Wideo z meczu Manchester United – Tottenham Hotspur

Wideo z meczu Manchester United - Toottenham Hotspur
Tottenham Hotspur jest drużyną, która potrafi w każdych warunkach postarać się o niespodziankę. Statystyki są wręcz zaskakujące. „Koguty” z zespołami z „Wielkiej Czwórki” spotykały się w tym sezonie w ligowych rozgrywkach sześć razy – żadnego z tych meczów nie przegrały. Zaliczyły natomiast cztery remisy (1:1 z Chelsea, 0:0 i 4:4 z Arsenalem, 0:0 z United) oraz dwa zwycięstwa (2:1 z Liverpoolem i 1:0 z Chelsea). Czy „Czerwone Diabły” zdołają dzisiaj pokonać „Spurs”?

Dyskusja na forum: Manchester United – Tottenham Hotspur

Jeżeli stworzylibyśmy tabelę Premiership od sześciu kolejek, Tottenham byłby o jedno miejsce i o jeden punkt wyżej niż United. „Koguty” zaliczyły w ostatnim czasie cztery zwycięstwa (1:0 z Newcastle, 1:0 z West Hamem, 1:0 z Chelsea i 1:2 z Aston Villą), jedną porażkę (2:1 z Blackburn) i remis (1:1 z Sunderlandem). „Diabły” natomiast również czterokrotnie odnosiły zwycięstwa (2:0 z Portsmouth, 2:1 z Sunderlandem, 3:2 z Aston Villą i 2:1 z Newcastle), ale przegrywały aż dwa razy (2:0 z Fulham i 1:4 z Liverpoolem). Bilans bramkowy Manchesteru wynosi 10:8, Tottenhamu – 7:4.

Jednakże rzeczywistość jest inna. Tottenham znajduje się w środkowej części tabeli, dokładniej na dziewiątej pozycji. To i tak niezwykle dobry wynik, biorąc pod uwagę fakt, iż na początku sezonu znajdował się w okolicach strefy spadkowej. Obecnie „Koguty” mają na swoim koncie 44 punkty – o trzy więcej niż dziesiąty Manchester City, tyle samo co ósme Fulham i o jeden mniej niż siódmy West Ham. Do lidera tracą jednak aż 27 „oczek”.

A liderem jest nie kto inny jak drużyna Manchesteru United. Po potknięciu Liverpoolu, który we wtorek zremisował na własnym stadionie 4:4 z Arsenalem, i zwycięstwie 2:0 nad Portsmouth, „Czerwone Diabły” mają trzy punkty przewagi nad „The Reds”. Co więcej mają także jeden zaległy mecz do rozegrania, wyjazdowe spotkanie z Wigan, który odbędzie się 13 maja. Podopieczni sir Alexa Fergusona powracają do formy, mimo iż ostatnio zmęczenie mocno dawało się we znaki. Co prawda mogą już zapomnieć o pięciu trofeach, ale cztery są jak najbardziej możliwe.

W obecnym sezonie oba zespoły spotykały się już aż trzykrotnie. W Premier League, 13 grudnia na White Hart Lane, miał miejsce podział punktów, po tym jak padł bezbramkowy remis. Ponad miesiąc później, 24 stycznia na Old Trafford, „Koguty” musiały pożegnać się z marzeniami o zdobyciu FA Cup, kiedy to po bramkach Scholesa i Berbatowa przegrały 2:1 (gola dla gości strzelił Pavlyuchenko). Trzecie spotkanie obu zespołów miało miejsce 1 marca na Wembley, podczas finału Carling Cup. Wówczas po regulaminowym czasie gry na tablicy wyników widniało 0:0. Jednakże to „Czerwone Diabły” strzelały lepiej karne, wygrywając w nich 1:4 i sięgając po trzecie w sezonie – po KMŚ i Tarczy Wspólnoty – trofeum.

Aaron Lennon jest zawodnikiem, na którego defensywa United będzie musiała szczególnie uważać. Szybkość i technika angielskiego skrzydłowego sprawiły, że Patrice Evra miał co robić podczas finału Carling Cup. Pomocnik był także bliski strzelenia gola, ale świetną interwencją popisał się Ben Foster.

W kadrze meczowej Tottenhamu zabrakło oczywiście Fraizera Campbella, który jako piłkarz przebywający na wypożyczeniu, nie może zagrać przeciwko swojemu zespołowi. Do składu „Kogutów” powraca natomiast Jermaine Jenas, który ostatnimi czasy zmagał się z urazem. Nadal niepewny jest występ Romana Pavlyuchenki. Rosjanin również narzekał na kontuzję i nie jest pewne czy ta się nie odnowiła. Jednakże na pewno w dzisiejszym meczu, a nie wiadomo czy i nie do końca sezonu, na boisko nie wybiegnie Michael Dawson. Angielski obrońca nabawił się groźnie wyglądającego urazu kostki.

Z tego samego powodu w Manchesterze United zabraknie Gary’ego Nevillea. Weteran podczas meczu z Portsmouth opuścił boisko już w 13 minucie z powodu urazu. Anglika zastąpił John O’Shea, który także nabawił się drobnej kontuzji stawu skokowego, jednak jest już gotowy do gry. Gotowi do gry będą także Rio Ferdinand oraz Wes Brown, który wraca po długiej przerwie spowodowanej operacją stopy. Reprezentant Anglii ma już za sobą jeden mecz w rezerwach. - Wes poradził sobie dobrze. Trochę za wcześnie na wystawienie go od początku, ale dobrze, że powrócił. Mieliśmy w tym sezonie duże problemy z prawą obroną. Teraz mamy jednak do dyspozycji Wesa i Rafaela, który zaliczył udany występ przeciwko Portsmouth i to on jutro znajdzie się w wyjściowym składzie na Tottenham. – powiedział sir Alex Ferguson (źródło: mufc.pl).

Do tej pory oba zespoły spotkały się w Premiership 33-krotnie. „Diabły” wygrywały 23 mecze, Tottenham trzy. Podział punktów miał miejsce zaledwie siedem razy. Bilans bramkowy tych spotkań wynosi 56:25 na korzyść United.

Przy okazji dzisiejszego spotkania będzie miał okazję pewien niesamowity jubileusz. Ryan Giggs zagra bowiem swój 800 mecz w barwach United. Z tej okazji już dwie godziny przed meczem zapraszamy wszystkich na relację live, w której „Dzień wspomnień” z Ryanem Giggsem!

Wypowiedzi przedmeczowe

Jermaine Jenas, pomocnik Tottenhamu:

Jermaine JenasPrzed sobą mamy mecze zarówno z United jak i Liverpoolem, więc można powiedzieć, że będziemy mieć wpływ na wyścig o mistrzostwo. W końcowej fazie sezonu będziemy mieć dużo do powiedzenia. Obie konkurujące ekipy będą musiały przyznać, że przed nimi dwa ciężkie mecze z naszą drużyną.

Carrick i Berbatow (byli piłkarze Tottenhamu – przyp. Red) to klasowi piłkarze i z pewnością mają nadzieję na tytuł. Nie ma jednak mowy o tym, by dostali od nas jakieś fory. Gramy dobrze i staramy się, by tak zostało. W końcu nie jesteśmy po to, by kogoś faworyzować. Musimy skupić się na grze, gdyż walczymy o europejskie puchary. To w tej chwili jest dla nas najważniejsze – ciągnął podopieczny Redknappa.

Odkąd Michael jest w United już zdążyłem z nim kilka razy zagrać. Jesteśmy dobrymi kumplami i miło było widzieć jak w ostatnich latach wznosił mistrzowski puchar. Zawsze miło gra się przeciwko starym kolegom – oczywiście do momentu, kiedy się wygrywa.

Wszyscy wiemy, że pewna część fanów ma pretensje do Berbatowa za opuszczenie White Hart Lane. Ale widocznie to mu było potrzebne. Życzymy mu wszystkiego dobrego, ale nie koniecznie chcemy, by trafił jutro do naszej bramki – zakończył Jenas.

Jermaine Jenas

Składy obu zespołów

Manchester United:
Van der Sar, Foster, Kuszczak, Rafael, O’Shea, Brown, Ferdinand, Vidic, Evans, Evra, Ronaldo, Nani, Carrick, Scholes, Fletcher, Anderson, Giggs, Park, Berbatov, Rooney.

Tottenham Hotspur:
Gomes, Corluka, King, Woodgate, Assou-Ekotto, Huddlestone, Lennon, Jenas, Bent, Modric, Keane, Palacios, Cudicini, Bale, Zokora, Bentley, Chimbonda, O’Hara, Hutton, Defoe.

Sędzia:
Howard Webb


Relacja tekstowa

Poniżej możecie uczestniczyć w interaktywnej relacji tekstowej! Zapraszamy do komentowania meczu na żywo. Startujemy już o 16:00! Otwórz relację tekstową w okienku pop-up.


Filmiki video z najciekawszymi akcjami spotkania

Skrót spotkania

0:1 – Tottenham – Darren Bent

0:2 – Tottenham – Luka Modrić

1:2 – Manchester United – Cristiano Ronaldo

2:2 – Manchester UnitedWayne Rooney

3:2 – Manchester United – Cristiano Ronaldo

4:2 – Manchester UnitedWayne Rooney

5:2 – Manchester United – Dymitr Berbatow


Zapraszamy do dyskusji na temat meczu!


Oceń ten wpis:
SłabyTaki sobieŚredniDobryBardzo dobry (3 głosów, średnia: 4,67 na 5)
Loading ... Loading ...



Be social
Wykop Gwar Dodaj do zakładek CafeNews



32 komentarzy do “Wideo z meczu Manchester United – Tottenham Hotspur”

  1. radzio pisze:

    To może być trudny mecz, ale bądźmy dobrej myśli. Musimy to wygrać – na tym etapie nie ma miejsca na pomyłki.

  2. PaulFan pisze:

    nie będzie łatwo ale damy radę i wygramy. Go Go Man United!

  3. Pawlik pisze:

    Nie ma się co martwić na zapas. Myślę, że przed nami trudny mecz, ale wierzę i wiem, że damy radę zwyciężyć, bo wskoczyliśmy wreszcie na właściwy tor i gramy tak, jak tego się od nas wymaga. :) Mam nadzieję na 3:0 i bramkę Ryana. :D

  4. radzio pisze:

    Kurde O_o Howard Webb będzie ten mecz sędziować ;/ grrrrrrr

  5. fidain pisze:

    Dyskusja na forum: Manchestr United – Tottenham Hotspur

    „e” brakuje ;) Tak tylko zwracam uwagę

    Co do meczu to jeśli obrona zagra na 0 z tyłu to wygramy, jeśli nie to może być bardzo ciężko bo nie wierzę żebyśmy mieli z 3 bramki strzelić Kogutom. Stawiam na 1:0 dla nas chociaż wolałbym szybkie 2 bramki żeby nerwówki nie było :D

  6. Golden_Guy pisze:

    Marzy mi się dociągnięcie sezonu do końca z czystym kontem, bo United, a w szczególności VIda mają coś do udowodnienia. Z Tottenhamem na pewno zagramy ostrożnie – Modrić i Lennon są w świetnej dyspozycji, a Keane zmienił oblicze drużyny. Bez dwóch zdań to będzie pojedynek trudniejszy niż poprzednie trzy w tym sezonie, ale też ważniejszy, zważywszy na to, że z Tottenhamem spotka się jeszcze Liverpool. Do końca sezonu sześć meczów, w których trzeba zdobyć 13 punktów. Jeśli dzisiaj wygramy, ewentualne wpadki możemy zostawić na City i Arsenal.

    Bardzo mnie ciekawi czy SAF wystawi w pierwszej jedenastce dawnych Kogutów. Carricka możemy być chyba pewni, Berbatov nie tylko jest wypoczęty, ale też po ostatniej wpadce niewątpliwie pali się do gry w ogóle, a przeciw dawnym kolegom w szczególności.

    Glory, glory Man United!

    Come on you Hull! ;)

  7. Queiroz pisze:

    ciezkie spotkanie, dziwia tak niskie kursy na United:) jesli to spotkanie wygramy, powróci wiara w siebie i będziemy z utęsknieniem czekac na mecz w CL z Arsenalem, oczekując ze rozniesiemy tą, jak było widać w meczu z Poolem, cieniutką obronę:)

    • Silvan pisze:

      Obrona Arsenalu będzie bardziej kompletna w środę, niż miało to miejsce w spotkaniu z Liverpoolem podobnie jak atak bo wraca Adebayor, chociaż Robin van Persie ma nie zagrać.

      • fidain pisze:

        Zobaczymy jeszcze jak te powroty wypadną. Na mecz z poolem wracał Sagna i zawalił im 2 bramki ;)

  8. Dąb pisze:

    W ostatnim meczu Scholes i Giggs rozegrali pełne spotkanie, więc wątpliwy jest ich występ, ponieważ sir Alex pewnie będzie chciał odświeżyć skład przed meczem z Arsenalem, ale kto wie, przecież Szkot nie raz nas zaskakiwał;)
    W środku pewnie od początku będzie grał Carrick, ponieważ w spotkaniu z Portsmouth wszedł na ostatnie 15 min. Wydaje mi się, że obok niego będzie grał Fletcher, który ostatnio dobrze gra. Chciałbym, aby zagrał Anderson, ale pewnie nie wybiegnie w pierwszym składzie, ponieważ ostatnio gra dużo i może się przemęczyć. Dzisiaj nie ma w kadrze Teveza, a szkoda bo chciałbym żeby wybiegł dzisiaj obok Rooneya na boisko. W bramce pewnie będzie stał Edwin, na prawej obronie dobrze spisujący się ostatnio Rafael, dalej Rio, Vidić i Evra. Może Brown wejdzie na ostatnie 20 min, żeby sir Alex zobaczył w jakiej Anglik jest dyspozycji.
    Mecz będzie ciężki, ponieważ Tottenham ma bardzo dobrych graczy i trenera, ale z drugiej strony my też możemy pochwalić się zawodnikami i trenerem mając atut własnego boiska ;)
    Liczę na zwycięstwo :)

  9. Michał pisze:

    Super 2-0 :(

  10. Szymcio pisze:

    No i do przerwy 0:2. Rozum mówi, że tego meczu na pewno nie wygramy, serce podpowiada iż jeszcze nie wszystko stracone…

    MUFC OUR RELIGION!
    BELIEVE!!!

  11. Miszczu pisze:

    45 minut nadziei, że coś da się tu zrobić. Bo narazie to patrze jak mistrzostwo wymyka nam się z rąk na rzecz Poolu. Ech…

  12. Nalew pisze:

    No to Webb podarowal karnego…

  13. Miszczu pisze:

    Nie panikuje. Tylko fakty stwierdzałem. I wiara się opłaciła! Mamy patent na come backi z Kogutami ;]

  14. silvan pisze:

    Niesamowite ! Były w tym meczu błędy w obronie, ale może dobrze że tak się stało !. Ten głód gry, apetyt na zwycięstwo i motywacja czyli wszystko co najlepsze zrodziło się ze sportowej złości w meczu z Tottenhamem. Tak właśnie potrafi grać United !, tak grają mistrzowie ! choć tak dawno tego nie widzieliśmy !. Wierzę że ten mecz da nam kopa na resztę sezonu !. Glory Glory Man United !

    • Wiktor Marczyk pisze:

      Dawno? A comeback z Villą? Może nie tak ładny, ale to też wymagało determinacji :).

      • Silvan pisze:

        Głównie o styl mi chodzi, bo z Villą uratował nas Macheda, a sam styl pozostawiał wiele do życzenia w porównaniu do meczu z Tottenhamem. Oby to nie był chwilowy przebłysk.

  15. Bitek pisze:

    KOCHAM UNITED!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  16. Queiroz pisze:

    To jest ta drużyna, której mi brakowało! Nie tylko ilość bramek, nie tylko czas w jakich zostały zdobyte. Przede wszystkim, styl! Takiej gry mi brakowało, piękne akcje. Rooney zasługuje po tym meczu na ocenę 10, na lewym skrzydle czuje sie wyśmienicie! Również bardzo pozytywnie Berba, kilka świetnych otwierających podań, i najważniejsze, bramka.

    Czekamy na środę :)

  17. Badurka pisze:

    Ładnie. Suszarka Fergusona’ a zadziałała ;d Jak zobaczyłem mine Alex’ a po pierwszej połowie to sam sie przestraszyłem ;d Podobnie jak w zeszłym sezonie kiedy to MUFC remisował bezbramkowo do przerwy NUFC. I co? W drugiej połowie dostali 6 bramek ;d

  18. Szymcio pisze:

    Ja dostałem orgazmu, nie wiem jak Wy.

  19. Skądinykrt pisze:

    Nie widziałem meczu, wisiałem na relacji live na manusite, ale po 2 pierwszych bramkach nie żałowałem że nie oglądam całego meczu… Ale kiedy wszedłem na manusite i zobaczyłem 3:2… Jak nowonarodzony… Każdy następny gol tylko pogłębiał ekstaze… A jak tylko pomyśle o frajdzie jaką mieli kibice Poolu i jak stopniowo ją tracili… :) IN UNITED I TRUST!

  20. Piotr pisze:

    Brawo Man United! Brawo!

  21. Dinin pisze:

    Długo nasi ulubieńcy kazali nam czekać na taki popis umiejętności, oj długo. Pozostaje jedynie mieć nadzieję na następne takie pokazy umiejętności, może troszkę żal, że trzeba było stracić 2 gole by doprowadzić do takiego zakończenia.

  22. Marcinek pisze:

    Dalej niektórzy uważają,że Berbatov powinien odejść z Manchesteru ?

  23. Sayper pisze:

    Czy to nie jest ta słynna magia Old Trafford? :] Przygnębiająca pierwsza połowa, a w drugiej… ahh ;] LOVE UNITED!! WE DO!! OO UNITED WE LOVE YOU!!

  24. Nalew pisze:

    Brawa dla chlopakow :) Pelne zaangazowanie. Ronaldo po strzeleniu na 3-2 nie robil jednej z tych min, ale z calej sily wyrzucil koszulke w trybuny. To najlepiej oddaje wole walki pilkarzy MU w meczu z Tottenhamem :)

  25. Kris1908 pisze:

    To jest Manchester United. To ta drużyna, która gra do końca, która gra pięknie, która odprawia przeciwników z worem bramek, która się nie poddaje, która jest po prostu najlepsza. Cytat: „Can Manchester United score? They always score.” jest wciąż aktualny!

Dodaj komentarz

Komentarze zawierające wulgaryzmy, obrażające czytelników lub właściciela bloga zostaną skasowane.
Moderacja komentarzy jest aktywna. Nie wysyłaj swojej wiadomości dwa razy.
Możesz skorzystać z następujących tagów XHTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote> <code> <em> <i> <strike> <strong>

Chcesz mieć swój własny avatar na Redlogu? Przeczytaj FAQ, to tylko kilka minut!

..