
Rok temu o tej porze Jonny Evans był na ustach wielu z racji swojej wspaniałej gry, która zniwelowała do minimum brak kontuzjowanego Rio Ferdinanda. Dziś ponownie mówi się o młodym Irlandczyku, jednak tym razem z zupełnie innego powodu. Fatalna postawa w niektórych spotkaniach spowodowała, że to nie on, a Chris Smalling jest pierwszym w kolejności do zastąpienia któregoś z dwójki Ferdinand, Vidic.
Świetna gra Evansa w sezonie 2009/2010 rozbudziła nadzieję kibiców. Gdzieniegdzie zdało się słyszeć głosy, że Jonny jest już lepszy od łamiącego się Ferdinanda (tak, tak, niektórzy spisywali już Rio na straty). Bardzo dobra postawa w meczach z najlepszymi sprawiła, że sympatycy Czerwonych Diabłów przestali się obawiać, kto zastąpi grającego coraz rzadziej Rio Ferdinanda. Irlandczyk w pierwszych spotkaniach minionego sezonu potwierdził swe nieprzeciętnie umiejętności, po raz kolejny udanie zastępując kontuzjowanego Anglika.
Jednak dość nieoczekiwanie w kolejnych spotkaniach Evans zdecydowanie obniżył swoje loty, przez co nie raz i nie dwa doprowadzał kibiców do irytacji. Młody obrońca stracił pewność siebie, którą emanował jakiś czas temu, zaczął popełniać proste, wręcz dziecinne błędy. Sprokurowany rzut karny w meczu z Liverpoolem, fatalna postawa w meczu Carling Cup z West Ham United, bezmyślny faul i czerwona kartka w spotkaniu z Boltonem – to tylko pierwsze z brzegu błędy Jonny’ego.
Konsekwencją słabej gry Evansa była utrata miejsca w hierarchii na rzecz nowego obrońcy Czerwonych Diabłów. Chris Smalling, bo o nim mowa, w swym pierwszym sezonie zachwycił wszystkich. Chłopak, który jeszcze niedawno grał w amatorskim zespole, bardzo dobrze wkomponował się w zespół Sir Alexa Fergusona i po raz kolejny cały świat był pod wrażeniem transferu, którego dokonał sędziwy Szkot.
Przed kolejnym sezonem Jonny Evans staje w obliczu niezwykle ciężkiego zdania. Będzie musiał bowiem udowodnić sobie, kibicom i trenerowi, że nie bez powodu był określany mianem następcy Rio Ferdinanda. Dodatkowym problemem Irlandczyka jest przybycie na Old Trafford Phila Jonesa, który uważany jest za jednego z najbardziej obiecujących młodych zawodników. Jonny staje więc przed nie lada wyzwaniem, a czy podała temu wszystkiemu? Przekonamy się już wkrótce…
Moment chwały:
Moment słabości: fatalny występ w meczu Carling Cup z West Ham United.
Ocena za sezon: 5/10
Redlog.pl – Manchester United – blog fanów Because we are United
