A nie mówiłem…, czyli o bułgarskim geniuszu

A nie mówiłem..., czyli o bułgarskim geniuszu
W poprzednim roku, a konkretnie 27 grudnia 2008 roku opublikowałem tekst Berbatov, tov, tov!, chwalący skierowany do kibiców, aby nie przekreślali Berbatova. Teraz w odniesieniu do niego, postaram się Was przekonać, jak ważnym elementem zespołu jest bułgarski zawodnik.

»Podyskutuj na forum: Dimitar Berbatov

Mamy ze sobą kilka spotkań obecnego sezonu. Gdybym poprosił o wybranie trzech najlepszych dotychczas zawodników, rozpoczęłaby się dyskusja. Niewątpliwie większość zdecydowałaby się na Fletchera jako jednego z tej trójki. Pozostałe dwa miejsca zostałyby pewnie rozdzielone między Rooneya, Evrę, Naniego i właśnie Berbatova.

Fletcher to niesamowity zawodnik. Dawniej „drewniak” i „słaby”, teraz „świetny” i „najlepszy pomocnik United”. I trzeba się z tym zgodzić – Fletch jest na chwilę obecną najlepszym środkowym w United. Jego niesamowite opanowanie, kontrola, waleczność i odbiór sprawiają, że szkocki pomocnik jest obecnie „nowym Keane’em” – bo faktycznie, wprowadza do zespołu ducha walki i nigdy nie odpuszcza. Może brakuje mu tylko charyzmy boiskowego zabijaki.

Rooney? 4 mecze – 4 bramki i to mówi samo za siebie. Evra to obecnie najpewniejszy punkt naszej obrony. W defensywie bez zarzutu, w ofensywie niesamowity. Nani natomiast zmienił się o 180 stopni. Z mało rozgarniętego i mało myślącego zawodnika wyrósł solidny skrzydłowy i dobry drybler. A piłki, które zagrywa partnerom z drużyny (chociażby Berbatovowi w meczu z Arsenalem czy Owenowi z Wigan) – palce lizać.

No i Berbatov – może mało widoczny, leniwy, ale genialny. Możecie zasugerować, że jestem stronniczy, mało obiektywny. Jednak w grze Bułgara widać niebanalny przegląd pola i świetną technikę. Tak bardzo krytykowany wcześniej Berbatov w pierwszych meczach sezonu był (nie boję się tego powiedzieć napisać) naszym najlepszym napastnikiem. Jak to stwierdziłem w tamtym tekście, Berbatov został kupiony po to, aby dać trochę kreatywności i magii w ataku. Wystarczy chwila, błysk geniuszu i Bułgar odwraca szalę zwycięstwa na naszą korzyść.

Można mu zarzucać, że fatalnie zachował się w meczu z Arsenalem, kiedy powinien strzelić. Uważam, że Owen prędzej zdobyłby bramkę z tej pozycji. Berbatov potrzebuje 90 minut, aby pokazać swoje umiejętności. W roli jokera Berbatov nie będzie błyszczał. Uważam, że Ferguson wprowadził go podczas meczu z Arsenalem, aby ten przetrzymał piłkę i wprowadził trochę spokoju w szeregi United.

Przyznam, że przykro się rozczarowałem, kiedy dowiedziałem się, że Berbatov nie zagra od pierwszej minuty spotkania i wychodzimy ustawieniem 4-5-1. Liczyłem na otwarte, szybkie 4-4-2 z Berbatovem w przodu. Jednak ufam Fergusonowi i uważam, że to on wie najlepiej, jak grać. Berbatov imponował mi od początku sezonu. Jak to ktoś napisał – Berbatov potrafi jednym podaniem zrobić to, na co pozostali potrzebują trzech zagrań. Taka jest prawda – jednym podaniem potrafi przenieść ciężar gry na drugą stronę czy zainicjować akcję.

sir Alex FergusonPopełniliśmy błąd ustawiając Dymitara za głęboko z tyłu. Myśleliśmy, że taka gra będzie mu odpowiadała, ale byliśmy w błędzie. Wiemy już, jak ustawiać Berbatowa w tym sezonie, aby był prawdziwym zagrożeniem bramki rywali.

sir Alex Ferguson

Trzeba przyznać, że Berbatova vel Człapusia nadal bardziej interesują podania i rozgrywanie niż strzelanie goli. Ale w tym sezonie jest innym zawodnikiem – więcej walczy, odbiera piłki. Widok biegającego Berbatova był w poprzednim sezonie czymś rzadkim – teraz możemy uświadczyć tego niesamowitego zjawiska znacznie częściej :-).

Przeczytałem niedawno ciekawy, angielski artykuł. Autor twierdził, że Berbatov był kupiony po to, aby zastąpić Cristiano Ronaldo. Ferguson wiedział już ponoć, że Portugalczyk odejdzie po sezonie i za wszelką cenę chciał kupić nowego lidera, którym miał być właśnie Berbatov. Dlatego właśnie wydał na niego 30 milionów funtów i nie zrezygnował z kupna Bułgara.

Berba może okazać się w ciągu kilku sezonów jednym z najlepszych napastników na Old Trafford w historii. Ma świetną technikę, przegląd pola. Powiem Wam szczerze, że mógłbym zapłacić mnóstwo kasy żeby oglądać chociaż przez kilka minut jego niebanalną kontrolę nad piłką. [...] dajcie mu trochę czasu i krytykę zostawcie na koniec sezonu.

Stwierdzając teraz obiektywnie – czy możecie skrytykować Berbatova za poprzedni sezon? Na pewno grał lepiej jak Tevez i piłkarz kupiony za 30 milionów powinien grać lepiej. Ale czy można go skrytykować za błędy w poprzednim sezonie? Wydaje mi się, że był jednym z lepszych zawodników United.

Dimitar BerbatovTeraz przechodzimy do sedna sprawy – proszę Was – oceńcie teraz obiektywnie, kogo wolelibyście widzieć w ataku obok Rooneya – nianagannego technicznie i świetnie rozgrywającego Berbatova czy może biegającego, biegającego i… biegającego Teveza? Mam wrażenie, że większość (w tym po części i ja) byliśmy tak zafascynowani Tevezem, ponieważ cenimy wkład w grę, oddanie, waleczność. Teraz, po wypowiedziach Argentyńczyka, jego serce i poświęcenie podczas gry odchodzi często w niepamięć. Możemy bardziej obiektywnie ocenić, kto był lepszy. Jestem pewny, że jeśli będziemy oceniać wkład w grę i zwycięstwa United – wygrywa Berbatov. 25 milionów na Carlosa nie wydaliśmy, a mamy solidnego zmiennika-jokera, który w polu karnym wykorzysta chyba wszystkie sytuacje. A Tevez? Niekoniecznie.

Mam nadzieję, że Berbatov utrzyma swoją formę do końca sezonu – będzie grał równo i zapewniał zwycięstwa United. Bułgar idealnie pasuje do 4-4-2 Fergusona z Rooneyem w przodzie. Mam nadzieję, że w końcu nasz Człapuś zacznie liderować!


Oceń ten wpis:
SłabyTaki sobieŚredniDobryBardzo dobry (8 głosów, średnia: 4,38 na 5)
Loading ... Loading ...



Be social
Wykop Gwar Dodaj do zakładek CafeNews



69 komentarzy do “A nie mówiłem…, czyli o bułgarskim geniuszu”

  1. A.D. pisze:

    Eee tam, Berbatov takim geniuszem nie jest.. może ma genialną technikę, ale geniuszem nie jest i uważam, że powinien grać lepiej, jednak do niego zastrzeżeń większych nie mam, bo wiem na co go stać. Sęk w tym, że powoli męczy mnie to słuchanie o tym, jak to w przyszłości DB9 będzie rządził i miotał wszystkimi.. ma 29 lat, albo będzie grał tu i teraz zajebiście, albo będziemy mogli żyć dalej bajką o bułgarskim magiku.
    Dla mnie Berba gra bez zarzutu, dobrze podaje, zastawia się, przetrzymuje piłkę, czasem błyśnie inteligencją, czasem strzeli, ale brak mu „tego czegoś” co pozwoli mu ośmieszyć dryblingiem rywala, wypracować sobie sytuacje strzelecką i przeważyć w pojedynkę o losach spotkania, tak jak to robił niekiedy w Bayerze lub Spurs. I proszę, nie podawajcie mi linku do bramki Ronaldo z WHU czy gola z meczu sprzed tygodnia – albo uznajemy, że to dobry napastnik na poziomie United, ale nie geniusz, albo wymagamy od niego fajerwerków i bezdyskusyjnego miotania bezwzględnie wszystkimi rywalami.

    Bardzo go lubię, ale jeśli chce być nazywany geniuszem ma grać genialnie, tyle w temacie.

  2. Sayper pisze:

    Dla mnie Berbatov juz jest pilkarzem genialnym i nie dziwie sie Fergusonowi ze tak bardzo o niego zabiegał. Jak widze te 30 metrowe zagrania zewnętrzną częścią stopy wykonywane bez zadnego zawachania z taką gracją to się gęba sama cieszy;] Berbatov nie spełnia wymagań każdego fana bo to jest niemożliwe ale trzeba zaakceptować go takim jaki jest i doceniać to co nam oferuje. Jakbym miał ocenić go w skali 1-10 to dostałby 8,5 a tevez 7

  3. zbigniew19 pisze:

    Ja proponuję nie bronić Berby tekstami o tym jaki to on nie jest genialny. Chyba każdy z nas woli, żeby Bułgar potrafił obronić się sam, swoją formą meczową i większym wpływem na osiągane wyniki. Na razie gra nieźle, ale to wciąż mało, jak na jego możliwości. Przyłączam się do życzeń autora i też jestem za tym, żeby nasz Człapuś zaczął liderować.

  4. Jamłasica pisze:

    Autorze, artykul piekny jednak nie slyszalem jeszcze o systemie gry 4-2-2… Popraw to na koncu tekstu ;) Pzdr

  5. hadaszyszek pisze:

    Berbatov nie jest geniuszem. Jest ew. wyróżniającym się piłkarzem na tle innych.
    Tylko, że nie w Manchesterze United. Ja naprawdę nie wiem co jest z Dymitarem, ale na miarę 30mln funtów to on nie gra. On nie gra na miarę 20mln funtów, tylko ew. na miarę 10-15. Ja rozumiem, że on ma taki styl, że się nie chce ruszać, ale skoro obok niego jest przeciwnik z piłką, to chyba można te 4 metry pobiec i spróbować odebrać tę piłkę, a nie – jak to w jego przypadku najczęściej bywało – bawić się w kroki „odstawno-dostawne” i nawet nie dostawić nogi po piłkę. Oczywiście, zjawisko te w ostatnich czasach czasami stosuje, ale to za mało – on ma je zawsze stosować.

    Częściej niż genialne zagranie pokazuje, jak można idiotycznie stracić piłkę.

    To tak, żeby zrównoważyć te jego wszystkie zalety. Ale na tę chwilę przy 4-2-2 i tak powinien grać obok Rooneya, bo pokazuje się z najlepszej w tej chwili strony. Solskjaerem to on nie będzie… (Owen? :D)

    Tak swoją drogą, w meczu z Arsenalem zauważyłem, że jako rozgrywający lepiej sobie Rooney od Carricka radził. Michael powinien ochłonąć parę meczyków na ławce, bo po prostu ŹLE się prezentuje…

    Pozdrawiam.

  6. hadaszyszek pisze:

    Pfu… 4-4-2… :D

  7. Stifler pisze:

    Świetny artykuł.
    Tyle z mojej strony.

  8. Queiroz pisze:

    Ja mysle, ze to bedzie ten sezon. Narazie rotacja w skladzie, nie uporządkowanie, ale jesli to Berba bedzie gral z Rooneyem to jestem pewien, ze udowodni, moze nie ze jest geniuszem, ale pilkarzem nie przeciętnym. Chociaz tak na prawdę, dla mnie juz nim jest, drugiego podobnego zawodnika ze swieca szukac

  9. dandey pisze:

    Berba jest świetnym technikiem a jego zagrania są wręcz zaskakujące ale no właśnie. Jest jedno ale…. Demonem szybkości to On nie jest i ja uważam go za bardzo cofniętego napastnika który jak się znajdzie w dogodnej sytuacji to gola strzeli, ale bardziej przydatny jest jako zawodnik który rozgrywa piłkę a nie bawi się w polu karnym.

  10. Maniak pisze:

    Ja to widzę tak:

    Owszem, Dimi ma wiele bardzo cennych przymiotów, a z pewnością nie brak mu talentu oraz boiskowej wyobraźni. Jest nietuzinkowy w swojej grze, a to dzisiaj bardzo cenna cecha. Poza tym, ma też cechy typowego snajpera: potrafi znaleźć się w odpowiednim miejscu, wcisnąć piłkę do bramki w niemal każdej sytuacji. Krótko mówiąc: materiał na bardzo, bardzo pożytecznego członka drużyny.

    Problem w tym, że ten „błysk geniuszu” odwracający losy meczu zdarza mu się… po prostu zbyt rzadko. A wynika to z jednej rzeczy: Dimi zbyt mało jest pod grą. Naprawdę chciałbym oglądać go częściej przy piłce, bo wierzę, że jest w stanie dać drużynie bardzo dużo w ataku. Niestety do tej pory udawało mu się to rzadko.

    Nie mam natomiast w zwyczaju szybko przekreślać nowego piłkarza. Uważam, że warto poświęcić czas na wkomponowanie takiego zawodnika w drużynę, nawet jeśli idzie to opornie. Poza tym – odejście Ronaldo ewidentnie zmienia rozkład akcentów w zespole. Nani już wykorzystuje nieobecność rodaka, Berba również może to uczynić. Czekam. I nie ze względu na 30 zapłaconych milionów, tylko na możliwość oglądania lepszych United.

  11. LOLO pisze:

    Nie no ten artykuł to jakis zart chyba. Napisany w dwa dni po meczu po ktorym ten „geniusz” zmarnował setke, zreszta nie pierwszy raz. Owszem berba umie grac w pilke ale na poziome TOTENHAMU a nie MU! Jak to jest zajebisty napastnik to Torres przy nim jest chyba bogiem. Czekajcie sobie dalej na to jego przebudzenie, ja juz stracilem nadzieje.

    • sebos_krk pisze:

      Ty już wyraziłeś swoją opinie o nim w komentarzu po meczu z Arsenalem. Zostałeś skrytykowany przez kilka osób za każde słowo, więc już nie zaczynaj od nowa pod kolejnym wpisem.

    • Wiktor pisze:

      Tekst nie był pisany dwa dni po meczu z Arsenalem, zacząłem go znacznie wcześniej. To po pierwsze. Po drugie – jeśli jedna niewykorzystana sytuacja sprawia, że jest na poziomie Tottenhamu to dziękuję za dyskusję. Masz jakieś klapki na oczach chyba. W takim razie Fletcher jest na poziomie Stoke, bo zawalił setki w meczu z Wigan i Birningham, tak? :>

      Berbatov miał trochę pecha w tej sytuacji, co go jednak nie usprawiedliwia. Ale to nie powód, żeby go jechać.

      Porównanie z Torresem nie ma sensu, bo zupełnie inny styl, inna charakterystyka, inna pozycja.

      Chociaż może powinienem pozostawić bez komentarza Twoją wypowiedź. Pozdrawiam :)

      • Amadeus pisze:

        Wiktor
        Ale żeby od razu geniusz? Oglądam mecze United i szczerze powiem, ani razu mnie nie zwalił z nóg. Geniusz musi pokazać co potrafi, a jak na razie pokazuje tyle co Owen.

        Ludzie tak jak wspomniał A.D ma już 29 lat, kiedy on w końcu zacznie błyszczeć teraz albo nigdy.

  12. manko pisze:

    Z tym geniuszem to nie przesadzajmy. Geniuszem to jest Messi ale nie Berbatov. Owszem przegląd pola czy technike ma niebanalną ale to nie wystarczy na MU. Na Old Trafford zawsze ceniono piłkarzy którzy zostawiają na boisku serce, zawsze walczą do końca ( patrz Roo, Tevez !! )Berbatov jest typem holownika który zamiast harować woli przejść obok meczu. Niestety ale prawda jest okrutna: mając 29 lat Berba musi udowodnić że zasłużył sobie na grę w MU nie przez jedno fenomenalne zagranie ale przez całokształt pracy. Według mnie to będzie dla niego najtrudniejszy sezon w karierze. Musi WKOŃCU pokazać że jest CZERWONYM DIABŁEM a nie tylko DIABEŁKIEM.

    Osobiście od samego początku byłem na nie z tym transferem. Jak narazie 30 mln wydane na niego to pieniądze wyrzucone w błoto. Miała być obrona LM a skończyło się na wielkiej klapie. Fergie miał Bułgarem wzmocnić skład. W moim odczuciu tylko go osłabił.
    Jeszcze zatęsknimy za Carlosem…

    • simonsimon pisze:

      Nie wiem czy najważniejszą rzeczą w piłce nożnej jest zostawianie płuc na boisku – kto lubi biegać – ten będzie biegać – kto potrafi się dobrze ustawić na boisku – nie będzie biegać bez sensu za piłką…

      I nie wiem, czy zakup Bułgara to pieniądze wydane w błoto – w końcu Bułgar był współtwórcą 19 bramek w ubiegłym sezonie (bramki + asysty) – wiadomo, że cena za Dimitara była taka, a nie inna – ale to już bardziej wpływ City niż wina Berbatova.

      A co do obrony LM – dla mnie (laika) to jest błąd SAFa w wyborze taktyki – podobnie jak w meczu z Arsenalem – po raz kolejny United dostosowuje się do przeciwnika (4-5-1), zamiast grać swoje (4-4-2) – i niestety dla mnie przynajmniej w meczu finałowym, jak i ostatnim ligowym, brakowało właśnie Dimitara, który jak mało który zawodnik potrafi przytrzymać piłkę, „poczłapać” z tą piłką przez pół boiska otoczony kilkoma zawodnikami drużyny przeciwnej, i w zaskakujący sposób podać ją do kolegów… I mam nadzieję, że częściej United będzie grało dwoma napastnikami – bo ostatnio współpraca Wayna z Dimitarem wygląda coraz lepiej, i lekko frustrujące jest kiedy sam Wayne musi sobie radzić z 2 – 3 obrońcami, i jeśli już ma tą piłkę, to za bardzo nie ma jej komu podać (bo ostatnio poza Darrenem i Nanim linia pomocy nie spisuje się zbyt dobrze)

      I może Dimitar nie jest „geniuszem”, ale przecież jest niesamowitym zawodnikiem, na grę którego chce się patrzeć w oczekiwaniu na jakieś zaskakujące zagranie (wiem – nie wszystkim odpowiada jego specyficzny sposób gry, a także można powiedzieć, że pokazał zaskakujące zagranie w meczu z Arsenalem – kiks był zabawny, choć niestety piłka odbiła się od nierówności murawy, ale przecież szybko Dimitar zrehabilitował się doskonałym podaniem do Naniego, który także się za bardzo nie popisał przy swoim strzale)

      I najfajniejsze jest (w tym momencie nie odnoszę się do wpisu powyżej, tylko do wpisu kolegi LOLO nt meczu z Arsenalem), że niektórzy piszą, że „Bertba gra juz 2 sezon na OT i nie zrobił NIC!” – tylko, że ten drugi sezon to dopiero 4 mecze trwa…

    • fidain pisze:

      Po pierwsze to Ferguson nigdy nie zapowiadał obrony Ligi Mistrzów a wręcz przyznał w wywiadzie, ze myślał, że na następny finał będzie trzeba czekać kilka lat. Bo drugie jeśli finał LM przy równoległej obronie mistrzostwa Anglii nazywasz „wielką klapą” to nie wiem co by ten zespół musiał zrobić żeby Cię zadowolić.

      Dla mnie transfer Dymitara jest na razie dość trafiony. W zeszłym sezonie nie pokazał myślę 100% swoich możliwości (a i tak grał całkiem nieźle) i w tym zadziwi wszystkich.

    • Wiktor pisze:

      Pieniądze wyrzucone w błoto? Proszę, nie rozśmieszaj mnie.

      Uważasz, że przyjście Berbatova sprawiło, że Manchester nie wygrał LM? de facto, Berbatov weszedł z ławki w finale, jak i Tevez (za którym zatęsknimy Twoim zdaniem). Był to tylko jeden mecz. Mecz z zespołem, który prezentował kosmiczny futbol i zasłużył na wygraną.

      Jak to zauważył simonsimon – był współtwórcą 19 bramek w tamtym sezonie. To mało?

  13. manko pisze:

    Nie chodzi o to że cały sezon był klapą bo to byłoby niepoważne. Chodzi dosłownie o ten jeden mecz, gdzie zbawicieli miało być wielu ( Ronaldo, Berba, Tevez ). Niestety nikt z nich nie pokazał choćby odrobiny swojego talentu.

    United kibicuje od dawna. I właśnie mając w pamięci takich walczaków jak choćby Roy Keane ciężko jest oglądać Berbatova który na boisku praktycznie nie istnieje. Mówie praktycznie bo poza niekonwencjonalnymi zagraniami jego nie ma. Osobiście zawsze będę tęsknił za Carlosem a do Berbatova będę czuł niechęć. Ale tak jak powiedziałem wcześniej: ten sezon będzie dla Berby najważniejszy. Albo pokaże na co go stać albo zostanie PRAWIE geniuszem już do końca. Dla dobra United lepiej by było gdyby pokazał co potrafi…

  14. c83 pisze:

    Dla mnie Berba to genialny zawodnik. Taki Tevez to przy nim bezmózgie Yeti.
    1 sezon i 14 goli oraz 15 asyst. Całkiem niezle jak na piłkqarza będącego w cienia Roo i CR7.
    „Częściej niż genialne zagranie pokazuje, jak można idiotycznie stracić piłkę.” <——— Żart roku. Dimitarowi najciężej odebrac piłke z całej drużyny.
    Jego asysty zakrawaja o artyzm. Pisze to bez przesady. Spojrzcie na jego dogrania. Mecz Wigan pierwsze 8 minut i powinno być 2-0. Kto rozprowadzał piłki? Berba. Co do cm. Brakowało skuteczności Fletcherowi oraz Scholesowi.
    Nie miejscie pretensji o sytuacje z Arsenalem. Widac jak w ostatnim momencie odskakuje mu piłka.
    Szkoda ,że Bułgar nie zagrał w tym spotkaniu od poczatku. Jestem pewien ,że nie męczylibyśmy sie tak z "Kanonierami".
    Zreszta brakuje mi konsekwecji o SAF`a. Mielismy grac 4-4-2 ,a na najwazniejszy mecz wychodzimy 4-5-1 bez pomysłu na gre.
    Pretensje też są o to ,że Berbatov za dużo rozgrywa.
    Kto ma niby rozgrywac? Carrick ? Fletcher? Prosze was. Bułagar widzi co sie dzieje i jak to wygląda (np. mecz z Arsenalem gdzie sytuacji mielismy tyle co kot napłakał) i sam bierze się za rozgrywanie.
    Cierpi mna tym jego skutecznośc ,ale cóż począć gdy za sobą ma sie piłkarzy o kiepskiej formie?
    Nie będe tu nikogo przekonywał o wyższości Bulgara . Mam nadzieje ,że zrobi to on sam na boisku.
    Tylko Fergie niech więcej nie robi cyrków z 4-5-1 :))

    • hadaszyszek pisze:

      Ja nigdzie nie napisałem, że Berbatov to piłkarz, któremu najłatwiej (lub jeden z piłkarzy, któremu najłatwiej) odebrać piłkę z naszej drużyny, czym twa reakcja jest tym dziwniejsza. Najciężej też na pewno nie, na nogach świetnie trzyma się Rooney, Berba w „tłoku” nie umie walczyć o piłkę, dlatego najczęściej po całej akcji się kładzie, oddycha głęboko i robi aniołki na trawie.

      Skoro tak ciężko odebrać piłkę Berbie, a częściej traci piłkę niż „magicznie” dogra, wniosek jest chyba jeden? Dimitar drużynie niewiele daje. Poza technicznymi zagraniami bądź niesamowitymi podaniami. W grze bez piłki praktycznie nie istnieje, ba, nie stara się tego nawet poprawić. Chociaż ociupinkę…

      Nie jest geniuszem. Ma wiele wad, co prawda dużo zalet, ale te objawia w moim odczuciu rzadziej niż wady. Co na poziomie United jest śmieszne.
      Ale i tak jest najlepszym partnerem Wazzy w tej chwili. Niestety? Nie wiem – może się rozkręci, mam wielką nadzieję.

  15. c83 pisze:

    Berba niewiele daje tylko najwięcej asyst w drużynie :))
    Koleś ma taki klej w nodze ktoremu może pozazdrościc nie tylko Rooney ,ale i CR7.
    Berba w „tłoku” nastrzelał kilka goli w zeszłym sezonie (patrz Celtic).
    Jak dla mnie to jesteś fanem Teveza ,który dalej opłakuje jego odejście. Dla mnie Berbatov jest stworzony dla MU. Gdyby nie on to caly czas gralibyśmy taki piach jak z Arsenalem ,bo mamy kiepskich rozgrywających i nie ma komu grac piłką.
    Zresztą raczej się nie dogadamy , bo wg. ciebie Berba „czesto” traci piłke ,a wg. mnie rzadko (najrzadziej w MU).
    Ale tak bywa. Mam nadzieję ,że Bułgar Cie jeszcze pozytywnie zaskoczy dla mnie jest genialny w każdym calu ,a kibicuje MU od 97r. i od tego czasu widzialem 80% spotkań MU.
    Jeśli chodzi o inteligencje na boisku to bije wszystkich napadziorow ktorych ogladalem w United.

    • Wiktor pisze:

      Berba niewiele daje tylko najwięcej asyst w drużynie :))
      Koleś ma taki klej w nodze ktoremu może pozazdrościc nie tylko Rooney ,ale i CR7.

      Zgadzam się – jeśli chodzi o przyjęcie piłki i tzw. klej w nodze to jest najlepszym zawodnikiem w United. Co do inteligencji – to samo. Jego boiskowe myślenie i przegląd pola to palce lizać :)

    • hadaszyszek pisze:

      Nigdzie nie napisałem, że często traci piłkę. Proszę, doczytaj się.

      „W tłoku”? Patrz dowolny mecz, w którym tej bramki nie strzelił. Przesadzam? Troszeczkę. Nie rozumiem Ochów i Achów w jego stronę, gdy nie widzi się jego ewidentnych wad. To nie jest zawodnik na miarę 30 milionów, to nie jest zawodnik klasy światowej, to nie jest geniusz futbolu, jest tylko wyróżniającym się zawodnikiem w światku piłki nożnej. I nic więcej.

      Przepraszam bardzo, a co to ma do rzeczy, i kogo interesuje to, ile kibicujesz United? To ma być jakiś dowód rzeczowy, że ty i tak znasz się lepiej? Ja kibicuję United od 99 roku, ale nie wiem jak ty, ja nie widziałem nawet 60% całości wszystkich tych spotkań. Nie miałem 10 lat temu kablówki na dwieście kanałów i internetu. Chyba 10 lat temu rzadko kto w Polsce miał.

      Cały czas, że to Berbatov niesamowity rozgrywający. Szkoda, że niesamowitym rozgrywającym jest napastnik w drużynie. Ale, skoro Dimi jest dla Ciebie doskonały w każdym calu, za chwilę usłyszymy, że bije na głowę Nisterloya w swojej ‘ofensywności’. Z pewnością. I że tak ładnie odbiera piłki. I że tak ładnie przyjmuje podania na dobieg. W ogóle „jest doskonały w każdym calu”. Złotą Piłkę mu normalnie dać…

      Piłkarzami kompletnymi są ew. Cristiano Ronaldo, Leo Messi, Ricardo Kaka. Piłkarzami bardziej kompletnymi od Bułgara są tacy zawodnicy jak Wayne Rooney, Fernando Torres, Samuel Eto’o. I nie rozumiem zarzutu o inny styl gry. Napastnik ma strzelać, z domyślnego założenia, gole. A to, że styl ma pod dogrywanie, to już jego strata, nie? Światowej klasy napadzior dostosuje swój styl do swojej roli na boisku, ale Berba ma własny. Nie liczę, że strzeli zaraz 40 bramek w sezonie, ale te ponad 20-25 by mógł grając na swojej pozycji. Chyba mu się nie śpieszy…

      I wypraszam sobie „Jak dla mnie to jesteś fanem Teveza ,który dalej opłakuje jego odejście”. Byłem pierwszy w kolejce, który z chęcią wypraszał go z Old Trafford.

      ‘Jak dla mnie jesteś zaślepionym fanem Berbatova, nie widzącym jego błędów w grze, minimalizującym jego wady i maksymalizującym zalety.’

      Ma znakomite podanie, ciężko mu odebrać piłkę (ale na Boga, na pewno nie trzyma się przy niej najlepiej z wszystkich zawodników Manchesteru), magii odmówić mu nie sposób. Na miarę United to za mało. Objawia swoje wady częściej niż zalety, dlatego się go czepiam, bo na poziom, jaki prezentuje United jest to za mało. Na poziom 30 milionów też.

    • desdinova pisze:

      Heh, w takim momencie az sie prosi o ozywienie trupa pt.”dlaczego nie mamy ofensywnego pomocnika z prawdziwego zdarzenia” ;) , bo jesli by taki byl to zarowno Berba jak i Roo nie musieli by sie parac rozgrywaniem pilki tylko pakowaniem jej do siatki. Trudno sobie wyobrazic zeby Berba/Roo rozegral, podal sobie i strzelal bramki..

  16. Hubercik pisze:

    Czytałem kiedyś taki artykuł, że genialni piłkarze to tylko tacy, którzy własnie jednym zagraniem potrafia wygrać mecz. Często jednak lubią przejsc obok meczu… Nie pamietam tego dokladnie ale wymienionymi piłkarzami byli np Ronaldinho, Zlatan Ibrahimovic, Berbatov, Ronaldo (ten z Brazylii)…
    Każdy miał wade, że potrafił przejsc koło meczu. Berbatova od wszystkich tych różni jedno. W wielkim klubie gra nie była kierowana pod niego.
    Ronaldinho w Barcy królował…
    Ronaldo w Interze i Realu też
    Zlatan w Juve i Interze… Gra tylko pod niego
    Berba poza Leverkusen i Tottenhamem w United był tylko kimś pod Ronaldo, tak samo jak Nani czy Rooney…

    Teraz po odejsciu Ronaldo moze byc tylko lepiej. Teraz mecz może nam wygrać zarówno Rooney, Berbatov jak i Nani… Lub tez Fletcher czy Rio lub Vida nie zapominając także o VdS, z reszta o wszystkich trzeba pamietac.

    I tak – Berbatov jest geniuszem. I wole oglądać jedno podanie na mecz, niz 5 podan w jednym meczu na 10…
    I jego wiruozeria jest wrecz zachwycajaca. Własnie te niebanalne zagrania i podania, te gaszenia piłki na stopie oraz dokładnie jej rozprowadzanie… To jest to co jest piękne…
    I moim zdaniem gdyby pozwolono grać Berbatovowi tak jak on tego chce to sam zaczął by te bramki strzelać, gdyż to jest w jego naturze. I tak jak Henry potrzebował czasu zeby do Barcelony sie wgrac, tak samo Ibrahimovic bedzie je miec a Berbatov (mocno w to wierze) juz powinien mieć je za sobą. I wolę, żeby jego podania przyczyniały się do bramek i zdobywali je wszyscy i to dawało zwycięstwa, niż zeby Berbatov strzelal bramki a United przegrywalo 2-1…

    • A.D. pisze:

      Geniusz to zawodnik, który gra genialnie, a nie taki, któremu wyjdzie jeden mecz na kilka. Żyjecie bajką jaki to Berbatov jest och i ach, jak to jednym zagraniem potrafi zmienić losy spotkania, jaką to ma genialną technikę, jaki to napastnik kompletny. Tylko czemu tego nie pokazuje na boisku ? Czemu po każdym słabszym meczu muszę go chwalić tylko dlatego, że ładnie podał do kogośtam i bronić go tylko dlatego, że ma chodzący styl gry, pomimo, iż zagrał mecz do luftu ?
      Berbiego bardzo lubię i szanuję, ale w United gra najzwyczajniej przeciętnie – jak na swoje umiejętności, które pokazywał w innych klubach – słabo, jak na jego magiczne wyobrażenie kreowane przez jego zwolenników – beznadziejnie.

      Nie mówię, że DB jest słaby (patrz wpis wyżej), ale, że jego geniusz w United polega jedynie na tym, że co by nie robił na boisku to i tak znajdzie się na siłę kilka pozytywów, które nie pozwalają go skrytykować..

      To, że ma chodzący styl gry nie znaczy, że może grać słabo. Tak, potrafi odmienić losy spotkania jedną piłką, ale tego nie robi, albo robi niezwykle rzadko.. więc na status geniusza musi sobie zapracować.

  17. Hubercik pisze:

    Aha…
    I dajcie juz spokoj, ze Kosztował 30 mln… To jest juz meczoce i wcale nie jest to jakims powodem ;/////
    Jak dla mnie to szukanie pretekstu na sile…
    I wole zeby w United grał poukładany Berbatov, niz chaotyczny rozkapryszony Eto’o czy Torres, z ktorym Ferdinand radzil sobie lekkim ch**em…

    • hadaszyszek pisze:

      Z Eto’o Ferdinand radził sobie lekkim chu*em? Zresztą, z Torresem też? No z pewnością, wyniki 2-0 z Barcą i po 4-1 z Liverpoolem są tego dowodem. Co prawda Vidic wtedy zawinił o wiele bardziej, ale w takim razie jak Ferdinand sobie radzi z Berbatovem dla porównania?

      To nie jest szukanie pretekstu na siłę, tylko bolesna prawda o tym, że Tottenham na spółę z City wyciągnęli od nas kupę forsy, a – jak to Dimi w tej chwili pokazuje – przynajmniej w połowie niezasłużonej.

      • fidain pisze:

        Wydajemy dużo (zeszłe okienko) – narzekania. Wydajemy mało (to okienko) – narzekania. No i jak Was tu kurna zadowolić? :P

  18. Hubercik pisze:

    Radzenie sobie lekkim chu.. dotyczyło Torresa… O ile dorbze pamietam w obu meczach Ferdinand nie grał, a zeszły sezon to był popis Ferdinanda… Pozatym w tamtym roku w półfinale z Barca nikt nie mial nic do powiedzenia a ze mecz o LM nie wyszedl to kwestia psychiczna, bo dopiero po bramce wszystko padło…
    A berbatov w porownaniu do nich dwoje to klasa sama w sobie

    • desdinova pisze:

      Z bolem serca musze stwierdzic ze do Torresa troche mu brakuje. En Nino nie dosc ze strzela bramki z najbardziej nieprawdopodobnych pozycji,a takze GLOWA to statystyki z ostatnich lat wygladaja tak: 17 bramki i 5 asysty (2008/09) , 30 i 4 (2007/08) , a w tym 4 mecze , 3 gole i 1 asysta.

      Berba – 14/9 (2008/09) , 22/13 (2007/08 – Spurs) , a w tym 4 mecze 1 bramka i 1 asysta.
      Niewatpliwie ma inna charakterystyke niz Torres, ale ciagle jest napastnikiem…

      Do tego wszystkiego na widok Torresa obroncom robi sie goraco (szybki, cwany i wcale nie maly – 185cm) , podczas gdy Berbatova latwo fizycznie stlamsic,bo nie wykorzystuje swoich warunkow.

      Tak wiec spokojnie z ta „klasa sama w sobie”… zwlaszcza ze Dimi ma juz 29lat, w Anglii nie gra od wczoraj (apropos adaptacji Henry’ego w Barcie)wiec nie ma (poza pozycja na ktorej musial? grac) usprawiedliwienia. Powinien grac o wiele lepiej, biorac pod uwage kwote transferu , ktora jak juz ktos zauwazy zostala sztucznie rozdmuchana. Szkoda ze dalismy sie wrobic w 28latka za 30baniek. Prawie jak Real. ;)

      • hadaszyszek pisze:

        Dokładnie. Podpisuję się rękami i nogami pod komentarzem desdinovy.Szczerze mówiąc dość już mam pisania w kółko tego samego.

      • fidain pisze:

        Akurat uważam, że mimo wszystko Torres jest lepszy od Berby ale ze statystyk, które przytoczyłeś wynika coś kompletnie odwrotnego więc właśnie sobie strzeliłeś w stopę. Bo czy asysty są w czymś gorsze od bramek? Nie sądzę – bez tych pierwszych nie byłoby tych drugich. Wiec zsumujmy obie:

        Torres: 22 (08/09), 34 (07/08), 4 w tym sezonie.
        Berba: 23 (08/09), 35 (07/08), 2 w tym sezonie.

        Czyli przez ostatnie 2 sezony Berbatov w klasyfikacji kanadyjskiej (bardzo wymiernej imho) minimalnie wyprzedził Torresa – uważanego za jednego z najlepszych napastników na świecie. Czy trzeba coś dodawać? Chyba nie.

        Edit: No i oczywiście Torresa każdy z Was by wziął z pocałowaniem ręki za 30 milionów a Berba to już jest mocno przepłacony. A jak widać ze statystyk to jedyne czym Berbatov ustępuje to jego wiek.

      • desdinova pisze:

        Napastnik ma strzelac bramki, a wiele z tych asyst to podania na krótkim dystansie w obrebie pola karnego, wiec nie wiem czy akurat zastosowanie klas. kanadyjskiej jest najszczesliwsze.
        BTW , Torres w 61 meczach w LFC strzelil 41 bramek , a Berba w 70 strzelil ich 27. Obaj to napastnicy.

        Poza tym zauważ jak wielkim zagrozeniem dla przeciwnika jest Torres dzieki swojej ruchliwości, urywaniu sie z linii obrony , a przede wszystkim za sprawa tego jak wazne i jak trudne technicznie bramki strzela. Za kazdym razem jak widze El Nino ktory po raz n-ty laduje glową piłkę do siatki wyskakując spomiędzy 2 obrońców mierzących po 190cm , krew mnie zalewa , ale tez jest to godne podziwu. Tak samo jak jego strzaly z niesamowitych kątów w asyscie obroncow , z konca pola karnego albo na pelnym biegu. Niestety , bramki naszego wirtuoza w niczym nie przypominają ważności ani techniczna trudnościa (poza dwoma nozycami w CL i EPL) tych ktore strzela Torres dla the Scousers, podobnie jak rola Berbatova w druzynie i w przeciagu calej kampanii byla do tej pory nieporownywalnie mniejsza niz Torresa, ktory de facto jest pilkarzem meczu w co drugim spotkaniu ( bo w reszcie jest Stevie G.;).
        Wiek jest tu kluczowym zagadnieniem z biznesowego pktu widzenia. Berba jest STARY , i nie sprzeda dosc koszulek by sie splacic, a CL w pojedynke tez nie wygra. Torres , gdy go sprowadzali mial 23 lata i byl najcenniejszym towarem na rynku i tak , warto bylo wydac na niego 27mln , tak samo jak nam sie oplacalo wydac 30 na Rooneya, ktory jest zlotym chlopcem angielskiej pilki, bedzie ikona i kapitanem United. A do tego sprzeda tyle koszulek i reklam ze zwroci sie nawiazka.

        Wydanie 30 mln na 20 latka ktorym mozna pokierowac to inwestycja , a wydanie 30 mln na prawie 28 latka z jego nawykami, manierami i ograniczeniami to juz luksus. IMO.

        Pozdrawiam

  19. Sami1993 pisze:

    Sonda: Wpisujemy najlepszych obecnie piłkarzy wg was :))))))

  20. flo pisze:

    Przesadzone i za bardzo wynosisz Bułgara na trony.Ja tam zawsze wolałem Teveza i szkoda,że go nie zatrzymaliśmy.

  21. bobsley pisze:

    siemka!

    Nie wiem co jest ale każdy głównie ma problem do Bułgara może nie o to że ejst „leniwy”, „mało biega” czy „mało strzela” ale o kwotę za jaką został sprowadzony na OT ale prawda tak czy on zawinął te 30 mln do kieszeni że tak go rozliczacie?? Czy któryś z Was dokłada do jakiegokolwiek transferu??

    Berbatow były sezon miał udany … 14 bramek i 2 miejsce w rankingu najlepiej asystujących zawodników ligi chyba robi wrażenia jak na zawodnika który dołączył do drużyny w ostatnich chwilach okienka transferowego, a co za tym idzie nie odbył okresu przygotowawczego z drużyną …

    Każdy powie Roo strzela tyle a Berbatow tylko jedna bramka ale sami weźcie przeanalizujcie FAKTY:

    Rooney 5 meczy, 5 spotkań od 1′ … 5 bramek w 432 minutach, O asyst

    Berbatow 3 mecze, 1 spotkanie od 1′ … 1 bramka w 272 minutach, 2 asysty

    Prawdę mówiąc gdyby oceniać tak krytycznie jak Bułgara Wazzę to po pierwsze spotkanie z Burnley w moich oczach w dużej mierze przegraliśmy przez niego bo wszystko co miał bez namysłu walił do przodu ze strasznie mizernym efektem, w meczu z Wigan spokojnie gdyby lepiej się zachował przy wykończeniu miałby hat-tricka jak nic, w meczu z AFC to Roo stracił piłkę i stanął kiedy poszła kontra ale na szczęście był spalony … czemu więc nie oceniacie obiektywnie

    pozdrawiam!

    • desdinova pisze:

      Akurat marnowanie 100% sytuacji to specjalnosc Berby wiec mysle ze argument z Roo jest niepecjalnie trafiony. Poza tym bede bronic Wazzy jak niepodleglosci ;) bo to jedyny facet z jajami (obok Fletcha) poza obroncami i ciagnie gre nawet jak nie idzie. Nie wspominajac o tym ze czesto musi bawic sie w rozgrywanie (uklon w strone naszych CMs) , a czasem w skrzydlowego, o walce o kazda pilke nie wspominajac.
      Roo rzadko gra jako klasyczna 9 , zreszta jest 10. :)

      Jesli chodzi o kase i transfer Berbatova to niestety kazdy z pilkarzy zmieniajacych kluby otrzymuje czesc pieniedzy (%) z tytulu transakcji , dlatego oplaca sie (poza wyzsza tygodniowka) zmieniac kluby na bogatsze. Im wyzsza kwota transferu tym wiecej kasy laduje w kieszeni agenta i pilkarza , choc te procenty sa regulowane indywidualnie. Tak wiec technicznie rzecz biorac , czesc kasy wzial, o 90K funtow tygodniowo nie wspominajac ;)
      Acha , tak ,dokladamy sie do transferu jako kibice, kupujacy szaliki , koszuli , abonamenty telewizji cyfrowych i (niektorzy) bilety na mecze etc..

      Pozdrawiam

    • Graku pisze:

      Bo widać w meczu jak gra Roo a jak gra Berba!! Temu jesteśmy nieobiektywni :)

  22. c83 pisze:

    W życiu nie zamieniłbym Torresa na Berbatova.
    Nie ma u nas Gerrarda i Hiszpan strzelałby 2x mniej goli.
    Mamy lekko drewnianą 2 linie dlatego Berba sam musi szukać podan i sam niestety rozgrywa.

  23. hadaszyszek pisze:

    Dobra. W takim razie geniuszem jest Olić, Modrić, Klose, Toni, Podolski, Aguero, Villa, Silva, Drogba, Anelka, van Persie, Arshavin, Nasri, Ibrahimovic, Eto’o, Nistelroy, Pato… uuuuuffffff….

    Mogę tak wymieniać. I wszyscy Ci piłkarze są albo lepsi od Berbatova, albo przynajmniej na tym samym poziomie. I w takim razie wszyscy są geniuszami…

    • fidain pisze:

      Co jak co ale akurat Nistelrooy jak dla mnie jest geniuszem. To co on wyczyniał w polu karnym (nie tylko u nas ale też wcześniej przez 3 sezony w PSV i potem w pierwszym sezonie w Realu) to była magia. Do tego niewielu było w historii napastników z taką skutecznością. Od przejścia do PSV w 11 kolejnych sezonach, w 403 występach strzelił 288 goli!

      • hadaszyszek pisze:

        Nigdzie nie napisałem, że nie był. Napisałem, że duża ilość z wymienionych jest lepszymi piłkarzami od Berbatova, czasami nawet geniuszami, ale skoro on sam nim jest, to wszyscy wyżej wymienieni (i pewnie multum innych) nimi są.

    • sebos_krk pisze:

      Zapomniałeś dodać Włodarczyka :D Nie żartuj z nazwiskami typu Podolski, Olić czy Klose.

  24. c83 pisze:

    Który z nich zdobył 29pkt w punktacji kanadyjskiej w swoim 1 i (najgorszym?) sezonie w nowym klubie?

  25. Graku pisze:

    Ostatni mecz, a dokładnie setka jaką miał Berba wszystko mówi o jego genialnej technice, szkoda gadać.

    Mam nadzieje ze Owen będzie miał więcej szans gry od bułgara :):):)

    • A.D. pisze:

      Tak, oceniajmy zawodnika po jednym kiksie. W takim razie Vidic, Ferdinand out już powinni być dawno.

    • fidain pisze:

      Pomijając to co pisze A.D. to ktoś chyba nie oglądał meczy z Birmingham i Burnley a konkretniej postawy Owena tam :)

    • hadaszyszek pisze:

      Boże najświętszy, Owen na początku to najczystsze harakiri. Moim zdaniem tylko joker, już naprawdę wolę Berbatova, który geniuszem nie jest, ale na pewno bardziej mu wychodzi gra od początku niż od końca – na odwrót z Owenem.

      • A.D. pisze:

        Dajmy im obu chociaż pół roku ? Jeden ma się teraz odrodzić w „nowym United”, drugi ma się odrodzić jako piłkarz. Mi tylko chodzi o to, żeby się nimi nie podniecać, ani nie krytykować bez sensu. Wszystko zweryfikuje boisko.

  26. c83 pisze:

    Berba w 11 sezonów strzelił 229 goli w 83 meczach. Do tego podejrzewam ,że miał ze 3x wiecęj asyst od RvN.
    Graku obejrzyj jeszcze raz sytuacje z AFC. Widac jak w ostatniej chwili piłka odbija się od nierownej murawy i ucieka Bułgarowi.
    Nie mam do niego pretensje o ta sytuację.

    • Graku pisze:

      Byłem na Old Traford (wiem ze błędnie napisałem) i nasza murawa jest cudowna :) – a dokładnie na pożegnalnym meczu 2OLEgen :P czyli Solskiera :P, wiem tez zle napisałem.

      Piłka podskoczyła, ale geniusz by z nią zrobił to co chce :p, a nie sądzę, żeby nie chciał bramki :P

  27. c83 pisze:

    w 483 meczach miało być :))

  28. bobsley pisze:

    Graku

    Roo dostaje operę że lata tu i tam a nie ma go często na nominalnej jego pozycji albo nie ma siły dokładnie uderzyć bo przeleci całe boisko … nie mam nic do gry Wazzy ale za dużo chce i będzie tak ciągle bo chociażby w meczu z AFC po jego stracie i braku zaangażowania straciliśmy bramkę na szczęście sędzia zobaczył spalonego …

    Prawda taka od Berbatowa większość wymaga 150% skuteczności kiedy inni mogą sobie pozwolić na wykorzystywanie 40-50%
    dogodnych sytuacji

    c83

    dokładnie piłka podskoczyła a dogodną sytuacje w meczu z AFC jeżeli szukamy dziury w całym zmarnował Nani!

    Berbatow jako napastnik w ubiegłym roku miał najwięcej asyst w United a po jego przyjściu na OT SAF powiedział, że MA ON POMÓC W ZDOBYWANIU BRAMEK … co w moim odczuciu nie wiąże się tylko z ich strzelaniem ale też z wypracowywaniem dogodnych sytuacji strzeleckich dla innych zawodników ;)

    • Graku pisze:

      150% – tak samo było jak Ronaldo strzelał a Roo nie :P
      od kazdego napastnika wymaga się bramek (argumenty do Teveza), ale nie od Berby, Asysty – to domena pomocników, czyli wnioskujemy Berba powinien zagrać na środku pomocy(może jak Giggs z Arsenalem) i wtedy 9-ke powinien oddać dla Welbecka lub Machety:P , brakuje mi czasów Cola i Yorke, a i mocnej rezerwy Ole, Teddy – wtedy napastnik był napastnikiem, i mam nadzieje ze Roo w końcu bedzie napadziorem z krwi i kości :P:P:P:P

  29. Hubercik pisze:

    Pozatym w meczach, w ktorych Ronaldo „sam” zdobywal gole ktos z taka liczba asyst w druzynie z United to chyba tez osiagniecie. Mowisz ze Berba geniuszem nie jest… W takim razie moze Ronaldo tez nim był?? Ronaldo to tylko rzemieślnik, po nim widać tylko to, że talent to jedno ale najważniejsza jest praca. A sposób w jaki gra Bułgar, czyli ta nonszalancja, tak samo jak Ibrahimovicia to własnie to sprawia, że jednym zagraniem są w stanie zrobić coś pożytecznego. A ci wszyscy których wymieniłes… Ja Cie do swojego zdania przekonywać nie będę… Ale skoro jednyny sensowny argument jaki masz na Berbe to ilosc kasy na niego wydaną to nie mamy o czym rozmawiać… Pozatym kupno Szweda (wiadomo chyba o kogo chodzi…) i oddanie Eto’o czyli w sumie pozbycie się 68 mln euro na pilkarza tez nie mlodego swiadczy, że wiek nie jest wykładnikiem słuszności transferu… A skoro to Twój jedyny argument to uważam, że wolisz głupkowate bieganie Teveza jak żyda po pustym sklepie bo to poprostu jest charakterystyka walczaka jaki powinien być w United… Nic bardziej mylnego, jest takie powiedzenie, że lepiej madrze stac niz glupio biegac. Pozatym pewien polski, znany, ś.p. trener mówił, że „Im więcej my mamy piłke, tym mniej piłkę mają inni” a w tym Berbatov jest absolutnie jednym z najlepszych

    • desdinova pisze:

      Owszem nonszalancja ładnie wygląda , ale Berba powinen wygrywac nam mecze, a póki co przegrał nam przez swoją nonszlancję jeden puchar krajowy. Za wrażenia artystyczne w footballu punktow nie ma.

      Uwaga o Ronaldo (ze nie jest geniuszem piłkarskim) to chyba żart. Będziesz swoim dzieciom opowiadał o Portugalczyku z żelem na włosach co w Anglii i Europie wszystko wygrał i pojechał zrobić to samo w Hiszpanii. Jeśli Ferguson mówi że CR7 to był najbardziej utalentowany piłkarz z jakim pracował i że (powiedziane po transferze) jest najlepszym piłarzem na świecie to tak jest. Ronaldo , Messi , Kaka , Rooney… Oni będą czczeni jaki Pele i Maradona za kilkadziesiat lat,a o Berbatovie, który jest blizej końca swojej kariery niż dalej nikt nie będzie pamiętał. Zidane tez miał „luz” w operowaniu piłką, różnica jest taka że on potrafił dla swojego zespołu wygrać mecz. Berba to wyżej na boisku operująca wersja Juana Romana Riquelme i piłkarz najwyżej klasy Argentynczyka. Oczywiście żywię nadzieję że Dimi wyprowadzi mnie z błedu w tym sezonie i będzie kluczową postacią drużyny, ale póki to się nie stanie, stoje na stanowisku że mocno za niego przepłaciliśmy, choć mniej niż Blaugrana za Zlatana , który IMHO będzie najwiekszym transferowym niewypałem ostatnich lat – jest rozpieszczonym, panienkowatym piłkarzem z rozdmuchanym ego , który jest zupełnie niewidoczny w meczach z silnymi rywalami i któremu sie wydaje ze słabiutka SerieA to to samo co La Liga czy EPL. Mark my words. ;)

  30. Tommi Szczecin pisze:

    Tez uwazam ze autor przesadzil nazywajac Berbe „geniuszem” geniuszem byl maradona,pele,messi,Ronaldo,C.Ronaldo,Becks..jeszcze kilku by sie znalzlo…sory ale dla Berbatova niestety nie ma tam miesca:( nie mamy co sie oszukiwac ale tak jest i zrozumcie to wkoncu i przestancie na sile kreowac robic z niego kogos kim nie jest i nigdy juz raczej nie bedzie ze wzgledu na swoj wiek.
    Jest to dobry wysoki,silny i dobrze wyszkolony technicznie pilkarz ale obok geniusz to on nawet nie stal.
    Pozdrawiam

  31. Hubercik pisze:

    Ja w to wnikać nie będę. Uwazacie tak jak uwazacie i tego chyba juz nie zmieni nic…
    Ja i tak bede stal za tym co powiedzialem.

  32. viroos pisze:

    To jest właśnie to – znam ludzi, którzy w poprzednim sezonie krytykowali Bułgara za co się tylko dało. W tym roku natomiast przecierają oczy ze zdumienia mówiąc, że „w końcu pokazuje na co go stać”. Problem leży w tym, że on pokazał nam już to wszystko (a bądź co bądź w znacznym stopniu) rok temu, tyle że popierający stronę niejakiego Carlito nie byli w stanie przyjąć tego do wiadomości. Choć może inaczej – nie chcieli tego przyjąć do wiadomości. :-)

    W poszczególnych przypadkach wyszło szydło z worka.

Dodaj komentarz

Komentarze zawierające wulgaryzmy, obrażające czytelników lub właściciela bloga zostaną skasowane.
Moderacja komentarzy jest aktywna. Nie wysyłaj swojej wiadomości dwa razy.
Możesz skorzystać z następujących tagów XHTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote> <code> <em> <i> <strike> <strong>

Chcesz mieć swój własny avatar na Redlogu? Przeczytaj FAQ, to tylko kilka minut!

..