Tevez wart świeczki?

Nie będę ukrywał, że inspiracją do napisania tego tekstu był dla mnie artykuł mojego redakcyjnego kolegi Filipa, który starał się przekonywać czytelników, że Carlos Tevez jest wart przysłowiowej świeczki. Pozwolicie, że przedstawię swój punkt widzenia na sprawę zawodnika, za którego – według prasowych doniesień – włodarze Manchesteru United musieliby wyłożyć około trzydziestu milionów funtów.
Nie chcę bawić się w księgowego zespołu z Old Trafford, ale chyba każdy z nas zadaje sobie pytanie „czy warto ?”. Mówimy przecież o ogromnej sumie pieniędzy, która powinna równać się przecież z niezbyt często spotykaną jakością gry. Dymitar Berbatov nie musiał występować nawet pół roku w Teatrze Marzeń, żeby przekonać kibiców „Czerwonych Diabłów”, że należy do zawodników zdolnych do magicznych zagrań. Asysta Bułgara przy bramce Ronaldo w spotkaniu z West Ham United z pewnością znajdzie się wśród najlepszych zagrań całego sezonu. Tymczasem Tevez gra już drugi sezon z Diabełkiem na piersi, a wciąż mówiąc o pozytywach w jego grze wymienia się przede wszystkim olbrzymią determinację. Oczywiście, ważna i ceniona cecha przede wszystkich wśród diabelskich fanów, ale czy to nie za mało jak na piłkarza wartego – według właścicieli jego zawodniczej karty – bagatela 30 mln. funtów?
Każdy ponoć wie, że idol kibiców „Młotów” potrafi kropnąć z dystansu. Niestety, nam pozostaje tylko wierzyć w te legendy, bo Carlos w barwach Manchesteru United zza 16-stki strzelił ledwie jedną bramkę (o ironio z WHU). Bilans taki sam jak w przypadku króla pola karnego Ruuda van Nistelrooy’a, który z tego powodu był obiektem kpin kibiców innych drużyn. Wracając do Teveza – nie mogę się oprzeć wrażeniu, że 24-letni Argentyńczyk po przeprowadzce na Wyspy Brytyjskie stanął w rozwoju. A być może poczynił nawet krok wstecz.
Gdy przypomnę sobie bowiem Teveza sprzed kilka lat, to widzę zawodnika potrafiącego przejść dryblingiem kilku rywali, błyskotliwego, któremu futbolówkę można było odebrać w większości wypadków tylko poprzez nieprzepisowe zagranie. Po transferze do United pozostała tylko ta ostatnia cecha. Z początku można to było tłumaczyć faktem, iż Carlos nie przepracował okresu przygotowawczego wraz z całą drużyną i z biegiem czasu będzie tylko lepiej. I było, ale wcale nie tak dużo jak chyba każdy oczekiwał. Nadal niestety mamy obraz Argentyńczyka, który wygląda jakby biegał na zaciągniętym hamulcu ręcznym. Z dogonieniem Teveza problemów chyba nie ma żaden obrońca z Premier League. Popularny „Apacz” sprinterem nie jest, ale nie jest również typem zawodnika, który na boisku widzi tyle co Wayne Rooney. Na domiar złego, Tevez – podobnie zresztą jak Rooney – nie zalicza się do specjalistów od strzelania bramek. Owszem, Argentyńczyk zaliczył w poprzednim sezonie kilka ważnych trafień, ale na swoim koncie ma równie kilka „wybitnych pudeł” (derby z MC, czy wyjazdowy mecz z Boltonem). Warto pamiętać, że „Apacz” strzelił w ubiegłym sezonie ledwie jedną bramkę więcej niż nękany kontuzjami Wayne Rooney. Jeśli zaś na tapetę weźmiemy asysty, to tutaj Tevez wypada jeszcze gorzej (8 podań po których koledzy skierowali piłkę do siatki, co przy 14-stu Rooney’a jest dorobkiem nie budzącym wielkiego uznania). Obecny sezon działa również na niekorzyść dla argentyńskiego internacjonała.
Co więc daje nam osoba Argentyńczyka, aby wydawać za niego prawdziwą fortunę? Na to pytanie staram sobie odpowiedzieć od dobrych kilku miesięcy, ale niestety bez efektu. Nie chcę niniejszym tekstem przekonywać, że Carlos Tevez złym piłkarzem jest. Nic z tych rzeczy – Argentyńczyk to nieprzeciętny zawodnik, który pewnie byłby gwiazdą w wielu innych zespołach. Jednak nie w United. Dla gorszej wersji Wayne’a Rooney’a nie ma miejsca w Teatrze Marzeń, a na pewno nie kosztem 30-stu milionów funtów. Na pewno nie teraz, kiedy na zapleczu pierwszej drużyny aż roi się od utalentowanych napastników. Wielki potencjał potwierdził niedawno Danny Welbeck, świetnie na wypożyczeniu radzi sobie Fraizer Campbell (wcale niemniej waleczny niż Tevez), zaś w akademii zachwycają Federico Macheda i Davide Petrucci. Nie zapominajmy, że jest również Manucho, który póki co – podobnie jak Tevez – straszy swoich przeciwników tylko wyglądem.
Wydaje mi się, że cierpliwość Carlosa jest na wykończeniu. Ambicje argentyńskiego napastnika zdają się sięgać wyżej niż ławka rezerwowych Manchesteru United, na którą jest po prostu skazany. Kwestią czasu pozostaje to, kiedy Tevez publicznie wyrazi swoje niezadowolenie ze statusu rezerwowego i zachęci innych europejskich gigantów do skorzystania z jego usług. Myślę, że dla samego zawodnika wyjechanie poza Wyspy Brytyjskie byłoby najlepszym rozwiązaniem. Manchester United na takim wyjściu również wiele by nie stracił.
Lubisz ten wpis?
Oceń ten wpis:


(9 głosów, średnia: 3,56 na 5)







van Nisterlooy strzelił gola z Charltonem w Londynie zza pola karnego-na 3-1. w 2005roku-w jego ostatnim sezonie w United
Dzięki za przypomnienie tej sytuacji. Nie mam niestety jak upewnić się (blokada youtube w pracy ;)), ale jestem niemal pewien, że masz rację :)
pzdr
Tevez potencjał ma, sam to napisałeś. Ma też 24 lata i czas na stanie się świetnym zawodnikiem. Ja chcę, aby został, bo przypominam sobie, jak w poprzednim sezonie współpracował z Rooneyem i wiem, że on dalej może tak grać.
Zgadzam się z autorem, że lączna kwota 30mln za taką grę to przesada. Jeżeli pod koniec sezonu Tevez będzie miał na koncie 10-15 bramek (a może i mniej), nie sądzę aby jego irański menadżer o ormiańśkim nazwisku miał czelność żądać takie pieniądze. Może rzeczywiście Hiszpania jest dla niego najlepszym rozwiązaniem…
Tezez w poprzednim sezonie znacznie przyczynil sie do zdobycia przez United podwojnej korony. W okresie przygotowawczym byl najlepszym naszym graczem, teraz przyjscie Bulgara i w konsekwencji siedzenie na lawce bardzo mu nie sluzy- przechodzi teraz trudne chwile: bramek nie strzela i nie gra na miare swoich mozliwosci.
Faktycznie nie jest to ten sam gracz jakim byl przed przyjsciem do Anglii-ale nie powiedzialbym ze Argentynczyk cofnal sie, gra na wyspach znacznie rozni sie od tej w Ameryce Poludniowej i to wymusilo po czesci zmiane jego stylu gry i jak widac jeszcze nie udalo mu sie do konca odpowiednio tej gry ulozyc. Ale wydaje mi sie ze nie wolno go jeszcze skreslac- byc moze uda mu sie powrocic do swojej optymalnej formy: gleboko w to wierze bo jest nam bardzo potrzebny, ale jesli w nastepnych meczach bedzie prezentowal sie jak w ostatnim spotkaniu to nie bedzie sensu aby wydawac tak ogromnej sumy na Apacza i dla obu stron bedzie lepiej jak drogi Carlito i MU sie rozejda. Pilkarz byc moze odnajdzie sie w nowej lidze np hiszpanskiej, a w United, jak napisal autor, da sie wreszcie szanse mlodym, zdolnym wychowankom i zaoszczedzi sie naprawde spora sumke.
Nie zgadzam się. Tevez jest wart nawet dwóch świeczek. Dlaczego? juz nie odnoszac sie do poprzedniego sezonu gdzie był znakomity to w meczu z zenitem czy Liverpoolem był świetny. Ma dopiero 23 lata bo Berbatov 27 i też jest wart 30 milionów? Nie!Berba nie wnosi do zespołu tyle co Carlos a Alex musiał go posadzić bo nie może na łąwke berbatova brać bo wydał sporą kase. A czy Rooney jest lepszy od Teveza?Czy tylko Tevez zagrał w sobote słabo?A z rok na Berbatovie też będa wyroki?na palcach jednej ręki moge policzyć ile Berba rozegrał dobrych meczów i Roo. Bardzo często czytam że Rooney słabo zagrał? skąd jego determinacja jest świetna, a Teveza za to krytukujesz? Pozdrawiam
cham -> ja już próbowałem cię (będę mówił „na ty”) spytać, dlaczego uważasz, że Tevez „do Bułgara jest zawodnikiem lepszym praktycznie w każdym elemencie gry” Może teraz się doczekam na odpowiedź? Albo może lepiej na forum…
ani tu ani na forum. Jak chcesz to podaj gg, możemy porozmawiać.
zaryzykuję wyjść na głupka,ale nie wiem co to jest „gg” :)) dobra, możemy nie rozmawiać, to nie aż tak ważne w końcu
Po przeczytaniu takie tekstu na język nasuwa się pytanie. Czy autor napisał go aby specjalnie zdenerwować niektórych czytelników,czy też po prostu napisałem ten artykuł zbyt szybko?
“Dymitar Berbatov nie musiał występować nawet pół roku w Teatrze Marzeń, żeby przekonać kibiców “Czerwonych Diabłów”, że należy do zawodników zdolnych do magicznych zagrań.”
To chyba jest najlepszy komentarz do tego zdania,. Co z tego, że wyszło mu jedno dobre zagranie? jeśli uważasz, że ta asysta udowadnia jego przydatność w Manchester serdecznie gratuluję.
“Tymczasem Tevez gra już drugi sezon z Diabełkiem na piersi, a wciąż mówiąc o pozytywach w jego grze wymienia się przede wszystkim olbrzymią determinację”
Tutaj zadaję moje drugie pytanie. Czy autor tekstu jest ślepy?
“Dla gorszej wersji Wayne’a Rooney’a nie ma miejsca w Teatrze Marzeń, a na pewno nie kosztem 30-stu milionów funtów. ”
Jak to nie ma miejsca? A dla Berbatova jest miejsce? Dlaczego nie protestowałeś kiedy za prawie 31 milionów funtów na Old Trafford wprowadzał się zawodnik o klasę gorszy od Teveza? Gdzie wtedy byłeś? pytam się gdzie.
“Co więc daje nam osoba Argentyńczyka, aby wydawać za niego prawdziwą fortunę?”
A co za jeszcze większą fortunę (wypożyczenie Fraizera Campbella) daje nam Berbatov?
“Gdy przypomnę sobie bowiem Teveza sprzed kilka lat, to widzę zawodnika potrafiącego przejść dryblingiem kilku rywali, błyskotliwego, któremu futbolówkę można było odebrać w większości wypadków tylko poprzez nieprzepisowe zagranie.”
Panie Michale. A kto w okresie przygotowawczym był najlepszym zawodnikiem United i w meczach sparingowych przechodził jak chciał po kilku rywali? Może sobie przypomnisz, co?
“Z dogonieniem Teveza problemów chyba nie ma żaden obrońca z Premier League.”
Tu uśmiałem się najbardziej. Szkoda, że w tym momencie nie napisałeś o swoim idolu Berbatovie który w pojedynkach biegowych przegrywa właściwie ze wszystkimi. Nie wiem jak można napisać, że Tevez jest wolny. Spójrz na Berbatova! to jest przykład wolnego zawodnika.
Szlag na miejscu mnie trafia jak czytam takie artykuły jak ten. Jeśli mogę dodać coś od siebie to trochę więcej obiektywizmu przy następnym artykule. Ty uważasz, że fortuna jaką jest 30 mln funtów nie jest warta Teveza. Ale skoro kupiliśmy Twojego idola za jeszcze większe pieniądze Tevez powinien kosztować nie 30 a 50 mln. Bo do Bułgara jest zawodnikiem lepszym praktycznie w każdym elemencie gry.
Czekam na odpowiedz na moje pytanie i życzę zastanowienia się przy pisaniu następnego tekstu oraz szacunku dla zawodników Manchesteru United.
gg to taki komunikator o pełnej nazwie Gadu-Gadu. Tak w woli wyjaśnienia :).
nie mam go… i nie zakłada mi się. dobra,zostaw :)
do moderatorów -> sorry,że zaszmieciłem tylko (możecie usunąć moje posty bez pierwszego)
cham-W 100% się zgadzam. Należy zadać jeszcze jedno pytanie. Czy Rooney w tej chwili jest wart 30 milionów? Nie! Cała trójka jest warta góra 25 mln lub troszke mniej. Każdy z nich coś wnosi do zespołu a patrząc na gre Teveza w tym sezonie(gdy grał od początku a nie wchodząc w 80 minucie z Arsenalem i gdy wynik jest rostrzygnięty)to jest najlepszy!Dlaczego autor nie patrz yna to że teveż z zenitem i liverpoolem był lepszy od wszystkich(z zenitem grał tylko on)Niektórzy ślepo są wpatrzeni w 30 mln wydane na Berbatova i są jego niewolnikami. Tylko pamiętajcie że rok temu też długo trwała karuzela z Tevezem.
Wiele klubów europejskich ma 3 klasowych napastników i walczą. Rok temu mieliśmy ledwo dwóch i był problem. Teraz mamy 3 i już chce się wyrzucać. Ehh…
Myślę, że zwolennikom sprzedaży(nie kupienia) Teveza udzieliła się aura towarzysząca kiepskim występom United. Gramy w kratkę, a zamiana Tevez-Benzema nic tutaj nie da. Jak zespół jest w formie, to i Rooney zasługuję na podziw, i Tevez, i Berbatov. A gdy nie ma tej formy, to wydaję mi się, że Tevez daje drużynie więcej niż Berbatov.
A zupełnie nie rozumiem tych, którzy chcieliby sprzedać Teveza i nie kupić nikogo w jego miejsce. Trzech bardzo dobrych napastników to przy takim sezonie jak ten najrozsądniejsza liczba.
Trudno nawet mi ustosunkować się do kilku krytycznych głosów bo brak w nich argumentów. Dominują jedynie subiektywne odczucia, które nie pozwalają mi przytoczyć żadnych kontrargumentów.
@Adrianie
Tevez w tym sezonie rozegrał już 17 meczów z czego aż 10 od pierwszych minut. Fakt, z Zenitem był bardzo dobry, ale z LFC? Nie powiedziałbym. Tam żaden z naszych zawodników nie sprostał oczekiwaniom. W pozostałych meczach Argentyńczyk nie był – delikatnie rzecz ujmując – wiodącą postacią. Rooney dowiódł już niejeden raz, że jest lepszy niż Tevez. W tym sezonie również sprawia lepsze wrażenie. Nie rozmawiamy jednak o tym, ile wart jest Roo czy Berbatov. Ja przynajmniej starałem się napisać tekst opowiadający na pytanie, czy warto wydawać 30 mln. na Teveza, bo przed takim oto dylematem dzisiaj stoimy.
Szczerze mówiąc śmieszą mnie te ciągłe odwołania do Berbatova. Jeden z czytelników nie wiedzieć czemu uznał mnie nawet za fana Bułgara. Śledzę jego karierę niemal od pierwszych meczów w Bayerze(i tego typu magicznych zagrań jak w spotkaniu z WHU zaliczył nawet w samej PL całkiem sporo. Myślałęm, że nie będę musiał o tym wspominać stąd tylko notka o ostatniej cudownej asyście), ale nigdy raczej nie miałem, nie mam i nie będę miał swojego ulubionego piłkarza. Od lat kibicuję z całego serca MUFC i wszystkim piłkarzom, którzy barwy tego klubu reprezentują. Nie zmienia to jednak faktu, że nie każdego zawodnika, który obecnie biega po OT muszę uważać za piłkarza wartego 30 mln. Żeby ucieszyć co niektórych wrócę do Berbatova. Nie, nie jest moim zdaniem wart 30 mln funtów, ale w tym wypadku wiedziałem za co przepłacaliśmy. Za jakość, której do tej pory nie mieliśmy tzn. wzrost w przodzie i umiejętność gry na szpicy, nie wspominając już o umiejętnościach stricte piłkarskich tj technika. Podobnie rzecz się ma chociażby z Carrickiem i Hargreavesem – przepłaciliśmy, ale zyskaliśmy zawodników, których poszukiwaliśmy, którzy dali nam nową jakość. Tevez w moim mniemaniu nie daje nam niczego nowego. Niczego innego co potrafią inni napastnicy. Twierdzę dlatego, że 30 mln to przynajmniej o 10 mln. za dużo.
Przepraszam. Zapomniałem o jednym argumencie, który przewija się dosyć często tutaj – „w meczach sparingowych był najlepszy”. Super…ale jakie to ma znaczenie? W meczach sparingowych świetnie wypadł Veron, a kilka tygodni później został sprzedany. Te mecze mają prawie takie samo znaczenie jak gierki na treningu – na nich piłkarz niech nawet i gra żałośnie. Byle tylko w meczu o stawkę pokazał klasę. Tevez ma z tym w tym sezonie wielkie problemy. W zeszłym był lepszy, ale wciąż w mojej opinii nie jest zawodnikiem, który jest dla nas niezbędny.
Nie cenię najwyżej umiejętności Teveza i jeszcze w tamtym sezonie niejeden raz zastanawiałem się, czy faktycznie takiego napastnika nam było trzeba. Ten sezon tylko wzmocnił moje wątpliwości. Takie jest moje zdanie i mam do niego pełne prawo. Na tym polega przecież idea blogu, aby przedstawić swój punkt widzenia. Tobie, drogi chamie, nie musi się to podobać, ale przynajmniej staraj przedstawić argumenty, a nie wmawiać, że autor jest wielkim fanem Berbatova.
Jeśli chcesz argumentów na temat Berbatova odsyłam na Manusite. Wejdz sobie w komentarze użytkownika cham-a i znajdziesz ich tam całe mnóstwo. Ja nie muszę ich ciągle przedstawiać bo wiele osób zna moje poglądy doskonale. Nie wiem czy faktycznie jesteś fanem Berbatova ale po tym tekście można odnieść takie wrażenie. Jeśli tak nie jest to przepraszam.
Jeszcze co do tych argumentów. Naprawdę przedstawiłem ich setki razy i mam dość w kółko to robić. Nie wiem czy jest to celowe ale nie zaczynaj znowu dyskusji o Berbatovie bo z tego co widzę to mowa w tym artykule jest o Tevezie. A Twoje słowa które jednoznacznie mówią o tym, że Tevez nie jest wart takich pieniędzy uważam za troszkę śmieszne. Bo skoro za Berbatova zapłaciliśmy właśnie tyle to w przypadku Teveza może mówić o „promocji”. Myślę, że na tym możemy zakończyć tą dyskusję :).
No dobrze. Tylko dlaczego często krytukuje sie Teveza za słaba gre jeżeli wchodzi na końcówki? To samo tycz ysie dziwnej zmiany dopiero w 80 minucie Andersona z Aston Villa ale to odzelny temat. Co do meczu z liverpoolem. Pamietaj jedak że Carlos wałsnie po świetnym meczu z zenitem i golu z lfc usiadł na ławce. a Berba? nie przekonua mnie gole ze stoke i wba(wynik był juz ustalony-niezle zagrał z Aalborgiem. Owszem podziwiam go Za mecze na WHL ale jeżeli chodzi o manu, inny styl i gdu zespołowi nie idzie to tevez jest o wiel cenniejszy bo potrafi szarpnac i byc raz na lewej czy prawej9w tym sezonie nie grał lepiej od roo ani roo nie gral lepiej od Teveza. Oczywsiscie dajmy czas bułgarowi lecz mecze z Evertonem,Arsenalem,Chelsea,WHU(nie rozliczajmy gracza za 1 zagranie)i nawet WBA nie przekonuja a np Tevez nie strzelił gola ze stoke ale był świetny. Całą 3 miala i będzie miec szanse na gre ale mówic ze teveza sprzedać a berbe wywyzszać no to przepraszam.
Teveza nie możemy sprzedać bo nie jest nasz. Chodzi o to, czy jest wart aż 30 mln. ,które MY musielibyśmy za niego wyłożyć. Jak dla mnie nie i stąd ten artykuł.
Panowie, pamiętajmy że sprowadzając Berbatowa, Ferguson stał się „niewolnikiem” tego zawodnika! Jak ma się wytłumaczyć Glazerom że wydał 31mln, i posadził go na ławkę rezerwowych? On musi grać, podobnie jak Ronaldo (najwyższa tygodniówka). Oczywiście wszyscy mnie zaraz przekrzyczycie że co za bzdury wypisuję, ale postawcie się na miejscu Glazerów. Skoro kupiliśmy zawodnika to MUSI grać. A czy Tevez jest lepszy? Jeśli mamy go kupić to trzeba zejść z ceny. Czyli ławka rezerwowych. Pamiętajcie o tym.
Żałuję że Fergie nie wystawia trójki napastników Berby, Roo i Teveza gdzie Bułgar gra na szpicy a nasi „zapierdalacze” z tyłu. W tym systemie nie ma miejsca dla Krystyny ale to temat na inny artykuł.
Pozdrawiam
Prawda jest taka, że i Tevez i Berbatov powinni grać u nas dopóki któryś z wychowanków nie będzie w stanie reprezentować MU w pierwszej 11, na co z niecierpliwością czekam.
Mało kto pamięta, że pod koniec poprzedniego sezonu jasne było, iz potrzebujemy 3 klasowego napastnika, bo przy kontuzji/kartkach/chorobie (niepotrzebne skreślić) jednego, nasza atak praktycznie się sypie. I dopóki któryś z naszych ciemnoskórych ofensorów nie będzie prezentował poziomu dajmy na to Berbatova, to ta trójka winna być u nas.
W kwestii modnego porównywania Teveza i Berbatova. Są to dwie zupełnie inne postacie. Potrzebowaliśmy kogoś, kto bezie strzelał gole nieważne jak, ważne, by robił to często i w ważnych momentach. I tak na razie gra Berbatov. Oczywiście o ile reszta zespołu jest w formie. I tu jest jedna z wielu różnic. Bo Tevez potrafi pociągnąć grę zespołu w trudnych momentach, jest typem zawodnika jak np. Rooney czy może nie w tym stopniu obecnie już Ryan. Tu widać jego 100% zaangażowanie w grę. I mimo wszystko, wolę patrzeć na Carlitosa, gdyż mozna grać słabiej, ale trzeba dawać z siebie wszystko.
Co do artykułu – parę razy argumenty nie trzymają się kupy, natomiast jest to subiektywna opinia, którą jak najbardziej szanuję.
Natomiast powtórzę po raz trzeci – czekam na brytyjski duet w napadzie :)
Moim zdaniem Tevez tylko w tym sezonie poki co zawodzi ale na pewno nie powiem tego o poprzednim sezonie, w ktorym to on bardzo czesto ratowal nam dupe w koncowkach meczow ,jak np. z M’boro(wyjazd), tottenhamem(wyjazd), Lyonem(wyjazd)te trafienia byly jednymi z wazniejszych w calym sezonie. Moim zdaniem w poprzednim sezonie nie byl na pewno gorszym graczem niz Rooney a sezon jego byl bardzo udany.
W tym sezonie dalbym mu jeszcze kredyt zaufania bo na pewno na to zasluguje
Tevez „słabszą wersją Rooneya”? Tego napastnika, który strzeli osiem bramek w pięciu meczach, a później przez piętnaście następnych spotkań susza?
Gdyby nie wywaliło się grubej kasy na Berbatowa, to nie byłoby problemu Teveza. Carlitos i Roo tak jak w poprzednim sezonie graliby w ataku, a do tego byłby zdolny i ambitny Campbell, Manucho i ewentualnie Welbeck. Przyjście Dymitara, który wg mnie nie spełnia narazie oczekiwań, narobiło tylko dużo chaosu w drużynie. No ale teraz możemy tylko gdybać…
chcieliśmy mieć 3 klasowych napastników no to ich mamy, Tevez nie jest napewno gorszy od Roo czy Berbatova i zasługuje na kontrakt, bo pomyslmy jak go stracimy czy nasi wychowankowie będa potrafili tak wkomponowac sie w skład że gdy wejdą na 15-20 minut meczu to pociągną grę? nie sądzę…
Nie zgadzam się. Berbatov daje nam opcje, których nam brakowało gdy notorycznie w gabinetach lekarskich przebywał Saha. Dymitar to może nie ten sam typ napastnika co Francuz, ale bardzo potrzebowaliśmy środkowego napastnika, a jedynym dostępnym zawodnikiem gwarantującym wysoką jakość był Bułgar. Jak dla mnie Berbatov spisuje się póki co dobrze – w miarę szybko się zaaklimatyzował i jest już ważnym ogniwem zepsołu.
Co za bzdura, że Fergie jest czyimkolwiek zakładnikiem.
SAF ma w dupie Glazerów, bo jak go ruszą albo powiedzą jedno niemiłe słowo to spotka ich wiele nieszczęść.
I na pewno nie wystawia Berby na siłę, bo przykro to mówić, ale Bułgar to nasz najlepszy napastnik w tej chwili.
W tym sezonie daje nam bardzo wiele, on i Ronaldo to podstawa naszych ataków.
Tevez to bliźniak Roo, Roo potrzebuje wysokiego napastnika na szpicy by grać dobrze więc gra z Berbą.
A że Roo ma generalnie formę z dupy, a Tevez ma jeszcze gorszą to już inna sprawa.
Bardzo lubię Carlosa, ale to jest identyczny gracz jak Wayne i dla dwóch takich jest trochę ciasno a znowuż wysoki napastnik bardzo nam się przydaje.
W zeszłym sezonie Wayne i Tevez wyglądali super, ale jeszcze lepszy był Ronaldo i to dało nam sukcesy. W tym sezonie i Tevez i Roo zawodzą i to jednoznacznie, dlatego nasza gra tak wygląda.
Osobiście uważam, że teraz szanse powinien dostać Carlitos, także w parze z Berbą, Roo ostatnio gra padlinę.
To pozwoli podjąć decyzję, co dalej.
Moje zdanie jest takie, że Tevez to kapitalny gracz, potrafi niesamowicie wiele i jest super walczakiem. Jego miejsce powinno być na OT ale pod warunkiem, że będzie grał co najmniej jak w zeszłym roku.
To samo zresztą tyczy się Roo.
Tym niemniej fajny art michale, dobrze sie czyta tak uargumentowaną opinię. No i jest to konstruktywny wpis choć trochę pod prąd, ale to dobrze, bo ile można pisać jak wszystko jest zajebiste ;]
Moim zdaniem Tevez to jeden z najlepszych napastników na świecie ( w formie ). Dla mnie bezsensem był zakup Berbatova( którego strasznie nie lubie i pewnie nie polubie ) który jest zawodnikiem dużo słabszym niż Argentyńczyk i Roo. Jestem strasznie niezadowolony z tego że Rooney( nie formie ) gra to samo co teraz zagrałby Tevez. Moje zdanie jest takie że Apacz powinien dostawać więcej szans na gre a Roo powoli powinien dochodzić do formy. A broń Boże nie można Teveza sprzedać.
Najbardziej szkoda tych 37 mln. które poszły na Berbe. Mogły iść na Teveza…
michal85
11 meczów, 925 minut, 2 gole strzelone beniaminkom na dobicie przeciwnika w meczach, które wygraliśmy odpowiednio 4 i 5 do 0.
Nie wiem jak dla Ciebie, ale wg mnie to jest bardzo nędzny wynik. Saha to był środkowy napastnik z prawdziwego zdarzenia, który nawet mimo ciągłych kontuzji strzelał więcej bramek (na dodatek ważnych) od Berbatowa.
Mnie się wydaję,że dużo osób ocenia Berbatova zbyt wcześnie,ale każdy ma na to prawo… znając trochę Berbatova,moge powiedzieć z całą pewnością,że pod koniec sezonu będzie miał więcej bramek i assyst na koncie od Rooneya i Teveza (mówiąc o Teveza,mam na myśli jego poprzedni sezon,bo zaraz ktoś mi powie,że przecież dostaje tak mało szans)
berba 2 gole i 6 asyst w lidze wiec nie tak zle wcale, choc mogloby byc lepiej.
Ogolem liczac inne rozgrywki ma zdaje sie 6 goli. Moim zdaniem berba to dobry zakup ale tak na prawde dopiero pokaze na co go stac w dalszej czesci sezonu. Jak ktos zauwazyl taki zawodnik ,ze wzgledu na to ze rozni sie cechami od podobnych stylowo Rooneya i Teveza , daje nam dodatkowe opcje.
Jeśli chodzi o pytanie w tytule to odpowiedz jest prosta Tevez jest wart „świeczki”,
jeśli chodzi o sam artykuł to jest on dla mnie śmieszny.
Tak samo jak śmieszy mnie postawa jego autora.Jak Tevez strzelał dla nas bardzo ważne bramki to było ok? a jak teraz „zawodzi” to najlepiej się go pozbyc (problemu)? aż żal że takie rzeczy piszę ktoś kto uważa się za fana United!
Tevez jest zawodnikiem bez którego podwójnej korony i tak wspaniałego sezonu w wykonaniu MU by po prostu nie było.
Ale nie będę się rozpisywał na ten temat bo zaraz mi ktoś wyskoczy z tekstem że to tylko przeszłośc.Latem Fergoson tak bardzo zapragnął miec w składzie Berbatova że wydał na niego kupę forsy, wg. mnie jeśli Bułgar był wart w oczach SAF’a takich pieniędzy to Carlitos jest ich wart tym bardziej.
Wraz z przyjściem na OT Berbatova Tevez powędrował na ławkę.Trudno zrozumiec mi dlaczego tak sie stało.Bo gdyby Berbatov faktycznie był od Teveza graczem lepszym i udowadniał by to na boisku to mógł bym to zrozumiec, ale fakty są takie że Berbatov wcale nie zachwyca.
Co prawda ma on na koncie najwięcej bramek z naszych napastników ale gra też najczęściej.
Należy też wspomniec o tym że gra on na szpicy i jego gra ogranicza się jedynie do ofensywy.
Jeśli chodzi o moje zdanie o Berbatovie to nie mówię że jest on słabym piłkarzem.Jest dobry ale nie na tyle by kosztem jego na ławce rezerwowych notorycznie siedział Tevez. Mając do dyspozycji 3 świetnych napastników SAF powinien dac każdemu z nich tyle szans gry.
Oczywiste jest że jeśli w formie jest któryś z nich to nie ma mowy o tym żeby sadzac go na ławce. Ale dla mnie jasne jak słóńce jest to że Fergi faworyzuje Berbatova.
Tevez na początku sezonu był w najlepszej formie z całej druzyny. Gdyby grał sytuacja była by zgoła inna. Siedząc na ławce nie masz szans na to by byc w znakomitej formie.
Wracając do Berbatova wielu mówi że jest to środkowy napastnik i jest od strzelania. A jak brak im argumentów to mówią że ma najwięcej asyst w zespole nie mówie że to źle ale od asystowania są inni. Bułgar jest po to by strzelac a jak narazie wychodzi mu to średnio. Jak ktoś nie wie o co chodzi to chodzi o takie sytuacje jakie typowy „lis pola karnego” powinien wykorzystywac z „zamknietymi oczami” (przykłady: setka w meczu z Blackburn, sytuacja w której Berba mógł zrobic wszystko, a nie zrobił nic; czy też ta z końcówki spotkania z Celticem)
Oczywiście grę Berbatova będzie można ocenic obiektywnie na koniec seoznu, ale jeśli będzie tak jak dotychczas to znaczy kilka przebłysków ale głównie zawód to kolorowo tego nie widzę.
Jeśli MU(odpukac) nie osiągnie „nic” w tym sezonie to na pewno jak dla mnie wina będzie leżec w sprowadzeniu Berbatova. Bo bądź co bądź styl United bo jego przybyciu się zmienił. W tamtym sezonie graliśmy szybką efektowną piłkę ale to jest możliwe w przypadku MU gdy w ataku grają tacy gracze jak Tevez czy Rooney. Berbatov prezentuje zupełnie inny styl moim zdaniem nie pasuje on do United
Znowu dziwaczne zarzuty. Czy moja osoba, gdziekolwiek zabierała głos w sprawie domniemanej świetności Teveza? A prawda jest taka, że Teveza uważam za dobrego zawodnika, ale spodziewałem się dużo więcej. Już dawno irytowało mnie, jak wolny on jest, ale tłumaczyłem to sobie tym, że po prostu facet przed przyjściem do United nie miał okresu przygotowawczego. Minął rok i nic się w tej kwestii nie zmieniło. Ten piłkarz mnie po prostu nie przekonuje do tego, aby wydawać na niego 30 mln. Każdy fan United ma uważać, że piłkarz biegający po OT wart jest 30 mln? To super. W takim razie – zgodnie z tą definicją – do fanów zaliczać się nie mogę. Nazwij mnie więc sympatykiem :)
Sprawa najważniejsza – nie mówię, żeby się go pozbyć. Przecież chodzi o to, że czy warto wydawać na niego fortunę.
Najlepszą piłkę w przeciągu ostatnich lat graliśmy wtedy kiedy Teveza w drużynie nie było. Patrz sezon 2006/2007.
Ale w sezonie 06/07 oprócz Premiership nie osiągneliśmy nic. Także jakby nie patrząc to Tevez był w pewnym senie twórcą sukcesów. Oczywiście każdy dodał cegeiłke albo nawet pustaka do tamtego sezonu ale obok Ronaldo to Tevez był najlepszym zawodnikiem United. I za to jest on dla mnie wart więcej niż „wielka gwiazda” Berbatov.
Tevez obok ROnaldo najlepszy? To jakieś herezja. A Ferdinand? A Vidic? A EVra? Każdy z tych zawodników miał większy wkład w nasze sukcesy niż Argnetyńczyk
Mysle iz Argentynczyk wnosi wiecej do gry niz jakis tam Berbatov. Jezeli Ronaldo odejdzie do jakiegos badziewnego Realu Madryt tylko dla kasy (nazywa to pogoda ktora przypomina mu Portugalie) to Tevez wejdzie na stale do 1 11-nastki. Kocham Teveza i Ronaldo, sa to moi dwaj ulubieni pilkarze ale autor tego tekstu troche przesadzil..