Wideo z meczu Manchester United – Chelsea Londyn

Trwający od sierpnia ligowy maraton w Anglii powoli dobiega końca. Po przebiegnięciu 42 kilometrów zostało już tylko 195 metrów! Mimo, iż na starcie mówiło się o 5 może nawet 6 faworytach mogących zakończyć ten morderczy wyścig na pierwszym miejscu, to górzysta i kręta jak świński ogon trasa sprawiła, że to zacne grono wykruszyło się do dwóch ekip. Manchester United i Chelsea Londyn od samego startu narzucili tempo, którego nie byli wstanie wytrzymać pozostali uczestnicy. O tym, która z tych drużyn wybiegnie pierwsza z wirażu na ostatnią prostą zadecyduje dzisiejsza konfrontacja na Old Trafford.
» Spotkania kibiców – sprawdź gdzie mecz oglądają fani z Twojego miasta!
» Mapa kibiców – poszukaj fanów United w Twojej okolicy
Mecze z Arsenalem, Liverpoolem oraz pierwsze spotkanie z „The Blues” miały ogromny wpływ na obecną sytuację w tabeli, dlatego też mówiono o nich bardzo ważne, jednak to dzisiejsza potyczka ma miano arcyważnej, ba, najważniejszej w całym sezonie. Nie ma się co oszukiwać: lepszej okazji na odskoczenie londyńczykom, „Czerwone Diabły” już nie dostaną. Dlatego tak ważne jest wykorzystanie atutu własnego stadionu.
Po 32 rozegranych kolejkach obie ekipy idą łeb w łeb. Podopieczni Fergusona uzbierali na swoim koncie 72 punkty. Złożyło się na to 23 wygrane i 3 remisy. Rezultat mógłby być o wiele większy gdyby nie aż 6 doznanych porażek. Rooney i spółka strzelili w tym czasie 76 goli, tracąc przy tym 25 – najmniej ze wszystkich drużyn Premiership. Ogólna różnica bramkowa to +51.
Zawodnicy ze Stamford Bridge do liderów z Manchesteru tracą tylko jedno oczko. Stało się to na skutek 22 zwycięstw i 5 remisów. 5 razy nie powiększyli oni swojego dorobku punktowego. Bombardierzy Ancelottiego zaaplikowali rywalom aż 82 bramki, co czyni ich najskuteczniejszym teamem w lidze. Równie imponująco wygląda statystyka goli straconych. Jest ich 29. W wypadku Chelsea różnica bramkowa wynosi +53.
Piłkarze, że stolicy do pojedynku przystąpią uskrzydleni rozgromieniem Aston Villi i Portsmouth. Wyniki 7:1 i 5:0 obrazują nam, na co w tej chwili stać „The Blues”. Ponad to, jak wiemy, Chelsea w przeciwieństwie do United pożegnała się z rozgrywkami Ligi Mistrzów, dzięki czemu gracze tego klubu zachowali więcej sił, które na pewno przydadzą się w tego typu pojedynku. Trudno wskazać, kluczową postać w kadrze Ancelottiego. Zarówno Drogba, Lampard czy Anelka są w stanie rozstrzygnąć o losach spotkania w każdej chwili, dlatego cały blok defensywny „Red Devils” musi zachować pełną koncentrację przez 90 minut.
Sytuacja po stronie Manchesteru jest, delikatnie mówiąc, nieciekawa. Wszystko za sprawą wtorkowych wydarzeń z Monachium. W ćwierćfinale Champions League Bayern Monachium pokonał gości z Anglii 2:1. Sam wynik nie jest wielkim nieszczęściem, bo jak wiem rewanż odbędzie się na Old Trafford. Znacznie gorszą wiadomością jest kontuzja angielskiego super strzelca Weayna Rooneya. 24-latek jest autorem 26 goli dla 18-sto krotnych mistrzów Anglii w tym sezonie ligowym co stanowi prawie 30% całego dorobku strzeleckiego klubu z czerwonej części Manchesteru.
Składy:
Manchester United: Van der Sar, Kuszczak, Foster, Neville, Rafael, De Laet, Ferdinand, Vidic, Evans, Evra, O’Shea, Park, Valencia, Carrick, Hargreaves, Scholes, Fletcher, Gibson, Obertan, Giggs, Nani, Berbatov, Macheda, Diouf.
Chelsea Londyn: Cech, Hilario, Turnbull, Kalou, Alex, Drogba, Malouda, Terry, Borini, Lampard, Obi, Deco, Anelka, Zhirkov, J. Cole, Belletti, Ballack, Kakuta, Sturridge, Ferreira, Bruma, Van Aanholt.
Wypowiedzi przedmeczowe
Ważne, żebyśmy pozostali na czele tabeli. Jeśli uda nam się wygrać w sobotę, będzie to dla nas wspaniały wynik. To normalne, kiedy po tak trudnym spotkaniu grasz kolejny ważny mecz. Musisz poradzić sobie z presją. Mecze w Lidze Mistrzów i Premier League są bardzo ważne, jednak czujemy się dobrze przygotowani i jesteśmy odpowiednio zdeterminowani do wygrywania takich meczy.
Tak wiele zależy od tego meczu.Z drugiej strony w ostatnich meczach graliśmy wręcz wyśmienicie. Powinniśmy wykorzystać ten moment i tak samo zagrać w pojedynku z Manchesterem United. Absolutnie nie możemy się niczego bać. Musimy wyjść na boisko i narzucić nasz styl gry. To jest bardzo trudny teren. W zeszłym roku zostaliśmy tam rozbici, a co więcej byliśmy rozczarowani naszą postawą. Nie zagraliśmy wtedy najlepiej. Teraz czeka nas zupełnie inny pojedynek, ponieważ nie tylko zyskaliśmy na pewności siebie po ostatnich występach, ale nadal pamiętamy o ostatniej klęsce. Dzięki temu zagramy jeszcze lepiej.
John Terry
Bramki ze spotkania
0:1 Joe Cole
0:2 Didier Drogba
1:2 Kiko Macheda
Lubisz ten wpis?
Oceń ten wpis:
Ważne, żebyśmy pozostali na czele tabeli. Jeśli uda nam się wygrać w sobotę, będzie to dla nas wspaniały wynik. To normalne, kiedy po tak trudnym spotkaniu grasz kolejny ważny mecz. Musisz poradzić sobie z presją. Mecze w Lidze Mistrzów i Premier League są bardzo ważne, jednak czujemy się dobrze przygotowani i jesteśmy odpowiednio zdeterminowani do wygrywania takich meczy.
Tak wiele zależy od tego meczu.Z drugiej strony w ostatnich meczach graliśmy wręcz wyśmienicie. Powinniśmy wykorzystać ten moment i tak samo zagrać w pojedynku z Manchesterem United. Absolutnie nie możemy się niczego bać. Musimy wyjść na boisko i narzucić nasz styl gry. To jest bardzo trudny teren. W zeszłym roku zostaliśmy tam rozbici, a co więcej byliśmy rozczarowani naszą postawą. Nie zagraliśmy wtedy najlepiej. Teraz czeka nas zupełnie inny pojedynek, ponieważ nie tylko zyskaliśmy na pewności siebie po ostatnich występach, ale nadal pamiętamy o ostatniej klęsce. Dzięki temu zagramy jeszcze lepiej.

(3 głosów, średnia: 3,33 na 5)







Show must go Berba !!!
jeżeli jestesmy prawdziwymi kibicami manutd..to powinnismy szukac pozytywow..
analizujecie tylko to co zle,co prawda jest tego wiecej ale szukajmy pozytywow!!
manUtd<333
evra;)
Nie chcę znowu płaczu, że bez Rooney’a to przegramy 0-3. Pamiętam to kolego „Messi” :)). A skoro już Silvan wspomniał o Berbatovie. Czytałem tu sporo narzekań na Dimitara. No cóż, moim skromnym zdaniem jeśli ktoś nie dostrzega geniuszu tego faceta, nie za wiele rozumie z tego sportu, bez urazy koledzy. Może niektórym z Was brak jeszcze doświadczenia a może praktyki? Ja grałem w piłkę intensywnie przez 35lat, nie przestając być kibicem. Oprócz kilku setek meczy rozegranych osobiście, obejrzałem wielokrotnie więcej, na różnych poziomach rywalizacji. Mam więc pewne kwalifikacje. Jeśli mógłbym Wam coś radzić, ściszajcie komentarz, kiedy oglądacie mecz w polskojęzycznych TV. Nie dowiecie się nic mądrego o futbolu, z niewielkimi wyjątkami, nasi komentatorzy plotą bzdury bez sensu. Wiem, marudzę, siątki mi dokuczają. Pozdrawiam serdecznie wszystkich, nawet tych co „nie rozumieją” Berby :)).
Kikks chyba napisałeś wszystko;) Normalnie nie mogę uwierzyć jaki lament jest na stronach Manchesteru, że bez Rooneya świat nie istnieje.Zastanówcie się, United to nie jest drużyna jednego zawodnika.Prawdą jest, że jest dla nas bardzo ważny, ale poradziliśmy sobie bez Besta, Keana, Beckhama, Ronaldo to poradzimy sobie bez Rooney’a. Liczę na zwycięstw.Glory Glory ManUTD!!!
Dokładnie! Poradzimy sobie bez Roo ;]!! Wiem, że to jest zły przykład, ale Chelsea bez Drogby wygrała 7:1 z Aston Villą. Ja obstawiam 2:0 dla MUnited. GLORY GLORY MAN UNITED!
a i tak myślę, że to meczy z bayernem Wazza wyzdrowieje ;D
Przed, po i podczas meczu zapraszamy na czat ;)
http://redlog.pl/czat.php
Jakie przeczucia przed meczem :D?
pozytywne :) obstawiam 2:0 dla naszych :]
Ja obstawiam 3:2 dla Manchesteru!!!
Mam pytanie, jesteście pewni że na Setanta Sports będzie transmisja meczu? Z góry dziękuję za odpowiedź.
Redakcjo! Zrób miniczata! Przydałby się do szybkiej wymiany zdań i umawiania się na dłuższe gadanie na czacie!
Do umawiania się na dłuższe gadanie jest system spotkań przy czacie :) Tylko nikt z tego nie korzysta.
Przyznam się szczerze, że nie chce mi się zaglądać na stronę czatu, aby widzieć kiedy są spotkania ;-) Redakcjo trzeba coś wymyśleć!
Na lenistwo to już nie znajdę lekarstwa :)
Studencki tak już mają….
Obstawiam 2 : 1 dla Chelsea
Zapraszamy na czat http://redlog.pl/czat.php już koło 7 osób jest, a online jest 420 na Redlogu także wchodźcie na czat! Szefu podpowiedział mi, że trzeba kliknąć „NO” jak takie okienko się wyświetli ;-)
Ja też polecam, chociaż z niego nie korzystam… :)
ja sie boje tego meczu i bede pesymistą i jednocześnie realistą
ManUtd 1:2 Chelsea lub ManUtd 2:2 Chelsea
Polecam PIERWSZY stream z Vetlee (odświeżcie sobie Redloga, żeby mieć odpowiedni stream)
Dodaliśmy stream z polskim komentarzem (Canal+), wystarczy odświeżyć stronę i będzie to stream na samej górze ;-)
Mam nadzieję, że Fergie zrobi skuteczną suszarkę i spotkanie skończy się przynajmniej remisem…
Ehh, gramy słabo. Przegrywamy zasłużenie. Brak przekonujących argumentów w ofensywie, brak szczęścia etc.
Zaznaczam od razu – nie szukam usprawiedliwienia.
Powinien być karny na Parku i albo brak kartek dla Neville’a i Scholesa albo żółtka dla Lamparda i Terry’ego.
słabo gramy ;/ w najlepszym wypadku remis…
A mogło być tak pięknie ehhh :(
ferguson to skapiec teraz to wyszlo nie ma komu grac same sredniaki a berba to juz wogole zal. macheda powinien miec wiecej szans bo jest mlodszy i sie chociarz ogra a barbatow to juz nie poweim co ma robi wy….
Jak bylem pewien o ten Bayern, to juz nie jestem. Ferg przejebał mecz, nagorsi Valencia i Scholes, Berba tak jak sie raczej spodziewalismy… mamy do niego pretensje? Bo ja nie, chodz mogl tego woleja lepiej uderzyc… Fajnie sie swieta zaczely, faajnie..
Nie wiem co Ty chcesz od Fergusona, że Nani mógł grać za Valencie od początku ? Raz jeden gra lepiej, raz drugi. Jedyną alternatywą dla Scholesa był Carrick, więc wybór prawie żaden. Trudno mieć też pretensje do Fergusona że Kiko po kontuzji zaczął na ławce. Giggs miał za zadanie łączyć atak z pomocą jak to zwykle robi Berbatov i podłączać się w miarę możliwości. W moim odczuciu Ferguson ustawił drużynę w miarę możliwości najlepiej, nie rozumiem skąd to zdanie że Ferguson zawinił. No chyba że chcemy się czepiać o całokształt, i takie a nie inne transfery.
chodzi o zmiany, zrobil je po prostu za pozno. Valencia grał kiłe długo, długo… Sklad wyjsciowy byl optymalny, ale rozwoj wydarzen na boisku sugerowal wczesniejsze dokonanie zmian. Widac bylo, ze Naniemu sie chcialo, wiec moze by cos z tego wyszlo a tak trzeba było patrzec na te crossy Scholesa do Valencii ehh:(
Berba na szpicy to poroniony pomysł. Macheda (zamiast którego stawiałem na Dioufa) potrafił chociaż przyjąć piłkę.
Dwie główki (w tym jedna groźna) i wolej w środek bramki to trochę mało. Gdyby chociaż Owen był.
Inna sprawa to sędziowanie. Jaśnie oświeceni arbitrzy nie wypaczyli wprawdzie meczu bezpośrednio, ale poziom ich pracy był porównywalny z umiejętnościami sprinterskimi Dymitara. Karny na Parku, sporny karny na Anelce, ręka w polu karnym Chelsea, gol z dwumetrowego spalonego, gol ręką Machedy… Gratulacje.
Aha. Zaraz usłyszę / przeczytam, że z Boltonem Berba też grał na szpicy a dwa razy wpisał się na listę strzelców.
Podkreślmy słowo: Bolton.
Więc tego argumentu proszę nie używać.
gol Machedy był prawidłowy
I niech ktoś mi po tym meczu powie że nie należny wprowadzić video dla sędziów…? ŻENADA ŻENADA ŻENADA
Kris 1908 doskonale to podsumował, dwa nieuznane karne, dwa niepoprawne gole… śmiech przez łzy:(
Eeee, gdzie tam.
To by zabiło piękno futbolu.
Przy czym piękno futbolu definiowane jest dziś jako pomyłki sędziowskie i niesprawiedliwe bramki…
To tak, jak z gospodarką społeczną.
wystarczy wyeliminować słabych sędziów i będzie spokój. każdy na wyspach wie, że Dean nie umie sędziować. w ostatnich 3 albo 4 meczach dawał karne za nurkowanie i dostawał za to po głowie, dlatego dziś nawet urwana noga w polu karnym nie przekonałaby go, żeby podyktować jedenastkę. pretensje powinniśmy mieć do FA, która takiemu arbitrowi powierza taki mecz. spodziewałem się, że znów sędzia będzie największą „gwiazdą” meczu, byłem tego pewien i się nie pomyliłem.
A wszystko kosztem naszej drużyny:(
swoją drogą pierwszy mecz ligowy w tym sezonie z chelsea też sędzia zabłysną jak pamiętacie, gol padł po rzucie wolnym, którego ewidentnie nie było.
Pragne tylko nadmienić, ze najwiekszym winowajca jest Ferguson, Berbatov jest gdzies na 4 miejscu jak dla mnie. (absolutnie go bnie chwale ale byli gorsi)
Oooooby letnie okienko transferowe było obfite w zakupy dla United.
Btw… wyobrażacie sobie kogoś innego na miejscu Fergusona? Bo ja nie.
W jaki sposób piękno futbolu może zabić 4 sędzia przed ekranem tv, który będzie korygować sędziowskie BABOLE? tego nie wiem ale chętnie się dowiem:P Nienawidzę jak sędziowie rozdają medale!
Oczywiście jakby główny przy każdej możliwej sytuacji biegał do kanciapy oglądać powtórki to było by beznadziejne, ale 4 gościu przy ekranie z możliwością przewijania? Nie trzeba być wykwalifikowanym sędzią żeby na replayu stwierdzić co się stało..zapewne w kilku (może 2-3) sytuacjach główny podbiegałby sam sprawdzić co za jaja się wydarzyły, ale i tak wtedy piłkarze się kłócą. Gdzie to jest jakieś zabijanie futbolu?
Szydera Panie, szydera :)
Ej, widzieliście gola Machedy? Jak to wszyscy mówili po meczu Chelsea-Barca: taki jest futbol.
dajcie spokoj panowie.. widac jak na dloni, ze jestesmy druzyna jednego gracza.. nie ma Rooneya, nie ma gry. Przeciez to byla jakas tragedia, dno, nie wiem co jeszcze.. i nie zwalajcie na sedziego, przeciez gol machedy tez byl reka, z kilka karnych w meczu powinno byc.. BYLISMY SLABSI I TO WYRAZNIE, Z TAKA GRA NIE ZASLUGUJEMY NAWET NA 2 MIEJSCE !
Widzieliście jak to wygląda w rugby? Sędzia nigdzie nie biega, wyraźnym gestem prosi o sprawdzenie sytuacji na wideo i po góra kilkudziesięciu sekundach, sprawa jest rozstrzygnięta przez goście siedzącego przed ekranem. W piłce to potrwa znacznie krócej z wiadomych względów, 10-ciu 120kg młynarzy nie leży na piłce :)).
Wiem jedno: moralne zwycięstwo w tym sezonie mamy już zapewnione. A tłumaczenie, że United wygrywa fartem i golami samobójczymi mnie nie przekonuje. Dzisiejszy mecz pokazuje, dlaczego Chelsea jest jednym z najmniej lubianych zespołów na świecie. Dziękuję i pozdrawiam wszystkich niebieskich, obyście któregoś dnia nie obudzili się z ręką w nocniku.
United nie jest drużyną jednego zawodnika, ale bardzo złożoną maszyną, w której wszystkie trybiki muszą chodzić poprawnie, żeby działała. dziś brakowało nam jednego, bardzo ważnego trybika – napastnika. co z tego, że dochodziliśmy do ich pola karnego, a momentami z niego nie schodziliśmy? nic z tego, bo mieliśmy Berbatova z przodu. to tak, jakby złapać kapcia w samochodzie i zamiast koła, próbować przykręcić talerz, albo hulahop. cała drużyna dziś, oprócz Neville’a, zagrała bardzo dobrze, tylko nie miał kto strzelać na bramkę. i nie piszę nawet „strzelić”, bo to inna sprawa, ale 3 strzały Berbinho, z czego dwa głową 5 metrów od bramki, to zakrawa na żart. mam nadzieję, że wreszcie pożegnamy się z tą gwiazdą, tym geniuszem futbolu, bo najwyższy czas, żeby przestał brać pieniądze za nic i zajmować miejsce w drużynie. dziś znów okazał się skrajnie bezużyteczny. to samo z Nevillem. ci panowie nie pierwszy już zresztą raz pokazali dziś, że najwyższy czas odejść z Old Trafford.
Popieram, Berbaldinho mógł chociaż czasem sprawić żeby Cech się pofatygował i obronił jego strzał w dzisiejszym meczu. Może i jestem do niego uprzedzony, ale krew mnie zalewała kiedy krzyczał dzisiaj i machał rękami że chce podanie będąc pilnowanym przez dwóch obrońców i nie robiąc nic aby ich zgubić. Nawet nie wiem po co go momentami podwajali !. Zero przyspieszenia, zero gry głową, celownik do wymiany, i jeszcze biegać mu się nie chce. Oczywiście jego wielbiciele i tak znajdą powody by go bronić i wywyższać i pewnie jak zwykle zacznie się wyciąganie statystyk wyrobionych głównie na ogonie tabeli. Jak dla mnie ten mecz i ewentualnie mecz z Bayernem do dla niego szansa, aby coś udowodnić. Na razie jednak udowadnia że United to dla niego za wysokie progi…
Jak to nie? Miał sprint. Przy wrzutce Giggsa z rzutu wolnego. Nawet spalonego zrobił!
Bebra na boisku jest jak dziecko we mgle, nie ma żadnego zrywu… Dostaje piłkę, przytrzyma ją i odda, ale nic poza tym. A jego dzisiejsze kiwanie się przy linii bocznej i tracenie czasu sprawiło, że miałem ochotę zrobić mu z d… jesień średniowiecza. Coraz bardziej zniechęca mnie do siebie i liczę, że we wtorek nie znajdzie miejsca w pierwszej 11-stce.
Berbatow won z Manchesteru razem z Glejzerami ciamajdo! 18 letni łepek jest bardziej efektywny niż ta „gwiazda” za 30 milionów! I to przez 10 minut w meczu a nie 90!
Gol Drogby to jakiś żart, co do Machedy można się spierać, ale faul na Parku był, podobnie jak na Anelce (chociaż też można się spierać). A po co Berba chciał się obrócić będąc tuż przed bramkarzem chyba nigdy nie zrozumiem.
Bez Roo nie ma opcji, żeby grać 4-5-1.
No cóż, na trzeźwo było ciężko ten mecz oglądać (czyt. bezradność), dodatkowo ta niefortunna, haniebna decyzja sędziego o uznaniu drugiej bramki… . No wstyd, tak nie można.
Przegraliśmy i z gry naprawdę na więcej nie zasłużyliśmy. To był fatalny występ, a druga polowa (w której naprawdę WALCZYLIŚMY), że nie przegraliśmy tego meczu z powodu braku ambicji. Brakło umiejętności i jakości.
Zawiedli zwłaszcza ci, na których wcześniej można było zawsze polegać – Giggs, Scholes, a nawet Fletcher, który moim zdaniem zawinił przy pierwszej bramce, a Neville`a to przemilczę (karny na Anelce bodajże 100%, zresztą na Parku także). Doświadczenie to nie wszystko, ba doświadczenie to tylko mała cząstka tego, co świadczy o wielkości zawodnika.
Powtórzę – brak JAKOŚCI i … Alex „bądź w formie, a posadzę cię na ławce” Ferguson. Czy jest ktoś na tej stronie, kto może racjonalnie wytłumaczyć absencję Naniego? Tego Naniego, który był obok Rooneya jedynym graczem, który stwarzał zagrożenie w meczu z Bayernem?
Ta porażka powinna Fergusonowi otworzyć oczy. Bo kur** nie można opierać drużyny na tylko jedynym zawodniku, a takie transfery, jak M. Owen czy Obertan (melodia przyszłości? czas pokaże, czy przypadkiem nie drugi Bellion) nigdy, przenigdy nie zastąpią nam ubytku Ronaldo i Teveza.
Cieszę się, że Macheda coś wepchnął, ponieważ wierzę w tego gościa, widzę w nim wielki talent i (zaleci prywatą) nie chciałbym swoimi pochwałami dla tego napastnika wyjść na łosia.
No i kwestia Berbatova… . Moim skromnym zdaniem Bułgar zawalił jedną sytuację w pierwszej połowie (zamiast ładować na bramę – kiwał), ale zrzucanie całej winy za niepowodzenie na niego jest PRZESADĄ. Starał się, próbował, główkował (niestety niecelnie), ale widać było, że mu zależy. Niestety pewnym rzeczy nie da się przeskoczyć. Berbatov nie będzie nigdy egzekutorem i kropka. W dzisiejszym meczu to nie on był winny porażki. Zawiedli inni i trzeba to powiedzieć głośno: zawiedli weterani – mój piłkarski idol, Giggs, zawiódł Scholes (zwłaszcza w 1 połowie), ponadto zawiódł tradycyjnie Park, zawiódł Fletcher, po prostu – zawiódł Manchester.
Brak jakości, brak prawdziwego playmaykera (!!), brak zawodników, co potrafią uderzyć z dystansu. A zmiana w 85 minucie (Fletcher-Gibson) jest dla mnie symboliczna. Dlaczego? Ponieważ nie pamiętam czasów (od kiedy kibicuję MU, a to naście lat jest), kiedy Ferguson powierzył odwrócenie losów spotkania zawodnikowi o taki miernych umiejętnościach, jak Gibson.
Mistrzostwo jeszcze jest realne, ale musimy zdobyć w tych 5 meczach ok. 13 pkt, bo nie wierzę, że Chelsea będzie wygrywać do końca sezonu (dzisiaj zagrali piach, ale na nas wystarczyło). Ale co z LM? Porażka w ćwierćfinale (dwa ubiegłe lata-finał), będzie dowodem na to, że drużyna zamiast się rozwijać – cofa się. Zresztą, jak cała Premiership (porównaj liczbę drużyn z Anglii w półfinale w tym roku i latach ubiegłych, ale to dopiero w środę).
Reasumując ten przydługi wywód: ostatnie mecze to wielki zawód, ale te mecze niestety oddają to, jak MU gra w tym sezonie: Nie jesteśmy klasową drużyną, przegrywamy wiele meczów i jedynie wiara utrzymuje nas w przeświadczeniu, że w tym sezonie możemy wygrać LM i Premiership (tu pomaga nam dodatkowo beznadziejny Liverpool, słaba (tak słaba) Chelsea i przeciętny Arsenal).
Dociągnijmy jakoś ten sezon do końca i niechże Ferguson wzmocni skład zawodnikami godnymi reprezentować MU, a nie żadnymi odgrzewanymi kotletami (czyt. M. Owen), czy dobrze (?) prosperującymi młokosami (Obertan)
P.S. a ch*j, nie będzie P.S., idę pić. pozdrawiam
Mów, co chcesz, ale gdyby dziś w ataku grał Owen zamiast naszego geniusza techniki (bez)użytkowej, zdziałalibyśmy dużo więcej,
Aha. Popieram PS :)
Ale właśnie chodzi mi o to, że każdy wiedział, że Owen notorycznie psuje się. Ale Ferguson wmówił nam co innego, mianowicie, że to będzie nowa 7-ka. I co? Owen się zepsuł… .
Ja nie mam nic do jego umiejętności, uważam jednak, że nie powinien zostać pozyskany ZAMIAST Teveza. Obecnie bam cholernie brakuje 3-go wartościowego napastnika. Bo gdy kupowaliśmy Owena, większość (czas pokazał, że słusznie) krzyczała, że on zaraz złapie kontuzję… . „Zamienił stryjek siekierkę na kijek” – to przysłowie idealnie oddaje tą sytuację.
a gdzie jest drugi?!?
Na Złotych Piaskach jaja opala:)
poważnie pytam – kto jest drugim KLASOWYM napastnikiem według Ciebie?
Od momentu pozbycia się Teveza, nie posiadamy takowego.
Kwestii Berbatova już poruszał nie będę, ale dzisiaj to nie on zawinił w pierwszej kolejności – byli słabsi, dużo słabsi
poważnie pytam
prawie ze wszystkim się zgadzam.
prawie, bo Scholes dzisiaj zagrał dobre zawody i był jednym z najlepszych zawodników w naszym składzie. jeśli nie wierzysz, ściągnij sobie ten mecz, obejrzyj jeszcze raz i zobacz, ile razy przedostalibyśmy się na połowę CFC w pierwszej części meczu, gdyby nie Scholsey. jego rozrzuty piłki na skrzydła pozwalały nam stworzyć to marne zagrożenie, jakie wytoczyliśmy przeciw CFC. co innego, że po wrzutce nie było komu uderzyć, ale to nie wina Scholesa. myślę, że około 80% groźnych, lub „groźnych” sytuacji United, dopóki Paul był na boisku, zaczynało się od niego. to on napędzał dziś całą drużynę. to dzięki niemu nie skompromitowaliśmy się. nie ustrzegł się błędów, ale i tak był jednym z najlepszych na boisku w czerwonej koszulce. Giggs zawiódł. Neville powinien pielić ogródek przed domem. nigdy nie zrozumiem, czemu nie zagrał Rafael..
bramkę, kolejną już, zawalił Evra. obrońca w polu karnym jest po to, żeby wyprzedzać napastników i próbować UNIEMOŻLIWIĆ im oddanie strzału. Pat chyba ostatnio o tym zapomniał i zamiast odcinać napastników od podań, on ustawia się do blokowania ewentualnych strzałów. stał za Cole’m i nawet nie spróbował go odciąć/wyprzedzić. zamiast tego chciał go zamknąć do linii. to jest ewidentny błąd i bramka obciąża jego konto, bez dwóch zdań.
Berbatov się starał? chyba być… jak już ktoś napisał, po chuj podawać mu piłkę, kiedy ma dwóch obrońców na plecach i nie robi NIC, żeby ich zgubić?? i co z tego, że główkował, skoro wszyscy chyba się zgodzą, że gra głową to jego bardzo słaba strona. w zasadzie fakt, że główkował świadczy bardziej na jego niekorzyść, bo nie powinien robić czegoś, czego nie umie… a zaraz, przecież to Berbatov. on cały czas bierze się za to, czego nie umie.
Nie zgadzam się – Scholes zawiódł moim zdaniem. W ofensywie był bezużyteczny. Ponadto od momentu otrzymania żółtej kartki chyba każdy zastanawiał się, czy dotrwa on do końca meczu.
Wiadomo, że gdyby zamiast Scholesa zagrał Mariusz Lewandowski czy Maciej Iwański, to byłaby katastrofa, ale gdyby zamiast niego akcje kreował ktoś pokroju Gourcouffa czy Fabregasa, to wtedy gra wyglądała by zapewne całkiem inaczej.
Reasumując – Scholes mnie zawiódł w drugim meczu pod rząd. No cóż, nigdy nie sądziłem, że to powiem, ale nasza gra z Carrickiem wygląda pewniej, stabilniej i lepiej (patrz wydarzenia w Monachium). Ten Carrick niby gra piach, niby jest beznadziejny, ale jednak (może) postawi się ustawić, może potrafi swoją grą uzyskać przewagę optyczną, może potrafi utrzymać tę machinę w ryzach. Brzmi to dziwnie, ale…fakty wskazują, że bez Carricka dostajemy ostro w dupę!
nie wiem, co napisać.
takiej tezy nie wymyśliłbym nawet gdyby mnie krojono i solono. Carrick lepszy od Scholesa. nieźle musiałeś popić, chłopie.
ściągnij ten mecz i obejrzyj jeszcze raz.
Może nie tyle lepszy, co nasza gra wygląda z Carrickiem stabilniej, a więc lepiej w tyłach. No niestety ale ostatnie dwa mecze tę moją hipotezę zdają się potwierdzać, bo:
- Carrick zszedł w Monachium, nasza (i tak mizerna) gra totalnie siadła i dostalismy 2 bramki w plecy
- Carrick dziś nie grał i środek pola zdominowała Chelsea, aż zdobyła bramkę i zajęła bezpieczną pozycją w defensywie, oczekując na kontrataki.
To są fakty, tak było i pomimo tego, że można nie lubić Carricka, ciężko z tymi faktami polemizować.
heheheeh
to się nazywa naginanie faktów na własne potrzeby. równie dobrze można napisać, że najlepszym w United jest Ritchie De Laet, bo nie grał w ostatnich dwóch meczach i przegraliśmy, a na dodatek w obu bramki padły po błędach Pata Evry.
childish.
Raczej stronię od posługiwania się argumentami, bazującymi na opiniach innych redakcji, ale Scholes wg Sky Sports (od razu mówię, że tej stacji nie ufam i ich oceny traktuję z przymrużeniem oka, bo czasami bywają absurdalne) otrzymał notę 6, a wg MEN notę 5.
Oceny MEN, w mojej opinii, zawsze bywały trafniejsze. Mam więc tę małą satysfakcję, że nie tylko ja dziś widziałem słabego Scholesa… .
To nie są moje potrzeby, tylko moje przemyślenia. Jeśli się z nimi nie zgadzasz, to je obal argumentami, a nie poprzez sprowadzenie mojego argumentu do absurdu (bo przytoczenie de Laeta tym właśnie jest).
Fakty są takie, że gdy Carrick został zmieniony – straciliśmy 2 bramki (moim skromnym zdaniem świadczy to o tym, że na zmianę z naszej słabej skądinąd trójki pomocników z Monachium zasługiwał ktoś inny).Dziś Carricka nie było i w środku pola graliśmy piach – to są fakty! Suche, nieprzyjemne fakty.
o Kariku to ja mowic nie zamierzam, ale dla mnie tez Scholes zagral dzis slabo. Moze sie nie znam, moze AX1D ma racje ze wyprowadzal pilke (to prawda, zabieral ja od Vds wielokrotnie spod pola karnego i gral do przody), ale te ciagle crossy do Valencii, ktory przeprowadzil moze 1 akcje w meczu? Czy szukal Berby bo nie kojarze ani jednej pilki?
no ale Panie, jak można Scholesa obwiniać o to, że Valencia przeprowadził jedną akcję? taka była taktyka – sam bym tak grał/ustawił drużynę, bo boczni obrońcy CFC – Żirkov, a przede wszystkim Ferreira, to ich najsłabsze ogniwa. teoretycznie powinno być dużo łatwiej przejść przez nich, niż choćby Terry’ego. a czemu nie szukał Berby? bo nie mógł – Berba był 99% czasu kryty i pod tym kryciem stał, a jak wiadomo – nie jest to Rooney, któremu można posłać piłkę na wolne pole, a on do niej dobiegnie i powalczy. crossy do Valencii zwykle otwierały 1/3 boiska, a że Ekwadorczyk nie miał dziś dnia, a i nie miał kto wykończyć jego dośrodkowań, to zdecydowanie nie wina Paula.
pozdr.
Pewnie że nie można wszystkiego zwalać na Berbatova, jest on winny impotencji strzeleckiej, ale pomoc United z wyjątkiem krótkiego okresu czasu w drugiej połowie zagrała karygodnie. Nawet Fletcher który jakoś nam wszystko łatał z tyłu po raz kolejny zagrał słabiutko. Giggs i Scholes też zagrali słabiutko, chyba jednak genialna forma Rooneya trochę zamazała nam prawdziwy obraz United na jakiś czas i potrzebę świeżej krwi.
Czekam z niepokojem na środę, Bayern wygrał dziś w meczu na szczycie z Schalke i przyjadą do Manchesteru w świetnych nastrojach, z zaliczką bramkową, gotowi do walki na śmierć i życie.
http://img43.imageshack.us/img43/2540/drogbaoffside.jpg
sędzia NIE MÓGŁ tego nie widzieć..
Też tak myślałem, nie wiem skąd oni go wzięli… w polskiej 3ciej lidze takie numery zwykle nie przechodzą.
Takie rzeczy się zdarzają… Nie wierzę jednak, że federacja nie wyciągnie z tego wniosków. Coś muszą z tym zrobić, bo ta bramka może zaważyć o mistrzostwie Anglii i będę bardzo niepocieszony (czyt. wkur*iony) jeżeli po 38 kolejkach niebiescy będą na szczycie.
Prawdą jest, że to nie ten sam Manchester co sezon-dwa temu, ale gdyby nie te wszystkie dziwne sytuacje i gdybyśmy mieli więcej szczęścia, to teraz Chelsea oglądałaby nasze plecy i to z odległości 5 lub więcej punktów.
Tu nie ma co wierzyć. Z doświadczenia (mojego mniejszego, wielu większego) wiem, że nie wyciągną. Nic się nie stało – sędzia jest suwerenny w swoich decyzjach – niczym z Francja vs. Irlandia.
nie wyciągną, bo nie mają ku temu instrumentów. FA stworzyło przepisy, które czynią ją bezsilną. to jest największy zarzut do tej federacji.
Tylko nie wiem do końca, jaka to satysfakcja zdobyć tytuł mając u swego boku sędziów. Jedyna drużyna, która powinna się tutaj wstydzić to właśnie rywale. Nie ma co liczyć na ich potknięcie, trzeba po prostu grać swoje i jeżeli nie wygrać, to przynajmniej dobrze zakończyć ten sezon w PL.
wiesz, ja myślę, że oni w ogóle nie są nawet blisko takiej wizji. według nich zapewne grają wspaniałą piłkę i dzięki temu są pierwsi, a szczerze mówiąc, nie pamiętam sezonu, w którym jedna drużyna wygrywałaby tyle meczów dzięki wątpliwym, albo kompletnie nietrafionym decyzjom sędziów, co Chelsea w tym sezonie. to liga powinna się wstydzić – my wszyscy, za sędziów i za takiego mistrza, o ile mistrzem zostaną.
Ale spójrzmy prawdzie w oczy… Gdyby wykorzystać wszystkie potknięcia Chelsea, to dzisiaj byłoby pozamiatane. Mało to było okazji, aby objąć fotel lidera i zdobyć kilka punktów przewagi? Coś w tym sezonie zawsze nawalało. Będzie bardzo ciężko. Nagle z lidera PL i ćwierćfinalisty LM (który znokautował Milan 7:2!) stajemy się wiceliderem z niewielkimi szansami na sukces i (jak na razie) przegranymi dwumeczu z Bayernem.
Można teraz gdybać i zwalać winę na sędziów, ale prawda jest taka, że od początku ten sezon był do wygrania – z arbitrami po stronie Chelsea czy bez. Zabrakło zimnej krwi i konsekwencji i teraz być może przyjdzie za to zapłacić. To jeszcze nie koniec rozgrywek, ale szanse na sukces są… iluzoryczne. Bo nie wierzę, że Chelsea da sobie wyrwać mistrzostwo – jeżeli tak się stanie, to stracą w moich oczach jako drużyna i to bardzo (o ile jest jeszcze w ogóle CO tracić).
Jesteśmy wszyscy rozpieszczeni trzema poprzednimi sezonami.
Jak tak patrzę po komentarzach, to wydaje mi się, że zupełnie inny mecz oglądaliśmy. Moim zdaniem nasi tak źle nie grali. Chelsea poza akcjami bramkowymi mieli raptem 1 bardzo groźną kontrę. My mieliśmy ich więcej w II połowie, ale tym razem zabrakło skuteczności i świeżości spowodowanej wizytą w Monachium. Nawet gdyby Rooney grał, to nie jest pewne żebyśmy wygrali. Przecież nie ma on bardziej okrągłej głowy od Berbatova, a tego typu strzały ciężko jest wymierzyć.
Skład mamy wystarczająco dobry na mistrzostwo, ale czasami naszym się wydaje, że wygrają tylko dlatego, że nazywają się Manchester United. Takie detale często decydują o wygranej/przegranej. W zeszłych „och ach” sezonach też zdarzało się, że przegrywaliśmy 2 razy w lidze czy to z Arsenalem, czy Liverpoolem czy kimś tam innym.
Nadzieje jeszcze są. Myślę, że jeśli wszystko wygramy do końca, to tytuł będzie dalej w naszych rękach. Mam nadzieję, że Rooney wróci na derby.
nie jestem pewien, ale chyba nigdy nie było mistrza Anglii, który zaliczyłby 7 porażek w sezonie. przynajmniej nie, odkąd ja żyję. tyle ma United, więc szanse są raczej iluzoryczne.
No i co z tego, że nie było? Nigdy nie wiadomo, kiedy nastąpi przełamanie trendu.
Do tego sezonu nigdy nawet nie strzeliliśmy bramki na San Siro Milanowi, nie mówiąc o wygranej.
To akurat nie jest żaden powód, dla którego United mogą nie zostać mistrzem.
A 7 i więcej porażek mistrza zdarzało się przy 22-zespołowej lidze.
pewnie, że nigdy nie wiadomo, ale skoro nie było, to o czymś to świadczy, nie? chociaż ten sezon jest wyjątkowy pod wieloma względami..
ad vocem,
przepraszam, pomyliłem się z tymi porażkami – w sezonie 94/95 Blackburn ukradło nam mistrza, mając 7 porażek i zakończyło sezon punkt przed United.
panśliw9 i ax1d to dwa geniusze
pewnie nie pamiętacie sezonu 06/07 i nowych reguł epl o których mówił mourinho?
jak macie się czegoś wstydzić to swojej głupoty. ogarnijcie się
Sami jesteśmy sobie winni… Ferguson zamiast wpuścić Naniego od 1 minuty to on go sadza na ławce jemu chyba przestaje zależeć na tym mistrzostwie i znowu po meczu biadolił, że to wina sędziego że dostaliśmy w tyłek, sędzia popełniał pomyłki, a mylił się zarówno na niekorzyść gospodarzy jak i gości więc Fergie więcej obiektywizmu. Niech się ogarnie i przejrzy na oczy, że gdyby nie Rooney w życiowej formie to byśmy marnie mogli skończyć ten sezon a teraz szykuje nam się jeszcze piekiełko na OT z Bayernem bo szczerze to widzę już nadciągające czarne chmury nad Teatrem Marzeń :( Oby z zza tych chmur tylko wyjrzało słońce bo boje się że PL jest już zaklepana przez niebieskich :( Trzeba zagrać tak jak z Milanem i oby tylko nie grał Berbatov a jeśli ma grać to niech sobie coś strzeli przed meczem żeby mu sił starczyło na cały mecz ;/
Zatrzymałem się na pierwszym komentarzu goscia o nicku tasma…
Wy jestescie albo bardzo młodzi albo straszni dyletanci. Sapiecie na Berbatova bo sie nie rusza, w dzisiejszym meczu 2x uciekł Terremu o czym Macheda nie moze nawet myslec. Wygrał główkę z Ferreirą i tylko pech sprawił że nie trafił. A przecież z Blackburn tak samo stracili gola, więc tu akurat widać że Ancelotti wcale tak bardzo nas nie rozgryzł. Przez większość drugiej połowy kto był na czyjej połowie? Przepraszam bardzo ale wydaje mi się że to United na Chelsea siedziało. Więc wcale nie było uzależnienia od Rooneya. Problemem było dobre przemieszczanie się Chelsea. Gdyż bronili się napewno 9 graczami bo to Lampard wybił berbie piłkę a nie np Terry czy Zhirkov… Niesłuszne uwagi co do Valenci, tak samo do Fletchera… Ogólnie mecz był moim zdaniem przegrany pechowo. Może trzeba troche grać w piłkę a nie być tylko obserwatorem, żeby ogarniać trochę bardziej????
Wylewajcie frustrację na innych klubach nie na tym komu kibicujecie. Oczywiscie krytyka panie ax1d jest sluszna ale bez przesady.
Ja dalej wierzę w trymuf nad Bayernem, a Chelsea straci punkty i tak w Liverpoolu tym samym my wygramy także Premiership. Ale skoro zamiast wierzyć w sukces końcowy wolicie narzekać i jęczeć to nie wiem co wy tu robicie.
United zawsze grają do końca. Jego kibice chyba już nie… A szkoda bo na tym powinna się skupiać wasza uwaga. Howg!
nie wiem za bardzo, o co Ci chodzi, Panie.
przecież napisałem:
można zaryzykować stwierdzenie, że wszystkie linie United wywiązały się ze swoich obowiązków w drugiej połowie, oprócz ostatniej linii – ataku, bo tam tkwiła niemoc.
a poza tym Ty widzisz, co piszesz? Berbatov dwa razy uciekł Terremu i wygrał główkę z Ferreirą..? to jest powód, żeby uważać go za zajebistego napastnika? albo żeby twierdzić, że zagrał dobry mecz? będąc na szpicy, oddał na bramkę 3 strzały! będąc w polu karnym przed bramkarzem, zamiast strzelać, próbuje się obracać, przez co traci piłkę. ja nie narzekam, jak nie mam ku temu powodów. nie narzekam z przydziału. narzekam i dokładnie piszę, dlaczego, co mi się nie podobało w jego grze.
To polecam Ci użytkowniku „Hubercik”, zapewne bardzo zaawansowany wiekowo i posiadający wielkie doświadczenie życiowe, przeanalizować na spokojnie „rolę” Fletchera podczas straconej przez nas bramki. Wyglądało to mniej więcej tak: Malouda schodzi do środka i jego krycie przejmuje (Neville także był bardzo bierny w tej akcji) wracający z impetem Fletcher, po czym nagle … odpuszcza i pozwala na dośrodkowanie. Dla mnie Fletcher jest współodpowiedzialny za utratę bramki (Fletcher, w mniejszym stopniu Evra, bo jednak dopuścił do oddania skądinąd cudownego strzału przez Cole`a).
Ostatnio przyjęła się taka zasada, że skoro Fletcher dużo biega i walczy, to zawsze musi rozgrywać dobry mecz… bo dużo biega i walczy. Oceny Fletchera za ten mecz wg następujących redakcji: MEN – 5, Goal.com – 6, Sky Sports – 6. Średnia wynosi więc ok. 5,66 w skali 10-stopniowej. Czyli poniżej przeciętnej, jaką jest 6/10.
A Valencia zagrał przeciętne zawody, stać go na wiele więcej (Sky – 6, MEN – 5, Goal.com – 7).
ziom,
co Ty? zaczynasz się bawić w Enzo?
Nie tyle bawić się w Enzo, który notabene używa tych statystyk (względnie ocen), które mu akurat są potrzebne do potwierdzenia danej hipotezy.
Jednak 24h po meczu jesteśmy już nieco mądrzejsi (znamy oceny zawodników z różnych źródeł) i możemy pokusić się o formułowanie relatywnie obiektywnych opinii na temat gry danego zawodnika.
W moim przypadku wygląda to tak:
Subiektywna ocena MEN + Subiektywna ocena SKY + Subiektywna ocena Goal.com + moja subiektywna ocena = względnie obiektywna ocena meczu/zawodników z mojej perspektywy.
A że akurat moja ocena zawodników wczorajszego meczu nie różni się drastycznie od średniej oceny z pozostałych serwisów – tym lepiej dla mnie, bo świadczy to o tym, że jednak oglądaliśmy ten sam mecz.
Bazując tylko i wyłącznie na swojej własnej opinii pozostaniemy ograniczeni. Tyle z mojej strony.
Pzdr
aha,
czyli jeśli uważasz, że, powiedzmy, Neville grał piach i dasz mu 4, a na Sky i Goal.com ma noty 9, to już nie grał piachu, tylko przyzwoicie? według Twojego schematu 9+9+4/3=7,3.
sry, ale u mnie to nie działa. oglądam mecz dość uważnie i świadomie (zwracam uwagę na poszczególnych graczy i ich postawę na boisku), i po tym mogę wysunąć jakieś argumenty. nic nie znaczą dla mnie oceny, bo w czym ktoś ze Sky jest mądrzejszy ode mnie, czy od Ciebie? posłuchaj komentatorów enki, czy canal+ i zobaczysz, jakie kretynizmy wygadują. skąd wiesz, że ci ze Sky i Goal.com nie są tacy sami? ja opieram się na swoim odczuciu, a oceny mogą tylko podkopać moją opinię, jeśli są skrajnie inne.
Widzę, że bardzo uprościłeś schemat, który ma jeden tylko cel, mianowicie wydanie względnie obiektywnej oceny.
Jeśli jednak potrafisz formułować obiektywne opinie, bazując tylko na swojej percepcji, to gratuluję.
Jak już wspomniałem – moje noty to moja subiektywna ocena. Jednak aby nabrać dystansu, z przyjemnością zapoznaję się z ocenami wydanych nie przez redakcje motoryzacyjne, lecz przez redakcje sportowe (im więcej, tym lepiej, bo dzięki temu można już pokusić się o obiektywizm). Czasami moje oceny nie odpowiadają ich ocenom, ale jakby zdarzyła się sytuacja, że Sky, MEN czy Goal.com dają komuś 9, a ja oceniam jego grę na 4, wówczas jest większe prawdopodobieństwo, że to ja oglądałem mecz nawalony, a nie oni.
Ale może Ty znasz lepsze sposoby na próbę sformułowania OBIEKTYWNEJ oceny przez JEDNĄ osobę? Chętnie w takim razie wysłucham.
P.S. Tak np ten Scholes. Ty pisałeś, że zagrał dobre zawody wczoraj, ja pisałem, że zagrał słabo. W tym więc przypadku ktoś z nas jest w błędzie (oczywiście jeśli przyjmiemy, że podobnie postrzegamy zazwyczaj względne pojęcie „meczu dobrego” czy też „meczu słabego”). Jak więc rozstrzygnąć ten „spór”? Nie ma innej drogi, jak uwzględnienie opinii innych osób, które powinny się znać na futbolu (MEN, SKY no chyba powinno, autorytet to żaden, ale lepsza taka opinia niż jakiegoś fana krykieta).
te oceny na tych portalach, ziom, to są zapchajdziury. jeśli odwiedzasz je dość regularnie, to zauważyłeś pewnie, że dość często nie mają nic wspólnego z rzeczywistością, albo są postawione na odpierdol się. dość często zdarza się też, że np. cała drużyna ma 8, albo 6. co to za oceny? bzdura. jeśli już chcesz z czymś porównywać, to bodajże na Sky są obok ocen serwisu, średnie oceny wystawione przez kibiców. to jest dużo bardziej adekwatne, imho.
kiedyś miałem takie podejście, jak Ty, ale sprawdzając kilkunastokrotnie te oceny i widząc to, o czym piszę wyżej, po prostu stwierdziłem, że nie ma to sensu.
a metody sformułowania ostatecznie obiektywnej oceny nie ma, bo i samo pojęcie obiektywizmu, jeśli mu się dokładniej przyjrzymy, jest utopijne.
pozdroo
Krótko:
- To nie był mecz Scholes’a – długie zagrania przeciwko obronie Chelsea to za mało
- Pech Berbatova – wie gdzie i kiedy się ustawić, szkoda tych główek, jedyne czego brakowało to zamieszania pod bramką Cecha w wykonaniu Bułgara
- ustawienie i zmiany – moim zdaniem to Nani powinien wyjść w 1. składzie zamiast Giggsa, zwrócicie uwagę, że w 2. sytuacjach z wolnego absolutnie nie miał kto uderzyć bezpośrednio na bramkę, poza tym Portugalczyk jest „głody” gry i bramek, Macheda zrobił swoje..
- Sędziowie – nie będę ich krytykował bo od zawsze popełniali błędy raz na Naszą korzyść, raz na przeciwnika…i w tej kwestii nic na razie nie można zmienić..
Myślę, że kwestia mistrzostwa nie jest jeszcze przesądzona, tytuł ten należy się najlepszej drużynie ligi, nikt nie dostał go za nazwę czy kilka świetnych występów, ale za cały sezon ciężkiej pracy. Życzę Sir A. Fergusonowi, aby zmotywował zespół do zwycięstw w zbliżających się meczach.
A pisze ze jest wspanialy?? Twierdze ze wygranie 2 pojedynkow z terrym to duza sztuka zwlaszcza ze Berba jest przez wiekszosc uznawany za wolnego zawodnika. A miał pecha bo po podobnym strzale Diouf trafił dla Blackburn. I co poniewaz senegalczyk trafil jest lepszy od Berby… Bo robil w tamtym meczu wiecej szumu… Moze jeszcze to od Ciebie uslysze?? I tak widze co pisze. I wiem ze napewno nie atakuje kogos innego za to ze widzi cos czego nie zauwazaja inni.
Ok zawinił przy bramce, uznał że nie należy faulować Francuza bo byłby karny. Ludzie każdy ma prawo do błędu. Jednak zamiast narzekać zacznijcie ciskać kciuki bo tak naprawdę tylko tego potrzebują w tej chwili Diabły, wiary w nich a nie narzekania i sapania… i nie mowie ze doswiadczony i tak dalej… Ale na Boga co komentarz to och rooney (placz) nie zagra, sezon strracony arhgjhg….
Mówię raz jeszcze, zamiast narzekać zacznijcie wierzyć w końcowy sukces a nie… Pozatym mecz nie wyszedł ale nie musi on znaczyć o mistrzostwie…
Pozdrawiam CIERPLIWYCH
ale przecież ja Ciebie nie atakuję, chłopaku. spokojnie. piszę jedynie, że sam fakt wygrania DWÓCH pojedynków z Terrym nie ma najmniejszego znaczenia dla meczu, jeśli nie wynikły z tego wymierne korzyści.
Bzdura, w ocenach kibiców zawsze najlepiej oceniany jest Park, ponieważ Skośnoocy głosują tam na potęgę. O, nawet za ostatni mecz najwyższą notę dostał Park. Od kibiców dostał … 8.0, co się nijak nie ma do rzeczywistości.
No to proszę z łaski swojej darować sobie ironiczne i szydercze wypowiedzi typu Widzisz co piszesz??
Nie wynikło ale sam fakt warto odnotować bo pomimo, że macheda strzelił bramkę przy Berbatovie w tym meczu nie pokazał nic… Miał tylko jedno podanie na 10 min gry. A Berbatov mimo wszystko szukał gry.. Od meczu bodaj z Fulham (nie licząc meczu z Bayernem ktorego nie ogladalem)napewno prezentuje się lepiej, dużo lepiej niż ostatnio. Jednak nadal wieszają na nim psy, mimo że jest aktywny i dużo rzeczy mu wychodzi. Ja sie nie spodziewalem jakis fajerwerkow. Ale mowienie ze mecz w wykonaniu Bułgara był zły to jest złośliwość. Na takim poziomie ciężko jest wygrać 10 pojedynków raz za razem. Miał swoje dwie szanse z Terrym ale były to sytuacje trudne. Szkoda że z Ferreirą nie było tak jak z Dioufem kolejek dwie w tył.
Ja bym bardziej się skupiał np na Parku który zagrał świetny mecz z Liverpoolem, i dobrze się prezentował i co… Też zawiódł bardzo a jakoś bez echa to pozostawiacie… :?
widzisz,
cały pic polega na tym, że każdy wie, że Park nie wygra nam meczu. ale po kontuzji Roo, a nawet przed nią, setki kibiców na różnych stronach upiera się, że „Berbatov da radę”, „Berbatov może grać na szpicy” itp. NIE DA RADY I NIE MOŻE GRAĆ NA SZPICY. i stąd później biorą się pretensje do Berbatova właśnie, a nie innych. poza tym Park jest pomocnikiem i jego nominalnym zadaniem nie jest zdobywanie bramek. to zadanie dla napastników, a w przypadku 4-5-1, napastnika grającego na szpicy. Berbatov nie umie tak grać, nie nadaje się do tego. on właśnie nie szuka gry bez piłki i to jest jego wielka wada. zobacz sobie powtórkę meczu na footietube i patrz tylko na Berbę. on bez piłki się ZUPEŁNIE NIE RUSZA! stoi między obrońcami i czeka, aż ktoś mu może poda. przecież to głupota. tak można grać z Boltonem i średnimi, albo słabymi obrońcami, a nie przy Terrym, czy innych dobrych graczach. tylko dziwne, że ja to wiem i setki tysięcy kibiców to wiedzą, a Berbinho tego nie wie.. (przy okazji – tasma, też możesz włączyć tam powtórkę i zobaczyć, kto wykreował najwięcej akcji United do 70 minuty ;) odpowiedzi zapewne się już domyślasz).
a odnośnie szydery –
z Twojej wypowiedzi wynikało, co następuje:
Berbatov wygrał 2 pojedynki z Terrym (i wygrał jedną główkę z Ferreirą, który, postawmy sprawę jasno, jest najsłabszym graczem Chelsea obecnie, a na dodatek był półtora metra dalej, niż Berba przy dośrodkowaniu) = Berbatov zagrał dobry mecz. trudno na to odpowiedzieć inaczej, niż szyderą.
Jak na wszystkie mecze jakie zagrał napewno był to mecz w jego wykonaniu ponad normę. Miał 3 strzały niestety nie trafił. Miał pecha. Ale znalazł się w sytuacjach. Wcześniej narzekano że w ogóle do nic nie dochodzi więc…
Oczywiście może to nic ale warto zwrócić na to uwagę bo widać poprawę. Trochę więcej szczęścia i Cech mógł wyjąć piłke z siatki nie tylko jeden raz