Wayne Rooney – w drodze do wielkości

Wayne Rooney - w drodze do wielkości
Chociaż gracz Manchesteru United niedawno skończył 24 lata, już osiągnął status, na jaki bez wątpliwości zasługuje jego talent. Wayne Rooney posiada szeroki zakres umiejętności, bez problemu więc może wcielić się w rolę przywódcy lub pozostać indywidualistą. W obecnym sezonie ma już na koncie 7 trafień w Premier League, i bardzo prawdopodobne jest, że pobije swój własny rekord w klubie Czerwonych Diabłów, który wynosi 23 gole (sezon 06/07). Mimo wszystko, Rooney nadal pracuje nad swoimi zdolnościami i nic nie wskazuje na to, że jego podróż po szczeblach kariery piłkarskiej szybko się zakończy.

»Podyskutuj na forum: Wayne Rooney

Sir Alex Ferguson zamyślił się zapytany o to, czy rozważał uczynienie Rooney’a kapitanem drużyny.

„Rozważał to dobre słowo” – powiedział szkoleniowiec. – „Ale nie sądzę by był do tego gotowy.”

Po sprzedaniu Cristiano Ronaldo, z Rio Ferdinandem cierpiącym na bóle pleców i oszczędzanymi weteranami Ryanem Giggsem i Paulem Scholesem, na Roo spada coraz większa odpowiedzialność za sukcesy drużyny.

Podczas gdy w reprezentacji Anglii może wydawać się rozważnym i rozsądnym zawodnikiem (15 występów w drużynie Fabio Capello i tylko jedno ostrzeżenie), to w klubie z Old Traffrod jego samokontrola jest już znacznie słabsza. W ostatnim sezonie, chociaż nie był najgorszym w jego karierze, otrzymał 10 żółtych kartoników (licząc Tarczę Dobroczynności) i jedną czerwoną. Wtedy to podczas meczu z Fulham, kiedy kierował się do tunelu uderzył chorągiewkę w narożniku boiska, okazując niezadowolenie z decyzji sędziego.

Bez względu na dobre i złe momenty, Rooney’a nadal charakteryzuje żywiołowość i spontaniczność. Niezdyscyplinowanie piłkarza nie było już tak zabawne podczas wtorkowego meczu w Stambule, kiedy nadąsany po decyzji trenera o ściągnięciu go z boiska w 60. minucie, wdał się w dyskusję z fanami Besiktas i cisnął butem o ziemię. Wybuchowość charakteru zdaje się być niemalże jego wizytówką.

Z uwagi na zdumiewające umiejętności, Wayne nieustannie rozwija swój talent i spełnia się w futbolu. Ma wszystko, co potrzeba by być dobrym napastnikiem, jednak jak dotąd nie zdobył tytułu Piłkarza Roku w Anglii czy też Najlepszego Piłkarza Świata. Wszyscy kibice Manchesteru United i sympatycy piłkarza, mają nadzieję, że ten moment nadejdzie wkrótce.

W roku 2008 nagroda dla najlepszego zawodnika świata trafiła w ręce Cristiano Ronaldo (jeszcze wtedy zawodnika Manchesteru), rok wcześniej odebrał ją Kaka. Mieli wtedy odpowiednio 23 i 25 lat. Rooney wydaje się przeznaczony do tego wyróżnienia. To wrażenie trwa od momentu, gdy wybiegł na boisko w 80 minucie zmieniając innego piłkarza podczas meczu z Arsenalem w październiku 2002 roku. Strzelił bramkę na Goodison Park dającą jemu zespołowi zwycięstwo 2:1, które zakończyło passę Arsenalu 30 meczów bez porażki. Zdobywając to trafienie stał się w tamtym czasie najmłodszym strzelcem gola w historii Premier League, miał wtedy 16 lat i 360 dni. Najbardziej zaskoczeni byli koledzy z drużyny Evertonu.

David WeirJak tylko zaczął z nami trenować, wiedział już, ze jest najlepszy. Nie w sposób arogancki. Był po prostu pewny siebie. Taki był właśnie podczas tego meczu. Wayne miał zwyczaj myśleć o sobie jako o zawodniku numer jeden na każdej pozycji, w każdej sytuacji. Mówił, co myślał.

Był rozwinięty zarówno fizycznie jak i umysłowo, przepełniony pewnością siebie. Pomimo to, sprawiał wrażenie nieśmiałego dzieciaka, co nie było prawdą. Był uparty, miał swoje jasno określone zdanie na różne tematy i silną osobowość.

Zawsze lubił Alana Shearera i chyba na nim się wzorował. Był też wielkim fanem Duncana Fergusona. Ta dwójka to jego młodzieńczy idole. Mogę dostrzec wiele podobieństw między nimi.

David Weir, były piłkarz Evertonu

Agresywność jest częścią Rooney’a, teraz musi tylko znaleźć sposób by wykorzystać tą cechę pozytywnie, połączyć ją z rozwagą i to sprawi, że stanie się bezsprzecznie wielkim piłkarzem. Pod wieloma względami jego warunki są idealne.

„Jest częścią jednego z najlepszych klubów świata, jego trenerem jest Sir Alex Ferguson, ale nadal jest blisko przyjaciół i rodziny” – powiedział Weir.

Sir Alex Ferguson wierzy, że Rooney będzie się dalej rozwijał.

Sir Alex„Nie martwię się o niego, ponieważ zawsze wywiązywał się z powierzonych mu obowiązków, spełniał moje oczekiwania. Nie martwiłem się też jak Rooney będzie grał po odejściu Ronaldo. Teraz jesteśmy inną drużyną. Ronaldo był trochę za wolny w akcjach defensywnych, co oczywiście możemy mu wybaczyć, bo dawał w zamian dużo więcej. Obecnie jesteśmy bardziej zwarci, mamy w klubie takie talenty jak Darren Fletcher, Nani czy Rooney, którzy ciągle się rozwijają i ich gra dojrzewa.”

Sir Alex Ferguson

W swoim klubie Wayne Rooney jest często numerem jeden, to na nim polegamy najbardziej, jako na zawodniku najbardziej rozwiniętym, najlepszym. Każdy fan United powinien być wdzięczny za takiego atakującego, i to my, kibice, powinniśmy tworzyć atmosferę, w której nie tylko bohater tego artykułu, ale każdy inny zawodnik klubu, może się rozwijać i ujawniać swoje talenty.


Oceń ten wpis:
SłabyTaki sobieŚredniDobryBardzo dobry (4 głosów, średnia: 3,50 na 5)
Loading ... Loading ...



Be social
Wykop Gwar Dodaj do zakładek CafeNews



9 komentarzy do “Wayne Rooney – w drodze do wielkości”

  1. Silvan pisze:

    Bardzo ciekawy artykuł i fajnie się go czyta, mam tylko jedno „ale”, mianowicie nie mogę się zgodzić z gloryfikowaniem przez autora nagród indywidualnych. Najważniejsze są zespołowe i jeśli o nie chodzi Wayne JUŻ jest wielki, bo zdobył najważniejsze trofea, może za wyjątkiem FA Cup, więc trudno powiedzieć że najlepsze dopiero przed nim. Co najwyżej może dorzucić FA Cup do kolekcji i ponownie sięgać po inne trofea krajowe czy też puchar Ligi Mistrzów. Osobiście specjalnie nie czekam z niecierpliwością na moment kiedy Rooney zostanie wybrany piłkarzem roku Fifa, co według mnie nie nastąpi bo Wazza nie jest takim przebojem jak Ronaldo, ani nie jest urodzonym snajperem. Ma za to inne zalety, ale nikt nie otrzymał tej nagrody za zostawianie serca na boisku, mimo że w odczuciu wielu osób właśnie za to ta nagroda powinna być przyznawana. Wayne jest jedyny w swoim rodzaju, trochę jak Cantona, ale nie będę ryzykował porównań bo jeszcze nie czas. Chcę za to podkreślić coś innego, jestem dumny z tego United ma w składzie kogoś takiego jak Wayne Rooney !.

    • Olis pisze:

      Wcale nie musimy tu mówić o gloryfikacji nagród indywidualnych, ja osobiście podpisuję się pod tym co napisałeś, że Roo już jest wielki i nie potrzebuje tych nagród jako potwierdzenia. Może raczej jako gest docenienia jego pracy ze strony świata futbolu. Z kolegą niżej też się zgadzam.

  2. pan_opticum pisze:

    Prawda. Np. Giggsy nigdy nie zdobył Złotej Piłki, ale chyba nikt nie ma wątpliwości że to zawodnik o wiele większego formatu niż taki Kaka czy Ronaldinho.

  3. manfan pisze:

    A ja sie martwie ze czego Rooneyowi zaczyna czegos brakowac. Ale Ferguson wie co robi i Wayne pokaze swoj caly potencjal bo teraz to chyba widzimy gora 50 – 70% jego mozliwosci!

  4. desdinova pisze:

    Rooney will be a legend.

    Będzie kapitanem, będzie filarem drużyny na lata, będzie legendą United dzięki swojej woli walki, determinacji, ponadprzeciętnym umiejętnościom i lojalności. Jest dla United bezcenny i na szczęście ma świadomość, że United jest bezcenne dla niego. Teraz kiedy jego żona urodziła mu syna jestem pewien że będzie dojrzewał emocjonalnie z dnia na dzień, co sprawi że będzie jeszcze lepszym zawodnikiem, a jednocześnie przybliży go to do upragnionej funkcji kapitana United, którą gdy raz zdobędzie to nie odda do końca kariery, którą w naszych barwach zakończy.

    There is only one Wazza.

    GLORY MAN UNITED!

    • Silvan pisze:

      Żeby tylko nocy nie zarywał i nie chodził na rzęsach podczas treningów :P Mam syna, wiem co mówię :D

      • desdinova pisze:

        Trzeba liczyć na Coleen ;) w zakresie zrywania się w nocy. :D

      • manfan pisze:

        No Coleen to nie Victoria Beckham, więc spokojny jestem o Rooneya i jego synka :D

      • Silvan pisze:

        Sama Coleen tak jak Victoria Beckham ma coś doczynienia z modą i dorobiła się podobno niezłej kasy jeszcze zanim poznała Wayna. Jednak Rooney to nie pantoflarz Beckham, i jeśli żona go wkurzy to zaserwuje jej minę z reklamy w której golił włosy i będzie sprawa załatwiona :D

Dodaj komentarz

Komentarze zawierające wulgaryzmy, obrażające czytelników lub właściciela bloga zostaną skasowane.
Moderacja komentarzy jest aktywna. Nie wysyłaj swojej wiadomości dwa razy.
Możesz skorzystać z następujących tagów XHTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote> <code> <em> <i> <strike> <strong>

Chcesz mieć swój własny avatar na Redlogu? Przeczytaj FAQ, to tylko kilka minut!

..