Nie przegap
Strona główna / Manchester United / Krzyk mody piłkarskiej, czyli co przywdzieje United?

Krzyk mody piłkarskiej, czyli co przywdzieje United?

Pomimo tego, że sezon trwa w najlepsze, a my dopiero przyzwyczailiśmy się do obecnych trykotów, w sieci pojawiły się zdjęcia rzekomego domowego stroju Czerwonych Diabłów na sezon 2013/14. Koszulka z tajemniczego zdjęcia nie została jeszcze oficjalnie potwierdzona, na jakiekolwiek informacje od samego producenta musimy jeszcze zaczekać, ale możemy śmiało twierdzić, że to właśnie w tym stroju piłkarze naszego zespołu wybiegną na murawę w czasie przedsezonowego tournee. Dlaczego? Bo od kilku lat „tajniackie” zdjęcia w sieci są zwykłym wyciekiem informacji.

Reklama: Zagraj z nami na partycasino.com.

Jak co roku, projekty nowych ubrań piłkarzy United wzbudziły sporo kontrowersji i już spowodowały ogromną burzę wśród internautów. Pytanie tylko, czy stroje grają jakąkolwiek rolę? Czy faktycznie są tak złe, jak je „malują”? A może narzekanie jest normą? Na te, oraz inne pytania postaram się odpowiedzieć w tym felietonie.

Kraty są w modzie

Kiedy po raz pierwszy zobaczyłem projekt tegorocznych strojów, faktycznie nie byłem zadowolony. Zdjęcie, które wtedy wrzucono, przedstawiało wymiętą, powieszoną na wieszaku koszulkę, która przypominała bardziej repliki dla dzieci z nadmorskich bazarków, niż strój profesjonalnej drużyny piłkarskiej. Zdjęcie słabej jakości, o małej liczbie detali, nikłej kolorystyce stało się zarzewiem sporu. Mówiono wtedy, że „fuj, że ohydne, że straszne, że okropne i zabierz sprzed moich oczu”.

Najbardziej rozbawiły mnie komentarze o ceracie i obrusie, który będą zmuszeni nosić podopieczni sir Alexa. Oskarżano Nike o przedobrzenie, o fuszerkę. Stawiano jako pewnik matematyczny, że staniemy się pośmiewiskiem w Europie. Typowe biadolenie. Z czasem jednak jęk zawodu minął, ba, przerodził się w lekki powiew zadowolenia, gdy tylko producent zamieścił na swojej stronie fragmenty trykotów United w formie podpisanych zdjęć. Potwierdziło się, zakratkują nas.

Najlepsza koszulka na świecie - ever! [dop. Młody Gryzek]Gringam – bo tak nazywa się tegoroczna kolekcja – oferowała powrót do korzeni. Hucznie podkreślano jej związek z przemysłową historią miasta, co uwypuklało się np. w podpisie na wewnętrznej stronie strojów – „Forged in industry, striving for glory”, co możemy rozumieć jako „stworzony/wykuty w przemyśle, dążący do chwały”. Domówki to głęboka, krwista czerwień, czarne, dodające pewnej elegancji obramowanie szyi, logo Aon, herb klubu, wyszywany diabeł nad miejscem na nazwisko, do których dołączane są proste spodenki i klasyczne getry. To przekonało mnie całkowicie i sam zakupiłem domowy egzemplarz.

Najbardziej urzekły mnie jednak stroje wyjazdowe. Białe, z ciekawym, czerwonym dodatkiem wokół szyi i na piersi, czarny herb oraz, podobnie jak w trykocie domowym, wyszywany diabeł, do tego czarne spodenki w ledwo widoczną kratę – klasa! To jak na razie chyba najlepszy wyjazdowy strój United, jaki miałem okazję widzieć jako kibic.

Historia zatoczyła koło. Jak co roku, stroje przeszły długą drogę, od nienawiści i szyderstw znalazły swoje miejsce w sercach kibiców, a także ich szafach. Po oficjalnej prezentacji zaakceptowali je nawet najsurowsi krytycy. Można powiedzieć, że zdały egzamin.

We wszystkich infantylnych pisemkach o modzie mówi się, że krata jest bardzo modna w tym sezonie. Mam nadzieję, że trendy z salonów z odzieżą nie kierowały projektantami firmy, bo aż strach pomyśleć, co będzie, gdy modne staną się np. gwiazdki, trójkąty czy jednorożce. Trzeba jednak przyznać, że pomimo krytyki, nasze „ceraty” przyjęły się całkiem nieźle. Tak jak wspomniałem, zdążyliśmy już się przyzwyczaić i zapomnieć o kłopotach, choć wredni ludzie nie dają o sobie zapomnieć i już wrzucają zdjęcia „wstrętnych i ohydnych polówek”.

Polóweczka w modzie?

Tutaj, podobnie jak rok temu, burza trwa. Internet znów huczy od spekulacji, od wylewania żalów, mieszania z błotem Nike, gloryfikowaniem Adidasa. Do sieci znów wyciekło zdjęcie z prawdopodobną koszulką na nadchodzący sezon. Muszę przyznać, że wyłamuję się z tłumu protestujących i mogę głośno powiedzieć, że na to czekałem. Nie znamy nazwy kolekcji, nie znamy szczegółów, nie wiemy nawet, czy to prawdziwy strój. Ja wiem, że jeżeli w takich przyjdzie nam grać, takie pokocham.

Koszulka United na sezon 2013/14To co rzuca się w oczy to prostota. Na zdjęciu widzimy prostą, ale schludną koszulkę w kolorze głębokiej, krwistej czerwieni, idealnie pasującej do piłkarzy z Old Trafford. Klasyczny herb, logo Aon i… no właśnie. Kołnierzyk. Z guzikami.

I znów posypały się teksty, że fuj, że ohydne, że straszne, że okropne i zabierz sprzed moich oczu. Muszę jednak przyznać, że projekt jest bardzo dobry.
Kołnierzyk z guzikami dodaje klasy. Cenię sobie prostotę w piłkarskich trykotach, bo jak mówi klasyk, prostota to piękno. I takie są, oczywiście w mojej opinii, koszulki przedstawione na zdjęciach. Bez zbędnych fajerwerków, stonowane, klasyczne, schludne – tak mogę je opisać.

Nie wiemy nic o strojach wyjazdowych, możemy jedynie snuć wnioski, że tegoroczne wyjazdówki zamienią się w trykoty alternatywne.

Czas pokaże. Jestem przekonany, że zdjęcia w lepszej jakości przekonają do siebie krytyków. Należy zadać sobie pytanie, czy zapinany kołnierzyk nie przeszkodzi graczom United w grze na boiskach Premier Legue. Ale skoro nie przeszkadzały Francuzom czy do niedawna Anglikom, to dlaczego mają być gwoździem do naszej trumny?

Byle wygrać!

Czy stroje grają jakąkolwiek rolę? Myślę, że owszem. Dobry strój pomaga piłkarzom w grze. Odpowiedni materiał, chłodzenie, odprowadzanie potu. Mam nadzieję, że unikniemy problemu Barcelony, która musiała ważyć swoje koszulki w przerwie meczu, a rekord, bodajże Daniego Alvesa, wynosił 2 kilogramy.

Odpowiedni wzór jest też wielką frajdą dla kibiców. Zwiększa poziom integracji z zespołem, myślę, że nawet chęć oglądania piłkarzy. Przede wszystkim, jest to okazja do zarobienia ogromnej sumy pieniędzy przez klub i samego sponsora. Czy warto zmieniać strój co sezon? Odpowiem i tak, i nie. Z jednej strony trykoty zaczynają się nudzić, powszednieć. Zakup nowego to dla mnie wielkie wydarzenie, coś nowego, świeżego, co nieodzownie kojarzy się z nowym sezonem. Z drugiej jednak strony to poważny wydatek, z czego zdaje sobie na pewno sprawę producent, zacierając ręce na wieść o kolejnych profitach.

Nie unikniemy jednak spekulacji i krytyki. Nie uda się zadowolić każdego, zawsze znajdzie się ktoś, komu strój nie przypadnie do gustu. Ja jednak uważam, że póki na piersi widnieje herb Manchesteru United, domowe stroje są krwisto czerwone, a wyjazdowe nie świecą się różem, brakuje nań tandetnych wzorków i figur geometrycznych, to wszystko jest w porządku. Dobrze jest powrócić do korzeni, ale róbmy to z głową, a prostota niech będzie drogowskazem.

Mówi się, ze najlepsze stroje Nike zaprezentował w sezonie 2007/08. W pełni się z tym zgadzam. Eleganckie, odrobinę „drapieżne”, czarne wyjazdówki idealnie współgrały z czerwonymi domówkami i podwójnym paskiem przecinającym tył stroju. Uważam, ze takie zestawienie jest idealne! Oczywiście czerwony strój domowy, czarny wyjazdowy, biały alternatywny. Bez fajerwerków, ale pozbawiony sztampowości i skrajnej nudy.

Koszulka reprezentacji Niemiec Co do firm, ciężko mi się określić, ale ostatnimi czasy bliżej mi do Adidasa. Jestem fanem reprezentacji Niemiec, a jej koszulki są dla mnie fenomenalne! Proste, acz nowatorskie – złoty środek. Może czas brać z nich przykład? Ja nie narzekam, bo pokocham każdy strój United. Czerpię z ich noszenia ogromną frajdę, zwłaszcza, że zawsze sygnuję je własnym nazwiskiem. Strzelenie bramki we własnej koszulce, nawet na meczu z kumplami, to wielka radość!

Następny rok to ostatni z logiem Aon. Później na brzuchach naszych podopiecznych lśnić będzie emblemat Chevroleta (jako wielki fan motoryzacji i miłośnik brytyjskich samochodów żałuję, że nie będzie to Aston Martin). Co nas czeka? Tego nie wiemy, ale liczę, że stroje następnych sezonów rozkochają w sobie kibiców.
Poniżej zamieszczam kilka z projektów, które ujrzały światło dzienne. Które z nich podobają się Wam najbardziej? Która firma produkuje lepsze stroje? Jak wyglądałby Wasz ulubiony trykot United? Zapraszam do dyskusji w komentarzach!

Koszulka Barcelony Koszulka Chelsea Koszulka Realu Madryt

Przewiń na górę strony