Nie przegap
Strona główna / Premiership / Najładniejsza bramka i kiks 34. kolejki Premier League

Najładniejsza bramka i kiks 34. kolejki Premier League

Najładniejsza bramka i kiks 34. kolejki Premier League
W 34. kolejce angielskiej ekstraklasy byliśmy świadkami 29-ciu bramek. Większość z nich padło po pięknych strzałach zza pola karnego. Cztery z tych dziesięciu spotkań zakończyły się remisem. Najwyższym dorobkiem bramkowym tej kolejki pochwalić się może największy rywal Manchesteru United – Liverpool, który na własnym stadionie rozgromił drużynę gości z Birmingham w stosunku 5:0. Wynik ten imponuje, jednak żadna z bramek nie była przedniej urody. Ostatnia z bramek padła po swoistym kiksie bramkarza gości Colina Doyle’a. W tej kolejce również rozstrzygnęły się losy Arsenalu, który dotychczas uważany był za jednego z pretendentów do tytułu, lecz po porażce z Boltonem pozostały mu jedynie teoretyczne szanse. Bramkę na wagę zwycięstwa strzelił Tamir Cohen w końcowych minutach meczu. Natomiast Manchester United uczynił kolejny ogromny krok ku dziewiętnastemu Mistrzostwu Anglii, wygrywając na własnym stadionie z Evertonem. Jedyną bramkę w tym meczu zdobył Javier Hernandez w 84 minucie. Była to bardzo emocjonująca seria spotkań, dlatego już teraz zapraszam do głosowania na najładniejszą bramkę i kiks 34. kolejki Premier League!

1. Mohamed Diamé (Sunderland – Wigan)

0:41 – 1:12

Zaczynamy od pięknego uderzenia, jakiego dopuścił się Mohamed Diamé, mijając w biegu obrońcę Sunderlandu i oddając wspaniały strzał zza pola karnego. Wpadł on do bramki tuż przy środku lewego słupka. Ten wspaniały gol dał prowadzenie ekipie Wigan, jednak ostatecznie poległa ona w stosunku 4:2.

2. Florent Malouda (Chelsea – West Ham)

2:40 – 2:56

Kolejną fenomenalną bramką zdobytą po strzale zza pola karnego było trafienie Florenta Maloudy, który po otrzymaniu świetnej piłki od Fernando Torresa huknął w samo okienko bramki strzeżonej przez Roberta Greena. Gol ten był jedynie dopełnieniem formalności, gdyż był to ostatni, który padł podczas tego spotkania, zakończonego zwycięstwem Chelsea 3:0.

3. Jermain Defoe (Tottenham Hotspur – West Bromwich Albion)

2:20 – 3:22

Tym razem wspaniałym strzałem popisał się Jermain Defoe, który prostym zwodem minął zawodnika West Bromwich, zarazem znajdując miejsce do oddania strzału. Piłka jeszcze skozłowała w polu karnym, czym utrudniła obronę bramkarzowi gości i ostatecznie wpadła tuż przy prawym słupku bramki przyjezdnych. Gol ten dał prowadzenie ekipie Tottenhamu, wynik po tym fenomenalnym strzale wynosił 2:1. Jednak drużyna West Bromwich zdołała wyrównać przez co mecz zakończył się wynikiem 2:2.

4. Peter Løvenkrands (Newcastle United – Blackpool)

1:04 – 1:25

Jak zapowiadałem, w tej kolejce przeważały wspaniałe bramki zdobywane spoza obrębu pola karnego. Kolejnym takim strzałem popisał się Peter Løvenkrands, który po otrzymaniu podania od Joeya Bartona, skierował piłkę płaskim strzałem w kierunku prawego słupka bramki strzeżonej przez Gilksa. Mecz ten jednak zakończył się remisem 1:1.

5. Tamir Cohen (Bolton – Arsenal)


2:50 – 3:50

Ostatni gol padł po stałym fragmencie meczu, a zdobył go strzałem głową gracz Boltonu – Tamir Cohen. Bramkarz Arsenalu – Wojciech Szczęsny przy strzale nie miał nic do powiedzenia, bowiem piłka śmignęła tuż koło głowy Samira Nasriego stojącego przy prawym słupku bramki strzeżonej przez polskiego golkipera. Gol ten zapewnił Boltonowi zwycięstwo 2:1, a Arsenal pozbawił nadziei na mistrzostwo.


Kiks kolejki

1. Colin Doyle (Liverpool – Birmingham)



Fatalnie zachował się w tej sytuacji rezerwowy bramkarz Birmingham, który po strzale Joe Cole’a przepuścił piłkę dosłownie przez palce, pozwalając jej wpaść do bramki. Bramka ta i tak nie zmieniła sytuacji bramkarza gości, gdyż była to piąta i zarazem ostatnia bramka tego meczu.

5:15 – 5:30

2. Phil Jones (Blackburn – Manchester City)

3:00 – 3:07

Phil Jones nieudanie wybił piłkę, ta na jego nieszczęście dostała się pod nogi Edina Dżeko, który w takich sytuacjach się nie myli i natychmiast zamienił błąd obrońcy na bramkę. Szczęście tym bardziej nie sprzyjało obrońcy Blackburn, ponieważ była to jedyna bramka w tym meczu i nikogo innego niż właśnie tego gracza nie można winić za porażkę.


Najładniejsza bramka 34.kolejki Premier League to :

Pokaż wyniki

Loading ... Loading ...

Kiks 34. kolejki Premier League to:

Pokaż wyniki

Loading ... Loading ...

Przewiń na górę strony