Wideo z meczu Aston Villa – Manchester United

Witam serdecznie wszystkich kibiców Manchesteru United i zapraszam na relację z wyjazdowego meczu,w którym Aston Villa podejmie na swoim stadionie „Diabły”. Dzisiejsi przeciwnicy zajmują obecnie 5. miejsce w tabeli tracąc zaledwie jeden punkt do znajdującego się na trzecim miejscu United.
Aston Villa nie należy do łatwych przeciwników. Świadczyć może o tym m.in. fakt, że podczas gdy United wygrywało 5:0 z Stoke City, „The Villans” pokonywali w wyjazdowym meczu Arsenal Londyn 0:2. Trzeba przyznać, iż „Czerwonym Diabłom” bardzo dobrze gra się na Villa Park – wygrali 11 z 16 spotkań, tym samym ustanawiając rekord. W 5 z 6 ostatnich wyjazdowych meczów z Aston Villa, podopieczni Alexa Fergusona zachowywali czyste konto. Aż prosi się, żeby dodać także, iż gol Gabriela Agbonlahora w zeszłym sezonie był pierwszym zdobytym na własnym terenie przez „The Villans” w ligowym meczu z „Diabłami” od 6 lat!
W przekroju historycznym również górą goście. Do tej pory rozegrano 169 spotkań, z których 86 zakończyło się zwycięstwem United, 48 razy zwyciężała Aston Villa, a w 35 spotkaniach odnotowano remis. Bilans bramkowy wynosi 307:228. Jak dotąd w lidze zespoły spotykały się 150 razy: 74 mecze wygrało United, 42-krotnie rywale, a 34 razy padł remis. Bilans bramkowy to 269:202.
Defensywa United szczególnie uważać powinna na wspomnianego wcześniej Gabriela Agbonlahora. Napastnik ten ma już na koncie 7 bramek i tym samym zajmuje 4 miejsce w tabeli strzelców obecnego sezonu Premiership, ustępując jedynie takim zawodnikom jak Nicolas Anelka (12 trafień), Cristiano Ronaldo (8) i Amr Zaki (8). Co więcej 22-latek zagrał dobre spotkanie w reprezentacji Anglii, w środowym meczu z Niemcami.
Wypowiedzi przedmeczowe
Swoją opinie na temat meczu jako pierwszy wyraził Michael Carrick:
Aston Villa jest w stanie namieszać w tabeli. Mają w składzie bardzo dobrych piłkarzy, w tym paru młodych graczy z zapasem energii i entuzjazmem. – powiedział 27-latek dla Manchester Evening News.
Po ostatniej wygranej z Arsenalem na pewno będą w gazie, ale jeśli zagramy tak jak potrafimy i wyjdziemy z pewnością siebie to powinniśmy wygrać.
Wiemy jaki jest nasz cel i czego się od nas wymaga. Najważniejsze mecze wciąż przed nami, jednak nadchodzą coraz szybciej, ale mamy tak silny skład, że poradzimy sobie z tym wyzwaniem. Do końcowych rozstrzygnięć jeszcze daleko, nic nie jest stracone i jestem pewien, że to my będziemy się cieszyć na koniec sezonu – zakończył optymistycznie środkowy pomocnik Czerwonych Diabłów.
Michael Carrick
Głos przed meczem zabrał także weteran United, Ryan Giggs:
Wygrana w sobotnim meczu jest dla nas bardzo ważna. Nie możemy popełnić więcej błędów, bo spowoduje to, że powiększymy naszą stratę do Chelsea i Liverpoolu. – powiedział Giggs dla ManUtd.com.
Ten wynik nie był zaskoczeniem, bo wszyscy wiemy jak mocny jest ten zespół. – odpowiedział Giggs na wzmiankę o wyjazdowym zwycięstwie Aston Villi nad Arsenalem.
Posiadają świetnych piłkarzy i mają bardzo duże możliwości. Z resztą nie przez przypadek od paru sezonów utrzymują się w ścisłej czołówce.
Latem dołączyło do klubu paru nowych piłkarzy, co poprawiło ich jakość gry. Mają bardzo niebezpiecznych zawodników, szczególnie w linii napadu – Agbonlahor, Carew, Young. – zakończył Giggs.
Na temat dzisiejszego spotkania wypowiedzieli się także zawodnik Aston Villi, Gareth Barry i boss zespołu, Martin O’Neill.
Nie ma w kalendarzu meczów na Villa Park ważniejszego spotkania niż to z Manchesterem United. To jeden z najlepszych klubów w Europie, mają wspaniałą historię i managera. Przemawia za tym ilość pucharów zebrana w ich gablotach. – powiedział Barry.
Dawno nie wygraliśmy z United na Villa Park, więc czas najwyższy to zmienić, pokonanie takiej drużyny doda nam pewności siebie. Wierzę, że tak się stanie – zakończył.
Gareth Barry
Są to tylko słowa, ale myślę, że forma, jaką prezentujemy w ostatnim czasie, pozwala nam wierzyć w sukces – powiedział O’Neill dla Birmingham Mail zaraz po meczu z Arsenalem.
Potrafiliśmy pojechać na Emirates i zagrać tam dobry, ofensywny futbol.
Każdy zagrał bardzo dobre spotkanie i należy to kontynuować, nie możemy się załamywać po niewykorzystanych sytuacjach. Myślę, że była to zasadnicza różnica pomiędzy tym meczem, a pierwszą połową w spotkaniu z Newcastle United.
Piłkarze wierzyli w to, że trafią do bramki przeciwnika. Stwarzali dogodne do tego sytuację i byli przekonani, że to co robią jest słuszne i przyniesie oczekiwany efekt.
Rezultat jaki uzyskaliśmy jest naprawdę świetny. Pokazaliśmy kawał dobrego futbolu i z pewnością pomoże to piłkarzom, by uwierzyli w siebie.
Od początku do końca graliśmy na sto procent swoich możliwości. Spotkanie toczyło się w zawrotnym tempie.
Bardzo ważne jest to, że do tego meczu przystępowaliśmy po dwóch bardzo rozczarowujących występach (z Newcastle i Middlesbrough), w których powinniśmy zainkasować punkty – kontynuuje.
Myślę, że chęć wygrania i determinacja była widoczna od pierwszej minuty spotkania.
Co piłkarze zrobią w kolejnym meczu? Po prostu znów zagrają tak samo. Będzie to dla nas bardzo ważne – zakończył O’Neill.
Martin O’Neill
Składy obu zespołów
Aston Villa:
Friedel – L. Young, Davies, Laursen, Reo-Coker – Sidwell, Barry, Petrov, Milner, A. Young – Agbonlahor.
Ławka rezerwowych: Guzan, Knight, Harewood, Salifou, Gardner, Shorey, Carew.
Manchester United:
Van der Sar – O’Shea, Ferdinand, Vidić, Evra – Ronaldo, Carrick, Giggs, Park – Rooney, Tevez.
Ławka rezerwowych: Kuszczak, Rafael, Evans, Anderson, Nani, Gibson, Wellbeck.
Sędzia:
Chris Foy
Filmiki video z najciekawszymi akcjami spotkania
W razie problemów z odtworzeniem filmików należy użyć przeglądarki Firefox.
14′ Okazja Ronaldo
18′ Okazja Aston Villi
37′ Strzał Ronaldo z rzutu wolnego
49′ Okazja Aston Villi i wspaniałą obrona VDS
62′ Okazja Rooneya
Zapraszamy do dyskusji na temat meczu!
Lubisz ten wpis?
Oceń ten wpis:

(5 głosów, średnia: 4,60 na 5)







Jak w tym spotkaniu Ferguson wystawi G Nevilla to smiem twierdzic ze sie juz wypalił!
Chelsea i L’pool remis:D
wygrać trzeba dziś!
i 6 pktów straty:))
Jest juz skład podany:
Van der Sar
O’Shea, Ferdinand, Vidić, Evra
Ronaldo, Carrick, Giggs, Park
Rooney, Tevez
Ławka rezersuprised.gifych:
Kuszczak
Rafael
Evans
Anderson
Nani
Gibson
Wellbeck
ma ktos hasło do drugiego kanału????
Kod dostępu: mysports.co.nr
Powiedzcie mi co Alex Ferguson robi na lawce trenerskiej?nie jest czasem zawieszony?
zawieszenie będzie obwiązywać od, któregoś tam listopada. W każdym razie nie dziś jeszcze.
Zawieszenie obowiązuje od meczu z Blackburn w CC.
i tak mowie ze 2-0 dla United bd
QRWA!!!w takiej sytuacji punkty tracic,a jakby to pięknie wyglądało,ruscy,arsenal i cioty traca punkty a my wygrywamy i odrabiamy straty,ale nie oczywiście ,pss,wszystko idzie sie QRWIĆ,Queizor jebany nie dośc ze przez niego portugalia gra biedniej niz biednie to jeszcze man united,nie no ide ide gras w pesa i rozQrwie ta pieprzona wille
uuu pięknie za tydzien gramy z man city,no to juz mamy 11 pkt straty super cudownie pieknie lalala
Najsłabsi na boisku to Tevez i O’Shea. Żal na nich patrzeć, swoją grą nie zasługują na skład MU.
Tomasz, co Ty chcesz od O’Shea? Zawalił w jednej sytuacji, ale w pozostałych spisywał się dobrze. Nie dał pograć Agbonlahorowi. Gdyby na boisku był Rafael, to Gabriel pewnie miałby większe pole do popisu. O’Shea moim zdaniem grał naprawdę nieźle i nie zasłużył na jakąkolwiek krytykę. Nie grał ani źle, ani lepiej niż reszta drużyny…
Nie mogę uwierzyć że tego nie wygraliśmy w takiej sytuacji… jest gorzej niż źle. Przestaję wierzyć że jesteśmy w stanie obronić mistrzostwo w tym roku. Pewnie przemawia przezemnie gorycz straconych punktów, ale fakt jest taki że nie potrafimy wygrywać z dobrymi drużynami w tym sezonie… i to nie jest brak szczęścia poprostu gramy słabo.
Ten mecz, to była padaka absolutna w naszym wykonaniu. 90 minut ziewałem przed tv. Czułem się, jakbym oglądał Liverpool. A Rooney nadal swoje. Seria mu minęła i leżymy. Jak on tego nie trafił?
Od bocznego obrońcy wymaga się nie tylko obrony ale także wspomagania kolegów w ataku pozycyjnym, a John jest w tym słaby. Widać także było brak zaufania do poczynań ofensywnych Irlandczyka przez kolegów z zespołu. Czy John udanie dośrodkował? Czy udanie dograł piłkę na czystą pozycję? NIE. Jedyna pozycja dla O’Shea to lewy obrońca, a to i tak w przypadku kontuzji Evry.
Co się dzieje z Roo? Co się dzieje z Tevezem? Dlaczego w poprzednim sezonie grali świetnie a teraz plątają się po boisku?
Roo był chociaż widoczny, harował w środku, na bokach, i gdyby strzelił TĘ bramkę został by bohaterem. A Carlos? Czy on w ogóle grał w tym meczu? Co się z Nim dzieje? :(
Na początku z Parkiem próbowali coś wykombinować na prawym skrzydle. Już nie narzekajmy, bo w defensywie kilka razy przydała się jego głowa. Nie było źle jak na niego.
szkoda ze nie potrafilismy strzelic bramki. szkoda ze tej bramki nie zdobyl rooney. bo z tego co sie orientuje bylaby to chyba jego 100 bramka w barwach united … czyzby znowu przyszedl okres nieskutecznosci rooneya?? co do teveza to chyba nie moze sie odnalesc w obecnej sytuacji. w sytuacji rezerwowego. moejmy nadzieje ze zdobedzie forme i bedzie gral jak nalezy ale pewnie sie z nim pozegnamy ;/
Co można powiedzieć po takim meczu jak ten wczorajszy? jeśli miał bym podsumować to w jednym słowie to najlepszym określeniem jest chyba słowo kopanina. Można też użyć takich słów jak: beznadziejna gra, brak pomysłu na akcje, fatalna skuteczność, po prostu masakra. Każde z tych określeń pasuje jak ulał i nie warto się zastanawiać które jest lepsze. Trzeba raczej pomyśleć z czego a raczej dlaczego wynikła taka sytuacja?
Od początku wiedziałem, że to będzie bardzo trudne spotkanie. Aston Villa to drużyna klasowa co pokazała wczoraj i wynik remisowy szczególnie na ich stadionie nie jest wynikiem złym. Tylko jest jedno ale. Wczoraj mieliśmy niepowtarzalną szansę odrobić straty do aż 3 głównych rywali do tytułu!. Liverpool zremisował, Chelsea zremisowała, Arsenal przegrał i co? aż się prosi o wygraną a my tymczasem zawodzimy na całej linii i nie odrabiamy właściwie nic… A pomyślmy, kiedy zdarzy się taka kolejka w której Chelsea i Liverpool zdobędą po jednym punkcie a Arsenal przegra 3-0? w tym sezonie takiej nie będzie, nie ma się co łudzić. I jeśli chcemy, a wiadomo, że chcemy obronić tytuł mistrza Anglii takie sytuacje trzeba koniecznie wykorzystywać, bo jeśli tak nie będzie to o tytuł będzie bardzo, bardzo trudno.
Teraz trochę o meczu. Tak jak napisałem na początku: kopanina. Już dawno nie oglądałem tak brzydkiego meczu z udziałem Czerwonych Diabłów jak ten wczorajszy. Zawiedli praktycznie wszyscy, oprócz Vidica który był klasą dla siebie. Mam wrażenie, że gdyby Serba nie było wczoraj na boisku teraz pisalibyśmy w newsie pod tytułem: Porażka na Villa Park, ale to zostawię już w spokoju. Strasznie zawiódł mnie Carlos Tevez. Liczyłem na jego dobry występ, na pokazanie swoich nieprzeciętnych umiejętności a tymczasem Tevez zagrał chyba najsłabszy mecz podczas pobytu na Old Trafford. Carlosowi nie wychodziło nic, podania, dryblingi, strzały? nie wiem czy takie były… zwyczajnie masakra. Co gorsza do poziomu Argentyńczyka dostosował się też Rooney. To co zrobił kilkanaście minut po rozpoczęciu drugiej połowy było katastrofalne. Do tej pory nie wiem jak można uderzając 5 metrów przed bramką posłać piłkę 10 metrów nad nią?. To było gorsze niż amatorka i nawet powszechnie wyśmiewany Rasiak strzeliłby w tej sytuacji bramkę.
Nie chcę tutaj zwalać winy na Fergusona i pisać tak jak niektórzy, że jego czas się już skończył ale mam do niego pewną pretensję. Z jakiej racji cały mecz zagrał John O’Shea? To spotkanie można było wygrać ale nie dało się tego zrobić bez wsparcia bocznych obrońców. Evra? ok, zagrał bardzo dobry mecz i w ofensywie spisywał się znakomicie, natomiast O’Shea kompletnie tam sobie nie radził. Inaczej sprawa wyglądałaby gdyby prawej strony pilnował Da Silva. To jest zawodnik który w ataku potrafi bardzo wiele. Umie podać, zagrać kombinacyjnie, uderzyć, jest lepszym zawodnikiem i uważam, że to on powinien grać od pierwszych minut. Absolutnie nie twierdzę, że jest to przyczyna porażki ale bez wątpienia z Rafaelem na boisku, o trzy punkty byłoby łatwiej.
W takiej sytuacji jaką mamy trzeba zachować spokój. Nie można mówić, że drużyna jest w wielkim kryzysie i twierdzić, że jest już po mistrzostwie bo to zwykła głupota. Trzeba być umiarkowanie zaniepokojonym bo nie można się oszukiwać, że sytuacja jest dobra. Gramy nierówno. Mieliśmy już kilka dobrych meczów jak ten na Old Trafford z Celticiem i ten sprzed kilu dni ze Stoke City. Problemem jest natomiast, że zdarzają nam się takie mecze jak spotkanie z Evertonem, Arsenalem czy to wczorajsze które było chyba najgorsze. Wystarczy „tylko” ustabilizować formę na właściwym poziomie i jesteśmy nie do zatrzymania, ale zadanie łatwe to nie będzie.
Na koniec jeszcze dwie złe informację. Kontuzja Ronaldo i mecz za tydzień z Manchesterem City. Jeśli kontuzja wyeliminuję Crisa ze spotkania z Niebieskimi to czarny sen o trzeciej porażce z rzędu z odwiecznym rywalem może się stać faktem… Pocieszające jest, że większość z nas nie wierzy chyba w sny
Dumni po zwycięstwie, wierni po porażce.
Zgodze sie z kolega i jego opseim spotkania. Ale ja mam również takie pytanko. Otóż może ktos wie co miał zrobić Tevez z arsenalem w 75 minucie i wczoraj Anderson w 80?Wpuścił ich dla zasady?Aha i Boss mówiąc że osiągneli najlepszy wynik z czwórki bo zremisowali z najlepszym zespołem to mi ece opadły. Sir Alex np w roku ubiegłym wstawal kierował i podpowiadał. W tym sezonie siedzi…i wygląda jak by nie mial pomysłu bo oczywistym jest że nie mamy 2 trenera. To mnie martwi bardzo ponieważ to nie pierwszy taki mecz a pkt uciekają. Arsenal brak szczęścia,Everton dobra gra przeciwnika a wczoraj? najlepszy wynik.Ehh.Za tydz niesamowicie kluczowy mecz. Nie mam żadnych wątpliwosci ale to pożniej. A w grudniu Sunderland i Tottenham a więc nic łątweiej. Pozdrawiam:)Come On United