Nie przegap
Strona główna / FA Cup / 5 wniosków po meczu z Liverpoolem

5 wniosków po meczu z Liverpoolem

Manchester United w sezonie 2011/2012 zakończył swój udział w FA Cup już na IV rundzie. Porażka boli tym bardziej, że Czerwone Diabły doznały jej w meczu z największym rywalem. Ekipie Alexa Fergusona pozostaje więc walka o mistrzostwo Anglii i o zwycięstwo w Lidze Europy.

De Gea popełnia kolejny błąd1. Nie po raz pierwszy już w tym sezonie głównym tematem po przegranym spotkaniu jest David De Gea. Młody Hiszpan otrzymał szansę w meczu pucharowym, jednak znów zawiódł. Występ ten po raz kolejny potwierdził, że niezbyt doświadczony bramkarz nie jest obecnie gotowy do bycia pierwszym bramkarzem United. Przed sezonem należało się spodziewać błędów ze strony De Gei, jednak widać, że ich ilość przekracza limit cierpliwości niektórych kibiców.

2. Jednym z nielicznych pozytywów w tym spotkaniu była dobra gra Rafaela da Silvy. Młody Brazylijczyk udowodnił, zresztą już nie po raz pierwszy, że już niedługo będzie walczył o miano najlepszego prawego obrońcy. Oczywiście pod warunkiem, że zdrowie będzie mu dopisywać. Pewną i odpowiedzialną grą w obronie, a także aktywnym udziałem w akcjach ofensywnych Rafael pokazał, że to on winien być pierwszym wyborem Fergusona na tę pozycję.

Korekty Fergusona3. Przez liczne kontuzje szkoleniowiec United miał ograniczone pole manewru. Nie sposób oprzeć się jednak wrażeniu, że zmiany, które przeprowadził Szkot dobre nie były. Pod koniec spotkania Czerwone Diabły zaczęły przegrywać walkę w środku pola, a sir Alex zamiast wzmocnić ten sektor boiska, osłabił go, posyłając do boju napastnika. Możliwości nie było zbyt wiele, co nie zmienia faktu, że można było podjąć lepsze decyzje. Przesunięcie Parka do środka oraz wpuszczenie na boisko Fabio jako skrzydłowego zapewne pozwoliłoby utrzymać remis do końca spotkania. Skoro już jednak SAF koniecznie chciał wprowadzać napastnika na boisko, to powinien to być Berbatow, a nie Javier Hernandez.

4. Dymitar Berbatov… po raz kolejny musiał przyglądać się swoim kolegą z perspektywy ławki rezerwowych. Na murawę wszedł na kilka minut przed końcem spotkania. Ciężko patrzeć na tak marniejącego Bułgara na ławce, tym bardziej, że napastnik wciąż prezentuje wysoki poziom i nie miałby problemów z regularną grą w większości topowych zespołów. Nie sposób wyjaśnić, dlaczego to będący bez formy Javier Hernandez wcześniej wszedł na boisko, a nie Berbatow, który o wiele lepiej czuje się z piłką przy nodze. Co mógł wnieść czekający na piłkę snajper, kiedy zespół nie potrafił utrzymać się w jej posiadaniu?

5. Porażka w tym spotkaniu oznacza dla United koniec przygody z Pucharem Anglii, dzięki czemu zespół w pełni będzie mógł skoncentrować się na walce o dwudziesty tytuł mistrzowski. Czy zwycięstwo w lidze zrekompensuje wszystkie boleści, jakich doznali już w tym sezonie sympatycy Czerwonych Diabłów? Z pewnością nie, bo o kompromitującej porażce z rywalem zza miedzy czy blamażu w Lidze Mistrzów, jakim było odpadnięcie już w fazie grupowej, ciężko będzie po prostu tak zapomnieć.

Przewiń na górę strony