Nie przegap
Strona główna / Premiership / Najładniejsza bramka 34. kolejki Premier League

Najładniejsza bramka 34. kolejki Premier League

Najładniejsza bramka 34. kolejki Premier League
Statystyki mówią wprost: średnio dwie bramki padały w każdym meczu 34. kolejki Premiership. Niewiele. Co jednak ciekawe, ponad połowę trafień można było zobaczyć na dwóch stadionach. Z kolei na czterech innych obiektach impotencją napastnicy wykazali się impotencją nie punktując ani razu. Na szczęście, przyjemnych dla oka goli nie brakło, zatem nie pozostaje mi nic innego, jak zaprosić Was do degustacji poniższych filmików.

1. Gabriel Agbonlahor (Aston Villa – Everton FC)

Bezpośrednie spotkanie drużyn walczących o prawo gry w Lidze Europejskiej w następnym sezonie musiało dostarczyć sporo emocji. Remis 2:2, który w pełni nie zadowolił żadnej z ekip wydaje się przede wszystkim korzystnym dla sąsiadów Evertonu zza miedzy – Liverpoolu FC. Pierwsze wyrównujące trafienie w meczu padło dzięki ładnej główce Gabriela Agbonlahora. Wrzutka w pole karne Jamesa Milnera po wymianie podań The Villans dotarła do angielskiego imiennika naszego skrzydłowego – Obertana – który przedłużył jej lot w kierunku dalszego słupka.

2. Danny Rose (Tottenham Hotspur – Arsenal FC)

Co tu dużo pisać? Wystarczą słowa wykrzyczane przez angielskiego komentatora. 10. minuta spotkania przeciwko Arsenalowi i potężny wolej ligowego debiutanta – Danny’ego Rose’a. Szalona radość Anglika w pełni zasłużona. Aha, Kanonierzy, podobnie jak my, odpadają z walki o mistrzostwo…

3. Wade Elliott (Hull City – Burnley FC)

Kolejna z arcyważnych potyczek klubów sąsiadujących w tabeli. Zarówno Hull, jak i Burnley potrzebowali trzech punktór, by liczyć się w walce o utrzymanie. Zwycięsko z konfrontacji wyszli goście, którzy rozbili Tygrysów 1:4. Kropkę nad i postawił Wade Elliott – rzut wolny zza linii bocznej pola karnego, „rogalik” i lob miejscowego golkipera.

4. Nedum Onuoha (Manchester City – Birmingham City) [1]

Tydzień temu dwa trafienia pochodziły z meczu Manchesteru City, dziś jest identycznie. Trudno się dziwić – gdy drużyna strzela tyle goli, z prostego prawdopodobieństwa wynika, iż któreś trafienie zasługuje na wyróżnienie. Bramka na 2:0 autorstwa Neduma Onuohy spełnia kryteria ładnej bramki. Rzut rożny, piłka spadająca niemal w geometryczny środek pola karnego, ucieczka od obrońcy i efektowny strzał szczupakiem. Fajnie.

5. Nedum Onuoha (Manchester City – Birmingham City) [2]

Następne trafienie Nigeryjczyka również jest godne pochwały. Nedum, zauważywszy, iż nie ma sensu oddawać piłki kolegom z drużyny, mija zawodnika gości, wysuwa piłkę do… No właśnie, nikt jej nie przejmuje, zatem Onuoha kontynuuje bieg i po ograniu kolejnego defensora pakuje futbolówkę do siatki.


Najładniejsza bramka 34. kolejki Premier League to:

Pokaż wyniki

Loading ... Loading ...

Przewiń na górę strony