Moralność transferowa…

Dimitar Berbatov
Okno transferowe powoli się zamyka, mimo to emocji w końcowej części tego ‘wyścigu szczurów’ na pewno nam nie brakuje. Manchester United finalizuje transfer Berbatova! Kilka godzin później czytamy już nieco inną informację: Ramos nie sprzeda Dimitara! Kolejne wieści: Berba w składzie Tottenhamu na pierwszy mecz ligowy! Saga transferowa daje o sobie znać i chyba każdy z nas ma jej po prostu dość. Cristiano Ronaldo wystarczająco dodał oliwy do ognia, jednak my nadal musimy z napięciem wyczekiwać rozwoju sytuacji… nie zastanawiając się nad tym czym jest i czy w ogóle istnieje pojęcie zawarte w tytule tego wpisu – moralność transferowa.

Mało tego… Media łączyły nawet gwiazdeczkę Barcelony z linią ofensywną Manchesteru. Henry w United? Idealny żart! Po tej informacji nie zdziwiłbym się nawet gdyby angielskie gazety stwierdziły, że Manchester pozyska Kung Fu Pandę. Moralność transferowa… Waszym zdaniem można na nią liczyć? Patrząc na to co się dzieję, wydaje mi się, że to właśnie pieniądze odgrywają główną rolę, ale i w tym momencie Ameryki nie odkryłem. Trudno mówić o moralności, gdy Manchester United oskarża Królewskich o „nieczystą grę transferową”, a Tottenham nas, dokładnie o to samo. To naprawdę mnie przeraża. W dzisiejszych czasach ‘materiałów’ na legendę jest jak na lekarstwo I powoli zaczynam się do tego przyzwyczajać. Dlaczego poruszyłem temat moralności transferowej? Ponieważ to obrzydliwe. Marzę o tym, by zawodnik świetnej klasy powiedział “Gra w United to moje marzenie, modlę się oto, by mieć kiedyś zaszczy zagrać na Old Trafford”. Teraz wygląda to inaczej. Klauzula odejścia, wartość kontraktu, wynagrodzenie, kosmiczne pensje… Pieniądze zabijają ducha klubu, jednak zdaję sobie sprawę z tego, że przecież bez nich nie byłoby niczego. To specyficzny absurd. Pieniądze mogą pozwolić na bycie potęgą, ale i szybko mogą zrujnować. Nic więc dziwnego, że mamy odruch wymiotny czytając nowe newsy transferowe, które niejednokrotnie wywoływały ironiczny uśmiech na mojej twarzy. Dziś liczy się sprawność i efektywność poczynań zawodnika przy kompletnej dyskwalifikacji moralności. Moralność w futbolu zmierza nieuchronnie ku inicestwieniu.

Poruszyłem dziś temat Dimitara Berbatova. Przyznam szczerze, że jestem zwolennikiem tego transferu, przy czym… gazety znów zaczynają mieszać, siać ploteczki. Tak, to kochamy najbardziej! Moralność jest w stanie „agonii”, ona w sporcie umiera. Teraz liczy się tylko to czy kasa jest odpowiednia, czy pensja będzie wysoka. Tak, wiem, ktoś może powiedzieć ‘są wyjątki’ I jeśli to rzeczywiście prawda, Bogu dzięki. Co Wy o tym sądzicie? Transfer Berbatova jest kwestią czasu, czy być może mylnym urojeniem mediów sprawiającym, że my wierni kibice, mamy trudności z zasypianiem połykając tanie nowości?

Przyznam szczerze, że jeśli Henry był na ustach mediów, na jego miejscu mógłby być każdy. Dlaczego do jasnej pogody, dziś musimy połykać plotki, kłamstwa? Dlaczego gazety bezgranicznie wymyślają bajki? Tylko dla pieniędzy? Być może. Podobnie było przy wojnie transferowej Realu Madryt z zarządem Red Devils. Po czasie okazało się, że to właśnie gazety idealnie kolorują rzeczywistość, a my naiwni kibice tak często im wierzymy, sugerujemy się informacjami podanymi na tacy. Sport nie może toczyć się w separacji od założeń moralnych i musi odbywać się w klimacie całkowitej szczerości i lojalności z zachowaniem reguł człowieczeństwa. Rozmarzyłem się, prawda? Rzeczywistość jest niezwykle brutalna, ale mimo wszystko nie chcę się z nią zgadzać. Chcę wierzyć w to, że futbol i moralność będą grały w jednym zespole. Ktoś może mi powiedzieć „Ale co Ci to da? Przecież Ty tego nie zmienisz”. Być może, ale to nie oznacza, że mam zamykać usta i o tym nie mówić – wręcz przeciwnie. Niebo sportowe jest nierealne, ale ja liczę tylko na odrobinkę moralności w mediach, w życiu sportowym, w futbolu.

Zebrało mi się na narzekanie? Tak, dosłownie. Wymiotuję tym co mnie otacza, mam dość brukowców które nie mają do nas szacunku. Być może ubzdurałem sobie durną moralność transferową, być może naiwnie narzekam, walczę w swoim umyśle z wiatrakami. Być może.

Moralność upada na coraz wygodniejsze posłania – Stanisław Jerzy Lec.


Oceń ten wpis:
SłabyTaki sobieŚredniDobryBardzo dobry (8 głosów, średnia: 4,25 na 5)
Loading ... Loading ...

Tagi:


Be social
Wykop Gwar Dodaj do zakładek CafeNews



7 komentarzy do “Moralność transferowa…”

  1. Wiktor pisze:

    Bardzo dobry tekst. Zgdzam się z MattManem w 100 procentach – w dzisiejszych czasach to pieniądze rządzą futbolem. A jeśli chodzi o sprawę Berby to polecam temat na Redcafe.net:

    http://www.redcafe.net/f9/berbatov-191191/
    8443 postów na temat Bułgara!

  2. Silvan pisze:

    Poruszyłeś ciekawy temat chociaż wcale nie łatwy. Myślę że wielką część odpowiedzialności za obecny stan rzeczy ponoszą same kluby piłkarskie które w przypadku tych największych stały się bardziej FIRMAMI trzepiącymi kasiorę. Zaryzykuję stwierdzenie że „zadyma” transferowa jaką kluby robią wokół niektórych zawoników sprzyja rozgłosowi i działa na kożyść finansową tychże klubów. Oczywiście nikt tego głośno nie przyzna bo nas fanów tzw. sagi transferowe lekko mówiąc wyprowadzają z równowagi. Tęsknię za tym co było kilka ładnych lat temu gdzie transfery odbywały się „odręki” i kluby dogadywały się po cichu za plecami prasy… jakże wtedy było pięknie. Obecna chora sytuacja transferowa wymusiła na mnie sprawdzanie ważnych i mniej ważnych newsów na oficialnych stronach klubów, większość newsów z nieoficialnych newsów trakuję jak ciekawostkę z lekkim przymrużeniem oka – nie warto tracić nerwy na pismaków…

  3. zbigniew19 pisze:

    Moralność transferowa. Dzisiaj takiego czegoś nie ma. Kluby wyznają zasadę, że w czasie okna transferowego wszystkie chwyty są dozwolone. A ci głupi dziennikarze dolewają tylko oliwy do ognia, robiąc niepotrzebne zamieszanie.

    Silvan

    Ta zadyma napewno przynosi dużo kasy gazetom, bo jeśli np. taki „The Sun” walnie tytuł „Ronaldo w Realu”, to takie wydanie sprzeda się jak świeże bułeczki. Co z tego, że nie ma to nic wspólnego z prawdą, najważniejsza jest przecież kasa:(

  4. Kula pisze:

    Marzę o tym, by zawodnik świetnej klasy powiedział “Gra w United to moje marzenie, modlę się oto, by mieć kiedyś zaszczy zagrać na Old Trafford”

    Nie dalej niż pół roku temu padły takie słowa z ust młodego niemieckiego bramkarza Rene Aldera

  5. MattMan pisze:

    Chwała mu za to.

  6. Krzesiu10 pisze:

    Pragniesz niemożliwego. To nie jest kwestia mediów i piłki nożnej, ale całego społeczeństwa. Dziś świat tak wygląda, że kłamstwo, przekręty i układy napędzają rynek. Piłka nożna jest łatwym zarobiek dla tysięcy ludzi. Piłkarze nie wychodzą na boisko dlatego, że to jest wspaniały sport, ale dlatego, że prezesi, dyrektorzy, zarząd, sponsorzy i inni wysoko postawieni działacze muszą mieć za co kupić nowy jacht, domek w górach i sportowy samochód dla dziecka. Piłka nożna to jest interes, jeden z najlepszych na tym świecie. Menadzerowie sami nakręcają media, aby wywołać szum. Im więcej polemiki o danym zdarzeniu tym większe nim zainteresowanie. C. Ronadlo tylko dlatego pozwolił stworzyć całą sagę na swój temat aby pozostać na szczycie po nieudanych mistrzostwach europy. Tranaswery wielkich klubów mają na celu zwiększenie liczby fanów, co przyniesie ogromne zyski. Gdyby nie cała fala kłamstw o footbolu zalewających nas każdego dnia wielu, dziś zagorzałych fanów, nawet nie interesowałoby się tym sportem.

  7. Dąb pisze:

    Niby ze nikogo sir Alex nie kupil, ale dolaczyli przeciez do zespolu Rafael i Fabio da Silva, (chyba) doplacone zostalo za Teveza i paru wychowankow. Jezeli juz kogos trzeba zakupic, to wolalbym Berbatova, bo Huntelar jest moim zdaniem sepem, ktorego na Old Trafford nie chcailbym widziec. Wystarczy mi ze jest juz jeden…

Dodaj komentarz

Komentarze zawierające wulgaryzmy, obrażające czytelników lub właściciela bloga zostaną skasowane.
Moderacja komentarzy jest aktywna. Nie wysyłaj swojej wiadomości dwa razy.
Możesz skorzystać z następujących tagów XHTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote> <code> <em> <i> <strike> <strong>

Chcesz mieć swój własny avatar na Redlogu? Przeczytaj FAQ, to tylko kilka minut!

..