Kto przejmie ciężar gry w Manchesterze United?

Roy Keane
Nadszedł nowy sezon, a wraz z nim nowe pytania. Po kilku spotkaniach ligowych, okazało się, że początek sezonu „Czerwone Diabły” zagrały lepiej, niż w poprzednich latach. Sir Alex Ferguson stosuje rotację w składzie próbując nowych wariantów, co niekoniecznie dobrze wpłynie na zgranie zespołu. Piłkarze jakoś sobie radzą, a gra nie jest najgorsza, ale czy kogoś nam nie brakuje? Czy ktoś ma zamiar przejąć „pałeczkę”? Na dobrą sprawę Sir Alex Ferguson nie kupił w obecnym okienku transferowym żadnego piłkarza światowej klasy. Klub zawsze promował znakomitych graczy, ale czy w obecnej sytuacji nie przydałby się bardziej znaczący transfer? Boss na pewno wie, co robi i nigdy nas nie zawiódł swoimi decyzjami, ale jaki plan na obecny sezon ma ten niesamowity człowiek?

» Podyskutuj na forum: Kadra

Po odejściu Cristiano Ronaldo i Carlosa Teveza wielu kibiców Manchesteru United zastanawia się czy klub coś osiągnie w tym sezonie. Sir Alex Ferguson zawsze mówił, że ma silny skład i długą ławkę rezerwowych, ale czy to wystarczy? Wszyscy wiemy jak wielką robotę wykonywał Ronaldo i jak waleczny był Tevez. Niestety tych dwóch znakomitych piłkarzy opuściło Old Trafford pozostawiając po sobie wspomnienia lepsze lub gorsze. Boss stwierdził, że tak wielką stratę załata: Michaelem Owenem, Antonio Valencią i Gabrielem Obertanem. Cały czas jednak nasuwają się pytania: czy to już wszystko?, czy nie będzie więcej transferów?, jak będzie wyglądała sytuacja klubu w nowym sezonie?

„Czerwone Diabły” zawsze miały w swoim składzie kogoś wyjątkowego, kogoś, kto się wyróżniał. Jednym z takich ludzi był Roy Keane. Keano był znakomitym piłkarzem, ale jego najważniejszą cechą była umiejętność zmotywowania kolegów do lepszej gry, co zawsze skutkowało. Jak pisał Beckham w swojej biografii:

Niemal na początku zaryzykowałem długie podanie, które nie wyszło – a Roy Keane zwymyślał mnie za to; prawdę mówiąc sponiewierał mnie całkowicie… Dla Roya nie ma znaczenia, czy grasz w United już dziesięć lat, czy dopiero dziesiąty mecz; jeśli uzna za stosowne, zwymyśla cię. Wszystko z powodu chęci zwycięstwa. Tego wieczoru na Edwoord Park po raz pierwszy mi się od niego oberwało. Podziałało. Zawsze działa…

Roy był bardzo impulsywnym zawodnikiem z wielką wolą zwycięstwa. Jego reprymendy zawsze działały i mobilizowały kolegów do lepszej gry. Kolejnym wyjątkowym zawodnikiem był David Beckham, który jednym zagraniem mógł rozstrzygnąć losy meczu. Becks zagrywał piłki z zegarmistrzowską precyzją a wykonany rzut wolny przeważnie kończył się bramką.

Po rozpoczęciu kariery zawodowego piłkarza David w ciągu swojej dziesięcioletniej gry w trykocie „Czerwonych Diabłów” zdobył osiemdziesiąt osiem bramek, w tym trzydzieści z rzutów wolnych. Jego hollywoodzkie podania już dziś przeszły do historii futbolu. Trzeciego piłkarza, którego chcę wymienić każdy bardzo dobrze zna, gdyż jest to sam Cristiano Ronaldo. Indywidualista o bajecznej technice. Jego gra fascynuje kibiców na całym świecie, a on sam jednym rajdem przez całe boisko może rozstrzygnąć wynik meczu.

Cristiano Ronaldo dos Santos Aveiro pozyskany ze Sportingu Lizbona w 2003 roku rozegrał w barwach Manchesteru United 238 spotkań strzelając 92 bramki nie wliczając ostatniego sezonu. W 2007/2008 roku był najskuteczniejszym pomocnikiem na świecie gdyż w 48 spotkaniach strzelił 42 bramki. Niestety ten fenomenalny zawodnik opuścił szeregi „Czerwonych Diabłów” i przeszedł do Realu Madryt.

Czy w Manchesterze United nie brakuje piłkarza, który by przejął ciężar gry na siebie? Kto może spełnić to zadanie przejmując „pałeczkę”? Wayne Rooney, Ryan Giggs, Nani, Antonio Valencia, Michael Owen, a może ktoś jeszcze inny? Sir Alex Ferguson oświadczył jednak, że teraz nie będzie już dokonywał żadnych transferów. Czy kibice mogą liczyć, że obecny skład United zdobędzie wymarzony tytuł Mistrza Anglii, czwarty raz z rzędu? Boss twierdzi, że jest to bardzo prawdopodobne, a zespół jest na tyle silny, że nie potrzebuje już wzmocnień. Nadal jednak pozostaje pytanie, komu zostanie przekazana „pałeczka”?

Potencjalni następcy

Ryan Giggs – sądzę, że mimo swojej znakomitej gry Walijczyk nie powinien być obarczany tak wielkim ciężarem; ma już przecież swoje lata.

Antonio Valencia – nowy zawodnik chcący się pokazać i zaistnieć. Niestety kompletnie nie umie grać lewą nogą; jednak kto wie – może nas jeszcze zaskoczy.

Michael Owen – piłkarz umiejący znaleźć się w dogodnej sytuacji do strzelenia gola, ale chyba nie potrafiłby przejąć takiego ciężaru na siebie szczególnie, że może mieć kłopoty z grą przez pełne 90 minut meczu.

Wayne Rooney – zawodnik, którego wszyscy uwielbiamy i podziwiamy. Wazza w przekonaniu Fergusona może przejąć ten ciężar, gdyż jest bardzo walecznym i skutecznym napastnikiem. Miejmy nadzieję, że w tym sezonie będzie grał jeszcze lepiej niż w poprzednich.

Nani – piłkarz, o którym zawsze mówiono, że może kiedyś zastąpić Ronaldo, a na początku tego sezonu udowodnił, że jest kluczowym zawodnikiem „Czerwonych Diabłów”. Jego obecność na boisku wpływała pozytywnie na obraz gry całego zespołu.

W moim przekonaniu zawodnikiem, który ma odpowiednie umiejętności by przejąć „pałeczkę” po Cristiano Ronaldo, jest właśnie Nani. Młody Portugalczyk mający 23 lata ma niebywałe umiejętności, a także wielką chęć do gry. Jego postawa na boisku powoduje, że gra staje się szybsza i piękniejsza. Nani umie grać zespołowo, ale lubi od czasu do czasu przejąć kontrolę i ruszyć w samotny rajd przez boisko. Portugalczyk jest znakomicie wyszkolony technicznie, a jego gra w ostatnich dniach pokazała, że Sir Alex Ferguson ma w składzie prawdziwy diament, który wystarczy wyszlifować.

Jednak czy ten zawodnik byłby w stanie zastąpić Ronaldo? Piłkarz, który był zawsze przyćmiewany blaskiem diamentu większego od niego, teraz mając możliwość pokazania się, może „przerosnąć mistrza”. Sądzę, że Portugalczyk w końcu zabłyśnie, a swoją grą udowodni, że jest odpowiednim człowiekiem w odpowiednim miejscu. Na kogo jednak postawi w tym sezonie Sir Alex Ferguson, tego nie wiemy. Miejmy nadzieję, że czeka nas miłe zaskoczenie.

Autor: Damian Leciewicz


Oceń ten wpis:
SłabyTaki sobieŚredniDobryBardzo dobry (12 głosów, średnia: 3,75 na 5)
Loading ... Loading ...



Be social
Wykop Gwar Dodaj do zakładek CafeNews



33 komentarzy do “Kto przejmie ciężar gry w Manchesterze United?”

  1. bobsley pisze:

    jak dla mnie Rooney będzie motorem United za to Giggs mentorem !

    A odejścia Teveza nie żałuje bo poza walecznością nie miał dla mnie żadnych atutów. Z Ronaldo to samo przy tej ilości wolnych co wykonywał powinien mieć więcej bramek na koncie a co ważniejsze stałe fragmenty gry w moich oczach nie będą wykonywane tylko przez jednego zawodnika …

    Wolę żeby United zamiast lidera miało bardzo dobrze zgraną ekipę gdzie sukcesy nie zależą od dyspozycji jednego zawodnika

    • radzio pisze:

      Wolę żeby United zamiast lidera miało bardzo dobrze zgraną ekipę gdzie sukcesy nie zależą od dyspozycji jednego zawodnika

      Co nie zmienia faktu, że potrzebny jest nam piłkarz, który weźmie na swoje barki odpowiedzialność i ciężar gry jeśli będzie to konieczne. Potrzeba nam kogoś kto pociągnie zespół do przodu, kto przechyli szalę zwycięstwa.

      Często robił to Ronaldo… ale też zawodził w tej roli…

    • KKK pisze:

      „Z Ronaldo to samo przy tej ilości wolnych co wykonywał powinien mieć więcej bramek na koncie…”

      Chyba Cię troszeczkę poniosło… nawet troszeczkę bardzo…

  2. bobsley pisze:

    prawda taka że jak Ronaldo wychodził mecz to wychodził i ciągnął drużynę ale częściej pamiętam go jako leżącego na ziemi płaczka bezradnie rozkładającego ręce lub ze wzrokiem wbitym w niebo po kolejnym wykonanym wolnym który trafił w mur lub w „kosmos”

    Zdaje mi się że żaden nowy nabytek nie załatwił by sprawy lidera w United bo to drużyna tak na prawdę złożona z ludzi o dobrych predyspozycjach ale pod wodzą Szkota osiągająca niewiarygodne sukcesy bez wielkich nazwisk i to jest piękne a w moich oczach takimi osobami do ciągnięcia gry są Rooney i Evra – może zaskoczę ale bardziej ze wskazaniem na Francuza który ma mniej porywczy charakter …

  3. Adam pisze:

    Fajny tekst, ale czemu brakuje tutaj Berbatova. Rozumiem, że niektórzy nie lubią go za lenistwo i ślamazarne poruszanie się po boisku, ale skoro wrzuca się do tego wora Owena, to brak Berbatova wydaje się conajmniej dziwny. Jego wyszkolenie, przegląd pola, genialne podania i niekonwencjonalne zagrania na pewno świadczą o tym, że mógłby wziąć ciężar gry na siebie. Chociaż ja nie widzę żadnego kandydata do tej roli poza Rooneyem :) Nani jest świetnym zawodnikiem, ale sprawienie aby uczeń „przerósł mistrza” (C.Ronaldo) według mnie jest przynajmniej narazie niemożliwe. Brak mu pewności siebie jaką miał Ronaldo, ale jak zdobędzie potrzebne doświadczenie i wykorzysta w 100% swój potencjał, to długo szukać lidera nie będziemy musieli.

  4. bobsley pisze:

    KKK

    a nie?? Większość wolny to mur lub kosmos. Nie liczne trafiał w światło bramki aby ktoś mógł je dobić a te które bezpośrednio zamienił na bramki owszem bardzo ważne ale to mały % przy ogóle wykonywanych przez niego rzutów wolnych ;)

    sorry ale takie jest moje zdanie

  5. zbigniew19 pisze:

    bobsley
    Rzuty wolne mają to do siebie, że na gole zamieniany jest ich mały procent:) Jedni robią to lepiej inni gorzej, ale dużej skuteczności nie ma nikt.

    Co do lidera, mogę udzielić tylko jednej odpowiedzi. Wazza, koniec kropka. To on ma największe zadatki na odmienianie losów meczów. Z czasem może dołączą do niego Nani czy Fletcher. Berbatov takim liderem raczej nie będzie, bo on zazwyczaj nie bierze spraw w swoje ręce. Poza tym, to nie ten charakterek.

  6. bobsley pisze:

    zbigniew19 — zgadza się ale czy jak był Ronaldo to on miał wyłączność na ich wykonywanie?? To mnie bardzo drażniło

    Czy włączy się Fletcher do zmienia losów meczu … wątpię już prędzej postawił bym na Naniego i jakiś strzał z dystansu czy Berbatowa z jakimś niekonwencjonalnym zagraniem które otworzy dostęp do bramki

    Fletchera bardzo lubię i szanuję zwłaszcza za skromność, pracowitość i konsekwentność na boisku … nie gra efektownie ale za bardzo efektywnie

  7. zbigniew19 pisze:

    Zdarzały się wyjątkowe sytuacje, gdy strzelał Hargo, ale ja do Ronaldo zastrzeżeń nie mam. Pomijając bramki z wolnych i strzały w mur, on ma takie kopyto, że wystarczyło gdy trafia w bramkę i już bramkarz miał spore kłopoty.
    Fletcher powoli staje się najważniejszym ogniwem środka pola. Gra pewnie, zawsze można na niego liczyć. W sytuacjach strzeleckich też lubi się znaleźć. Gdy już wyreguluje lepiej celownik, to będzie z niego z niego skarb.
    Na Naniego też po cichutku liczę, bo wyraźnie odżył po odejściu CR7.
    Berbatov to nadal wielka niewiadoma.
    Chciałeś chyba napisać: nie gra efektownie ale za to bardzo efektywnie:)

  8. Silvan pisze:

    Myślę że trochę tu mylimy pojęcia takie jak „Lider” czy „Motor napędowy drużyny”… Moim zdaniem ktoś taki powinien grać w środku pomocy (a nie całkiem z przodu) i ze środka pola dyrygować akcjami ofensywnymi rozdzielając podania, ale także ustawiać zawodników wracających do obrony, ktoś mający bardzo silny charakter i umiejętność poderwania innych do większego wysiłku, urodzony przywódce. Książkowym przykładem był w United Keano… Według niektórych Wayne aspiruje do miana Lidera, często się wraca i nawet stara się rozgrywać, ale to nie jest jego rola !. Rooney może być naszym snajperem i egzekutorem, jego gra może nawet czasem porwać innych do walki, ale grając jako napastnik w moim odczuciu nie spełni roli lidera drużyny, a przynajmniej nie w 100%, nie tak jak Roy Keane… Patrząc z perspektywy podanego przeze mnie przykładu łączenie przez niektórych słów : „Ronaldo” i „ciągnięcie gry” w przypadku CR wywołuje u mnie co najwyżej wybuch śmiechu. Wybaczcie, ale on nigdy nie był Liderem United, a jedynie najlepszym strzelcem. Dla niektórych to jednak jedno i to samo… Zrozumcie że ciągnięcie gry nie równa się zdobywaniu bramek ! a może być jedynie tego częścią, która to część udawała się Ronaldo niemal perfekcyjnie. Jak dla mnie w United nie ma w tej chwili takiego generała który mógłby ze środka układać naszą grę i porywać drużynę do walki… Jedynie Giggsy stara się wypełnić tą wyrwę, ale pomijając fakt że z powodu wieku nie może zagrać w każdym meczu, to czegoś w jego charakterze brakuje aby stać się naszym liderem… Ciągle mam nadzieję że kogoś takiego sobie wychowamy jeszcze za czasów Sir Alexa.

    • Neon pisze:

      Czyżby zawiść ? Żal,że Portugalczyka już z nami nie ma ? A może po prostu nie oglądasz meczów ? Przecież w każdym spotkaniu było widać,że nasz zawodnik po otrzymaniu piłki od razu szukał wzrokiem Cristiano… Ewidentnie to on był motorem napędowym. Grał wszędzie, tam gdzie chciał. Lewe,prawe skrzydło, środek, napad… On zawsze chciał być przy piłce. Zobacz sobie bramki z ostatnich dwóch sezonów, w prawie każdej akcji Ronaldo odgrywał kluczową rolę… Trzeba być ślepym, żeby tego nie zauważyć. Ronaldo jako skrzydłowy – to mit. On gra wszędzie.

      Właśnie w tym upatruję naszą szansę – gra nie będzie zależała od dyspozycji jednego gościa.

      • Silvan pisze:

        Kłania się czytanie ze zrozumieniem. Radzę najpierw przeczytać ponownie, a potem się zastanowić nad komentarzem, a dopiero później komentować. Ronaldo nie dorasta do pięt Rooneyowi czy Keano nawet Rio jeśli chodzi o umiejętności przywódcze i siłę charakteru.

  9. Iv pisze:

    Dla mnie zdecydowanie, na lidera wyrasta Wayne Rooney. Ale ciągle jeszcze brakuje mu doświadczenia, innymi słowy jest jeszcze ciągle za młody na tę rolę.
    Jednak moim zdaniem, jak go ominą kontuzje, to może dołączyć do grona najsławniejszych „przywódców” drużyny Manchesteru. Ma ku temu wszystkie predyspozycje: umiejętności, charakter, poczucie odpowiedzialności za losy swojej drużny, jest urodzonym wojownikiem i zwycięzcą (nie toleruje porażek).

    Tylko jeszcze trochę młodawy jest:)

  10. Iv pisze:

    I znowu sorka za podwójny komentarz, ale chciałabym coś dodać do tego co napisałam wyżej. Ja odnoszę wrażenie, że niektórzy Kibice mylą pojecie LIDERA drużyny z pojęciem świetnego piłkarza, który np. strzela piękne wolne lub najwięcej bramek.

    Wiadomo, że aby grać w MU trzeba być piłkarzem co najmniej dobrym, ale LIDER to ma być szef drużyny, same umiejętności piłkarskie to za mało, żeby zostać liderem w Manchesterze United.

    Nasz przyszły kapitan musi mieć zdolności przywódcze i tzw. charyzmę. Ale tego się nie da wyszkolić żadnym treningiem. Po prostu ktoś się już musi z tym urodzić.

  11. miedziu pisze:

    Według mnie zawodnikiem, który umie zmotywować kolegów z zespołu, zwymyślać kogoś za złą grę jest Rio Ferdinand. Gdy był kapitanem w sezonie 2007/2008 radził sobie znakomicie. Był idealnym obrońcą razem z Vidicem i doskonałym kapitanem. Moim zdaniem do rządzenia na boisku nie potrzeba zawodnika super wyszkolonego technicznie tylko kogoś kto nie boi się potocznie „przysrać” innym. A taki jest właśnie Rio Ferdinand. Nani jest za młody. Może być mu głupio pouczać starszych kolegów na boisku. Na Rooney’a przyjdzie czas, gdy trochę opadnie w nim młodzieńczy zapał i przestanie być konfliktowy. Giggs w sumie mógłby być ale według mnie on się już powoli wypala, lecz nie jako zawodnik. Brakuje mu charyzmy mimo że jest legendą. Valencia ledwo przyszedł na Old Trafford tak samo jak Owen. Ferdinand to według mnie kapitan idealny.

    • desdinova pisze:

      Rooney zostanie kapitanem w dniu gdy Rio Ferdinand odejdzie na emeryture. Rooney jest poza naszymi obroncami jedynym piłkarzem prezentującym odpowiedni zestaw cech charakteru, a do tego jest naprawde wielkim talentem i będzie podstawowym zawodnikiem Albionu przez najblizsze 7-9 lat. A że jest porywczy? Powiedz mi w jakim wieku Roy wyzbyl się porywczości i temperamentu? ;) Na drugim miejscu (a moze i pierwszym, bo w koncu jest wychowankiem) stawiam Fletcha , choc jego zbyt spokojne usposobienie moze nie wystarczyc do naprostowania kolegow z druzyny.

      Nani to szczyl ktory ledwie umie pare slow po angielsku sklecic , podobnie pozostali ktorzy albo nie maja charakteru albo klasy by prowadzic druzyne.

      Zreszta , mysle ze w tej dyskusji mylimy dwa pojecia – gwiazdy zespolu i kapitana.

  12. Hubercik pisze:

    Tak btw. najwyzsza skutecznosc z wolnych to około 30 procent, Beckham na 88 goli ponad 30 z rzutów wolnych to właśnie jeden z lepszych wyników. Troche ją popsuł w Realu czy w Galaxy ale jego wynik pewnie nadal bedzie dlugo nie do pobicia. 30 procent ma też Alex Del Piero z Juve, a najlepiej wykonany wolny to wolny w światło bramki tak aby dać bramkarzowi szanse na pomyłkę.

    Nową gwiazdą po United, Nani może się stać. Cały czas wierzę iż Berbatov zacznie grać o wiele lepiej, co do kapitana to faktycznie Rio chyba najbardziej się nadaje póki co, w dalszej kolejności chyba jednak Rooney.

  13. Iv pisze:

    hmmm, ale zdjęcie Roya świetne, aż zaczynam tęsknić do czasów, kiedy po jednej awanturze z w Vieirą przed meczem o obrażanie naszego Garego, MU potrafiło z Arsenalem wyjść 0-2 na 4-2 :)

    I taki powinien być kapitan MU !

  14. dandey pisze:

    Ferdinand na pewno jest świetnym zawodnikiem. Umie zmotywować kolegów i dodatkowo tworzy z Vidiciem najlepszą parę obrońców na świecie. Jednak uważam że Nani może się jeszcze bardzo rozwinąć i nas miło zaskoczyć. Po cichu liczę też na wspaniały powrót Owena Hargreavesa. Wiemy że jest to kontuzjogenny zawodnik ale może nas zaskoczy. Jego gra zawsze powoduje że się uśmiecham. Bardzo go lubię i mam nadzieję że tym razem nie złapie żadnej nowej kontuzji i będzie grał jak za najlepszych czasów.

  15. Becks pisze:

    Ronaldo był zawodnikiem,który w meczach gdize nie szło United,potrafił wykorzystać najmniejszy błąd i strzelić bramke na wagę 3 pkt.Teraz sądzę że Rooney powinien taką rolę mieć.Jest porywczy,są w tym plusy i minusy,jednak jego porywczość może tylko zachęcić do jeszcze lepszej gry United jak to Keano robił:) Dosyć podobne charaktery:) Jeśli Ferguson potrafił łatać dziury po takich zawodnikach jak:Cantona,Beckham,Keano,Ruud i wielu innych znakomitych piłkarzy to sądzę że teraz znów to zrobi:)

    GLORY GLORY MAN UNITED!!

  16. Iv pisze:

    sebos_krk – no zgadza się, ale wtedy chłopcy zaszaleli :) A wcześniej słynna awantura przedmeczowa Roya i Vieir’y. A takie mecze się pamięta :) No może nie dokładnie rozkład czasowy strzelonych bramek ;), ale ich przebieg. To był szalony mecz !

  17. Hubercik pisze:

    Ten mecz o ktorym mowicie to wtedy gdy bramke na 4-2 strzeił o’shea lobujac Lehmana lewą nogą? Śliczna bramka btw ;]

    Hargo – dokladnie mam to samo uwielbiam jak on gra ;]
    sadze ze z Fletcherem dobrze by sie uzupelniali bo Fletcher swietnie by czyscil a Hargo co jak co ale do ofensywy lubi wskoczyc i moze nie ma dobrych filtrujacych podan ale swoja agresywnoscia i parciem do przodu pomaga napastnikom. I te jego wolne…

    No i tak jak koledzy pisali
    Nani moze byc gwiazda ale na lidera raczej nie wyrosnie ;p

  18. Tom pisze:

    Keano to był prawdziwy twardziel. On nie tylko opieprzył Cię na boisku, w czasie przerwy, On zwymyślał Cię po meczu, a jeśli nie zgodziłeś się z Nim, wtedy miałeś pięści przed oczyma.
    Z całym szacunkiem dla Giggsa czy Rio, ale to ciepłe kluchy. W trakcie meczu ok, ale po meczu zakładają ipoda i idą do domu. Przegraliśmy? Trudno, następny mecz wygramy.

    Giggs – brak charyzmy,
    Rio – a kto zapomniał o badaniu antydopingowym? kto wykłócał się o 120tys. tygodniówki? kto po meczu zakłada ipoda i ma gdzieś czy „młodzi” zagrali dobrze?
    Roo – mógłby być kapitanem dla Machedy, Welbecka, ale nie dla „starszych”, pamiętajcie że hierarchia w drużynie musi być zachowana.

    • A.D. pisze:

      Roo – mógłby być kapitanem dla Machedy, Welbecka, ale nie dla “starszych”, pamiętajcie że hierarchia w drużynie musi być zachowana.

      Nikt nie mówi, że teraz, w tej chwili ma być kapitanem 24-latek, ale za np 2-3 lata to będzie raczej jedyny słuszny wybór, jeśli sprawy potoczą się po naszej myśli.
      A idąc Twoim tokiem rozumowania Ryan nie może mieć opaski kapitańskiej, bo Edwin jest starszy..

      • Tom pisze:

        Mój tok rozumowania zakłada nie tylko wiek zawodnika ale ile lat gra dla United.
        Proste.

      • A.D. pisze:

        Ja tam wolę młodego kapitana, wyraźnie oddanego United, który wydaje się „mieć to coś”, niż ciepłe kluchy grające dla nas od niepamiętnych czasów. Nie twierdzę, że Rooney jest jedyną opcją i być może nigdy mu nie będzie dane nosić opaski na swojej ręce, ale patrząc na dzień dzisiejszy to wydaje się być jedyną słuszną opcją, za lat kilka.

  19. Iv pisze:

    Tom – zgadzam się co do opinii o Roy, on nawet teraz, jak mówią o nim jego piłkarze, jest gorszy w szatni od Fergusona. Podobno jemu nie trzeba już wrzeszczeć, on -jak nie zagrają jak należy- „zabija” wzrokiem
    hahahahaha

    Ale trzeba tez wziąć pod uwagę, że czasy się trochę zmieniły i dziś piłkarze grający w większych klubach są bardziej delikatni mentalnie. Czasem zbyt się skupiają na swoim wyglądzie, otoczce medialnej (oczywiście nie umniejszając ich umiejętności piłkarskich), a bywa, że są mniej odporni w szatni na np.”suszarki” w typie Fergusona, czy kopnięcia z buta i dostanie w czoło z rykoszetu :)

    Zaraz będą się obrażać, robić publicznie z siebie ofiary, a z trenerów potwory co ich gnębią… Coraz więcej jest takich piłkarzy :(

    Po za tym dziś trwa wśród piłkarzy tzw. wyścig po kasę i sławę. Jeśli to jeszcze idzie w parze z zaangażowaniem w grę swojego zespołu, to można na to przymknąć oko. Ale jeśli kogoś obchodzi tylko ile zarobi za jakiś mecz i czy napiszą o nim w jakiejś Marc’y, albo the Sun, to na dłuższą metę tego nie można ciągnąć :(

    Keano to zawodnik starej, dobrej daty. Może i ma trudny charakter, może nie miał wybitnych umiejętności w stylu np. C. Ronaldo, ale był wspaniałym liderem drużyny.

  20. Tom pisze:

    Kapitan ma sprawiać że pozostali zawodnicy grają lepiej.
    Proste.

  21. Hubercik pisze:

    Ależ Roy miał umiejętnosci wspaniałe. W destrukcji był mistrzem ;] Jego 3 wśligzi w jednej akcji w meczu bodajże z Poolem mam non stop przed oczami, gdy wspominam Roya ;]

  22. Tom pisze:

    Roy był sercem United.
    Najbliższy tego jest Roo ale niestety nie jest tak inteligentny jak Keano. Może z wiekiem, doświadczeniem, to się zmieni. Oby.

  23. Iv pisze:

    Tom – moim zdaniem Roo jest co najmniej równie inteligentny jak Roy, ale nie ma jeszcze jego doświadczenia boiskowego.

Dodaj komentarz

Komentarze zawierające wulgaryzmy, obrażające czytelników lub właściciela bloga zostaną skasowane.
Moderacja komentarzy jest aktywna. Nie wysyłaj swojej wiadomości dwa razy.
Możesz skorzystać z następujących tagów XHTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote> <code> <em> <i> <strike> <strong>

Chcesz mieć swój własny avatar na Redlogu? Przeczytaj FAQ, to tylko kilka minut!

..