Nie przegap
Strona główna / Reprezentacje / Znów Zjednoczone Królestwo

Znów Zjednoczone Królestwo

Igrzyska ponownie łączą. Tak jak wielokrotnie gasiły już waśnie, tak teraz po raz pierwszy od 40 lat pod jedną flagą zgromadzą 4 odrębne piłkarsko od siebie kraje. Czy odrodzona reprezentacja Wielkiej Brytanii spełni pokładane w niej nadzieje i ku uciesze całego brytyjskiego narodu sięgnie po medal w tak ukochanej przez Brytyjczyków dyscyplinie?

Zaledwie kilka dni temu ogłoszono czas i miejsce rozegrania przez reprezentację Wielkiej Brytanii grupowych meczów na igrzyskach. Pierwsze ze spotkań odbędzie się 26 lipca na Old Trafford. Kolejne starcie odbędzie się już 29 lipca w Londynie – nie jednak na Stadionie Olimpijskim, a na Wembley. Fazę grupową Brytyjczycy zamkną 1 sierpnia meczem w Cardiff. Znając dane oficjalne, pora zastanowić się, jak wszystko wyglądać będzie w praktyce.

Trochę historii

Ostatni mecz reprezentacja Wielkiej Brytanii rozegrała w 1971 roku, wygrywając na Wembley 1:0 z Bułgarią. Ostatni ich jednak mecz na oficjalnej imprezie miał miejsce 51 lat temu, kiedy 1 września 1960 we włoskim Grosseto Brytyjczycy pokonali na pożegnanie z rzymskimi igrzyskami reprezentację Chin 3:2. Fakt, że gole zdobywali wówczas zawodnicy takich klubów jak Tooting & Mitcham United (aktualnie Ryman Isthmian League, 7. angielska klasa rozgrywkowa) czy Walthamstow Avenue (aktualnie nie istnieje, wcześniej Ryman Isthmian League) dobrze obrazuje poziom tamtego zespołu.

Igrzyska Olimpijskie 1948Historia brytyjskiej piłki olimpijskiej obfitowała jednak w sukcesy – już za pierwszym swoim podejściem, w 1908 roku w Londynie Brytyjczycy świętowali zdobycie złotego medalu. Tytuł ten obronili 4 lata później w Sztokholmie. Zwycięską serię przerwała I wojna światowa – po jej zakończeniu, jedynym, na co było stać reprezentantów Zjednoczonego Królestwa był sam udział w turnieju olimpijskim w Antwerpii. W Belgii sensacyjnie odpadli bowiem w pierwszej rundzie z Norwegami, którzy już na następnym szczeblu drabinki polegli czterema bramkami z późniejszym finalistą, Czechosłowacją. Blisko kolejnego medalu było w 1948 roku – wtedy jednak, nawet ściany nie pomogły gospodarzom w zwycięstwie w meczu o 3. miejsce.

Warto wspomnieć jeszcze o jednym udziale (z 9 dotychczasowych) brytyjskiej kadry. W 1900 roku do Paryża zaproszono trzy reprezentacje – angielską, francuską i belgijską, by zaprezentować piłkę nożną będącą wówczas dyscypliną pokazową. Wszystkie związki piłkarskie oddelegowały na igrzyska krajowe kluby – w przypadku Wielkiej Brytanii reprezentantem był Upton Park (nie mający wbrew pozorom nic wspólnego z dzisiejszym West Hamem). Angielski klub wygrał swój jedyny mecz 4:0 i zapewnił sobie triumf w rozgrywkach. Choć medale nie zawisły na szyjach triumfatorów, warto dodać, że obecnie uznaje się tamten turniej jako oficjalny i w klasyfikacji medalowej MKOlu liczony jest jako złoty medal dla Wielkiej Brytanii.

Only for English?

Jak wyglądać będzie reprezentacja Wielkiej Brytanii na igrzyskach olimpijskich? Eksperci z wszystkich 4 krajów królestwa głowią się nad tym od kilkunastu miesięcy. Nawet ich porozumienie sprzed dwóch lat, które uczyniło reprezentację Wielkiej Brytanii reprezentacją Anglii pod brytyjskim szyldem zostało zakwestionowane przez BKOl, uważający takie rozwiązanie za przejaw dyskryminacji.

Stuart PearceTakich problemów nie było ze stanowiskiem selekcjonera reprezentacji. Nie został nim, jak swego czasu było mówione, sir Alex Ferguson (który nawiązałby tym samym do poprzednich londyńskich igrzysk w 1948 roku, kiedy to selekcjonerem był sir Matt Busby, kierujący już także Manchesterem United), lecz obecny opiekun angielskiej reprezentacji U-21, Stuart Pearce. Ciężkie zadanie stoi przed byłym reprezentantem Anglii – uskładanie sensownego zespołu, który prawdopodobnie nigdy w całości ze sobą nie grał, nauczenie go odpowiednich schematów taktycznych i osiągnięcie przy tym oczekiwanego sukcesu może przerosnąć menedżera, który nie potrafił nawet mądrze ułożyć swojej reprezentacji na niedawnych Mistrzostwach Europy.

Dodatkowo sprzyjać w selekcji nie będzie też chaos na „górze”. Jedynym znanym ograniczeniem w sprawie powołań jest to identyczne dla wszystkich reprezentacji, wobec którego w 18-osobowej kadrze musi być 2 bramkarzy, a jedynie 3 zawodników może być urodzonych w 1988 roku lub wcześniej. Kolejne ograniczenia prawdopodobnie nie będą ograniczeniami pisemnymi – jeśli wkrótce nic nowego nie zostanie postanowionego, to problemem będą jedynie same chęci zawodników. Ci, którzy będą chcieli pozostać wierni klubom (tracenie okresu przygotowawczego i początku sezonu) i związkom krajowym (tylko angielska FA widzi chętnie swoich reprezentantów, problemów prawdopodobnie nie będą robić też Szkoci), odrzucą powołanie, zaś ci, którzy reprezentowanie Wielkiej Brytanii na igrzyskach uznawać będą za rzecz świętą, z pewnością bez względu na konsekwencje na turniej pojadą.

Zabawa w typowanie

Pomóżmy więc byłemu piłkarzowi Manchesteru City w doborze drużyny, pamiętając o zasadach doboru składu. Przedstawione są oto dwa warianty składu (kursywą zaznaczeni zawodnicy z pierwszego składu). Czy któryś z zespołów będzie choć trochę zbliżony do tego wybranego ostatecznie?

Najlepsi z najlepszych: Hart, Gordon; Walker, Kelly, Jones, Smalling, Baines, Gibbs; Walcott, Henderson, Cleverley, Rodwell, Wilshere, Ramsey, Bale; Sturridge, Welbeck, Carroll

Tylko Anglicy: Hart, Steele; Walker, Kelly, Jones, Smalling, Baines, Gibbs; Walcott, Henderson, Cleverley, Rodwell, Wilshere, Barkley, Oxlade-Chamberlain, Young; Sturridge, Welbeck, Carroll

Joe HartOczywiście, takie typy wymagają pełnej współpracy wyżej wymienionych zawodników z kadrą. Nie są to też jednak typy zupełnie odrealnione – brak tu prawdziwych gwiazd, jak choćby Wayne’a Rooneya. Mimo to, prezentują wystarczająco wysoki poziom, by nie przynieść wstydu swoim kibicom. Nie należy także sądzić, że to kres możliwości, jeśli chodzi o wystawienie składu – w kolejce czekają bowiem choćby Henri Lansbury, Jake Livermore, Josh McEachran czy Danny Rose. Jedynym kłopotem może być pozycja bramkarza – tutaj nie do zastąpienia jest Joe Hart, którego jednak niechętnie mogą puścić na turniej włodarze Manchesteru City.

Jak klarują się szanse reprezentacji Wielkiej Brytanii na igrzyskach? Takie warianty składu przy zastosowaniu sprawdzonej taktyki 4-5-1 pozwalają stawiać Brytyjczyków w gronie kandydatów do medalu. Ciężko typować, z kim powalczą oni o złoto, nie znając składu i podejścia rywali do tej imprezy, ale wydaje się, że jedynym zespołem równie mocnym (a może nawet mocniejszym) personalnie będą Hiszpanie. Trudno zatem wyobrazić sobie, jak wielkie rozczarowanie zapanuje na całych Wyspach Brytyjskich, gdy na Wembley młode Lwy i spółka nie sięgną nawet po medal.

Czy Stuart Pearce poprowadzi Wielką Brytanię do pierwszego od dawna sukcesu, czy podzieli los Steve’a McClarena, kojarzonego z kompromitacją w eliminacjach Euro 2008? Stawka gry, w którą wkroczył, akceptując propozycję zostania menedżerem brytyjskiej reprezentacji olimpijskiej jest ogromna. Teraz pozostaje nam czekać, jakim pokerzystą będzie Psycho

Przewiń na górę strony