Najładniejsza bramka 18. kolejki Premier League

Kolejna odsłona piłkarskich zmagań w ramach rozgrywek najlepszej ligi świata jak zwykle przyniosła wiele emocji. Nie brakło sensacji (które, pozwólcie, przemilczę), zaciętych spotkań i pięknych bramek. Pięć tych ostatnich widzicie poniżej, więc sugerowałbym bezzwłoczne przejście do sedna i zapoznanie się z nimi.
1. Nadir Belhadj (Portsmouth FC – Liverpool FC)
Kto zdołał już ogłosić koniec dołka Liverpoolu musiał odszczekać swoje słowa. Szacowna drużyna z hrabstwa Merseyside uległa tym razem przedstawicielowi dolnej części tabeli. O pierwszego gola tego spotkania postarał się Nadir Belhadj. Ów zawodnik wykorzystał pionowo spadającą piłkę do strzału z woleja. I nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że wartość sinusa kąta, z którego uderzał Algierczyk dąży do zera. Reina stojący tuż przy słupku okazał się bezradny wobec piłki pędzącej z tą prędkością.
2. Denilson (Arsenal FC – Hull City)
Arsenal pewnie wygrał z drużyną Hull City. Pierwsze trafienie w meczu zanotował Denilson. Trzecia bramka w sezonie Brazylijczyka to bardzo ładnie wykonany rzut wolny z ok. 25 metrów. Gol ten otworzył wynik spotkania.
3. Peter Crouch (Blackburn Rovers – Tottenham Hotspur)
0:03-0:40
Gdy wydawało się, iż akcja spełznie na niczym, Niko Kranjcar zdecydował się na wrzutkę w okolice pola bramkowego gospodarzy. Pamiętał zapewne, iż w ataku maja wieżowca zwanego Crouchem, który w takich sytuacjach czuje się doskonale, co udowodnił tym trafieniem. Po jego główce piłka odbiła się od poprzeczki i słupka,by w efekcie wpaść do bramki kompletnie zdezorientowanego bramkarza Blackburn.
4. Jordan Henderson (Manchester City – Sunderland AFC)
1:02-1:17
Chyba najbardziej zacięte spotkanie tej kolejki. Niestety, ambitna drużyna Sunderlandu nie dała rady pokonać The Citizens pomimo zdobycie trzech bramek. Wg mnie, na szczególną uwagę zasługuje trafienie nr 2, które zaliczył Jordan Henderson. Piłkarz klubu przyjezdnego huknął bezpańską piłkę w stronę bramki, kto wie, czy nie z zamkniętymi oczami. Na jego szczęście nadał futbolówce taką prędkość, iż Given strzegący bramki Manchesteru nie zdołał się nawet zasłonić. Skończyło się więc na nokaucie Irlandczyka i wyrównującym golu teamu trenowanego niegdyś przez Roya Keane’a.
5. Dinijar Bilaletdinow (Everton FC – Birmingham City)
0:07-0:25
Piłkę wrzuconą z autu zgrywa głową Louis Saha. Przejmuje ją nadbiegający Bilaletdinow, po czym z odbijającą się od ziemi futbolówką mija jednego, a kładzie dwóch innych defensorów Birmingham. Następnie wykańcza akcję efektownym strzałem z powietrza.
Lubisz ten wpis?
Oceń ten wpis:

(1 głosów, średnia: 4,00 na 5)







Mój głos idzie na Denilsona.
Nadir Belhadj to mój typ..
W sumie, wśród tych bramek nie znajdziemy żadnej wyjątkowej. Mój głos wędruje jednak na Belhadj’ego …
Bramka Belhadja ma jeszcze jeden atut. To pięćsetna bramka w obecnym sezonie Premier League. Po raz pierwszy taki próg został ustanowiony tak wcześnie.
Nie dość, że bramka przeciw Liverpoolowi, strzelona przez zawodnika ostatniej drużyny w lidze, to do tego historyczna i całkiem ładna. ;)
Henderson jaka torpeda oO głos i tak na Belhadj’a.
Zastanawiałem się pomiędzy Belhadjem i Crouchem. Wygrał kolo z Portsmouth.
Belhadj.
widzieliście ten kąt? kosmos.
gdyby było drugie miejsce, też dałbym Crouchiego.