Ferguson musi sięgnąć po pieniądze z transferu Ronaldo

Sir Alex Ferguson
Trener Manchesteru United pokazał nadzwyczajną wiarę w umiejętności „starej gwardii”, ale wkrótce nadejdzie czas młodych wilków. Gdy Roman Abramowicz ogląda mecz z Manchesterem United na Stamford Bridge, nie musi obawiać się skurczów żołądka. Przybył stosunkowo niedawno do klubu, ale nie uświadczył jeszcze porażki swojego zespołu przeciwko Czerwonym Diabłom. Ostatnie zwycięstwo United miało miejsce w 2002 roku, rok przed kupnem Chelsea przez rosyjskiego milionera.

» Forum: Kto najbardziej przydałby się w Manchesterze United

» Chcesz opublikować swój tekst na Redlogu? Wyślij go nam!

United ostatnio nie radzi sobie z zespołami z „Wielkiej Czwórki” na wyjazdach. Liverpool zwyciężył w dwóch ostatnich meczach tych zespołów na Anfield, zaś Arsenal zgarnął całe trzy punkty na Emirates Stadium rok temu. Ferguson miał prawo krytykować decyzje sędziów, ale nie mógł się spodziewać sympatii. Jego nieustanne uskarżanie się na sędziów miało na celu odwrócenie uwagi od niedoskonałości zespołu. Przykładem było kwestionowanie przygotowania fizycznego Alana Wiley’a po rozczarowującym remisie z Sunderlandem.

United przegrało w weekend, ale jest absurdem twierdzenie o kryzysie w zespole z Manchesteru. Ferguson i jego zespół walczy o czwarty z rzędu tytuł mistrzowski. Może zadowolić się tym, że to koniec podróży na tereny Chelsea i Liverpoolu, przynajmniej w tym sezonie. Żaden z największych rywali Czerwonych Diabłów nie jest bez wad.

Chelsea straci ważnych piłkarzy na czas Pucharu Narodów Afryki, Liverpool boryka się z problemem wąskiej kadry, zaś Arsenal pełen jest utalentowanych, ale jednak niedoświadczonych zawodników. To był test dla Fergusona, co zrobić ze złotą generacją piłkarzy „The Red Devils”, którzy powoli wkraczają w wiek emerytalny. Do pewnego stopnia Sir Alex nie może się bez nich obejść. Zawodnicy, którzy wygrali 3-0 na Stamford Bridge w 2002 roku (John O’Shea, Wes Brown, Ryan Giggs i Paul Scholes) albo wyszli w podstawowej jedenastce, albo znaleźli się na ławce rezerwowych w niedzielnym meczu z Chelsea.

Ponadto Gary Neville nie został jeszcze odesłany na emeryturę. Mimo słabej formy po kontuzji, ma wysokie miejsce w hierarchii prawych obrońców, co pozwoliło mu zagrać jak dotąd w 3 meczach Ligi Mistrzów. Ciężko jest myśleć o zrezygnowaniu z pozostałych członków starej gwardii, zwłaszcza, że mało prawdopodobne jest, aby ich następcy przyczynili się do tego. Nawet stosunkowo niedawno przybyłych, ciężko by było zastąpić. „Nadzieja angielskiej bramki”, czyli Ben Foster nie wydaje się być bliski zastąpienia Edwina van der Sara.

Głównym kłopotem Fergusona, człowieka rzadko targanego sentymentami, jest znalezienie ludzi mających większe umiejętności od starszego pokolenia. Oczywiście, zakup Ronaldo był fenomenalnym posunięciem. Dochód z transferu Ronaldo mógłby stanowić źródło pocieszenia, ale menedżer United wydał bardzo niewiele. Zakupił przede wszystkim Antonio Valencię za 15 milionów funtów i z a darmo sprowadził Michaela Owena. United nadal jest niesamowicie silnym zespołem, ale są przesłanki stanowiące dowód na słabnięcie potęgi drużyny. Podczas gdy Ryan Giggs rozgrywa tak znakomite zawody, że wygląda niczym młody piłkarski bóg, nie zrobił wrażenia przeciwko Chelsea.

Oczywiście stara gwardia na Stamford Bridge liczy wielu członków. Jednak Lampard, czy Drogba mają „zaledwie” po 31 lat, zaś John Terry liczy ledwie 28 lat. Ferguson dokonał wielu trafnych transferów, ale zna także siłę wychowanków i jest niechętny pozbywaniu się ich. Zaowocowało to wygraną w LM.

Czas jest jednak nieubłagany (vide Scholes). Ferguson narzekał na szalone ceny na rynku transferowym, ale będzie sam potrzebował całej sumy z transferu Ronaldo, jeżeli chce, by jego zespół był gotowy na czekające go wyzwania.

Autor: Masze


Oceń ten wpis:
SłabyTaki sobieŚredniDobryBardzo dobry (21 głosów, średnia: 4,38 na 5)
Loading ... Loading ...



Be social
Wykop Gwar Dodaj do zakładek CafeNews



36 komentarzy do “Ferguson musi sięgnąć po pieniądze z transferu Ronaldo”

  1. Man maniak pisze:

    Pisząc, że Abramowicz nie przegrał jeszcze z United masz na myśli tylko mecze z SB?? Bo wygraliśmy z nimi rok temu 3:0 i dwa lata temu 2:0, cztery lata temu 1:0. A nie wygrac na Sb to zaden wstyd bo to jest naprawdę wielki wyczyn, oni z nami na Old Trafford też chyba nie wygrali.

  2. zbigniew19 pisze:

    Bez przesady z tą koniecznością wydawania pieniędzy. Za nami dopiero 12 kolejek ligowych. 5 pkt. straty do CFC to nie tragedia. Proponuję poczekać do 26 stycznia. Wtedy sytuacja w tabeli może być całkiem inna. Do tego czasu gramy z drużynami stosunkowo słabszymi, nie licząc Evertonu i Aston Villi, z którymi gramy jednak na OT. W poprzednim sezonie zanotowaliśmy wspaniałą serię 11 zwycięstw z rzędu, co pozwoliło nam na liderowanie w tabeli, czego nie oddaliśmy już do końca. Nie widzę powodu, dla którego nie mielibyśmy powtórzyć czegoś podobnego teraz. Trochę wiary we własny zepół drogi autorze.

    • manfan pisze:

      Myślę, że Ferguson kogoś kupi w zimowym okienku bo Czerwone Diabły zdają się być w tej chwili zespołem niekompletnym, brakuje mi takiej wisienki na torcie. No brakuje nam takiego Ronaldo właśnie, który coś tam zawsze potrafił wyczarować (o ile go obrona nie ten teges)

      • AX1D pisze:

        brakuje nie tylko wisienki, ale całej szklanki mąki, a jak wiadomo, bez mąki ciasto się nie klei.

        potrzebujemy wzmocnienia w pomocy, ale przede wszystkim wyraźnymi zawodnikami, takimi, jak Scholsey czy Giggs. dlaczego? otóż dlatego, że na razie w pomocy z ‘młodej kadry’ możemy liczyć w 100% na Fletchera, którego życie staje się coraz cięższe dzięki sędziom. skrzydła nie grają tego, co powinny. zobaczymy, jak wejdzie w skład Obertan. Valencia moim zdaniem jest średnio atrakcyjny. Nani jest dla mnie zagadką i taką pozostanie. nie wspominam o Parku. skrzydła jednak to mniejszy problem. większym jest środek – Carrick moim zdaniem zupełnie nie pasuje do Man Utd. Anderson może i ma niesamowity talent, ale to nie wszystko… jedno, dwa genialne podania na mecz to nie wystarczy. Hargreves pozostaje zagadką i nie wiadomo, co pokaże po tak długiej absencji. Tosić i Gibson to wciąż nieopierzone młodziki. w zasadzie niezawodna pomoc to emeryci i Fletch. Ronaldo robił za 3. nie tęsknię za nim, bo zawsze uważałem, że nie pasował on i jego gra do United, ale fakty są faktami – ani Valencia, ani Obertan nie wypełnią luki po CR. potrzeba kogoś jeszcze. potrzeba też zwyciężyć sentymenty i odesłać dziadków na emeryturę, czyli do sztabu szkoleniowego, albo gdzieś ‘w okolice’ klubu.

        podobną sytuację mamy w obronie – Vidic jest klasą samą w sobie. podobnie Ferdinand (mimo chwilowego spadku formy). czyli mamy podobno ‘parę najlepszych stoperów na świecie’. tylko co, kiedy obaj są kontuzjowani? gra Evans (na razie wygląda bardzo przekonująco – mam nadzieję, że wreszcie dorósł) i zawsze nieprzewidywalny Brown. krótka ławka, jak na taki klub.

        sytuacja bramkarzy jest opłakana, co pokazał czas, gdy Sar był kontuzjowany. w czasie Derbów myślałem, że osiwieję przez to, co wyczyniał Foster. Kuszczak nie jest zawodnikiem klasy United. polak, nie-polak – nie jest wystarczająco dobry. tak samo, jak Ben. bramkarz jest więc nie-zbęd-ny! Akinfeev jest doskonałym kandydatem, ale SAF chyba uparł się, żeby go nie kupić. jest jeszcze ten młodzik z Freiburga – Michael Langer, ale czy to zawodnik na teraz, czy znów inwestycja w przyszłość? bo my potrzebujemy bramkarza światowej klasy JUŻ!

        no i najważniejsze – atak. cóż tu mamy.. niech pomyślę – Rooney – prawdopodobnie najlepszy atakujący na świecie (podkreślam słowo atakujący – nie strzelec). później dłuugo, dłuugo nic i Owen. Macheda i Welbeck jeszcze nie nadają się, żeby wychodzić na mecze na Stamford Bridge czy the Emirates, a Berbatov? no właśnie – w moich oczach Berba jest świetnym ofensywnym pomocnikiem i tam powinien grać. tylko musiałby zacząć biegać. mimo coraz lepszych występów, będę się upierał, że jego styl atakowania nie pasuje do gry United. gdyby grał na pozycji ofensywnego pomocnika i zaczął więcej biegać, mógłby być nieoceniony, ale tak się nie stanie, bo Ferguson ‘ma wizję’. więc jest w znacznej mierze bezużyteczny.

        no i sam trener – czy ktoś pamięta jakiś zjawiskowy transfer United od czasów Ronaldo? ja nie. Boss staje się coraz bardziej zachowawczy. do tego powinien, moim zdaniem oczywiście, dostać odgórny nakaz przeprowadzania jednej zmiany w 70 minucie. rozumiem Fergie time, ale coraz częściej przeciwnicy to przewidują, co skutkuje takimi meczami, jak z Liverpoolem (druga bramka na dokładkę), z CSKA (ledwo wyszarpany remis), no i Chelsea, gdzie po prostu nie starczyło czasu. oczywiście, kim jestem ja, żeby krytykować geniusza piłki – nikim. piszę o swoich przemyśleniach, śledząc grę i poczynania klubu od lat kilkunastu… wydaje mi się, że przychodzi pora odejścia SAFa wielkimi krokami i największym wyzwaniem United teraz powinno być znalezienie mu godnego następcy.

        reasumując, moim zdaniem Man Utd potrzebuje gruntownej przebudowy/rozbudowy; prawdopodobnie podobnej tej, która miała miejsce w 1994 roku. czy nas na to stać? czy mamy na to odwagę? nie wiem. wydaje mi się jednak, że formuła tego składu się wyczerpała, zanim jeszcze zaczęła działać, a Man Utd traci swoją wizytówkę, czyli niszczycielską siłę ognia, grając samym Roo w ataku, czy nawet z Berbatovem… czas zmian nadszedł, tylko reformatorzy się pochowali.

      • Queiroz pisze:

        oj mistrzu, nie nie nie… czyli co, Carrick nie pasuje, Andi ma 2 podania na mecz wiec co z nimi? Kupic Silvów i Matów to z nich juz nic nie bedzie… Valencia jest cienki, wiec wezmy Riberyego, wtedy z niego tez juz pozytku nie bedzie…

        Problem nie jest w kadrze, Valencia gra z meczu na mecz coraz lepiej, moze i jest przewidywalny, ale narazie to sie sprawdza… drugie skrzydlo to rzeczywiscie klopot, ale Nani musi ostatecznie udowodnic ze sie nadaje/nie nadaje, a narazie nie ma takiej szansy… Tez nie zawsze podoba mi sie gra naszego srodka, ale to wina Fergusona, ze tak miesza ustawieniem, z tymi zawodnikami co mamy, mozna stwierzyc zajebisty kolektyw…

        A co do Berby, glupoty Pan piszesz, bo wcale nie biega mniej od reszty, i mowienie ze nie pasuje do stylu gry United tez jest dziwne, moze jego zagrania sa zbyt inteligentne dla niektorych malo rozgarnietych ?:)

      • Kris1908 pisze:

        potrzebujemy wzmocnienia w pomocy, ale przede wszystkim wyraźnymi zawodnikami, takimi, jak Scholsey czy Giggs. dlaczego? otóż dlatego, że na razie w pomocy z ‘młodej kadry’ możemy liczyć w 100% na Fletchera, którego życie staje się coraz cięższe dzięki sędziom. skrzydła nie grają tego, co powinny. zobaczymy, jak wejdzie w skład Obertan. Valencia moim zdaniem jest średnio atrakcyjny. Nani jest dla mnie zagadką i taką pozostanie. nie wspominam o Parku. skrzydła jednak to mniejszy problem. większym jest środek – Carrick moim zdaniem zupełnie nie pasuje do Man Utd. Anderson może i ma niesamowity talent, ale to nie wszystko… jedno, dwa genialne podania na mecz to nie wystarczy. Hargreves pozostaje zagadką i nie wiadomo, co pokaże po tak długiej absencji. Tosić i Gibson to wciąż nieopierzone młodziki.

        Nie zgadzam się, co do kilku zawodników. Dużo lepiej niż ty oceniam Parka. Nani też może być, ale nie na stałe w jedenastce. A Carrick?! Stary, twoja wypowiedź sugeruje oglądanie jego wsytępów tylko i wyłącznie w tym sezonie. To, co ten koleś wyprawiał od przyjścia z Tottenhamu (szczególnie 07/08) to jest coś genialnego. Andersona nigdy nie miałem za wielkiego piłkarza. Obecnie zaczynam się trochę do niego przekonywać, ale nadal bez przesady.

        Jazda po Berbie (którego stylu nie lubię, ale bardzo szanuję jego wkład w grę) też nie na miejscu.

        Ogólnie widać podejście a’la Real Madrid czy inna Chelsea. Nie idzie nam przez pierwsze 12 meczów? Wyoutować pół składu (najlepiej z trenerem) wydać w ciul kasy nie na zapowiadających się zawodników (vide: Antoś), ale gwiazdy. I to niekoniecznie pasujących do Premier League. To się nazywa Football Manager, a nie Manchester United.

  3. Queiroz pisze:

    Po raz kolejny jestem na nie, zaden transfer nie powinien miec miejsca. Mamy szeroka kadre, i jesli niektorzy zawodnicy nie spelniaja swej roli dobrze, to jest to po czesci wina Fergusona… Wiem, ze zaczniecie pisac o ofensywnym pomocniku, ale gdy Carrick, Ando, Fletch sa w optymalnej formie, dochodzi Hargo to ja nie widze miejsca dla nikogo innego… to samo, w ataku, dawac wiecej szans Owenowi jak Roo zawodzi a nie Suarezami sie interesowac…

    • Silvan pisze:

      Również jestem w opozycji jeśli chodzi o transfery. Tym bardziej mówię stanowcze „NIE” jeśli chodzi o transfery w zimowym okienku. United jest w tej chwili w fazie przebudowy, i spokojnego rozwoju który transfer Ronaldo dopiero rozpoczął. Wiadomo że weterani odejdą, ale część z nich już ma potencjalnych następców : Scholes – Anderson, Giggs – Nani (przynajmniej w założeniu), Neville – Rafael, VDS – Kuszczak, Foster. Mam jednak nadzieję że jednak Ankifiew do nas dołączy na pozycję nr. 1. Trzeba też pamiętać że dołączą do nas niedługo Lajić i Diouf (czy jak mu tam :P). Valencia potrzebuje trochę czasu, Nani dostanie kolejną ostatnią szansę w tym sezonie, ale jeśli tym razem mu się nie uda to do nowego bramkarza dodałbym jeszcze dobrego lewego skrzydłowego, i lista moim zdaniem zamknięta. Od wielu lat przyglądam się praktykom i strategii obieranej przez Sir Alexa i nie wydaje mi się że sypnie nagle wielką forsą. Dodajmy że Ribery jest już zaklepany przez Real i możemy o nim zapomnieć.

      • AX1D pisze:

        Wiadomo że weterani odejdą, ale część z nich już ma potencjalnych następców: Scholes – Anderson, Giggs – Nani (przynajmniej w założeniu), Neville – Rafael, VDS – Kuszczak, Foster.

        tylko czy ci ‘następcy’ są rzeczywiście godnymi następcami, czy tylko zapchaj_lukami? Anderson ma być porównywalny ze Scholesem? wybacz, ale Paulie jest jednym z moich ulubionych graczy wszech czasów i twierdzenie, że Anderson jest graczem podobnej klasy, z podobnymi umiejętnościami zarówno w nogach, jak i w głowie, po prostu obraża rudzielca.
        Giggs – Nani? nic tu nie powiem, bo słów mi brak.
        Neville – Rafael – tylko tu się zgodzę. Rafael rośnie na klasowego obrońcę i tu raczej problemu mieć nie powinniśmy.
        VDS – Kuszczak, Foster – wiem wiem, słyszałem te legendy o niezrównanym refleksie Bena i jeszcze lepszym Kuszczaka, tylko GDZIE ON JEST? bo jakoś zawsze, jak grają, to drużyna jest sparaliżowana, bo każdy boi się odgrywać do tyłu. to nie są bramkarze na potrzeby United. to nie są bramkarze, którzy konstruują grę i są jej integralną częścią.
        o tych, co dołączą, wypowiem się, jak zobaczę ich w akcji. na razie niewiele o nich wiem, więc nie będę wróżył z fusów.

        moim zdaniem niezbędni nam są:
        - bramkarz
        - jeden środkowy obrońca (na razie na zmiennika i do ‘szkolenia’ na przyszłość)
        - lewy skrzydłowy (bez dwóch zdań)
        - playmaker (nawet, jeśli Ando się rozwinie, to musi mieć potencjalnego zmiennika, bo Carrick to żart, a Fletcher gra bardziej destruktywnie)
        - striker (i tu nie piszę ‘atakujący’, bo takiego mamy. potrzeba nam snajpera, jak Nistelrooy, czy chociażby Ronaldo. jeśli gramy na zasadach Fergie Time, czyli wszystko staramy się ugrać w końcówkach, to ktoś musi być na tyle dobrym snajperem, żeby miał szanse w tych końcówkach rzeczywiście przechylić szalę zwycięstwa na naszą korzyść. Owen chyba nie wystarczy).

        żeby było jasne, nie domagam się wszystkich pięciu transferów natychmiast, bo póki co i Gyggsy i Scholes grają i grają wyśmienicie. środkowego obrońcę też można odroczyć i przyglądać się Evansowi i (oby jak najkrócej, Brownowi). mówię o strategii, nie o taktyce, czyli planie na kilka sezonów. bez takich ruchów, moim zdaniem, będzie ciężko.

      • Kris1908 pisze:

        @AX1D
        Mam wrażenie, że im bardziej na południe urodził się dany piłkarz, tym bardziej go cenisz. Zauważ, że tu nie tylko liczy się nazwisko w mediach (Silvy, nie Silvy), ale też duch zespołu, wychowankowie czy zawodnicy dorastający na miejscu, a także zawodnicy miejscowi lub grający „po angielsku”, a nie tysiąc-pięćset-sto-dziewięćset południowców. Owszem, Ronaldo + Nani + Anderson to fajne trio, ale bez przesady. Pamiętasz może rewolucję w Liverpoolu po przyjściu grubego Benka? Co im to dało? 5 miejsce w lidze?

        Poza tym, takie pierdzielenie o zakupie super-zawodnika, ale do szkolenia na przyszłość i nie do pierwszego składu. Myślisz, że taki Brazylianek wychowany w La Liga o sporej wartości rynkowej będzie chętnie siedział na ławie nie robiąc fermentu? Oczywiście, że nie. Fergie o tym wie i dlatego nie ściąga najdroższych i gotowych za grube miliony na hurra, lecz buduje drużynę z pomysłem. Przykład? Pique, który gdyby nie miał konkurencji w postaci Vidicia i Ferdinanda grałby może u nas teraz pierwsze skrzypce. Ale, aby on mógł grać, trzeba było posadzić kogoś z dwójki Ferdek-Vida. Bez sensu. Co więcej, jaką masz pewność, że taki ekstra genialny zawodnik wywalczony przeciwko europejskim gigantom bądź wychowany jak Krysia, za dwa lata nie odpierdzieli, że jego marzeniem od zawsze była gra w „dejmy na to” Realu? I co? Cały misterny plan w pi…

        Zajęcie całego ponad dwudziestoosobowego składu poprzez same wspaniałe postaci z rynku transferowego sprawdza się w Fifie czy innym Total Managerze. Życie to nie je bajka.

  4. AX1D pisze:

    Queiroz,
    o Berbatovie dużo pisać nie zamierzam, bo są to czynniki niewymierne. moje odczucie jest takie, ze nie pasuje. jak oglądam mecze, widzę, że wszyscy wracają i walczą, a on straci piłkę, podskoczy, machnie rękami w geście rozpaczy/wkurwienia i stoi i czeka na powrót akcji do ataku. przypatruję mu się od dłuższego czasu i przyznaję, zmienia swoją grę na lepszą i jest to widoczne z meczu na mecz (napisałem zresztą gdzieś, że w tych kilku meczach tego sezonu był bardziej użyteczny, niż w całym poprzednim). ale to jest piłkarz światowej klasy. on ma być podporą gry United, ma strzelać bramki, a nie uczyć się gry na nowo przez kilka sezonów. nie po to go ściągnęliśmy za taką cenę…

    co do pomocy – nigdy nie byłem adwokatem sprawy Riberiego. nie uważam też, że zakup Silvy jest nam niezbędny. piszę o zakupach generalnie i wszystko popieram przykładami. Valencia gra dobrze? ten chłopak potrafi jeden zwód, a jego umiejętności strzeleckie są podobne do tych Carricka, czyli baardzo niskie.
    o samym Michaelu też nie zamierzam dużo pisać, bo i co? moim zdaniem jest za słaby na United. przeciwstaw go Scholesowi, Fletcherowi, czy nawet Andersonowi, a zobaczysz jego wątpliwą wartość. zresztą, to nie tylko moja opinia – wielu komentatorów o tym mówi. jednak SAF ma cechy, które są tu kluczowe. do upadłego broni swoich graczy i próbuje udowadniać, że nie jest tak, jak mówią inni. jak da się nawet Carrickowi 20 szans, to w końcu z jakiejś skorzysta. podobnie Foster, Anderson i Valencia.
    Nani musi coś udowodnić? w moich oczach udowodnił już zbyt dużo – nie widziałem meczu, w którym byłby chociaż porównywalnym zagrożeniem do Giggsa, nie wspominając o ofensywnym rażeniu Ronaldo.
    to, co piszesz o ‘rotacji’ składem przez SAFa jest w 100% prawdą. tylko kto odwiedzie go od tego pomysłu? nikt. jeśli więc ma rotować, wolałbym, żeby nie opierał gry na Carricku, Nanim i, bądź co bądź, Owenie.

    • Queiroz pisze:

      Co do Antosia to sie nie zgodze… ma jeden zwod, tylko za rzadko schodzi do srodka… porownujesz jego strzaly i Carricka? Ze na 20 wchodzi 1? Nie, Valencia ma zajebisty strzal tylko zbyt rzadko go uzywa…poza tym stwarza zagrozenie pod bramka a to jest najwazniejsze, nie podawaj przykladu z Chelsea, bo przy Cole’u zawsze sa wyjatki :)

      Szukasz napastnika z krwi i kosci, prawdziwego snajpera…Owen takim jest, no ale co oczekiwac jak nie gra nawet jak Roo prezentuje nam padake, albo wchodzi w 85 minucie… to samo tyczy sie srodka, chcesz konkurencje dla Ando, ale jestes na NIE dla Silvov itp…wiec kto? Anderson sie mega rozwinal, jest czasem niedokladny ale czesto prezentuje nam crossy a’la Scholes, ma ciag do przodu, swietnie sie zastawia… poza tym sprawdz sobie ranking pilkarzy miesiaca pazdziernika wg kibicow MU, gdzie Andi pobił Rooneya i zdobyl sporo glosow

  5. EthaN pisze:

    Uśmiech mi się pojawia na twarzy czytając wasze komentarze przepełnione paniką i strachem o dalsze funkcjonowanie Manchesteru :D Ja zgadzam się z opinią „zbigniew19″. Przecież my tu mówimy o jednej z najlepszych drużyn na świecie, a nie o „potęgach” z naszej ekstraklasy. Utrata jednego zawodnika nie może aż tak drastycznie wpłynąć na postawę całego zespołu. Co więcej dużo bardziej podoba mi się styl Red Devils po odejściu CR7. Akcje sa dużo bardziej kombinacyjne, nie ma juz tego grania na jednego zawodnika, ciężar gry jest w miare równo rozprowadzony. Chyba nie pomylę się stwierdzając iż MU ma na każdą pozycję dwóch równie dobrych zawodników. W tamtym sezonie nawet przy pomocy „boskiego” Portugalczyka nie oborniliśmy sie przed blamażem na OT z LCF czy innymi porażkami z czołowymi zespołami. Myślcie co chcecie, ale ja jestem spokojny o wyniki osiągane przez United. I nawet porażki z Liverpoolem i chelsea tego nie zmienią, bo sezon w angli jest baaardzo długi… :)

  6. AX1D pisze:

    EthaN,
    podaj więc po dwóch ‘równie dobrych’ zawodników na następujące pozycje –
    1. bramkarz
    2. środek obrony (dwóch zmienników na dwóch stoperów)
    3. lewe skrzydło
    4. prawe skrzydło
    5. ofensywny pomocnik
    6. wysunięty napastnik

    poza tym, kto powiedział, że Man Utd z Ronaldo był lepszy? ktoś powiedział, że za nim tęskni, czy że bez niego United przestanie funkcjonować?
    kto i gdzie?

    • EthaN pisze:

      polecam przeczytać Ci komentarz mufana:)
      a co do obsadzenia twoich pozycji. W Manchesterze jeśli ktoś jest słaby to się go po prostu sprzedaje. Ci zawodnicy, którzy są obecnie w pierwszym składzie jak i w drużynach juniorskich są w moim przekonaniu w odpowiednim klubie i ufam, że to oni w przyszłości przejmą stery po wyżej wymienionych weteranach.
      Jeszcze odwołując sie do powyższych komentarzy. Pisanie takich głupot, że Anderson, czy Carrick czy jakikolwiek z zawodników sa słabi czy nie pasują do United jest delikatnie mówiąc niesmaczne. Skoro ktoś taki jak SAF zdecydował sie ich sprowadzić do klubu to trzeba to zaakceptować i trzymac kciuki za to by grali jak najlepiej. Chyba o to chodzi w tym wszystkim chodzi…

      • AX1D pisze:

        ano właśnie – i tu tkwi problem owczego pędu.
        Alex powiedział, to słowo ciałem się stało.
        nikt z was nie zakłada, że on też może się mylić?
        nikt z was nie pamięta nietrafionych transferów?
        to podejście jest, delikatnie mówiąc, śmieszne
        i nie zamierzam z nim dyskutować.

        czytałem komentarz mufana. tylko ja rozumiem to tak,
        że potrzeba nam zawodnika, który, jak nie idzie,
        przebiegnie połowę boiska, zostanie sfaulowany
        i strzeli z tego bramkę dodającą skrzydeł.
        uważam tak samo.

      • Kris1908 pisze:

        Jedyne kogo nam brakuje obecnie to supersnajper, który przy słabej grze zespołu zawsze coś wepchnie do sieci. Ruud, Cristiano czy Owen za staryc, dobrych lat w LFC. Ale to też nie na gwałt.

        Co do SAFa. Owszem popełnia błędy, które widzę. 4-5-1, Foster, głaskanie Ronaldo, za późne wprowadzanie Owena. Błędów transferowych od kilku lat nie widzę. Poza nic nieznaczącym ściągnięciem Manucho, bo Dong spełnił swoją rolę – koszulki w Chinach sprzedawały się tak, jak należy.

  7. albrecht pisze:

    Kolejny lament pt. „Ronaldo odszedł a my nie kupiliśmy nikogo z głośnym nazwiskiem” odgrzewany po kolejnych porażkach tudzież remisach. Chelsea też dawno z nami nie wygrała na Old Trafford, i co z tego?
    Owszem przydałby nam się lider pokroju Cantony czy Keana, ale on może wykreować się spośród aktualnej kadry.

  8. EthaN pisze:

    Widzę że dyskusja wre :) To dobrze, bo nudno by było gdyby wszyscy zgadzali się ze sobą. Pieniądze z transferu są tematem dość kontrowersyjnym. Proponuje takie rozwiązanie: Cała ta kasa, która jest jeszcze w sejfie MU powinna zostać przekazana na biedne dzieci, w tedy wszyscy byli by zadowolenii :D

  9. sebos_krk pisze:

    AX1D- nie będę się rozpisywał, bo masz naprawdę sporo racji, mimo powszechnego sprzeciwu tutaj. Choć Ty chciałbyś wszystko zmieniać na szybkiego, a to już niedobrze.
    Ferguson powoli przeprowadza transformację drużyny po odejściu Ronaldo. Teraz następny taki moment przyjdzie, kiedy opuszczą nas nasi weterani. Nie zastąpimy ich Nanim, raczej też nie Andersonem. Michael Carrick jak najbardziej się sprawdza w United, więc tutaj się nie mogę zgodzić z tobą zgodzić. To nie jest tak, że odejdzie jeden piłkarz i klub z Old Trafford ma problem. Nigdy tak nie było.

    Co do obsady środka defensywy to w ogóle dziwię się, że pojawił się taki temat. Tą pozycje mamy obsadzoną jak mało kto na świecie. Podstawowa para mimo ostatnich problemów to wciąż world class, w obwodzie jest utalentowany i mający wszelkie zadatki na wybitnego piłkarza Evans. Dochodzi do tego niezwykle doświadczony jak na zmiennika Wes Brown. Może chimeryczny, ale ograny w europejskiej piłce i spokojnie radzący sobie z presją. Na koniec wymienię Johna O’Shea, który potrafi zagrać na każdej pozycji, więc i na środku zawsze nie schodzi poniżej pewnego poziomu.
    W rezerwach i na wypożyczeniach są młode wilki, z których w przyszłości będzie można spokojnie wybierać. Tu nie powinno być w ogóle rozmowy :)

    I jeszcze napad- mamy trzech wybitnych napastników i dwóch młodych, świetnych chłopaków. Bogactwo. Nie możemy Berbatowa ustawiać na rozegraniu, a doświadczenia i instynktu strzeleckiego Michaela Owena bagatelizować. To jest moim zdaniem z pomysłem dobrana przez Fergusona formacja. Jasne, że można to zrobić inaczej. Ustawienie ataku może być różne. Można postawić na jednego superstrzelca, można grać bardziej uniwersalnymi piłkarzami. Wszystko po trochu przynosiłoby efekty. Tylko trzeba sobie zadać pytanie, jakie rozwiązanie jest najbardziej przyszłościowe.

    • AX1D pisze:

      sebos_krk,
      muszę lecieć, więc tylko obalę Twój zarzut względem mojej osoby, a na resztę odpiszę później :)

      wyraźnie napisałem:

      żeby było jasne, nie domagam się wszystkich pięciu transferów natychmiast, bo póki co i Gyggsy i Scholes grają i grają wyśmienicie. środkowego obrońcę też można odroczyć i przyglądać się Evansowi i (oby jak najkrócej) Brownowi. mówię o strategii, nie o taktyce, czyli planie na kilka sezonów. bez takich ruchów, moim zdaniem, będzie ciężko.

      pozdrawiam
      ax

  10. hadaszyszek pisze:

    Transfery w piłkarskim światku to rzecz najbardziej emocjonująca i nie ma co się dziwić, że kibice ich się domagają. Zwłaszcza po odejściu za niebotyczną kwotę najlepszego grajka.

    Ta. Tyle, że tylko niewielka część skutkuje faktyczną zmianą formy drużyny. O ile Ronaldo pobudził budujący się Real Madryt, to na razie Kaka – jak to określił Gattuso – jest cieniem samego siebie za czasów z AC Milan. Ja powiem, że w obecnej sytuacji nie jest nawet 1/3 tego cienia. Ronaldo mimo, że tak wspaniałej formy jak z sezonu 07/08 nie ma i tak błyszczy… wątpię jednak, by w obecnej chwili był wart 90 mln (bo nie był). Cóż, był to jednak – w moim przekonaniu – błąd Realu Madryt i to MY mamy kasę. I zatacza się błędne koło.

    Bo nie wiemy co z nią zrobić. Jest wiele młodych talentów rozdmuchiwanych przez media, ale gdy przyjdą już do nowego klubu mają problemy z przedarciem się do podst. 11, z aklimatyzacją – wreszcie z ustabilizowaniem formy. I wtedy nazwyamy taki transfer „niewypałem”. A mimo to, „na siłę” by rzec, chcemy by ktoś do nas dołączył z myślą „A akurat ten się sprawdzi”.

    Moim zdaniem Ferguson NIE MUSI w obecnej sytuacji kupować w zimowym okienku transferowym, a co najwyżej MOŻE. Mamy skład, który w bezpośrednich meczach z Chelsea czy Liverpoolem gra bardzo źle – jednak to nie one decydują o końcowym rozrachunku ligowej tabeli sezonu. Osobiście chcę, by ktoś do nas dołączył, ktoś taki kto by nas poderwał do gry (ofensywny pomocnik?) – ale nie uważam, by było to na tę chwilę aż tak bardzo konieczne.

  11. Kris1908 pisze:

    I, reasumując, po przeczytaniu wszystkich komentarzy najbardziej zbliżam się opinią do hadaszyszka i Queiroza.

    Nie pali się. Przy robieniu głośnego transferu nalezy zastanowić się dwa razy, by nie powtórzyć losu Szewczenki czy obecnie choćby Benzemy, który ponoć* gra kichę.

    *info od kolegi będącego za Realem

  12. AX1D pisze:

    @ kris,
    nie wiem, czemu nie mogę odpowiedzieć na tamtego Twojego posta bezpośrednio (nie ma opcji „odpowiedz”), a wcześniej umknął mi.

    @AX1D
    Mam wrażenie, że im bardziej na południe urodził się dany piłkarz, tym bardziej go cenisz. Zauważ, że tu nie tylko liczy się nazwisko w mediach (Silvy, nie Silvy), ale też duch zespołu, wychowankowie czy zawodnicy dorastający na miejscu, a także zawodnicy miejscowi lub grający “po angielsku”, a nie tysiąc-pięćset-sto-dziewięćset południowców. Owszem, Ronaldo + Nani + Anderson to fajne trio, ale bez przesady.

    to bardzo ciekawe.
    czy mógłbyś mi pokazać, z których moich słów to wywnioskowałeś?
    bo, żeby być akuratnym, jest dokładnie odwrotnie…
    pisałem wielokrotnie, że Nani musi odejść, że Anderson nie jest tego pokroju zawodnikiem, co Scholes. Ronaldo miał swoje zadanie w klubie i wykonywał je dobrze. mimo to, też pisałem, że wolę United bez niego, a jego styl gry nie pasował mi do Red Devils.
    nigdzie też nie pisałem o transferze Silvy jako tym właściwym.
    czyżbyś znów czytał kreatywnie? czy z kimś mnie pomyliłeś?
    jeśli nie, pokaż mi, skąd wziąłeś takie przekonanie.

    pozdr.
    ax

    • Kris1908 pisze:

      Z tymi południowcami to może się zagalopowałem. Ale istotnie odnoszę wrażenie, iż głosisz tezy o potrzebie transferów, łatania często wyimaginowanych dziur (vide: Michał Carrick) transferami i gwałtownymi wymianami, bądź, co bądź naszych podstawowych zawodników, którzy choćby w poprzednim sezonie prezentowali się bardzo dobrze, jak na ich role.

      no i sam trener – czy ktoś pamięta jakiś zjawiskowy transfer United od czasów Ronaldo?

      Czepię się słowa „zjawiskowy”. Bliżej znaczenia „spektakularny” czy „efektywny”?

      • desdinova pisze:

        Zgadzam się z AX1D w odniesieniu do Carricka i Naniego.

        Niestety, obecność CR7 w zespole w ciągu ostatnich lat i jego fenomenalna bramkostrzelność zakamuflowały fakt że nasza pomoc to poza Scholes’em raczej rzemieślnicy ani nie artyści, a tym samym sztucznie zawyżyła naszą ocenę Carricka i spółki.
        Prawda jest taka że wśród Big Four mamy najsłabszy środek pomocy i jedynie eksplozja talentu Andersona i utrzymanie formy Fletcha może przeważyć szalę. Mam autentyczne obawy czy Hargreaves wróci do poprzedniej dyspozycji.

        Porównanie Carricka do Paula (choć nie Twojego autorstwa) jest śmieszne. Rudy to najwybitniejszy pomocnik angielski swojego pokolenia, a może i ostatnich 10-15lat, podczas gdy Carrick oferuje zespołowi mniej niż Fletch, tak w ataku jak i w obronie i nie łapie się do 11stki reprezentacji. Jeśli ktoś ma wątpliwości jak powinien grać CM na pozycji Carricka (nawet upierajac się ze gra jako Holding Midfielder) to proponuje popatrzeć na Xaviego, X.Alonso , Fabregasa czy Pirlo. Dzielą go od nich lata świetlne. Jedną z jego niewielu zalet jest dobre kontrolowanie gry w obrębie środka pola, ale tylko w meczach gdy oblegamy bramkę słabego przeciwnika. Jest bezużyteczny w starciu z klasowymi pomocnikami, zwłaszcza gdy przeciwnik wychodzi na mecz zdeterminowany.

        Generalnie jednak nie jestem zwolennikiem masywnej przebudowy. Uważam że przegapiliśmy szanse nabycia Snejidera który za śmieszne 15mln poszedł do Interu. Jest to wzglednie młody zawodnik którego charakterystyka do złudzenia przypomina Rudego. Jego obecność stworzyłaby możliwość wystawienia w razie potrzeby bardzo defensywnego (Abreu+Fletch) i bardzo ofensywnego środka (Snejider+Abreu)… No ale już po herbacie.. Choć okazja była naprawde niezła.

        Poza kreatywnym CAM przydałby się jakiś skrzydłowy (choć niekoniecznie już teraz, mamy ciągle paru chłopaków do sprawdzenia: Obertan, Tosic, Ljaic) i niewątpliwie bramkarz – to będą priorytety w 2010 roku.

        In Fergie we trust! ;)

        GLORY MAN UTD!

  13. AX1D pisze:

    Kris,
    w tym wypadku chodzi mi o spektakularny,
    bo przecież takich oczekujemy od Fergusona
    i do takich the Boss nas przyzwyczaił…

    edit: dodam jeszcze, że mimo, że „spektakularny”,
    to nie w kwocie, czy nazwisku, tylko efekcie, jaki przynosi.
    czyli „efektywny na sterydach” ;) o taki mi chodzi.

    cieszę się, że wyjaśniliśmy sprawę z południowcami.
    postarajmy się wyjaśnić resztę Twoich nie do końca trafnych wrażeń ;)

    tezy o potrzebie transferów głoszę w perspektywie czasu,
    o czym również pisałem wyżej i to kilka razy i wkleję jeszcze raz –

    żeby było jasne, nie domagam się wszystkich pięciu transferów natychmiast, bo póki co i Gyggsy i Scholes grają i grają wyśmienicie. środkowego obrońcę też można odroczyć i przyglądać się Evansowi i (oby jak najkrócej) Brownowi. mówię o strategii, nie o taktyce, czyli planie na kilka sezonów. bez takich ruchów, moim zdaniem, będzie ciężko.

    wszystko mogę znieść i przemilczeć.
    wszystkie Twoje argumenty uznaję i cenię.
    ‘nie zniese’ jednak twierdzenia, że Carrick jest rozgrywającym na miarę United, i że Nani wystarczy nam na lewym skrzydle. nawet Fostera przeboleję, ale tych dwóch nie, wybacz.

    pozdrawiam
    ax

  14. rijo pisze:

    Ech. Sir. Alex Ferguson ściągnął by jakiegoś dobrego środkowego obrońcę zamiast Ferdinandai dobrego lewego pomocnika i było by git. Aha i jeszcze bramkarz by się przydał

  15. Man maniak pisze:

    Szczerze to nie bardzo rozumiem o co niektórym chodzi, zwłaszcza mówiąc o „gruntownej przebudowie”. W ciągu trzech lat zdobyliśmy 3 razy MA, raz LM, raz byliśmy w finale, raz w półfinale- pragnę zauważyć, że jeszcze nigdy nie mieliśmy takiej wspaniałej serii zwycięstw (nawet lata 1998-2001 są uboższe w tytuły). I teraz w zasadzie też nie jest źle mimo osłabień, wyszliśmy z grupy LM, mamy niewielką stratę do lidera w Anglii i w zasadzie w tym roku nie działo się jeszcze nic strasznego: 3 wpadki, które zawsze należy brać pod uwagę i przegrana w Chelsea, co było do przewidzenia (realnie myśląc trudno było liczyć na zwycięstwo na SB). W zasadzie gramy swoje, niczym się nie wyróżniamy, ale też w niczym nie odstajemy od pozostałych drużyn. Ja nie widzę potrzeby transferów- gruntowna przebudowana była w zeszłych latach, teraz trzeba po prostu grać i czekać aż się młodzi rozwinął. Przebudowany to może potrzebuje Liverpool, my gramy swoje.

    • manfan pisze:

      Hmm w tej chwili gruntowna przebudowa nie jest potrzebna, a bardziej takie dodanie smaru do tej całej Fergusonowej maszyny, ale problem polega na tym, że Scholes, VDS, Giggs w każdej chwili mogą przejść na emeryturę i nie ma zawodników, którzy od ręki ich zastąpią (mówię o obecnych zawodnikach) i przydałoby się powoli przebudowywać zespół – tzn szukać następców weteranów ;-)

  16. danieltwi pisze:

    rzadko sie tu udzielam, choć redloga odwiedzam i czytam regularnie. Również i teraz przeczytałem kolejny ‘tekst’ i krew sie we mnie zagotowała jak przeczytałem komentarze /wypowiedzi/ co poniektórych…

    skąd nagle ta paniczna chęć kupownia, chęci posiadania wielkich nazwisk? czy z United jest na prawde tak źle?! czy gracze, któch Ferguson ma do dyspozycji nie spełniają pokładanych w nich nadziei?!

    kibicuje klubowi z Old Trafford już 12 rok i myśle, że bede kibicował mu do końca moich dni. Dlaczego? zapewne z tego samego powodu co większość z Was…bo kocham ten klub! za historie, za wzloty i upadki, za piękne chwile, wspaniałych zawodników, za kolejne wzloty i upadki a także za charyzmatycznego trenera, bez którego trudno sobie w chwili obecnej wyobrazić United!

    Co zatem mogłoby sprawić, że moja miłość została by wystawiona na próbe? że przestałbym wierzyć? …zapewne to co w tej chwili dzieje sie z Realem czy City, gdzie klub stał sie ‘zabawką’, fanaberią jednego człowieka, nie ważne czy jest to opasły szejk srający kasą, czy mały Hiszpan w okularach, który nabrał kredytów we wszystkich możliwych bankach. Tam presja wyników i natychmiastowego parcia na osiągnięcie sukcesów jest przeogromna przez co zabójcza! /choć City ma ten ‘komfort’, że jest mniej utytuowanym klubem, w związku z czym może mniej sie od nich wymaga/. Czy w chwili obecnej takie ‘twory’ jak Real czy City można nazwać ZESPOŁEM? Czy można traktować poważnie klub, który średnio co 2 lata wymienia 50% swojego składu /Real/? Czy można poważnie traktować klub, który buńczucznie zapowiada, że chce stać sie tak utytuowanym i szanowanym klubem jak United w ciagu kilku lat /City/?

    Reasumując. Powinniśmy sobie sami zatem odpowiedzieć, dlaczego kibicujemy United? za co kochamy ten klub?
    PEACE!

    /przepraszam za mało harmonijną i niezbyt składną wypowiedź, była ona jednak pisana pod wpływem emocji:)/

  17. dandey1878 pisze:

    Diabły muszą nauczyć się grać bez Ronaldo a Ferguson mógł by zakupić w okienku transferowym jakiegoś napastnika. Tak jak już wielokrotnie pisałem Owen nie jest zawodnikiem na 90 minut a Berby osobiście nie widzę jako klasowego napadziora.

  18. Dinin pisze:

    Witam ponownie
    Być może jestem przeważliwiony, jednak nie sposób nie podzielić się pewnym drobnym spostrzeżeniem.
    To już kolejny napisany w krótkim odstępie czasu tekst, w którym autor zakłada, że Sir Alex coś „musi”. Musi postawić na Owen’a, musi sięgnąć po kasę za Ronaldo… może darzę naszego ulubionego trenera za dużym szacunkiem, ale w życiu nie stwierdziłbym, że Alexander Chapman Ferguson coś „musi”
    Tak, wiem. Czepiam się ;)

Dodaj komentarz

Komentarze zawierające wulgaryzmy, obrażające czytelników lub właściciela bloga zostaną skasowane.
Moderacja komentarzy jest aktywna. Nie wysyłaj swojej wiadomości dwa razy.
Możesz skorzystać z następujących tagów XHTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote> <code> <em> <i> <strike> <strong>

Chcesz mieć swój własny avatar na Redlogu? Przeczytaj FAQ, to tylko kilka minut!

..