Panowie, do roboty!

Panowie, do roboty!
No cóż, to nie był najlepszy początek rozgrywek w naszym wykonaniu, ale powiedzmy sobie jedno: w żadnym wypadku nie uważam, iż straciliśmy szanse na mistrzostwo. Mając do rozegrania 34 spotkania, w tym 6, które nas czekają przeciwko pozostałym ekipom wielkiej czwórki jest wiele dróg dla naszego zespołu, aby całkowicie wyjść na prostą. Wygrane z Tottenhamem i Sunderlandem rozpoczęły powrót do wielkiej formy i wielkich wyników.

Tak, tak, mecz ze Spurs do łatwych nie należał. Nie zaryzykuję nawet stwierdzenia, że przeszliśmy drogę przez mękę. Patrząc na niefrasobliwość defensywy United, niezgranie pomocy i ataku, dostawałem białej gorączki. Presja była ogromna i w zdenerwowaniu można upatrywać takiej, a nie innej postawy Diabłów w zeszłą niedzielę. W końcu dopisało nam jednak szczęście: Nani strzelił być może jedną z ważniejszych bramek w sezonie, a na pewno najbardziej przełomową. Zwycięstwo ma równie ogromne znaczenie zarówno dla piłkarzy, jak i kibiców, a ogólne nastroje wokół klubu zmieniły się na bardziej optymistyczne. Po Spurs przyszła pora na podopiecznych Roya Keane’a i jakby historia się powtórzyła. Męczarnie United, mecz wygrany w bólach. Co najbardziej mnie ucieszyło to zwycięski gol Louisa Sahy! Miło było znowu widzieć na boisku ulubionego napastnika, który w dodatku zapewnił wygraną Czerwonym Diabłom. Miejmy nadzieję, że to początek regularnego strzelania Francuza, ponieważ jego trafienia są obecnie nam niezbędne.

Po dwutygodniowej przerwie w rozgrywkach czekają na nas schody w postaci Evertonu. Na szczęście, po kilku meczowej karze do naszych szeregów powraca Cristiano Ronaldo i to jest już pierwszy powiew optymizmu dla United. Przypomnijmy sobie poprzedni pojedynek na Goodison Park i od razu wiadomo, że zapowiada się ciekawy mecz. Jednak ograć The Toffes na dzień dzisiejszy będzie o wiele trudniej niż w maju. Dlatego remis nie powinien być złym rezultatem. Ferguson zapowiada, że na ten mecz Rooney ma być gotowy do gry, jednak wydaje mi się, iż taka optymistyczna prognoza się nie sprawdzi i Wayne’a zobaczymy na boisku nieco później. Po spotkaniu w Liverpoolu wracamy na Old Trafford i podejmujemy londyńską Chelsea. Kolejna wyczerpująca bitwa, w której możemy pokusić się o zwycięstwo, aczkolwiek remis nie będzie złym rezultatem – ważne jest, żeby tego meczu po prostu nie przegrać. Niebiescy również nie zachwycili w poprzednich meczach i mają na koncie już remis i porażkę. Potem kolej na Birmingham City i tu inny wynik niż zwycięstwo będzie naszym blamażem. Ostrożnie licząc, z dwoma niezwykle trudnymi rywalami, w trzech meczach inkasujemy łącznie 5 punktów, co daje razem 12 oczek w ośmiu spotkaniach. Owszem, żadna rewelacja, jednak rywale również nie byle jacy. Potem nasz come-back naprawdę się zaczyna ;-)

Przyjrzyjmy się 3 następnym kolejkom:

Wigan (D), Aston Villa (W), Middlesbrough (D)
Wiadomo, że Villa nie jest słabeuszem. W końcu pokonała wicemistrza Anglii 2:0, a Boro zdecydowanie nie jest drużyną, z którą lubimy grać, co pokazały poprzednie rozgrywki, ale właśnie w tych spotkaniach upatruję zdobycz 9 punktów przez United i stanowczy marsz w górę tabeli. Przed ważnym spotkaniem z Arsenalem na Emirates Stadium, zespół będzie już zgrany, morale podbudowane, a obecnie kontuzjowani gracze powinni powrócić do składu i dochodzić do najlepszej formy. Idealne zgranie w czasie. W sam raz, aby sprawić lanie Kanonierom na ich własnym terenie ;-).

Podliczmy zatem naszą zdobyć na przestrzeni następnych około dwóch miesięcy. Według moich wyliczeń zyskujemy 14 oczek w 6 pojedynkach (tak, to już wygląda znacznie lepiej) i razem mamy 22 punkty na 11 spotkań, co stawia nas w o wiele lepszej pozycji. Jeżeli zamierzamy obronić tytuł mistrzowski nie pozostaje nam nic innego, jak kroczyć dalej od zwycięstwa do zwycięstwa. W międzyczasie czekają nas trzy pierwsze spotkania fazy grupowej Ligi Mistrzów i żaden z nich nie będzie łatwy. Wyjazdy w Lizbonie i Kijowie oraz potyczka z Romą na Old Trafford zapewnią nam sporo emocji. Do Portugalii zawitamy 4 dni po pojedynku z Evertonem. Myślę, iż zespół będzie grał już o niebo lepiej niż ostatnio i osiągnie przyzwoite wyniki w europejskim championacie.

Tak się przedstawia moja, jak najbardziej subiektywna, wizja następnych dwóch miesięcy w wykonaniu United. A co Wy o tym sądzicie? Jakie są wasze przewidywania na kolejne spotkania? Zapraszam do dyskusji!


Oceń ten wpis:
SłabyTaki sobieŚredniDobryBardzo dobry (7 głosów, średnia: 4,71 na 5)
Loading ... Loading ...



Be social
Wykop Gwar Dodaj do zakładek CafeNews



7 komentarzy do “Panowie, do roboty!”

  1. visk pisze:

    Myślę że będzie tak jak mówisz,a nawet jeszcze lepiej gdy Saha będzie do dyspozycji,Rooney również to gwarancja 2 bramek na mecz :).Do tego Tevez który bedzię wchodził w drugiej połowie za któregoś z nich.ahh i ohh marzy mi sie seria kilkunastu wygranych z rzędu.Ale to PREMIERSHIP więc trzeba być przygotowanym na wszystko

  2. Lukas pisze:

    Powrót Saha i Ronaldo to niewątpliwie ogromne wzmocnienie!! zgadzam się w kwestii Rooneya- SAF nie będzie ryzykował jego wcześniejszego powrotu. Chociaż nie ukrywajmy że Roo bardzo by się przydał. Tevez jeszcze do końca się nie wkomponował, ale liczę że niedługo to nastąpi;)
    Nie możemy sobie już pozwolić na straty punktów z teoretycznie słabszymi zespołami, ale i z Chelsea na OT wypadałoby wygrać ;D

  3. dsw_MUszyna pisze:

    „Według moich wyliczeń zyskujemy 14 oczek w 6 pojedynkach (tak, to już wygląda znacznie lepiej) i razem mamy 22 punkty na 11 spotkań”

    Nie wiem czemu, ale przypomniało mi się „5 punktów Essiena” :P

    Nie zdziwiłbym się gdybyśmy zainkasowali porażki z Evertonem i Chelsea, remisy z Villa i Boro a zwycięstwa jedynie z Birmingham oraz Wigan. No ale to tylko mój wrodzony pesymizm…

    aha i oczywiście trzeba dodać zmęczenie związane z LM, o którym wspomniałeś, niemniej jednak chyba go nie uwzględniłeś.

    Niemniej jednak prognoza ciekawa i prawdopodobna :)
    Artykuł się podoba

  4. redloger pisze:

    22 pkt po 11 kolejce to mniej wiecej 4 lokata, nie mniej nie wiecej ;)Ale takie liczenie jest bezsensowone, równie dobrze może się wszystko wydarzyć.

  5. qra pisze:

    Ehe.. mozna wyliczac najblizsze trzy mecze, ale potem to juz bezsens ;/ nie wiadomo co bedzie bo np. nikt przed sezonem niespodziewał bym sie że CR dostanie czerwoną, a Roo bedzie miał kontuzje.. tak samo nikt nie wie jak bedzie za 4 kolejki.. ale rzeczywiscie 5 pkt po najblizszych trzech meczach nie bedzie złym wynikiem, ale wolałbym 7 czyli wygrana z Everonem lub chelsea co jest mozliwe

  6. Prezydent pisze:

    @dsw_Muszyna – tylko Essien prorokował o wiele później, kiedy Chelsea traciła do nas 6 pkt, teraz różnica wynosi 2 oczka na korzyść Chelski. o LM tylko wspomniałem bo przewiduje, że na faze grupową się rozegramy, będziemy żądni gry i żadne zmęczenie nam nie przeszkodzi dalej xD

    Mówie Wam, Saha nas teraz dźwignie do góry :)

  7. redloger pisze:

    Dokładnie, nie oglądam ostatniego meczu, ale z tego co czytałem Saha zapewnił nam nową jakośc gry, moze to niewiele – jeden zawodnik, ale jak wazny chyba kazdy wie/widzial, czekam z utesknieniem :*

Dodaj komentarz

Komentarze zawierające wulgaryzmy, obrażające czytelników lub właściciela bloga zostaną skasowane.
Moderacja komentarzy jest aktywna. Nie wysyłaj swojej wiadomości dwa razy.
Możesz skorzystać z następujących tagów XHTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote> <code> <em> <i> <strike> <strong>

Chcesz mieć swój własny avatar na Redlogu? Przeczytaj FAQ, to tylko kilka minut!

..