Nie przegap
Strona główna / Premiership / Wideo z meczu Manchester United – Fulham FC

Wideo z meczu Manchester United – Fulham FC

Wideo z meczu Manchester United - Fulham FC
Ciężko znaleźć słowa, które w odpowiedni sposób opisałyby środowy mecz Manchesteru z Milanem. Fenomenalny? Rewelacyjny? Genialny? Myślę, że nawet tak pochlebne słowa brzmią za mało proporcjonalnie do tego co się wydarzyło. Wynik 4:0 na Old Trafford i 7:2 w dwumeczu mówi sam za siebie. „Czerwone Diabły” z nawiązką zrewanżowały się za niepowodzenia z przed lat i wielkim stylu awansowały do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Dziś o 14:30, w ramach 30 kolejki Premiership, United podejmą londyńskie Fulham. Ten pojedynek wzbudza wiele emocji, gdyż ekipa prowadzona przez sir Alexa Fergusona ma z „Białymi” rachunki do wyrównania.

Chodzi oczywiście o wydarzenia z grudnia ubiegłego roku. W spotkaniu rozgrywanym na Craven Cottage gospodarze nie dali najmniejszych szans gościom z Manchesteru i, ku uciesze miejscowych kibiców, rozgromili 18-sto krotnych mistrzów Anglii 3:0, stając się tym samym sprawcami jednej z największych niespodzianek bieżących rozgrywek. Po stronie „Red Devils” najwyższą notę za ten mecz otrzymał Tomasz Kuszczak. To pokazuje, jak fatalnie pokazała się reszta zespołu, która otrzymała dużo niższe oceny niż trzykrotnie pokonany bramkarz. Jedynie zwycięstwo może zmyć tą uporczywą plamę, jaką jest blamaż z przed trzech miesięcy.

Fulham, podobnie jak ich dzisiejszy przeciwnik, w środku tygodnia rozgrywało zawody w europejskich pucharach. Mianowicie klub ze stolicy Zjednoczonego Królestwa udał się do Turynu, by tam rozegrać pierwszy mecz w 1/8 finału Ligi Europejskiej z tamtejszym Juventusem. Sensacji nie było i spotkanie zakończyło się wynikiem 3:1 dla Włochów. Gol strzelony na wyjeździe przez Etuhu pozwala z optymizmem przystąpić do spotkania rewanżowego.

Po 28 ligowych potyczkach drużyna z zachodniego Londynu plasuje się na 10. pozycji w tabeli Premier League. Złożyło się na nią 10 zwycięstw, tyle samo porażek i 8 remisów. 32 gole strzelone wielkiego podziwu nie wzbudzają, pod tym względem to zaledwie 12 wynik w stawce 20 ekip, ale za to 29 goli straconych i owszem. Jest to wynik porównywalny z zespołami z góry tabeli. Powyższe statystyki pozwalają nam stwierdzić, iż team z Craven Cottage to książkowy przykład ligowego średniaka. Piłkarzom Fulham zdarzają się słabsze występy, ale generalnie podopieczni Roy’a Hodgsona spisują się bardzo dobrze, zwłaszcza w meczach na własnym boisku. Doping 25 tysięcy kibiców na tym kameralnym stadionie wyzwala w graczach „The Cottagers” dodatkowa motywację, której efekty mogliśmy zobaczyć chociażby w meczu z United. Zupełnie inaczej ma się sprawa z meczami wyjazdowymi. Mówi się, że dobry gość to taki, który nie sprawia zbytnich kłopotów gospodarzowi. Takim dobrym gościem z całą pewnością są londyńczycy. W całym sezonie tylko raz przywieźli komplet punktów z cudzego terenu. Ta sztuka udała im się na samym początku rozgrywek, podczas potyczki ze słabiutkim Portsmouth. Trudno więc liczyć na jakiś cudowny przebłysk w wykonaniu podopiecznych angielskiego trenera i urwanie jakichkolwiek punktów, rozpędzonym niczym francuskie TGV, gospodarzom.

O przebłyskach dużo mówi się na Old Trafford. Występy Parka, Naniego, czy Neville’a nie mogły pozostać niezauważone. Koreańczyk z południa przez wielu został okrzyknięty zawodnikiem meczu, a Portugalczyk z Anglikiem byli autorami ostatnich podań, które otworzyły drogę do bramki Rooney’owi. To już jednak przeszłość, nie ma co się zachwycać w nieskończoność czymś co było, tylko skupić się na teraźniejszości. „Czerwone Diabły” znają rozstrzygnięcia wczorajszych meczów z udziałem Chelsea i Arsenalu. Trudno powiedzieć, czy to uspokaja, czy raczej zwiększa presję. Tak czy inaczej należy zgarnąć komplet oczek z niżej notowaną drużyną i spokojnie przygotowywać się do konfrontacji z Liverpoolem.

Zawody rozgrywane w „Teatrze Marzeń” poprowadzi Mike Jones. Arbiter mało znany dla kibiców „Red Devils”, gdyż jak dotąd nie prowadził żadnego meczu z udziałem Manchesteru United. Pierwszy gwizdek o 14:30. Pojedynek będzie można zobaczyć na Canal + Sport 2.

Składy:
Manchester United: Van der Sar, Kuszczak, Foster, Neville, Rafael, Ferdinand, Vidic, Evans, Evra, Park, Valencia, Carrick, Scholes, Fletcher, Gibson, Obertan, Nani, Rooney, Berbatov, Diouf.
Fulham FC: Schwarzer, Zuberbuhler, Baird, Kelly, Shorey, Stoor, Konchesky, Hangeland, Hughes, Smalling, Gera, Duff, Murphy, Greening, Davies, Etuhu, Riise, Nevland, Elm, Okaka, Zamora, Marsh-Brown.


Bramki ze spotkania

1:0 Wayne Rooney

2:0 Wayne Rooney

3:0 Dymitar Berbatow

Przewiń na górę strony