Emerytura na horyzoncie?

Za nami ciężki sezon pełen wzlotów i upadków – po wspaniałym dwumeczu z Milanem odpadamy z nie najwyższej klasy Bayernem, potrafimy rozprawiać się w pięknym stylu z Arsenalem na wyjeździe, a po chwili ulegamy Chelsea u siebie, potrafimy wygrywać pięknie derby z The Citizens, a przegrywać na wyjeździe z The Reds. Jedni powiedzą: „Dobry sezon, daliśmy radę, przynajmniej wygraliśmy Carling Cup”. Drudzy natomiast wspomną, że powinniśmy nadal wygrywać wszystko, ponieważ nadal mamy w składzie tak wielkich i doświadczonych graczy jak Paul Scholes, Ryan Giggs, Edwin Van der Sar czy Gary Neville. Pytanie tylko na jak długo? Każdy z nas wie że ci piłkarze mają swoje lata i kolejny sezon może być ich ostatnim.
Każdy z wyżej wymienionych graczy przedłużył kontrakt z United o rok, co powinno wskazać nam kierunek. Musimy szukać następców. Tylko jakich? Jacy piłkarze w dzisiejszych czasach piłki ogarniętej pieniądzem są w stanie dochować wierności jednemu klubowi, trudno jest to określić, gdy wspominany takich piłkarzy jak Carlos Tevez, który deklarował miłość do United, a po paru tygodniach przeszedł do rywali zza miedzy niemiłosiernie obrzucając błotem swój „ukochany klub”. Cała ta sytuacja nasuwa jeden wniosek – trzeba zacząć intensywne poszukiwania nowych, przyszłych legend United, a przynajmniej piłkarzy takich, którzy z miłością i dumą prezentują klubowe barwy piłkarzy pokroju Wayne’a Rooneya, piłkarzy, którzy wsadzą głowę tam gdzie inni nie wsadziliby nogi. Czy jest to możliwe, czas pokaże na razie. Proszę Was o przeczytanie mych propozycji następców tych już legendarnych zawodników, piłkarzy, którzy nie raz wybawiali zespół z opresji i tylekroć sprawiali nam ogromną radość, a ich kontuzje wywoływały w nas ogromny smutek.
Paul Scholes (35l.) -> Darron Gibson (22l.)
Popularny „Rudy”. Ile razy uratował United swymi wspaniałymi strzałami z dystansu i nie tylko. Każdemu z nas ciąży w głowie jego bramka strzelona w ostatnich derbach Manchesteru, które odbyły się na City of Manchester Stadium. Mi osobiście z ostatnich lat zapadł w pamięci wspaniały gol z FC Barceloną w 2008 r. dająca awans do finału, w którym zwyciężyli z obecnymi mistrzami Anglii Chelsea. Dotychczas prezentował dumnie barwy United aż 643 razy i po jego strzałach golkiperzy drużyn przeciwnych musieli 149 razy wyciągać piłkę z siatki. Dla takiego wspaniałego piłkarza na pewno znajdzie się miejsce wśród legend naszego ukochanego klubu. Tak więc, czas przejść do jego następcy:
Darron Gibson to zawodnik United, który reprezentował barwy naszego ukochanego klubu zaledwie 38 razy i zdobył 8 bramek. Wielu z Was zapyta, dlaczego on otóż widzę w nim pewien błysk, czyli strzały z dystansu, co dotychczas w United było domeną Paula. Gibson zdobył zaledwie 8 bramek ale nikt nie powie, że bramki które zdobył nie padały w ważnych meczach. Najmocniejszym argumentem za tym, by on został namaszczony następcom Rudego jest jego styl gry a także to, iż gra już w United. Jest on najpoważniejszym pretendentem do zostania następcą Rudowłosego pomocnika Manchesteru.
Gary Neville (35l.) -> Rafael Da Silva (19l.)
Gary także na pewno znajdzie się w gronie legend United. Jest to nasz stały prawy obrońca. Wiele przeszedł z United. Ma za sobą sporo wspaniałych, jak i beznadziejnych występów. Ostatnio pomijany przez Sir Alexa, choć udowodnił swą przydatność wspaniałą asystą w tegorocznej edycji Ligi Mistrzów. Piłkarz, który prezentował barwy United 598 razy i zdobył 7 bramek. Na pewno każdy z nas pamięta chwilę, w której wrócił po kontuzji w Superpucharze Europy w 2008 roku. Ostatnio zasłynął w mediach po pokazaniu środkowego palca w stronę Carlosa Teveza, czego można było uniknąć, gdyby wystąpił w tym meczu i pokazał swą klasę jako wspaniały piłkarz. Zobaczymy, co przyniesie dla niego kolejny i chyba ostatni sezon. Kto mógłby zostać jego następcą?
Brazylijczyk Rafael jest świetną partią jako następca Garego. Dlaczego? Sami wiecie. Zawodnik ten reprezentował nas w tym sezonie bardzo często i wykazał się swymi wielkimi umiejętnościami, jak i swym brakiem doświadczenia – otrzymał czerwoną kartkę w meczu z Bayernem Monachium, która przyczyniła się w największym stopniu do wyeliminowania United przez właśnie Bawarczyków. Chłopak ma czas, ale czy rok wystarczy by nabrać doświadczenie, czas pokaże, natomiast pewne jest, że Sir Alex da mu więcej szans w przyszłym sezonie (dotychczas zagrał w 44 meczach zdobywając 2 bramki). Czy to przyniesie efekt? Też nie wiadomo. Wierzę, iż ten młody zawodnik w przyszłości stanie się czołowym prawym obrońcą. Warto dodać że podobnie jak brat Gary’ego Fabio Da Silva też reprezentuje barwy United, jednak czy skończy tak, jak Phil Neville? Miejmy nadzieję, że nie.
Ryan Giggs (36l.) -> David Silva
Ryan jest chyba najbardziej znany z całej czwórki. Dużo można byłoby wymieniać mówiąc o nim. Największym jego osiągnięciem można uznać to, iż jest zawodnikiem, który najwięcej razy reprezentował barwy naszego ukochanego klubu. Wystąpił w nich aż 838 razy zdobywając 155 bramek. Ryan jest niewątpliwie zawodnikiem niezastąpionym, mimo swego wieku nadal czaruje nas fenomenalną grą, nie gorszą od młodych, pełnych wigoru zawodników. Strzela raz za razem, a gdy nie strzela, to przyczynia się do zwycięstw United swymi wspaniałymi asystami. Można byłoby o jego grze pisać bez końca. Jest po prostu geniuszem, jakich mało. Drugiego tak wspaniałego, nie tylko zawodnika, ale i człowieka należałoby ze świecą szukać. Dlatego trudno jednoznacznie wskazać kandydata jako jego zastępcę. Kto mógłby nim zostać?
David Silva – Hiszpan obecnie reprezentujący barwy hiszpańskiej Valencii. Zawodnik ten wykazuje się niebywałą techniką i gdyby doszło do jego transferu oraz udało by mu się zaaklimatyzować się jak Antonio Valencii, mógłby stać się prawdziwym następcą Ryna. Sam zawodnik stwierdził, że chętnie by wystąpił w barwach United, gdyż takim drużynom jak Czerwone Diabły się nie odmawia. Jego transfer mógłby kosztować 25 mln, ale czy nie dalibyście nawet dwa razy więcej za zawodnika, który mógłby grać jak Ryan za swych najlepszych czasów?
Edwin Van der Sar (39l.) -> David De Gea (19l.)
W odróżnieniu od pozostałej trójki Edwin nie jest wieloletnim zawodnikiem United, lecz swą grą zaskarbił serca wielu kibiców Czerwonych Diabłów. Podobnie jak Ryan nadal jest w świetnej formie mimo swojego wieku. Za najlepszą paradę roku osobiście uważam jego obronę strzału z wolnego Calosa Teveza w Ostatnich derbach na stadionie Eastlands. Niestety to nie ja jestem osobą, która decyduje o przyznaniu tej nagrody. Wystąpił w barwach United 220 razy. Niemniej jednak wielu z nas zastanawia się, jaki bramkarz godnie mógłby zająć jego miejsce?
Hiszpan bramkarz Atletico Madryt, młodziutki, wielki talent. Nie można o nim wiele powiedzieć, jednak jest zawodnikiem o ogromnym talencie i niezrozumiałe jest to, dlaczego nie został powołany do składu Hiszpanii na mistrzostwa świata w RPA. Posiada wspaniały talent podobnie jak Rafael, lecz czy rok wystarczyłby mu by nabrać odpowiednie doświadczenie jest to pytanie, na które sam Sir Alex nie jest w stanie odpowiedzieć. Spróbować nie zaszkodzi, a może to zaprocentować w przyszłości
Autor: Przemek Gwarda
Lubisz ten wpis?
Oceń ten wpis:










Co do pierwszych dwoch „nastepcow” sie zgadzam ale jakos nie chce mi sie wierzyc ze Silva moglby u nas grac do konca kariery – jesli chodzi o obecnych pilkarzy MU to moze Cleverley sie sprawdzi
Za Giggsa dać szansę Tomowi C,który błysnął na wypożyczeniu a do tego jest jeszcze Nani.
Za Scholesa Gibson?Prócz atomowego strzału Irlandczyk nie ma nic ciekawego do zaoferowania.Nie ma wizji reżysera,nie rozgrywa za dobrze.Jak dla mnie właśnie za Rudego Silva,który z powodzeniem może grywać także na środku a jak nie to ktoś z trójki Gourcuff,Modric czy Milner.
omg.
nie zgadzam się z każdym zdaniem w akapicie odnoszącym się do Gibsona.
więcej napiszę później, ale upatrywanie następcy Scholesa w Gibsonie, to ignorancja.
pomijam fakt, że robi to też Ferguson, bo robi to, jak mniemam, dla prasy.
Cieszy mnie że Reafael zagości na stałe w 11 ;]
Jest dobrym obrońcą i bardzo młodym.
Szkoda żegnać się z legendami.
Jak dla mnie następcę Giggsa już mamy i to bardzo utalentowanego. To prawda że Nani woli grać na prawej stronie, i ma kolosalne wahania formy, ale ładnie się nam rozwija i bogatszy o doświadczenia z MŚ może do nas wrócić gotów do regularnej gry na wysokim poziomie.
Neville zagrał 28 razy, Rafael 16 :)
A bramkarza za Edwina już mamy. Następcę Ryana z resztą też. Trzeba się skupić na snajperze z prawdziwego zdarzenia i Jamesie Millnerze.
Kris1908 miej na względzie to że Rafael jest młody a 16 występów w pierwszym składzie to naprawde dla niego duża liczba występów natomiast Neville zawsze był podporą prawej obrony i występował tyle co w tym roku Evra
Silvan Nani to zawodnik bardzo podobny do Ronaldo więc nie nazwałbym go drugim Giggsem…
A co do De Gei warto by dodać że posiada bardzo podobne do VDS gabaryty… co tym bardziej nakłania SAF’a do jego kupna…
Pojechałeś… Czy ja nazywam Naniego drugim Giggsem ?! Nie ma drugiego Giggsa i nie będzie! Nani jest tylko/aż godnym następcą który może z powodzeniem grać na jego pozycji.
znaczy źle śię wyraziłem miałem na myśli że jeżeli nazwać Naniego czyimś następcą to następcą Ronaldo… ponieważ preferuje zbliżony do niego styl gry i jest typowym skrzydłowym jak Ronaldo…
Może Nani i Ronaldo styl poruszania się, i strzał mają trochę podobny, ale szukając następcy Giggsa nie szukamy przecież zawodnika który będzie grał tak jak on, tylko kogoś kto będzie grał dobrze na jego pozycji, czyli na lewym skrzydle. Analogicznie było z Valencią po odejściu Ronaldo. W tym świetle następcą Giggsa jest Nani. Poza tym, sorry jeśli się czepiam, ale trochę nie pasuje mi stwierdzenie że Ronaldo jest typowym skrzydłowym, chyba większy sens ma ustawianie go bardziej z przodu, albo takiego trochę wolnego skrzydłowego który schodzi do środka, po którym ktoś czyści tyły, żeby nie musiał się wracać. Tak czy owak nie jest to rola typowego skrzydłowego.