Społeczność
W przygotowaniu :)
W przygotowaniu :)
P.S. JESTEŚ SŁABY JAK MARCOWE SŁOŃCE - nie posiadasz jakiejkolwiek zdolności artykułowania.
Tak jak napisałem powyżej, stać cię jedynie na powtarzanie wygłoszonych przez kogoś innego t... » czytaj dalej
Wiesz dlaczego w tak prześmiewczy sposób napisałem o Berbatovie? Otóż wcale nie dlatego aby go zdyskredytować, gdyż jest mi on poprostu obojętny. Wkradł się w me serce niczym Dion Dublin.
... » czytaj dalej
Tja, gdy brak argumentów, które potwierdzają przydatność zawodnika dla drużyny, wówczas najlepiej posłużyć się wyświechtanym, wiele (?) mówiącym "on jest od brudnej (czarnej) roboty".
P... » czytaj dalej
Ji-Sung Park pechowy ? To co powiesz o rywalce Kowalczyk ? ;] » czytaj dalej
Park nie jest i nie musi być geniuszem który ma przesądzać o wyniku spotkań. Ma gryźć trawę. Nie odpuszczać. Na każdą gwiazdę w zespole potrzeba dwóch roboli odwalających brudną robotę... » czytaj dalej
Miłość do Man United rozpoczęła się od Ryana właśnie, dlatego wybór może być tylko jeden :) To on ukształtował moje pojęcie o piłce i moim zdaniem jest jedyny w swoim rodzaju! Nie przeczę, że Paolo nie jest, ale.. sami wiecie ;) » czytaj dalej
Dokładnie! TO jest TO! Tak grają Czerwone Diabły! :D
Charakter, dominacja, walka o każdą piłkę (brawo Andy+Fletch) i nie wiem która młodość Ryana… Mecz cud!
A w ramach wisieńki na torcie – City dobija były snajper LFC… Takiego scenariusza nikt się chyba nie spodziewał. :) Nie wiem czy nie przebił Machedy z Villą..
And the Reds keep marching…
GLORY MAN UTD! » czytaj dalej
Nie no nie wymagajmy od przeciętnego zjadacza chleba, żeby docenił kunszt Fletchera czy O’Shea. Dla niego ważne jest, żeby ktoś sobie machnął 3 razy nad piłką obiema nogami i strzelił od czasu do czasu w okienko. Nie poznałem jeszcze fana (zwróćcie uwagę, że nie jest to w cudzysłowie wzięte) United, który by tych dwóch grajków nie doceniał, lub przynajmniej szanował za swój trud. Chociaż może miałem szczęście. » czytaj dalej
Ja tam Ronaldo uważam za gorszy przypadek od Teveza. Przynajmniej nie siał popłochu i zamętu przez całe wakacje tak jak Ronaldo ostatnio. Poza tym kiedy mówił że jego marzenie o Realu umarło jego prawnicy już mieli zarezerwowaną markę handlową CR9 po to by mógł sobie otworzyć sklepik w Madrycie pod tą nazwą. Mówiąc że kocha United i Sir Alexa który jest dla niego jak ojciec wiedział już z jakim numerem będzie grał w Realu ?!… » czytaj dalej
Fragment z książki “Managing my life. My autobiography” sir Aleksa Fergusona. Z dedykacją dla Wiktora. ;) [tłumaczenie moje]
“(…) Dwa dni po sprowadzeniu Cantony były wprost nieprawdopodobne, do tego towarzyszyło im tak ogromne zainteresowanie prasy, że wszyscy chyba pozapominali, że kwota transferu Erica była taka sama, jak ta, którą wydaliśmy na pozyskanie Diona Dublina (1 milion funtów).... » czytaj dalej