
United właśnie zakończyło rozgrywki FA Premier League na drugiej pozycji, zdobywając przy tym Puchar Ligi. Sezon ten jest naszym najlepszym od czasu mistrzowskiego roku 2003. Chociaż wciąż daleko nam do pełni szczęścia, to rozpala on w nas płomyk nadziei. Nie dla wszystkich jednak końcówka sezonu jest szczęśliwa – na wylocie jest nasz najlepszy strzelec, Ruud van Nistelrooy.
Finał Pucharu Ligi Angielskiej to kropla, która przepełnia dzban. Szansę gry przeciwko Wigan dostaje nawet młodociany Richardson, a także nowi piłkarze Czerwonych Diabłów – Nemanja Vidić oraz Patrice Evra. Holender, zlekceważony przez sir Alexa Fergusona, podejmuje decyzję o opuszczeniu Old Trafford. Nasz najlepszy strzelec, trafia do Realu Madryt. Wasze pierwsze skojarzenie? Cristiano Ronaldo.
W sezonie 2005/2006, Ruud van Nistelrooy jest naszym „top scorer”, z imponującą liczbą 24 goli w 39 meczach. W tym samym roku, Rooney zdobywa 19, a Ronaldo 12 bramek. Spójrzmy zatem, na opinię najlepszego dziennikarza sportowego roku w Anglii, na temat sprzedaży, najskuteczniejszego zawodnika Czerwonych Diabłów.
Jeśli Manchester, w najbliższym sezonie, pragnie nawiązać walkę z Chelsea Londyn, ostatnią osobą – po Rooneyu – jaką powinien sprzedać, jest Ruud van Nistelrooy. Pozbycie się takiego zawodnika, będzie dla klubu z Old Trafford potężnym ciosem i wielkim krokiem wstecz. Czy Ferguson naprawdę sądzi, że człowiek-kontuzja – Louis Saha, jest lepszą inwestycją na nadchodzący sezon, niż maszyna do zdobywania goli – van Nistelrooy? Jeśli tak – należy uznać, że jego trenerski zmysł zanika szybciej niż wszyscy myśleli. Ferguson uważa, że nie potrzebuje nowego napastnika, w sytuacji kiedy sam pozbawił się Ruuda van Nistelrooya.
Okazało się, że to nie Sir Alex Ferguson zatracił „trenerskiego nosa”, ale Oliver Holt, autor powyższej notki, porwał się z motyką na księżyc, na menedżera – geniusza. Dwa sezony po publikacji cytowanego tekstu, United wciąż nie zastąpiło Ruuda, jednak powiększyło swoje zbiory o dwa mistrzostwa Anglii, puchar Europy oraz dwie Tarcze Dobroczynności.
W minionym sezonie, naszym najlepszym strzelcem był Cristiano Ronaldo, zdobywając w sumie 42 gole. Dalej uplasowali się Carlos Tevez oraz Wayne Rooney, kolejno z 19 i 18 trafieniami. Warto dodać, że 14 bramek Argentyńczyka oraz 11 Anglika dały im miejsce w 10 najlepszych strzelców FA Premier League.
W swoim ostatnim sezonie, Ruud van Nistelrooy zdobył 30% bramek strzelonych przez Manchester United. Cristiano Ronaldo wyśrubował nieco ten wynik, osiągając 38%. Należy jednak dodać, że w sezonie 2005/2006 uzbierał on z Rooneyem 31 bramek, natomiast miniony rok, przyniósł nam 38 goli Wayna i Carlosa. „Wyłączając” zatem z gry naszych najlepszych strzelców z sezonów 05/06 i 07/08 okazuje się, że właśnie teraz zdobywamy więcej bramek.
Pozostając przy statystykach, warto jeszcze dodać, że w ostatnim sezonie Holendra, Giggs, Rooney oraz Park Ji-Sung uzbierali 25 asyst, natomiast ostatni sezon – Wayne, Carlos i Nani, kończyli z dorobkiem 26 zagrań, otwierających drogę do bramki przeciwnika.
Wniosek jest zatem prosty – kiedy masz w drużynie zawodników, potrafiących stwarzać okazje innym, super-snajper przestaje być „esencją” zespołu. Kiedy odszedł Ruud, pojawił się Ronaldo, kiedy odejdzie Ronaldo, pojawi się… No właśnie, ktoś się pojawi. Manchester United to drużyna, której siła tkwi w kolektywie, a nie jednej gwieździe. Odejście Cantony, miało być początkiem końca Manchesteru. Dwa lata później, zdobyliśmy The Treble. Transfer Ruuda van Nistelrooya, miał ostatecznie pogrążyć zespół z Old Trafford, a tchnął w niego nowe życie i wyniósł na piedestał.
Momentami, wydaje mi się, że wszyscy, oprócz klubu z Manchesteru, chcą na siłę znaleźć dla nas gwiazdora, który będzie mógł o sobie powiedzieć – Manchester to Ja. Tymczasem sir Alex Ferguson, od lat buduje drużyną bazującą na piętnastu, równych sobie zawodnikach. I w tym tkwi siła Czerwonych Diabłów.
Spiralę szaleństwa wokół Ronaldo nakręcił cały „piłkarski świat”. Bo czy jest lepszy temat do rozmów, niż transfer najlepszego strzelca, najlepszej drużyny Anglii, do tego najlepszej drużyny w historii piłki nożnej? Co bardziej wzruszy czytelników niż ściskająca za serce historia chłopca, pragnącego spełniać swoje marzenia i złego pracodawcy, którego interes upadnie bez zniewolonego młodziana. Świat zwariował, my się nie dajmy.
Redlog.pl – Manchester United – blog fanów Because we are United
