Nie przegap
Strona główna / Liga Mistrzów / Prawo Zemsty: Manchester United vs. AC Milan

Prawo Zemsty: Manchester United vs. AC Milan

Sir Alex Ferguson
Zbliżający się wielkimi krokami pojedynek Manchesteru United i Milanu w Lidze Mistrzów, najbardziej prestiżowych klubowych rozgrywkach na świecie, jest sprawą bez precedensu i niesie ze sobą wiele emocji. Tym razem nie jest to zwykły mecz drużyn angielsko włoskich. Wtorkowe starcie Rossonerich z zespołem Fergusona ma kilka istotnych podtekstów.

Beckham comes back!

Wydarzeniem, które od momentu losowania jest na ustach kibiców oraz czołówkach tabloidów to powrót Davida Beckhama na Old Trafford. Becks wraca na stare śmieci jako piłkarz Milanu, mając przed sobą perspektywę zagrania ostatniego meczu w karierze w Teatrze Marzeń. Legenda Czerwonych Diabłów z pewnością liczy na miłe powitanie ze strony fanów, ale gdy sędzia zagwiżdże po raz pierwszy nie będzie mowy o żadnych sentymentach. Sam Beckham nie podgrzewa zbytnio atmosfery przed batalią o ćwierćfinał Champions League. Wręcz przeciwnie. Zapewnia o swoim przywiązaniu do macierzystego klubu i zaręcza, że w przypadku strzelenia gola w nadchodzącym dwumeczu nie będzie okazywał radości.

Byłoby wspaniale strzelić gola, ale na pewno nie celebrowałbym tego faktu. Wiem, że czasami, kiedy bierzesz udział w wielkim wydarzeniu, „wyłączasz” myślenie, dlatego nie wiesz co się może stać. Jednak mówię wam, że nie będę świętował zdobycia gola przeciwko Manchesterowi United.

Cóż.. pewien Argentyńczyk, grający w ekipie rywala zza miedzy powinien uczyć się dobrych manier i okazywania szacunku od Becksa.

Myślę, że Ferguson jest skupiony głównie na rozpracowaniu zespołu Leonardo, ale z pewną satysfakcją przyjmie fakt utarcia nosa byłemu podopiecznemu.

Czas rewanżu

Mimo, że na pierwszy plan wysuwa się wspomniany powrót Beckhama, to trzeba pamiętać, że Manchester ma niewyrównane rachunki z drużyną z Mediolanu.
Ostatni pojedynek dwóch ekip skończył się totalną katastrofą dla zespołu Fergusona. To był jeden z tych meczów, w których zabrakło determinacji, doświadczenia, pomysłu na grę i może na tym zakończmy pastwienie się nad tamtejszą postawą piłkarzy United. Osobiście wolę określenie typu „to nie był nasz dzień”. Od tego feralnego meczu minęło sporo czasu a obie jedenastki zmieniły się w znaczący sposób Pomimo tego, kibice Manchesteru nadal pamiętają upokorzenie, które spotkało ich zespół na San Siro. Czas chyba przegonić demony przeszłości i przełamać złą passę w starciach z Milanem. Szczególnie ważny będzie pierwszy mecz na stadionie Giuseppe Meazzy, w którym bramkowy remis Ferguson i spółka pewnie wzięliby w ciemno.

Transferowe telenowele

Lato już dawno za nami. Część z nas wspomina jeszcze te dwa miesiące z różnych względów. Nam – kibicom zawsze kojarzy się ono z brakiem emocji czysto piłkarskich i czekaniem na ruchy transferowe ukochanych ekip. Fanom Czerwonych Diabłów sen z powiek spędzała saga transferowa związana z najlepszym piłkarzem świata Cristiano Ronaldo. Admiratorzy talentu Portugalczyka czekali na oficjalny komunikat rzecznika prasowego Realu Madryt, okupując serwisy internetowe 24 godziny na dobę. W końcu oficjalna strona Manchesteru United podała informację, że klub zaakceptował rekordową ofertę Królewskich. W większości miejsc w stolicy Hiszpanii wybuchła euforia, pojawiła się przecież nadzieja na pierwszy od wielu lat awans Realu do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Odmienne nastroje panowały w czerwonej części Manchesteru, gdzie część kibiców nie mogła pogodzić się z odejściem największego gwiazdora zespołu.

Nie tylko na Old Trafford trwała burza związana z letnim okienkiem transferowym. Na Półwyspie Apenińskim całe Włochy żyły przejściem Kaki do.. Madrytu (gdzież by indziej?) Pół Mediolanu w jednej chwili zwątpiło w sukcesy Milanu w zbliżającym się sezonie.

Jak do tej pory czarny scenariusz nie sprawdził się w żadnym z obozów. Obie drużyny radzą sobie więcej niż przyzwoicie. Ronaldo i Kaka stanowili o sile swoich zespołów przez wiele sezonów a ich odejście było traktowane przez wielu jako koniec pewnej ery oraz początek chudych lat. Powrót do dyspozycji Ronaldinho i życiowa forma Rooneya pozwalają na jakiś czas zapomnieć kibicom o dawnych idolach.

Starcie młodości z doświadczeniem

Wszyscy pamiętamy ostatni finał Ligi Mistrzów. Manchester United kontra Barcelona, czyli.. pojedynek dwóch wielkich piłkarzy. To na Messim i Ronaldo skupiała się uwaga całego piłkarskiego świata. Gdzieś w tyle pozostawiona została rywalizacja pomiędzy trenerami obu teamów. Grający nieziemską piłkę gracze z Katalonii nie pozostawili złudzeń rywalom z deszczowej Anglii. Sir Alex Ferguson przegrał pierwsze starcie z trenerskim młokosem.

Majowy pojedynek Fergusona z Pepem nie był jednak zbyt wyrównany. Nie mamy się co oszukiwać, więcej indywidualności, które jednym zagraniem mogą odmienić losy meczu miała Blaugrana. Nie zmienia to faktu, że Guardiola mądrze zestawił jedenastkę i nie pozwolił rozwinąć skrzydeł rywalom.
Ferguson ustawił zespół z jednym napastnikiem, ale i tak został skrytykowany za zbyt śmiałą taktykę. Osobiście wolałem, żeby przegrać po ładnej walce i nie prezentować antyfutbolu a la Chelsea. Może nie do końca się to udało…

Zdaje się, że młodość ponownie zderzy się z doświadczeniem w nadchodzącym pojedynku Manchesteru z Milanem. Leonardo nie rozpoczął pracy w Mediolanie w spektakularny sposób. Przegrywał mecz za meczem i zdążył zobaczyć pod jaką presją przyszło mu pracować. Można znaleźć tu analogię do początków pracy Sir Alexa Fergusona na Old Trafford. Prasa była bezlitosna, ale sam Leonardo zamknął usta krytykom, zmieniając wkrótce oblicze Milanu. Obecnie Rossoneri grają piłkę ładną dla oka a siłą zespołu jest doświadczenie pomieszane z młodością. Dodając jeszcze szczyptę finezji w postaci nieobliczalnego Ronaldinho otrzymujemy całkiem solidny zespół, z którym nie będzie łatwo wygrać.

Mecz pod znakiem niewiadomych

Wtorkowy wieczór w Mediolanie da odpowiedź na wiele pytań i pokaże rzeczywistą siłę obu drużyn. Rywalizacja będzie toczyła się na wielu płaszczyznach, ale najważniejszy będzie oczywiście wynik meczu. Na San Siro kibice Manchesteru będą liczyć na dobry mecz, korzystny wynik i zmazanie niekorzystnego wrażenia z ostatniego pojedynku na tym obiekcie. Jeśli nie wydarzy się żadna katastrofa to powinniśmy być dobrej myśli i liczyć na wypracowanie drobnej zaliczki przed rewanżem. Niech ekipa Fergusona pokaże prawdziwie diabelskie oblicze!

Autor: Tomasz Skowron


W specjalnym wydaniu programu Cafe United dowiesz się wszystkiego o konfrontacji Manchesteru United z Milanem w Champions League i całej otoczce, która towarzyszy temu arcyważnemu spotkaniu. W odcinku odpowiemy sobie na pytania o taktykę gry obu ekip, osłabieniach kadrowych, gwiazdach zespołów, szkoleniowcach oraz wielu, wielu innych ciekawych sprawach związanych z tą rywalizacją.

Prowadzący program: MateO
Goście: Red_Devil, Bizzar

Cafe United możesz słuchać teraz również na antenie RADIOGOL!

Serdecznie zapraszamy do wyrażania swoich opinii na tematy poruszane w programie! Zachęcamy również do dzielenia się z nami swoimi sugestiami dotyczącymi uatrakcyjnienia naszych audycji oraz propozycjami tematów, które mają być poruszone w kolejnych programach!

Przewiń na górę strony