Manchester United armią tatusiów stoi?

Manchester United armią tatusiów stoi?
Armia, którą trzyma w swoich szeregach Manchester United. Dosyć pokaźna grupa starszych już zawodników, których nie powstydziłyby się włoskie kluby. Mowa tu o Edwinie van der Sarze, Garym Neville’u, Ryanie Giggsie oraz Paulu Scholesie. Od jakiegoś czasu próbuję zrozumieć cel przedłużania umów z weteranami. O ile Giggs śrubuje rekord występów, to Scholes oraz Neville już nie grają na tym poziomie o jakim myśli Sir Alex Ferguson.

Niedawno pojawiła się informacja o przedłużeniu kontraktu przez naszego rudowłosego zawodnika. Zastanawiam się, po co? Jaki ma cel przedłużanie kontraktu z kimś, kto z każdą chwilą będzie grał mniej niż więcej. Spójrzmy na Arsenal, który inwestując w młodzież zapewnia sobie rok w rok miejsce w TOP 4. Co będzie w przyszłym roku? Młodą, perspektywiczną drużynę będzie stać na dominację w lidze na kilka lat, podczas gdy dawni liderzy będą wymieniać skład i szukać tego optymalnego.

Nasza drużyna starzeje się i niestety w pewnym momencie braknie nam zawodników ogranych. Dlaczego? Ponieważ Ferguson nie wprowadza w miejsce weteranów nowych piłkarzy. Jak już wspomniałem Giggs walczy o potężny rekord, który najprawdopodobniej nie zostanie pobity przy dzisiejszej komercyjnej do bólu piłce. Jednak wpuszczenie w końcówce mniej lub bardziej ważnych meczów też się liczy, a na tę pozycję można znaleźć młodego, pełnego zapału zawodnika. Dlatego mimo że Walijczyk bardzo stara się trzymać poziom, poszukałbym kogoś, kto godnie go zastąpi. Anderson? Myślę, że jednak ktoś inny.

Paul Scholes – zawodnik, któremu w najbliższym czasie ma otrzymać propozycję nowej umowy. Wiadomo: gra w Manchesterze od zawsze, ale niestety nie da się grać wiecznie. Próbuję sobie przypomnieć jego występ, który ostatnio mnie zachwycił. Taki, gdzie zdobył bramkę i było o nim głośno. Przypomina mi się jedynie bramka przeciwko Barcelonie. Zawodnikowi, patrząc obiektywnie, nie należy się kontrakt ze względów czysto sportowych. Być może należy się za to, że nie opuścił swojej drużyny albo z okazji urodzin, ale nie pewno nie z okazji prezentowania dobrej gry. Potrzeba kogoś, kto będzie potrafił w środku pola zwinnie „rozdawać karty”. Kogoś, kto weźmie na siebie ciężar gry.

Gary Neville – nasz kochany obrońca. Nie powiem, grał świetnie i pewnie jeszcze by pograł, gdyby nie jego paskudna kontuzja, która na rok wyeliminowała go z gry. Po takiej przerwie bardzo ciężko jest wrócić do składu. Zwłaszcza, że każdy trenuje i rozwija się dalej. Mimo że bardzo lubię naszego kapitana, to w pierwszym składzie mojej ukochanej drużyny nie widzę dla niego miejsca. Niestety, już nie te lata. Do tego długi okres zmagania z kontuzją… To wszystko powoduje, że nie gra już na wymaganym poziomie.

Edwin van der Sar – człowiek, który jest najpewniejszy, najbardziej wytrzymały z wymienionych weteranów. To on ma pewne i niepodważalne miejsce w wyjściowej jedenastce. Wynika to jednak z tego, że jest bramkarzem. Holender stanowi jeden z naszych najpewniejszych punktów. Niestety, lata lecą i jego wiek powoli będzie mu uniemożliwiał udział we wszystkich spotkaniach, przez co potrzebujemy kolejnego piłkarza. Tomasz Kuszczak lub Ben Foster? Osobiście stawiałbym na Kuszczaka – ma tyle interwencji niepewnych, ile Foster pewnych – czyt. mało. Jednak konieczne jest wymienianie zawodników w bramce: raz Polak, a raz Holender. Nie da się od razu zamienić piłkarzy tak, by drużyna nie była przez to osłabiona. Ben Foster? Anglik na siłę wystawiany, aby bronił w reprezentacji, jednak selekcjoner nie daje się na to nabrać. To jakieś dziwne zdanie sir Alexa Fergusona, ale o tym będzie inny artykuł. Trzeźwo patrząc na naszą bramkową sytuację – potrzebujemy wzmocnienia. I to solidnego, bo nasi rezerwowi mimo ambicji mogą nie sprostać swoim rolom.

Koniec końców – potrzebujemy wzmocnień. Chociażby z tego powodu, że weterani będą powoli kończyć kariery. Nie zabraniam im grać, jednak zabieranie miejsca młodym graczom, których w pewnym momencie trzeba będzie wprowadzić do składu, trochę mnie boli. Mamy 80 milionów funtów. Wykorzystajmy to mądrze.

Bartosz ‘3r!c’ Micyk


Oceń ten wpis:
SłabyTaki sobieŚredniDobryBardzo dobry (45 głosów, średnia: 3,07 na 5)
Loading ... Loading ...



Be social
Wykop Gwar Dodaj do zakładek CafeNews



43 komentarzy do “Manchester United armią tatusiów stoi?”

  1. hadaszyszek pisze:

    Nie wiem, czy ktoś mi napisze w odwecie „Zrób lepszy felieton, czepialski głupku”, ale szczerze mówiąc mam to gdzieś. Przejdźmy do rzeczy – nie chcę obrażać autora, ale jest to istny stek bzdur.

    Zastanawiam się tylko czym powodowany. Czy rzeczywiście zdaniem autora (że tak to śmiesznie nazwę), czy raczej brakiem tematu (no, powiedzmy jego nierozsądnym rozwinięciem). Chciałbym myśleć, że to drugie. Dobrze, nie chcąc wyjść na gościa, który podejdzie do obrazu i powie „chujowy” przejdę do obalania dosyć śmiesznej argumentacji przedstawionej w tym tekście.

    Pierwszy lepszy powód, dla którego weterani stanowią o sile naszej ekipy. I chyba najbardziej nasuwający się ze słowem „weteran” na myśl – mianowicie doświadczenie. Jasne, można myśleć tak jak Arsene Wenger, ale to one nie pozwala w trudnych i napiętych sytuacjach po prostu wymięknąć piłkarzom danego klubu, ale walczyć do końca (Kiedy ostatni raz widzieliście ‘come back’ Arsenalu – po strasznej grze – w ostatnich 10 minutach? Dajmy na to taką sytuację, jak np. remis United z CSKA 3:3. W szerszej perspektywie – najlepszym argumentem tutaj będzie chyba przypomnienie sezonu 07/08, w którym to do marca zawodnicy Wengera prowadzili w PL, a pod koniec po prostu zsikali się w pieluchy, zmiękli – odpadli. Czym było to powodowane? Chyba nie bramkiem umiejętności. Bo coś mi się zdaje, że jednak doświadczenia).

    Drugi powód – wyważenie w drużynie. Chcesz budować zespół, mam rozumieć, na samych da Silvach, 20 letnich Obertanach i ogólnie stworzyć średnią wiekową nawiązującą do drużyny Kanonierów? Młodzi muszą być wprowadzani w skład stopniowo, jednocześnie mogą podpatrywać swoich starszych kolegów na boisku i uczyć się od nich piłkarskiego rzemiosła. Po prostu. Gdy nie masz odpowiedniego autorytetu – jesteś wypuszczony na głęboką wodę co w dziesiejszej/nowoczesnej piłce nożnej na poziomie światowym może się straszliwie zemścić (np. w postaci 4 lat bez żadnego trofeum). Tego tak bardzo pragniemy?

    I wreszcie – refleks, szybkość i wytrzymałość z wiekiem zanikają. Jednak NIGDY w ten sposób nie ‘ucieknie’ boiskowa mądrość, wiedza, przewidywanie (wynikające nota bene z doświadczenia) sytuacji w danym meczu. Jeżeli wypuścimy na Old Trafford 11 utalentowanych piłkarzy niezdolnych jednak odpowiednio myśleć „taktycznie”, że tak to ujmę, to – zgrozo – nie chcę wiedzieć co by się mogło z nami stać gdy staniemy naprzeciw takiej Chelsea na SB.

    W skrócie – W KAŻDEJ drużynie potrzebna jest odpowiednia równowaga. Ani przesadna młodośc, tak wychwalana zresztą przez autora (Pozdrawiamy Arsenal), ani przesadne stawianie na doświadczenie, tak krytykowane przez autora (Pozdrawiamy Milan).

    A, śmieszny był za to fragment: ” Spójrzmy na Arsenal, który inwestując w młodzież zapewnia sobie rok w rok miejsce w TOP 4. Co będzie w przyszłym roku? Młodą, perspektywiczną drużynę będzie stać na dominację w lidze na kilka lat, podczas gdy dawni liderzy będą wymieniać skład i szukać tego optymalnego.”
    Ta. Spójrzmy na Arsenal, który inwestując w młodzież rok w rok zapewnia sobie miejsce w TOP4 podczas gdy my swoimi weteranami ledwo walczymy o utrzymanie w lidze. Co nie?
    A co będzie w przyszłym roku? Cóż, możemy sobie miło pogdybać, tylko do niczego nas to niestety nie zaprowadzi. „podczas gdy dawni liderzy będą wymieniać skład i szukać tego optymalnego”. Chodzi o naszą ekipę, tak? My UMIEJĘTNIE wymieniamy skład, UMIEJĘTNIE wprowadzamy do ekipy nowych grajków – tak, by „mieszali się” z doświadczonymi piłkarskimi weteranami. By zaprowadzić zdrową… hmm, nazwę to – harmonię w drużynie.

    To nic osobistego w stosunku do autora, ale mocno subiektywne odczucia poparłeś mocno subiektywnymi argumentami nie zważając na chyba dosyć oczywistą kontrargumentację. Dlatego wg mnie to stek bzdur. Liczę, że w następnych felietonach poczytam coś mądrzejszego niż narzekania na tak niedoświadczonego przecież trenera jakim jest Ferguson, który nie chce się pozbywać nieumiejących grać staruchów. Taki tekst zaniża poziom redloga.

  2. dandey1878 pisze:

    Niestety ale muszę to powiedzieć. Drogi autorze najwidoczniej mamy zupełnie rózne spojrzenia na naszych kochanych weteranów. Giggsa uwielbiam i będę go bronił nawet jeśli poleje się krew. W moim przekonani Ryan mimo śrubowania swojego znakomitego rekordu odwala w klubie niezwykle wiele roboty. Sądzę że w tym sezonie jest jednym z najlepszych zawodników naszego zespołu. Zobacz na statystyki. Walijski czarodziej strzelił już w lidze 2 bramki i wpisał się na listę wielu asyst. Na nowo otkrył w sobie talent do wykonywania rzurów wolnych za co chwała mu.
    Co do Scholesa to najwidoczniej masz bardzo krótką pamięć bo ja przypominam sobie kilka goli rudzielca np. gol w meczu z CSKA Moskwa- piękna główka Paula.
    Neville- no cóż Gary występuje coraz żadziej i refleks już nie ten. mimo to jest znakomitym przywódca i świetnie umie zarządzać kolegami.
    Edwin to jeden z najlepszych bramkarzy i bardzo się cieszę że klub chce z Nim przedłużyć umowę.
    Nasi kochani weterani zawsze pozostaną w naszych sercach. Oczywiście mają Oni już swoje lata i nie grają regularnie mimo to zawsze miło ich oglądać.
    Mówiąc, że trzeba dać szansę młodym masz absolutną rację ale Ferguson wie co robi. W meczach Carlin Cup dostają szansę od Bossa na wykazanie się.

  3. dandey1878 pisze:

    hadaszyszek> Widzę, że wybroniłeś weteranów jeszcze przede mną ;)
    Jedno jest pewne, zgadam się z Tobą w 100%.

  4. AX1D pisze:

    hadaszyszek,
    mimo, że nie do końca się z Tobą zgadzam,
    to, żeby być w porządku wobec samego siebie,
    a przy okazji wytknąć Ci przed oczy – TO jest krytyka, TO jest polemika.
    napisałeś dobry, treściwy komentarz i o ile można się z nim nie zgadzać,
    to nie można mu wiele zarzucić (oprócz „steku bzdur”, który w moim przekonaniu był tu zupełnie niepotrzebnym przytykiem).

    co do tematu – moje zdanie jest takie, że dopóki piłkarz udowadnia swoją wartość na boisku, powinno się go ‘trzymać’. VDS, Scholes czy Giggsy w tej chwili są tak potrzebni i tak cenni, jak kilka ładnych lat temu. inaczej, w moim odczuciu, jest w przypadku Neville’a, który jest już właściwie bezużyteczny na boisku (zresztą, kiedy on ostatnio widział boisko). niemniej jego doświadczenie, jak piszesz, nie może być lekceważone – więc widzę go w sztabie trenerskim, żeby pracował z młodymi obrońcami. jednak myślę, że lepiej byłoby, gdyby zwolnił miejsce na ławce młodym piłkarzom, których szkoliłby na treningach i którzy stanowiliby o sile United w przyszłości.

    Scholes natomiast w moich oczach nie ma jeszcze godnego następcy. szczerze mówiąc, na świecie nie widzę podobnego geniusza środka pola, jak Paulie. póki nie znajdziemy kogoś choć odrobinę podobnego do Gingera, powinien grać. może nie ma już tylu cudownych zagrań, a sam nie występuje tak często… tylko, jak już występuje, to nie przypominam sobie spotkania, które zawaliłby środek pola, i w którym grał Paulie.
    to samo myślę o Giggsie, nie wspominając o VDS, który, mimo wszystko, jest wciąż w pierwszej trójce bramkarzy na świecie.
    może i armią tatusiów United stoi, ale za to jakich tatusiów…

    GLORY!

    • hadaszyszek pisze:

      „hadaszyszek,
      mimo, że nie do końca się z Tobą zgadzam,
      to, żeby być w porządku wobec samego siebie,
      a przy okazji wytknąć Ci przed oczy – TO jest krytyka, TO jest polemika.
      napisałeś dobry, treściwy komentarz i o ile można się z nim nie zgadzać,
      to nie można mu wiele zarzucić (oprócz “steku bzdur”, który w moim przekonaniu był tu zupełnie niepotrzebnym przytykiem).

      To – żeby być w porządku wobec samego siebie – wytkniesz mi przy okazji „przed oczy” co w tamtym tekście NIE BYŁO krytyką i co w tamtym tekście NIE BYŁO polemiką? Przy okazji cytując jakiś konkretny komentarz, zgodny z opisem Twoich do mnie wcześniejszych zarzutów – tak apropos oczywiście, skoro już ochłonęliśmy. Bo w mym skromnym przekonaniu nikt z krytykujących tamten tekst nie „podszedł do obrazu i (nie)powiedział ‘nudny, chujowy’.”.

      Dobra, zostawmy to już. Co do „steku bzdur”, to mimo, że był to niepotrzebny przytyk nie wyprę się go. Może trochę za ostre sformułowanie, ale jednak wypisane tam zostały w pewnych miejscach idiotyzmy, które łatwo obalić.

  5. Queiroz pisze:

    No i po raz kolejny sie nie zgadzam, ale nie chce mi sie pod kazdym tekstem pisac tego, ze trasnfery sa niepotrzebne, a weterani wrecz przeciwnie, w granicach rozsadku oczywiscie…

    Co dziwi, z takich technicznych spraw? Swiezy tekst i 21 glosow, ocena bardzo dobra… do nie dawna nie do pomyslenia, a swiadczy to o wysypie nowych uzytkownikow :)

  6. Adriano145 pisze:

    Nie sposób nie zgodzić się z dwoma pierwszymi komentarzami, ale myślę, że możemy go w pewien sposób usprawiedliwić. Doświadczenie nie zawsze równa się jakości prezentowanej na boisku i również naszym weteranom zdarzały się wpadki i nieudane występy (chyba w szczególności Garemu, który raczej nie wróci do formy prezentowanej 2-3 lata temu). Myślę, że autorowi chodziło nie tyle o całkowite pozbawienie miejsca dla weteranów – a raczej o znalezienie godnych zastępców, którzy będą mogli pod okiem mistrzów rozwijać się i reprezentować diabelskie barwy :)
    Pozdrawiam.

  7. Adriano145 pisze:

    usprawiedliwić go – autora oczywiście* :)

  8. Grizz pisze:

    Huh, przykro mi to mówić, ale debiut nie najlepszy. Język dobry, ale wnioski słabe. Następnym razem zastanów się nad całą sprawą, spróbuj napisać coś na temat „łagodniejszy”. Pomaga również spojrzenie na wszystko od drugiej strony – jeżeli z góry nastawiasz się na nie, to możesz nawet nie zauważyć, że piszesz bzdury. Po przelaniu swoich myśli na papier wyobraź sobie, że masz kompletnie inne zdanie. Postaraj się poszukać kontrargumentów. Twój tekst wtedy będzie dużo lepszy, bardziej obiektywny, a sam spostrzeżesz że wiele aspektów, w tym przypadku plusów naszych weteranów, przeoczyłeś.

    No i 24 głosy? nie chce mi się wierzyć. Wiem że będziesz się zarzekał, ale nabijanie sobie „piątek” jest żałosne. Nie przecz. Nawet nie próbuj. Nie uwierzę. Zresztą, ocena ma TOBIE pokazać czy tekst był dobry i się podobał, a nie czytelnikowi czy autor jest pro, więc mijasz się z celem.

    • hadaszyszek pisze:

      To tak się w ogóle da? Generalnie nie wiem jak to działa od strony redaktora, ale gdy ja napisałem tekst jako czytelnik dalej działałem „tylko” jako zwykły użytkownik, który mógł postawić sobie jeno jedną ocenę (chociaż nawet nie wiem, czy próbowałem więcej ^^). Reszta po prostu się „blokuje”.

      • Grizz pisze:

        A o zmiennym IP słyszał?

      • Queiroz pisze:

        niekoniecznie, nie jestem master of computer, ale moze jak ktos ma zmienne IP to sie da… no ale ja nie bede oskarzal bezpodstawnie jak Grizz bo nie da sie ukryc ze ruch na Redlogu wiekszy nieco ;]

      • hadaszyszek pisze:

        Zmienione IP jest w TP na modemy. Chociaż nie wiem czy tylko – ale, chociaż dosyć dużo tych ocen, wątpię, czy kolesiowi chciałoby się cały czas wyłączać i włączać „aplikację podłączającą do Internetu” tylko po to, by zmienić sobie IP i dać kolejnego ‘piątala’. To chyba byłoby trochę za żałosne jak na redloga – nawet biorąc pod uwagę poziom tego tekstu.

      • radzio pisze:

        Odnośnie głosowania to był błąd w systemie cache redloga. Stąd mogło się zdarzyć, że głosowanie zdawało się być zablokowane. Dzięki, że go (przypadkiem, czy nie) wykryłeś. W każdym razie wszystko już powinno działać jak powinno ;-)

      • hadaszyszek pisze:

        Że jak?
        Chyba jak nie należy. Mam rozumieć, że jeden gościu może – tak jak należy – dwadzieścia razy zagłosować na tekst, nawet bez zmieniania IP? Zgrozo…

      • radzio pisze:

        Nieee ;-) po prostu system sobie zapisał w cache „zagłosowane” i każdy (nie tylko Ty) widział ten ten tekst jakby na niego zagłosował (zagłosował = nie mógł znów głosować). I spokojnie nikt nie może głosować na tekst więcej niż 1 raz. Są logi itd. itd. i jest to niemożliwe (zmienne IP nie pomoże).

        Teraz to działa ciut inaczej… tzn lepiej ;_) i każdy powinien móc zagłosować na każdy tekst dokładnie 1 raz ;-)

  9. Danny93 pisze:

    Taka ogólna uwaga do tonu ostatnich felietonów oraz komentarzy pojawiających się na redlogu i nie tylko tutaj:

    Ludzie ! Mamy połowę listopada !

    • hadaszyszek pisze:

      Czyli za niedługo święta! Kupujmy sobie prezenty, zakładajmy lampki na balkonach, zdrapujmy mikłojako-losy z Lays’ów, zbierajmy świąteczne nakrętki z butelek coca-coli oraz ogólnie – bądźmy dla siebie wszyscy mili! A jak nie, to Bóg, który nas przecież kocha i nam wybacza, pośle nas do piekła byśmy wiecznie żygali swoją krwią, żyli w katuszach, smażyli się i płakali przez całą wiecznośc! Ale On i tak nas kocha. ]:->

      ^^

  10. tasma1985 pisze:

    Niestety muszę się przyłączyć do powyższych opinii odnośnie tego tekstu. Jest on, w moim odczuciu, strasznie naciągany, a argumentacja w nim zawarta bardzo powierzchowna, wybiórcza i w rezultacie mdła.

    W ogóle wrzucanie tych 4-ech graczy do jednego worka jest w moim odczuciu grubą przesadą. Każdy z nich zasługuje na oddzielne potraktowanie, bo w sumie każdy z nich obecnie ma inny wkład w drużynę.

    Mam wrażenie, że Autor cały swój artykuł pisał pod przedstawiony przez siebie pogląd w ostatnim akapicie, mianowicie:
    „Koniec końców – potrzebujemy wzmocnień”.

    Wygląda to niestety, jakby cel uświęcał środki. Celem jest tutaj hipoteza o potrzebie transferów, za środek posłużyła krytyka „starej gwardii”.
    Pozdrawiam

  11. Loli pisze:

    Ten Tekst jest do Bani. Bez tych „Tatuśków”, nie raz Manchester by się zesrał na boisku ! Beznadziejny tekst.

    • manfan pisze:

      Ale się wysiliłeś – nie ma co. To że nie zgadzasz się z autorem nie oznacza, że tekst jest od razu beznadziejny. Każdy ma prawo do własnego zdania.

  12. simonsimon pisze:

    A ja sądziłem po tytule, że będzie mowa o „tatusiach” – bo przecież ostatnio i Dimitar i Wayne tatusiami zostali…

    I bardzo ładnie, tak familijnie to wygląda, gdy po wygraniu Ligii na stadionie wszyscy piłkarze chodzą ze swoimi rodzinami (no może z wyjątkiem podrzucania w górę Ronaldo przez jego familię :) i Carlosa w pasach) – kiedy właśnie wymieniony w tekście tatuś Giggs prowadzi za rączkę chyba swoją córeczkę (oczywiście w koszulce United z 11 na plecach) a obok maszeruje kolejne małe Giggsiątka (również z 11 na plecach)

    a co do tematu…

    przecież wiadomo, że w większości przypadków im starszy bramkarz tym lepszy (vide Shilton,Seaman – jeśli już mówimy o angielskich bramkarzach) – i w sumie wypada się zgodzić z przedmówcami – ten artykuł to jakby kolejny kamyczek w ogródku pt. „Nie ma Ronaldo = United ma lepszy bilans niż sezon temu = potrzeba transferów”

    • manfan pisze:

      A ja sądziłem po tytule, że będzie mowa o “tatusiach” – bo przecież ostatnio i Dimitar i Wayne tatusiami zostali…

      Nawiasem mówiąc ciekawy temat na tekst… redakcjo… może ktoś na ten temat napisze coś :D?

  13. Kris1908 pisze:

    Nt. transferów już się byłem wypowiadałem. I powtarzać się nie mam zamiaru.
    Natomiast podzielę się pewnym spostrzeżeniem. Mamy dwutygodniową przerwę od spotkań United i już ludzie zaczynają pisać głupoty, bo w moim odczuciu ostatnia jazda po Fergusonie czy deprecjonowanie obecnego składu (o fuck! nie ma Kryśki!) jest nie na miejscu :)

    Byle do Evertonu!

  14. Roxer pisze:

    ” O ile Giggs śrubuje rekord występów, to Scholes oraz Neville już nie grają na tym poziomie o jakim myśli Sir Alex Ferguson.

    Niedawno pojawiła się informacja o przedłużeniu kontraktu przez naszego rudowłosego zawodnika. Zastanawiam się, po co? ”

    Odpowiedziedź ci ? Tak ?
    POnieważ są to legendy i ich tak po prostu się nie wywala .
    Edwin Van Der Sar – Jeden z lepszych bramkarzy świata .
    Paul Schooles – Żywa legenda on uratował nam 3 pkt w meczu z Besiktasem i nadal ma najlepsze podania w Premiership .
    Gary Nevill – Kapitan i Legenda .

    I nadal twierdzisz że poprostu najlepiej ich wywalic na zbity pysk ?

  15. Roxer pisze:

    ” Spójrzmy na Arsenal, który inwestując w młodzież zapewnia sobie rok w rok miejsce w TOP 4. Co będzie w przyszłym roku? ”

    Co roku tak się mówi i co z tego wychodzi ? ojoj Czytelnik nie popisałeś się w tym artykule . no ale cóż rzycze lepszych następnych felietonów .

  16. Danny93 pisze:

    Jeszcze co do autora tekstu nie zauważył on, że obecność wteranów w zespole jest ważna nie tylko z aspektów czysto piłkarskich…ale dajmy już mu spokój bo się chłopak szybko zniechęci.

    Przyglądam się bardzo dokładnie występom Gary’ego Neville’a w tym sezonie i nasz kapitan wypada całkiem nieźle. Wszyscy go krytykują pamietając poprzedni słaby sezon w jego wykonaniu.

  17. Muba pisze:

    To jest jedna wielka prowokacja :)
    „Spójrzmy na Arsenal, który inwestując w młodzież zapewnia sobie rok w rok miejsce w TOP 4. Co będzie w przyszłym roku?” – pośmiałem się przed ciężkim dniem zajęć na uczelni, dziękuję.
    Poza tym zauważmy, że u nas weterani nie grają w każdym meczu w przeciwieństwie do klubu pt. Dom Spokojnej Starości (który notabene teraz ponoć się odmładza), tylko wchodzą z ławki by uspokoić grę lub od początku w ważnych meczach (Giggs). Wolę wolnego, majestatycznie poruszającego się po boisku i genialnego Ryana niż Naniego, który chyba nie za bardzo wie, gdzie biegnie. Co do Neville’a akurat mógłbym się zgodzić, lata już nie te, chociaż w meczu z CSKA mile mnie zaskoczył. Scholes- pokażcie mi u nas lepszego uspokajacza gry. Edwin – to kto ma bronić, Benno Fosterro (kocham oglądać Sky Italia :))?
    Konkludując, nie lekceważcie potęgi „dziadków „. :)

    • Kris1908 pisze:

      pt. Dom Spokojnej Starości


      Oj, przez ostatnie lata rzeczywiście było spokojnie. Brak stresów związancyh z mistrzostwem kraju czy Ligą Mistrzów :D

  18. 3r!c pisze:

    Witam wszystkich ;)

    Oczywiście wiedziałem, że inaczej spojrzycie na to co piszę, akie mam zdanie. Niestety, albo i stety ja rozpatruję przyszłość klubu na dłuższy okres niż na najbliższy rok.

    Oczywiście, że macie prawo mieć inne zdanie, ja jednak swojego nie zmienię. Powód jest prosty oni są już starsi, a młodzi zawodnicy czasem nawet w błahych meczach nie grają.

    Na przestrzeni lat, mój pogląd zmienił się również do Sir Alexa Fergusona. Nie mówię że nie lubię go, jednak po tylu latach mam swoje zdanie. Czytacie tu zdanie innych nie swoje, więc przyjmuję krytykę jedynie tych którzy się wysilili.

    Prawdopodobnie Manchester przegrałby kilka meczów bez nich gdzie się przyczynili do zwycięstwa, ale nigdy nie wiecie co byłoby bez nich, może zwycięstwa byłyby jeszcze świetniejsze? Chociażby debiut Kiko.

    Także do naszych graczy nie mam nic przeciwko oprócz ich wieku oraz mniejszych umiejętności fizycznych – wiek robi swoje. W tej chwili według mojej oceny – MOJEJ – na grę zasługują VDS i Giggs – Scholes i Neville powinni ostro trenować i pogrywać w rezerwach, Scholes może mniej, jednak Neville powinien więcej grać niż śpi jeżeli chce jeszcze występować w wyjściowej 11.

    Takie jest moje zdanie. Uprzedzałem redakcję iż mam kontrowersyjne poglądy, z którymi mogą się nie zgodzić czytelnicy. Jednak jestem takim samym fanem jak niektórzy z Was o ile nie wszyscy. Kibicuję Diabłom od roku 1994 – miałem wówczas 7 lat.

    Dodatkowo powiem, że jak pojawia się informacja z którą się nie zgadzam potrafię o tym powiedzieć a nie musicie się zgadzać :)

    Prawdopodobnie popiszę jeszcze coś co Wam się nie spodoba, jednak na pewno będzie też coś co będzie dobre :)

    Nabijanie ocen. Haha. Piszę ze szkoły gdzie jest stałe ip i zarzucają mi nabijanie głosów xD

    Takie rzeczy to jak się jest w gimnazjum :) Pozdrawiam ludzi którzy potrafią napisać konstruktywną krytykę :)

  19. Tom pisze:

    Brawo! W końcu ktoś napisał coś bez słodzenia. I nawet jeśli autor nie do końca ma rację, brawo!
    Ile można czytać jacy to jesteśmy wspaniali, jakich to mamy super wychowanków, itd., a zapytam się wprost czytelników redloga – kto był najsłabszy w spotkaniu z Arsenalem? z Chelsea? Tak, ten sam wspaniały Ryan Giggs. Dlaczego nasz Paul dostaje głupie kartki? Ponieważ jest za wolny i nie nadąża. Czarodziej i Ginger powinni się pojawiać na boisku na ostatnie 20 min. kiedy trzeba gonić lub bronić wynik.

  20. Becks pisze:

    A spójrz z innej strony.Pokaż mi osiagnięcia Arsenalu z tymi młodymi zawodnikami?Są co roku w top4 i wychodzą z grupy LM,ale co dalej?Brakuje doświadczenia i przegrywają.Ferguson trzyma takich zawodników jak Giggs czy Scholes,bo wie że tacy zawodnicy jak Anderson,Valencia czy Gibson mogą się wiele nauczyć od nich.Czy oni blokują miejsce w składzie?Nie.Młodziaki dostają szanse w pucharach czy nawet mogą się ogrywać w meczach LM,jak mamy zapewniony awans a nawet czasem wychodzą w pierwszym składzie.Wenger ma dobrą koncepcje,ale jego drużynie brakuje doświadczonych zawodników,którzy by przywołali tych młodych do porządku jak trzeba,bo woda sodowa łatwo do głowy może wpaść.Myślisz czemu taki Flamini odszedł?Sodówka mu zaszkodziła,myślał że jest taki wielki i wogóle i poszedł do Milanu i teraz gra słabo a w Arsenalu grał pierwsze skrzypce,to samo się tyczy Hleba.

    • 3r!c pisze:

      Jak już mówiłem ja patrzę przyszłościowo dalej niż najbliższy rok.

      Przykład Arsenalu jest taki że maszyna zaczyna świecić jako całość. W naszej Ukochanej drużynie coś się sypie – doświadczenie mimo że ogromne zaczyna przygasać, to jest niestety starość. Chciałbym aby drużynę wiecznie prowadził SAF, aby wiecznie grał ten skład ale no nie da rady.

      Arsenal był już blisko 2 lata temu bodajże top1 jednak coś pękło, myślę że młodość nie wytrzymała presji. Teraz? Teraz są dalej młodzi i do tego mają doświadczenie! W premiership oraz LM. Jakie to doświadczenie? Cenne jeżeli masz młody wiek. Top 4 w Anglii z takimi młodzikami uwierz mi jest najlepszym co może być, a stać ich będzie na więcej kiedy to Liverpool, Chelsea czy nasze Diabełki będą uzupełniać skład i próbować poprawiać.

      Wiadomo, że można wiele się nauczyć od weteranów – po to masz też treningi aby na spokojnie bez presji przyswajać wiedzę. Na poważnym meczu masz ciśnienie, wątpię abyś wtedy uważnie się przyglądał co robią Twoi idole.

      Puchar jest niczym w porównaniu z ligą. LM występ z gorszą teoretycznie drużyną to nie to. Co sobie myślisz jak dostajesz tylko wyjściowy skład na słabe zespoły? Jesteś słaby.

      Właśnie ‘jak mamy zapewniony awans’. Jak braknie weteranów kto będzie zapewniał awans? Będziemy czekali aż mnóstwo młodzików dojrzeje? Co z tego że weterani zapewniają awans jak za 2 lata nie będą już grać? Awans powinni zapewniać młodzi, bo potem jak to widzicie? Nagle odejdzie Giggs i powiecie ale już na pewno Valencia czy inny Anderson zdobył już doświadczenie będzie zamiatał? To nie tak, nagle zacznie grać co mecz i właśnie doświadczenia mu braknie bo kiedy miał się ogrywać? Ze słabymi przeciwnikami jak mamy zapewniony awans?

      Wenger ma dobrą koncepcję gdyż jego zawodnicy zdobywają doświadczenie co mecz, nie wtedy kiedy doświadczony gracz gra lub schodzi z boiska. Doświadczenie będzie z czasem, a gdy nam tego braknie nie kupisz go.

  21. 3r!c pisze:

    Zauważyłem też dziwny przypadek.

    wazelinowanie – świetnie!
    krytyka – źle, przecież jesteśmy wspaniali!

    Ja powiem tak, wiem że jesteśmy wspaniali, jednak ja chcę abyśmy byli wspaniali wiecznie. Nawet wtedy jak nasi kochani zawodnicy zaczną kończyć kariery.

  22. Becks pisze:

    Widzę musze inaczej Ci to wytłumaczyć.Starsi zawodnicy:Giggs,Scholes,Nevile(Nie pisze wszystkich)Młodzi(też nie wszystkich)-Rooney,Rafael Da Silva i Anderson.Oni jak reszta uczą się od starszych kolegów gry itd to dzięki nim zdobywają doświadczenie i wreszcie dzięki nim podnoszą swoje umiejętności.Gdy odejdą Giggs czy Scholes to Ci zawodnicy będą pomagać innym młodym i tak w kółko.To co że Arsenal ma młodych?Ja co niektórzi pójdą do klubów gdzie dadzą większą kasę i są sukcesy(Patrz.Flamini).Myślisz po co Wenger kupował Silvestre’a czy Gallas.żeby wprowadzili doświadczenie do drużyny,żeby Ci młodzi mogli się od nich uczyć.

    • hadaszyszek pisze:

      Łatwo obalić to tym, że młodzi mają się uczyć od trenerów.

      Więc może inaczej – młodzi będą się uczyć od starszyzny nie tylko gry, zaangażowania czy walki na boisku ale PRZEDE WSZYSTKIM – lojalności dla swojej drużyny. Ekipa Wengera nie wygra niczego wielkiego teraz, bo nie mają doświadczenia. I nie wygra niczego w przyszłości. Dlaczego? Bo odejdą do Realów, Barcelon, Interów czy innych Milanów za kasą i zdobywaniem trofeów – za graniem w koszulce, w jakiej chcieli za młodu grać. Przywiązanie do danego klubu, przykład lojalności – to właśnie dają weterani. Ba, i to jeszcze OPRÓCZ uczenia przy okazji młodych boiskowej mądrości i przekazywania doświadczenia. Ja w ich trzymaniu widzę same plus, Ty za to doszukujesz się minusów, które nietaktownie wyolbrzymiasz moim zdaniem 3r!c. Pozdrawiam.

      • 3r!c pisze:

        Hm, może i przesadzam i wyolbrzymiam.

        Jednak uważam że przy dzisiejszej kasie za grę nie ma takiego czegoś jak lojalność do klubów. Rozumieją to tylko weterani i nie nauczą tego innych.

        Takie moje zdanie.

        Nie mniej jednak co będzie jeżeli nasi poodchodzą bo sobie tak SAF umyśli a Arsenal zostanie? Będzie lipa.

        Szczerze powiedziawszy wątpię aby uczyli się przez tyle lat od weteranów – na pewno im się przyglądają ale czy co mecz? Raczej nie. Osobiście grając nie oglądam się na innych co chwile tylko patrze co robić i sam próbuję się poprawić.

        Powinni grać w kluczowych meczach nie co mecz. Kluczowe – top 8 może mniej. Ale to moje zdanie. Tym czy dzięki nim podnoszą swoje umiejętności to wątpię. Kto uczył CR? On potrzebował doświadczenia weteranów aby sam strzelać gole? Nie….

Dodaj komentarz

Komentarze zawierające wulgaryzmy, obrażające czytelników lub właściciela bloga zostaną skasowane.
Moderacja komentarzy jest aktywna. Nie wysyłaj swojej wiadomości dwa razy.
Możesz skorzystać z następujących tagów XHTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote> <code> <em> <i> <strike> <strong>

Chcesz mieć swój własny avatar na Redlogu? Przeczytaj FAQ, to tylko kilka minut!

..