Kto tęskni – ręka w górę

Kto tęskni - ręka w góręIstnieją na tym świecie zjawiska, których nie rozumiem. Oprócz wpływu faz marsjańskich księżyców na zachowania rozrodcze tapira malajskiego spotykam jednak zachowania dużo ciekawsze i trudniejsze do rozgryzienia. Po ponad dwóch sezonach od wysłania w diabły cholerę największego szkodnika, jaki występował w ostatnich latach w Manchesterze United, wciąż napotykam opinie ludzi tęskniących za jegomościem z Argentyny. Wczorajsze pół kolejki Ligi Mistrzów przynioslo kolejny argument popierający wówczas trudną decyzję Sir Alexa.

Co się stało? Do końca spotkania z Bayernem pozostało ok. 35 minut, a The Citizens wciąż nie mogli znaleźć sposobu na zniwelowanie dwubramkowej straty do Bawarczyków. Naturalnym ruchem menedżera angielsko-arabskiej drużyny było posłanie w bój sprawdzonego napastnika, nie dziwi więc, że wybór padł na Teveza. I tu się zaczyna dziać.

Swoją drogą: ciekawe, co powiedział do Manciniego… Bery difikut?

Bożyszcze niebieskiej części Manchesteru (cóż, jaki klub, taki idol) oświadczył trenerowi, iż nie jest przygotowany psychicznie, by wejść na boisko. Było to tym dziwniejsze, iż jeszcze przed chwilą intensywnie się rozgrzewał (zawodnik, nie trener). Obywatele ostatecznie przegrali 2:0, co chyba nie miało decydującego wpływu na wypowiedź coacha City po meczu.

Roberto ManciniJestem bardzo rozczarowany Carlosem. To nie może się zdarzyć w tak wielkim klubie jak nasz – odmówić wejścia na boisko i pomocy kolegom z drużyny? To, co powiedziałem Carlosowi zostaje między mną, nim i drużyną.

Jeżeli chcemy się rozwijać, Carlos nie może grać. Dla mnie jest skończony.

Carlos odmówił rozpoczęcia rozgrzewki, a potem odmówił wejścia na boisko. Kiedy gracz ma tak bardzo dużo pieniędzy za grę dla Manchesteru City… On nie zagra. Nigdy.

Roberto Mancini

Czeka nas ciekawe kilka miesięcy. Nie z powodu sagi transferowej, zapoczątkowanej prawdopodobnie w ciągu kilku następnych dni. Zdecydowanie bardziej inspirujący wydaje się test cierpliwości i stanowczości, jaki sam sobie zafundował Roberto Mancini. Włoski trener złożył bardzo odważną, lecz całkowicie słuszną, deklarację, której dotrzymanie wydaje się w chwili obecnej łatwe. Poczekajmy jednak do kryzysu formy bądź plagi kontuzji, które mogą wyłączyć skuteczność Dzeko i Aguero. Wtedy nadejdzie ostateczna próba na obecność cojones u Włocha.

Dobra, kończę o City. Parę słów o nas – kibicach. Czy ktoś z czytających ten tekst wciąż tęskni za Apaczem? Czy ktoś uważa, że zawodnik krytykujący otwarcie trenera, podstępem wymuszający podwyżki, siejący ferment w szatni, olewający treningi, na okrągło wspominający o swoich marzeniach odejścia na drugą półkulę byłby godzien ubrania getrów, nie mówiąc o koszulce Manchesteru United? Czy ktoś wyobraża sobie, by zawodnik odmówił Sir Alexowi wejścia na boisko?

Dla mnie odpowiedź już od dawna jest jasna. Nie wiem, ile szczerości było w złożonej po sezonie Tevezowi ofercie – mam nadzieję, iż było to zagranie tylko i wyłącznie na wykazanie prawdziwych intencji Argentyńczka. Jakkolwiek by nie było, o prawdziwym ja Karola T. po ludziach związanych z West Hamem i United, dowiadują się właśnie fani, włodarze i piłkarze City.

Ciekawe, czy gdzieś jeszcze trzymają wielki baner „Welcome to Manchester”.

Es uno emocional, eh?


Czy wypuszczenie Teveza przez United było błędem?

Pokaż wyniki

Loading ... Loading ...


Oceń ten wpis:
SłabyTaki sobieŚredniDobryBardzo dobry (2 głosów, średnia: 4,50 na 5)
Loading ... Loading ...



Be social
Wykop Gwar Dodaj do zakładek CafeNews



16 komentarzy do “Kto tęskni – ręka w górę”

  1. Tomek pisze:

    Pamiętam, że był taki piłkarz który odmówił Sir Fergusonowi wejścia na murawę. To był Paul Scholes w bodajże pucharze Anglii kilka lat temu! Mnie osobiście brakuje waleczności Teveza na boisku. To jest bardzo dobry piłkarz z sercem do gry ale nie da się ukryć, że z bardzo trudnym charakterem. Myślę, że gdyby jednak zdecydował się z nami zostać to Ferguson poradził by sobie z tym charakternym Argentyńczykiem!

    • Rarian pisze:

      A pamiętasz, że tylko przypadek (pokierowany przez los) sprawił wtedy, że Scholes nie został wyrzucony z drużyny :)?

      Nie ma co gdybać nad tym czy SAF by sobie poradził z Tevezem, bo Carlos sam chciał odejść. To jest primadonna, która nie akceptuje roszad w składzie i jest obrażona kiedy nie gra. Tak było u nas i tak jest teraz w City.

      • Kris1908 pisze:

        Poza tym Fergie w moim odczuciu doskonale sobie z Tevezem poradził. Wycisnął z gościa tyle, ile się dało i puścił w cholerę, gdy zaczynało być nieciekawie.

  2. Silvan pisze:

    Moim zdaniem Tevez po prostu nie zrozumiał co się do niego mówi :D Sam fakt braku znajomości j. angielskiego nie świadczy o ułomności umysłowej, za to to że po tylu latach nadal nie zna podstaw języka kraju w jakim na na codzień mieszka i pracuje jak najbardziej tak.

  3. sayper pisze:

    Argentyńczyk idealnie podsumowuje ten cały hałaśliwy sąsiedzki projekt. Zarabia górę szmalu ale i tak strzela fochy i psuje atmosferę. Kiedy w końcu dotrze do tego zakutego łba, że nie zawsze można grać w pierwszym składzie? Czyżby Tevez został honorowym gościem „klubu kokosa”?:D

  4. mateusz pisze:

    Tevez bardzo dobrze zrobił.Rozgrzwka to jego sprawa moze nie mógł wysiedzieć. A grać dla City nie chce bo chce wrócić do rodziny a to właśnie City go nie puściło choć Corinthians(Brazylia) złożyło oferte.

    • Kris1908 pisze:

      Tylko, ze twat podpisal kontrakt, w ktorym zobowiazal sie do gry (pracy) przez te n lat, za co otrzymuje wynagrodzenie. Trzeba nie bylo sie brac do tej roboty, to moglby isc w pierony kiedy chce.

      • mateusz pisze:

        Ale to dalej wstyd dla City bo skoro piłkarz nie stosuje się do kontraktu to powinni go sprzedać nawet za 5 mln euro.Biedni nie są a tak pokazali ze są zlepkiem gwiazd i jak przyjdzie trudny moment to ta drużyna sobie RACZEJ nie poradzi.Każdy pokaże się ze strony indywidualisty a i nie zdziwie sie jak Mancini skorzysta z usług CT32

      • Jim Clark pisze:

        @mateusz
        Oczywiście, że City powinno było sprzedać Teveza w momencie ściągnięcia Aguero (ja tak to nawet odebrałem, że ściągają Aguero bo już dogadali się w sprawie sprzedaży Teveza) – bo inaczej to było pewne, że zbyt dużo charakternych napastników będzie siedziało na ławce… To, że ta bomba wybuchnie było dla mnie pewne, dziwi mnie jedynie, że stało się to tak szybko :)

        Ale nie zgadzam się, że City powinno było sprzedać Carlosa choćby za 5mln – powinni byli oddać go za sensowne pieniądze (a oczekiwali jakiejś wygórowanej kwoty i przesadzili) a jeżeli by sie nie udało – to od tego jest kontrakt piłkarza i jeżeli ten nie chce grać – to można go rozwiązać z jego winy… Sam piłkarz skoro chce wyjechać do ojczyzny to też może rozwiązać swój kontrakt ale wtedy będzie musiał płacić duże odszkodowanie dla klubu…

        I o to tu teraz chodzi – o kasę – i to jedyne czym City może jeszcze założyć kaganiec na pysk Teveza, bo Carlos jak widać jest napalony na pieniądze i mając nad głową widmo zerwania lukratywnego kontraktu i wielomilionowego odszkodowania – raczej posypie głowę popiołem i będzie teraz przepraszał Manciniego… Tak mi się wydaje, ze jednak wymięknie – inaczej juz latem zerwałby kontrakt i wrócił do swojej ukochanej rodziny – na pewno byłoby go stać na takie szaleństwo :)

      • Kris1908 pisze:

        Biedni nie są – tym bardziej stać ich na nauczenie Twata brania odpowiedzialności za swoje czyny i wywiązywania się z umów. Pacta sunt servanda + Volenti non fit iniura. Amen.

  5. Camzz pisze:

    Pamiętam jak w sezonie 09/10 kibice City wywiesili transparent na meczu z United ” thank you for Carlos Tevez, see you i Champions League”. Bardzo mnie rozbawiło jak nie dostali się do CL kosztem Spurs. Gdy w końcu się dostali ich ukochany Tevez pokazał się z jak najlepszej strony w CL.

  6. Hubercik pisze:

    Hah City to będzie miało problem z opchnięciem gościa. W sumie fajnie, wyrobił sobie u nas markę strzelił trochę ważnych goli dla nas i jak już się zrobiło z niego ego a nie piłkarz to sobie poszedł. Szkoda tylko, że dogonił Berbę o króla. Drużyny bez braku umiejętności potrafią wygrać wiarą w siebie czy drużynę lub ambicją. Tego Tevezowi brak i najlepszy skład mu w tym nie pomoże.

  7. nonsens pisze:

    Tydzień nie obecności a tu taka piękna informacja… Moim zdaniem Apacz jest już spalony będzie musiał wyjechać gdzieś do średniaka średniej ligi gdzie na pewno nie będą sypać mu groszem.

    Ja i tak bym go nie wywalał, dałbym mu karę finansową za złe sprawowanie odsunął na jakiś czas od treningów z pierwszą drużyną oraz strzeliłbym go butem w twarz.

  8. Matiz09 pisze:

    Osobiście Teveza uważam za bardzo dobrego piłkarza, który ma pomysł na grę, jest szybki i błyskotliwy. No, ale umiejętności to jeszcze nie wszystko, trzeba mieć charakter odpowiedni. Kiedy Tevez odchodził z Manchesteru bardzo żałowałem, ale z biegiem czasu pomyslałem „idź… zobaczymy co pokażeszw City i jak długo tam będziesz”. Tevez to dla mnie panienka bez godności.

  9. Paweł pisze:

    „podstępem wymuszający podwyżki” już jednego takiego piłkarza macie i w przyszłości może zostać kapitanem, tevez=rooney

Dodaj komentarz

Komentarze zawierające wulgaryzmy, obrażające czytelników lub właściciela bloga zostaną skasowane.
Moderacja komentarzy jest aktywna. Nie wysyłaj swojej wiadomości dwa razy.
Możesz skorzystać z następujących tagów XHTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote> <code> <em> <i> <strike> <strong>

Chcesz mieć swój własny avatar na Redlogu? Przeczytaj FAQ, to tylko kilka minut!

..