Nie przegap
Strona główna / Trudne tematy / Nurkujący Young – przypadek czy problem?

Nurkujący Young – przypadek czy problem?

Wymuszanie rzutów karnych, wolnych, teatralne upadki i udawane urazy są dla mnie zawsze czymś niegodnym piłkarskiego widowiska, czymś, czego nie potrafię zaakceptować nawet w imię większego dobra. Niestety, w przeciągu niespełna dwóch tygodni United otwierało wyniki swoich spotkań za sprawą jedenastek dyktowanych za kontrowersyjne faule na Youngu.

Źle się składa, że sprawa ta wypływa prawdopodobnie w najważniejszym momencie sezonu. Źle się składa, że zmuszeni jesteśmy przyznawać wszelkiej maści „hejterom” rację – Ashley Young dwukrotnie zadrwił z kibiców, sędziów, przeciwników, upadając w sposób teatralny, rodem z najgorszych sztuk aktorskich serwowanych nam przez piłkarzy. I nie chodzi mi w tym momencie o słuszność karnych, dyktowanych dla United w meczach z QPR i Aston Villą, bo tutaj akurat obie strony dyskusji mogą swoje argumenty w miarę logiczny sposób tłumaczyć.

Najbardziej boli mnie fakt, że Young swoim zachowaniem dostarczył przeciwnikom broń, którą z okazji zbliżających się derbów Mancini i spółka na pewno wykorzystają. Do momentu tych dwóch nieszczęsnych pokazów jednego aktora, cała wojna na słowa ze strony City opierała się raczej na szukaniu dziury w całym, atakowaniu bezsensownymi argumentami czy bezsensownym Vieirą. Na wszystko błyskawicznie odpowiadał Ferguson, solidna gra United i problemy, w które rywale zza miedzy sami się pakowali.

Tym razem jednak daliśmy im solidny punkt zaczepienia w psychologicznej wojnie, czyli coś, czego bezskutecznie szukali od dłuższego już czasu. Dostrzegając powagę sytuacji, zareagował nawet sam Ferguson, który po spotkaniu z Aston Villą zabrał głos w sprawie zachowania Younga.

sir Alex FergusonNigdy nie widziałem u niego takich skłonności, nie ma takiego nawyku. Został zahaczony i starał się to wykorzystać.
Myślę, że zachował się po aktorsku, ale Clark na pewno go dotknął. Upadek był dramatyczny, przesadził, ale to prawidłowy rzut karny.

sir Alex Ferguson

Czy była to tylko chęć upomnienia piłkarza, czy może jednak próba wyprzedzenia komentarzy rywali? Prawdopodobnie jedno i drugie. Ale już sam fakt wypowiedzenia przez Fergusona tak ostrych słów pod adresem własnego zawodnika pokazuje, że również on podchodzi do sprawy bardzo poważnie.

Na koniec chciałem jeszcze wrócić do tematu powyższego artykułu. Czy nurkowanie Younga stało się dla United problemem? Czy jednak było ono kwestią przypadku, o którym za kilka kolejek nikt pamiętał nie będzie? Odpowiedź na to pytanie pozostawiam już każdemu z Was, drodzy czytelnicy.

Przewiń na górę strony