5 wniosków po meczu z Newcastle

5 wniosków po meczu z NewcastleManchester United zaledwie zremisował na własnym boisku z Newcastle. Podopieczni sir Alexa Fergusona stworzyli sobie wiele okazji do wygrania ze Srokami, ale zabrakło im skuteczności, przez co musieli zadowolić się jednym oczkiem.

1. W drugiej połowie sobotniego spotkania Czerwone Diabły pokazały grę, na jaką od dawna czekali wszyscy kibice. To było United z meczów przeciwko Arsenalowi czy Chelsea. Akcja goniła akcję, tempo gry było imponujące, a bramka Tima Krula została zasypana dużą ilością strzałów. Mimo tak dobrej postawy podopiecznym Fergusona nie udało się zgarnąć 3 punktów. Wpływ miały na to głównie błędna decyzja sędziego o przyznaniu Newcastle rzutu karnego (powtórki wyraźnie pokazały, że w tej sytuacji Ferdinand trafił w piłkę), ale również niesamowita ofiarność (chociaż często także fura szczęścia) obrońców gości, którzy wielokrotnie blokowali groźne uderzenia lub wybijali futbolówkę z linii bramkowej. Jeżeli do tego dodać świetną dyspozycję holenderskiego bramkarza Srok, to staje się jasne, w jaki sposób, mimo ogromnej przewagi Manchesteru, jeden punkt powędrował na St. James Park.

2. Na tak dobrą dyspozycję United spory wpływ miała postawa skrzydłowych. Zarówno Nani, jak i Young, spisali się świetnie i to głównie po ich akcjach pod bramką Tima Krula robiło się gorąco. Defensorzy Newcastle nie potrafili ich w żaden sposób powstrzymać i tylko przez sporą ilość pecha i brak skuteczności swoich kolegów, pomocnicy Manchesteru nie skończyli tego spotkania z kilkoma asystami na koncie. Szczególnie musi cieszyć powrót do formy Portugalczyka, w ostatnich kilku meczach spisywał się bowiem słabo, a to głównie na nim spoczywa ciężar napędzania ataków zespołu. Teraz gdy wydaje się, że były piłkarz Sportingu złapał już właściwy rytm, a po kontuzji coraz lepiej spisuje się Young, gra Czerwonych Diabłów powinna być dużo szybsza i bardziej urozmaicona, a to z pewnością przełoży się na dobre wyniki.

3. Zadowolony ze swojej postawy może być również Fabio. Brazylijczyk zagrał świetne zawody na pozycji prawego obrońcy. Z zadaniami defensywnymi nie miał żadnych problemów (inna sprawa, że Sroki atakowały właściwie tylko w pierwszej połowie), a jego częste ofensywne wejścia siały sporo zamieszania w szeregach gości. Podobać się mogła zwłaszcza współpraca da Silvy z Nanim. Portugalczyk wykorzystywał to, że młody obrońca chętnie podłączał się do akcji i kilkakrotnie dzięki ich współpracy Czerwone Diabły miały okazję zdobyć bramkę. Do tej pory wydawało się, że to Phil Jones wywalczył prawą flankę dla siebie, ale po tym co w sobotę pokazał Fabio, Anglik będzie musiał się bardzo postarać, żeby z powrotem znaleźć miejsce w pierwszej jedenastce.

4. Chicharito kolejny raz pokazał, że jest obdarzony wielkim instynktem strzeleckim. Trafienie, które otworzyło wynik meczu, było tego najlepszym przykładem. Meksykanin stanął tam, gdzie było trzeba, a piłka odbiła się od jego nóg i wpadła do siatki mimo rozpaczliwej interwencji Krula. Ale Hernandez może być również zadowolony ze swojej dyspozycji w przekroju pełnych 90 minut. Już w pierwszej połowie wypracował sobie dwie niezłe sytuacje strzeleckie, a dodatkowo po faulu na nim sędzia podyktował rzut wolny, który ostatecznie zakończył się bramką. W obliczu sporej ilości krytyki, jakiej w ostatnim czasie musiał wysłuchiwać Chicharito, mecz ze Srokami był dowodem, że potrafi on dać drużynie coś więcej niż tylko (a właściwie aż) strzelane gole.

5. Pojedynek z Newcastle był kolejnym, po wtorkowej batalii z Benficą w Lidze Mistrzów, w którym Czerwone Diabły pokazały sporo dobrej piłki i zdecydowanie zdominowały przeciwnika. Paradoksalne jest to, że taka gra przyniosła podopiecznym Fergusona mniej zysków niż kunktatorska postawa we wcześniejszych meczach ligowych. Trzeba jednak zauważyć, że w obu tych spotkaniach Manchester miał sporo pecha, a o wyniku decydowały błędy indywidualne lub pomyłki sędziowskie. Cieszyć musi natomiast to, że forma mistrzów Anglii stale się poprawia, bo mimo straty punktów w potyczce ze Srokami wróży to dobrze w perspektywie kolejnych meczów zarówno w Premier League, jak i w Pucharach.

Kto był najlepszym zawodnikiem United w meczu przeciwko Newcastle?

Pokaż wyniki

Loading ... Loading ...


Oceń ten wpis:
SłabyTaki sobieŚredniDobryBardzo dobry (2 głosów, średnia: 3,50 na 5)
Loading ... Loading ...



Be social
Wykop Gwar Dodaj do zakładek CafeNews



36 komentarzy do “5 wniosków po meczu z Newcastle”

  1. loola pisze:

    bardzo optymistyczne punkty:) wg tego MU powinno zdecydowanie wygrac. jak dla mnie ostatnio faktycznie brak szczescia,ale tez takiej iskierki, jak kiedys. Nani, young, praktycznie kazdy zawodnik sie stara, ale ostatnio podanie wszytsko psuje i niestety nie padaja bramki. w drugiej powlowie Mu usiadło na rywalu, lecz pomomo tak wielkiej przewagi nie zdołało strzelic bramki – podobnie jak w meczu z benfica. Od przegranej z City, cos załamalo morale zespolu i nawet pozniejsze wygranie nie wporwadzily świezego tchnienia w zawodników. wydaje mi sie, ze ten kryzys dalej trwa a zawodnicy powinni jakos dojs wreszcie do formy strzeleckiej. Wiadomo,ze jak w kazdym sezonie, Czerwone diabełki po świetach miażdża rywali, wiec oby tym razem to pozwoloło dogonic City i zgarnąc kolejne trofeum.;)

  2. Queiroz pisze:

    No ten optymizm bardzo nieuzasadniony, mam kompletnie inne odczucia co do tego meczu. W kazdym punkcie tyle radosci jakbysmy wrocili na wlasciwe tory, a tu nie bardzo jest sie z czego cieszyc…

    1.

    W drugiej połowie sobotniego spotkania Czerwone Diabły pokazały grę, na jaką od dawna czekali wszyscy kibice


    O nie, wcale nie jest powodem do dumy ze potrafilismy napierac na Newcastle, ktore gralo w oslabieniu… Wstydem jest to, ze nie potrafilismy wykorzystac tylu okazji. Inna sprawa, ze Krul spisywal sie swietnie.

    2.

    Z ta forma bym sie nie rozpedzal, fakt ze Nani dzisiaj madrze i z glowa no ale AY to 2 bramki powinien miec, tez przez niego tego meczu nie wygralismy. Ale powinny niedlugo te skrzydla zatrybic, wlasciwie w tym nasza jedyna nadzieja.

    4.

    Wlasciwie to Hernandez jest egzekutorem, wiec od niego jeszcze bardziej wymagamy niz od younga by strzelal, a tych dwoch panow moglo miec dzis razem 5 goli. Szkoda, dobry mecz, ladnie tylem do bramki ale zmarnowal to fajne podanie Naniego no i raz tam chyba Taylor z lini fartownie wybil. Pech

    5.

    Pojedynek z Newcastle był kolejnym, po wtorkowej batalii z Benficą w Lidze Mistrzów, w którym Czerwone Diabły pokazały sporo dobrej piłki i zdecydowanie zdominowały przeciwnika.


    Z benfica nie ogladalem, ale my srok nie zdominowalismy. W pierwszzej polowie to oni zdominowali nas, byli czesciej przy pilce (na OT, ligowy sredniak!) a Cabaye w srodku pokazywal jak sie gra. Czerwo zamazalo obraz gry i niestety nie wykoprzystalismy potkniecia city z lfc, ktore pokazalo jak sie gra z takim rywalem, btw swietny mecz

  3. keano89 pisze:

    Z benfica nie ogladalem, ale my srok nie zdominowalismy. W pierwszzej polowie to oni zdominowali nas, byli czesciej przy pilce (na OT, ligowy sredniak!) a Cabaye w srodku pokazywal jak sie gra. Czerwo zamazalo obraz gry i niestety nie wykoprzystalismy potkniecia city z lfc, ktore pokazalo jak sie gra z takim rywalem, btw swietny mecz


    Ciężko się zgodzić z taką oceną wczorajszego spotkania. O ile w 1 połowie gra była jeszcze wyrównana (ale to United stworzyło groźniejsze sytuacje, chociażby strzał Giggsa), to w 2 inicjatywa była po stronie Diabłów i to już przed czerwoną kartką (ona wynikła między innymi z naszego naporu). Jasne było około 5 minut, kiedy Sroki groźniej zaatakowały (skończyło się to bramką z karnego), ale poza tym gra MU w drugich 45 minutach naprawdę mogła się podobać. Oczywiście trzeba zauważyć, że ze skutecznością byliśmy na bakier, ale według mnie ten mecz naprawdę był zwiastunem tego, że wracamy na dobre tory i mam nadzieję, że to zacznie przekładać się na punkty już od następnej kolejki.

  4. Silvan pisze:

    Bardzo trafne wnioski pomeczowe. Zgadzam się z Keano89, zdecydowanie idzie ku lepszemu. Wczoraj bramka Newcastle była jak zaczarowana i Krul, jak również cała obrona Srok może mówić o wielkim szczęściu w kontekście remisu. Raz na jakiś czas zdarza się taki mecz, w którym jest wszystko poza zwycięską bramką i trzeba się z tym pogodzić. Zresztą w tym sezonie Newcastle gra na prawdę przyzwoitą piłkę, i nie jest to już przedstawiciel ligowej szarzyzny o której przebąkiwał Queiroz. Podobał mi się nasz środek, Carrick zagrał bardzo dobrze (szok ! ktoś pochwalił Michała !), Giggsy również chociaż niestety po godzinie gry widać ze traci parę, ale trudno mieć do niego o to pretensje. Groszek udowodnił krytykantom że potrafi zagrać trochę piłką i czasem sam sobie coś wypracuje, to też jest bardzo pokrzepiające. Żeby nie powiało hura optymizmem to wypada zauważyć że Rooney oraz skrzydłowi nadal szukają formy i tu jest miejsce na progres. Wielka szkoda że ostatecznie sędzia wypaczył wynik meczu, ale Liverpool na szczęście urwał punkty City, więc nie ma tragedii. Jeśli United będą teraz grali z takim zaangażowaniem i chęcią do gry to będzie dobrze.

    • AX1D pisze:

      Wielka szkoda że ostatecznie sędzia wypaczył wynik meczu, ale Liverpool na szczęście urwał punkty City, więc nie ma tragedii.

      huh
      Moim zdaniem właśnie jest tragedia, bo wszyscy jak mantrę powtarzają, że City ma jeszcze trudne mecze i zacznie gubić punkty. Pewnie tak, ale teraz ma już jeden trudny mecz mniej, a my nie zbliżyliśmy się nawet o punkt. Jeśli nie będziemy wykorzystywać wpadek City, a jedynie cieszyć się, że nie odskoczyli dalej, to nic dobrego z tego nie będzie. To była jedna z najlepszych okazji, zmarnowana. Moim zdaniem to tragedia.

      • Silvan pisze:

        Pewnie że szkoda, ale nie może to zbyt długo siedzieć w głowach piłkarzy. Z resztą mogło być gorzej, ja spodziewałem się że Citeh rozjedzie Liverpool WTEDY byłaby tragedia i 7 pkt straty. Lepszy rydz niż nic.

  5. Queiroz pisze:

    Gra fajna pilke, owszem. Co nie znaczy ze to czolowka prem, mieli troche szczescia i pare latwych spotkan i powinni w gornej czesci na koniec sie utrzymac, tyle. Co do Carricka, zdecydowanie MoTM

    • Silvan pisze:

      Może i mieli słabszych przeciwników, ale zobacz ile problemów sprawili City, a z nami remis, kolejny mecz mają Chelsea u siebie i zobaczysz że im też tanio skóry nie sprzedadzą.

  6. Borys pisze:

    Poprawe widać gołym okiem, ciekawe czy będziemy tak grać nawet gdy nie będzie potrzeby gonienia wyniku. Dobra gra formacji obronnej i Carrick w formie to jest to, czego nam brakowało. Teraz tylko poprawić skuteczność.
    Mimo tych pochwał defensywy, uważam, że Evra powinien sobie usiąść na ławce. Nie wygląda pewnie w ostatnim czasie. Fabio potrzebuje gry, jest Smalling, Jones na prawą strone.
    Giggs troche ryzykownie, te jego rajdy środkiem boiska… Fajnie sie na to patrzy, jednak może sie nam to nie opłacić.

    Chicharito kolejny raz pokazał, że jest obdarzony wielkim instynktem strzeleckim. Trafienie, które otworzyło wynik meczu, było tego najlepszym przykładem.


    O ile w przekroju całego spotkania rzeczywiście zagrał nieźle, to z tym sie absolutnie nie zgadzam. Instynkt strzelecki mógł pokazać strzelając bramke z wypracowanych sytuacji, których miał kilka. Był w odpowiednim miejscu o odpowiednim czasie, tyle.
    Pozdrawiam

    • keano89 pisze:

      Nie, instynkt strzelecki to właśnie umiejętność znalezienia się w odpowiednim miejscu i czasie, a potem wpakowania piłki do siatki. I taki instynkt Hernandez niewątpliwie posiada, porównałbym go w tej kwestii z Inzaghim (też nie jest królem techniki, ale bramki zdobywa z imponującą regularnością). To o czym ty napisałeś, jest umiejętnością wykończenia akcji i uważam, że z tym Chicharito też nie ma większych kłopotów, po prostu w sobotę wszyscy mieli rozregulowane celowniki i skończyło się tylko na 1 trafieniu.

      • Borys pisze:

        Nie neguje jego umiejętności strzelania bramek, po prostu w tym meczu tego nie pokazał. Bliższe prawdy jest stwierdzenie „niezawodna piłka trafiła Hernandeza” niż „Chicharito kolejny raz pokazał, że jest obdarzony wielkim instynktem strzeleckim” w kontekście ostatniego spotkania. Pamiętajmy, że tytuł tego wpisu brzmi „5 wniosków po meczu z Newcastle” i do tego meczu sie odnosze.
        Co do pozostałych wniosków sie oczywiście zgadzam.
        Pozdrawiam

  7. Romek124 pisze:

    Hernandez zagral dobre zawody ? chyba inny mecz ogladalismy nie oszukujmy sie gral piach totalny nie dosc ze nie wniosl nic do gry drużyny,mase strat to jeszcze nie wykorzystywal 100 % okazji.Ale ok zaraz beda komentarze z wywzwiskami i ze sie nie znam czekam na to…Taka rada jak patrzycie na wynik na livesports to sie nie wypowiadajcie

    • Sayper pisze:

      Nikt nie będzie Cię cisnął bez powodu jak poprzesz swoje zdanie trafnymi argumentami. Ja też uważam, że Hernandez zagrał wyjątkowo słabo, sam Ferguson powiedział że miał w pierwszej połowie 4 setki i nie trafił żadnej. Może w najbliższym czasie zobaczymy więcej Berby albo Weblecka, a damy Chicharito odpocząć.

      • keano89 pisze:

        Chodziło mi o to, że w porównaniu do poprzednich spotkań zagrał dużo lepiej, jeżeli chodzi o przyjęcie piłki, jej rozegranie itp., czyli w elementach za które był bardzo krytykowany. Jasne w tych aspektach ciągle daleko mu do chociażby Berbatova (którego swoją drogą tak samo jak Sayper chętnie zobaczyłbym w pierwszym składzie), ale nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że nie było z niego żadnego pożytku na boisku.

      • Sayper pisze:

        Trzeba przyznać, że pod względem przyjęcia rozegrania rzeczywiście było lepiej. Pamiętacie ta bombę z lewej nogi w pierwszej połowie? Nawet nie wiedziałem ze Chicha tak potrafi :P Jak takie strzały zaczną lądować w bramce to będzie naprawdę nieźle.

      • Queiroz pisze:

        to po podaniu Naniego bylo z prawej nogi:)

      • Hubercik pisze:

        Nie zobaczymy więcej Berby. W ataku zawsze będzie grał Rooney. Obok niego może wybiec tylko Chicharito. Welbeck czasem go wygryzie jak jest zdrowy. Berbatov nie wchodzi więc nie ma się co starać na treningu. Owen Diouf czy Macheda to pewnie mają podpisane miejsca na trybunach już bo tak często tam siadają. Nie ma rotacji w ataku. Szkoda, bo w obronie jest, egzamin spełnia to średnio a rotacja w ataku wyszła by na pewno korzystniej dla drużyny niż ciągłe zmienianie obrońców. Co do Chicharito to fakt, poprawił rozegranie, ale on nie ma w tym elemencie błyszczeć, skoro tak mamy grać to Berbatov musi grać. Chicharito był przydatny najbardziej jak już graliśmy w polu karnym Newcastle, czyli po wolnym gdzie padł gol i po czerwonej kartce.

  8. nonsens pisze:

    Nie jestem tak zadowolony jak autor tekstu ale poniekąd się z nim zgadzam (dobra gra Naniego i Fabio), Young też na plus, Hernandez strzelił ale mimo to jakoś nie wygraliśmy… Szczęście, pech czy jak to ktoś nazwie wystarczyło byśmy nie wygrali z średniakiem któremu w tym sezonie idzie dobrze. Naszym problemem dalej jest gra :P, ponieważ w obronie pozwoliliśmy na 2 akcje które dały przeciwnikom bramki (karny słuszny czy nie to można było do niego nie dopuścić), pomoc nie dała rady zdominować gry (środkowi pomocnicy nie zachwycili), natomiast atak mimo zdobytych dwóch bramek raził nieskutecznością. W tym meczu graliśmy zrywami, raz lepiej raz gorzej fakt daje nam nadzieję że będzie lepiej ale nie jest powodem do hura optymizmu (w sumie nikt nie jest mega zadowolony ale widzę że kilku kibicom kamień z serca spadł po tym meczu bo było lepiej niż kilka meczy temu)

    Tak z czapy, byłem ostatnio w empiku i zauważyłem książkę opisującą 20 lat kariery Giggsa. Czytał ktoś?

    • Hubercik pisze:

      1. Atak strzelił jedną bramkę.
      2. Newcastle to nie średniak, jestem przekonany, że w lidze będzie na pozycji 6-8 i może zagrać w pucharach w następnym roku.
      3. Środkowi pomocnicy nie zdominowali środka, ale nie zostali zdomiowani i nie zagrali słabo, tylko dość solidnie.

      • nonsens pisze:

        1. sory poje…o mi się
        2. Newcastle to średniak, jest to drużyna z którą nie powinniśmy mieć problemów ze zdobyciem 3 pkt., uważam tak mimo iż obecna lokata temu przeczy.
        3. Zgadzam się ale to za mało jak na taki poziom rywala.

    • Sayper pisze:

      Czytamy :]

  9. Hubercik pisze:

    Mecz dobry, fajnie się go oglądało. Szkoda, że wynik był taki jaki był, ale na to już nie mamy wpływu. Co do stylu to w końcu było dużo sytuacji. 13 strzałów United w tym 10 celnych to dobre statystki. Szkoda karnego, ale karny był w minucie 64′ i mimo wszystko było dużo czasu, żeby tą stratę odrobić. Oczywiście błąd był ewidentny, ale pisanie, że sędzia nas okradł to duże nadużycie, bo nie byliśmy w stanie pokonać Krula poraz 2 w tym meczu.

    Young powinien strzelić, parę wrzutek do nikogo ale ogólnie widać zwiastuny dobrej gry. Nani w końcu lepiej. Mieliśmy gorsze posiadanie i nie panowaliśmy w środku ale nic za tym nie szło. Mimo wszystko nasze akcje były dobre. W sumie to nie widzę drastycznej potrrzeby wzmacniania środka. Jak ktoś przyjdzie fajnie, ale jak nikt nie przyjdzie to widze nasz środek w takim składzie jakim jest.

    Co do Chicharito to jest to nieporozumieie. Zanim przejdę do meczu to wyjściowa 11-tka. To co gość grał ostatnio nie nadawało się na 1 skład. NIe wiem czemu zagrał znowu on, a taki Berbatov, który wg mnie powinien grać w 1-szym nie był nawet na ławce rezerwowych. Javier zagrał mecz średni. Strzelił bramkę, był najbliżej strzelenia drugiej. Niestety miał setkę i nie trafił w ogóle w bramkę. Na pewno wyglądało to lepiej niż ostatnio, ale na pewno nie zagrał lepiej niż Berba w meczu z Benficą. Poraz kolejny jest dowód na to, że nie ma rywalizacji w ataku i jak tylko Welbeck jest chory to obok Rooneya bedzie gral tylko Chicharito a jedynym ktory moze go wygryzc to Welbeck. Żenua, Rooney jest świętą krową a też nie zagrał w sumie od dawna meczu na właściwym DLA SIEBIE poziomie ale to przecież Rooney i to chyba wystarczy.

  10. sorhoski pisze:

    berba mial z kostka przypal, dlatego nawet na lawce go nie bylo, zią

  11. AX1D pisze:

    Carrick MotM. Nareszcie coś zagrał.
    Nani ładnie, ale sporo poniżej tego, do czego przyzwyczaił w ostatnim czasie.
    Young to jeszcze nie to. Ale lubię jego grę od dawna i wierzę, że jeszcze wypali.
    Roo musi się pozbierać, chyba nie był gotowy.
    Giggs to już nie te lata, niestety. Widać to coraz częściej.
    Evra ładnie w ataku, sporo niepewności w obronie.
    Fabio powinien grać. Nie rozumiem tego, że tak rzadko dostaje szanse.
    Vida – kolejny klasowy mecz. On wszystko klei.
    Ferdinand się kończy. Podobnie do Giggsa, tylko dużo wcześniej.
    Hernandez zagrał fatalny mecz. Nic mu nie wychodziło, acz widać było, że bardzo się starał. Bramki nie strzelił – sama się strzeliła.
    De Gea zaczyna powoli pokazywać, że to on był najlepszym transferem z tych trzech poczynionych w jednym okienku (co mówiłem od pierwszego jego meczu). Jeszcze zamknie usta reszcie krytyków.

    ostatni wniosek – lubię oglądać takie United, nawet jak remisują. Wolę takie remisy. Pewnie, że za rok nikt nie będzie pamiętał o stylu, ale za rok możemy nie żyć, a teraz jest z tego mnóstwo frajdy. Wolę takie United.

    to moje wnioski :)

    • Sayper pisze:

      Dobrze, że ktoś zwraca uwagę na Davida. Na początku popełnił kilka błędów, ale wiedziałem że pokaże na co go stać i nie zawodzi. Wyjął już kilka genialnych piłek, jest pewny siebie, konsekwentny. Gra na miarę swojego talentu.

    • Hubercik pisze:

      zaczyna powoli pokazywać

      Powoli. Nie jest jeszcze idealnie, ale fakt, jest to zawodnik, który pokazuje, że warto było wydać na niego pieniądze. I 2 gol Benfici nic w tym temacie nie zmienia.

  12. Sayper pisze:

    Mi osobiście mecz bardzo się podobał, tak samo jak nasza gra i chęć zwycięstwa. Czasami można robić wszystko, ale piłka do bramki nie wpada, trudno. Zagramy tak w następnym meczu to może wpadnie nawet 5. Cieszy mnie to, że nie oglądaliśmy już zaspanego United, bez chęci do gry. Dla porównania podam weekendowy mecz Arsenalu kiedy również zremisowali 1:1. Oglądałem końcówkę tego spotkania i niczym nie przypominała ona naszego meczu. Beznadziejne tempo, totalny brak chęci do strzelania gola, a po gwizdku zawiedzione i zdziwione miny. My pokazaliśmy się z o wiele lepszej strony, obyśmy utrzymali tą formę w następnych meczach.

    Co do przeciwnika to oczywiście można było liczyć na 3 punkty z racji meczu na OT, ale nie zapominajmy że United było w dołku ostatnimi czasy,(remis z Benfica)itd. a Newcastle w tym sezonie to nie ogórki z The Championship. Nie jedna drużyna z czołówki straci z nimi punkty, co nie zmienia faktu ze ten mecz był jak sie okazało absolutnie do wygrania.

    Cieszy forma Carricka, widać że regularne granie mu służy. Jeszcze kilka spotkań i będzie grać jak w końcówce poprzedniego sezonu. Myślę, że z Rooneyem mogą sobie całkiem dobrze radzić.

  13. adam77 pisze:

    Nani Young i chicha zgrali dobre zawody?!?
    hahaha

  14. AX1D pisze:

    Zapomniałem o jeszcze jednym wniosku po tej kolejce – ze zdziwieniem przyjmuję fakt, że oprócz „gramy jak zawsze ładnie, przegrywamy jak zawsze” Spursów i „kupimy mistrzostwo” Citeh, w tym sezonie najlepiej ogląda mi się mecze Swansea w domu. Oglądałem ten przeciwko Villi i znów mi się bardzo podobało. Szkoda, że nie mają jakości w ataku, ale jak się utrzymają, może uda im się zrobić jakieś poważniejsze zakupy. Liczę na to i trzymam kciuki. Grają naprawdę fajną piłkę.

    • Queiroz pisze:

      chyba co roku jest jakis taki beniaminek…szkoda, ze pozniej to sie konczy tak jak rok temu z mandarynkami. Swansea w ogole po pierwszych kolejkach mialo najwyzsze srednie posiadanie obok Barcy i City, naprawde fajna druzyna.

      • Sayper pisze:

        Racja, Blackpool grało niektóre spotkania genialnie. Wolny Adama na OT? Palce lizać. Miejmy nadzieję, w tym roku Swansea się utrzyma i wprowadzi do ligi trochę świeżości.

      • ax pisze:

        aaa tam, Blackpool to był rycerz bez głowy – strzelać, strzelać i jeszcze raz strzelać. Byle trafić o jedną więcej od przeciwnika. Może momentami było to ładne, ale na pewno nie odpowiedzialne, mądre i bardzo rzadko bywało efektywne.

        Swansea gra naprawdę z głową, ładną i przemyślaną piłkę, szukając nieustannie kątów, bez pomijania linii i wykopywania, byle dalej. Jak Barca, ale bez przesady, bo Barca niejednokrotnie usypia swoim pieszczeniem piłeczki nie tylko rywali, ale i widzów. Swansea, póki co, zachowuje zdrowe proporcje, wymieniając dużo piłek i trzymając posiadanie, a jednocześnie prowadząc dynamiczną grę. Jak pisałem – brakuje im jakości w ataku. Stąd trochę przekłamane miejsce w tabeli nie obrazujące jakości i ‘zmyślności’ gry łabędzi. Ja tam trzymam za nich kciuki.

  15. Miko pisze:

    Do autora tekstu : to nie są juz gracze z St.James Park :p nazwa stadionu jest juz inna :p

Dodaj komentarz

Komentarze zawierające wulgaryzmy, obrażające czytelników lub właściciela bloga zostaną skasowane.
Moderacja komentarzy jest aktywna. Nie wysyłaj swojej wiadomości dwa razy.
Możesz skorzystać z następujących tagów XHTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote> <code> <em> <i> <strike> <strong>

Chcesz mieć swój własny avatar na Redlogu? Przeczytaj FAQ, to tylko kilka minut!

..