
Najpierw Kaka, później Ronaldo a teraz Benzema – Florentino Perez z uporem godnym lepszej sprawy realizuje swoją wizję nowych „Galacticos”. Po kolei zgarnia najgorętsze nazwiska na rynku, monopolizując listę największych hitów transferowych tego lata. Wysysa wszystko, co najpopularniejsze, dla reszty świata zostawiając ochłapy w postaci drugorzędnych kopaczy. I cóż ma począć biedny Ferguson? Stracił dwie gwiazdy ataku, a teraz Midas z Madrytu zgarnia mu sprzed nosa wszystkich, którzy mogliby je zastąpić. Według najświeższych doniesień mediów, także Franck Ribery przebiera nóżkami na myśl o przeprowadzce do stolicy Hiszpanii. Jeśli on również wybierze Santiago Bernabeu, sir Alexowi zajrzy w oczy widmo sezonu z jakże przeciętną, w porównaniu do ostatnich lat, drużyną. Ciemno wszędzie, głucho wszędzie… co oto będzie, co to będzie…?
(więcej…)