Co z The Reds?!

Wydarzenia ostatnich dni nasunęły mi wiele myśli, co do przyszłości naszego największego rywala, Liverpoolu. Dnia 3 Czerwca zwolniony został szkoleniowiec Liverpoolu – Rafael Benitez. Hiszpan prowadził drużynę z Anfield Road przez ostatnie sześć sezonów. Dwukrotnie dochodząc z „The Reds” do finału Ligi Mistrzów i jednokrotnie go zwyciężając, a także zdobył w 2006 roku Puchar Anglii i Tarczę Dobroczynności. Trener ten na nasze szczęście nie zdobył wraz z swymi piłkarzami upragnionego 19 Mistrzostwa Anglii. Był tego bliski zacięcie rywalizując z United w sezonie 2008/2009.
Podczas jego kadencji do klubu z Liverpoolu napłynęło wielu Hiszpanów, którzy aktualnie znajdują się w akademii Liverpoolu, a także rezerwach. Posiadał także dwóch jego rodaków którzy, przyczynili się do dobrej gry drużyny z Anfield Road. Piłkarze ci to Fernando „El Nino” Torres i Pepe Reina, za którym większość z nas Polaków nie przepada, za to iż zwolnił naszego rodaka, Jerzego Dudka z pozycji numer jeden w bramce „The Reds”.
Do decyzji usunięcia Rafy Beniteza z fotela menadżera „The Reds” przyczyniły się słabe wyniki drużyny z Liverpoolu w zeszłym sezonie ponieważ, dla klubu o tak wielkich ambicjach półfinał Ligi Europejskiej i siódme miejsce w Premier League nie jest nawet zadowalającym wynikiem. Benitez po negocjacjach z władzami klubu otrzymał 5 mln funtów jako swego rodzaju odszkodowanie za zwolnienie. Warto dodać że w jego klauzuli zapisana była kwota 20 mln, lecz Hiszpan w porozumieniu z zarządem zgodził się na kwotę stanowiącą jedną czwartą kwoty zawartej w klauzuli.
Rafa w swej pożegnalnej wypowiedzi stwierdził:
W moim sercu na zawsze pozostaną wspomnienia wspaniałych chwil jakie tu spędziłem. Nigdy też nie zapomnę wsparcia kibiców trudnych chwilach. W żaden sposób nie potrafię wyrazić wdzięczności za te wszystkie lata. Pamiętajcie: „You’ll never walk alone”.
Czas Rafy Beniteza w klubie z Anfield Road zakończył się bezpowrotnie, czy przyniesie to lepsze czasy dla tego klubu, kto wie. Zapewne przyczyniłoby się to do wielkich emocji, które każdy kibic United kocha, możliwe iż Liverpool po odejściu Hiszpańskiego trenera wpadnie w jeszcze większy dół, z czego większość kibiców United zapewne by się ucieszyło, lecz na dłuższą metę byłoby to nieciekawą sytuacją. Ponieważ wtedy derby byłyby jednostronne i nie stwarzały by takich emocji, jakie stwarzają teraz. Niech każdy z nas sobie odpowie czy wolałby wygrać w derbach 7-0 czy choćby 4-3 po wspaniałej bramce strzelonej w dogrywce meczu?
Pośród kandydatów do przejęcia schedy po Hiszpanie jest zapewne spora kolejka. Wśród możliwych przyszłych trenerów drużyny z Anfield Road wymienia się takich wspaniałych menadżerów jak Martin O’Neill z Aston Villi, Roy Hodgson z Fulham, Kenny Dalglish czy (uwaga!) legenda United – Mark Hughes, były menadżer Manchesteru City. Tan ostatni ze względu na brak klubu wydaje się najbardziej możliwą opcją, a jeżeli był w stanie znaleźć się za sterami „The Citizens” to czemu nie miałby przejąć drużyny „The Reds”? Drużyny największych rywali klubu, którego barwy reprezentował jako piłkarz… Mark zapewne zdołałby z powodzeniem prowadzić drużynę z feniksem w herbie, lecz ogromny wpływ miałby okrojony budżet Liverpoolu, a także to czy dwie największe gwiazdy Liverpoolu czyli Fernando Torres i Steven Gerrard nie zmienią latem klubu na inny, oferujący nie tylko większe zarobki, ale także lepszy poziom gry od tego który ostatnio prezentuje drużyna „The Reds”. Zapewne wyzwanie byłoby to ogromne i nikt z nas nie wierzy, by Liverpool za rok sięgnął po tytuł Mistrza Anglii i został tryumfatorem Ligi Europejskiej. Mógłby zapewne, na nowo budować potężną drużynę z którą United miałoby wspaniałe derby. Jedno jest pewne jeżeli działacze Liverpoolu nie uczynią czegoś szybko mogą za rok wylądować poza pierwszą dziesiątką czy nawet pożegnać się z Angielską Ekstraklasą.
Czy nasi rywale otrząsną się po ostatnim nieudanym sezonie? Przyszłość pokaże. Miejmy nadzieję, że w najbliższych sezonach będą nas czekać piękne, zwycięskie, pełne emocji derby. Miejmy nadzieję, że drużyna z Liverpoolu nie skończy jak drużyna Leeds, która od przyszłego sezonu po awansie będzie grała w rozgrywkach The Championsship.
Jak uważacie – czy waszym zdaniem drużyna Liverpoolu otrząśnie się z szoku po nieudanym sezonie?
Autor: Przemek Gwarda
Lubisz ten wpis?
Oceń ten wpis:


(9 głosów, średnia: 3,67 na 5)







Odważna teza o spadnięciu Liverpool’u do drugiej ligi, ale według mnie mało prawdopodobna. Jednak kluby tego pokroju, bo przecież Liverpool nadal jest uważany za klub „wielkiej Czwórki”, tak prędko nie popadają aż w tak ogromny kryzys. Dużo zależy od trenera, który teraz przejmie Liverpool. Według mnie zbliżający się sezon będzie dla nich sezonem eksperymentalnym, tym bardziej jak odejdzie Torres(bo że Gerard to nie wierze, wreszcie jest ikoną drużyny). Według mnie będą mieli zbliżone miejsce w tabeli do tego z ubiegłego sezonu, który się nie dawno skończył.
A to niby a zeszłym sezonie derby nie były zacięte? W ogóle jakie 7:0? Nie lubię Liverpoolu (jak zapewne my wszyscy), ale nie jest to drużyna słaba i zawsze sprawia wiele kłopotu rywalom.
BTW: oni mają w herbie feniksa? zawsze myślałem, że to jest łabędź ;dd
Kura, to jest kura.
Były… ale gdyby nie było Torresa i Gerrarda to by nie były już takie wyrównane prawda? Liverpool to chyba dla każdego z kibiców United klub darzony największą nienawiścią… tak to jest feniks mój znajomy ( kibic lfc ) zawsze sie wykłucał że to jest feniks a nie jakaś gęś ;P…
Mimo że nienawidzę Liverpoolu i Beniteza to jednak liga bez niego, i jego „faktów” będzie jakaś pusta :/
Niech spadają jak najniżej. Kiedyś nawet im dobrze życzyłem i kibicowałem im w obu finałach LM, w których ostatnio grali, jednak dopóki nie zobaczyłem co na forach LFC (nie tylko 15-letnie dzieci, ale i admini) się o MU wypisuje, to życzę im wszystkiego najgorszego i chętnie zobaczyłbym ich w League One tak jak Leeds.
Mają na naszym punkcie ewidentny kompleks i niech go jeszcze pogłębią czekając co najmniej kolejne 20 lat na tytuł.
P.S.
Nie wiem, czym Liverpool ostatnio zasługuje na tyle uwagi na tym blogu.
mam nadzieje, ze w przyszlym sezonie spadna z ligi a jak nie to niech beda poza pierwsza 7. zdala od europejskich pucharow. Niech podziela los Leeds United!!! wooon
liverpool nie spadnie do drugiej ligi, chyba że sprzedaliby Torresa, Gerrarda i Mascherano tego lata. A co najwyżej odejdzie jeden z nich.
ciezkie czasy ich czekają, szybko do pierwszej czwórki nie wrócą, bo Man City już ich przegania, podobnie Tottenham.
pisząc te słowa, zachowujesz się dokładnie tak samo, jak ci 15-letni ‘kibice’ LFC..
Troszkę mi jednak do tego brakuje, bo nie komentuję ich każdej porażki i każdej straconej bramki.
Raz nawet napisałem coś na ich forum na ten temat. Część z nich przyjęła mnie dobrze i jak to określił jeden z bardziej rozgarniętych napisał: „Dzięki zrozumieniu nienawiści pomiędzy Liverpoolem a United stałeś się pełniejszym fanem MU”.
albrecht,
nie wiem, czy Ci brakuje, czy nie, bo Cię nie znam.
nie oceniam Ciebie, jako człowieka (tak, jak Ty nie powinieneś oceniać ich).
mówię o konkretnych kilku zdaniach, które tam napisałeś…
skupiasz się (zresztą słusznie) na ich głupocie i ignorancji,
ale sam piszesz „skoro oni robią głupio, to ja też będę”.
jeszcze raz przypomnę starą prawdę – klub nie wybiera sobie kibiców,
to kibice wybierają sobie kluby.
ja nie kibicowałem LFC nigdy, nigdy nie życzyłem im dobrze.
nie chcę jednak, żeby spadli z ligi, bo oni tę ligę tworzą.
wciąż są najbardziej utytułowanym klubem w kraju, są wielką firmą,
mogę ich nie lubić (co zresztą robię), ale szacunek im się należy.
jeśli mam do wyboru oglądać zaciętą rywalizację na Anfield przeciw LFC,
albo pogromy jakichś drużyn znikąd, to zdecydowanie wolę pierwszą opcję.
brakuje mi w lidze Newcastle, Leeds, Crystal Palace, WBA, i kilku innych;
drużyn, z którymi United toczył niesamowite pojedynki.
może jestem zbyt sentymentalny, ale wolałbym je wszystkie widzieć w EPL,
i pasjonować się pojedynkami z nimi, niż cieszyć się, że kisną w Championship.
heh, nie wiedziałem że redlog ´stał się´ liverpoolski, co mnie/nas, kibicow united, interesuje l´pool?
to blog fanów United czy the Reds?? Bez przesady z tymi tekstami o scousers. I nie tłumaczy tego miłość autora do grubasa Beniteza.
Jak nie zauważyliście to wcześniej było wymieniane też o liverpoolu dlaczego tu wspomniany jest liverpool to jest chyba logiczne ponieważ jest to największy rywal United i może nie wypada ale trzeba cieszyć się z ich wpadnięcia w dołek…
„I nie tłumaczy tego miłość autora do grubasa Beniteza.”
I tu cie drogi kolego nie rozumiem, wyraziłem się z szacunkiem do trenera z doświadczeniem bo kim by nie był, osiągnoł w footballu coś czego ty w życiu nie będziesz w stanie osiągnąć ze wględu na Polskie waruki rozwoju pod względem piłki… bez urazy ale trzeba być obiektywnym i zrzucić nienawiść na drugi tor. Miłość do Beniteza heheh dobry żart jest to trener którego nienawidze nie tylko ze względu na to że był trenerem the reds ale przedewysztkim za to że tak potraktował Jurka Dudka który wywalczył mu LM…
To chyba tyle w temacie…
Pzdr
wracaj do gimnazjum kolego.
To była ironia.
ps. pisze się – osiąnĄł
Troche przesadzona teza, mało realistyczna, w końcu te kluby są związane ze sobą (i kibice) nienawiścią. Po spadku to mogłoby nie wyjść na dobre obu stronom.
Swoją drogą – zdjęcie trochę przesadzonę, Benitez umarł?
Haha teraz spojrzałem dokładniej na to zdjęcie, rzeczywiście wygląda, jak żałobne.
Swoją drogą – wygląda, jakby był chudy, co jest nieprawdą. ;d Sam się zresztą do tego przyznał:
http://www.youtube.com/watch?v=FH8kvQnT-4g
hehe, osiągnął ;)
Nie nauczyło cie życie że nie ocenia się książki po okładce… ehh człowieku dla twojej informacji gimnazjum mam już dawno za sobą… jeżeli uważasz iż ten artykuł jest na poziomie „gimanzjum” to proszę cię napisz własny… a literówki się zdarzają gdy piszesz w pośpiechu to jest chyba logiczne nie?…
Chyba nikt nie chce by z klubu odchodził ten co ich prowadził przez tyle lat i nie mówię tu tylko o LFC ale także o każdym innym klubie… nie życzę im tego tak jak nie życzę Nam by SAF mia odejść czy coś… w przypadku LFC cóż stało się ale na pewno nie jest to miłe i nie powinniśmy na nich najeżdżać.