Michael Owen is a red, he hates scousers?

Tego lata Ferguson znów nas zaskoczył. Przy tym utwierdził wszystkich, że nie na darmo mówi się „skąpy jak Szkot”. Sprowadzenie Owena nie kosztowało go zupełnie nic. Uważam, że angielski napastnik już spłacił kredyt zaufania, jakim obdarzył go Fergie. Warto było go sprowadzić chociaż dla tej jednej bramki. W 96. minucie z City.
»Podyskutuj na forum: Michael Owen
Magnifique.
Owen pełni fukncję dżokera i póki co świetnie się w niej sprawdza. Koniec świata (jaki miał nastąpić po odejściu Teveza) nie nastąpił, a o większej przydatności Owena chyba nie muszę nikogo przekonywać. Bo Owen wielkim piłkarzem jest.
Pod koniec października na Anfield Road dojdzie do derbów północnej Anglii. Rozegrany zostanie wtedy mecz, który ma szczególne znaczenie dla kibiców w Anglii. Żadne spotkania nie są tak elektryzujące jak to. Manchester United – Liverpool.
- Połamania nóg Micheal
- Co za szmata bez honoru.
- Wstyd mi jest, że noszę (nosiłem) koszulkę z jego nazwiskiem.
- Miłego bycia MUłem [*]
- Menda, brak słów.
- Zdrajca, zdrajca, zdrajca. Nigdy nie kochal Liverpoolu.. nigdy..
- Jak, pytam się jak można było tak nisko upaść? Ja tego nie pojmuję, ten człowiek z uśmiechem na mordzie trzyma szalik MU, a kilka lat temu całował herb LFC po strzelonej bramce.
- Owen! Co? Ty dziwko!
- Dziwka. Sprzedajna dziwka… Aż żal patrzeć…
- Kij ci w oko, sprzedawczyku. Goń się.
- Udław się kaloszem!
To tylko co niektóre komentarze po transferze Owena polskich kibiców Liverpoolu. Przytoczyłem te „najlżejsze”. Niektóre stoją na bardzo niskim, wręcz żałosnym poziomie. Wyzwiska od „dziwek” to najłagodniejsze z wszystkich, które można spotkać pod adresem Owena.
Rozumiem żal kibiców Liverpoolu, ich zdenerwowanie. Podobnie było z Tevezem – wielu z nas (w tym ja) straciło szacunek do Argentyńczyka po przejściu do City. Ale nigdy nie wyzywałem Carlitosa od dziwek czy sprzedawców.
Ale to na pewno nie powód, aby tak bezczelnie wyzywać osobę (jeśli nie legendę), która strzeliła tyle bramek dla Liverpoolu. Można łatwo wywnioskować, że kibice Liverpoolu (również ci z Anglii) pałają nienawiścią do Owena. Trzeba przyznać, że wojna między Manchesterem a Liverpoolem nabrała głębszego znaczenia niż tylko derby. To dla kibiców święta wojna, w której trzeba wygrać.
Wyobraźcie sobie. Liverpool. Anfield. 45 tysięcy kibiców. Manchester – Liverpool. Urodzony w mieście Beatelsów Owen zdobywa zwycięską bramkę przed The Kop niczym O’Shea kilka sezonów wstecz. Brzmi cudownie, nieprawdaż?
Jakie byłoby zachowanie Owena? Co zrobiłby Anglik? Czy zachowałby się tak jak Adebayor w meczu z Arsenalem?
Bez wątpienia Owen może liczyć na bardzo gorące, wręcz piekielne powitanie ze strony kibiców Liverpoolu.
Fani The Reds znienawidzili go, gdy ten przydział koszulkę United. Dla nich ubranie koszulki z czerwonym diabełkiem na piersi to najgorszy wstyd i obelga.
Trzeba jednak przyznać, że my, kibice Manchesteru United, zrobilibyśmy to samo, gdyby np. Rooney przywdział kiedyś barwy naszych rywali zza miedzy. To nierealne, co? Kibice Liverpoolu tak samo kiedyś mówili. Owen ich zawiódł. Miejmy nadzieję, że Roo pozostanie wierny barwom United do końca kariery.
A Owen? Anglik wydaje się nie przejmować faktem, iż za kilka tygodni może wybiec na Anfield – stadion, na którym strzelał bramki dla Liverpoolu i spotkać się z kilkudziesięciotysięcznym tłumem fanatyków Beniteza i Liverpoolu. Jest profesjonalnym piłkarzem, ale jak widać nie jest zbyt przywiązany do Liverpoolu.
To fantastyczne uczucie pracować z sir Aleksem Fergusonem. Manchester to największy klub na świecie i wszystko zaczynając od człowieka odpowiedzialnego za sprzęt po dziewczyny ze stołówki aż do menedżera jest najwyższej klasy. Nie mogę się doczekać meczu z Liverpoolem.
To „największy klub na świecie”. Miło to słyszeć. Tym bardziej z ust scousera. Tą wypowiedzią zapewne jeszcze bardziej zagotował kibiców loserpoolu Liverpoolu.
Owen może liczyć na „fantastyczne” przyjęcie ze strony kibiców Liverpoolu. Jeszcze bardziej fantastyczny jest fakt, że Owen może strzelić tam bramkę. Mam nadzieję, że to uczyni!

Ciekaw jestem, czy usłyszymy na stadionie śpiewane przez kibiców „Michael Owen is a red, he hates scousers”. Byłoby zabawnie, nie ma co.
Lubisz ten wpis?
Oceń ten wpis:


(9 głosów, średnia: 3,56 na 5)







Że ołen nie zasługuje, na nazywanie go ‘dziwką’?
fakt zbyt łagodne;]
mówił jak to on nie kocha LFC jaki to nie jest zaje*** klub, a teraz takie coś odpierd***? człowiek bez honoru
mógł wrócić do LFC wybrał Newcastle(większa tygodniówka… i więcej kasy Realowi dali, więc nie tylko po jego stronie leży wina) mógł przejść do Hull i grać co kolejkę(w końcu chce jechać na MŚ) a przeszedł do MU, do Manchester United! dla każdego szanującego się fana LFC(tak tak majkel nie raz wspominałeś o tym jak to kochasz Liverpool!) to skandal…
wyobraźcie sobie nie Rooneya, ale takiego Giggsa, Scholesa czy Nevilla w LFC? w roli rezerwowych rzecz jasna.
i z jedną z najwyższych pensji w drużynie.
Robbie Fowler powiedział dość na jego temat…
„życzę mu powodzenia wszędzie, ale nie w Manchesterze United”
i ołen był wielkim piłkarzem do 2004
w NUFC grał średnio/słabo
Lyzwa-Co ty pi*rdolisz,że mógł iść do lfc?Przecież benitez go nie chciał i nikt mu oferty nie składał.Po za tym w United ma większe szanse na zdobywanie bramek,nawet jak występuje w roli dżokera.Na pewno większe szanse niż w Hull,bo w United ma kto mu wypracować akcje,a w Hull nie ma zbyt dużo zawodników,którzy potrafią jednym podaniem uruchomić napastnika.
Benitez złożył ofertę w wysokości bodajże 7-8 mln funtów w 2005 roku lecz Real wybrał ofertę Newcastle.
W takim Hull mógłby gra w prawie każdym meczu od pierwszej minuty.
i w ogóle jak to wygląda? 3 napastnik w drużynie ma jechać na mistrzostwa świata przy lepszych , lepiej grających, młodszych i więcej strzelających: Bent’cie, Defoe, Carltonie Cole’u czy Crouchu nie wspominając o Rooney’u
każdy z nich gra w pierwszym składzie(Crouch i Defoe nie zawsze)
ale każdy jest lepszym napastnikiem niż majkel i nie ma się co oszukiwać. Jego gwiazda zgasła to raz, a dwa zeszmacił się mówiąc, że kocha LFC, a przechodząc do MU.
pamiętam jak pisałem o ołenie na redlogu, a niektórzy stwierdzili, że Tevez bardziej się zeszmacił niż majkel, bo ołen to wychowanek legenda i tyle goli nastrzelał!
dlatego uważam go za kompletnego śmiecia.
Nie wiem, czy pamiętasz, ale na Redlogu było napisane także, że Owen mógł już na początku swojej kariery grać w United, jednak jego ojciec wybrał ofertę LFC.
Z całym szacunkiem, ale nie porównuj sytuacji Teveza i Owena. Po pierwsze Tevez zrobił wielki syf przed swoim odejściem i zaczął kręcić, a po drugie przeszedł prosto z United do Manchesteru City.
Sytuacja Owena jest całkiem inna. Po pierwsze nie przeszedł prosto z LFC do United, po drodze zaliczył kilka innych drużyn ;-). I zauważ jedno – trzeba być idiotą żeby wybrać ofertę Hull City, a nie United. Michael jest rasowym napastnikiem, który nie jest od wypracowywania akcji, a od ich skutecznego wykańczania… w Hull nie ma zawodników pokroju Giggsa, Scholesa czy Rooneya, którzy potrafili skutecznie wykorzystać potencjał Owena… Nie zapominaj także o reprezentacji, tutaj także wybór United ma sens – z kim ewentualnie Michael będzie grał w ataku? No z kim? No oczywiście z Rooneyem, więc gra w Manchesterze United bardzo pomaga w zgraniu ;-).
I ostatnia kwestia – przypuszczam, że gdyby LFC złożyło ofertę gry Owenowi to zamiast United wybrałby oczywiście Scousersów, ale takiej oferty nie było (i nie wypominaj tego co było parę lat temu ;P bo w kontekście United nie ma to znaczenia).
Dlatego Owen byłby idiotą gdyby nie skorzystał z propozycji Fergusona. Michael może nauczyć bardzo wiele młodych napastników United (Macheda, Welbeck), a Rooney i Berba mają zmiennika ;-). Ba! Owen ma sporą rodzinkę, a gra w United to nie tylko przyjemność, ale i niezła kasa więc będzie miał za co dzieciaki wysłać do disneylandu ;)
Podsumowując mój wywód – nie oceniaj tak negatywnie Owena. Prawdziwych fanów LFC decyzja Owena z całą pewnością boli, ale z drugiej strony – lepiej, żeby grał w dupnym zespole i rozwijał się dalej (Owen taki stary nie jest przecież) niż dogorywał w jakimś Hull czy innym Stoke.
A Tevez to inna sprawa – mówi jak kocha klub, klub składa mu ofertę, a ten przechodzi do City bo dają więcej – widzę tutaj diametralną różnicę. Zresztą Owen jest lepszy od Teveza pod każdym względem – piłkarsko (lepsza technika, przyjęcie!), ma lepszy charakter (nie będzie zrzędzić, że mało gra, mimo iż gra prawie tyle co inni napastnicy :P, itd. itd. itd.
Ołenik > Teveziątko
BENITEZ ssie :*
//ło matko, ale się rozpisałem ;D, pozdrowienia z nudnego wykładu :P
http://lfc.pl/index.php?id=5763
Tevez nie jest ani wychowankiem, ani tym bardziej legendą MU, ani nie strzelił tylu ważnych bramek co ołen.
i to jest zasadnicza różnica.
no i gdzie się podziała ta „miłość” do LFC? -> „Manchester to największy klub na świecie”
czy tak mówi legendą i wychowanek, który nieraz deklarował miłość do „swojego” klubu?
Carragher, Totti, Etxeberria czy Neville
to są legendy przez duże L, a zwłaszcza Joseba Etxeberria(gra za darmo w Athleticu Bilbao), a nie ołen
„majkel ołen”
Fonetycznie, nie ma co.
Karlos Tewez to zupełnie inna sytuacja. Powtarzał w pierwszym sezonie gry na Old Trafford również, że kocha United, że chce grać tu do starości, a pod koniec kariery w wieku 30-iluś lat przenieść się do Boca Juniors na ostatnie parę sezonów by zakończyć karierę. Wystarczyło, że został posadzony na ławie – i chyba wiemy co się stało. Grał przynajmniej tyle co Berbatov w sezonie tyle, że wchodził z ławki. United w końcu złożyło ofertę, ten poszedł za większą kasą i perspektywą nie-wchodzenia-z-ławy (bo mówienie o częstszej grze tu nie pasuje).
Albo Ronaldo. Też mówił, że kocha United a była to tylko tania zagrywka mająca chronić go przed takim szumem medialnym jakim był obciążony w 2008 roku. Przy okazji okłamał kibiców, którzy byli mu już skłonni wybaczyć – ale co tam.
I fakt, ani Kristjano Ronaldo, ani Karlos Tewez nie byli w żadne sposób legendami swojego klubu jak to miało miejsce u Majkela Ołena. Chociaż nie wiem, bo w środowisku kibiców The Reds się nie obracałem. Sądzę po wypowiedziach.
I tak nie daje to prawa do wyzywania kogoś od dziwek. Tak czy siak strzelił dla Was multum bramek i bardzo pomógł Liverpoolowi. Potem Real, Newcastle i dopiero United (tak jak radzio wspomniał – nie trafił z ‘czystej linii’ prosto do Red Devils) i gdyby pociągnąć Waszą myśl dalej to…
…to co? To lepiej by było, gdyby w ogóle nie grał dla Liverpoolu, był wychowankiem zupełnie innego klubu i nie był w ogóle kojarzony z The Reds. Co tam, że strzelał Wam bramki na zawołanie – wyobraź sobie, że tych bramek w ogóle by nie było, wszystkie zniknęły, a Owen nigdy nie dla „Czerwonych” nie grał. Ciężko, nie? No właśnie, czyli coś jednak dla Was zrobił i za jeden wybór i tak jest za to wszystko znienawidzony… wróć. Znienawidzony to być może, ale nie w taki… hmmm… wulgarny (?) sposób.
hadaszyszek~
znajdują się idioci wyzywający Lucasa Leive od ‘gówna’
to z innej beczki-> to niby Figo nie zasługuje na wyzwiska od fanów Barcelony?
nie twierdzę, że Tewez zasługuje na chociażby szacunek(zachował się jak szmata)
istnieje coś takiego jak honor.
fakt może i przesadzamy z wulgarnością, ale nie mogę wytrzymać widząc jak się cieszy w koszulce MU trzymając szalik z Fergusonem, no i jak mówi jaki to on szczęśliwy nie jest i w ogóle, sam podgrzewa jeszcze (i tak już gorącą) atmosferę.
„Nigdy nie chciałem opuścic Liverpoolu, bo zawsze byłem tam szczęśliwy. Tylko jeden klub oprócz LFC się dla mnie liczył, i coś mnie podkusiło, aby sprawdzic, jak tam jest.
Gdyby nie Real, prawdopodobnie nigdy, do końca kariery, nie odszedłbym z Liverpoolu.”
„To fantastyczne uczucie pracować z sir Aleksem Fergusonem. Manchester to największy klub na świecie i wszystko zaczynając od człowieka odpowiedzialnego za sprzęt po dziewczyny ze stołówki aż do menedżera jest najwyższej klasy. Nie mogę się doczekać meczu z Liverpoolem.”
czy to mówi ten sam Michael Owen?!
czy takie rzeczy mówi legenda klubu?
pokazuje jak kocha Liverpool
to naprawdę bolesny cios dla fanów The Reds
Wyobraźcie sobie, że w styczniu Beckham podpisuje kontrakt z LFC
i co czujecie?
powiecie mu „powodzenia David!”?
bullshit
postawcie się w naszej sytuacji, a nie uważacie, że Tevez’owi można pocisnąć od szmat, a Owenowi pomnik najlepiej postawić(nie kieruje tego do wszystkich)
z takimi opiniami się spotkałem(choć trochę przekolorowałem)
Lyzwa, z całym szacunkiem, ale to co prezentujesz swoimi wypowiedziami jest co najwyżej żałosne, radzę ochłonąć porządnie, bo przekręcanie nazwisk, pisanie z małych liter, etc jest godne kogoś kto skończył tylko podstawówkę.
Do tego plączesz się w zeznaniach – mówisz, że Owen dostał ofertę od Liverpoolu gdy był w Realu, po czym przytaczasz fakty, które wyraźnie mówią, że jej nie dostał – Benitez najzwyczajniej w świecie złożył ofertę REALOWI, który nie zaakceptował tej kwoty. Gdzie tu wina Michaela ?
Później wyjeżdżasz z tym, że gra w Hull byłaby lepsza od gry w United, nie no, to jakieś przegięcie jest, chyba nawet wstyd komentować..
Co nie zmienia faktu, że Owen w stosunku do fanów zachował się paskudnie.
Pamiętajcie o tym:
He Was Red, O My God!
He Was White, What The Fuck!
He Was Magpie, Not That Bad!
Now He’s Devil! Number Seven!
That’s a Football’s Heaven!
Owen rozmawiał z Benitezem i idiotą Parrym o kontrakcie;)
nie mam szacunku dla niego za to co zrobił.
a co do Hull to:
Hull= gra w prawie każdym meczu
MU= 3 napastnik wchodzący głównie z ławki
gdzie może się bardziej pokazać?
i fakt bycia wychowankiem i legendą LFC… to mówi samo za siebie
ten człowiek całował herb Liverpoolu mówił o miłości do klubu i tu nagle przychodzi do znienawidzonego rywala, a ja mam mieć do niego szacunek?
nie panowie, o nie
szanuje każdego gracza MU nawet do Krystyny ten szacun miałem, ale dla ołena nie. dla mnie jest zerem. zeszmacił się w oczach praktycznie każdego fana LFC
Rozmawiał o kontrakcie?Dowody proszę!Sam Benitez niedawno wypowiadał się n.t Owena,że nie składał mu oferty,bo nie pasował do jego „koncepcji gry”.Owen już młodym zawodnikiem nie jest i na pewno wybierając ofertę United patrzył na finanse,bo kto nie patrzy na finanse jak ma się rodzine i 29 lat na karku.Do tego jest podatny na kontuzje.Więc pewnie,kasa też jakąś tam rolę odegrała.Następną sprawą jest to że jak gra w United to może zgrać się z Rooney’em i to jest kolejny czynnik,dzięki któremu przeszedł do United.Kilka dobrych występów Owena w ataku z Rooney’em pomoże mu wejść do reprezentacji,jego instynkt lisa pola karnego także,co jest dowodem mecz Z City.Wielke nerwy,wszedł jako dżoker i strzelił decydującego gola.Jeśli ominął go kontuzje i forma dopiszę,to Capello na pewno go powoła.
A łyzwa,mam takie pytanie dla człowieka myślącego poważnie i przez chwile nie patrzącego komu kibicuje się,dostajesz dwie oferty,jedna z Hull za mniejsze pieniądze,druga od United za x6 większe pięniadze,do tego dochodzą treningi z takim zawodnikami jak Rooney,Berba,Scholes,Giggs,VDS i z wspaniałym trener,jakim jest SAF+walka o tytuły,Liga mistrzów,Premiership,Fa Cup itd?Co byś wybrał?podrzędny klubik ze środkowej części tabeli?Nie wydaję mi się.
Co do gry Owena w Manchesterze. Niestety każdy aspekt przemawia za jego decyzją. Pozatym jaki pilkarz mowi ze grajac w danym klubie jest ciagle za jego najwiekszym wrogiem??
Prawda jest taka, ze Owen ma szanse na wyjazd i bardzo chciał tego a jedyna decyzja zeby to zrobic to tylko gra w United. I wieksza korzysc ma z gry w United mimo iz w duzo mniejszym wymiarze czasowym niz w Hull. Ciesze sie ze jest to nasz zawodnik bo taki mecz jak z City sprawia, ze Ferguson wychodzi na swoje co akurat dla mnie jest czyms co daje mi duza satysfakcje. Jezeli Owen mowi ze w United jest wspaniale to poprostu stwierdza fakty, gdyz 2 finaly + polfinal oraz 3 mistrozstwa anglii na tle liverpoolu w ostatnich latach to naprawde duuuza roznica, poza Barcelona jest to obecnie najlepszy klub swiata. A slowa Owena napewno nie sa wypowiadane zeby zranic kibicow liverpoolu jeszcze bardziej. Szczegolnie ze Owen nigdy nie byl jakas kontrowersyjna postacia. Nie zdziwilbym sie jezeli po zakonczeniu kariery napisze jakas ksiazke lub bedzie wyjasnial wszystko i uzasadnial dlaczego wybral ten klub. Pozatym w United tez bylo wiele legend, ktorzy czy nam sie to podoba czy nie grali w Liverpoolu i Owen tez nie jest pierwszym tego typu pilkarzem…
Tak wiec Lyzwa proponuje to poprostu przetrawic.
Gdybym był kibicem LFC (szczerze? kiedyś z nimi sympatyzowałem, ale coraz bardziej tracę nawet szacunek do tej drużyny), to co do Owena miałbym bardzo mieszane uczucia. Jego gra w United nie byłaby moim marzeniem, ale nie przesadzałbym z krytyką, a główną falę goryczy wylałbym na kogo innego. Wg mnie, fani Scouserów powinni się wyżywać na „Wielkiej” Rafie [Koralowej] Benitezie, dzięki to któremu Owena więcej na Anfield zapewne nie zobaczą z czerwoną pticą na piersi.
Bądź, co bądź, na jego korzyść przemawia fakt, iż pomiędzy LFC a MU miał dwa inne kluby, przy czym odejście do Realu pozostawię bez zbędnego komentarza. A w rzeczonym już wyborze między Hull i MU mało kto miałby wątpliwości.
Porównywanie jego postawy do zachowania Karola Teveza jest pozbawione podstaw elementarnej logiki. Karol umiejętnie prowadzony przez niejakiego Kię (czy jak się to pisze) zachowuje się jak ostatni prostak bez honoru, kwestię IQ pomińmy.
Anyway, mi wypada się tylko cieszyć, że Owen gra z nami. A od dziś będę się modlił, żeby na Anfield bramki strzeliło dwóch Scouserów: Wazza i Owen.
jako, że jestem fanem LFC nie zagrałbym raczej nigdy w MU;]
tym bardziej będąc legendą i wychowankiem klubu, który mnie stworzył. nie można robić takich świństw
a wiecie co to jest honor?
bo Michael(niech już wam będzie) pokazał jego wspaniały brak
zagalopowałem się z tym kontraktem:P
rozmowy były, ale cena za wysoka(mój błąd)
dlaczego mam go krytykować?
bo zrobił z LFC zespół, który znów liczy się w Europie?
mistrza jeszcze nie zdobył fakt, sukcesów dużo może i nie ma,
ale dzięki niemu nie ma już Gerarda Houlliera w LFC.
nigdy nie wybaczę mu odejścia Fowlera.
drużyny nie buduję się w 3-4 lata(chyba, że ma się Romana albo innych Szejków;])
ile czasu zajęło Fergusonowi zdobycie pierwszego mistrzostwa?
7 lat, a pierwszego pucharu? 4 lata
MU bywał za jego kadencji w dolnej części tabeli, ale zaufano mu i opłaciło się i to baaardzo
Benitez od tego sezonu sam przeprowadza transfery tj. sam decyduje kogo kupić, a amerykańskie chamy mają tylko kasę dać, której i tak mu nie dali;] mało tego stwierdzili, że miał na transfery jeszcze 30 mln, to pytam dlaczego nie ma Rafaela Van der Vaarta w LFC? Liverpool ma wąską kadrę nie może pozwolić sobie na walkę na wszystkim frontach jak Wy czy Chelsea.
no i pewnie ktoś mi rzuci o głupotach Beniteza->
mówił, że Ferguson MOŻE wydać więcej na transfery, a nie że wydaje więcej(a to duża różnica)
jestem zwolennikiem Hiszpana na Anfield, sprowadził nam Torresa, Benayouna, Aggera, Reine czy Alonso
wręcz genialne transfery, owszem były takie cieniasy jak Josemi czy Nunez albo inny Morientes(który sam w sobie słaby nie jest, ale Anglia nie dla niego)
zobaczcie jak rozwinął się pod jego okiem Gerrard i Carragher(którzy obecnie mają co najmniej lekki spadek formy)
taki słaby z niego trener?
nie wydaje mi się
prześledźcie historię Fergusona potem się czepiajcie Beniteza.
a do Owena szacunku nie mam i nie będę miał, lecz na Anfield może się spodziewać nieco dziwnego przywitania…
ja osobiście chciałbym żeby fani go po prostu zignorowali.
to zabolałoby go najbardziej
Ja nie twierdzę, że powinniście krytykować swojego trenera bo jest słaby. Po prostu stwierdziłem, czego ty albo nie zauważyłeś, albo zauważyć nie miałeś zamiaru, że wyżywać się na nim za nieściągnięcie do was Owena. Teraz mamy dwie możliwości.
a) Źle się stało, że Owena nie ma w LFC. Ergo jest to wina grubego Benka, a nie Owena, który nie wahałby się w wyborze pomiędzy LFC a MU (na korzyść tych pierwszych rzecz jasna).
b) Owen nie był/nie jest nam potrzebny. „Przyszło do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli” (J 1, 11) Nie, to nie. Nie chcieli go u siebie, to poszedł gdzie indziej, ma swój honor, na kolanach błagać nie będzie.
I jeszcze, gwoli rozrywki, kwintesencja głupot Wielkiego Rafała, o których sam wspomniałeś: „United nie byli lepsi w tym sezonie. Po prostu mają więcej punktów.”
aha Kris1908~ wejdź w link, który zamieściłem-> Owen sam, chciał odejść(przez co wielu fanów go skreśliło)
Wiesz,gdyby Owen miał oferte z United,Hull czy Lfc to pewnie wybrałby tą trzecią.Ale nie było takiej oferty,wiec wybrał dla siebie najlepszą.Nie mów,że Benitez nie ma kasy…Ma ją,tylko czasem nie potrafi jej dobrze wydać,woli takie lucasa,który jest jego pupilkiem(Lucas=Toster).Powiedz mi co się dzieje z Rierą?Pamiętam jak po meczu z United,wszyscy kibice Lfc mówili,że to wielki zawodnik,wspaniały transfer Rafy.To ja się pytam,Where is Albert Riera?Nie ma go:>
Benio może jest genialnym taktykiem,ale chyba czasem zapomina że samą taktyką,Torresem i Gerrardem meczu się nie wygra.Jego największy samobój,obok ciagłego stawiania Leivy w pomocy była sprzedaż….Xabiego Alonso.
Becks Lucas kosztował 5 mln i jest wciąż młodym całkiem dobrze zapowiadającym się piłkarzem, a Alonso? „z niewolnika nie ma pracownika”
Riera? 8 mln funtów strasznie nierówna gra-> potrafi zagrać świetnie, ale też słabo ogólnie na +
a poza tym nie wiem czy pamiętasz, ale Leiva na Old Trafford zagrał świetne spotkanie;)
Lucas jest krytykowany za „nierozgrywanie”, tylko jak można krytykować kogoś za coś czego nie ma robić?
co do taktyki, Torresa i Gerrarda proszę Cię, mamy innych bdb graczy, a pół zeszłego sezonu graliśmy bez Torresa, a Gerrard tez najzdrowszy nie był.
mamy Benayouna, mamy Kuyta, mamy Johnsona i jest też Babel, który potrafi nieźle namieszać;)
Co do kasy to już Ci przedstawiam fakty z ost. okna transferowego->
Glen Johnson kupiony za kasę ze sprzedaży Robbiego Keane’a – 16 mln
Aquilani za pieniądze ze sprzedaży Alonso – 20 mln
Kyrgiakos również – 2,5 mln
ze sprzedaży mieliśmy tak 38-40 mln
a Benitez miał dostać 30 mln od właścicieli to pytam się dlaczego mamy Kyrgiakosa, a nie Turnera?
wiesz czemu? bo te amerykańskie śmiecie nie dali 10 mln Benitezowi.
http://www.lfc.pl/dzialy.php?typ=tekst&id=59
tu masz dokładniej prawie wszystkie transfery Beniteza
nie wszystkie były udane naprawdę zdarzały się takie babole, że bania mała.
Benitez buduje nową drużynę od podstaw, a do tego potrzebna jest kasa, Hiszpan nie może liczyć na wsparcie właścicieli bo Oni woleli zysk z LFC przeznaczyć na Mantreal Canadiens i jakąś tam jeszcze Baseball’ową
winą za długi klubu zwalają na Beniteza no jak tak można?
żeby kupić klub zaciągnęli kredyt i przenieśli go na klb i do teraz go nie spłacili
My też łatwo nie mamy z Glazerami a jednak potrafimy wykonywać mądre transfery, które może bombami nie są aczkolwiek tworzą bardzo dobre uzupełnienie kadry. Pozatym transfery to nie wszystko. Po 2 latach dominacji Chelsea, United wzmocnione tylko Carrickiem oraz Tomaszem zagrało wspaniały sezon. Tak wiec nie tylko transfery sa wazne.
Właśnie,właśnie.Zapomniałem dodać o świetnym ruchu transferowym Benia,kupując Keane za sporą kasę,a zaraz potem sprzedał go za mniejszą kasę,świetny ruch transferowy:)No jeśli się ma mało kasy na transfery,to mądrze się je wydaje,nawet takie głupie 3 miliony.Jeszcze niedawno,wieksza część mówiła,że Babel jest za słaby.Druga sprawa,że Benitez nie dawał mu zbyt dużo szans i żle go ustawiał.
Teraz,przeanalizujmy transfery od lata 2008:
21 mln za sprzedaż zawodników+trzech kwot nie ujawniono
37,5 mln-Tyle wydał Liverpool w lato08′+trzech kwot nie ujawniono
Zima09
16mln-Tyle odzyskali za Keane
Przybyli:
350tys.-wydali
Lato09:
33,5-tyle dostali+2 nie ujawniono
Przybyli:
38,5-tyle wydali +3 nie ujawniono
Ogólnie:
dostali:70,5 mln
wydali: 76,5 mln
I dobra,kto z tych zawodników,którzy zostali kupieni przebił się do pierwszego składu i gra pierwsze skrzypce?Jeśli się ma złych prezesów,którzy nie dają zbyt wiele kasy na transfery,to nie kupuje się jakiś tam zawodników,zeby tylko kupić aby kupić,tylko kupować takich co będą grać,a nie siedzieć na ławie.Ferguson też kilka baboli ma,nie mówie że nie ma.
Co do Lucasa to chyba jesteś jedną z niewielu osób,które mówią ze nadaję się na 1 skład.
P.S mogą być,jakieś błędy w obliczeniach:) Tam nie dodawałem tych małych sum,jak 350 tys.
Te wyliczenia,są tylko z kasy którą dostali za sprzedaż piłkarzy,bo nie orientuje się ile kasy idzie od sponsora i ile od amerykańców.
od amerykańców dostali na Torresa Babela i Benayouna w pierwszym oknie za ich kadencji
potem cały styczeń musiał prosić o kasę na wykup Mascherano (17 mln)
Jest troszkę inna sytuacja niż u was, Liverpool jest cały czas w fazie budowy, że tak powiem Ferguson jedynie uzupełnia skład, a Benitez go tworzy, musiał kupować te wszystkie półśrodki, żeby miał w ogóle kim grać.
a z Keanem to niestety dziwna sprawa jest… priorytetem wtedy był Barry , na którego Amerykanie nie chcieli dać 20 mln (ale 18 już tak…) 2 głupich milionów żydzili i co? i kupili Keane’a za 19;]
Benitez nie zawsze może sobie pozwolić na zakup piłkarza, którego widzi wswoim składzie bo nie może sobie na to pozwolić, musi wzmocnić np. obronę, a chciałby kupić takiego Silvę.
mając do dyspozycji np. 40 mln nie mógł kupić 2 bdb piłkarzy, ale 6-8 średniaków i pozbyć się tych, których nie chciał.
z Glazerami to troszkę ina bajka;P nie przychodzili akurat kiedy Ferguson przebudowywał skład;)
i fakt też nie są zbyt „fajni”:P
na szczęście jakiś arabski książę, chce wykupić 50% akcji LFC tyle, że najpierw muszą w jakimś tam stopniu uregulować długi;/
Nie wspomnę o negocjacjach z Klinsmannem za plecami Beniteza, bo to już było najzwyklejsze chamstwo, do tego Klinsmann to cienki trener.
co do Lucasa-> bo ja jako jeden z niewielu nie patrzę na niego przez pryzmat zeszłego sezonu, który miał bardzo słaby(chociaż zdarzały się bdb mecze) niektórzy twierdzą, że On zagrał zaledwie kilka dobrych meczy i zawsze był słaby i nic nie potrafi bla bla bla
o pierwszym sezonie zapominają.
przed sezonem grał najlepiej.
oceny Lcuasa z tego sezonu prezentują się tak:
6
7
6
6+
7
7
7
7
6
7
kolejność obojętna(i proszę nie patrz na oceny skysports bo Ci ludzie wystawiają je patrząc na nazwiska)
więc jednak tak słabo nie gra co?
w kilu meczach zagrał lepiej niż Mascherano i nawet lepiej niż Gerrard, ale tyo jemu zawsze się obrywa On nawet po dobrym meczu jest krytykowany bo niestrzelił 10 bramek i nie zaliczył 40 asyst.
jeden gościu mi napsiał
, że Lucasa powinien grac co najmniej jak Alonso, albo won.
nie wiem o jakim Lucasie myślał, ale grać jak Alonso w zeszłym sezonie? czy to nie za wysokie wymagania dla 22 letniego zawodnika? Przyszzedł z Brazylii musi się do końca zaaklimatyzować, znacznie wzmocnil sie fizycznie i nauczył się grać spokojnie, ale i tak „podaje tylko do tyłu, albo nie dalej niż na 4-5 metrów” jego dłuższych podań nie widzą…
bo najzwyklej w świecie po prostu nie chcą dostrzec, że ten zawodnik znacznie się poprawił(zwłaszcza w odbiorze) oraz, że ma zadania defenswyne, a Mascherano i Gerrard są odpowiedzialni za rozegranie, ale nie On chyba musi być Zico albo innym Socratesem, żeby w końcu dali mu spokój
Tutaj chodzi o to ze Owen to scouser, anglik,chłopak z tąd który zna zasady i jest wychowankiem LFC będącego największym wrogiem United-i zachował się jak szmata.Wogóle trzeba byc niezłym lolem aby w tym kontekście dawać tutaj jako przykład na cokolwiek C.Ronaldo-portugalczyka z południa europy który zajebiście czuł sie w United i osiagna sukcesy,pieknie sie rozwiną także dzieki Fergusonowi nazywając go swoim ojcem,ale zawsze marzył aby wrócić do siebie na południe do Realu(klubu o którym marzył)-on nieb był z tąd i do tego odszedł do klubu z innej ligi wogóle(ciagle jednak chwali Unitedi Fregusona )-a gadac mógł cokolwiek skoro nie wiedział czy uda mu sie odejść
Owen strzelał dla Liverpoolu którego kochałem, ale strzeli dla tego którego nienawidzę. Ten pierwszy istniał do finału 2005, ten drugi będzie trwał do póki Benitez będzie trenerem.
Pozdrawiam
PiotroV~ i TY jesteś niby fanem Liverpoolu?
pfff