swoja gra i ciesze sie ze mamy go w zespole;D

    • Kris1908 pisze:

      Porownywanie tych zawodnikow to tak jak byscie chcieli porownywac Essiena do Lamparda, bo przeciez obaj to pomocnicy, i wyszlo by na to ze Essien jest nie potrzebny bo strzela duzo mniej niz Lampard…


      Bollocks!

      Pomocników na boisku jest zwykle dwa razy więcej niż napastników, co już wskazuje na mnogość ich zadań. Skrzydłowi, defensywni, rozgrywający, ofensywni… Napastników się praktycznie nie rozróżnia pod kątem pozycji. Mogą się różnić, ale to ta sama pozycja! Chyba, że chcemy zobaczyć kogoś na pozycji… defensywnego pomocnika.

      • Wiktor pisze:

        Krzysiek. Nie wiem jak Ty, ale ja tam rozróżniam typowego snajpera od drugiego, cofniętego napastnika. I to zupełnie inne role i powierzone zadania :-)

  29. kikks pisze:

    Ktoś tu już wspomniał o statystykach zespołu z Berbą w składzie i bez niego. Nie znam ich, ale to mógłby być argument za lub przeciw. A na pewno nie jest nim tekst że :”W razie kontuzji nie będzie potrafił (Berba)zastąpić Rooney’a”. To są tak daleko różni zawodnicy, że równie dobrze moglibyście zarzucić to samo …Kuszczakowi. Berbatov nigdy nie zastąpi Rooneya i z całą pewnością Ferguson nie będzie tego żądał. I proszę Was, nie używajcie pseudo argumentów o wieku, bo mi się scyzoryk mógłby w kieszeni otworzyć (gdybym go nosił). Serdecznie pozdrawiam Was wszystkich niezależnie od tego jak oceniacie Dimitara. Osobiście uważam, że jest świetny.

  30. Sami1993 pisze:

    http://www.manusite.pl/?co=aktualnosci&id=19529
    Lektura godna uwagi. Prosze przeczytajcie zanim napiszecie jeszcze coś głupiego

    • criss pisze:

      zgodzę się z wyżej podanym tekstem. Polecam ;]

    • AX1D pisze:

      bzdurne te statystyki.
      naucz się czytać ze zrozumieniem i szukać ‘haczyków’.
      spójrz na to, ile grał Tevez, a ile Berbatov.
      takie rzeczy są kluczowe, o czym autor zapomniał,
      lub, co bardziej prawdopodobne, nie chciał wspomnieć.
      jakby Owen zagrał tylko mecz z City (4-3),
      a później siedział na ławie (nieważne, czy przez kontuzję, czy z jakiegokolwiek innego powodu – po prostu nie wszedłby na boisko), to wedle tak liczonych statystyk byłby bogiem,
      bo strzela jedną bramkę na 13 minut.
      JEDNA BRAMKA NA 13 MINUT?!?
      innego słowa, niż BÓG użyć się tu nie da.
      Tevez zagrał blisko dwa razy więcej minut (1850 vs 1160).
      bardziej niedorzecznego uzasadnienia geniuszu Berby ciężko się doszukać.

      zresztą, nie będę więcej pisał o Bułgarze, bo teraz, przeglądając historię, nie dziwię się, że Krzysiu czekał na odpowiedź Wiktora. patrząc na tematy/tytuły jego wpisów tu, oprócz okazyjnych (wideo, czy aktualnych komentarzy), w całej reszcie podejrzanie często w ostatnich miesiącach, i z dość sporą regularnością pojawiają się laurki dla Dymitara. jako wieloletni ateista doszedłem już dawno do wniosku, że z dyskusja z fanatykami jest podobnie produktywna, jak z Tuwimem na Pietrynie w Łodzi, więc raczej pas. zdecydowanie pas.

      • Wiktor pisze:

        Proszę Cię, nie ośmieszaj się tekstami „patrząc na tematy/tytuły jego wpisów tu, oprócz okazyjnych (wideo, czy aktualnych komentarzy), w całej reszcie podejrzanie często w ostatnich miesiącach, i z dość sporą regularnością pojawiają się laurki dla Dymitara.”. Jeśli nie czytałeś tych tekstów to się nie wypowiadaj w ogóle na dany temat, proszę Cię. Bo próbujesz z siebie zrobić znawcę wielkiego. Skończ.

        Opublikowałem 3 teksty o Berbatovie (z czego ten jest odpowiedzią na Twoją niedorzeczną opinię) na ponad setkę, co daje znikomą część. Ty natomiast pieprzysz, że „z dość sporą regularnością”. Buahaha.

        I nie jestem fanatykiem. Berbę lubie, ale na pewno nie jest moim ulubionym piłkarzem i nie jestem „ślepy i bezkrytyczny wobec wiary w słuszność moich poglądów”* – wielokrotnie przyznałem rację krytykantom Bułgara, bo czasem mają rację w tym co mówią (jeśli tylko sensownie). Jeśli byś czytał komentarze to byś wiedział. Nie jestem też „srajnie nietolerancyjny wobec przedstawicieli odmiennych poglądów”*. Tylko, że teraz przegiąłeś porządnie. Więc zamilcz już.

        * odwołując się do definicji fanatyzmu.

      • AX1D pisze:

        muszę się czasem ośmieszyć, żeby trzymać poziom moich dyskutantów, których w takich miejscach, jak to, nie zawsze mogę sobie sam wybrać.

        uhuhu, popisałeś się wypowiedzią opartą na definicji z jakże szanowanego w świecie naukowym źródła pod tytułem Wikipedia. szacun. pozamiatałeś swoją sztuką przemawiania. reszta to piach i pył, nędzne robactwo i nic ponad to.

        rzeczywiście, przesadziłem z regularnością, bo te 3 teksty zamieściłeś na przestrzeni roku. biję się w piersi. nie zmienia to faktu, że w temacie rzeczonego zawodnika jesteś monotematyczny, i moja teza o bezcelowości dyskusji z Tobą na ten konkretny temat nijak nie została obalona.

        nie robię z siebie żadnego znawcy. nigdy nie piszę o tym, o czym nie mam pojęcia, a jeśli już coś piszę, zawsze popieram argumentami. Ty z kolei piszesz ‘Berbatov pasuje do Man Utd”. a jedynym argumentem, jakże ciężkim, jest to, że „dobrze gra z klepki”. jeśli już ktoś tu pieprzy, to właśnie Ty, bo rzucanie sloganów i mówienie, że „nie muszę podawać argumentów”, to nic innego, jak pieprzenie właśnie.

        dobra, wychodzę, bo męczysz.
        możesz popisać się kolejnymi pseudonaukowymi rozmontowaniami moich wypowiedzi – nie zamierzam Ci odpowiadać, ani nawet ich czytać, więc śmiało. Anglicy mawiają „whatever makes your day better”.
        :)

        cześć.

      • Wiktor pisze:

        Swoją śmiesznością i głupotą strasznie zaniżasz poziom dyskusji, to fakt.

        To proszę Cię w takim razie o wyjaśnienie mi, czym jest fanatyzm, bo ja rozumiem to tak, jak własnie przytoczyłem. O panie najmądrzejszy!

        Na rok dodaję kilkadziesiąt wpisów. 3 z nich to naprawdę mało.

        Monotematyczny to jesteś Ty w swoich nędznych argumentach. Miałes już skończyć dyskusję kilka komentarzy temu, więc czego tego nie zrobiłeś? Nikt nie każe Ci dyskutować ze mną i nie wymagam od Ciebie tego. Widzę tutaj więcej sensowniejszych osób, z którymi można dyskutować na poziomie, niż Ty.

        Skoro sugerujesz, że Berbatov powinien odejść i piszesz „Teraz ma strzelać” – to robisz z siebie znawcę, który przydziela Berbie zadania lepiej jak Ferguson. Pojedź do Manchesteru, złóż CV, może akurat zostaniesz następcą Szkota. Życzę powodzenia. Pieprzysz jak spora część ludzi, która zawsze wie lepiej jak sir Alex. A wypowiadając się na temat zadań Berbatova na boisku to piszesz o czymś, o czym nie masz pojęcia.

        Kwestię tego, ze Berba pasuje do Man Utd poparłem kilkoma argumentami w tekście i napisałem znacznie więcej niż to, że “dobrze gra z klepki”.

        Pozdro.

  31. Tom pisze:

    Mamy obecnie WIĘKSZE kłopoty niż rozstrzyganie czy Berbatow jest TYM graczem lub nie, czy jest potrzebny United. Przypomina się podobna sprawa z Juanem Sebastianem Veronem.

    • goomc pisze:

      konczac – moim zdaniem, jesli w ogole zaistniala dyskusja czy Berba gra dobrze czy zle, czy jest przydatny dla zespolu czy nie itp. itd. juz daje do zrozumienia, ze cos z nim jest nie tak.
      Dobry pilkarz, dobrze wkomponowany w druzyne nie wzbudza takich kontowersji, ma pokrycie swojej wartosci i skutecznosci w statystykach, kibice nie szukaja na sile argumentow by bronic swojego pupila za brak wynikow..
      Z Berbatovem tak nie jest.
      ja wychodze z zalozenia, ze jesli sa jakies watpliwosci to nie ma watpliwosci – czyt. jesli mam watpliwosci do kogos/czegos to nie mam watpliwosci by sie tego kogos/czegos pozbyc czy unikac..
      A do nikogo z druzyny United nie mam tak wielu watpliwosci jak do Bułgara.

      • Wiktor pisze:

        Kibice szukają na siłę argumentów, by zmieszać z błotem Berbę. Tylko dlatego, że kosztował aż 30 milionów funtów.

        A większość z tych osób nie dostrzega przydatności Bułgara w zespole.

      • goomc pisze:

        Wiktor, a moze dostrzegaja, tylko licza na wiecej?
        bo maja do tego 100% prawo!

      • Wiktor pisze:

        Tak, ja też liczę na nieco więcej z jego strony. Mam na myśli stwierdzenia typu „kupno Berbatova to najgorszy ruch transferowy w historii” i inne głupstwa na temat Bułgara.

      • Kris1908 pisze:

        Kibice szukają na siłę argumentów


        Z mojego punktu widzenia wygląda na to, że jest o sytuacja jest o pi radianów obrócona ;)

  32. Tom pisze:

    goomc
    Możesz mieć wątpliwości i przelewać je na redloga ALE:
    - naprawdę trudno nie zauważyć że Owen nie przystosował się jeszcze do United i systemu 4-4-2, gdzie ma grać z Roo w ataku
    - nie ma w tej chwili lepszego napastnika od Berbatowa pomijając oczywiście Rooneya

    • goomc pisze:

      trudno nie zauwazyc, ze nie pisze, iz Owen sie przystosowal, bo sie nie przystosowal.
      [he, za to Berba sie przystosowal..]
      nie ma lepszego od Berbatova pomijajac Roo, dlatego nalezy takowego kupic jak najpredzej.
      wierze, ze bedzie to w letnim okienku i wiesz dokad odejdzie ta oraz kolejne dyskusje na temat Berby.. moim zdaniem nie odegra on juz znaczacej roli w MU.

  33. Wiktor pisze:

    A wszystkim krytykantom Rooneya polecam obejrzeć drugą połowę dzisiejszego meczu z City i grę Roo :-)

    • goomc pisze:

      Zagrał bajke!! po akcji, w ktorej minal 2 czy 3 obroncow i strzelil z kolana, z fausza pod poprzeczke, az mnie poderwalo z fotela! :)

      szkoda ze malo strzelalismy z daleka, moglo cos wpasc..
      Giggs super, Velencia nie trafil z metra.

      mam pytanie – komentujacy na sport klubie powiedzial:

      „przy 1-0 na OT bedzie dogrywka i dopiero w niej beda sie liczyly bramki na wyjezdzie.” o co kaman?

      bede wdzieczny za odp..

      • AX1D pisze:

        nie mam pojęcia.
        nie wykoncypowałbym tego żadnymi obliczeniami.
        może jest ktoś mądrzejszy…
        wydaje mi się to niemożliwe.

      • m85 pisze:

        Bardzo proste. Zasada znana z europejskich pucharów mówiąca o tym, że bramki strzelone na wyjezdzie liczą się podwójnie, obowiązuje w Anglii po ewentualnej dogrywce. Czyli jeśli rewanż zakończy się w regulmainowanym czasie gry wynikiem 1:0, to będzie dogrywka. Jeśli w niej nie padną bramki to przechodzimy.

      • AX1D pisze:

        o shit!
        nigdy jakoś nie spotkałem się chyba z taką sytuacją,
        bo jakoś sobie tego nie przypominam. dziwne rzeczy, ale skoro mówisz, że tak jest, to nie mam podstaw Ci nie wierzyć… tylko kto to wymyślił…? bardzo to dziwne.

      • Wiktor pisze:

        Zapewne Angielska Federacja Piłkarska ;]

      • Kris1908 pisze:

        tylko kto to wymyślił…?


        Our favourite ones :) Fajna Asocjacja :)

  34. mally pisze:

    Mam pytanie. NIEWIDOMI, jak oglądacie mecze, że nie widzicie wyszkolenia technicznego Berby? Przecież nie mamy i dawno nie mieliśmy lepiej wyszkolonego piłkarza. Przyjęcie nogą nad głową? Spoko. Podanie z woleja na dobieg? Się robi.

    Owszem, nie strzela bramek jak smok, ale jest kapitalnym zawodnikiem. Berbe powinno sie rozliczac z bramek w ktorych mial udzial.

    Swoja droga, jak Ferguson nie widzi tego, ze Berbatov nic nie umie?!

    • Wiktor pisze:

      NIEWIDOMI, jak oglądacie mecze, że nie widzicie wyszkolenia technicznego Berby?
      Owszem, nie strzela bramek jak smok, ale jest kapitalnym zawodnikiem. Berbe powinno sie rozliczac z bramek w ktorych mial udzial.
      Swoja droga, jak Ferguson nie widzi tego, ze Berbatov nic nie umie?!

      100% poparcia. Zupełnie się zgadzam. Ten komentarz świetnie pasuje jako podsumowanie wypowiedzi niektórych pseudoznawców (nie mam na myśli tutaj komentujących ten tekst, oczywiście).

      Amen.

  35. Damian pisze:

    Zgadzam sie w 100% z autorem tekstu.
    Berbatov jest piłkarzem o kapitalnej technice i to ze nie strzela wielu bramek nie znaczy ze nie asystuje ,ze nie dogrywa idealnych piłek.Własnie to robi.I własnie Ferguson tego od niego oczekuje. Twierdzenie ze Berba nic nie umie jest dziecinadą

  36. shink pisze:

    Jako że moja wypowiedź niestety się nie dodała i aktualnie nie mam czasu by napisać ją ponownie, napisze w paru zdaniach co myślę. Jeżeli ktoś jeszcze będzie śledził ten temat to podejmę chętnie konwersacje.

    Dla mnie Owen lepiej pasuje do United i do duetu z Rooneyem, każdy kara go za nieskuteczność ale czego wymagać przy nieregularnej grze, wchodzeniu na 10-15min meczu. Innych zawodników po kontuzji czy przerwie w grze każdy broni : „przecież X nie grał tyle czasu, dajcie mu dojść do formy”. Czemu nikt tak nie pisze o Owenie? Żeby dać mu szanse pograć parę spotkań pod rząd żeby wpadł w rytm i trans strzelecki. Jak zawodnik który ustrzelił hattricka Wolsfsburgowi może parę meczy przesiedzieć na rezerwie i nie wejść nawet z ławki?

    Co do zwolenników Berbatova którzy podpierają swoje wypowiedzi tekstami w stylu że SAF przecież wie lepiej, przecież widział by że Bułgar jest słabszy.

    To ja powiem tylko tyle :

    Jak by wyglądało gdyby gracz za którego wydaliśmy TRZYDZIEŚCI GRUBYCH BANIEK jest wygryzany ze składu przez gościa który przeszedł za darmo? Myślicie że wypowiedź SAFa że Rooney i Owen nie pasują do siebie to prawdziwy argument?

    Rooney i Owen pasują do siebie, dla mnie to idealny duet tylko ten drugi musi złapać formę.

    Berbatov?

    Nie byłem za jego transferem ale jak przeszedł to wierzyłem w niego i broniłem przed tymi którzy się śmiali że daliśmy 30ści baniek za gracza który jest może wart połowę tego. Teraz sam się z tego śmieję.

Dodaj komentarz

Komentarze zawierające wulgaryzmy, obrażające czytelników lub właściciela bloga zostaną skasowane.
Moderacja komentarzy jest aktywna. Nie wysyłaj swojej wiadomości dwa razy.
Możesz skorzystać z następujących tagów XHTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote> <code> <em> <i> <strike> <strong>

Chcesz mieć swój własny avatar na Redlogu? Przeczytaj FAQ, to tylko kilka minut!

..