Nie przegap
Strona główna / Reprezentacje / Mistrzostwa Świata 2010 – kogo będzie nam brakować?

Mistrzostwa Świata 2010 – kogo będzie nam brakować?

Mistrzostwa Świata 2010 - kogo będzie nam brakować?
Już za tydzień czeka nas, kibiców piłki nożnej, wielkie święto – Mistrzostwa Świata w Republice Południowej Afryki. Menedżerowie drużyn narodowych podjęli już decyzję co do zestawu piłkarzy, którzy wezmą udział w tym turnieju. Nierzadko były to bardzo trudne decyzje – miejsc w samolocie jest tylko 23, wielu zawodników musiało pożegnać się z nadziejami na wyjazd na mundial.

Dla jednych trenerów decydującymi czynnikami były forma i umiejętność wpasowania się w zespół, dla innych ważniejsza była reputacja. Wszystko jest już zapięte na ostatni guzik, zaś menedżerowie nie mogą już zmienić swoich wyborów. Na mistrzostwach zabraknie niektórych gwiazd, które zmuszone będą oglądać grę kolegów w domu.

Ronaldinho

Brazylii nie brakuje talentów, każdy wie, ilu uzdolnionych zawodników posiada ta nacja, ale pominięcie Ronaldinho, dwukrotnego zdobywcy nagrody dla najlepszego piłkarza świata budzi wątpliwości, zwłaszcza, że Brazylijczyk wydawał się wracać do dobrej formy, jaką prezentował w Barcelonie. Jest to zawodnik, który jednym zagraniem może zmienić losy meczu. Trener Canarinhos Dunga nie zdecydował się jednak na powołanie piłkarza. Zobaczymy po mistrzostwach, czy była to dobra decyzja.

Javier Zanetti & Esteban Cambiasso

Zeszły sezon był niezwykle udany dla obu tych zawodników. Zanetti, kapitan Nerazzurrich, poprowadził drużynę do zgarnięcia wszystkich trzech najważniejszych trofeów. Jednak najwyraźniej dla Diego Maradony nie jest to wystarczające. Podobnie rzecz ma się z Cambiasso, który także walnie przyczynił się do historycznego sukcesu Interu na arenie krajowej i międzynarodowej. Dla tego duetu Argentyńczyków zabraknie miejsca w samolocie lecącym na afrykański kontynent. Decyzje Maradony są kwestionowane nawet przez osoby mu przychylne, będzie z nich zapewne surowo rozliczony po turnieju. Osobiście wydaje mi się, że Argentyna tych mistrzostw nie zwojuje. ;)

Patrick Vieira & Samir Nasri & Karim Benzema

Nie był to udany sezon dla francuskiego pomocnika, Patricka Vieira’y. Coach Francji Raymond Domenech sugerował, że nie będzie nikogo powoływał za zasługi i słowa dotrzymał. Szansą na pokazanie się był transfer do Manchesteru City, ale, podobnie jak w Mediolanie, kontuzje nie dały mu spokoju. Vieira musi zaakceptować fakt, że, nie będąc wystarczająco sprawnym, nie zmieścił się w składzie Les Bleus.

Domenech nie znał litości tego lata. Do składu Francji na Mistrzostwa Świata nie załapali się także Samir Nasri i Karim Benzema. Wobec bogactwa w składzie Tricolores i nienajlepszego sezonu Nasriego w Arsenalu, Francuz musiał liczyć się z tym, że może go zabraknąć na tym turnieju. Na pewno będzie rozczarowany, ale ma dopiero 22 lata, więc wszystko co najlepsze przed nim.

Jeden z najbardziej gorących kąsków zeszłego lata i jeden z najbardziej utalentowanych napastników. Jeszcze rok temu, za czasów gry w Lyon’ie, uważany za podporę reprezentacji
i jeden z kluczowych graczy w przyszłości. Dwanaście miesięcy później, po transferze do Realu Madryt, Karim Benzema musi być bardzo sfrustrowany. Jak w przypadku wielu zawodników, przenosiny na Santiago Bernabeu, gdzie zajmował się głównie grzaniem krzesełek, było błędem, co można teraz powiedzieć z oczywistością. Dla francuskiego napastnika to zmarnowany sezon – zagrał w 28 spotkaniach, strzelając ledwie 8 bramek. Co najciekawsze, Benzema nie widzi swojego pierwszego sezonu w barwach Królewskich przez pryzmat porażki i nie żałuje, że odrzucił ofertę United, gdzie stałby się zapewne pierwszoplanową postacią. Domenech chyba słusznie postąpił, nie powołując piłkarza.

Ruud van Nistelrooy

Były zawodnik Manchesteru United nie pojedzie na mundial. A szkoda, bo była by to dobra okazja na przypomnienie o sobie i swoich niebanalnych umiejętnościach. Niezłe sześć miesięcy w barwach HSV Hamburg, gdzie udowodnił, że wciąż jest wspaniałym egzekutorem, nie przekonało jednak holenderskiego trenera. Holandia więc uda się na afrykański turniej bez napastnika, który może pochwalić się niesamowitą skutecznością (ponad gol na spotkanie).

Fabio Grosso & Luca Toni

Skład Włochów będzie się znacząco różnił od składu z 2006 roku, kiedy to Azzurri zdobyli mistrzostwo. Doświadczonych wyjadaczy zastępują młode talenty. Dla Marcella Lippi’ego nie ma miejsca na sentymenty. Do Afryki nie zabrał Fabio Grosso, który świetnie radził sobie na boiskach Niemiec cztery lata temu. Nie zabrał także napastnika Luca Toni’ego, który przyczynił się do zdobycia przez Włochy tytułu najlepszej drużyny świata. Będąc w tak zaawansowanym wieku, jak na piłkarza (33 lata), Toni nie ma już większych szans na udział w dużym turnieju.

Finały Mistrzostw Świata w RPA opuszczą także inne gwiazdy (głównie z powodu kontuzji), takie jak David Beckham, Michael Essien, Marcos Senna. Turniej opuścić mogą także Rio Ferdinand i Didier Drogba.

Przewiń na górę strony