Manchester is Red! – wideo z derbowego meczu Manchester United – Manchester City

Manchester is Red! – wideo z derbowego meczu Manchester United – Manchester City
Spotkanie niewątpliwie wyjątkowe. Niewątpliwie nadzwyczajne i nerwowe. Czerwona część Manchesteru oczekiwać będzie na wygraną z odwiecznym wrogiem, City, i utrzymanie pozycji lidera tabeli Premiership. Niebieska – na awans do pierwszej siódemki. Czy United zrobi kolejny krok w drodze po osiemnasty tytuł najlepszej drużyny w Anglii, pokonując dzisiaj „The Citizens” w 152 derbach Manchesteru?

Otwórz interaktywną relację tekstową w okienku pop-up.

Przejdź do relacji video na żywo

Dyskusja na forum: Manchester United vs. Manchester City

Szczególną motywacją dla „Diabłów” będzie zapewne fakt, iż w poprzednim sezonie to City było dwukrotnie górą w derbach Manchesteru. W obecnym zaś po pierwszych, odbywających się w tej niebieskiej części miasta, można było śmiało wykrzyknąć: „Manchester is Red!”. W listopadzie United wygrało 0:1, po strzelonym w 42 minucie golu Wayne’a Rooneya. Przypomnijmy w jakich okolicznościach podopieczni Fergusona kończyli spotkanie – w 68 minucie czerwony kartonik obejrzał pomocnik „Czerwonych Diabłów”, Cristiano Ronaldo. Arbiter spotkania, Howard Webb pokazał Portugalczykowi drugą żółtą kartkę po tym, jak ten dopuścił się zagrania ręką (a w zasadzie rękoma) w polu karnym gospodarzy.

Manchester United znajduje się obecnie w świetnej formie. Po kryzysie o jakim mówiło się w marcu nie ma już śladu. W ubiegłą środę „Diabły” na Emirates Stadium w półfinale Ligi Mistrzów, w pięknym stylu pokonały Arsenal 3:1. Jeżeli do końca sezonu grać będą tak jak w meczu z „Kanonierami” nie muszą się martwić o zdobycie mistrzostwa Anglii i po raz kolejny tytułu najlepszej drużyny w Europie. A o wygraną z City tym bardziej.

Aczkolwiek zawodnicy Marka Hughesa grają w tej chwili przyzwoicie. Wygrali swoje ostanie trzy ligowe mecze (3:1 z Blackburn, 2:1 z Evertonem i 4:2 z WBA). We wcześniejszych dwóch dwukrotnie przegrywali – 1:3 z Fulham i 0:2 z Arsenalem. W spotkaniach tych łącznie sześć goli strzelili dwaj Brazylijczycy, którzy najwyraźniej chcieli zrekompensować się klubowi za swoje ostatnie zachowania. Obrażający się na trenera za sadzanie do na ławce Elano trafiał do siatki trzy razy, a słynący z poza boiskowych ekscesów Robinho dołożył kolejne trzy.

United natomiast w tych pięciu meczach nie zaliczyło żadnej porażki. Były kolejne wygrane z Aston Villą (3:2), Sunderlandem (2:1) , Portsmouth (2:0), Tottenhamem (5:2) i Middlesbrough (2:0), przeplatane triumfami nad Arsenalem w półfinale Champions League (1:0 i 3:1), jednym zwycięstwem i jednym remisem z Porto (2:2 i 1:0). Był także ten nieszczęsny półfinał FA Cup, w którym po rzutach karnych do finału awansował Everton, pozbawiając „Diabły” pięciokrotnej korony.

Mówi się, że sir Alex Ferguson dysponuje obecnie składem lepszym niż kiedykolwiek. Na nieszczęście City Szkot będzie mógł wystawić dzisiaj swój optymalny skład. Nie będzie mógł jedynie skorzystać z leczącego operowane kolano Owena Hargreavesa i Wesa Browna. O powrocie tego drugiego sporo się ostatnim czasem mówiło, jednakże podano ostatnio oficjalny komunikat, iż Wesley nie zagra do końca sezonu. Odnowiła mu się bowiem kontuzja kostki.

Do kadry powraca natomiast Gary Neville, ale jego występ w derbach jest raczej wątpliwy. Ferguson postawi zapewne na miejscu Anglika Johna O’Shea lub młodziutkiego Rafaela da Silvę. Środek obrony zajmą naturalnie Nemanja Vidić i Rio Ferdinand, a defensywę dopełni Patrice Evra. Wielką zagadką jest jednak reszta podstawowej jedenastki. Tevez czy Berbatow? Fletcher czy Carrick? Anderson czy Scholes? Możliwa jest opcja, iż trener United po raz kolejny wystawi całą trójkę swoich napastników. Berbatow na szpicy, Carlitos cofnięty, a Rooney wraz z Ronaldo na skrzydłach.

Na kłopot bogactwa nie cierpi natomiast Mark Hughes. Walijczyk nie będzie mógł skorzystać z kontuzjowanych Daniela Sturridgea (udo), Dietmara Hamanna (kolana), Benjaniego (udo) i Craiga Bellamy’ego (kolana). Uraz ma także Shaun Wright-Phillips (kostka). Do gry po kontuzji wraca jednak argentyński obrońca City, Pablo Zabaleta.

W podstawowym składzie City na pewno wystąpi brazylijski snajper, Robinho. Zawodnik ten w ostatnich trzech meczach strzelił trzy bramki. Obecnie zajmuje czwartą pozycję w klasyfikacji strzelców Premiership, tracąc do pierwszego Cristiano Ronaldo trzy trafienia. Zawodnikiem o niewątpliwie ogromnych umiejętnościach z drużyny City jest także Stephen Ireland. Irlandczyk pokonał niedawno Jonny’ego Evansa i Rafaela da Silvę w plebiscycie na Młodego Piłkarza Roku w Anglii.

W Premiership doszło do 23 derbowych pojedynków obu drużyn. W ponad połowie górą było United, które wygrało 13 pojedynków, podczas gdy City 5. Od czasu kiedy „Diabły” prowadzi sir Alex Ferguson odbyły się 33 mecze, z czego United wygrywało 18, a 9 remisowało. Ogółem będą to 152 derby i szansa na 62 triumf „Red Devils”.

Po zwycięstwo! Po zwycięstwo, drużyno Fergusona!

Składy obu zespołów

Manchester United:
Van der Sar – Rafael, Evans, Vidić, Evra – Ronaldo, Fletcher, Giggs, Park – Tevez, Berbatow.
Ławka rezerwowych: Kuszczak, Neville, O’Shea, Carrick, Nani, Scholes, Rooney.

Manchester City:
Given, Richards, Onuoha, Dunne, Bridge, Elano, Ireland, De Jong, Kompany, Robinho, Bojinov, Caicedo, Garrido, Fernandes, Evans, Etuhu, Clayton, McGivern, Berti, Hart, Petrov, Zabaleta.

Sędzia:
Chris Foy (Merseyside)


Interaktywna relacja tekstowa

Otwórz interaktywną relację tekstową w okienku pop-up.


Filmiki video z najciekawszymi akcjami spotkania

1:0 Ronaldo

2:0 Tevez


Zapraszamy do dyskusji na temat meczu!


Oceń ten wpis:
SłabyTaki sobieŚredniDobryBardzo dobry (3 głosów, średnia: 4,67 na 5)
Loading ... Loading ...



Be social
Wykop Gwar Dodaj do zakładek CafeNews



36 komentarzy do “Manchester is Red! – wideo z derbowego meczu Manchester United – Manchester City”

  1. Wiktor Marczyk pisze:

    Niezwykle ważne spotkanie. Zresztą, teraz nie ma już mało ważnych. Ale jeśli dzisiaj United wygrają, a potem powtórzą to w środę, to będziemy mieli już obie ręce na trofeum i tylko katastrofa nam je zabierze. A najlepsze, że wtedy 16 maja zawodnicy mogliby świętować mistrzostwo na Old Trafford po kolejnym spotkaniu z Kanonierami. Miałoby to przyjemny posmak przeszłości.

    Ale dzisiaj najważniejsze są derby!

  2. Silvan pisze:

    A Barcelona już do końca sezonu gra praktycznie na luzie, Real dostał 3:0 od Valencii :D także mają taką przewagę że spokojnie mogą wystawiać rezerwy, oby United nie musiał gonić trofeum do ostatniej kolejki i podmęczony jechać do Rzymu.

    • fidain pisze:

      Jeżeli dzisiaj wygrają to mają zapewnione mistrzostwo (oficjalnie), więc pewnie dziś jeszcze pozwolą sobie na w miarę mocny skład.

      • Silvan pisze:

        3:3 dzisiaj tylko zremisowali i musieli odłożyć koronację :P Do tego czerwona Abidala i kontuzja Iniesty który może nie zagrać w finale :D ale jaja

  3. Szymcio pisze:

    Na murawę Old Trafford, 10 maja,
    Wyjdzie Man United co lękiem napawa.
    Przeciwko niemu staje, rywal zza miedzy,
    City, team kupiony przez ludzi bez piłkarskiej wiedzy.
    Przez Arabów z firmy Abu Dabu
    Co zamiast szkockiej whisky wolą bułę z kebabu.
    Co kupują piłkarzy, w Fifie najlepszych,
    Myśląc że tą paką wszystkich MC rozpieprzy.
    Bardzo jednak żałujemy, że im się to nie udaje,
    Na 8. miejscu bowiem są niebieskie mazgaje.

    Cała Abu Dabia, po prostu w to nie wierzy,
    Robinho miał wymiatać, a marudzi lub leży.
    Strzela gole, owszem, ale ze słabeuszami,
    Co mają budżet taki, jak MC pod butami.
    „Sprowadzimy Ronaldo! I Benzemę! I Kakę!”
    A kupują jedną, drugą, trzecią – przyznajmy – pokrakę.
    Drużyny się nie buduje, tylko kasą i brakiem ogłady,
    Z United nie mają nawet po co zaczynać boiskowej zwady.
    Najlepsza drużyna świata, ostatnio wymiata.
    W Anglii czy Europie – z United nie pogadasz.

    Obrona jak marzenie, każdy o takiej śni,
    Edwin Van der Sar, jak to dumnie brzmi!
    Dalej mamy Johna, co mimo iż jest „Drewniany”,
    Potrafi strzelić Arsenalowi. A co kolejno mamy?
    Ferdinanda z Vidicem – stoperów jak ta lala,
    Widząc ich każdy napastnik, ze strachu się spala.
    Na lewej stronie Evra, szybki jak rakieta,
    Przy nim Theo Walcott nie wie co to podnieta.
    W pomocy stawiam na Fletcha, Andersona i Carricka,
    Ze skillsów tejże trójki, często coś wynika.

    Darren może biegać, przez dzień i noc całą,
    Predator robi cuda, pędząc przy nodze z gałą,
    Michael zaś to geniusz, o wielkiej mądrości,
    Choć gdy zajdzie trzeba, umie rachować kości.
    W ataku na prawej, winien zagrać Cristiano,
    Nazywany przez niektórych „Krystyną kochaną”.
    Co on czasem wyprawia, to się nie mieści w głowie,
    Gdy mknie z piłeczką czuję na plecach mrowie.
    Na środku nieco cofniętego, widzę Berbatowa,
    Chłop to bardzo leniwy, ale wielka jest jego głowa.

    Nie żebym się śmiał, z jego fizjonomii,
    Ale ma w niej wszystkie podstawy piłkarskiej ekonomii.
    Podanie górą, dołem, fałszem czy też z czuba,
    Te crossy, to jego specjalność oraz ogromna chluba.
    Na lewej flance Rooney, człowiek niesamowity,
    Zachowuje się jak góral, co łyknął okowity.
    Niezniszczalny, niezwykły, bardzo waleczny,
    W przeciwieństwie do innych – nigdy nie jest stateczny.
    Zawsze gotów do wyzwań, zawsze agresywny,
    Ponoć już od małego, był taki wyrywny.
    Co tu zatem gadać, mamy silną drużynę,

    Ale jutro trzeba się wspiąć na wyżynę.
    Bo City nie odpuści, bo City chce nas upokorzyć,
    Jak rok temu, gdyśmy musieli się przed nimi ukorzyć.
    0:1 na wyjeździe, 1:2 u siebie,
    Bobby Charlton zapłakany, United na glebie…
    W tym sezonie jest inaczej, już raz wygraliśmy,
    Bo golu R10, City zmiażdżyliśmy.
    Powinno być przynajmniej kilka do zera,
    Niestety się nie udało, aż wściekłość we mnie wzbiera.
    Jutro jednak musimy pokazać co potrafimy,

    Że wszystkich pobijemy, że się nie boimy!
    Że nam się należy mistrzostwo kraju,
    Bo porażki z LFC były marami na chaju…
    Wielkie derby! Wielkie wydarzenie!
    Dwa Manchestery na jednej arenie!
    Czy będzie antyfutbol, czy będą czary-mary?
    Wiem jedno: Serca zemsty wołają, a zemsta ofiary.

    :P

  4. hadaszyszek pisze:

    Eeee… Ty to sam ułożyłeś? A jak tak, to ile lat Ci na to ‘pohuonuesi” ^^.

    Trzeba wygrać i tyle. Co tu więcej mówić? :D

  5. hadaszyszek pisze:

    Ekhm.. pytanie, które zapewne wszystkich trapi. To są w końcu 151. derby Manchesteru, czy 152. derby Manchesteru? Mi się wydaje, że 152, ale mogę się mylić. Wiem, że wtedy na OT co przegraliśmy w poprzednim sezonie z ‘historycznymi koszulkami’ była rocznica śmierci w Monachium, ale nie dam sobie głowy uciąć, czy to był pojedynek 150, czy 149 ^^.

  6. Carlita pisze:

    Szymcio chyba cierpisz na bezsenność bo nie wierze że w dzień masz czas żeby pisać takie rymy :) A co do meczu – w poprzednim sezonie City nam dało ostro w kość w tym pora się im odwdzięczyć z nawiązką

  7. Szymcio pisze:

    Jak jest czas i źdźbło ochoty, to rymy same płyną (zwłaszcza tak do bólu częstochowskie) :D

  8. Szymcio pisze:

    Oficjalny:
    Man Utd: Van der Sar – Rafael, Evans, Vidić, Evra – Ronaldo, Fletcher, Giggs, Park – Tevez, Berbatow.
    Ławka rezerwowych: Kuszczak, Neville, O’Shea, Carrick, Nani, Scholes, Rooney.

    Nie wiem, co odwala Ferguson nie wystawiając ani Carricka, ani Rooneya w tak ważnym meczu? Dlaczego nie gra Ferdinand; znowu jest kontuzjowany, u diabła? ;/ Coś szaro-buro to widzę…

  9. hadaszyszek pisze:

    U czerwonego diabła…
    Zresztą, po tym co ‘odwalił Ferguson’ w meczach Champions League zaskakując każdego ustawieniem, w meczach PL niejednokrotnie, to ja już jestem spokojny. Zwykle na papierze wygląda to tak, jakbyśmy mieli dostać w dupę z 3-0 od rywala, ale potem powracamy do normalnego stylu i taktyki :) . Prawdą jest, że brak Roo w składzie jest dosyć dziwny, ale należał mu się po prostu odpoczynek. :)

    Co do Ferdinanda, to chyba nikt już nie wie co z nim się dzieje. Miejmy nadzieję, że nic mu nie jest.

    UNITED! UNITED! UNITED! UNITED! ]:->

  10. Elk pisze:

    Czy oba streamy nie działają czy tylko u mnie coś jest nie tak dziś? A tak chciałem obejrzeć strzelanie do bramki City ><

  11. Pawlik pisze:

    No to mamy 2:0 do przerwy ;D
    Możecie dodać bramkę Carlosa, bo mi się akurat komp zrestartował…://

    Szkoda tego spojenia, piękny strzał Teveza :)

  12. Silvan pisze:

    Pewnie wszyscy już czytali wypowiedz Teveza o tym że spodziewa się że odejdzie. Myślę że udało mu się coś udowodnić… ta poprzeczka i brameczka, a przy tym ten głód gry i walka do upadłego… Dziwi mnie fakt że Fergie po prostu nie walnie pięścią w stół i nie zażąda kontraktu dla Apacza. Tevez zapowiedział że ma zamiar zostać w premiership, tak więc wcale nie zdziwi mnie jak wyląduje w Livepoolu, Chelsea, Arsenalu albo Man City a potem United będą tego bardzo, ale to bardzo żałować.

    • Tom pisze:

      Ponieważ to nie zależy od Fergiego ani Gilla. Kasę wykładają Glazerowie, a oni tej kasy po prostu nie mają.
      Szkoda, wielka szkoda. Jeśli Apacz wyląduje w L’poolu to nie zdziwię się jak zdobędzie dla nich mistrzostwo.

  13. Silvan pisze:

    Kasa chyba nie jest aż takim problemem w chwili obecnej, tym bardziej że zyski w tym sezonie mogą przebić te z sezonu poprzedniego (tak wiem że klub ma ogromny dług który mimo zysków za bardzo nawet sam się nie spłaca, ale mimo wszystko) Myślę że Fergie i Gill mogliby przeforsować kontrakt Teveza, zresztą ani Macheda, ani Wellbeck, ani Campbell czy też tymbardziej Manucho nie wypełnią dziury po odejściu Apacza i trzeba by było kogoś sprowadzić. Nie ma jednak drugiego Teveza !.

  14. hadaszyszek pisze:

    Mnie najbardziej śmieszy fakt, że piłkarze, którzy wiszą na tzw. ‘włosku’ w klubie, jeszcze w trakcie zamkniętego okna transferowego mówią : „Wszystko jest wporządku, zostanę w United”,a potem, gdy szanse są już minimalne zdejmują klapki z oczu i widzą co się dzieje. Nigdy swej przyszłości nie można być pewien, tym bardziej, jeżeli klub nie chce po prostu tych 30 milionów na niego wyłożyć.

    Sprawa się bardzo skompilkowała. To prawda, ani Fergie, ani Gill większego wpływu na całą sprawę niestety mieć nie mają. Ale po tym, co widzimy, transfery w tym sezonie nam się średnio udały. Ulegamy, za bardzo ulegamy. I za bardzo ulegliśmy Tottenhamowi. 30 mln za tego gracza to jednak sporo za dużo, tak samo zresztą jak i na Teveza. Z tym, że aby przeforsować transfer Bułgara trzeba było sprzedać Silvestre’a, tudzież Sahę i trochę poeksperymentować, jeszcze potargować (co nam nie za bardzo wyszło), teraz wyjścia większego nie mamy. Albo 30 mln, albo koniec Apacza w United. Szkoda, wielka szkoda tego zawodnika. Firma MSI nie ustąpi, więc czegoż możemy się spodziewać?

    Jestem cały czas zdania, że Glazerowie zamiast pomóc klubowi zrobili mu więcej szkód niż korzyści. Podniosłe ceny biletów, olewanie całego klubu i patrzenie na własną dupę, mało kasy (50 mln… ja chcę tylko przypomnieć, co Abram dawał LFS – ponad 200 ^^) na transfery i PRZEDE WSZYSTKIM WIELKIE ZADŁUŻENIE… strasznie to w tej chwili wygląda.

    Prawda, młodzi po nim dziury nie załatają. Nie twierdzę, że jak odejdzie to będzie nam ciężko, a już na pewno, że Argentyńczyk cokolwiek najgroźniejszym rywalom przeforsuje (jeden gracz?), ale tak czy siak będzie to strata.

    Sprawa bardzo skomplikowana jak jeszcze raz powtarzam i ciężka do odkręcenia. Albo teraz, albo nigdy… taka prawda :/ . I chyba nigdy…

    • Silvan pisze:

      Masz wiele racji. Od samego początku twierdziłem że suma za Berbę była zbyt kosmiczna i po tej akcji każdy będzie chciał United wydoić maksymalnie przy okazji transferów. Na przykłady nie trzeba było długo czekać MSI z ceny pewnie nie zejdzie, ale patrząc realnie to kto zapłaci 30 baniek za Teveza ? Chyba tylko Man City… Inna sprawa że kryzys finansowy już trwał w najlepsze kiedy Ferguson uparł się na Berbatova – może to takie gdybanie, ale jeśli Glazierowie sypnęli wtedy kasą to całkiem możliwe jest że zapowiedzieli Fergusonowi że kupią Bułgara, ALE w lecie nie będzie więcej transferów… Nadal jestem cichym optymistą w sprawie Apacza i wierzę że MSI obniży cenę co pozwoli go wykupić. Inaczej trzeba będzie stawiać na młodzież…

  15. dexteross pisze:

    Jest jeszcze jeden pozytyw dnia dzisiejszego, choć nie wypada mówić o tym w kategorii radosnych wiadomości z obozu naszego rywala w finale LM.

    News ze strony fanów Blaugrany:

    „Najgorszą wiadomością dzisiejszego meczu nie jest odłożenie świętowania mistrzowskiego tytułu. W ostatniej akcji meczu Andres Iniesta doznał urazu, który może spowodować, iż nie zagra on w finale Ligi Mistrzów!

    Wstępna diagnoza mówi o kontuzji mięśnia prawego uda. Jeśli zerwanie będzie kilkucentymetrowe, piłkarz najprawdopodobniej nie wystąpi w finale Ligi Mistrzów z Manchesterem United. Dokładne badania przeprowadzone zostaną w poniedziałek.”

    • Wiktor Marczyk pisze:

      Chłopaki boją się grać z United, więc sobie kontuzje załatwiają.

      A odkładając żarty na bok – duża strata Barcelony, Iniesta w tym roku w dobrej formie jest, zwłaszcza w tej drugiej części sezonu. No i jednak brak kolejnego gracza, niezależnie którego, jest pewnym ciosem psychologicznym.

      Ale jeśli w składzie Barcy nie będzie Alvesa, Abidala, Marqueza, Henry’ego i Iniesty (na dzień dzisiejszy jest to największa możliwa liczba zawodników kontuzjowanych w finale), to jej kibice (Ci nowi lub mało rozgarnięci) w przypadku porażki zapewne będą się cały rok bronić tym, że United wygrało tylko dlatego, że właśnie tych graczy nie było. A jakby Messi odpadł przed meczem, to już w ogóle.

  16. olaf pisze:

    do HADASZYSZEK – albo traktujemy sie powaznie albo nie. ustosunkuj sie prosze do tego oto fragmentu swojej wypowiedzi : „Jestem cały czas zdania, że Glazerowie zamiast pomóc klubowi zrobili mu więcej szkód niż korzyści. Podniosłe ceny biletów, olewanie całego klubu i patrzenie na własną dupę…” – rozwin prosze watki o olewaniu calego klubu i patrzeniu na wlasna dupe ,bo mam wrazenie ,ze nie bardzo wiesz o czym piszesz i klepiesz trzy po trzy. operuj faktami,argumentami ,a nie tekstami skrojonymi na gadke przy budce z piwem – rzucisz ogolnik i puff ! wyjasnij mi prosze coz tak drastycznego sie zmienilo od kiedy glazerowie przejeli klub? logiczna koleja rzeczy bylo podniesienie cen biletow – trzeba splacic zadluzenie ,to sie nie podoba ,bo kto lubi placic wiecej niz placil?nikt. olewanie klubu ? glazerowie nie ingerujac w to co sie dzieje w sektorze czysto zawodniczym robia DOBRA robote ,abramowicz sam dobieral zawodnikow do zakupu oraz wchodzi w droga jose (dlatego odszedl) ,a z tego co ja obserwuje to kiedy trzeba bylo kogos kupic ,sir alex dostawal fundusze.

    • Kris1908 pisze:

      logiczna koleja rzeczy bylo podniesienie cen biletow – trzeba splacic zadluzenie

      O ile się nie mylę, przed Glazerami, jeśli było jakiekolwiek zadłużenie, to nie tak ogromne.

      a z tego co ja obserwuje to kiedy trzeba bylo kogos kupic ,sir alex dostawal fundusze.

      Vide: obecna sytuacja z Apaczem.

      olewanie klubu?

      Porównaj sobie ich i Abramowicza (którego rzecz jasna nie bardzo bym chciał w MU). Nie wiem, czy to ja ich nie widzę, czy realizatorzy na Old Trafford pracują inaczej, ale ilość meczów, na których są Glazerowie, a Wielki Romek jest zapewne diametralnie różna :)

      • Silvan pisze:

        Problem jest jeszcze w tym że po przejęciu United Glazerowie obarczyli klub długiem równym cenie owej inwestycji. Niby jest to normalne w świecie biznesu, ale trzeba zauważyć że wobec ostatnich danych pomimo iż ostatni sezon United zamknęli rekordowym zyskiem (premie za wygranie premiership i ligi mistrzów) to jednak zadłużenie zamiast znacznie zmaleć jednak nieznacznie wzrosło… a nie można zakładać że będziemy wygrywać wszystko co roku, więc w końcu te zyski zmaleją i logiczne jest to co się stanie z zadłużeniem… Taka sytuacja jest wysoce niepokojąca, i właściciele klubu coś źle to przekalkulowali.

  17. Silvan pisze:

    Ja osobiście wolałbym aby w Rzymie zagrały ze sobą najsilniejsze 11stki obu klubów dla dobra widowiska nawet jeśli United ma mieć pod górkę. Jeśli poza pauzującymi za kartki Abidalem i Alvesem Barcelonie wypadnie ze składu jeszcze Iniesta i Henry to ich szanse znacznie zmaleją, noi właśnie… znów trzeba będzie słuchać & czytać małoletnich sezonowców Barcy w przypadku zwycięstwa United :P

    • Tom pisze:

      właściciele klubu to zwykłe pijawki które w dupie mają Nas, dla nich liczy się tylko kasa. Doskonale zdawali sobie sprawę że dług będzie bardzo trudno spłacić. Ich jedyną nadzieją jest sprzedanie klubu za 2-3 lata temu kto da więcej. W tym roku klub chciało kupić konsorcjum z Chin za miliard funtów. glazerowie odrzucili ofertę twierdząc że jest za mała(!), pomimo tego że zarobili by na czysto jakieś 300mln. funtów!

      • fidain pisze:

        Widzę, że wszyscy tutaj bardzo dobrze znają się na biznesie :D

  18. Ozon pisze:

    A Krystyna R. dziś znowu strzeliła focha (podczas zmiany). Metroseksualnym płaczkom mówimy NIE!

  19. olaf pisze:

    Kris1908 : wiec chcesz mi powiedziec ,ze o zaangazowaniu sie w dzialalnosc klubu swiadczy ilosc spotkan jakie wlasciciel/ele zobaczyli na zywo ? to raz ,a dwa – to ,ze realizator nie pokazuje ich nie oznacza ,ze ich nie ma.
    sytuacja z tevezem ? gdyby ferguson chcial go kupic to z pewnoscia tak by sie stalo. nigdy (ferguson) nie powiedzial,ze chce go kupic ale niestety nie ma pieniedzy. odnosnie zadluzenia – czy naprawde odczules ,ze klub jest pod kreska ? czy sa masowe wyprzedaze graczy ? masowe obcinanie kontraktow ? nie. czy klub potrzebuje w tym momencie niezwykle wielkiej ilosci gotowki ? nie.
    kibice widza zadluzenie, nie mysla jednak o tym,ze nad splata tego dlugu pracuja masy ludzi – (marketingowcy,ludzie ukladajacy plan splaty,etc) ekspertow i specjalistow. ja na razie nie widze,zeby z finansami bylo tak tragicznie aby trzeba bylo podjac wyzej wymienione kroki.

    • Tom pisze:

      Mało się znasz na ekonomi więc nie pisz głupot. J….i Glazerowie zaciągnęli dług pod wartość klubu. Jeśli nie spłacą długu (a jest to bardzo prawdopodobne) to klub zostanie przejęty przez instytucje które nie będą się cackać tylko będą sprzedawać temu kto da więcej.
      Ferguson kupił by Teveza, ale uparł się latem na Berbatowa. A 20-30mln może kosztować zawodnik który gra w 11. Nie rezerwowy. Więc cieszmy się ostatnimi występami Apacza w United.

    • Kris1908 pisze:

      Pierwszy i najmocniejszy argument: wyjaśnij, dlaczego jest w porządku to, iż przed Glazerami nie było długów, a obecnie są ogromne?

      Poza tym, ta dyskusja przypomina mi historię pewnego biednego 100-letniego podkarpackiego klubu przejętego przez „wybawcę” – lokalnego bogatego biznesmena, który został prezesem, a jego firma miała sponsorować drużynę. Okazało się, że te prezes zapożyczał się we własnym przedsiębiorstwie (chodzi o kwoty rzędu setek tysięcy złotych) a klubowi grozi upadłość przez celowe działanie wyżej wymienionej osoby, która obecnie ząda zwrotu kasy, jeśli nie w gotówce, to w terenach klubowych.
      Długo by pisać, ale nie o to chodzi. Po prostu mi się przypomniało, gdy pomyślałem o bogaczach „zaangażowanych” w klub.

  20. hadaszyszek pisze:

    olfa —> Ekonomisto ty mój! Powinieneś zostać zatrudniony na Old Trafford.

    Zacznijmy od tego, że przed Glazerami długów nie było W OGÓLE (jeżeli już to parę milionów). To przez nich jesteśmy pod kreską (tak, ja to odczułem). Oczywiście nie chciałbym, by taki Romek się wtrącał do Fergusona, jego sytuacji transferowej, tego kogo ma kupić itd. , ale prawdą jest to, że JAK NA NAJLEPSZY KLUB NA ŚWIECIE dają cholernie mało gotówki. Tak, mają nas głęboko w dupie. Osobiście Glazerów ‘znalazłem’ przez realizatora na meczach z Liverpoolem i Chelsea… być może Arsenalu, ale już chyba nigdy na Man City. Co to za inwestor, który tylko patrzy na własną kabzę? Być może się realizator na coś uparł, ale pokazywał by go chyba przez jakieś ułamki sekund? ^^

    Nie oszukujmy się – braca G. długu raczej nie spłacą. Wtedy, jak już wyżej kolega wspomniał, klub przejmą różnorakie instytucje finanoswe po kolei sprzedając Ronaldo, Rooneya, Berbatova, Ferdinanda, Evrę – praktycznie każdych co droższych zawodników by zredukować zadłużenie klubu. A i tak to będzie za mało. Oczywiście, jacyś szejkowie, kibice United się znajdą, być może uchronią klub od takiej dramatycznej sytuacji, ale to już nie będą Amerykanie.

    Co do sprawy Teveza to już się wyżej wypowiedziałem.

    PS. Sory, za jakąś składnię zdań, ale obudziłem się mając cholernie dużą gorączkę. Jeżeli coś przekręciłem, to przepraszam. Jednocześnie wiem co piszę i myślę, że co poniektórzy mądrzejsi sens z wypowiedzi wyciągną…

  21. Benia pisze:

    Po przeczytaniu wypowiedzi o Glazerach, i długach cała radość ze zwycięstwa z City gdzieś się ulotniła…

    Nie wesołe są też wieści o Tevezie…ja osobiście uwielbiam jego styl gry, głód zwycięstwa, żelazne płuca;)… Carlos w mojej opinii jest fantastycznym piłkarzem, a MU jest fantastycznym klubem, wniosek z tego jeden- TEVEZ MUST STAY!!!

Dodaj komentarz

Komentarze zawierające wulgaryzmy, obrażające czytelników lub właściciela bloga zostaną skasowane.
Moderacja komentarzy jest aktywna. Nie wysyłaj swojej wiadomości dwa razy.
Możesz skorzystać z następujących tagów XHTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote> <code> <em> <i> <strike> <strong>

Chcesz mieć swój własny avatar na Redlogu? Przeczytaj FAQ, to tylko kilka minut!

..