Przyjdzie kryska na Matyska – rzecz o Kuszczaku

Bramkarze Manchesteru United siedzą naprzeciwko drzwi. Są dwa miejsca. Jeszcze w lipcu 2007 roku przewodnik oprowadzający po stadionie zapewniał: Edwin i Tomasz siedzą obok siebie w skupieniu. Gdy reszta drużyny stroi sobie żarty, oni koncentrują się. Jak jest teraz?
O hierarchii bramkarzy w Manchesterze można pisać książki. Ale nawet opasłe tomiska poświęcone frapującemu problemowi Tomasza Kuszczaka i jego miejsca w drużynie nic by nie dały. Przeniknąć umysłu Alexa Fergusona nie sposób.
O ile, kto jest numerem jeden wiemy, to pozycje druga i trzecia stanowią niezrozumiałą tajemnicę. Przez moment próbowałem sobie wyobrazić rozmowę pomiędzy Tomaszem Kuszczakiem i Benem Fosterem.
- Nieźle pojechałem z Tottenhamem, co? Karny obroniony i dzięki mnie mamy kolejne trofeum – zagaja w moich myślach Anglik.
- No spoko, ale gadałem z bossem i powiedział, że jestem mu potrzebny, więc się nie jaraj za bardzo synku – odparłby pewnym tonem nie-wiadomo-czemu-pomijany-przez-beenhakkera bramkarz.
- Hoho, nie woź się, też gadałem z Fergiem. Powiedział mi to samo, zobacz zresztą, kto ostatnio zmienia „pierwszego” – odrzekłby zapewne Foster. Rzecz nie spodobałaby się Kuszczakowi, więc rzekłby: To, że ostatnio zmieniasz Edwina nic nie znaczy młokosie. Co ty wiesz o życiu? Mam na koncie sporo nagród za efektowne interwencje i znacznie większe doświadczenie. Myślisz, że „pierwszy” gra, bo jest fajny? Ma doświadczenie i tyle.
I tak dalej, i tak dalej. Nagle, z boku podszedłby SAF, a ja gubię wątek. Nie wiem, co dalej. Jaki jest klucz? Jakie są intencje? Co decyduję o tym, kto zastępuje van der Saara?
Tego oczywiście nie wiem. Wie to pewnie tylko sam szkocki gaffer. Spójrzmy jednak na kilka suchych faktów. Kuszczak zagrał w barwach ManUtd już blisko 40 razy, podczas gdy jego rywal (Foster, bo van der Sar jest poza zasięgiem) ledwo doczłapuje się do marnej dziesiątki. 1:0 dla Kuszczaka. To, że Foster długo był kontuzjowany nie ma znaczenia, a jeśli ma, to na pewno na niekorzyść Anglika. Trenerzy nie lubią kontuzjogennych zawodników.
O Fosterze mówi się w Anglii, że może stanąć w reprezentacyjnej bramce. Żadne osiągnięcie, tam grać mogą nawet ciamajdy. Jeśli jednak selekcjoner Anglików, Fabio Capello, chciałby wyhodować Synom Albionu golkipera na przyszłość, to odradzałbym Foster. Ani on młody (ledwie rok młodszy od Kuszczaka!), ani mocno wyróżniający. Pewny, ale momentami. Nawiasem: problem angielskich bramkarzy jest szerszy. Przypominają mi się mistrzostwa Europy do lat 19 w Czechach w 2009 roku – Anglicy grali w polu całkiem nieźle, ale w bramce stał David Button, bramkarz rezerw Tottenhamu. Button wykazał się wyjątkową fajtłapowatością i to – w dużej mierze – dzięki niemu Anglia odpadła z mistrzostw już po fazie grupowej. Co ciekawe, trener reprezentacji Anglii U19, Brian Eastick męczony przez dziennikarzy, zapewniał na konferencjach prasowych, że Button to dobry bramkarz. Łgał, czy naprawdę tak myślał? Porzućmy ten wątek. Okazji do pochylenia się nad sytuacją angielskiej bramki na pewno nie zabraknie.
Kuszczak wart jest – według fachowego transfermarkt.de – 3,7 miliona Euro. Nie dużo, nie mało. Jego rywal wyceniany jest na liche 2 bańki. Polak jest też wysoki (191 centymetrów do 188 Anglika) – Ferguson lubi takich bramkarzy. Wysoki jest Edwin van der Sar i wielki był też przecież Peter Schmeichel. Nie trafiają do mnie argumenty, jakoby Foster stał na lepszej pozycji z uwagi na narodowość. Wątpię, by ktoś pokroju Fergiego był skłonny do patrzenia zawodnikom w paszporty. Tym trudnią się raczej Polki wyjeżdżające do Anglii.
Podsumowując, Ferguson w tym sezonie będzie jeszcze rotował pozycją numer 2, ale to się skończy. Latem podejmie decyzję. Kuszczaka zna już dobrze, kontraktów w United nie przedłużają z byle kasztanem. Teraz przyszła pora na test dla Fostera. A w lipcu, najpóźniej sierpniu przyjdzie kryska na Matyska. (Pamięta ktoś jeszcze Adama Matyska?)
PS. Znacie anegdotkę o Kuszczaku i dziennikarzu? Oto ona (źródło: Weszło.com): Lotnisko, reprezentacja Polski wraca ze zgrupowania. Wszyscy odlecieli, tylko nie Tomasz Kuszczak, bo on zamiast do Warszawy, podróżował do Manchesteru. Stoi więc w kolejce, obok dwóch dziennikarzy.
Dziennikarz 1: – Tomek, usiądź sobie, to trochę potrwa.
Kuszczak: – Nie, postoję.
Dziennikarz 2: – Co, już się nasiedziałeś?
Kuszczak: – Coś ty powiedział? Coś ty powiedział?!
Dziennikarz 2: – Nie, nic…
Kuszczak: – Kurwa!
Lubisz ten wpis?
Oceń ten wpis:

(26 głosów, średnia: 4,15 na 5)







Oj, ja bym takim optymistą nie był. Porównując Kuszczaka z Blackburn i Fostera z TH-em, jest jakieś 28:0 dla Fostera. Przecież Foster rozegrał może jeden z najlepszych meczy w swojej karierze. A Kuszczak znowu puścił gola niby-po-błedzie, niby-nie-po-błedzie. Z nim jest tak już od dawna – kapitalny refleks, ale katastrofa jeśli chodzi o podejmowanie decyzji. Pamiętacie puszczonego gola przeciwko Sportingowi jakieś 2 sezony temu?
no nie wiem co myśleć…
z jednej strony Foster swoją wartość pokazał tylko w meczu finałowym z Kogutami (czytając komentarze co do składów to jeden mi utkwił w pamięci „Foster w bramce… hmmm to na zero z tyłu nie mamy szans”)
Natomiast Kuszczak w tym sezonie gra bardzo przeciętnie. Tomka problem leży w jego psychice: on za bardzo chce sie pokazać, i wychodzi tak jak w meczu z Blackburn. Kuszczak po prostu czuje oddech Fostera na swoich plecach.
Jak dla mnie na chwile obecną nastepny mecz który zagra Tomek bedzie najważniejszy, musi sie pokazać z jak najlepszej strony, przyćmić finałowy wystep Fostera bo inaczej to w lecie juz może sie pakować
Kuszczak?…
On ma tylko jedną przewagę nad Fosterem, refleks, w Anglii najważniejsze jest granie na przedpolu gdzie bramkarz musi być wciąż gotów do walki z napastnikami w powietrzu, tutaj polak w ciagu kilku lat nie poczynił widocznych postępów, ba poprzez siedzenie na ławie gra strasznie niepewnie – Mecz z Blackburn złe ocenienie sytuacji,gol na krótki słupek ze Sportingiem, w poprzednich sezonach mozna wymieniać mecz na SB gdzie odwalał babole grając na przedpolu.
I co z tego że Kuszczak ma te 40 meczy? Oczywiście pewne już doswiadczenie w graniu na dużym obiekcie, z kolegami z drużyny, ale czy widzisz gdzieś by Kuszczak się poprawił w jakimś elemencie poprzez jego pobytu na OT? Zagrał kapitalny mecz? Uchronił druyżyne od niechybnej porażki? Miał tylko parady sezonu, i co jemu to dało wielce?
Foster na zapleczy ekstraklasy oraz w pobycie w Watfordzie grał równie dobrze jak Kuszczak, bronił w ważnych meczach play offach, jego mecz z Hiszpanami na Wembley byl solidny.On teraz potrzebuje gry, i ją dostaje, czy coś spieprzył? nie sądze…gra dobrze i solidnie, w poprzednim sezonie z Derby uchronił nas przed porażka z Derby 2 świetnymi interwencjami…
United potrzebuje bramkarza z głową, a nie w gorącej wodzie kąpanego jakim jest Tomasz Kuszczak który poza refleksem niema nic godnego do zaoferowania, 2 bramkarzem jest juz Ben Foster, Ferguson już opowiada ze będzie bramkarzem Anglików, a jak myślisz będzie siedział na ławie w United???;] oj nie, albo będzie 1 bramkarzem, albo odejdzie, Kuszczak za to może byc tylko solidnym zmiennikiem, chyba że cche ratować karierę.
Mike, można sobie przypomniec tę bramkę… bodaj z Aalborgiem. I wszystko jasne. Eksperci cośtamcośtamcośtam pieprzyli, że to niby nie jego błąd etc. Chyba meczu dokładnie nie oglądali. Wyszedł z bramki, czekał… gdy po paru sekundach stwierdził, iż jest na straconej pozycji i podjął złą decyzję się wrócił, ale było już za późno. Jak już coś robi to niech to robi do końca, a rozmyślanie i gubienie się w jedną i w drugą stronę jeszcze bardziej go grzebią.
PS. Teraz wszyscy atakują Kuszczaka… hmm, a ile razy on grał w poprzednim sezonie? To po prostu nie udany sezon Tomka – jeden z niewielu. Który – jeżeli Ferguson nie straci cierpliwości – przeminie za parę miesięcy. Przynajmniej powinien. Co z tego, że Foster zagrał jeden dobry mecz w Carling Cup? A kiedy zagrał podobny? ;) Jeden przebłysk o niczym nie świadczy.
A zresztą – co Alex zrobi, to zrobi. Jedno jest wiadome – ma on nie mały ból głowy :D .
Foster zagrał jedno dobre spotkanie, w którym nie puścił bramkę i dwa razy uratował drużynę (nie liczę karnych). W pozostałych 5 spotkaniach w tym sezonie (Celtic w LM, Blackburn < !> w CC, Derby w CC, Tottenham w FA oraz Derby w CC) puścił łącznie 8 bramek. Co daje raczej kiepską średnią 1,6 na mecz. Tomek zagrał w 7 spotkaniach (Chelsea na Stamford w PL, West Ham na Old Trafford w PL, QPR w CC, Villareal w LM, Aalborg w LM, Derby County w CC i Blackburn w PL) puścił 5 bramek. 0,71 na mecz – może nie rewelacyjnie, ale lepiej, niż Ben. Poza tym, zwróćcie uwagę na rangę spotkań, to też o czymś świadczy. Foster wystawiany jest głównie w CC, które jak wiemy jest poligonem dla mniej doświadczonych bramkarzy. Jednak, kiedy kontuzję ma VDS albo potrzeba dla niego zastępstwa w lidze coby odpoczął – broni Kuszczak.
Jeśli chodzi o decyzje. Fostera nie lubię z jednego powodu – zbyt często przypomina mi Bartheza. Te jego wyjścia do piłki na 12 metr albo bieg za piłką do boku pola karnego tylko po to, by zaraz się wracać, bo nie zdążył – bardzo tego nie lubiłem we Francuzie, nie lubię też w Angliku. Oczywiście Tomek też nie jest uosobieniem spokoju i pewności, niemniej nie przyprawia mnie o takie nerwy. Z nim na bramce czuję się jakoś spokojniej. Poza tym, Foster też nie miał przecież samych świetnych interwencji – bramka z Tottenhamem nie tylko na konto obrońców, ale głównie na jego, bo dał się złapać na beznadziejnym wykroku (którego mógł spokojnie uniknąć). A Robinson (tak, ten bramkarz) kiedyś strzelił mu tzw. „Kuszczaka” ;).
Myślę, że Tomek jest lepszym bramkarzem – polska szkoła zawodników na tę pozycję to jednak nie byle co. I uważam, że z tej dwójki on bardziej zasługuje na to, by zająć pozycję drugiego bramkarza, a potem być może pierwszego. Choć dalej najbardziej prawdopodobna opcja jest taka, że po odejściu Edwina United kupi kogoś nowego na tę pozycję.
Co do tego, że wciąż omija go Leo – powiedzmy sobie szczerze, gość nie kieruje się standardowymi procedurami. Gra Krzynówek i Smolarek, którzy pasują do koncepcji, ale nie robią nic pożytecznego, a nie grają Jeleń i Wichniarek, którzy są jednymi z czołowych zawodników swoich drużyn (słabych, bo słabych, ale chociaż w nich regularnie grają).
Przepraszam jeszcze co do ceny…
Foster ma mniejsza bo nie grał przez większość czasu, warte odnotowania, Ferguson lubi wysokich bramkarzy? Oj pierwsze słyszę, gdyby tak było to co Foster niski to go nie lubię ?;] a jednak gra…gra i zbiera dobre recenzje…a ile ma wzrostu Anglik to nie wiem;p
Przepraszam, mój komentarz na górze został skasowany…
Wychwycił go filtr przeciwspamowy :D już gotowe, komentarz jest ;-)
Może ten się uchowa..;]
Mówisz że Ferguson lubi wysokich bramkarzy, ja tam nie wiem, nikt tego nie wie myślę że decydują umiejętności, to co Ferguosn powie że Foster zły i go wywali bo niższy? aż chyba o 5 cm ?:], a tutaj Foster gra, i zbiera pochlebne recenzje.
Foster tak jak Kusza w WBA również grał wielkie mecze czy to na zapleczu Premiership czy w niej samej, tak nie było ?, grał przy 90 tys ludzi czy to w PLay Offach, czy w meczu reprezentacji gdzie zebrał dobre recenzje.
I co z tego że Kuszczak ma tych meczy wiecej, no cóż ktoś tego Edwina zastępować musiał przecież, a poza tymi 2 rewelacyjnymi paradami to jakoś wielce Unied ratował przed porażka , czy był an ustach wszystkich poza pojedyńczymi meczami?? Od jego przyjścia na OT nie poprawił gry na przedpolu która w Angli jest zdecydowanie najważniejsza, bije Fostera tylko w refleksie.
Foster w United również miał niezłe spotkania, np. z Derby w poprzednim sezonie gdy ratował dupsko Diabła, wczorajszy finał.
Kuszczak ciągle ma problemy na linii, mecz z Blackburn, mecz z Chelsea sprzed dwoma laty, nawet zdarzają mu się klopsy w CL, jest to związane z ławką na której siedzi, ale jeśli co 2-3 mecze co gra będzie ciągle grał jak gra to pozostanie wyłącznie graczem drugiego planu i solidnym rezerwowym.
Pozdrawiam, i troszkę więcej dawajcie szans Fosterowi, bo tak jak Anglicy chcą Bena, to niektórzy są ślepo zapatrzeni w Tomka, nie mówię tego do autora powyższego tekstu.
Z Fostera popisów pamiętam spotkanie z Derby z zeszłego sezonu. Ben nam tyłek uratował:P Wczoraj ładnie się spisał, to trzeba przyznać.
Prawdę mówiąc, na chwilę obecną żaden z naszych bramkarzy nie jest dobrą opcją na koszulkę z nr 1. Jeżeli już mówić w ogóle o jakichś szansach to większe ma oczywiście Kuszczak. No ale Polak i tak musi jeszcze sporo elementów poprawić (jak wychodzi do dośrodkowań zawsze boję się, abyśmy nie stracili bramki; wprowadzanie piłki do gry idzie mu już na szczęście coraz lepiej). Tomek jest na pewno dobrym golkiperem – za dobrym na wieczne bycie nr 2, ale chyba jednak za słabym na pierwsze miejsce w bramce United. Czas pokaże, wszystko w rękach Bena i Tomka, a także sir Alexa. Jeżeli Kuszczak mimo wszystko dostanie miejsce van der Sara to mam nadzieję, że udowodni wszystkim (również mi), że jest godnym następcą diabelskich rękawic;)
Czaplak – łatwo Ci przychodzi krytykowanie Kuszczaka i wspominanie o jego błędach w spotkaniach z Rovers i Sportingiem, a widzę, że już o babolach Fostera się nie pamięta. Co? Chyba nie muszę Ci przypominać spotkania z Blackburn, gdzie Anglik bronił wręcz karygodnie, wówczas bramka numer 3 dla przyjezdnych była wręcz karygodna dla Fostera. Foster zagrał dopiero 8 spotkań i ma na swoim koncie już kilka baboli, a pozytywnie zagrał tylko z Derby w debiucie i wczoraj. A Kuszczak? Owszem puścił szmaty ze Sportingiem i Blackburn, ale rozegrał w MU już 31 spotkań, więc poważna wpadka zdarza mu się raz na 15 spotkań, więc chyba nie jest aż tak źle. Nieprawdaż?
Mówisz, że Kuszczak nie zagrał kapitalnego meczu w United, tak? mam Ci może przypomnieć spotkanie z Arsenalem, co prawda przegrane 0-1, ale zasługą Polaka było, że wówczas nie skończyło się 0-4. Tomek dobrze zagrał także z Birminhgam i AV, spotkań tych było więcej, ale jakoś teraz wyleciały z głowy.
Foster teraz w żadnym wypadku nie jest numerem dwa w MU, ba bliżej tej roli jest obecnie nasz rodak. Może i ostatnio częściej broni Foster. Ale co z tego? On gra tylko w mało ważnych spotkaniach CC. Jak już napisał Wiktor, Ferguson doskonale już zna możliwości Polaka, więc teraz chce sprawdzić możliwości Anglika. A gra w kadrze tutaj nie ma nic do rzeczy. Zgodzę się tylko z tym, że Tomek jest idealnym materiałem na zmiennika, ale Foster na to się nie nadaje. Radziłbym mu grę w klubie ze środkowej częsci tabeli w PL. Na nic więcej nie sasługuje.
Michu..
Pisałem chyba o takich przypadkach poj. więc do tego odnosi się i Arsenal.
To podaj proszę szmaty Fostera z United, prawdziwe szmaty…
Kuszczak też miał babole w WBA, np mecz z Tottenhamem chyba w lidze.
A co powiesz o grze na przedpolu u Tomka ?
Poprawił się będąc parę lat w United ?
Na tę chwilę zdanie „Radziłbym mu grę w klubie ze środkowej częsci tabeli w PL. Na nic więcej nie sasługuje.” – można spokojnie podpiąć pod Kuszczaka.
Adaś – mówiąc o prawdziwych szmatach mam na myśli głównie spotkanie z Rovers, gdzie babole Fostera były kilka razy większe od tych Kuszczaka i tu na pewno nie możesz zaprzeczyć.
Może Tomasz nie gra zbyt fajnie na przedpolu, ale za to na linii jest fantastyczny i właśnie dlatego mówię, że jest idealny na rezerwowego. Myślę, że taka rola odpowiadałaby zarówno jemu jak i klubowi.
Tomek jest w tej chwili bramkarzem nr.2, finał CC zawsze był traktowany jako dodatek i występ Bena nic tu nie zmienia. Sam Edwin mówił że Kuszczak jest drugi. Co do braków które mają obydwaj rezerwowi bramkarze to najważniejszym jest brak ciągłości gry. Działa to zwłaszcza na Tomka, który moim zdaniem chce aż za bardzo udowodnić że należy mu się pozycja nr.1 w United. Jako fani jesteśmy w komfortowej sytuacji, takich bramkarzy nigdy nie było w naszym klubie a mamy ich aż 3 !
Pamiętajmy również o Thomasie Heatonie który zbiera świetne recenzje w Cardiff, czy Amosie grającym w rezerwach.
Nie oszukumy się żaden z nich nie nadaje się na pierwszego bramkarza United. Moim zdaniem Fergie kupi jakiegoś znanego, dobrego bramkarza, a oni nadal będą grzać ławe. Trzymanie w obiegu Fostera i Kuszczaka sprawia, że ciągle są gotowi, bo rywalizują ze sobą o miano 2-go, co sprawia, że nie tracą motywacji i od czasu do czasu wystapią w paru meczach żeby nie było
Kackwadrat – jeżeli całe życie będą na ławie to w końcu któryś straci cierpliwośc i spróbuje odejśc z klubu. Mi się zdaje, że po Edwinie szansę dostanie Kuszczak na przemian z Fosterem. Jeżeli żaden z nich.. powiedzmy, przez te parę miesięcy nie spisze się na miarę oczekiwań Fergiego – dopiero wtedy można się od razu pokusic o kupno dobrego bramkarza. Pamiętaj – oni jeszcze wszystkiego nie pokazali. I mogą zaskoczyc swoim talentem, gdy oboje będą mieli szansę grac regularnie. ;)
Zebrał jedną dobrą recenzję w tym sezonie ;). Także liczba mnoga użyta dość nieszczęśliwie.
a tak wogole to Foster jest na ustach Angli bo:
1. bronił w finale i obronił karnego ale jak juz czytalem gdzies to trener bramkarzy pokazał mu przed karnymi na iPodzie jak strzela O’hara.
2. jest to ANGOL i angli sie cieszy
3. jest to pierwyszy mesz w ty sezonie w ktorym zacował czyste konto
ten jego wystep zaślepił nam oczy! ! !
wcześniejsze jego wystepy to przeciez pokazały ze tez wpuszczał gole ze swojej winy (np. LM z Celtic, w pucharze Angli bodajże z Blackburn)
a co do meczu finałwego to twierdze że Koguty nie zagroziły aż tak naszej bramce zeby trzeba bylo cudu dokonać zeby obronić.
Więc:
KUSZCZAK pewnie też by sobie poradził!!!
a przed karnymi tez pewnie by mu trener bramkarzy pokazał tego iPoda z nagraniem jak strzelaja zawodnicy Kogutów
Szkoda tylko ze to Foster jest postrzegany jako bohater a nie Kuszczak!
Foster pewnie wystąpił bo wcześniej w ligowym meczu z Blackburn grał Kuszczak. Chociaż to nie reguła bo Ferguson juz raz wyhujał Kuszczaka i foster grał dwa razy pod rząd
czemu nie ma mojego komenta
Czasami komentarze sie pojawiaja sie z opóźnieniem ;]
polecam lekturę
http://redlog.pl/o-blogu/faq/#faqComments
Tomek na pewno wygrywa cierpliwością. Pokażcie mi drugiego takiego bramkarza który tak długo walczy o pozycję nr1? Jest idealny dla Fergiego a nowy kontrakt (podpisany latem) tylko o tym świadczy.
Jak trudno dostać nową umowę najlepiej wie Park Ji Sung któremu cierpliwości, zaangażowania na pewno odmówić nie można.
Z kim Tomek walczy o pozycję numer jeden? On walczy na tą chwilę o pozycję nr 2 i o to, kto będzie w lepszej sytuacji po odejściu Edwina.
Co do występu Fostera, też nie ma czym się specjalnie podniecać. W Anglii teraz będą siać zamęt, podobnie było z Kirklandem czy Carsonem. Ben zaliczył świetny występ, ale za wcześnie na to by oceniać, czy jest w stanie być pierwszym bramkarzem w United.
Jeśli chodzi o słowa Fergiego. Już coś podobnego mówił kiedyś o pożytku dla Reprezentacji Anglii. Ale to nic nie oznacza. Szkot jest sprawiedliwy i gdy przyjdzie czas na nowego bramkarza to da szanse i Tomkowi, i Benowi, albo po prostu kupi kogoś innego.
Co charakteryzuje dobrego bramkarza ? Refleks, gra na przedpolu, porozumiewanie się z obrońcami…
Panowie, mówię że Kuszczak grać na przedpolu nie potrafi, to co takiego niepewnego bramkarza chcecie mieć na bramce, mieć strach przed każdym dośrodkowaniem byleby Kuszczak czegoś nie spartolił ?
I co nagle w rok to osiągnie? jak przez 3 lata nic w tym elemencie nie poprawił ? ta jasne.
Teraz ma szanse Foster, zobaczymy jak ją wykorzysta.
Mam pytanie … kogo próbujesz przekonać , Czytelników , siebie ?
Bardzo bzdurne argumenty przytaczasz…
40 meczów do 10 ? nic , absolutnie nic to nie oznacza
191 do 188 ? nic , absolutnie nic to nie oznacza
3.7 mln do 2.0 mln ? nic , absolutnie nic to nie oznacza
Patrz na grę, a nie na liczby, można puścić 4 bramki i zostać najlepszym zawodnikiem meczu
Foster w tej chwili nie jest lepszy od Kuszczaka, ale z jakiś względów to on dostał szanse gry w finale , 3 cm różnicy chyba jednak Fergusona nie przekonują …
Jeżeli mamy dwóch zawodników i jeden z nich rozegrał 4 razy więcej spotkań to z reguły coś to oznacza – trener stawia na jednego z nich. Kiedy jeden zawodnik gra wyraźnie więcej to oznacza, że menedżer wyżej go ceni.
Mało tego – Kuszczak rozegrał nie tylko więcej spotkań w MU, ale też występował w o wiele ważniejszych meczach (np. LM). Dziwne, że ten akurat argument pominąłeś… jak już wytykasz autorowi „bardzo bzdurne argumenty” to nie wybieraj z tekstu tylko tych, które Tobie pasują, odnieś się do wszystkich.
Zresztą zamiast podać jakieś rozsądne kontrargumenty to wspominasz o wyimaginowanej sytuacji, w której golkiper United (bo o nich rozmawiamy) wpuszcza 4 bramki:/
36 meczów rozegranych, 21 bramek wpuszczonych – statystyki Kuszczaka w United.
7 meczów rozegranych, 8 bramek wpuszczonych – statystyki Fostera w MU.
Może i Kuszczakowi średnio wychodzi gra na przedpolu, ale w takim razie w ilu elementach średniakiem jest Foster, żeby puszczać 1,1 bramki/mecz? Ja widzę jeszcze jedną różnicę między nimi. Gdy broni Polak, boję się, żeby nie spierniczył czegoś przy dośrodkowaniach. Gdy broni Anglik, zastanawiam się, ile goli wpuści tym razem.
Jakkolwiek by ich nie porównywać, jeden i drugi muszą się jeszcze trochę nauczyć, żeby myśleć o nr 1 w naszej bramce.
Jestem kibicem United od około 1997-8r. Patrzyłem wtedy dumnie jak rywalizowali co roku z Arsenalem o mistrzostwo i często to Manchester był lepszy.
Wtedy miał wspaniałego bramkarza – Peter Schmeichel był jednym z najlepszych w swoim fachu. Po jego odejściu po wspaniałym finale CL, w bramce United nastąpiła posucha: Carrol, Boschnisch, Barthez czy Howard (nie koniecznie w takiej kolejności). Zmieniło sie to dopiero po przyjściu Van der Sara, chociaż nie od razu, na początku również popełniał błedy, ale był bramkarzem najwyższych lotów i mimo wieku broni dalej z sezonu na sezon coraz lepiej.
I teraz pytanie do Was:
Wy chcecie kolejnego można powiedzieć już legendarnego bramkarza United zastąpić dobrymi ale jednak tylko dobrymi Fosterem albo Kuszczakiem z których każdy ma po kilka wad. Kuszczak: gra na przedpolu, wykopy i chyba brak zrozumienia z linią obrony (ale to się akurat jeszcze tłumaczy małą ilością występów. Foster: nie najlepszy refleks, głupie wyjścia na bok jak kiedyś Barthez i powrót do bramki.
Nie twierdzę jednak iż żaden z nich mógłby zostać klasowym bramkarzem, ale trudno mi w to uwierzyć. Oni mogli by być pierwszymi w drużynach pokroju Everton, Portsmouth.
Chciałbym aby SAF po sezonie w którym Van der Sar zakończy karierę kupił bramkarza światowej klasy, a kogoś z tej dwójki oddał na wypożyczenie. Ja nie chce eksperymentów na bramce United podobnych do tych po sezonie 99!!!
Każdy z nas chciałby Casilasa albo Buffona na bramce. Ale to nie zmienia faktu że Kuszczak jest lepszy od Carrola, Bosnicha, czy Howarda a to byli bramkarze którzy mieli pozycję nr1 w klubie!
Pamiętajmy że Tomek był rewelacją grając w słabiutkim klubie, więc dlaczego zapominacie o jego umiejętnościach?
Jestem pewien że gdyby Polak częściej grał na pewno nie było by dyskusji kto jest lepszy, Foster czy Kuszczak.
Tom, nie żebym się czepiał, ale jak można napisać, że Kuszczak jest lepszy od Howarda? Przecież Amerykanin jest jednym z lepszych bramkarzy w Premierleague.
U nas również nie grał źle, po prostu zapieprzył bramkę w najgorszym dla siebie momencie. Ferguson już mu tego nie wybaczył.
OK Kuszczak jest lepszy od Carrola czy Bosnicha, od Howarda nie wiem i nie podejmę się oceny, ale na pewno wraz z Fosterem są bramkarzami gorszymi od VDS. A ja chciałbym kogoś na bramce bardziej pewnego niż oni. Kuszczak i Foster mogą być zmiennikami, mogą grać na wypożyczeniu, a jak któryś złapie dobrą równą stabilną formę to mógłby rywalizować z pierwszym bramkarzem United, może nawet wygryzł by go z tej pozycji.
Wiem też że ani Buffona ani Casilasa nie wyciągniemy z ich klubów, ale mimo wszystko warto by było za kimś naprawdę dobrym się rozejrzeć.
Ja myśle ze mimo wszystko to Kuszczakowi bedzie ciezko przebic sie do pierwszej jedenastki. Jeżeli od razu gdy van der Sar opuści United Tomek nie zagra to wg mnie aby ratowac swoja kariere bedzie musial niestety pakowac manatki. Bardziej niż tym kto ma byc numerem 1 w bramce United martwiłbym się czy ten gośc wogole bedzie dobry obyśmy nie musieli czekac kolejnych bodaj 6 sezonów na klasowgo bramkarza (liczac od odejścia VDS). Bo jesli znow trafi nam się ktoś pokroju Howarda( a to pamietacie 1/8 Ligi Mistrzów sezon 2003/2004 90 minuta Czerwone Diabły prowadza z Porto jeżeli dowioza ten wynik do konca sa w 1/4 91 min. Faul pod polem karnym howarda strzela Deco Tim piąstkuje prosto na głowę bodaj McCarthiego który z impetem pakuje piłke do siatki. Dramat odpadamy jak sie okazuje z przyszlym zdobywca LM. A gdybysmy ich pokonali praktycznie LM jest nasza bo z łatwością pokonalibyśmy takich rywali jak Deportivo czy Monaco. Dlaczego o tym mowie? Dlatego ze boję sie ze znow podobna sytuacja po odejsciu Edwina nas spotka) jak to miało miejsce po odejsciu Schmeichela do momentu przyjscia na Old Trafford Holendra.
Wg. mnie ten Ben Foster to szmaciarz i wpuszcza szmaty. Z „kogutami” sie Benowi pofarcilo i tyle. Tomasz powinien stac po Edwinie w pierwszej jedenastce.
nie ladnie z tym qrwa …
tomek: tak dlugo kibicujesz MU i uwazasz, ze po odejsciu schmeichela fergie eksperymentowal z bramkarzami? a barthez?
Moje zdanie jest takie, że Kuszczak jest lepszy…Jeszcze niedawno wszyscy gadali kto zagra w finale CC „oby Kuszczak zagrał”, „Kuszczak jest dużo lepszym bramkarzem więc on powinien zagrać” a tu teraz patrze, że po jednym meczu sytuacja się zmieniła na odwrót.Nie bądźmy śmieszni, jeden mecz o niczym nie przesądza, a Foster, jak wcześniej wspomniano „lubi” puścić jakąś szmatę raz na jakiś czas.Moim zdaniem Ferguson w lecie powinien kogoś z nich sprzedać, nie będzie problemu, bo jeden może tylko ucierpieć.Co do wątku reprezentacji, to znielubiłem naszego selekcjonera z wybór bramkarzy…Powoływanie Załuskę(!) czy Fabiańskiego który w ogóle nie gra to jest śmiech.Już jego koncepcje wspomniał Wiktor, gdzie powołuje jakiś Smolarków, czy Krzynówków, a do gdy są gotowi tacy wspaniali(jak na Polskie standardy) napastnicy(Jeleń, Wichniarek), którzy są kluczowymi piłkarzami w swoich klubach, w silnych ligach…Tak więc Ferguson spory ma ból głowy, trzeba czekać na występ Kuszczaka, zobaczymy co odpowie Fosterowi w następnym meczu…
Może po odejściu van der Sara Manchester powinien kupić Boruca może gdyby zaczął grać w tak dobrym klubie jak ManUtd rozwinął by się bardzo i byłby najlepszy na świecie Boruc by się nadawał bo wiecie jak on gra nad przed polu pokazał to na Euro Manchester byłby z nim spokojny
Barthez tez był wielki